Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Kraków: dla zwiedzających udostępniono dzwonnicę bazyliki Mariackiej

2018-09-07 13:22

luk / Kraków (KAI)

BOŻENA SZTAJNER

Stolica Małopolski ma nową sakralną atrakcję turystyczną. Po raz pierwszy dla mieszkańców i turystów otwarto dzwonnicę bazyliki Mariackiej.

Wieża ma 69 metrów, a chętni będą musieli pokonać 144 stopnie. Jak jednak podkreśla Katarzyna Pakuła-Major, konserwator zbiorów artystycznych bazyliki Mariackiej, naprawdę warto.

- Ta wieża jest pierwszy raz otwarta dla krakowian i przyjezdnych. Wcześniej miały do niej dostęp tylko służby porządkowe i dzwonnicy. Dzwony mariackie są wyjątkowo związane z egzystencją mieszkańców Krakowa i niewerbalną komunikacją. Ogłaszały wielkie wydarzenia - zarówno te radosne, jak i smutne, wskazywały święta kalendarza liturgicznego czy informowały o nabożeństwach - opisuje.

Do dzwonnicy wchodzi się przez kaplicę św. Pawła Apostoła, która także na co dzień nie jest dostępna dla szerszej publiczności. W środku na przybyłych czekają 4 dzwony, które nadal są czynne.

Reklama

Dwa z nich można obejrzeć z bliska. Pierwszy z nich to dzwon rycerski Półzygmunt, który waży blisko 5 ton i został odlany w 1438 r. na pamiątkę zawiązania konfederacji korczyńskiej. Drugi, królewski Tenebrat, powstał w 1388 r. na życzenie króla Władysława Jagiełły. Pozostałe dwa dzwony, Misjonał i Mieszczański (jeden z najstarszych zachowanych w Polsce dzwonów), można już obejrzeć tylko z daleka - są one najstarsze i zostały odlane odpowiednio w 1387 i 1320 r.

- Historycznie rzecz ujmując to fantastyczny zbiór dzwonów gotyckich, który jest unikatem na skalę europejską. Od początku ich powstania znajdują się w tym samym miejscu i oparły się różnym historycznym zawieruchom. Ten fakt i ich ogrom oraz niesamowity wygląd na pewno powinien zachęcić do odwiedzenia dzwonnicy bazyliki Mariackiej - ocenia Pakuła-Major.

Trasa zwiedzania dzwonnicy jest nieco ekstremalna - prowadzi bowiem po stromych schodach i pod nisko zawieszonymi belkami, więc istnieją pewnego rodzaju ograniczenia. Na dzwonnicę może wejść maksymalnie 6 osób jednocześnie i to ubranych w kaski - nie mogą to być dzieci.

Dzwonnicę można zwiedzać do końca października od wtorku do piątku w godzinach 9:10-14:30. Wcześniej należy się umówić w biurze obsługi ruchu turystycznego, telefonicznie pod numerem 12 422 07 37 lub przez e-mail turystyka@mariacki.com. Koszt cegiełki-wejściówki to 15 zł.

Otwarcie dzwonnicy bazyliki związane jest z zamknięciem ruchu turystycznego w jej wnętrzu na dwa miesiące. Wynika to z kolejnych prac konserwatorskich, które poza XV-wiecznym ołtarzem Wita Stwosza objęły również organy. Szczegółowe informacje o mariackich dzwonach można odnaleźć na stronie www.mariacki.com.

Tagi:
Kraków zabytki

Stara Wieś i Mikuszowice – sakralne perły w ramach EDD

2018-09-04 13:45

PB
Edycja bielsko-żywiecka 36/2018, str. III

PB
Scena męczeństwa św. Barbary namalowana w Mikuszowicach

Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego w Starej Wsi oraz dedykowana św. Barbarze świątynia w Mikuszowicach Krakowskich to sakralne obiekty wybrane w naszej diecezji do zwiedzania w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa. Inauguracja projektu „Otwarte kościoły” w województwie śląskim odbyła się 8 września w XVI-wiecznym drewnianym kościele w Starej Wsi. W programie znalazły się m.in. konferencje ukazujące związku sztuki w służbie niepodległości, pokaz lekcji i kaligrafii w Etnograficznej Izbie Regionalne oraz piknik z licznymi atrakcjami. Więcej o tym wydarzeniu napiszemy w kolejnych numerach.

Drugą świątynią wybraną do zwiedzania jest kościół św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich. 15 września nadarza się wyjątkowa okazja obejrzenia pierwszej sceny cyklu polichromii poświęconej życiu i męczeńskiej śmierci św. Barbary – Dzieciństwo św. Barbary. Boczny ołtarz poświęcony Matce Boskiej, który dotychczas zasłaniał scenę dzieciństwa patronki kościoła, został oddany do prac konserwatorskich. W ten sposób odsłonięta została dotychczas nieznana część polichromii (malowidła powstały w 1723 r.). Zwiedzanie zaplanowane w dwóch turach uzupełni konferencja „Opowieść o św. Barbarze” – zestaw kilku krótkich prelekcji. Omówiona zostanie biografia św. Barbary (legenda w konfrontacji z historyczną prawdą) oraz rola i kult św. Barbary w Kościele wschodnim i zachodnim. Więcej o projekcie można dowiedzieć się na stornie EDD. Zapisy na zwiedzanie pod adresem: otwartekoscioly@nid.pl .

EDD to największy w Europie projekt społeczny i edukacyjny, najważniejsze święto zabytków kultury Starego Kontynentu. Ich idea narodziła się 3 października 1985 r. w Granadzie w Hiszpanii podczas II Konferencji Rady Europy, na której minister kultury Francji zaproponował zorganizowanie w całej Europie zainicjowanych we Francji w 1984 r. Dni Otwartych Zabytków. Wówczas po raz pierwszy bezpłatnie udostępniono zwiedzającym obiekty, do których dostęp dotychczas był ograniczony. Inicjatywa cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że w 1991 r. zainspirowała Radę Europy do ustanowienia EDD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kraków: relikwie dla bezdomnych

2018-09-23 20:17

eko / Kraków (KAI)

Relikwie św. Ojca Pio oraz bł. Marii Angeli Truszkowskiej zostały zainstalowane w centrum pomocy dla osób bezdomnych Dzieła Pomocy św. Ojca Pio i Kuchni Społecznej Siostry Samueli. Celebracja była elementem uroczystości św. Ojca Pio w 50 rocznicę jego śmierci.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Osoby bezdomne razem z nami i wszystkimi czcicielami św. Ojca Pio łączą się w modlitwie i czuwaniu w tym Jubileuszowym roku stu lat od otrzymania przez naszego patrona stygmatów i pięćdziesięciu lat od Jego przejścia do domu Ojca – mówi br. Grzegorz Marszałkowski OFMCap, dyrektor Dzieła Pomocy św. Ojca Pio. - Obecność relikwii naszego Patrona jest znakiem Jego modlitewnego wsparcia dla naszych wszelkich działań – dodaje kapucyn.

Relikwie świętego Ojca Pio umieszczone zostały w atrium budynku Dzieła przy ul. Smoleńsk 4, w którym znajdują się m.in.: łaźnia, pralnia, garderoba, świetlica i punkt doradztwa zawodowego dla osób bezdomnych i zagrożonych bezdomnością.

Obok św. Ojca Pio umieszczono relikwiarz bł. Marii Angeli Truszkowskiej CSSF, założycielki Zgromadzenia Sióstr Świętego Feliksa z Kantalicjo Trzeciego Zakonu Regularnego Świętego Franciszka Serafickiego. Siostry felicjanki, prowadzą w budynku kuchnię społeczna, z której korzystają osoby ubogie i potrzebujące. - Siostry, z inspiracji bł. Matki Angeli, prowadzą te kuchnie już od 1872 roku. Najpierw działanie kuchni skierowane było na osoby starsze, potem, w krótkim czasie, pojawili się też młodzi studenci. I tak jak siostry wtedy zorientowały się, żeby ludziom potrzebującym pomagać na miarę możliwości - tak robią do dziś – zauważa s. Alina Płoszczyca – przełożona prowincjalna Zgromadzenia Sióstr Felicjanek.

Relikwie umieszczono w przestrzeni dostępnej dla wszystkich przychodzących, zarówno po pomoc Dzieła Pomocy, jak i korzystających ze stołówki sióstr. - Centralnym miejscem naszego budynku przy ul. Smoleńsk 4 w Krakowie jest atrium, w którym chcemy stworzyć taką przestrzeń do modlitwy i wyciszenia. Relikwie będą tu obecne, aby nam nieustannie przypominać, że naszym powołaniem jest świętość – twierdzi br. Marszałkowski.

Relikwie mają służyć także pracownikom instytucji, która tak mocno związana jest z postacią kapucyńskiego świętego i stygmatyka oraz wszystkim jej gościom. - Od początku istnienia Dzieła Pomocy św. Ojca Pio bardzo silnie odczuwamy Jego wsparcie modlitewne. Obecność jego doczesnych szczątków jest dla nas zachętą, by razem ze św. Ojcem Pio zanosić do Boga modlitwy za naszych podopiecznych – podsumowuje br. Marszałkowski. - Wierzymy, że dla nas i naszych podopiecznych tego typu obecność obu świętych i błogosławionych przypominać będzie, by słowo przemieniać w czyni oraz że zamiana w życiu zawsze jest możliwa – podsumowuje s. Płoszczyca.

Centrum przy ulicy Smoleńsk działa od 23 września 2013 roku. Wtedy Kuchnia Społeczna Siostry Samueli przeniosła się tu ze swojej poprzedniej siedziby. S. Maria Samuela Piksa, której imię nosi dziś stołówka, była kierowniczką przez 60 lat. Dzieło Pomocy św. Ojca Pio we wspomnienie św. Ojca Pio świętuje 14 rocznicę powstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek na Łotwie: jest to kraj dialogu i spotkania

2018-09-24 21:28

kg, tom, st, mp / Ryga (KAI)

Trzeci dzień wizyty Franciszka w Krajach Bałtyckich przebiegał na Łowie: w Rydze i w Agłonie. W stolicy Ojciec Święty spotkał się z władzami kraju, a następnie miało miejsce ekumeniczne spotkanie z przedstawicielami 10 Kościołów w katedrze luterańskiej. Po południu udał się do narodowego sanktuarium w Agłonie, gdzie czczona jest Matka Boża. Franciszek mówił o Łotwie jako miejscu "dialogu i spotkania oraz pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość".

Julia Bernacka

Spotkanie z władzami

Po wylądowaniu na łotewskiej ziemi i krótkim powitaniu na lotnisku Franciszek udał się do pałacu prezydenckiego w Rydze, gdzie najpierw rozmawiał prywatnie z głową łotewskiego państwa, prezydentem Raimondsem Vējonisem.

Następnie w swym przemówieniu do najwyższych władz łotewskich i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego Franciszek mówił o znaczeniu Łotwy, jako miejsca dialogu i spotkania oraz pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość.

Przypomniał, że Łotwa obchodzi stulecie niepodległości, która „wiele kosztowała i była możliwa dzięki korzeniom stanowiącym naród łotewski”. Zaznaczył, że do korzeni stanowiących naród łotewski należy także chrześcijaństwo, z całym bogactwem współpracy ekumenicznej.

Nawiązując do hasła pielgrzymki „Okaż się nam matką” Papież zaznaczył, że owo „macierzyństwo” Łotwy wyraża się w zdolności do promowania strategii, które byłyby skuteczne i ukierunkowane na konkretne rodziny, osoby starsze, dzieci i młodzież - bardziej niż na prymat ekonomii nad życiem.

«Macierzyństwo» Łotwy winno przejawiać się również w zdolności do tworzenia możliwości zatrudnienia tak, żeby nikt nie musiał emigrować, by tu na miejscu zbudować swoją przyszłość” – zaznaczył papież, nawiązując do poważnego problemu Łotwy, jakim jest masowa emigracja, skutkująca dość gwałtowanym zmniejszenie liczby ludności.

Podkreślił przy tym, że rozwój wspólnot „nie dokonuje się, ani się nie mierzy potencjałem posiadanych dóbr i zasobów, ale także pragnieniem rodzenia życia i tworzenia przyszłości”.

Następnie udał się pod Pomnik Wolności, złożył bukiet kwiatów i spotkał się z młodzieżą. W ceremonii wzięli udział prezydent Łotwy, przedstawiciele rządu, łotewski episkopat oraz sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin. Papież przywitał się tam także z ok. 200 osobową grupą przedstawicieli młodzieży, m. in. gimnazjum katolickiego i rodzin z reprezentacją Spotkań Małżeńskich.

Na spotkaniu ekumenicznym: niech stale brzmi muzyka Ewangelii

Spod pomnika papież przez ryskie stare miasto przejechał do gotyckiej katedry ewangelicko-luterańskiej, gdzie wziął udział w modlitewnym spotkaniu ekumenicznym z udziałem ponad tysiąca osób. Powitał go luterański arcybiskup Rygi Jānis Vanags, oraz dziesięciu zwierzchników głównych wyznań chrześcijańskich na Łotwie.

Papież po wejściu do katedry przez chwilę modlił się przy grobie jednego z apostołów kraju św. Meinarda (Meinhard; ok.1130-96).

Witając Ojca Świętego arcybiskup Vanags podkreślił, że choć katedra jest poświęcona Najświętszej Maryi Pannie, to stanowi miejsce modlitw i spotkań chrześcijan różnych wyznań. Przypomniał, że wspólne życie chrześcijan nie zawsze było wolne od rywalizacji, konfliktów, a nawet przemocy, ale w czasach sowieckich prześladowań zapanował tu prawdziwy ekumenizm. „Ciężkie pół wieku pod sowieckim jarzmem ateistycznym boleśnie przypomniało, o co poprosiliśmy naszego Pana: «Aby wszyscy stanowili jedno” – podkreślił.

Warto przypomnieć, że na niespełna 2 mln mieszkańców kraju ponad 1 mln 440 tys. to osoby deklarujące się jako wierzący, przy czym prawie połowa z nich to luteranie, następnie prawosławni i katolicy. Według najnowszych danych społeczność luterańska liczy ponad 700 tys. Znacznie spadła natomiast liczba katolików: z ponad 415 tys. w 2015 r. do 337 tys. Na drugie miejsce wyszli prawosławni, których jest ok. 370 tys. Inne wyznania to: staroobrzędowcy, baptyści, zielonoświątkowcy, ewangeliczni chrześcijanie, Adwentyści Dnia Siódmego i Świadkowie Jehowy.

Franciszek w swym słowie wyraził uznanie dla szacunku, współpracy i przyjaźni między różnymi Kościołami chrześcijańskimi Łotwy. „Odważę się powiedzieć, że jest to «ekumenizm żywy» i stanowi jedną z cech charakterystycznych Łotwy”.

Podkreślił, że jedność do której Chrystus wzywa swoich uczniów jest zawsze jednością w kluczu misyjnym, wymagającą od chrześcijan wyjścia i dotarcia do serca postmodernistycznego społeczeństwa, w którym żyjemy. „Uda nam się zrealizować tę misję ekumeniczną, jeśli pozwolimy, aby przeniknął nas duch Chrystusa, który jest w stanie rozbić uciążliwe schematy, w których zamierzamy Go uwięzić, i zaskakuje nas swą nieustanną boską kreatywnością” – stwierdził papież.

Przypomniał aktualność modlitwy Jezusa, aby wszyscy jego uczniowie stanowili jedno, „aby świat uwierzył” (J 17, 21). „Misja wciąż wzywa nas do jedności i domaga się od nas jedności” – powiedział , dodając, że domaga się ona, aby muzyka Ewangelii nie przestała rozbrzmiewać na naszych placach.

A wskazując na znajdujące się we wnętrzu katedry jedne z najstarszych organów w Europie, zauważył, że dla mieszkańców są one częścią tożsamości, a dla turystów obiektem artystycznym, który trzeba poznać i sfotografować. Przestrzegł jednak, by wierzący nie zamieniali się w turystów, dla których istotne elementy tożsamości „stają się jedynie muzealną atrakcją, nie poruszającą już serca”.

„Możemy przestać czuć się chrześcijanami będącymi u siebie i stać się turystami”. A wówczas cała tradycja chrześcijańska może zostać sprowadzona „do obiektu z przeszłości, zamkniętego w murach kościołów. Nie będzie już melodią zdolną do poruszenia i inspirowania życia i serca tych, którzy jej słuchają” - ostrzegał.

Podkreślił, że chrześcijanie powołani wciąż są do ukazywania innym piękna swej wiary. Ostrzegł, że „w przeciwnym razie światu grozi zatracenie nadziei, radości, ufności, zdolności do pojednania, do walki o godność człowieka. Grozi mu zamknięcie w samotności i izolacji”.

W związku z tym zaapelował o przeżywanie Ewangelii „z radością, wdzięcznością i radykalizmem”. Zachęcił, by nie dać się pokonać przez strach. „Jeśli Chrystus uznał nas za godnych, abyśmy śpiewali melodię Ewangelii, czy przestaniemy to czynić?” – zapytał.

„Niech nie przestaje brzmieć pośród nas muzyka Ewangelii! Niech nie przestaje rozbrzmiewać to, co pozwala naszemu sercu, by nadal marzyło i dążyło do pełnego życia, do którego Pan powołuje nas wszystkich: bycia Jego uczniami-misjonarzami pośród świata, w którym żyjemy” – apelował na zakończenie.

Do osób starszych: bądźcie wzorem wytrwałości i nadziei

Z luterańskiej katedry Franciszek pojechał do leżącej nieopodal katolickiej katedry św. Jakuba, gdzie miało miejsce spotkanie z ok. 300 osobami w podeszłym wieku. Byli wśród nich także ci, dzięki którym Kościół katolicki przetrwał 50 lat komunistycznych prześladowań. Papieża powitał przy głównym wejściu proboszcz. Ojciec Święty ucałował krucyfiks, a przy ołtarzu z obrazem Matki Boskiej złożył bukiet kwiatów. Odmówiono modlitwę "Ojcze nasz".

Witając widzialną Głowę Kościoła, katolicki arcybiskup Rygi Zbigniew Stankiewicz zaznaczył, że katolicy na Łotwie są „jak mała trzódka i podobnie jak sól, czy zaczyn mogą wnieść odnowioną jakość w procesach kulturowych i gospodarczych swej ojczyzny”.

Franciszek, zwracając się do obecnych podkreślił, że „ani reżim nazistowski, ani sowiecki nie zgasiły w waszych sercach wiary, a w przypadku niektórych z was, nie odwiodło to od poświęcenia się życiu kapłańskiemu, zakonnemu, czy podejmowania różnych posług kościelnych, wiążących się z narażeniem życia”.

„Wy, którzy przeżyliście wiele, nie zapominajcie, że jesteście korzeniami ludu, korzeniami młodych pędów, które muszą rozkwitać i przynosić owoce. Brońcie tych korzeni, utrzymujcie je przy życiu, aby dzieci i młodzież wszczepiły się w nie oraz zrozumiały, że wszystkie kwiaty na drzewie pochodzą z tego, co jest pod ziemią” – wezwał papież.

A snując szerszą refleksję zauważył, że często osoby starsze czują się zapomniane, są poddane ostracyzmowi, ubóstwu i wykluczeniu, a nawet nędzy. „Jeśli tak się dzieje, to tak zwany pociąg wolności i postępu ciągnie za sobą, jako ostatni wagon, tych, którzy walczyli o zdobycie praw, a którzy stali się obserwatorami świętowania innych ludzi, zaszczycanymi i wyróżnianymi, ale zapomnianymi w życiu codziennym” – z goryczą powiedział papież.

Po obiedzie z biskupami w Archidiecezjalnym Domu Świętej Rodziny Franciszek helikopterem przemieścił się z Rygi do sanktuarium maryjnego w Agłonie.

Agłona: Msza w narodowym sanktuarium

W Mszy św. na błoniach przed sanktuarium w Agłonie – pomimo zimna i deszczu - wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów, nie tylko z Łotwy, ale też z Białorusi, Litwy, Polski i innych krajów.

Przy ołtarzu stał cudami słynący obraz agłońskiej Matki Bożej. Wśród koncelebransów byli m. in.: 87-letni kard. Jānis Pujats, abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita Rygi, biskup diecezji rzeżycko-agłońskiej Jānis Bulis i przewodniczący Konferencji Biskupów Łotwy oraz abp Tadeusz Wojda z Polski.

Franciszek w swej homilii wskazał na Maryję stojącą u boku cierpiących, wzywającą do akceptacji drugiego człowieka, przebaczenia i budowania braterstwa. A nawiązując do motta łotewskiego etapu swej podróży „Okaż się nam Matką!”, że św. Jan Ewangelista ukazuje nam Maryję podczas wesela w Kanie Galilejskiej oraz u stóp krzyża, kiedy Pan Jezus daje ją za matkę umiłowanemu uczniowi.

Mówiąc o obecności Maryi u stóp krzyża, zaznaczył, że stoi ona mocno u boku tych, którzy cierpią, u boku tych, od których ucieka cały świat, także tych, którzy są sądzeni, potępieni przez wszystkich, deportowani. „Są nie tylko uciskani lub wykorzystywani, ale są wprost «poza systemem», na marginesie społeczeństwa. Wraz z nimi jest także Matka, przybita razem do tego krzyża niezrozumienia i cierpienia” – stwierdził w mocnych słowach.

Ukazując postać Maryi Franciszek podkreślił także konieczność miłosnej akceptacji drugiej osoby. Przyznał, że w naszych realiach politycznych historia konfliktu między narodami jest wciąż boleśnie świeża. „Maryja okazuje się jako kobieta otwarta na przebaczenie, odsunięcie na bok urazów i nieufności” – wskazał, dodając, że relacje, które nas uzdrawiają i czynią wolnymi, to te, które otwierają nas na spotkanie i na braterstwo z innymi, bo odkrywają w drugim samego Boga.

Zauważył, że gdy różnimy się od siebie, harmonia zawsze kosztuje. „Kiedy z wiarą słuchamy nakazu przyjmowania i bycia przyjmowanym, możliwe jest budowanie jedności w różnorodności, ponieważ nie hamują nas ani dzielą różnice, ale jesteśmy w stanie spojrzeć dalej, aby zobaczyć innych w ich najgłębszej godności, jako dzieci tego samego Ojca” – wskazał. Ojciec Święty zaapelował o wzajemną akceptację, bez dyskryminacji oraz danie pierwszeństwa najuboższym.

Przypomniał też postać Sługi Bożego, biskupa Boļeslavsa Sloskānsa, spoczywającego w bazylice w Agłonie, apelującego, aby w sercach jego najbliższych zagościły zemsta lub rozpacz, bo inaczej groziłby nam fanatyzm. „W czasach, gdy zdaje się powracać mentalność, zachęcająca do nieufności wobec innych, próbująca pokazywać przez różne statystyki, że byłoby nam lepiej, że mielibyśmy więcej dobrobytu, większe byłoby bezpieczeństwo, gdybyśmy byli sami, Maryja i uczniowie tych ziem zachęcają nas do gościnności, by na nowo postawić na brata, na powszechne braterstwo” – powiedział papież.

Na zakończenie głos zabrał biskup rzeżycko-agłoński, a zarazem przewodniczący episkopatu łotewskiego Jānis Bulis. Podziękował Ojcu Świętemu, za jego wizytę, będącą niezwykle ważnym wydarzeniem dla tamtejszej wspólnoty wierzących. Podkreślił pluralizm etniczny i wyznaniowy narodu łotewskiego, który chociaż został pozbawiony wolności, pozostał wierny swej wierze chrześcijańskiej.

W Agłonie zakończył się łotewski etap papieskiej wizyty do krajów bałtyckich. Stamtąd Franciszek odleciał helikopterem do Wilna, gdzie spędzi nocleg w nuncjaturze a jutro rano uda się do Estonii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem