Reklama

Arche Hotel

Ks. Duffé: w centrum godność człowieka

2018-08-18 18:14

vaticannews / Watykan (KAI)

www.salvatti.pl

W centrum wszystkiego winna znajdować się godność osoby ludzkiej i na tym Afryka, która od wieków raniona jest przez przemoc i nieodpowiedzialne wykorzystywanie jej zasobów ludzkich i naturalnych, powinna budować swoją przyszłość.

Godność osoby ludzkiej jest naprawdę szanowana tylko w jej integralnym ujęciu, kiedy jednoczy w sobie człowieka, naturę, wspólnotę i Stworzyciela – to słowa wypowiedziane przez sekretarza Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, który brał udział w spotkaniu Członków Stowarzyszenia Konferencji Biskupów Wschodniej Afryki (AMECEA).

Ks. Bruno Marie Duffé w wywiadzie dla L’Osservatore Romano wskazał, że w kontekście afrykańskim godność ta jest jednocześnie pamięcią o wspólnocie, co wyraża się poprzez kultury, wspólne życie, przeżywaną wiarę i solidarność międzyludzką, a także w nadziei dania młodym odpowiedniego wykształcenia i możliwości brania odpowiedzialności za przyszłość. Dodał, iż w tym szczególnym kontekście kulturowym integralny rozwój człowieka jawi się jako alternatywa dla pewnego rodzaju dryfowania, które rodzi się z nadużywania władzy, korupcji i skupiania się na posiadaniu.

Reklama

Sekretarz watykańskiej dykasterii zwrócił także uwagę na szczególną rolę biskupów. Z jednej strony dzielą oni problemy dnia codziennego swoich wspólnot, takie jak brak dostępu do wody pitnej, zdrowego jedzenia, edukacji, służby zdrowia, sprawiedliwości. Z drugiej zaś strony ich troską jest zachowanie równowagi między działalności społeczną a duchowym wymiarem głoszenia Ewangelii. W swej duszpasterskiej działalności stykają się również z ciągle powiększającym się podziałem między bogatymi a ubogimi, co prowadzi do przemocy, czy radykalizmów. Ich troska jest kierowana także w stronę młodego pokolenia, które wpatrzone w nowoczesne środki społecznego przekazu wykorzenia się z własnej historii i kultury.

Tagi:
Afryka

Demokratyczna Republika Konga: 13 mln ludzi głoduje

2018-11-06 21:05

pb (KAI/L’Osservatore Romano) / Kinszasa

Ponad 13 mln mieszkańców Demokratyczna Republika Konga cierpi głód. Dzieje się tak z powodu zbrojnych konfliktów w środkowej i wschodniej części tego afrykańskiego kraju. Samych głodujących dzieci jest tam 7 mln - informuje watykański dziennik „L’Osservatore Romano”.

DVIDSHUB / Foter.com / CC BY

Sytuacja może się jeszcze pogorszyć z powodu powrotu do kraju obywateli Demokratycznej Republiki Konga, którzy zostali wydaleni z sąsiedniej Angoli. 27 października kongijska Caritas doliczyła się 508 tys. ludzi, którzy przekroczyli granicę między obu krajami, a od tego czasu napływają kolejni.

Według komunikatu tamtejszej konferencji episkopatu, wiele z tych osób opowiada, że doświadczyły brutalnego pogwałcenia praw człowieka ze strony angolańskich sił porządkowych.

Na początku października władze w Luandzie zarządziły wydalenie z Angoli kongijskich migrantów zatrudnionych w nieformalnym przemyśle wydobywczym w północno-wschodniej części kraju. Po przymusowym powrocie do ojczyzny ludzie ci znaleźli się bez jakiejkolwiek pomocy.

- Tysiące dzieci, kobiet, starców, chorych, inwalidów, a także zdrowych kobiet i mężczyzn było dzień po dniu wyrzucanych na oślep, niczym zwykły towar, na kongijską ziemię, na ubogie tereny, gdzie możliwości ich przyjęcia są niewystarczające do tego, aby umożliwić im ocalenie choć minimum godności - głosi komunikat episkopatu.

Demokratyczna Republika Konga jest jednym z 51 krajów świata, w których występuje problem głodu. W sumie na świecie głodują 124 mln ludzi. Ponadto 150 mln dzieci dotkniętych jest niedożywieniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: niebawem papież podda się operacji usunicia zaćmy

2018-11-21 18:52

st (KAI) / Rzym

W Watykanie krążą pogłoski na temat operacji zaćmy, jakiej ma się poddać w najbliższym czasie Papież Franciszek. Portal il sismografo przypomina, że 29 marca, spotykając się z więźniami w zakładzie karnym Regina Coeli na Zatybrzu w Rzymie Ojciec Święty powiedział: „W moim wieku pojawia się zaćma i nie widzi się dobrze rzeczywistości. Z tego powodu w przyszłym roku powinienem poddać się operacji”.

Grzegorz Gałązka

Przewiduje się, że papież będzie musiał dwukrotnie poddać się operacji, ponieważ dotknęła go zaćma dwustronna. Oznacza to, że najpierw lekarze będą musieli usunąć upośledzenie oka bardziej dotkniętego chorobą, a po jakimiś czasie drugiego. W obydwu wypadkach będzie chodziło o wszczepienie nowej (sztucznej) soczewki. Zdaniem portalu il sismografo operacja zostanie przeprowadzona w szpitalu prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Dominikańskich Najświętszego Różańca w Rzymie, gdzie klinika okulistyczna działa od 1960 roku. Operacja trwa około 20 minut, wykonywana jest w znieczuleniu miejscowym kroplami do oczu i nie wymaga szwów, a pacjent wraca do domu po bardzo krótkim czasie. Zaćma jest chorobą na którą zapada 60 proc. osób powyżej 70 roku życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem