Reklama

Dublin: Polska delegacja przybyła dziś na Światowe Spotkanie Rodzin

2018-08-21 11:55

mp / Dublin (KAI)

Wiesław Ochotny

Oficjalna polska delegacja, której przewodniczy bp Wiesław Śmigiel przybyła dziś rano do Dublina na IX Światowe Spotkanie Rodzin, które trwa od 21 do 26 sierpnia. Weźmie w nim udział papież Franciszek, przedstawiciele rodzin z całego świata i ich duszpasterze oraz delegacje Konferencji Biskupich.

- Polska delegacja przyjeżdża z bardzo jasnym przesłaniem, że rodzina winna być „silna Bogiem” – zadeklarował bp Śmigiel zaraz po przybyciu do Dublina. - Widzimy drogę ocalenia małżeństw, tylko wówczas, gdy będą one silne Bogiem – mówi w rozmowie z KAI. Przewodniczący Rady ds. Rodziny polskiego Episkopatu dodaje, że nasza delegacja przyjechała do Dublina także po to, aby pochwalić się i podzielić doświadczeniami duszpasterstwa rodzin, które w Polsce jest rozwinięte.

Wyjaśnia, że „cały program spotkania jest ukierunkowany na duszpasterstwo rodzin, i na przygotowanie młodych do życia rodzinnego, które nie powinno ograniczać się do kursów przed ślubem, ale winno być skoncentrowane na formacji rodzin, w szczególności rodzin młodych, w pierwszych latach trwania ich małżeństwa”.

Reklama

Na czele delegacji Konferencji Episkopatu Polski na IX Światowe Spotkanie Rodzin stoi bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny, a w jej skład wchodzi ks. Przemysław Drąg, Krajowy Duszpasterz Rodzin i małżeństwo z 21 stażem z Krakowa, posiadające piątkę dzieci: Henryk Kuczaj i Marta Wierzbicka, aktywni w duszpasterstwie rodzin archidiecezji krakowskiej i Domowym Kościele. Oprócz oficjalnej delegacji do Dublina przybyło szereg małżeństw z różnych polskich diecezji a towarzyszą im duszpasterze.

Tagi:
IX Światowe Spotkanie Rodzin w Dublinie

Ewangelia rodziny: radość dla świata

2018-08-28 12:05

Ks. Paweł Rozpiątkowski
Niedziela Ogólnopolska 35/2018, str. 4-5

Światowe Spotkania Rodzin są od początku wielkim świętem radości i manifestacją nadziei. Tak było i tym razem w Dublinie, gdzie rodziny spotkały się w dniach 22-26 sierpnia br. po raz dziewiąty, niezależnie od kontekstu, w którym przyszło Kościołowi zademonstrować światu swoją niezmienną wolę troski o podstawową komórkę społeczną, którą jest rodzina, i chęć przyjścia jej z pomocą w czasach, gdy różne ideologie próbują podkopać jej fundamenty. W Irlandii było to trudniejsze, bo Kościół został tam w ostatnich latach zraniony. Kościół ma jednego wroga – jest nim grzech. Nic nie rani go bardziej niż grzech i zaniedbanie jego sług, zarówno duchownych, jak i świeckich.

vaticannews.va

W stolicy Irlandii można było zobaczyć cały Kościół. Tysiące wierzących w Chrystusa ze 116, nawet najbardziej odległych, krajów świata. W Irlandii widzieliśmy Kościół żywy, Kościół radosny. Kościół – choć wydaje się, że jego łódź przemierza przez wielką burzę dziejową – trwale ufający swemu Panu, zasłuchany w Jego słowa i mocny Jego mocą obecną w słowach: „Odwagi! Ja jestem! Nie bójcie się!”. Te słowa Mistrza szczególnie wybrzmiały właśnie w tym miejscu świata, w którym Kościół został w ostatnim czasie szczególnie mocno poraniony, a ciosy, które mu zadano i z wewnątrz, i z zewnątrz, trafiły pośrednio także w rodzinę, bo Kościół jest na świecie najpotężniejszym stróżem, obrońcą i orędownikiem jej świętości.

Politycy i liberalne media triumfalnie wspominali przed pielgrzymką niedawne irlandzkie referendum, w którym przegrało życie, i wcześniejsze, w którym dopuszczono do tzw. małżeństw osób homoseksualnych. W zapowiedziach pielgrzymki nie brakowało porównań do wizyty sprzed 40 lat św. Jana Pawła II, którego na ulicach Dublina pozdrawiały miliony Irlandczyków. Dziś były „tylko” setki tysięcy. Z nieskrywaną radością nieprzyjaciele Kościoła mówili, że został on już pokonany i pogrzebany, zapomnieli jednak, że Jego Głową jest nie Chrystus umarły i pogrzebany, ale Pan Zmartwychwstały.

Irlandzcy pasterze otwarcie wyrażali nadzieję, że Światowe Spotkanie Rodzin i przyjazd Ojca Świętego Franciszka będą jak tchnienie Ducha, który odnowi oblicze ziemi, tamtej ziemi. Nadzieję miał też cały świat kościelny, szczególnie anglosaski, który akurat tuż przed dublińskim spotkaniem znalazł się pod wyjątkowo ciężkim ostrzałem. Pierwszorzędnym celem tego ataku byli tym razem jego biskupi – pasterze.

Papież w formie

Z wyjątkowym zainteresowaniem i niepokojem wyczekiwano zatem chwili, w której na lotnisku wyląduje samolot linii Alitalia i Ojciec Święty rozpocznie swoją 36-godzinną misję. Rzecznik Watykanu zapowiadał, że Franciszek nie może się doczekać spotkania z katolickimi rodzinami. Że jest wypoczęty i w formie, aby stawić czoło wiejącym prosto w twarz szkwałom. I to było widać już na początku, gdy Franciszek postawił swoje stopy na ziemi św. Patryka. W sobotę 25 sierpnia spotkał się z przedstawicielami irlandzkich władz, z przedstawicielami ofiar nadużyć seksualnych duchownych i odwiedził kapucyński ośrodek dla bezdomnych. Głównymi punktami tego dnia były jednak spotkania z rodzinami – najpierw z małżeństwami w dublińskiej konkatedrze, a później, wieczorem, ze wszystkimi uczestnikami Światowego Spotkania Rodzin w Croke Park.

Świadectwo Franciszka

Papieskie przemówienia w tym dniu miały wyjątkowy charakter. Były raczej bliskimi świadectwami niż abstrakcyjnymi rozważaniami. Odnosiły się do konkretu życia, a sam Franciszek często sięgał do swoich osobistych doświadczeń. Wspomniał np., jak bardzo zapadł mu w pamięć – miał wtedy pięć lat – widok całujących się rodziców. Jak skutecznie nauczył go, czym jest najgłębsza małżeńska miłość. Trudno w krótkim tekście zawrzeć wszystkie wartościowe myśli Papieża, którymi podzielił się z rodzinami świata w Dublinie. Odsyłam do pełnego przemówienia na: www.niedziela.pl . Odnotujmy tylko niektóre, najbardziej konkretne wątki. – Stale zachęcam rodziców, aby jak najszybciej ochrzcili swoje dzieci, aby stały się częścią wielkiej rodziny Bożej – przekonywał o konieczności szybkiego chrztu św., zaraz po urodzeniu. – Wiele razy jesteś wściekły i masz pokusę, żeby zasnąć w innym pokoju, samotnie i w odosobnieniu. Po prostu zapukaj do drzwi i powiedz: „Przepraszam, czy mogę wejść?” – powiedział w kontekście konieczności szybkiego godzenia się w rodzinie. – Kiedy przy stole, zamiast rozmawiać w rodzinie, każdy ma telefon komórkowy, to jest „na orbicie” – zauważył w kontekście nadużywania środków technicznych. – Dziś wieczorem, zanim położycie się spać, wy, rodzice, zadajcie sobie pytanie: czy uczę moje dzieci właściwego czynienia znaku krzyża? Pomyślcie, to wasza sprawa – zachęcił Franciszek.

Idźcie „ad gentes”

To pierwsze spotkanie z rodzinami było katechezą konkretu. Drugie, dzień później, które poprzedziła wizyta Franciszka w sanktuarium maryjnym w Knock, miało charakter misji, rozesłania. Na Mszy św. w Phoenix Park, kończącej IX Światowe Spotkanie Rodzin, zgromadziło się pół miliona wiernych. To pokazało, że wiara katolicka w irlandzkim ludzie nadal płonie, i zadało kłam stwierdzeniom o jej śmierci. Franciszek się tym jednak nie zadowolił. Porównał nasze czasy do czasów chrystianizacji wyspy. Przeżywamy podobny moment, wymagający nie samozadowolenia, ale trudu i zapału misyjnego. Misja jest niezbędna nie tylko dla Kościoła, ale dla całego świata, bo Dobra Nowina, z jej miłością ofiarną, jest dla świata z panującymi w nim grzechem, egoizmem i chciwością jedyną nadzieją. – Tylko ta miłość może ocalić świat od niewoli grzechu, od egoizmu, od chciwości i obojętności wobec potrzeb tych, którym się mniej poszczęściło – pouczył Papież i dodał, że ta miłość w konkrecie ucieleśnia się w rodzinie chrześcijańskiej. – Poprzez świadectwo rodzin chrześcijańskich w każdym pokoleniu ma moc przełamać wszelkie bariery, aby pojednać świat z Bogiem i uczynić z nas to, do czego jesteśmy od zawsze przeznaczeni: jedną rodzinę ludzką, żyjącą razem w sprawiedliwości, świętości i pokoju – dodał i na koniec zaapelował: – Niech nasze dzisiejsze świętowanie umocni każdego z was, rodziców i dziadków, dzieci i młodzież, mężczyzn i kobiety, braci i siostry zakonne, kontemplatyków i misjonarzy, diakonów i księży, w dzieleniu się radością Ewangelii! Obyście dzielili się Ewangelią rodziny jako radością dla świata!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież u św. Marty: pasterz jest pokorny, współczuje i modli się, gdy jest oskarżony

2018-09-18 13:45

st (KAI) / Watykan

Na Jezusa, którego władza była owocem pokory i współczucia jako wzór dla pasterzy wskazał Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty nawiązał do czytanego we wtorek 24 tygodnia zwykłego fragmentu Ewangelii św. Łukasza (Łk 7,11-17), mówiącego o wskrzeszeniu młodzieńca z Nain, jedynego syna matki, która była wdową.

Grzegorz Gałązka

Papież podkreślił, że Pan Jezus miał autorytet u ludu nie ze względu na głoszoną doktrynę, ale ponieważ był cichy i pokornego serca, był blisko ludzi. Natomiast uczeni w Prawie uczyli z katedry i byli coraz dalej o ludzi, mnożąc w nieskończoność przepisy rytualne.

„Ewangelie ukazują nam, że gdy Jezus nie był z ludem, to był z Ojcem, by się modlić. Większość czasu spędzał w drodze, z ludźmi. Dotykał ludzi, brał ich w ramiona, patrzył w oczy, słuchał ludzi. Był blisko i to dawało mu autorytet” – zauważył Franciszek.

Ojciec Święty zauważył, że ewangelista Łukasz podkreśla „wielkie współczucie” Jezusa dla samotnej owdowiałej matki, której syn umarł.

„Są dwie cechy tego współczucia, które chciałbym podkreślić: łagodność i czułość. Jezus mówi: «uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem»(Mt 11,29): łagodne serce. Ta cichość. Był łagodny, nie beształ, nie karał ludzi” – powiedział papież. Jednocześnie przypomniał, że Pan Jezus unosił się gniewem, kiedy zobaczył, że przekupnie zamieniają świątynię - dom Jego Ojca - w jaskinię zbójców, ale wypływało to z umiłowania Ojca.

Franciszek podkreślił czułość Jezusa, który na widok wdowy użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz”. Wskazał, że Pan czyni podobnie wobec nas, ponieważ jest blisko, pośród ludu, jest pasterzem. Dodał, że innym gestem czułości było oddanie wskrzeszonego syna jego matce.

Ojciec Święty zaznaczył, że Jezus jest ikoną pasterza. Od Niego duszpasterze powinni się uczyć bliskości wobec ludzi, a nie otaczać się małymi grupkami możnych, ideologów. „Tacy zatruwają nam duszę” – przestrzegł papież.

Franciszek zauważył, że w chwilach męki Jezus zachowywał tę postawę pokory, łagodności, bliskości, zdolności do współczucia, czułości.

„Kiedy ludzie Go znieważali w Wielki Piątek i krzyczeli: «Ukrzyżuj Go», milczał, bo miał współczucia na tych ludzi oszukanych przez posiadających pieniądze, władzę ... Milczał. Modlił się. Pasterz w chwilach trudnych, w czasach, gdy szaleje diabeł, gdy jest oskarżany przez Wielkiego Oskarżyciela za pośrednictwem wielu ludzi, wielu możnych, cierpi, oddaje swe życie i modli się. I Jezus się modlił. Modlitwa prowadziła Go także na krzyż, z odwagą: i nawet tam potrafił być blisko i uleczyć duszę łotra” – przypomniał Ojciec Święty.

Na zakończenie swej homilii papież zachęcił do ponownego odczytania fragmentu proponowanego przez liturgię, by dostrzec na czym polega autorytet Jezusa. „Prośmy o łaskę, abyśmy my wszyscy, pasterze mieli ten autorytet będący łaską Ducha Świętego” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Dekanalny Dzień Chorych w Wieluniu

2018-09-19 14:48

Zofia Białas

Jak każe tradycja ustanowiona przez ks. abpa Stanisława Nowaka w 1993 roku, we wrześniu, w archidiecezji częstochowskiej do sanktuariów maryjnych i na kalwarie pielgrzymują ludzie chorzy i starsi wiekiem. W dniach od 12 –2 0 września odbywają się pielgrzymki dekanalne.

Zofia Białas

Chorzy przybywają do wyznaczonych sanktuariów i modlą się wspólnie ze swoimi kapłanami i biskupami. Dekanalny Dzień Chorych w Wieluniu miał miejsce 14 września. Chorzy z dekanatów NMP Pocieszenia w Wieluniu, św. Wojciecha BM w Wieluniu i Dekanatu Osjakowskiego modlili się wraz z ks. abpem Wacławem Depo w kolegiacie wieluńskiej – Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Przybyłych na Eucharystię chorych przywitał ks. Marian Mermer – dziekan Regionu Wieluńskiego. Mszę św. odprawili ks. abp Wacław Depo i ks. Andrzej Kuliberda. Przed kolektą ks. abp modlił się z wiernymi o nowe powołania kapłańskie, jedność wśród kapłanów oraz o jedność między kapłanami i wiernymi.

W homilii nawiązującej do Ewangelii wg św. Jana (Posłannictwo Jezusa: 3, 13- 21) mówił o pierwszych zdradach człowieka popełnionych przeciw Bogu (zdrada Adama, zdrada ludu wybranego w czasie wędrówki do Ziemi Obiecanej) oraz o miłosierdziu Bożym wobec tych, którzy popełnili grzech zdrady w Raju i na pustyni („Jak Mojżesz wywyższył na pustyni węża, tak również potrzeba, aby i Syn Człowieczy został wywyższony. Wówczas każdy, kto w Niego wierzy, będzie miał życie wieczne”) i o miłosierdziu Bożym wobec każdego z nas: „Tak, bowiem Bóg umiłował świat, że Syna Jednorodzonego wydał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne.”

Dziś, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, przychodzimy do świątyni, przychodzimy do siebie. Tu wita nas Chrystus Ukrzyżowany, Chrystus na krzyżu. Klękamy przed nim i wiemy, że nigdy w swoich cierpieniach nie jesteśmy sami. Dlaczego? On z krzyża dał nam za Matkę Maryję, Maryję, która pociesza i nieustannie pomaga. Pozostańmy wierni krzyżowi. Miejmy odwagę stanąć pod krzyżem, bo żeby stanąć pod krzyżem, trzeba mieć odwagę i pamiętajmy, że kiedy staniemy pod krzyżem, nigdy nie będziemy sami.

Po Eucharystii wierni, kapłani i ks. abp podczas nabożeństwa lurdzkiego adorowali Najświętszy Sakrament. Po adoracji ks. abp pobłogosławił wszystkich obecnych Najświętszym Sakramentem.

Spotkanie modlitewne zakończyła agapa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem