Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Spotkanie otwarte Mężczyzn Świętego Józefa

2018-09-12 08:36


19 września odbędzie się kolejne spotkanie otwarte Mężczyzn Świętego Józefa w Krakowie. We wrześniu gościem będzie ks. Leszek Mateja. Podejmie ważny temat: "Mężczyzna żyjący Słowem"

W czasach gdy szum informacyjny otacza nas wszędzie warto znaleźć czas na ciszę i wsłuchać się w Słowo, jakie kieruje do nas Bóg. Nie znajdziemy go w wiadomościach, serialach telewizyjnych, wydarzeniach sportowych. A jednak bez Słowa trudno nam zachować POKÓJ i RADOŚĆ. Dlatego życie Słowem to ważna umiejętność.

Jak się jej nauczyć? Jak rozpocząć przygodę poznawania Boga przez Słowo?

Jak w niej wzrastać? Jakie metody nam pomogą? Gdzie czyhają pułapki?

Reklama

Nasz gość, ks Leszek Mateja pomoże nam poszukać odpowiedzi na to pytanie.

Bądźcie z nami 19 września na żywo, lub na łączach internetowych przez stronę mezczyzni.net

Gość specjalny: ks. Leszek Mateja

doktor teologii z zakresu patrystyki, proboszcz parafii p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Rusocicach w archidiecezji krakowskiej, były duszpasterz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach.

Środa 19 września 2018

18:30 Msza Święta w kościele, po Mszy spotkanie w Kamieniołomie,

Kraków – Podgórze, ul Zamoyskiego 2

Zapraszamy!

Tagi:
spotkanie

Międzynarodowy Zjazd Liderów Spotkań Małżeńskich

2018-09-18 08:41

J.G.

„Wasze doświadczenia, wiara i sprawdzona miłość małżeńskiego i rodzinnego oddania są dla Kościoła bogactwem i wielkim zasobem ewangelizacji: „głoś naukę, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz (…) spełnij swe posługiwanie!” (2Tm 4,2-5). Jeśli dacie ludziom to – jeśli nauczycie ich tego – co sami przeżyliście w bezinteresownej miłości w rodzinie, to rzeczywiście staniecie się „Światłością świata” w Kościele.” napisał kard. Kevin Farrell, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia w specjalnym przesłaniu skierowanym do Liderów Spotkań Małżeńskich, zgromadzonych na międzynarodowym Zjeździe w Konstancinie.

J.G.

Listy do zgromadzonych liderów z zapewnieniem o modlitwie w intencji Zjazdu oraz rozwoju dalszej pracy apostolskiej przesłali także Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, bp Wiesław Śmigiel, Przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański, abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Zjazd odbył się w dniach 14-17 września w Domu Misyjnym Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Konstancinie-Jeziornej. Zgromadził 160 liderów - małżeństw i kapłanów - zaangażowanych w prowadzenie warsztatowych rekolekcji dla małżeństw i narzeczonych (Wieczory dla Zakochanych). Oprócz liderów z 27 ośrodków w Polsce, przybyli liderzy z Białorusi, Irlandii, Litwy, Łotwy, Mołdawii, Niemiec, Rosji, Ukrainy - zarówno obrządku rzymskokatolickiego jak i grekokatolickiego, z USA i Wielkiej Brytanii, a także z Prawosławnego Stowarzyszenia Spotkania Małżeńskie z Rosji, gdzie przeszczepiony został z Polski ruch Spotkań Małżeńskich.

Zjazd miał charakter roboczy. Uczestnicy podczas spotkań plenarnych oraz pracy w grupach analizowali w jaki sposób dbać o duchowość, charyzmat i misję w swoich Ośrodkach, jak dbać o programy rekolekcyjne, dobrze organizować pracę ośrodka i budować wspólnotę.

W czasie Zjazdu zwracano uwagę, że centrum duchowości, charyzmatu i misji Spotkań Małżeńskich są duszpasterskie problemy małżeństwa i rodziny:

- właściwego przygotowania do małżeństwa,

- tworzenie grup wsparcia dla młodych małżeństw i kształtowanie umiejętności radzenia sobie z kryzysami

- kryzysy w małżeństwie i rozpad małżeństw często w pierwszych latach po ślubie

- rosnąca liczba związków nieformalnych

-duszpasterstwo powtórnych związków po rozwodzie;

- przygotowanie kapłanów do pracy wśród małżeństw;

- kwestia wiary, która bądź jest zbyt słaba, by wesprzeć pojawiające się problemy, bądź słabnie w obliczu tych problemów.

A słowem kluczowym, które coraz częściej pojawia się w tym kontekście jest towarzyszenie.

Aktualnie, w całej Polsce, Stowarzyszenie prowadzi rocznie blisko 100 weekendowych rekolekcji, w których uczestniczy blisko 1200 coraz to nowych małżeństw. Poza tym prowadzonych jest ponad 60 serii Wieczorów dla Zakochanych i Rekolekcji dla Narzeczonych. W Stowarzyszeniu realizowany jest także warsztatowy program rekolekcji dla powtórnych związków po rozwodzie.

W części zajęć Kongresu uczestniczył kard. Kazimierz Nycz Metropolita Warszawski. Zwrócił się do założycieli Spotkań Małżeńskich i do zebranych liderów: „Wasza praca wyprzedziła to, co zostało sformułowane najpierw w Familiaris Consortio, a potem w Amoris Laetitia. W Spotkaniach Małżeńskich dokonuje się prawdziwe duszpasterstwo rodzin.” Nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi Ireny i Jerzego Grzybowskich kardynał podkreślił wartość wierności charyzmatowi założycielskiemu i konieczność dokonywania zmian w metodach działania w miarę zmieniających się warunków społecznych. Podkreślił też znaczenie Spotkań Małżeńskich jako inicjatywy oddolnej osób świeckich. Jubileusz 40-lecia Spotkań Małżeńskich – mówił dalej kardynał - zbiega się z 40-leciem powołania na Stolicę Piotrową Jana Pawła II, któremu tak bardzo drogie było małżeństwo i rodzina, zarówno od strony teologicznej jak i bezpośredniego kontaktu z człowiekiem. Zbieg tych dwóch jubileuszy nie jest przypadkowy.”

W czasie niedzielnej liturgii, w podczas procesji z darami niesiona byłą Księga Świadectw uczestników Spotkań Małżeńskich jako wotum wdzięczności Panu Bogu za małżeństwa, które rozpoznały na nowo i rozwinęły miłość w swoim związku. W Księdze tej zawarty jest wybór świadectw ok. 1000 małżeństw ze wszystkich krajów, w których prowadzone są rekolekcje dla małżeństw, Wieczory dla Zakochanych oraz rekolekcje dla związków nieuregulowanych w Kościele. Założyciele Spotkań Małżeńskich Irena i Jerzy Grzybowscy podkreślili, ze wiele spośród tych par przeżyło na drodze duchowości Spotkań Małżeńskich swoje nawrócenie.

- Okazuje się, że można popatrzeć na swoje małżeństwo inaczej niż poprzez utarte schematy. Można być razem, a nie obok siebie. Można przezwyciężyć kryzys, który zdaje się być równią pochyłą do rozwodu. To nie propaganda sukcesu naszych rekolekcji. To podsumowanie świadectw tysięcy małżeństw, które uczestniczyły w tych warsztatach rekolekcyjnych. Wycofane z sądów pozwy rozwodowe są świadectwem szczególnym. Ale dialog, który proponujemy jest także drogą do uzdrawiania współczesnego społeczeństwa, które wydaje się być w wyraźnym kryzysie – zauważyli.

A o. Mirosław Pilśniak OP, krajowy doradca duchowy Stowarzyszenia, dodał: Spotkania Małżeńskie wybijają kapłana z tradycyjnego sposobu pojmowania roli pasterza w Kościele, zmieniają sposób pojmowania roli kapłana wobec wiernych. Kapłan, dzięki doświadczeniu dialogu w Spotkaniach Małżeńskich pragnie być pasterzem przez towarzyszenie. Uczy się szacunku dla powołania małżeńskiego i nieco lepiej rozumie problemy małżeństw. Kościołowi bardzo potrzeba duszpasterzy z takim doświadczeniem.

- dar dialogu, tak jak go opisaliśmy w Spotkaniach Małżeńskich rozumiemy jako dar Boży dla Kościoła na trudne czasy – kontynuowali Grzybowscy - Ma znaczenie uniwersalne. Jest drogą uzdrawiania społeczeństwa, które jest w głębokim kryzysie. Jest drogą do świętości.

Podczas Zjazdu dokonani również wyborów do nowego zarządu międzynarodowego Spotkań Małżeńskich. Liderami Dzieła zostali wybrani na drugą kadencję Daina I Uldis Żurilo z Łotwy, zastępcami Liderów – Irena i jerzy Grzybowscy. Do Zarządu weszli ponadto Vira i Zinoviyj Kuzymkiwy (Ukraina) oraz Alena i Paweł Kuźmickije z Białorusi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Święta mistyczka z Bingen

Z Alfredą Walkowską rozmawia Monika Łukaszów
Edycja legnicka 27/2012


MONIKA ŁUKASZÓW: - Od wielu lat popularyzuje Pani w Polsce wiedzę o średniowiecznej wizjonerce św. Hildegardzie z Bingen? Skąd zainteresowanie tą Świętą?

ALFREDA WALKOWSKA: - Moje spotkanie z Hildegardą zaczęło się wtedy, kiedy sama byłam bardzo chora. Mieszkałam w tym czasie w Niemczech, miałam małe dzieci. Wybrałam się wtedy na pieszą pielgrzymkę do sanktuarium maryjnego w Neviges, aby prosić Matkę Bożą o łaskę zdrowia. Po powrocie odebrałam telefon od znajomej, która znała moją sytuację i zaczęła opowiadać mi o Hildegardzie i jej sposobach leczenia. Postanowiłam spróbować. Pomoc przyszła szybko, a skutek był zadziwiający. Dzięki jej wskazówkom wróciłam do zdrowia. Od tego czasu poznawałam szkołę Hildegardy. Zaczęłam się przyglądać obszarom, którymi Hildegarda się zajmowała. W Niemczech nie było żadnego problemu z dostępem do informacji. Najpierw udałam się do bibliotek, potem już kupowałam książki na swoje potrzeby i tak to się zaczęło. Trwa to już jakieś 20 lat. Lecz dzisiaj mogę powiedzieć, że był to taki „pozytywny wirus”, z którego nigdy już się nie uwolniłam.

- A kim dla Alfredy Walkowskiej, tak prywatnie, jest św. Hildegarda z Bingen?

- Dla mnie św. Hildegarda jest jakby drogowskazem, który mówi mi, jak mam żyć. Jest sposobem na życie. Bardzo konkretnie została zaproszona do mojego życia i życia mojej rodziny. Przeniknęła nasze życie i zajęła w nim ważne oraz stałe miejsce.

- A na jakich zasadach opiera się terapia Świętej z Bingen?

- Medycyna św. Hildegardy porządkuje i zostawia wskazówki, aby powiedzieć człowiekowi, co ma robić, żeby był zdrowy, lub jeśli jest chory - co ma zrobić, aby to zdrowie odzyskać. Według św. Hildegardy dobra medycyna winna być holistyczna, co oznacza, że całościowe leczenie człowieka musi obejmować cztery podstawowe obszary jego życia: boski, kosmiczny, cielesny i duchowy. Metodą prawdziwego uzdrowienia jest właściwe uporządkowanie tych obszarów. Każda dolegliwość fizyczna ma swoją duchową przyczynę. A ponieważ związek ciała i duszy jest ścisły, więc terapia, aby być skuteczną musi obejmować jednocześnie ciało i duszę. Tym samym znosi objawy choroby, równocześnie szukając i usuwając jej przyczyny. Jest to medycyna, która w żaden sposób nie koliduje z medycyną konwencjonalną. Zatem można i należy wspomóc leczenie stosowane przez odpowiednie odżywanie czy dietę. Hildegarda przekazuje sześć złotych reguł, na których opiera się jej program zdrowia. Zastosowanie tych zasad sprawia, że człowiek zachowuje zdrowie i szczęście. Święta mówi, że należy: właściwie jeść i pić, czerpać energię z czterech żywiołów świata, zachować równowagę między odpoczynkiem a pracą, ważny jest również sen i czuwanie, a także właściwe usuwanie szkodliwych soków z organizmu oraz pełnienie cnót chrześcijańskich. System leczenia ma na celu przywrócenie harmonii ciała i ducha przy użyciu w pełni naturalnych metod.

- Jaki był początek przygody z medycyną Hildegardy w Polsce?

- Początek to ziarno orkiszu przywiezione z Niemiec. Orkisz jest podstawą, jeśli chodzi o odżywianie według wskazówek św. Hildegardy. Zaczynając przeszło 20 lat temu, było to absolutne pionierstwo, przede wszystkim, jeśli chodzi o uprawę tego zboża. Trzeba było uprawiać orkisz, o którym w Polsce nikt nie słyszał, a nawet konstruować specjalne maszyny do jego młocki. Ważny był także przekaz ustny. Dziś powiedzielibyśmy po prostu - reklama. Były to absolutne początki promocji św. Hildegardy i jej medycyny w Polsce. Jeśli ktoś potrzebował, to służyłam jakąś radą i pomocą. Ciągle siedziałam w książkach, czytałam, studiowałam. Aż dojrzałam do tego, aby coś napisać. I wtedy ukazała się moja pierwsza książka „Powrót do harmonii”. Ta publikacja zawiera podstawy programu zdrowia. Dzisiaj już wszystko wygląda inaczej. Jest łatwiej. Odbywają się systematycznie organizowane sesje, spotkania, rekolekcje. To, co zostało niegdyś zapoczątkowane, obecnie rozwija się i przynosi owoce. A z tego, że ludzie zdrowieją płynie dodatkowa zachęca do trwania w tym dziele.

- Powstało też stowarzyszenie św. Hildegardy.

- W którymś momencie trzeba było założyć działalność gospodarczą i dlatego powstało Centrum św. Hildegardy. Była taka potrzeba, aby jakoś uporządkować to wszystko prawnie. A później powstało stowarzyszenie, którego celem jest szerzenie dzieła św. Hildegardy. Skupia ono osoby zainteresowanie istotnie wyjątkową działalnością Mistrzyni z Bingen. Stowarzyszenie to, noszące nazwę Krąg Przyjaciół Świętej Hildegardy, gromadzi osoby z Polski i z zagranicy.

- To znaczy, że kult św. Hildegardy stale się rozwija.

- Od kilkunastu lat próbuję organizować w okolicach 17 września, to jest w dzień śmierci św. Hildegardy, uroczystą Mszę św., aby modlić się przez jej wstawiennictwo. Zapraszani są na nią kapłani, którzy w głoszonych homiliach przybliżają wiernym osobę i dzieło św. Hildegardy. Moim marzeniem było, aby pojawiła się figura albo obraz z wizerunkiem Świętej. I tak się stało! Od kilku lat w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Legnicy kult tej Świętej jest rozwijany, pojawił się również piękny obraz z wizerunkiem św. Hildegardy. Przed tym obrazem, co miesiąc odmawiana jest specjalna litania oraz przez wstawiennictwo św. Hildergardy zanoszone są do Boga prośby i podziękowania.

- Ponad miesiąc temu Benedykt XVI oficjalnie kanonizował św. Hildegardę z Bingen, średniowieczną mistyczkę i uzdrowicielkę. Zapowiedział także, że w październiku ogłosi ją doktorem Kościoła powszechnego.

- Myślę, że właśnie teraz cały świat pozna bliżej tę wyjątkową postać. A my, jako członkowie stowarzyszenia wyjeżdżamy 7 października z pielgrzymką do Rzymu, aby tam na miejscu podziękować Panu Bogu za dar obecności św. Hildegardy w życiu Kościoła. Osobiście bardzo się cieszę, że „moja Święta” - tak o niej mówię - będzie doktorem Kościoła.

Więcej informacji o św. Hildegardzie, jej medycynie można uzyskać na stronie internetowej www.hildegarda.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież u św. Marty: pasterz jest pokorny, współczuje i modli się, gdy jest oskarżony

2018-09-18 13:45

st (KAI) / Watykan

Na Jezusa, którego władza była owocem pokory i współczucia jako wzór dla pasterzy wskazał Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty nawiązał do czytanego we wtorek 24 tygodnia zwykłego fragmentu Ewangelii św. Łukasza (Łk 7,11-17), mówiącego o wskrzeszeniu młodzieńca z Nain, jedynego syna matki, która była wdową.

Grzegorz Gałązka

Papież podkreślił, że Pan Jezus miał autorytet u ludu nie ze względu na głoszoną doktrynę, ale ponieważ był cichy i pokornego serca, był blisko ludzi. Natomiast uczeni w Prawie uczyli z katedry i byli coraz dalej o ludzi, mnożąc w nieskończoność przepisy rytualne.

„Ewangelie ukazują nam, że gdy Jezus nie był z ludem, to był z Ojcem, by się modlić. Większość czasu spędzał w drodze, z ludźmi. Dotykał ludzi, brał ich w ramiona, patrzył w oczy, słuchał ludzi. Był blisko i to dawało mu autorytet” – zauważył Franciszek.

Ojciec Święty zauważył, że ewangelista Łukasz podkreśla „wielkie współczucie” Jezusa dla samotnej owdowiałej matki, której syn umarł.

„Są dwie cechy tego współczucia, które chciałbym podkreślić: łagodność i czułość. Jezus mówi: «uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem»(Mt 11,29): łagodne serce. Ta cichość. Był łagodny, nie beształ, nie karał ludzi” – powiedział papież. Jednocześnie przypomniał, że Pan Jezus unosił się gniewem, kiedy zobaczył, że przekupnie zamieniają świątynię - dom Jego Ojca - w jaskinię zbójców, ale wypływało to z umiłowania Ojca.

Franciszek podkreślił czułość Jezusa, który na widok wdowy użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz”. Wskazał, że Pan czyni podobnie wobec nas, ponieważ jest blisko, pośród ludu, jest pasterzem. Dodał, że innym gestem czułości było oddanie wskrzeszonego syna jego matce.

Ojciec Święty zaznaczył, że Jezus jest ikoną pasterza. Od Niego duszpasterze powinni się uczyć bliskości wobec ludzi, a nie otaczać się małymi grupkami możnych, ideologów. „Tacy zatruwają nam duszę” – przestrzegł papież.

Franciszek zauważył, że w chwilach męki Jezus zachowywał tę postawę pokory, łagodności, bliskości, zdolności do współczucia, czułości.

„Kiedy ludzie Go znieważali w Wielki Piątek i krzyczeli: «Ukrzyżuj Go», milczał, bo miał współczucia na tych ludzi oszukanych przez posiadających pieniądze, władzę ... Milczał. Modlił się. Pasterz w chwilach trudnych, w czasach, gdy szaleje diabeł, gdy jest oskarżany przez Wielkiego Oskarżyciela za pośrednictwem wielu ludzi, wielu możnych, cierpi, oddaje swe życie i modli się. I Jezus się modlił. Modlitwa prowadziła Go także na krzyż, z odwagą: i nawet tam potrafił być blisko i uleczyć duszę łotra” – przypomniał Ojciec Święty.

Na zakończenie swej homilii papież zachęcił do ponownego odczytania fragmentu proponowanego przez liturgię, by dostrzec na czym polega autorytet Jezusa. „Prośmy o łaskę, abyśmy my wszyscy, pasterze mieli ten autorytet będący łaską Ducha Świętego” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem