Reklama

Abp Depo modlił się za ofiary „Krwawego Poniedziałku” z 1939 r.

2018-09-05 08:53

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

„W świetle Chrystusa chcemy dotykać tajemnicy ludzkiego cierpienia i śmierci, która tutaj była obecna we wrześniu 1939 r.” - mówił abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który wieczorem 4 września w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie przewodniczył Mszy św. z racji 79. rocznicy tzw. „Krwawego Poniedziałku”. 4 września 1939 r. żołnierze Wehrmachtu zabili ponad 600 mieszkańców Częstochowy.

Modlono się m. in. za wstawiennictwem bł. s. Kanuty Chrobot, nazaretanki pochodzącej z Raczyna k. Wielunia, która poniosła śmierć męczeńską w Nowogródku wraz z siostrami nazaretankami. Jej relikwie wystawione były na ołtarzu podczas Mszy św.

Zobacz zdjęcia: Modlitwa za ofiary „Krwawego Poniedziałku”

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m. in. ks. Ryszard Umański, proboszcz parafii pw. NMP Częstochowskiej w Częstochowie i kapelan częstochowskiej „Solidarności”, ks. Mariusz Bakalarz, wicekanclerz Kurii Metropolitalnej w Częstochowie oraz ks. prał. Włodzimierz Kowalik, proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie.

Reklama

W Mszy św. wzięli udział przedstawiciele Stowarzyszenia Więzionych, Internowanych i Represjonowanych w Stanie Wojennym, przedstawiciele NSZZ „Solidarność” Regionu Częstochowskiego z Jackiem Strączyńskim, przewodniczącym Zarządu NSZZ „Solidarność” Okręgu Częstochowskiego, Artur Warzocha, senator RP (PiS) i poczty sztandarowe.

Służbę liturgiczną Mszy św. zapewnili alumni Niższego Seminarium Duchownego i klerycy Wyższego Seminarium w Częstochowie. Liturgii towarzyszył śpiew chóru Basilica Cantans, pod kierunkiem Włodzimierza Krawczyńskiego. Za przebieg liturgii odpowiadał ks. prał. Krzysztof Bełkot, ceremoniarz biskupi.

Na początku Mszy św. abp Depo cytując jednego z poetów mówił: „Ojczyzna moja płacze, bo każdy grób trzeba zapamiętać w sobie. Niech sprawiedliwość będzie zawsze prawdą” i dodał: „Nasza archikatedra była świadkiem tamtych bolesnych dni. Błagamy o miłosierdzie dla pomordowanych i rozstrzelanych, a dla nas o umocnienie naszej wiary”.

W homilii abp Depo podkreślił, że „od czasu budowania wieży Babel ludzkość, która pragnęła stanąć poza Bogiem stale przeżywa postępujący rozwój, choć nieraz za cenę wielkich i tragicznych pomyłek, czy to na płaszczyźnie osobowej, czy chociażby w naszych czasach ekologicznej”.

- Wszyscy chcemy udoskonalić, uczynić ten świat lepszym, wyższym, zadziwiającym. Zauważamy, że cena postępu jest nieraz zbyt wysoka. Bardzo często zdarza się, że im człowiek więcej potrafi odkryć tajemnic tej ziemi i je przetworzyć dla siebie, tym bardziej oddala się od Boga stając się samowystarczalnym – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „zagrożenie to winno w nas wyzwalać świadomość i postawę czujności i tym samym odpowiedzialności za kierunki postępu lub bezładu”.

Nawiązując do listu św. Pawła do Koryntian arcybiskup podkreślił, że „gdyby nie był nam dany zmysł Boży pozostawałoby nam tylko poznanie naturalne, zmysłowe, które nie pozwoliłoby nam poznać nawet siebie samego, a co dopiero mówić drugiego człowieka, czy Boga i Jego tajemnic”.

Natomiast wskazując na tekst Ewangelii metropolita częstochowski zaznaczył, że „Jezus nie wdaje się w dyskusje z diabłem, czy jakieś pertraktacje, ale mówi wyraźnie: „Milcz i wyjdź z niego!”. Stwarza nową sytuację dla człowieka, a pozbawia szatana jego siły i przestrzeni panowania nad człowiekiem”.

- Zawsze, w każdej epoce dziejów będzie aktualne pytanie: Kim jest Jezus Chrystus i dlaczego Bóg Ojciec pozwolił Go zabić? Ale po to, aby każdy w Nim miał nadzieję na życie. I to wbrew prawu śmierci – kontynuował arcybiskup i dodał: „ W tym świetle Chrystusa chcemy dotykać tajemnicy ludzkiego cierpienia i śmierci, która tutaj była obecna we wrześniu 1939 r.”

Arcybiskup zacytował słowa Anny Kamieńskiej z jej „Notatnika”, która napisała: „Miłość oczyszcza się poprzez ból, zniechęcenie, tęsknotę i jak woda sącząca się poprzez żwiry. Ludzie mówiąc wiele o miłości nie widzą jej w całej grozie. Ckliwe wyobrażenie miłości nie pojmuje jej siły spalającej się poprzez udręki, cierpienia i śmierć. Bo miłość jest potężniejsza od śmierci”.

- Doświadczyli tej bolesnej prawdy nasi bracia i siostry, którzy zginęli z rozkazu okupantów na naszych ulicach poprzez kłamstwo nie tylko głoszone, ale pokazywane przed Ratuszem – mówił abp Depo.

- Otóż zbudowano tam katafalk z prostych desek i ustawiono trumnę z domniemanym ciałem zabitego żołnierza, z hełmem na trumnie i szablą oficerską. Rozgłaszano iż zginął on z broni żołnierzy, czy mieszkańców miasta, gdy oddziału niemieckie wkraczały do Częstochowy. To była ta sama droga budowania świata na kłamstwie, na przemocy, budowania świata bez Boga, który to świat wcześniej czy później przynosi śmierć – kontynuował metropolita częstochowski i dodał: „Znani nam z dokumentów Niemcy nie godni są dzisiaj, żeby ich imiona przypominać w tej katedrze. To oni decydowali wówczas o życiu i śmierci owych spisanych 671 ofiar, a w następstwie ran później ok. 1000 na różnych ulicach”.

- Tak realizm życia, cierpienia i śmierci stał się wyrazem wierności wobec Boga i dźwigania swojego krzyża. Przez Eucharystię chcemy odpowiedzieć kto jest Panem życia i kto jest odpowiedzią na wszystkie trudne pytania ludzkich dróg przechodzenia przez cierpienie i śmierć – podkreślił arcybiskup.

Metropolita częstochowski wspomniał osobę Bolesława Kurkowskiego, urzędnika miasta, który narażając swoje życie najpierw uzyskał zgodę na ekshumację zabitych na placu katedralnym w dniach z 6 na 7, a później z 7 na 8 marca 1940 r. - Jak zapisał w czasie tych ekshumacji tutaj przed katedrą dwóch Niemców nie tylko podeszło do niego uderzając go i prawie wbijając znowu do rowu, ale pastwili się nad wydobytymi już szczątkami zabitego człowieka. To on później 27 kwietnia 1940 r. zorganizował modlitwę wraz z ks. prał. Franciszkiem Mireckim na cmentarzu Kule w obecności ok. 200 osób z rodzin zabitych. I za tę ekshumację i tamto pochowanie o mało też nie poniósł śmierci przywoływany później do magistratu – mówił abp Depo.

Na zakończenie homilii abp Depo odmówił modlitwę opartą na słowach męczennika II wojny światowej ojca Ruperta Mayera: „ Boże nasze ludzkie rozczarowania smakują gorzko. Są jednak konieczne przy każdym naszym szukaniu sensu, czy budowaniu życia. Uwalniają nas od oszukiwania się zarówno przez nas samych, jak i przez innych ludzi. Ty nas nigdy nie oszukujesz. Jesteś zawsze prawdziwy, bo wziąłeś swój krzyż za nas. Dlatego masz prawo mówić do nas i określać drogę, pomimo, że nieraz to boli, ale to Twoja prawda nas wyzwala, leczy, dodaje odwagi i prowadzi do życia. Bo Ty Chryste jesteś Drogą, Prawdą i Życiem”.

Po Mszy św., na placu przed archikatedrą uczestnicy 77. rocznicy „Krwawego Poniedziałku” złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą tamte tragiczne wydarzenia.

Wieńce złożono również na mogiłach na cmentarzu Kule.

4 września 1939 r. żołnierze Wehrmachtu i funkcjonariusze SS urządzili na ulicach łapanki. Swoje ofiary zgromadzili w kilku miejscach Częstochowy m.in. na placu przed katedrą, przy ulicy Strażackiej, na obecnym placu Biegańskiego oraz placu Daszyńskiego. Przed katedrą strzelano w zbity tłum ludzi z karabinów maszynowych, przed ratuszem zabijano pojedynczymi strzałami w tył głowy. Pomordowanych pochowano na cmentarzu Kule. Całkowitą liczbę ofiar zdarzeń 4 września 1939 szacuje się na 671 osób. Tysiące schwytanych mieszkańców spędzono i zamknięto w kościele św. Zygmunta i w katedrze częstochowskiej. Zgromadzonymi przez Niemców w katedrze mieszkańcami Częstochowy opiekował się ówczesny proboszcz parafii katedralnej ks. Bolesław Wróblewski.

W 1989 r., w 50. rocznicę mordu częstochowian, na Placu Jana Pawła II przed Katedrą Świętej Rodziny stanął kamienny obelisk ufundowany przez jej ówczesnego proboszcza ks. Józefa Chwisteckiego przy wsparciu finansowym parafian.

Natomiast w 2009 r. Ośrodek Dokumentacji Dziejów Częstochowy wydał publikację pt. „Z krwawych dni Częstochowy. Wspomnienia o zbrodni Wehrmachtu z 4 września 1939”. Publikacja ta, to odnalezione po 70 latach zapiski Bolesława Kurkowskiego, naocznego świadka wydarzeń tzw. „Krwawego Poniedziałku” z września 1939 r. Zapiski odnalazła i dostarczyła do Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy Katarzyna Morejska, praprawnuczka Bolesława Kurkowskiego. Impulsem do poszukiwania zapisków był apel Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy, w którym zwrócono się do mieszkańców miasta o przekazywanie materiałów związanych z wybuchem II wojny światowej.

Autor wspomnień Bolesław Kurkowski w czasie II wojny światowej był powołany do straży obywatelskiej. Działacz podziemia. Zmarł w 1949 r. Bolesław Kurkowski swoje zapiski robił podczas wojny i okupacji. Opisał m.in. wiele epizodów „Krwawego Poniedziałku”. Autor zapisków relacjonował również nadzorowaną przez niego w lutym i marcu 1940 roku ekshumację pomordowanych. Kurkowski zamieścił w swoich wspomnieniach nazwiska ofiar, a nawet opisy ułożenia ciał.

Tagi:
abp Depo Wacław II wojna światowa

Bp Przybylski: skąd bierze się ten strach, który wmawia, że Bóg chce położyć łapę na naszym życiu

2018-11-18 14:26

Magda Nowak

„Duch może więcej” – o tym przekonali się ci, którzy 17 listopada przybyli na spotkanie ewangelizacyjne Kana Młodych zorganizowane w Hali Sportowo-Widowiskowej „Polonia” w Częstochowie. Do uczestnictwa w tym ważnym dla lokalnego Kościoła wydarzeniu zaproszeni zostali młodzi z całej archidiecezji częstochowskiej. Przyjechali, aby wspólnie uwielbiać Boga, słuchać Słowa Bożego, doświadczyć jedności Kościoła, którego są nie tylko częścią, ale przede wszystkim przyszłością. Gośćmi specjalnymi spotkania byli: aktor Adam Woronowicz, polska biegaczka narciarska Sylwia Jaśkowiec i ks. Rafał Jarosiewicz. Z młodymi na modlitwie trwali pasterze archidiecezji częstochowskiej: abp Wacław Depo i bp Andrzej Przybylski, a także duża grupa kapłanów i katechetów.

Magda Nowak/Niedziela

O ogromnej, ojcowskiej miłości Boga, który nigdy nie zostawia, i zawsze czeka z otwartymi ramionami na swoje ukochane dziecko, mówił Adam Woronowicz: – Zaufajcie! Nie bójcie się. Rzućcie się w Jego objęcia. On nas nigdy nie zostawi samych. A nawet jeśli upadniecie, to nie dajcie sobie wmówić, że jest coś, co was może oddzielić od Jego miłości. Nic nie jest w stanie oddzielić nas od Jego miłości, nic! Ani życie, ani śmierć. – Jeżeli tutaj dzisiaj na tej sali siedzą w przyszłości wspaniali prawnicy, lekarze, może jakiś aktor, aktorka, ksiądz, siostra zakonna, to zmieniacie świat, zmieniacie oblicze ziemi – powiedział aktor – Jesteście iskrami Boga. Jesteście powołani do tego, aby iść i zapalić świat.

Zobacz zdjęcia: Kana Młodych

Sylwia Jaśkowiec podczas świadectwa opowiedziała, jak toczyła się jej kariera zawodowa, jak sport stał się dla niej bożkiem, i jak Jezus odnajdywał ją w czasie, gdy doznawała kontuzji. To były, jak mówi, punkty zwrotne, przez które Pan Bóg upominał się o jej serce. – Życie z Jezusem jest wielką przygodą. Nie zawsze jest pięknie, kolorowo, ale w tym wszystkim warto trwać i walczyć o Chrystusa w życiu – zapewniła narciarka. – Stawiam na młodych, na radość wiary, ale też na wytrwałość w zawodach, jakimi jest dojście do świętości każdego z nas – podkreśliła.

Ks. Rafał Jarosiewicz mówił o sakramencie pokuty. – Nie chodźcie do spowiedzi, jeśli ma to być byle jaka spowiedź – prosił – Jeżeli spowiedź to tylko prawdziwa, ponieważ nieprawdziwa spowiedź powoduje, że jesteś jeszcze dalej od Jezusa i jeszcze bardziej masz porąbane życie.

Konferencję do młodych wygłosił również bp Andrzej Przybylski. Wraz ze słuchaczami zastanawiał się, dlaczego nie podejmujemy decyzji pójścia za Chrystusem, choć wiemy, że jest dobry i że ma dla nas naprawdę najlepszy plan. Pytał skąd bierze się ten strach, który wmawia, że Bóg chce położyć łapę na naszym życiu, że nas obciąży, gdy położy na nas ręce. – Bóg kładzie na nas ręce, abyśmy mogli w tych rękach wzlecieć ku niebu – przekonywał.

Po świadectwach przyszedł czas na wspólne uwielbienie, modlitwę wstawienniczą i adorację Najświętszego Sakramentu. Na środku sali przygotowano dekorację obrazującą gorejący krzew. Na nim umieszczono otwarte Pismo Święte, a w czasie dalszej modlitwy na podwyższeniu kapłan ustawił monstrancję. Przybycie Jezusa Eucharystycznego odbyło się w uroczystej procesji, której towarzyszył orszak tancerek.

Centralnym punktem spotkania była Msza św. odprawiona pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo. – Czy można znaleźć Jezusa poza Kościołem? Jezus nie powołał Kościoła doskonałego, ale powołał tych, których chciał – zaznaczył w homilii arcybiskup – Dziękujemy dzisiaj Bogu za fundament budowania przyszłości i głębokiej więzi z Nim na wieki i we wspólnocie, którą również dzisiaj tu stanowimy.

Spotkanie Kana Młodych było przede wszystkim dziękczynieniem za październikowy Synod Biskupów nt. młodzieży. Papież Franciszek wyraził wtedy życzenie, aby synod przeniósł się dalej, na tereny diecezji, parafii, na ruchy i stowarzyszenia. Dlatego na zakończenie spotkania abp Wacław Depo pobłogosławił kilkudziesięciu młodych i posłał ich do wspólnot parafialnych, aby zapalali wiarą swoich rówieśników.

– To spotkanie rozbudzi w małych promyczkach ogień – mówi z przekonaniem Paweł Kotas, 29 lat i dodaje – Nasze świadectwo jest najważniejsze. – Jesteśmy młodym Kościołem. Jest w nas bardzo duży potencjał. I jeśli ludzie zobaczą nas, to zobaczą, że młody Kościół nadal istnieje – dodaje 24-letni Mateusz Popielarz, a Daniel Maciągowski, 22 lata, podsumowuje: – Bóg chce mnie prowadzić, tylko oczekuje, żebym Mu zaufał. Jeżeli zgodzę się żyć zgodnie z Jego wolą, to On zrobi z mojego życia naprawdę piękne Boże dzieło.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pokazywanie prawdy o aborcji zgodne z prawem – potwierdza Sąd Okręgowy w Krakowie

2018-11-20 10:57

Sąd Okręgowy w Krakowie potwierdził, że mówienie prawdy o aborcji nie jest przestępstwem. Wyrok uniewinniający obrońcę życia, który prezentował banery z fotografiami ofiar aborcji został utrzymany. Sąd II instancji nie przychylił się do apelacji oskarżycielki posiłkowej, żądającej skazania go za pokazywanie prawdy o aborcji. Działacz Fundacji Pro-Prawo do życia był reprezentowany przez prawników z Instytutu Ordo Iuris.

Wikipedia

Postępowanie wobec działacza pro-life zostało wszczęte w związku z zarzutem rzekomego dopuszczenia się przez niego tzw. wybryku nieobyczajnego. Sąd Rejonowy w Krakowie uniewinnił obrońcę życia, gdyż nie dopatrzył się, aby jego zachowanie wypełniało znamiona czynu zabronionego. Oskarżycielka posiłkowa wniosła apelację od tego wyroku. Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok uniewinniający, przychylając się do stanowiska Sądu I instancji.

Skarżący wskazywali m.in. na kwestię rzekomego ,,rosnącego oporu społecznego" wobec treści plakatów prezentowanych przez obwinionego. To stwierdzenie zostało podane bez udostępnienia jakichkolwiek dowodów, które mogłyby świadczyć o jego prawdziwości. Obrońcy działacza pro-life podkreślali natomiast fakt popularności inicjatyw mających ograniczyć lub zakazać zabijania nienarodzonych dzieci. Prawnicy Ordo Iuris przypomnieli, że pod projektem ustawy ,,Zatrzymaj Aborcję" podpisało się ponad 830 tys. osób oraz, że podczas licznych pikiet obrońców życia również eksponowano banery podobne do tych, które prezentował obwiniony. Potwierdza to, że są one istotnym elementem debaty publicznej w Polsce.

„Wyrok w sprawie działacza Fundacji Pro-Prawo do życia jest prawomocny. Stronie przeciwnej nie przysługują już żadne środki zaskarżenia od orzeczenia sądu. Przeciwnicy ochrony życia w tej sprawie wyczerpali wszelkie możliwe środki prawne, które w praktyce miały służyć zniechęceniu pro-lifera do jego działalności na rzecz obrony życia dzieci nienarodzonych” – skomentowała mec. Magdalena Majkowska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

W toku postępowania przed obiema instancjami obrońcami działacza Fundacji Pro-Prawo do życia byli: mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Maciej Kryczka oraz mec. Magdalena Majkowska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Papież: wolność religijna najwyższym wyrazem ludzkiej godności

2018-11-20 19:41

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek skierował przesłanie do organizatorów inicjatywy „Wenecja na czerwono”. Podjęli ją wspólnie: Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Patriarchat Wenecji dla przypomnienia o milionach chrześcijan, którzy są dzisiaj prześladowani, a szczególnie o Asii Bibi, która po dziewięciu latach więzienia została uznana za niewinną przed Sąd Najwyższy Pakistanu.

Grzegorz Gałązka

Z tej okazji dzisiaj wieczorem Wielki Kanał w Wenecji oraz niektóre miejsca Laguny zostaną oświetlone na czerwono. Pragnę, napisał Ojciec Święty, aby ta „pożyteczna inicjatywa” uwrażliwiająca na dramat prześladowanych chrześcijan wzbudziła należną uwagę ze strony wszystkich. Chrześcijanie w wielu miejscach świata doświadczają dyskryminacji ze względu na swoją wiarę.

Orędzie zostało przekazane patriarsze Wenecji abp. Francesco Moraglii, a podpisane zostało przez kard. Pietro Parolina, sekretarza stanu. W tekście czytamy ponadto, że są kraje w których narzuca się jedną religię, w innych z kolei trwają gwałtowne prześladowania oraz systematyczne wyszydzanie uczniów Jezusa. Dlatego tak ważne jest organizowanie tego typu wydarzeń. Zwracają bowiem one uwagę świata na różne przejawy pogwałcenia wolności religijnej. A ono stawowi najwyższy wyraz ludzkiej godności – czytamy w papieskim przesłaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem