Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Konferencja naukowa CUD NAD WISŁĄ JAKO AKT ŁASKI KRÓLOWEJ POLSKI

2018-08-20 11:58

o. Mariusz Bigiel SJ

Archiwum

Zapraszamy na konferencję naukową CUD NAD WISŁĄ JAKO AKT ŁASKI KRÓLOWEJ POLSKI we Lwowie 8-9 IX 2018, którą objął patronatem oraz uroczyście otworzy J. E. ks. abp Mieczysław Mokrzycki, Metropolita Lwowski.

Ufamy, że konferencja stanie się milowym krokiem w obchodach 100-lecia Cudu nad Wisłą oraz przyczyni się do ukazania jedności duchowej oraz prawnej Ślubów Jana Kazmimierza oraz Jasnogórskich Ślubów Narodu, jakie ułożył świadomie nawiązując do tych pierwszych Sługa Boży Kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, nieprzypadkowo w Uroczystość św. Andrzeja Boboli 16 maja 1956 w Komańczy.

KIMŻE JEST TA, GROŹNA JAK ZBROJNE ZASTĘPY?

Przytoczmy wspomnienie Jana Pawła II:

Reklama

"Wiecie, że urodziłem się w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem.

(...) Przed chwilą nawiedziłem Radzymin miejsce szczególnie ważne w naszej historii narodowej. Ciągle żywa jest w naszych sercach pamięć o Bitwie Warszawskiej, jaka miała miejsce w tej okolicy w miesiącu sierpniu 1920 roku. Mogę spotkać jeszcze dzisiaj niektórych bohaterów tej historycznej bitwy o naszą i waszą wolność. Naszą i Europy. Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny i dlatego zostało nazwane "Cudem nad Wisłą". To zwycięstwo było poprzedzone żarliwą modlitwą narodową. Episkopat Polski zebrany na Jasnej Górze poświęcił cały naród Najświętszemu Sercu Jezusa i oddał go pod opiekę Maryi Królowej Polski. Myśl nasza kieruje się dzisiaj ku tym wszystkim, którzy pod Radzyminem i w wielu innych miejscach tej historycznej bitwy oddali swoje życie, broniąc Ojczyzny i jej zagrożonej wolności. Myślimy o żołnierzach, oficerach. Myślimy o Wodzu, o wszystkich, którym zawdzięczamy to zwycięstwo po ludzku. Wspominamy, między innymi, bohaterskiego kapłana Ignacego Skorupkę, który zginął niedaleko stąd, pod Ossowem. Dusze wszystkich poległych polecamy Miłosierdziu Bożemu.

O wielkim “Cudzie nad Wisłą” przez całe lata trwała zmowa milczenia, jak już powiedział ksiądz biskup. Na nową diecezję warszawsko-praską Opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek podtrzymywania pamięci tego wielkiego wydarzenia w dziejach naszego Narodu i całej Europy, jakie miało miejsce po wschodniej stronie Warszawy (...)

Odnośnie do upamiętnienia Cudu nad Wisłą, czyli udziału Matki Bożej Łaskawej, Królowej Polski w rozgromieniu bolszewików w 1920 należy stwierdzić, co następuje:

- obraz Matki Bożej Łaskawej wystawiony był na Placu Zamkowym wespół z relikawiami Św. Andrzeja Boboli (podówczas błogosławionego) oraz Ładysława z Gielniowa

- czuwanie w łączności i z ramienia papieża Benedykta XV prowadził Nuncjusz Achilles Ratti.

Według świadków naocznych uciekających ze strachu bolszewików (pn. jeden z oficerów przez trzy dni ze strachu ukrywał się w budzie dla dużych psów) Matka Boża nie tyle UKAZAŁA SIĘ, co NACIERAŁA NA BOLSZEWIKÓW, powodując popłoch.

Głębokie studium 12 Rozdziału Apokalipsy, który jest zilustrowany w Sanktuarium Matko Bożej Łaskawej przez Niewiastę brzemienną, obleczoną w Słońce, z wieńcem 12 gwiazd i (pół)księżycem pod stopami, wskazuje na poważne podsatwy biblijne, zawarte w Pieśni nad Pieśniami 6,10:

Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza,

piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce,

groźna jak zbrojne zastępy? (Pnp 6,10)

To właśnie rzeczona GROZA ZBROJNYCH ZASTĘPÓW nie tylko pogoniła bolszewików w 1920 roku, ale przynależy dzieciobójcom targającym się na Naród Polski.

Tagi:
zaproszenia konferencja

Biskupi chińscy na synodzie: zaprosiliśmy papieża do Chin

2018-10-16 21:12

pb (KAI/Avvenire) / Watykan

Dwaj chińscy biskupi uczestniczący w zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. młodzieży zaprosili papieża Franciszka do odwiedzenia Chin. Do Rzymu przyjechali: bp Giuseppe Guo Jincai i Giovanni Battista Yang Xiaoting. Stało się tak po raz pierwszy w historii Synodu, a możliwe było dzięki niedawnemu porozumieniu watykańsko-chińskiemu, za którego sprawą wszyscy biskupi w Chinach są obecnie w komunii z papieżem.

Grzegorz Gałązka

Chińscy hierarchowie uczestniczyli jedynie w dwóch pierwszych tygodniach obrad synodalnych. Przed powrotem do Pekinu spotkali się z chińskimi katolikami mieszkającymi w Rzymie. Odprawili dla nich Mszę św. w kościele św. Bernardyna ze Sieny. Bp Guo udzielił również wywiadu włoskiemu dziennikowi katolickiemu „Avvenire”.

Wyznał, że udział w zgromadzeniu Synodu Biskupów był dla niego łaską. – Naprawdę poczułem, że Kościół jest jedną wielką rodziną, mamy ten sam chrzest, tę samą wiarę. I choć kultury i języki są różne, jesteśmy jedno i w ten sposób jesteśmy świadkami jednego Kościoła zjednoczonego w różnorodności. Razem ze współbratem Yangiem Xiaotingiem mogliśmy się ubogacić w cierpliwym i braterskim dialogu – powiedział 50-letni hierarcha.

Ujawnił, że gdy papież Franciszek przywitał ich podczas Mszy św. na rozpoczęcie obrad Synodu, byli głęboko wzruszeni. – W tej chwili uleciało ponad 60 lat. Cierpieliśmy, czekaliśmy tyle lat, i w końcu nadeszła łaska bycia w pełnej komunii z następcą Piotra, radość z uczestnictwa w synodzie Kościoła. Czuliśmy się tak kochani i wezwani przez Pana, by świadczyć o tej samej wierze pod kierunkiem Piotra – opowiadał bp Guo.

Obaj chińscy biskupi mieszkali w Domu św. Marty, więc mieli okazję dzielić codzienność papieża, jeść w tej samej stołówce, co było dla nich „emocjonujące”. Przyjęcie przez Franciszka było dla nich wielkim wsparciem. Mieli też okazję dłużej z nim porozmawiać „jak dzieci z ojcem”. – Powiedział, że nas kocha, że kocha nasz kraj i że zawsze dużo modli się za chrześcijan w Chinach. A my mu powiedzieliśmy, że Kościół w Chinach modli się za niego. Otrzymaliśmy także jego błogosławieństwo, jak ojciec błogosławi swe dzieci. Zobaczyliśmy, jak troszczy się o każdego biskupa – podkreślił chiński hierarcha.

Dodał, że przez cały październik w każdej chińskiej parafii katolicy odmawiają różaniec „w intencjach, o które prosi Ojciec Święty”.

Dziękując za przyjęcie we Włoszech, zaprosił także biskupów i kardynałów włoskich do odwiedzania wspólnot katolickich w Chinach.

- W tych dniach zaprosiliśmy papieża Franciszka, by przyjechał do Chin. Czekamy na niego. Czas [tej podróży] zna Pan. Ale my się o to modlimy, odmawiamy różaniec, aby ta chwila szybko nadeszła. Aby to, co niemożliwe, stało się możliwe, tak jak nasza obecność tutaj – powiedział bp Guo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ks. Pawlina: mentalność młodych kształtowana jest przez memy, a nie mamy

2018-11-14 18:30

rm / Radom (KAI)

O obrazie współczesnej młodzieży mówił ks. prof. Krzysztof Pawlina podczas zakończonych dzisiaj Dni Duszpasterskich w Radomiu. - Ich mentalność kształtowana jest przez memy, a nie mamy – powiedział rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

Artur Stelmasiak

Ks. prof. Pawlina, bazując na badaniach socjologicznych mówił, że milenialsów (osoby urodzone na przełomie XX i XXI wieku) wyróżnia niebywała twórczość, pewność siebie, czy elastyczność, że nie mają żadnych kompleksów, że sieć jest ich domem, Facebook stał się centrum ich życia towarzyskiego, a Instagram stał miejscem kreowania własnego wizerunku. - Oni dorastali pod wpływem wszystkiego co jest „i” albo „e”: iPhone, iPad, iPod, e-maile, e-booki, e-faktury – mówił ks. Pawlina.

Dalej ks. Pawlina powiedział, że współczesna młodzież została wychowana przez rodziców, którzy zapewnili im wszystkie dobra. - Czują się bardzo pewni, nie dbają o to, by posiąść własność, lecz by czasowo używać. To pokolenie, które nie chce pracować, ale chce zarabiać. Nie wystarcza, że praca jest dochodowa. Ich się nie zatrudnia, można tylko z nimi współpracować. Pracodawca musi dostosować się do ich wymagań – zwrócił uwagę prelegent.

Według ks. Pawliny 30 proc. milenialsów to tzw. „ziomki”, dla których ważny jest wygląd, zaś wolny czas spędzają w galeriach handlowych, kochają kupować, ale mimo to bardzo obawiają się przyszłości. 20% młodzieży określana jest jako „domisie”. To konserwatyści, którzy szukają ładu i stabilności. Uważają, że przysięga małżeńska powinna być nierozerwalna. Cenią miłość i rodzinę.

Trzecia grupa – według ks. Pawliny – to „lajfhakerzy”, czyli „młode wilczki”. - To single, które mają wysokie poczucie własnej wartości. Wierzą, że zrobią karierę. Sami siebie traktują jako markę – powiedział prelegent.

Kolejna grupa współczesnej młodzieży określana jest jako regreci (16%). Mówią antysystemowo i antykorporacyjnie. Połowa z nich myśli, że będzie im się gorzej żyło niż ich rodzicom. Niemal 70% martwi się, co będzie jutro.

Ostatnia grupa to "hipsterzy" (12%). - Mało ich, ale ale w mediach jest ich pełno. To tzw. warszawka – "bananowe" dzieci z bogatych domów. Ponieważ dostają od rodziców dwa razy więcej kasy niż reszta młodych, łatwo im mówić, że pieniądze się nie liczą, że ważna jest kreatywność i talent. Są obywatelami świata – powiedział rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

Według niego, milenialsi nie myślą o zakładaniu rodziny i posiadaniu dzieci. - To emigracja cyfrowa, to dzieci żyjące w sieci. Autorytety instytucjonalne przestały działać, młodzi nie słuchają odgórnych nakazów. Dziś bardziej potrzebne jest towarzyszenie w ich przeżywaniu życia. Młodzi nie słuchają kazań, chcą by ktoś ich wysłuchał i zrozumiał. Nie chcą słuchać ekspertów, bo sami się uważają za ekspertów – przekonywał ks. Pawlina.

- Milenialsi nie potrzebują społecznej akceptacji, bo w dobie internetu każdy znajdzie swoją niszę. Według nich nauka Kościoła nie przystaje do współczesnego świata. W sprawach moralnych postępują według zasady „robię to, bo lubię”. Na sile przybiera proces już nie tyle selektywnego podejścia do wiary, ale komponowania swojej wiary. Pozwolę sobie dodać zdanie, które jest ryzykowane, ale ważne. Nie wystarczy dzisiaj posiąść prawdę, trzeba jeszcze wiedzieć, co z nią zrobić. To, że mamy Ewangelię, to dla młodych ludzi nic nie oznacza. Jak ją podać, żeby ona była dla nich wartością. To jest zadanie nowe – powiedział ks. Pawlina.

Z drugiej strony – kontynuował rektor - badania socjologiczne pokazują, że młodzi chcą szczęśliwej rodziny. - To może budzić optymizm, ale ci sami ludzie nie potrafią budować stabilności. To pokazuje nam niewiarygodność ich deklaracji. Tak mówimy o młodych ludziach analizując badania socjologiczne. Jaka jest Polska młodzież? Są znudzeni na samym początku swojego życia. Są zdolni do rozpraszania swojej energii. To sprawni profesjonaliści, ale dziecinnie bezradni w zakresie życiowej mądrości. Komunikują się z całym światem, ale są niezdolni do kontaktu z samym sobą. To młodość bez skrzydeł – powiedział gość Dni Duszpasterskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święto niepodległości u sióstr józefitek

2018-11-16 12:10

Z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości siostry józefitki z prowincji wrocławskiej zaprosiły swoich podopiecznych do wspólnego świętowania. Spotkanie zorganizowano w czwartek 15 listopada w Częstochowie.

Magda Nowak/Niedziela

Rozpoczęła je Msza św. odprawiona przed Cudownym Obrazem na Jasnej Górze. Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski.

Zobacz zdjęcia: Święto niepodległości u sióstr józefitek

Po południu w Kaplicy św. Józefa odbył się przegląd małych form teatralnych i piosenki patriotycznej. Wzięli w nim udział wychowankowie sióstr z Częstochowy, Wrocławia, Bolkowa, Polanicy-Zdroju oraz Wierzbic. Dzieciaki przygotowały tańce dla Niepodległej, patriotyczne piosenki, scenki teatralne. Na sam początek wystąpiły przedszkolaki z Wrocławia. Z dużym przejęciem zatańczyły Poloneza i Krakowiaka. Pięknie wyśpiewały piosenki o miłości do Ojczyzny, m.in. o tym, że „są dumne z bycia Polką i Polakiem, fajną dziewczyną i fajnym chłopakiem”. Starsi chłopcy zaśpiewali o Polsce w rytmie rap, po nich na scenę wskoczyli żołnierze z gitarami. Inna grupa oddała hołd żołnierzom wyklętym przez cały występ trzymając portrety: Inki, Łupaszki, rotmistrza Pileckiego, Zagończyka. Cały czas scena była biało-czerwona od: strojów, flag, balonów z godłem Polski, chorągiewek, kotylionów. Wszystkie występy cechowała wielka pomysłowość i ekspresja młodych artystów.

– Dziękujemy za dar niepodległości naszej Ojczyzny, za to, że jesteśmy wolni. Chcieliśmy wspólnie z naszą józeficką rodziną uczcić ten jubileusz dziękując Panu Bogu przez Maryję. A występy to wielka uczta duchowa, emocjonalna, jest dużo radości, wzruszeń, aż słów brakuje. Dzieci naprawdę rozumieją, widzimy to nie tylko na scenie, jak one się zachowują, dzieci przeżywają i jestem przekonana, że mają serca młodych patriotów – mówi s. Ezechiela Wolak, dyrektor Specjalnego Ośrodka Wychowawczego Zgromadzenia Sióstr św. Józefa w Częstochowie .

– To jest źródło naszej nadziei, kiedy dzieci i młodzież śpiewają o Polsce, wyrażają swoją miłość, potrafią o Polsce myśleć z radością, wytańczyć wolność Polski, bo naprawdę taka będzie Polska, taka będzie przyszłość, jacy będą kiedyś ci, którzy dzisiaj mają dziesięć, piętnaście lat – zaznacza bp Andrzej Przybylski.

Na zakończenie przeglądu przedstawicielom każdej placówki zostały wręczone pamiątkowe ryngrafy wykonane specjalnie na tę uroczystość. Były to kopie ryngrafu, który siostry józefitki ofiarowały dziś Matce Bożej Jasnogórskiej jako wotum wdzięczności za opiekę nad narodem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem