Reklama

Kard. Farell: trzeba wypracować nowe modele duszpasterstwa rodzin

2018-08-13 14:46

tł. st (KAI) / Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Celem Światowego Spotkania Rodzin będzie rozwój duszpasterstwa rodzinnego, obszernie naszkicowany w adhortacji apostolskiej papieża Franciszka „Amoris laetitia”, bowiem wzorce i metody duszpasterskie przeszłości zdają się już nie funkcjonować, w obliczu głębokich przemian społecznych – powiedział w wywiadzie dla agencji SIR kard. Kevin Farrell. Zaznaczył, że wydarzenie to nie chce w żaden sposób zmieniać doktryny na temat małżeństwa. Kierowana przez niego Dykasteria ds. Świeckich, Rodziny i Życia jest głównym organizatorem IX Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie. Przed tym wydarzeniem kard. Farrell udzielił wywiadu Lorenie Leonardi z agencji SIR.

SIR: Jakie oczekiwania wiążą się z tym spotkaniem?

- Jest wiele oczekiwań, ale podstawowym celem jest przede wszystkim rozwój duszpasterstwa rodzinnego, szeroko naszkicowanego w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Żyjemy w sytuacji skrajnego indywidualizmu, który grozi zatraceniem piękna małżeństwa i rodziny. Wzorce duszpasterskie i metody z przeszłości wydają się już nie funkcjonować, w obliczu głębokich przemian społecznych. W tej radykalnie nowej, często destabilizującej sytuacji odczuwamy jednak obowiązek przygotowania i towarzyszenia narzeczonym do małżeństwa w sposób bardziej angażujący i ciągły, jako prawdziwy „katechumenat”, zgodnie z trafnymi słowami Franciszka. Nie chodzi tylko o organizację kursów przedmałżeńskich: kwestia jest o wiele głębsza i dotyczy towarzyszenia także mężczyznom i kobietom, którzy postanawiają uczestniczyć w Bożym planie w pierwszych latach małżeństwa. W przeszłości temu trudnemu i pięknemu zadaniu poświęcały się rodziny, rodziny wielopokoleniowe, które stanowiły sieć wsparcia. Obecnie jednak ona zanikła ze względu na dezintegrację więzi lub po prostu ze względu na obiektywne trudności we wspieraniu na przykład dzieci, które ze względu na pracę muszą mieszkać daleko od miejsca swego pochodzenia.

SIR: Kontekst irlandzki jest szczególny, historia pozostawiła wiele blizn w kraju, a „klimat” jest tam niekiedy nieco burzliwy. Starczy pomyśleć tylko o niedawnym referendum dotyczącym aborcji. Jaką wartość ma spotkanie w tej konkretnej scenerii?

Reklama

- Zawsze jest to szczególnie ważny moment, aby przypomnieć i umocnić życie oraz misję rodziny. W istocie złożony klimat, o którym pani wspomina, jest niezaprzeczalny, ale zawiera w sobie ziarno odrodzenia. Nieodłączną częścią życia rodzin jest siła, by głosić światu radość, o której często będzie się mówiło w tych dniach. Będziemy głosić niestrudzenie, że rodzina jest zawsze bogactwem, bezcennym wsparciem – ze swoim szczególnym słownictwem w oparciu o gramatykę miłości – dla dobra wspólnego i życia Kościoła. Spotkanie w Dublinie będzie wielkim zgromadzeniem rodzin katolickich, które zbierają się, aby manifestować swoją wiarę i świadczyć światu - wszystkim rodzinom i wszystkim ludziom dobrej woli – radość przeżywanej Ewangelii, chociaż w prostocie i ograniczeniach swojej kondycji. Światowe Spotkanie Rodzin nie ma jakiegokolwiek zamiaru, by zmieniać doktrynę katolicką na temat małżeństwa, ale raczej ukazać jej płodność i piękno, przede wszystkim pod znakiem radości. Taki jest sens jego hasła: „Ewangelia rodziny: radość dla świata”.

SIR: Kongres Rodzin jest bogaty i dobrze skonstruowany, z ekspertami i świadectwami z całego świata, z tematyką poruszającą cały zakres kwestii, począwszy od duszpasterskiego znaczenia „Amoris laetitia” po imigrację, poprzez troskę o środowisko: rodzina jest czynnie obecna w każdym aspekcie. Czy możemy dokonać przeglądu panoramicznego?

- W sposób racjonalny i konsekwentny Kongres podejmie wszystkie dziewięć rozdziałów „Amoris laetitia”, oferując panoramę doktrynalną, pastoralną i empiryczną całej adhortacji. Głównym wątkiem trzech dni będzie formacja do małżeństwa (dalsza, bliska i następująca po zawarciu małżeństwa). Jest ona ważna nie tylko, aby zapobiegać konfliktom i problemom, ale również dlatego, że samo powołanie do sakramentu małżeństwa musi być przygotowane, wspierane i kontynuowane w czasie. Kongres i Spotkanie w Dublinie, którego punktem kulminacyjnym będzie obecność papieża Franciszka, w sposób widzialny i wysoce reprezentatywny dla całego Kościoła katolickiego pragnie być dojrzałym owocem dwóch synodów o rodzinie i nauczania duszpasterskiego papieża oferowanych w „Amoris laetitia” oraz w wielu późniejszych jego wystąpieniach, a także w dziele reformy Kurii Rzymskiej, które objęło naszą dykasterię odpowiedzialną między innymi „za duszpasterstwo młodzieży, rodziny i jej misję” (Statut, artykuł 1).

SIR: Ostatnim papieżem, który odwiedził Irlandię, był w 1979 r. św. Jan Paweł II. Kiedy Franciszek ogłosił swoją decyzję o udziale w spotkaniu, wierni irlandzcy zareagowali z wielkim entuzjazmem, tak że bilety na Mszę św. i Święto Rodzin bardzo szybko się wyczerpały. Czy pośród muzyki, świadectw i chwil autentycznego dzielenia się, rodziny prawdziwie ucieleśnią na scenie „radość dla świata”, o której mowa w temacie wybranym przez papieża na to IX Spotkanie?

- Irlandczycy mają swoje korzenie w wyjątkowo głębokiej wierze chrześcijańskiej. Kraj ten odpowiedział bardzo wielkodusznie i entuzjastycznie na przygotowanie tego wydarzenia a zwłaszcza na wiadomość o wizycie papieża. Mamy nadzieję, że dzięki spotkaniu, rodziny będą mogły zyskać bardziej intensywną świadomość swego powołania, to znaczy świadczenia radości światu, pomimo wszystkich trudności, jakie nieuchronnie napotykamy po drodze. Jesteśmy przekonani, że spojrzenie na siebie w zwierciadle i dzielenie się z innymi rodzinami tym powołaniem do radości, zapewni każdemu bardziej rodzinny styl życia, zgodnie z najbardziej autentyczną istotą chrześcijaństwa.

Rozmawiała Lorena Leonardi (SIR)

*

W trwającym od 21 do 26 sierpnia w Dublinie IX Światowym Spotkaniu Rodzin wezmą udział przedstawiciele 116 krajów świata, w tym 6 tys. dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia oraz 7 tys. wolontariuszy. Zarezerwowano 85 tys. biletów na Święto Rodzin w Croke Park Stadium 25 sierpnia wieczorem oraz pół miliona na Mszę św. końcową na Phoenix Park 26 sierpnia.

W Kongresie Rodzin, odbywającym się w dniach 22-24 sierpnia weźmie udział 37 tys. osób, reprezentujących sto krajów, w tym około 50 z regionów ubogich. Koszty ich udziału pokryły Dykasteria ds. Świeckich, Rodziny i Życia oraz archidiecezja dublińska a także inne diecezje irlandzkie.

Tagi:
wywiad rodzina Watykan

Kard. Kevin Farrell nowym kamerlingiem Kościoła

2019-02-14 13:41

pb, kg / Watykan (KAI)

Papież Franciszek mianował prefekta Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, 71-letniego amerykańskiego kardynała Kevina Farrella nowym kamerlingiem Kościoła. Jego zadaniem jest zarządzanie sprawami Stolicy Apostolskiej po śmierci lub ustąpieniu papieża do czasu wybrania jego następcy. Dotychczasowy kamerling, kard. Jean-Louis Tauran zmarł w lipcu ub.r.

Włodzimierz Rędzioch

Kevin Farrell urodził się 2 września 1947 r. w Dublinie jako drugi z czterech synów w rodzinie mówiącej po irlandzku. Jego starszy brat – Brian jest od grudnia 2002 r. sekretarzem Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Kevin w 1966 r. rozpoczął nowicjat w zgromadzeniu Legionistów Chrystusa. Ma za sobą studia na Papieskich Uniwersytetach: w Salamance oraz Gregoriańskim i Św. Tomasza z Akwinu (Angelicum) w Rzymie oraz na Uniwersytecie Notre Dame w stanie Indiana. Święcenia kapłańskie przyjął w Rzymie 24 grudnia 1978 r., po czym był duszpasterzem akademickim na Uniwersytecie Monterrey w Meksyku, gdzie prowadził też seminaria z bioetyki i etyki społecznej. Był też administratorem generalnym Legionistów, odpowiedzialnym za seminaria i szkoły we Włoszech, Hiszpanii i Irlandii. W 1984 r. został kapłanem archidiecezji waszyngtońskiej, pracując najpierw w duszpasterstwie, następnie w tamtejszej Caritas, a w latach 1989-2001 odpowiadał za finanse stołecznej archidiecezji. 28 grudnia 2001 r. Jan Paweł II mianował ks. Farrella biskupem pomocniczym archidiecezji waszyngtońskiej (sakra – 11 lutego 2002) 6 marca 2007 r. Benedykt XVI mianował go biskupem diecezji Dallas w Teksasie. 15 sierpnia 2016 r. Franciszek powołał go na prefekta nowo utworzonej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

Urząd kamerlinga jest jednym z dwóch najwyższych w Kościele (drugim jest sekretarz stanu), które nie zaprzestają działalności z chwilą śmierci lub ustąpienia papieża. W czasie "sede vacante", a więc wakatu na Stolicy św. Piotra, to on zarządza finansami i materialną własnością Kościoła.

Bardziej szczegółowo zadania i funkcje kamerlinga określają dwie konstytucje apostolskie św. Jana Pawła II: „Pastor bonus” z 1988 (o reorganizacji Kurii Rzymskiej) i „Universi dominici gregis” z 1996 r. (o wakansie na Stolicy Piotrowej). Punkt 17. tego pierwszego dokumentu wspomina, że „kamerling Świętego Kościoła Rzymskiego winien oficjalnie stwierdzić śmierć papieża” oraz „opieczętować gabinet i mieszkanie tegoż papieża”, a następnie uczynić to samo ze wszystkimi apartamentami papieskimi.

Kamerling jest też odpowiedzialny za powiadomienie o śmierci Ojca Świętego kardynała wikariusza Rzymu, który z kolei ma oficjalnie przekazać tę wiadomość ludowi Miasta. I wreszcie obejmuje w tymczasowe posiadanie Pałac Apostolski w Watykanie oraz pałace na Lateranie i w Castel Gandolfo, aby ich strzec i zarządzać nimi stosownie do potrzeb.

W wypełnianiu tych wszystkich zadań, związanych z tymczasowym kierowaniem Kościołem w czasie sede vacante, kamerlinga wspierają trzej kardynałowie asystenci (pomocniczy).

Po powołaniu nowego szefa tego urzędu składa on przysięgę wierności na ręce papieża, po czym otrzymuje od niego jako oznakę swej godności specjalne berło. Obecne, pokryte złotym aksamitem, pochodzi z czasów pontyfikatu Benedykta XV (1914-22).

W ciągu minionych 60 lat kolejnymi kamerlingami byli kardynałowie: Benedetto Aloisi Masella (w latach 1958-70), Jean Villot (1970-79), Paolo Bertoli (1979-85), Sebastiano Baggio (1985-93), Eduardo Martínez Somalo (1993-2007), Tarcisio Bertone (2007-14) i Jean-Louis Tauran (2014-18). Kard. Farrell jest pierwszym Amerykaninem piastującym to stanowisko.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komu zaufać?

2019-02-13 07:44

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 33

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ/facebook.pl
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

Nie da się żyć bez zaufania. Sytuacja, w której nikomu się nie ufa, to piekło. Oczywiście, można sobie wyobrazić skrajne okoliczności, w których nie należy ufać tym, co są obok nas. Takie sytuacje tworzone są przez systemy totalitarne, które próbują osaczyć jednostkę z każdej strony. Totalitarne niszczenie zaufania wchodzi głęboko, także w relacje małżeńskie i rodzinne. Dzisiaj coś takiego się dzieje np. w Korei Północnej. Ale nawet w takiej sytuacji, gdy drugi człowiek budzi niepewność, pozostaje Bóg. Kard. François-Xavier Nguyen Van Thuan spędził 13 lat w więzieniu w Wietnamie. Na skrawkach papieru spisywał swoje refleksje, które przetrwały, a potem zostały opublikowane w książce „Modlitwy nadziei”. To świadectwo zaufania Bogu, a w Bogu także ludziom, choć oddalonym i bezradnym wobec wietnamskiego reżimu.

Zupełnie inna sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy człowiek przechodzi na stronę zła, aby odnieść jakieś korzyści. I rzeczywiście jakiejś korzyści odnosi. Ale w perspektywie wieczności okazuje się to wybór – jak mówi Jeremiasz – „spalonego miejsca na pustyni, ziemi słonej i bezludnej”. Zasiadaniu w gronie szyderców, którzy mają władzę i pieniądze, psalmista przeciwstawia upodobanie w Prawie Pańskim. Droga występnych, choć nie wiadomo, jak byliby mocni, prędzej czy później zaginie. Sprawiedliwy zaś wyda dobre owoce w swoim czasie.

Jezus ufał Bogu Ojcu nawet wtedy, gdy umierał na krzyżu: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego”. I zmartwychwstał. I zasiadł po prawicy Ojca w niebie. Dlatego św. Paweł przekonuje, że „jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania”. Wydaje się, że dziś panuje, także w niektórych środowiskach w Kościele, swoisty horyzontalizm, tak jakby główną misją Kościoła było zaangażowanie społeczne. Tymczasem chrześcijańskie zaufanie Bogu wykracza poza doczesność i śmierć, bo dotyczy życia wiecznego. Ewangeliczny syty i zadowolony bogacz to ktoś, kto złożył nadzieję w swych dobrach, kto pojmuje swe życie jedynie w perspektywie 80-90 lat. Człowiek błogosławiony natomiast to ktoś, kto też umie i chce cieszyć się życiem, ale jeśli trzeba, umie – w imię dobra i prawdy – przyjąć cierpienie i wzgardę. Nie ucieka od krzyża za wszelką cenę, nie sprzedaje się, bo wie, że „wielka jest nagroda w niebie”. Perspektywa nieba nie przekreśla ziemskich radości, ale nadaje im inny, właściwy smak. Czyni nas wolnymi, ufającymi ludźmi w drodze ku szczęściu, które nie przemija.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wkraczając w dorosłość…

2019-02-18 11:08

ak

Naszą opowieść o oddziałach zatrzymujemy w Częstochowie – konkretnie przy parafii św. Wojciecha BM. Oddział powstał we wrześniu 2002 roku, a to oznacza, że w przyszłym roku minie 18 lat, odkąd powiedzieli pierwszy raz swoje GOTÓW!

Obecny prezes oddziału Damian Mądrzyk dzieli się z nami długoletnią historią: „Pierwszym prezesem, a zarazem założycielem oddziału był Jakub Sybis, następnie: Kamil Kowalski, Magdalena Mazik, Dariusz Walczak, Zuzanna Suliga, Bartosz Kurkowski, Piotr Mikołajczyk. Nie bez powodu zostali oni wymienieni wszyscy, gdyż każdy z nich na to zasługuje. Zostawili bowiem w oddziale jakąś cząstkę siebie, dając tym siłę i motywację do pracy w służbie Bogu, Ojczyźnie i Bliźniemu. ,,Motorami napędowymi" do działania byli i są nasi księża asystenci. Pierwszym, tym, który dał tę ‘Bożą iskrę’, był ks. Paweł Marczewski. Potem pojawił się ks. Tadeusz Zawierucha, ks. Robert Glen, ks. Piotr Molenda, a obecnie ks. Piotr Sokalski”.

Wśród inicjatyw, których się podejmują, wskazać trzeba na sprzedaż kremówek w dni w sposób szczególny związane ze św. Janem Pawłem II, czy rozprowadzanie chlebków wielkanocnych. Nade wszystko cenne jest prowadzenie tygodnika parafialnego ,,Nasz święty Wojciech", który cieszy się dużą popularnością. Przez tyle lat tak wiele się wydarzyło, że trudno to wszystko streścić w jednym artykule, to przecież niemalże 18 lat…

„Pragnę przekazać nie tylko swojemu oddziałowi, ale także i każdemu KSM-owiczowi, aby tak, jak głosi zawołanie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, przez cnotę, naukę i pracę byli gotów, mimo trudnych czasów, służyć Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie!” – w ten piękny sposób kończy swoją wypowiedź prezes Damian Mądrzyk.

Zapraszamy do śledzenia fanpage’a na Facebook’u KSM parafii św. Wojciecha w Częstochowie @KSMswWojciech, aby być na bieżąco z tym, co się u nich dzieje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem