Reklama

Abp Wojda: szkoła to piękny czas odkrywania Boga i świata

2018-09-11 19:58

tm / Białystok (KAI)

candy1812/fotolia.com

„Szkoła to piękny czas poznawania świata, ludzi, rzeczy, wykuwania swojej osobowości i odkrywania prawdy. Dziękujmy Bogu za taką szansę i prośmy Go o moc, byśmy nauczyli się także dokonywać w życiu właściwych wyborów i w ten sposób stawali się pełnowartościowymi ludźmi - dla siebie, swojej rodziny, społeczeństwa, a poprzez to wiarygodnymi świadkami Jezusa Chrystusa” – mówił abp Tadeusz Wojda do uczniów i wychowanków przedszkoli, szkół i placówek katolickich, rodziców, nauczycieli i wychowawców podczas Mszy św. w białostockiej archikatedrze w ramach przeżywanego w Kościele w Polsce VIII Tygodnia Wychowania.

Nawiązując do czytań liturgicznych arcybiskup podkreślił, że wybór Apostołów przez Jezusa był poprzedzony całonocną modlitwą. „Każdemu z uczniów nadał tytuł apostoła, co oznaczało, że odtąd ma realizować wolę Jezusa Chrystusa i iść, aby mówić innym o miłości Boga do człowieka” - mówił.

Abp Wojda zaznaczył, że Chrystus powołuje każdego chrześcijanina, od momentu chrztu, by był w świecie Jego świadkiem. Dlatego „wszyscy potrzebujemy szkoły Jezusowej, by móc realizować nasze powołanie. Ale potrzebujemy również kształcenia, gdyż szkoła stwarza nam możliwość rozumowania, poszerzania horyzontów, dokonywania pięknych wyborów”.

Metropolita białostocki wskazywał, że życiowe wybory człowieka dokonują się w oparciu o umiejętność wartościowania wydarzeń i sytuacji, by iść za tym, co jest dla niego najlepsze, co staje się jednocześnie jest dobrem dla całej społeczności i dla narodu, w którym żyje.

Reklama

Po Mszy św. w Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnym Archidiecezji Białostockiej odbyła się konferencja pod hasłem „Odkryj własną drogę” dla dyrektorów szkół oraz przedstawicieli nauczycieli, rodziców i starszych uczniów. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele władz miasta wraz z prezydentem Tadeuszem Truskolaskim oraz Podlaskiego Kuratorium Oświaty.

Wykład pt. „W poszukiwaniu drogi. Jak towarzyszyć wychowankowi w odkrywaniu powołania?” wygłosił ks. dr Marek Studenski, autor materiałów duszpasterskich na tegoroczny Tydzień Wychowania.

W swoim wystąpieniu przypomniał rodzicom, wychowawcom i duszpasterzom, że temat przeżywanego obecnie w Kościele VIII Tygodnia Wychowania nawiązuje do XV Zwyczajnego Zgromadzenia Synodu Biskupów, które rozpocznie się za miesiąc w Rzymie. Będzie nim rozeznawanie powołania, rozumiane jako proces, w którym dana osoba dojrzewa do podjęcia w dialogu z Bogiem podstawowych decyzji, począwszy od decyzji dotyczącej stanu życia.

Ks. Studenski stwierdził, że głos powołania trzeba najpierw usłyszeć i za Benedyktem XVI powtórzył, że „kompasem” umożliwiającym obranie w życiu właściwego kierunku jest Pismo Święte. Warunkiem skutecznego rozeznania powołania jest wyciszenie, modlitwa i refleksja. Zauważył również, że współcześnie „szum świata” zagłusza głos Boga, dlatego potrzebne jest zdystansowanie się od nadmiaru treści, których dostarczają media elektroniczne.

Prelegent wskazał, że Bóg mówi do człowieka również poprzez bliźnich, dlatego rodzice powinni pamiętać, że są dla swych dzieci świadkami wartości, które później wytyczają ich życiowe wybory.

Zdaniem ks. Studenskiego, wychowawcy wychowują na dwa sposoby: poprzez słowo i świadectwo życia. „Muszą mieć świadomość, że każde ich słowo, gest, ich postawa mogą być dla młodego człowieka pomocą lub przeszkodą w odkrywaniu życiowej drogi” – podkreślił. A towarzyszenie młodemu człowiekowi w rozeznawaniu powołania „nie polega na prowadzeniu go za rękę”.

„Tylko przekonany może być przekonujący. Możemy przekonać swych wychowanków tylko wówczas, gdy towarzyszy nam pasja, życie wartościami. Nie przekonają tylko piękne słowa, bo dziecko doskonale potrafi czytać pomiędzy wierszami” – zauważył.

Przywołując doświadczenie austriackiego psychologa i psychoterapeuty Viktora Emila Frankla podkreślił, że „szczęście jest skutkiem oddania swego życia na służbę jakiemuś większemu sensowi”. Zaapelował, do wychowawców, aby towarzyszyli swoim wychowankom, gdy rozpoznają Boże wezwanie, by pomagali im zinterpretować odczytane znaki i wspierali, kiedy podejmują znaczące życiowe decyzje, a także zachęcali, by szli za swoimi najgłębszymi pragnieniami, tzn. za swoim powołaniem, bo tylko wówczas osiągną szczęście i sukces.

W kolejnym wystąpieniu dyrektor XIV Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku przedstawił na podstawie swego wieloletniego doświadczenia jako pedagoga i wychowawcy rolę nauczyciela w odkrywaniu przez ucznia jego życiowej drogi.

Na zakończenie konferencji dr Bogumił Dziedziul zaprezentował grę miejską dla młodzieży „Ku niepodległości”, a Dyrektor Departamentu Edukacji Ewa Mituła podsumowała konkurs „Dobro to norma – bądź normalny!”.

Tagi:
szkoła Abp Tadeusz Wojda SAC

Krzyż - sensem życia

2018-09-15 21:43

tm / Święta Woda (KAI)

„Na tej Golgocie krzyży chcemy doświadczyć prawdziwej, czystej miłości Jezusa i bezgranicznego Jego miłosierdzia. Tu krzyż staje się dla nas przestrzenią, w której możemy odnaleźć prawdziwy sens życia, drzwi nadziei, miejsce odnowienia komunii z Bogiem” – mówił do kilkutysięcznej rzeszy wiernych w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie abp Tadeusz Wojda. Na uroczystości odpustowe dotarli tu w pieszej pielgrzymce pątnicy archidiecezji białostockiej, a także pielgrzymi z różnych stron Polski.

enterlinedesign/fotolia.com

W homilii do pielgrzymów arcybiskup podkreślał, że każdy człowiek niesie krzyż na miarę swojej wiary: „Każdy przyniesiony tu krzyż, niezależnie czy jest on mały czy większy, jest symbolem wielkiego krzyża naszej codzienności, jest symbolem naszej wiary i naszego pragnienia zwycięstwa nad wszelkim cierpieniem i wszelką trudnością. Ta nadzieja płynie z prawdy, że Chrystus choć umarł na krzyżu, zwyciężył śmierć i zmartwychwstał”.

„Razem z krzyżami, które przynieśliśmy na to miejsce, złóżmy w ofierze krzyże naszych codziennych trosk. Złóżmy wszelkie nasze wątpliwości, nasze niepokoje, nasze cierpienia, naszą niemoc, nasze rozdarcia, nasze podziały, nasze niepowodzenia… i prośmy ukrzyżowanego Jezusa, aby usuwał je wszystkie z naszego życia a w ich miejsce napełniał nas miłością i miłosierdziem, cierpliwością, nadzieją i pokojem” – zachęcał metropolita białostocki.

Zaznaczał, że krzyż, który każdy z pielgrzymów przyniósł, by złożyć na tym miejscu, jest znakiem jego wiary i chrześcijańskiej tożsamości. Zachęcał, aby pracownicy różnych zawodów bronili obecności tego znaku wiary w miejscach publicznych i wnosili jego przesłanie w życie społeczne i narodowe; by jako ojcowie i matki budowali na fundamencie miłości Jezusa okazanej w krzyżu codziennie małżeńskie i rodzinne życie oraz relacje międzyludzkie; młodzież i dzieci prosił, by był ona rzeczywiście znakiem ich głębokiego pragnienia wzrostu w wierze chrześcijańskiej i realizacji swoich pragnień i planów życiowych oraz by dla każdego pielgrzyma krzyż stawał się źródłem miłości i przebaczenia.

„Oto sens naszego tu pielgrzymowania. Nie lękajmy się zatem zawierzać nieustannie naszego życia Jezusowi ukrzyżowanemu” – apelował abp Wojda.

Stwierdził, że potrzebna jest bliskości krzyża, ale tak samo potrzebne jest spotkanie z Matką Bolesną, która pomaga zrozumieć sens cierpienia, gdyż Jej serce zostało dotknięte wielką boleścią i ogromnym cierpieniem. „Jej nieugięta wiara pod krzyżem jest promieniem nadziei dla każdego, kto cierpi, dla każdego kogo krzyż codziennego życia mocno przygniata do ziemi. Ona pomaga się podnieść i dostrzec w krzyżu niegasnącą dobroć i miłość Bożą” – zaznaczał.

Hierarcha podkreślił, że Kalwaria, choć jest miejscem cierpienia i bólu, jest miejscem wielkiej nadziei. „Dlatego właśnie jest i pozostanie na zawsze miejscem dla wszystkich. Dla tych, którzy wierzą, i dla tych, którzy upadają w słabości; dla tych, których serce jest nieczułe na obecność Boga, i dla tych, którzy jak faryzeusze nie chcą widzieć w Jezusie Syna Bożego i nie chcą znać prawdy; w szczególny zaś sposób jest miejscem dla tych, którzy dotknięci są cierpieniem” – mówił, dodając, że ukrzyżowany Jezus nikomu nie szczędzi swojej miłości i miłosierdzia, dlatego krzyż „nie może nie przyciągać ani też być dla człowieka czymś obojętnym”.

Hierarcha wskazywał, że krzyż Chrystusa ma szczególną moc, która niweluje i niszczy ludzki grzech, jednoczy i która usuwa wszelkie podziały i rozbicia, oczyszcza i pozwala człowiekowi stanąć w prawdzie wobec Boga, a ludzka słabość pozwala dostrzec potrzebę nieustannego zawierzania Bogu i Jezusowi Chrystusowi.

„Potrzebujemy tej słabości, aby nieustannie zawierzać. Chcemy dziś wobec Jezusa ukrzyżowanego i Jego Matki powiedzieć, że dla nas ludu Podlasia wiara nie jest czymś przypadkowym lub opcjonalnym, lecz częścią integralna codziennego życia” - mówił.

Pielgrzymkę rozpoczęła wspólna modlitwa w archikatedrze pw. Najświętszej Maryi Panny w Białymstoku. Wraz z pątnikami wyruszył w drogę kustosz sanktuarium, ks. Alfred Butwiłowski.

Na czele grupy niesiono duży krzyż, a podążający za nim pątnicy nieśli ze sobą małe drewniane krzyże jako symbol wyznawanej wiary i osobistych intencji ofiarowanych Bogu.

W czasie wędrówki do pielgrzymki dołączali się kolejni pątnicy z parafii leżących na trasie przemarszu. Do sanktuarium dotarły również grupy z Czarnej Białostockiej i Supraśla, a także pielgrzymi z diecezji lubelskiej, gdańskiej i łomżyńskiej.

Po przybyciu do Świętej Wody o godz. 15.00 pielgrzymi wspólnie odmówili koronkę do Miłosierdzia Bożego, a po Mszy św. uczestniczyli wraz z Księdzem Arcybiskupem w Drodze Krzyżowej.

Jutro w ramach dorocznych uroczystości odpustowych w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej odbędzie się pielgrzymka parlamentarzystów oraz pracowników administracji rządowej i samorządowej województwa podlaskiego. Po wspólnej modlitwie różańcowej o godz. 11.00 odprawiona zostanie uroczysta Msza św., której przewodniczyć będzie abp senior Edward Ozorowski.

Do liczącego niemal 300 lat Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie co roku przybywają dziesiątki tysięcy wiernych z Polski i z zagranicy. Szczególnym miejscem modlitwy pielgrzymów, obok Sanktuarium z obrazem Matki Bożej Bolesnej jest grota wraz z cudownym źródełkiem i powstała przed Jubileuszowym Rokiem 2000 Kalwaria.

Po 15 latach można na niej odnaleźć setki tysięcy różnej wielkości krzyży, przyniesionych tu wraz z modlitwami w wielu intencjach przez osoby prywatne oraz przez różne wspólnoty, środowiska, grup i organizacje z kraju i z zagranicy postawionych w różnych intencjach. Sanktuarium od wielu lat prowadzi księgę intencyjną stawianych krzyży oraz księgę doznanych tu łask.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rusza Akcja „Czary mary okulary”

2018-09-18 08:44

Rusza Akcja „Czary mary okulary” organizowana przez Fundację Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”. Akcja jest zbiórką okularów, które trafią na misje.

Okulary mogą być zarówno używane jak i nowe, najlepiej by były to okulary do czytania. Większość ludzi z krajów Globalnego Południa nigdy nie miała styczności z lekarzem okulistą. Z pogarszającym się wzrokiem nikt do lekarza nie chodzi, ponieważ nawet jeśli udałoby się ustalić wadę wzroku – pacjentów nie byłoby stać na zakup odpowiednich okularów. Dla miejscowych to naturalne, że z wiekiem widzą coraz gorzej. Muszą zaniechać pracy (jak np. szycie) z której do tej pory utrzymywali swoje rodziny.

W Afryce koszt zakupu jednej pary okularów jest bardzo wysoki. A w Republice Centralnej Afryki sklep optyczny znajduje się tylko w stolicy. Trudno nawet określić ile wynosi średnia pensja w tym rejonie, ponieważ miejscowa ludność utrzymuje się z pracy na roli, a kilkanaście euro jest dla nich kwotą niebotyczną. Okulary przysłane z Polski mogłyby pomóc wielu ludziom.

Z wiekiem starsi ludzie widzą coraz słabiej, ale uczą się z tym żyć nie wiedząc nawet, że kiedyś mogą zobaczyć przedmioty, którymi się posługują. Nie widzieć i nagle zobaczyć to dla miejscowych jak czary – stąd nazwa Akcji.

Okulary zostaną zbadane (ustalenie mocy), opisane, zabezpieczone, spakowane do paczek, paczki zostaną obszyte płótnem przez wolontariuszy Fundacji i posłane do misje. Akcja potrwa do 15 października. Wtedy to no Republiki Centralnej Afryki wyruszą wolontariusze Fundacji, którzy planują zabrać ze sobą część zebranych okularów. Od 2004 roku państwo to pogrążone jest w nieustającej wojnie domowej. Działania wojenne prowadzone na terenie całego kraju sukcesywnie prowadziły do upadku politycznego i gospodarczego. W chwili obecnej według ostatnich raportów ONZ Republika Środkowoafrykańska zajmuje ostatnie 188 miejsce w klasyfikacji rozwoju społecznego i klasyfikowana jest jako państwo upadłe.

Misjonarze, z którymi od lat współpracuje Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” relacjonują o skrajnie trudnej sytuacji mieszkańców, ubóstwie, braku opieki medycznej, rozpadzie szkolnictwa oraz nieustannych napadach rebeliantów. Niełatwą sytuację miejscowej ludności dodatkowo komplikuje fakt występowania na tym terenie filarioz, a w szczególności ślepoty rzecznej. Eliminacja tej choroby jest procesem długotrwałym i wymaga od kilku do kilkunastu lat masowego podawania leków wszystkim mieszkańcom żyjącym w zagrożonych terenach.

Założeniem projektu jest zorganizowanie wyprawy pilotażowej celem rozeznania się w rzeczywistej sytuacji w i stworzenia podwalin pod wprowadzenie stałej profilaktyki przeciwko filariozie, co w dłuższym okresie doprowadzi do spadku liczby zachorowań. Wyprawa została zaplanowana na drugą połowę października 2018 roku (najlepsza pora ze względu na zakończenie się pory deszczowej), weźmie w niej udział między innymi poznańska okulistka - prof. Krystyna Pecold. Pani Profesor nie tylko planuje przebadanie osób niewidomych z powodu ślepoty rzecznej, ale również badanie przesiewowe dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej przy misji oraz mieszkańców okolicznych wiosek. Tym, u których zostanie stwierdzona wada wzroku zostaną podarowane okulary z Akcji „Czary mary okulary”

Wszyscy, którzy chcieliby aby ich okulary służyły potrzebującym mogą je wysłać na adres Fundacji. Akcja potrwa do połowy października. „Redemptoris Missio” ul. Junikowska 48 60-163 Poznań

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Odpust na Hubach w Roku Św. Stanisława Kostki

2018-09-19 18:29

Agata Iwanek

Agata Iwanek
Relikwie św. Stanisława kostki w parafii Patrona na wrocławskich Hubach

„Dzisiejsze czasy, współczesne media pokazują nam ludzi sukcesu, autorytety i kiedy przeżywamy tak piękną uroczystość, jak wspomnienie patrona własnej świątyni, to uświadamiamy sobie, że również Kościół daje nam wzory do naśladowania”. – mówił ksiądz Bartosz – „W prefacji słyszymy: przykład świętych nas pobudza, a ich bratnia modlitwa nas wspomaga, abyśmy osiągnęli zbawienie”. Ksiądz pytał o to, czy Stanisław Kostka, patron polskiej młodzieży, może być wzorem do naśladowania. W wieku 17 lat uciekł z domu, działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny... Nie ma co, świetny wzór. Typowy nastolatek, który jak zwykle miał własnym plan na życie… Ale co to był za plan! Uciekł, ponieważ miał silne pragnie serca – zostać zakonnikiem. Działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny, ponieważ ci zabraniali mu wstąpić na drogę zakonną. Parafianie mogą być dumni, że patronuje im tak wspaniały święty. Nic dziwnego, że został patronem dzieci i młodzieży. Miał ufność dziecka Bożego i determinację nastolatka, a to właśnie te cechy doprowadziły go do świętości. Stanisław zmarł w wieku 18 lat. Ksiądz Bartosz podkreślał, że „młodość była świadectwem jego doskonałości”. Świętość nie jest więc luksusem przysługującym tylko tym, którym zaczęła siwieć już broda. Stanisław Kostka osiągnął doskonałość przez dojrzałą duchowość w bardzo młodym wieku - podkreślał kaznodzieja licznie zebranym w świątyni parafianom.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem