Reklama

II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” - zaproszenie

2018-09-12 16:20

Niedziela TV

Niedziela TV

II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” odbędzie się od 14 do 22 października w Częstochowie, Warszawie, Rzeszowie, Lublinie, Łodzi i Krakowie „Każdy, kto zechce wziąć udział w Kongresie będzie bardzo usatysfakcjonowany nie tylko intelektualnie, ale także chcieliśmy, aby ten Kongres był charyzmatyczny, bo powrót Chrystusa do Europy musi być powiązany z łaską” - zapewnia ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, Moderator Ruchu "Europa Christi".

Tagi:
kongres Europa Christi

Wołanie o Europę Chrystusa

2018-10-24 10:55

Marian Salwik
Edycja rzeszowska 43/2018, str. VI

W dniach 15-16 października II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” zawitał do Rzeszowa, a dokładnie do Centrum Wystawienniczo-Kongresowego G2A Arena w Jasionce k. Rzeszowa. Rzeszów i ziemię rzeszowską spotkało szczególne wyróżnienie, bo obrady Kongresu z udziałem abp. Adama Szala – metropolity przemyskiego, bp Stanisława Jamrozka z Przemyśla i bp. Jana Wątroby – ordynariusza rzeszowskiego odbywały się w przeddzień i w sam dzień 40. rocznicy pamiętnego konklawe z 16 października 1978 r. Do wielkiego pontyfikatu Papieża Polaka nawiązywało hasło Kongresu: „Wizja Europy w ujęciu św. Jana Pawła II”

Marian Salwik
Finał koncertu „Dekalog – 10 słów”

Dzień pierwszy – „Młodzi w Europie”

W atmosferę wydarzenia wprowadziły uczestników chór i orkiestra „Jednego Serca, Jednego Ducha”, w dalszej części pięknie współgrający z młodzieżą z duszpasterstwa muzycznego z Kamieńca Podolskiego i Lwowa pod muzycznym przewodnictwem i rozważaniami ks. Mykoły Bystrytskyi’ego.

Kto myślał, że na dłużej wkroczył w jakąś „krainę łagodności”, to za sprawą o. Stana Fortuny CFR szybko zweryfikował swoje odczucia. Występ tego charyzmatycznego franciszkanina z nowojorskiego Bronxu to był prawdziwy amerykański „rollercoaster” – ledwie wszedł na scenę w zgrzebnym szarym habicie, a już śpiewem, słowem, gestem czy nieustannym ruchem ewidentnie „skracał dystans” do słuchaczy. Cytując słowa św. Jana Pawła II: „Miłość mi wszystko wyjaśniła”, przekonywał, że siła Świętego Papieża płynęła stąd, że był człowiekiem z krwi i kości, był autentyczny. Tego właśnie potrzebują młodzi ludzie – autentyczności, a wtedy podejmą rzucane im wyzwania!

Inne było świadectwo por. Karola Cierpicy, żołnierza 6. brygady desantowej z Krakowa. W 2013 r. w Afganistanie został on ocalony przez 24-letniego amerykańskiego żołnierza Michaela Ollisa, który zginął, osłaniając go własnym ciałem. Wzruszająca była opowieść o spotkaniu z rodziną Ollisa, gdy jego ojciec mówił: „Nie po to Bóg zabrał nam syna, by nas zostawić samych; dał nam przybranego syna, Karola, dał nam córkę Basię i dwóch wnuków” (por. Cierpica nadał drugiemu synowi imię Michael – na cześć poległego wybawcy). „Kiedy tak naprawdę bałeś się o swoje życie?” – zapytał słuchaczy. Przeżycia w afgańskiej bazie Ghazni uświadomiły mu, że człowiek dostaje czasami „drugie życie”, by wyrwać się z grzechu.

27-letni Pio Corvino z włoskiej Foggi opowiedział o szczególnym doświadczeniu dwukrotnego uratowania jego życia przez wstawiennictwo św. Ojca Pio – po raz pierwszy przy jego narodzinach (czego przede wszystkim doświadczyła jego matka), po raz drugi, gdy miał lat 9 i podczas śmiertelnego zagrożenia chorobą sam doświadczył widzenia św. Ojca Pio i św. Michała Archanioła, który mu powiedział: „Nie bój się Boga! Zostałeś uzdrowiony przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa!”. Te przeżycia zaowocowały u Pio Corvino wolą poświęcenia życia Bogu – od 5 lat jest świeckim konsekrowanym, ewangelizatorem ulicy na Sycylii i nosi się z zamiarem wstąpienia do seminarium.

Trzeba jeszcze krótko wspomnieć o ekspresywnym wystąpieniu Hrystyny Podlisetskiej, wokalistki ukraińskiego zespołu Kana, która wobec doświadczenia wojny w Donbasie wołała, że nie ma czasu, by w sprawach wiary iść na kompromis.

Ukoronowaniem pierwszego dnia Kongresu „Europa Christi” w Rzeszowie była adoracja Najświętszego Sakramentu, po której błogosławieństwa udzielił bp Jan Wątroba. Dopełnieniem wieczoru były rozważania i cząstka różańca poprowadzona przez Jana Budziaszka.

Dzień drugi – „Św. Jan Paweł II patronem Europy”

Modlitwa różańcowa rozpoczęła również drugi dzień Kongresu. Następnie głos zabrał ks. inf. Ireneusz Skubiś – inicjator Ruchu „Europa Christi”. Ruch ten powstał w odpowiedzi na poganienie i utratę chrześcijańskiej tożsamości Starego Kontynentu. Bolesnym symbolem tych tendencji jest rezygnacja w wielu europejskich miastach z tradycji bożonarodzeniowych. Celem ruchu jest przywrócenie Europie świadomości, bo, jak zauważył ks. inf. Skubiś, „są nas miliony, a rządzi nami garstka liberałów i ateistów”. Ksiądz Infułat uzasadnił starania o to, by papież Franciszek ogłosił św. Jana Pawła – który wielokrotnie mówił o chrześcijańskich korzeniach oraz nawoływał do jedności Europy, sugerując, że powinna oddychać „dwoma płucami”: Wschodu i Zachodu – patronem Europy.

Intensywność drugiego dnia Kongresu określały prelekcje, panele, wystawy, m.in. z udziałem prof. Pavla Mačali, personalisty, historyka i archeologa, prof. Aleksandra Bobko, filozofa, aktora Adama Woronowicza, ks. prof. Waldemara Cisło, dyrektora Sekcji Polskiej Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Gratką dla uczestników była możliwość nabycia cennych publikacji (wydawnictw „Białego Kruka”, „Niedzieli”, płyt „Jednego Serca, Jednego Ducha”), a nawet zdobycia autografów, np. występującego również na Kongresie Arturo Mari, fotografa Jana Pawła II.

Centrum dnia była dziękczynna Eucharystia – o 17.15, a więc w godzinie pamiętnego konklawe – za wybór i pontyfikat św. Jana Pawła II. Najświętszej Ofierze przewodniczył i homilię wygłosił bp Jan Wątroba. Ordynariusz rzeszowski zauważył, że św. Jan Paweł II zaufał Bogu i tej ufności uczył nas wszystkich. Wyznacznikiem jego posługi były słowa: „Jezu, ufam Tobie!”. Kiedy indziej, wołając za Jezusem: „Wypłyń na głębię!”, wzywał do wysiłku umysłu, bo zależało mu, żebyśmy nie byli płytcy, powierzchowni, „na niby”.

Kaznodzieja przypomniał, że w pierwszych latach pontyfikatu był świadkiem tego, że Jan Paweł II nie tylko Polskę pokazał światu, ale i Polakom pokazał świat. Za naszym Rodakiem na Stolicy Piotrowej powtórzył, że „to, co zostało nam dane, to i zadane. Stąd wywodzi się konieczność czerpania z głębi wiary. Do tej modlitwy dziękczynnej dołączmy prośby, by Europa chciała trwać przy Chrystusie, a papież Franciszek ogłosił św. Jana Pawła II patronem Europy”.

Finałem Kongresu „Europa Christi” w Rzeszowie był koncert „Dekalog” autorstwa Radka Granowskiego i Marcina Pospieszalskiego, z udziałem m.in.: o. Stana Fortuny z USA, Leviego Sakali z Zambii, Józefa Skrzeka, Andrzeja Lamperta, Luxtorpedy, „Maleo” Malejonka, orkiestry Filharmonii Podkarpackiej i in. Ideę koncertu najlepiej oddają słowa św. Jana Pawła II: „Dziesięć prostych słów, od których zależy przyszłość Polski, Europy, świata...”.

Wydarzeniu towarzyszyła wystawa „Dekalog w obrazach”, która była wcześniej prezentowana w Częstochowie w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II. Plastyczny projekt jest inspirowany płytą „Dekalog”.

Czy dwa dni Kongresu w Rzeszowie wzniecą w nas ogień do działania? Jeżeli chcemy, by nasz kontynent pozostał „Europą Chrystusa”, to dzisiaj nie wystarczy tylko dziękować za osobę i wielki pontyfikat św. Jana Pawła II. Trzeba nam podjąć wyzwanie i „wypłynąć na głębię”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Watykan ostrzega przed skutkami odporności na antybiotyki

2018-11-18 19:41

ts / Watykan (KAI)

Watykan zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo, jakim jest coraz większa odporność na antybiotyki. Zagraża to zdrowiu i rozwojowi całych narodów - ostrzegł prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka kard. Peter Turkson w orędziu ogłoszonym z okazji Światowego Tygodnia Wiedzy o antybiotykach. Celem tej inicjatywy ONZ jest zwrócenie uwagi na konsekwencje coraz większej odporności mikrobów i doprowadzenie do bardziej świadomego stosowania antybiotyków.

Dominika Koszowska
Ziołowe lekarstwa pozwalają nam utrzymać dobre zdrowie

Nie zostało zbyt wiele czasu, ostrzega kard. Turkson w swoim przesłaniu opublikowanym w Watykanie i przekonuje o konieczności zmiany postępowania. Utrzymujący się zbyt wysoki i niewłaściwy stopień stosowania antybiotyków w medycynie i rolnictwie powodują, że coraz więcej bakterii, grzybów i pasożytów jest odpornych na antybiotyki.

Dlatego Kościół katolicki przyłącza się do starań wspólnoty międzynarodowej o ograniczenie stosowania antybiotyków oraz do lepszej informacji na ten temat. Dziesiątki tysięcy ośrodków zdrowia oraz oświaty na świecie wnosi swój wkład w niezbędne kształtowanie świadomości na rzecz innego obchodzenia się z tym „ważnym wsparciem dla współczesnej medycyny”.

Światowy Tydzień Wiedzy o Antybiotykach obchodzony w tym roku został ogłoszony w 2015 r. przez Światową Organizację Zdrowia ONZ. Od tego czasu jest obchodzony rokrocznie w drugiej połowie listopada, w tym roku w dniach 12-18 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem