Reklama

Min. Kempa: misjonarze są naszymi najlepszymi dyplomatami

2018-08-29 17:56

MJ / Poznań (KAI)

Minister Beata Kempa
Archiwum Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

Misjonarze są naszymi najlepszymi dyplomatami – powiedziała minister ds. pomocy humanitarnej, Beata Kempa na konferencji prasowej w siedzibie fundacji Redemptoris Missio. Poznańska fundacja zajmuje się niesieniem pomocy w krajach misyjnych. W swojej działalności opiera się na współpracy z polskimi misjonarzami z różnych regionów świata.

Od marca 2018 r. Fundacja współpracuje z Departamentem Pomocy Humanitarnej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Dzięki uzyskanej dotacji z budżetu państwa w kwocie 64 441,28 PLN zrealizowano projekt „Przywrócić wzrok – operacje okulistyczne dla uchodźców z Republiki Centralnej Afryki i ubogich mieszkańców Kamerunu”. W dniach 11 – 27 maja 2018 r. lekarze okuliści z Polski przeprowadzali w Kamerunie operacje zaćmy. W wyprawie brali udział poznańscy okuliści: Izabela Rybakowska, Ryszard Szymaniak, Maciej Matuszyński oraz Justyna Janiec-Palczewska – koordynator ds. logistyki. Wszyscy uczestnicy wyprawy swoją pracę na rzecz najuboższych wykonywali nieodpłatnie.

Lekarze przebadali 302 osoby i zakwalifikowali do operacji oraz zoperowali 73 osoby. Operacje były przeprowadzane w trzech różnych ośrodkach zdrowia prowadzonych przez polskich misjonarzy. Najpierw w Garigombo, następnie w Ndelele, a potem w Doume. Podróż do najdalszego miejsca trwała dwie doby. W samym Kamerunie przemierzyli ponad 1300 km, z czego blisko połowa dróg wiodła po nieutwardzonych leśnych szosach.

W jednym z ośrodków w Ndelele blisko połowę pacjentów stanowili uchodźcy z Republiki Środkowej Afryki, głównie członkowie plemienia Bororo. To ludzie, którzy zostali pozbawieni przez rebeliantów swoich krów i znaleźli schronienie w obozach dla uchodźców w Kamerunie. Ludność uciekająca przed wojną domową szuka w Kamerunie spokojnego i godnego życia. Część uchodźców mieszka w specjalnie wyznaczonych obozach, inni koczują w miasteczkach i wioskach wzdłuż granicy z RCA. Dla zoperowanych przez polskich lekarzy ludzi wraz z odzyskaniem widzenia zmieniło się całe życie. Do tej pory skazani byli na funkcjonowanie jedynie we własnych chatach. Po operacji mogli podjąć drobne aktywności, a przede wszystkim zacząć się samodzielnie poruszać.

Reklama

W sierpniu tego roku wraz z Departamentem Pomocy Humanitarnej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Fundacja rozpoczęła kolejny projekt „Zapewnienie dostępu do opieki medycznej dla uchodźców z Republiki Centralnej Afryki w Centre de Sante Catholique Garoua Boulai w Kamerunie” – dzięki dotacji budżetu państwa 136 319,96 PLN do końca bieżącego roku pomocą medyczną zostanie objętych 4500 uchodźców.

Obozy dla uchodźców w Kamerunie są przepełnione, brakuje w nich bieżącej wody i odpowiedniego dostępu do sanitariatów. Przyczynia się to do znacznego obniżenia stanu zdrowia przebywającej w nich ludności. Słaba kondycja ekonomiczna mieszkańców Kamerunu i uchodźców z Republiki Centralnej Afryki uniemożliwia otrzymanie odpowiedniej diagnostyki i terapii w państwowych ośrodkach zdrowia. Na potrzeby zdrowotne najuboższych mieszkańców Kamerunu oraz przebywających na jego terenie uchodźców starają się odpowiadać misyjne przychodnie i szpitale. Jednym z nich jest Centre de Sante Catholique, działający w tym regionie od ponad 30 lat. Tutaj pacjenci mogą uzyskać pomoc dzięki rzetelnemu leczeniu, prowadzonemu przez miejscowy personel, z którym, co ważne, mogą porozumieć się we własnym języku (a nie tylko w języku francuskim, jak w większości ośrodków). Jedynym lekarzem w Centre de Sante Catholique jest Polka - siostra Józefina Grabowska.

Szukający pomocy medycznej uchodźcy nie posiadają środków na leczenie, aby mogli trafić pod opiekę przychodni należy zapewnić im finansowanie podstawowej diagnostyki i terapii. Finansowanie obejmowałoby niezbędne w podstawowej opiece medycznej leki; przeciwmalaryczne, przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, przeciwpasożytnicze i antybiotyki oraz badania pozwalające diagnozować najbardziej powszechne choroby. – Stosunkowo niewielkie środki, mogą zmienić w mniej zamożnych krajach naprawdę dużo. Chcemy więc dostarczać pomocy tam, gdzie jest ona niezbędna – pokreśliła minister Beata Kempa.

Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” powstała w 1992 r. z inicjatywy środowiska naukowego Akademii Medycznej im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Fundacja powstała przy Klinice Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych w Poznaniu. Celem Fundacji „Redemptoris Missio” jest działalność na rzecz ośrodków misyjnych w kraju i za granicą w zakresie udzielania pomocy medycznej, wspomaganie ośrodków misyjnych, które realizują lokalnie projekty medyczne takie jak prowadzenie misyjnych przychodni i szpitali, pomoc lokalnym społecznościom. Działania Fundacji polegają na organizowaniu wyjazdów personelu medycznego (lekarzy specjalistów, pielęgniarek, położnych, dentystów itp.), wysyłkach sprzętu medycznego, środków opatrunkowych i leków, oraz rozwijaniu infrastruktury medycznej (ośrodki zdrowia, przychodnie, izby porodowe, ochronki). Fundacja „Redemptoris Missio” włącza się w pomoc humanitarną ofiarom klęsk żywiołowych i konfliktów wojennych.

Tagi:
misjonarze

Z dalekich krajów

2018-10-16 11:31

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 42/2018, str. VI

Niedziela 21 października rozpoczyna Tydzień Misyjny, więc głos oddamy tym, którzy posługują na misjach, wspierają misjonarzy oraz organizują zaplecze misyjne


Jedną z posług wolontariuszek była opieka nad dziećmi i wspólne zabawy z najmłodszymi

Na pomoc misjonarzom

W Tygodniu Misyjnym odpowiedzialni za Papieskie Dzieła Misyjne bardziej zwracają uwagę na ewangelizację. Dlatego poprzez wspólną modlitwę oraz wystawy, koncerty i spotkania w różnych parafiach diecezji proszą o nowe powołania do pracy misyjnej z naszej Ojczyzny oraz wpierają tych, którzy posługują na misjach.

– Zostały przygotowane przez Papieskie Dzieła Misyjne materiały duszpasterskie do nabożeństw różańcowych i katechez szkolnych. Na szczególną uwagę zasługuje Muzeum kard. Adama Kozłowieckiego SJ w Hucie Komorowskiej, które upowszechnia ideę misyjną swego patrona, wskazując go jako wzór kapłana, patrioty i misjonarza bezgranicznie oddanego w służbie dla Kościoła i Polski. Wspólnoty parafialne otaczają modlitwą konkretnego misjonarza, ze swojej parafii czy dekanatu, i często go wspierają materialnie. W szkołach organizowane są gazetki i kiermasze misyjne ukazujące życie ludzi w krajach misyjnych. Podejmujemy duchową adopcję konkretnego dziecka z misji, aby wspierać jego edukację – zaznacza ks. Daniel Koryciński, kierujący w diecezji Papieskimi Dziełami Misyjnymi.

Ekwador

W Ameryce południowej w Ekwadorze od kilku lat posługuje ks. Wiesław Podgórski. Wcześniej kilka lat spędził w Czadzie. – Wśród zajęć sportowych, oprócz ścianki wspinaczkowej domowej roboty, oferujemy od tego roku minisiłownię. Również na terenie parafii w kilku wioskach są prowadzone prace budowlane przy kaplicach. Po trzęsieniu ziemi dwie kaplice są odbudowywane w stu procentach, a kilka z nich jest remontowanych. Jeśli chodzi o duszpasterskie inicjatywy, to w tym roku nowością jest Ruch Juan XXIII, który organizuje rekolekcje dla młodzieży z całej archidiecezji na terenie naszej parafii. Oczekujemy ok. 400 osób. Poza tym prowadzimy rekolekcje dla dzieci idących do Pierwszej Komunii św. (ok. 250 dzieci) i bierzmowania (160 osób), szkolenia dla katechetów z całej parafii (ok. 200) oraz misje w poszczególnych wioskach prowadzone przez katechetów – mówi ks. Podgórski.

– Zamierzamy wysłać grupy naszych misjonarzy katechetów do Amazonii w miesiącu styczniu. Już jedna taka misja miała miejsce i przyniosła owoce; tak we wspólnotach, które odwiedziliśmy (plemiona Shuar i Saraguro), jak również w osobach z naszej parafii, które uczestniczyły w zorganizowanych misjach. Z ciekawostek powiem, że wśród Indian Shuar w tym roku pierwszy raz kosztowałem dużych soczystych larw palmowych. Nie można odmówić, aby nie zranić uczuć zapraszającego. Plemię Indian Guarani nie uczestniczyło natomiast w zorganizowanej misji, gdyż właśnie w miesiącu tym wypadały im tradycyjne łowy. Wszyscy członkowie plemienia ruszyli w dżunglę, aby przez cały miesiąc polować – podkreśla ks. Wiesław.

Papua Nowa Gwinea

Niedawno posługę zaczął tam ks. Grzegorz Kasprzycki. – Misja w Bitokarze rozkwita we wszystkich wymiarach. Nie myślę tutaj tylko o papuańskim kwieciu, którego nie powstydziłaby się w swojej kwiaciarni żadna polska kwiaciarka. Tak naprawdę radością napełnia zapach rozkwitającego ciągle życia chrześcijańskiego. Odnowione Stowarzyszenie Kobiet Katolickich i Mężczyzn Katolickich, rozśpiewane dzieciaki wędrujące z figurą Maryi – to tylko niektóre z tych radości – zauważa ks. Grzegorz Kasprzycki.

– Misje to też troska o dobra materialne; myślę tu przede wszystkim o remontach. Papuasi nie posiadają pojęcia „remot”. Jest ono – co prawda – w słowniku, ale w rzeczywistości swoje domy budują od nowa, gdy stary się rozpada. Obecnie remontuję przedszkole dla dzieci prowadzone przez Misjonarki Miłości Matki Teresy z Kalkuty. Jedna część budynku została całkowicie zburzona i musi być odbudowana. Drugą część musi być gruntownie odnowiona. Pozytywne nastawienie, wsparcie diecezji, kolegów z rocznika i przyjaciół to klucz do sukcesu – zauważa misjonarz.

Botswana

W Afryce południowej działania misyjne prowadzi ks. Mateusz Kusztyb. – Posługuję na misji w wiosce Selebi-Phikwe we wschodniej Botswanie. Katolików jest bardzo mało, ale mimo to kilka osób uczestniczy zazwyczaj w codziennych nabożeństwach. Do moich obowiązków jako misjonarza należy właściwie wszystko. Od normalnej posługi kapłańskiej aż do materialnego utrzymania misji. Pracuję wśród plemienia Tswana, które dominuje w całej Botswanie – opowiada ks. Kusztyb.

– Najważniejszym momentem dla Batswana (tj. ludzi plemienia Tswana) jest śmierć, a właściwie pogrzeb. Rodzina organizuje wtedy minimum tygodniowe obchody, które gromadzą okoliczną ludność na niekończącej się uczcie, przemowach oraz wieczornych śpiewach – „modlitwach”. Jeżeli umiera katolik, elementy pogrzebu kościelnego są wpisane w tradycyjne obrzędy pochówku. Na mojej misji działa także mała szkoła dla dzieci – dodaje.

– Ostatni rok spędziłem na nieustannym remoncie, najpierw kościoła i miejsca spotkań, a obecnie domu księdza. Moją posługą staram się obejmować ludność rozsianą na obszarze ok. 100 km dookoła głównej misji. Regularnie odwiedzam więc także mniejsze wioski, gdzie również znajdują się, zwykle bardzo małe, grupki katolików. Dużo czasu spędzam na odwiedzinach chorych. Na wioskach ludzie cenią sobie, jeśli misjonarzowi towarzyszą inni ludzie, którzy z okazji wizyty księdza z sakramentami śpiewają pobożne pieśni i tańczą przed domem. Niestety, prawdopodobnie ponad połowa moich parafian jest nosicielami wirusa HIV, co jest głównym problemem kraju oraz przyczyną wczesnej śmierci bardzo wielu parafian. W związku z tym najważniejszym tematem nauki w Kościele jest: wartość rodziny i promocja pozostawania w stałych związkach przez mężczyzn i kobiety – informuje ks. Mateusz.

Kuba

Na miesięczny wolontariat na Kubę udały się Marta i Małgorzata Kilarskie. – Należymy do Akademickiej Grupy Misyjnej w Łodzi i co roku staramy się „oddać” kawałek naszych wakacji na rzecz wolontariatu, misji. Dwa razy posługiwałyśmy na Ukrainie, gdzie wraz z przyjaciółmi zorganizowaliśmy kolonie dla dzieci z ubogich rodzin. Tego roku, w sierpniu, wyjechałyśmy na miesięczny wolontariat na Kubę. Zaprosiła nas tam s. Beata, klaretynka, która posługuje od siedmiu lat na wschodzie wyspy w Guantanamo. Na miejscu czekało nas wiele różnych zadań. Podczas gdy ks. Wojtek (opiekun naszej grupy) prowadził katechezy w wioskach, my w tym czasie zajmowałyśmy się dziećmi, organizując im czas przepełniony tańcami, grami i zabawą. Pomagałyśmy też w biurze i na stołówkach prowadzonych przez kubański Caritas. Nasz czas przepełniony był przede wszystkim spotkaniem i tym właśnie była dla nas ta misja: Spotkaniem z drugim Człowiekiem – zauważa Małgorzata Kilarska.

– Będąc za młodzi, aby pamiętać czasy kolejek do sklepów „na kartki”, przerażająco niewielkich przydziałów żywności, a widząc to wszystko na Kubie, przekonałyśmy się jak bardzo trudne, a czasem wręcz upokarzające może być życie w takich okolicznościach. Okazuje się, że pomimo tego można pozostać wrażliwym na potrzeby innych. Tacy byli właśnie Kubańczycy, którzy nie dość, że sami musieli przeżyć miesiąc, mając „z przydziału” 3 kg ryżu, niewiele fasoli i mięsa, to jeszcze udostępniali raz w tygodniu swoje domy i gotowali dla najbiedniejszych z produktów otrzymanych od organizacji. Tak działały stołówki Caritas, zapewniając niejednemu człowiekowi jedyny ciepły, pełny posiłek w tygodniu. Przebywanie w tych domach było dla nas pięknym, ubogacającym doświadczeniem, a widok wzruszonych oczu staruszki trzymającej w ręku obrazek Jezusa Miłosiernego i różańca z Polski – widokiem głęboko niezapomnianym. Choć na wolontariat jedziemy, aby dawać, to my w ostateczności stajemy się obdarowanymi i to według nas jest piękno misji – jednoczesne dawanie i otrzymywanie – podkreśla Marta Kilarska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rzym: niebawem papież podda się operacji usunicia zaćmy

2018-11-21 18:52

st (KAI) / Rzym

W Watykanie krążą pogłoski na temat operacji zaćmy, jakiej ma się poddać w najbliższym czasie Papież Franciszek. Portal il sismografo przypomina, że 29 marca, spotykając się z więźniami w zakładzie karnym Regina Coeli na Zatybrzu w Rzymie Ojciec Święty powiedział: „W moim wieku pojawia się zaćma i nie widzi się dobrze rzeczywistości. Z tego powodu w przyszłym roku powinienem poddać się operacji”.

Grzegorz Gałązka

Przewiduje się, że papież będzie musiał dwukrotnie poddać się operacji, ponieważ dotknęła go zaćma dwustronna. Oznacza to, że najpierw lekarze będą musieli usunąć upośledzenie oka bardziej dotkniętego chorobą, a po jakimiś czasie drugiego. W obydwu wypadkach będzie chodziło o wszczepienie nowej (sztucznej) soczewki. Zdaniem portalu il sismografo operacja zostanie przeprowadzona w szpitalu prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Dominikańskich Najświętszego Różańca w Rzymie, gdzie klinika okulistyczna działa od 1960 roku. Operacja trwa około 20 minut, wykonywana jest w znieczuleniu miejscowym kroplami do oczu i nie wymaga szwów, a pacjent wraca do domu po bardzo krótkim czasie. Zaćma jest chorobą na którą zapada 60 proc. osób powyżej 70 roku życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem