Reklama

Abp Skworc do bp. Olszowskiego: bądź człowiekiem modlitwy

2018-09-12 17:18

ks.sk / Katowice (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

Ks. prałat Grzegorz Olszowski przyjął w środę, w uroczystość Matki Bożej Piekarskiej, święcenia biskupie z rąk metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca. Współkonsekratorami byli abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce oraz abp senior Damian Zimoń. Uroczysta Msza św. odprawiona została w południe w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach.

Publikujemy treść homilii:

Mocą łaski Bożej!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; konsekracja bp. Grzegorza Olszowskiego;

Reklama

2018.09. 12; uroczystość MB Piekarskiej.

W bulli nominacyjnej, odczytanej na początku tej uroczystości, papież Franciszek napisał m.in. następujące słowa.

„Na zakończenie, umiłowany Synu, z przekonaniem, że towarzyszą tobie i wstawiają się za tobą Najświętsza Maryja Panna, Matka Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, oraz święci Grzegorz Wielki, Wojciech i Antoni Padewski, życzymy tobie obfitych darów Ducha Świętego i jednocześnie zachęcamy ciebie do zaangażowania wszystkich twoich sił w wypełnianiu posługi wiary, abyś był dobrym Pasterzem dusz, „który stara się tak żyć, by również pragnące serca bliźnich zdołał nawodnić strumieniami nauki” (Św. Grzegorz Wielki, Reguła pasterska, I,10).

Idźmy zatem na duchowe spotkanie z tymi, którzy – jak pisze papież – towarzyszą i wstawiają się za biskupem Grzegorzem.

1.W uroczystość MB Piekarskiej duchowo pielgrzymujemy do Piekar Śląskich. To w tym miejscu zadomowiła się Gospodyni Śląska, czczona tam przez wieki jako Lekarka. W wieku XX, kiedy uzdrowienia potrzebowały relacje między pracą a kapitałem; między państwowym pracodawcą a pracobiorcą, Boża Lekarka zyskała inny – jakże szlachetny tytuł – Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. I jeśli dziś – biskupie nominacie Grzegorzu – w Jej uroczystość przyjmujesz biskupie świecenia, to równocześnie czynisz się pomocnikiem Maryi, sługą sprawiedliwości i miłości społecznej.

Ich deficyt w życiu polityczno-społecznym jest nadal odczuwalny, stąd potrzeba stałego wysiłku całego Kościoła i jego pasterzy; trzeba zmagania o większą sprawiedliwość i większą miłość – w myśl słów Chrystusa, który powiedział apostołom: „jeśli wasza sprawiedliwość, wasza miłość nie będzie większa od sprawiedliwości i miłości faryzeuszy – nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”.

Po łacinie owo „więcej niż…” brzmi „plus quam” i nie chodzi tu jedynie o zaspokojenie ludzkich potrzeb, które się im należy, by mogli godnie żyć na ziemi, o owo „plus” tak często dziś używane w polityce socjalnej. Chodzi o zaspokojenie serc, by kiedyś mogły spocząć w Bożym pokoju bez końca.

Tak działając będziesz trwał w gronie tych, którzy pełnią wolę Ojca, który jest w niebie. Tą wolą jest ostatecznie zbawienie dusz. Zgodnie z wybranym hasłem – chcesz działać na chwałę Boga Ojca, stając się bratem Jezusa Chrystusa w posłudze, modlitwie, cierpieniu, kenozie, poniżeniu, w geście podejmowania codziennego krzyża biskupiej posługi – aby owce miały życie w całej obfitości.

Przed Tobą tę wolę Ojca pełniły nieprzeliczone rzesze chrześcijan. To dążenie ich ożywiało, ono też było w Chrystusie Jezusie, jak stwierdza św. Paweł w Liście do Filipian. Byli wśród nich wielcy i mali święci, kanonizowani i święci znani tylko Bogu.

2.W bulli papież wymienia chronologicznie: św. Grzegorz Wielki, św. Wojciech, św. Antoni. Każdy z nich ma nam i Tobie wiele do powiedzenia. Z ich „podpowiedzi” możesz zestawić własną regułę pasterską, według której będziesz pełnił swój pasterski urząd. Zanim dokonasz owej syntezy – może po latach posługiwania – zajrzyjmy niejako na starcie Twojej pasterskiej pracy, do reguły pasterskiej św. Grzegorza Wielkiego. W napisanym w IV wieku dziele, które nie straciło na aktualności, radzi On, jak powinno wyglądać życie pasterza: w jaki sposób dobrze żyjący pasterz powinien uczyć i napominać podwładnych, w jaki sposób nauczyciel, który wszystko wykonał należycie, ma powrócić do siebie, aby ani jego życie, ani nauczanie nie napełniało go pychą?

Po przywołaniu tytułów poszczególnych części z „Księgi Reguły pasterskiej” nasuwa się jedna konkretna rada. Zdaniem św. Grzegorza – wielka powinna być różnorodność w sztuce głoszenia nauki. Ponad 30 razy stwierdza, że trzeba głosić „inaczej”, mając na uwadze poszczególne kategorie słuchaczy:

Inaczej bowiem należy pouczać mężczyzn, inaczej kobiety.

Inaczej młodzieńców, inaczej starców,

Inaczej ubogich, inaczej zamożnych,

Inaczej pogodnych, inaczej smutnych,

Inaczej podwładnych, inaczej przełożonych,

Inaczej mądrych tego świata, inaczej głupich,

Inaczej bezwstydnych, inaczej skromnych,

Inaczej szczerych, inaczej fałszywych,

Inaczej leniwych, inaczej gwałtownych,

Inaczej łagodnych, inaczej popędliwych.

Te słuszne rady św. Grzegorza mogą być realizowane przy jednym założeniu, po spełnieniu jednego warunku: pasterz powinien znać owce; znać ich zapach – jak mówi papież Franciszek. Zanim więc zaczniesz głosić, ucz się drogi Bracie owiec, poznaj ich zapach, to znaczy, czym żyją, jakie mają radości i nadzieje, a jakie smutki i trwogi.

3. Z kolei św. Wojciech przemawia do Ciebie bardziej misyjnym czynem, niż słowem. Wzorem św. Pawła, który w Troadzie miał widzenie: „jakiś Macedończyk stanął przed nim i błagał go: „Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!” (Dz 16,9).

Św. Wojciech przeprawił się z czeskiej Pragi do Prusów, aby ostatecznie ponieść tam śmierć męczeńską.

Misyjne „przeprawianie się” trwa, bo Kościół jest z natury misyjny; z natury misyjny winien być również każdy biskup mający na względzie potrzeby Kościoła ad intra i ad extra. Biskup, który zna misyjną naturę swej posługi, czuje się posłany, aby iść i głosić, powinien animować dzieło misyjne w Kościele.

Twoim obowiązkiem jest również misyjne działanie, „przeprawienie się” na misyjne szlaki przecinające wzdłuż i wszerz także naszą diecezję, wiodące na jej duchowe peryferie, pola ludzkich bitew, gdzie znajdują się zranieni wewnętrznie mieszkańcy tej ziemi. Opatruj ich rany pasterską miłością, samarytańskim winem i oliwą miłosierdzia, współczucia, bliskości i czułości. A jeśli zajdzie potrzeba, noś na swych ramionach zagubionych, na półumarłych, aby nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz. Pamiętaj, że sam jesteś niesiony w Bożych rękach, niech ta świadomość ożywia Twoją pasterską miłość.

Idź także na współczesne areopagi kultury i subkultury. Im więcej ludzi będzie nam – chrześcijanom, katolikom mówiło – nie jesteśmy waszymi braćmi, tym bardziej my – pouczeni przez św. Augustyna – winniśmy mówić: jesteście, wszak jesteśmy dziećmi jednego Boga, do którego możemy wołać: Ojcze.

Do przyjmowania takiej postawy i takiego działania potrzeba misyjnego ducha i odwagi, owych „w porę i nie w porę”. W reakcji na misyjny, pasterski czyn zdarza się nieraz krytyczne biczowanie. Bywa, że i przez „swoich”, a wtedy zadawane razy są bardzo bolesne. Na szczęście, na „razy” z zewnątrz i „ościenie” wewnątrz, sam Pan podaje nam – jak św. Pawłowi – jedną odpowiedź: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”( 2 Kor 12,9).

Trzecią postacią w Twoim herbie jest św. Antoni. Wielkie jest bogactwo duchowych pouczeń zawartych w jego „Kazaniach”, dlatego papież Pius XII w 1946 roku ogłosił Antoniego Doktorem Kościoła nadając mu tytuł „Doctor Evangelicus”, gdyż z pism franciszkanina przebija nowość i piękno Ewangelii. Możemy czytać je z pożytkiem dla ducha.

W swoich pismach mówi on m.in. o modlitwie jako związku miłości, która popycha człowieka do miłej rozmowy z Panem, przynosząc niewypowiedzianą radość, która łagodnie ogarnia modlącego się.

Antoni przypomina, że modlitwa potrzebuje atmosfery ciszy, która nie pokrywa się z oderwaniem od zewnętrznego hałasu, ale jest doznaniem wewnętrznym, mającym na celu usunięcie przeszkód w skupieniu się, spowodowanych przez troski duszy.

Bracie Grzegorzu – ufnie otwieraj się na Boga, przedstawiaj Mu potrzeby owiec, lecz nade wszystko ucz się postawy adoracji, by Twoja posługa nie zasłaniała Boga, lecz prowadziła owce do Niego!

Jako biskup bądź człowiekiem modlitwy i czyń z modlitwy instrument Twojego pasterskiego oddziaływania. Wiele już razy mówiłem o potrzebie wspólnotowej modlitwy kapłanów za tych, którym posługujemy, co nazywam „duszpasterstwem na kolanach”.

Zasada powinna być taka – im więcej trudności i przeciwności, tym więcej modlitwy. A w czasie modlitwy wieczornej – komplety – składaj swe troski na Pana!

Pamiętaj, nikt z nas nie dysponuje czarodziejską różdżką, by uleczyć wszystko, choć takie bywają oczekiwania; mamy jednak niezwykle skuteczne narzędzie: modlitwę. Trzeba prosić Boga o łaskę uleczenia powierzonych naszej duszpasterskiej trosce. Jeśli zachodzi taka konieczność, trzeba się modlić odważnie – jak Hiob, który krzyk zbolałej duszy umiał pogodzić z ufnością i pokorą, z wyczekiwaniem w milczeniu na głos Boga.

Unikaj potępionej przez Jezusa postawy faryzeuszów, którzy wiele czynili, żeby się ludziom podobać. To nie jest nasza rola ani nasze zadanie. Mamy głosić Ewangelię – Dobrą Nowinę – mamy rozeznawać duchy w myśl zasad podanych nam w dokumencie „Iuvenescit Ecclesia”.

W Twoim herbie – św. Grzegorz Wielki przedstawiony jest przez znak Księgi i symbol Ducha Świętego. Znamy rolę Ducha Świętego w Kościele. On jest jego architektem, dawcą i sprawcą jedności. Duch Święty gromadzi Kościół w jedno. To będzie także Twoje zadanie – czynić wszystko Ku chwale Boga Ojca, aby On w Duchu Świętym przez Jezusa – był wszystkim we wszystkich.

4. Za chwilę zostaniesz obleczony w biskupie „szaty” – niech będą zewnętrznym znakiem owego procesu przemiany, o którym mówił św. Paweł II czytaniu: „wybrańcy Boży (…) obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość i cierpliwość, (…) i wybaczajcie sobie nawzajem. Nade wszystko zaś przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości”.

Bracie Grzegorzu!

Mocą łaski Bożej – przy wsparciu Twoich świętych patronów wskazanych w bulli i herbie – niech się dokona w Tobie to duchowe przyobleczenie na chwalę Boga Ojca i dla pożytku tych, do których On posyła Cię dzisiaj jako biskupa, pasterza dusz i mojego pomocnika. Niech się stanie. Amen.

Tagi:
abp Wiktor Skworc Katowice

Kolędowanie w Silesia City Center

2018-12-28 11:09

ks. sk / Katowice (KAI)

W czwartek popołudniu kilkaset osób pośród sklepów w największym centrum handlowym w Katowicach kolędowało dla Nowonarodzonego. Wspólną modlitwę zorganizował ks. Bogdan Kania – rektor kaplicy przy Silesia City Center – wraz ze Wspólnotą Przymierza Rodzin „Mamre” i wydziałem Nowej Ewangelizacji kurii metropolitalnej w Katowicach.

Lestat (Jan Mehlich)/pl.wikipedia.org

- Teraz jest też czas na to, aby każdy z nas wyznał, że Jezus Chrystus jest jego Panem i Zbawicielem – mówił ks. Kania zachęcając wszystkich do wspólnej modlitwy. – Nie wiem co teraz jest w Twoim sercu, ale możesz to wszystko oddać Jezusowi – dopowiedział po chwili.

Podczas wspólnego kolędowania kilka osób ze wspólnoty rodzin „Mamre” podzieliło się także świadectwem swojego życia. – Od kilku lat jestem we wspólnocie. Trafiłam do niej dzięki córce, która uświadomiła mi, że życie w związku, który nie jest sakramentalny nie powinno mieć miejsca – mówiła Teresa dzieląc się swoją historią. Iwona opowiedziała o sile modlitwa, dzięki której walczy z chorobą nowotworową swojej córki. – To nie jest proste, ale wiem, że Pan Bóg nam błogosławi i dzięki temu możemy przez to przejść – powiedziała.

Razem z dorosłymi kolędowali także najmłodsi przebrani za anioły oraz postacie biblijne. Każdy z uczestników spotkania otrzymał także specjalny list przygotowany przez wspólnotę „Mamre”.

Kolędowanie w Silesia City Center odbywa się już od kilku lat zaraz po świętach. Gromadzi w największym centrum handlowym Katowic kilkaset osób, które modlą się wspólnie, śpiewają kolędy i dzielą się świadectwem swojego życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Anglia: edukacja seksualna dzieci obowiązkowa?

2019-02-17 18:19

vaticannews / Londyn (KAI)

W Wielkiej Brytanii rodzice coraz częściej zabierają swoje dzieci ze szkół. Powodem takiego stanu rzeczy jest nauczanie na lekcjach bez ich wiedzy i zgody o relacjach w kontekście dewiacji seksualnych.

Savvapanf Photo/Fotolia.com

Jak podają lokalni obserwatorzy, częstym przeświadczeniem wśród rodziców jest poczucie, że szkoła wyszła daleko ponad cele wychowawcze i stała się czymś „niebezpiecznie ideologicznym”. Wielkim echem temat ten odbija się szczególnie w miejscach, gdzie żyje duża mniejszość muzułmańska, ale także wśród żydów, chrześcijan i osób nie uważających siebie za religijne.

O to, czy można zagwarantować, że wiara i wartości, jakie dzieci otrzymują w domu od rodziców, nie będzie zagrożona przez system edukacji, Damiana Hindsa zapytał angielski tygodnik "Catholic Herald". Odpowiednik polskiego ministra edukacji w Wielkiej Brytanii podkreśla rozgraniczenie pomiędzy „wychowaniem do relacji” i „wychowaniem seksualnym”. Pierwsze z nich ma być obowiązkowe, drugie natomiast opcjonalne. „Szkoły o charakterze religijnym mogą reflektować na tych zajęciach nad swoim etosem oraz nad tym, jak nauczać tych przedmiotów” – mówi Hinds.

Sceptyczni co do takiego postawienia sprawy są niektórzy członkowie parlamentu. Nie wiadomo, czy poprzez „wychowywanie do relacji” dzieci nie będą zmuszone do oswajania się ze szkodliwymi ideologiami. „Jakie kroki są podjęte, aby przeciwdziałać «edukacji seksualnej» pod płaszczykiem innej nazwy” – pyta Julian Lewis z parlamentu brytyjskiego. Edward Leigh z Izby Gmin dziwi się natomiast, że szanując prawa rodziców do edukacji seksualnej swoich dzieci, depcze się jednocześnie te do wychowania do relacji.

Sekretarz ds. Edukacji twierdzi jednak, że w materiałach wychowawczych mają znaleźć się również te przygotowane przez katolickie środowiska wychowawcze oraz że szkoły powinny konsultować rodziców, jeżeli chodzi o treść tych materiałów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

CBOS: szczęście rodzinne najważniejszą wartością dla Polaków

2019-02-18 13:01

CBOS / Warszawa (KAI)

Rodzina pozostaje dla Polaków wartością najważniejszą – wynika najnowszego raportu Centrum badania Opinii Społecznej (CBOS). Aż 80 proc. respondentów wskazało szczęście rodzinne jako wartość, która kierują się w swoim życiu. Jednocześnie zmieniają się modele życia rodzinnego, a w ślad za tym także rozumienie terminu rodzina.

spass/ fotolia.com

Drugą wskazywaną wartością, choć ze zdecydowanie mniejszą liczbą wskazań (55%), znalazło się zdrowie, na trzecim – spokój (48% respondentów), a na czwartym – grono przyjaciół (45%).

Mniej więcej dwie piąte Polaków za istotne w swoim życiu uznało szacunek innych ludzi (42%) oraz uczciwe życie (42%), a ponad jedna trzecia wskazała w tym kontekście na pracę zawodową (36%). Nieco mniej liczni wymienili wiarę religijną (28%), pomyślność ojczyzny (23%) oraz wolność głoszenia własnych poglądów (18%).

Szczęście rodzinne jako podstawową wartość codziennego życia częściej akcentują kobiety (86%) niż mężczyźni (74%). Podkreślanie znaczenia rodziny rośnie wraz z wykształceniem respondentów, a w grupach społeczno-zawodowych wartość tę stosunkowo najczęściej wskazują gospodynie domowe (97% wskazań), kadra kierownicza oraz specjaliści wyższego i średniego szczebla, a także pracownicy administracyjno-biurowi (po 85%).

W ciągu ostatnich sześciu lat w zasadzie nie zmieniła się ogólna hierarchia podstawowych wartości cenionych przez Polaków, jednak niektóre z nich nieco zyskały na znaczeniu, a inne trochę straciły. Jeżeli chodzi o dłuższe trendy (od 2008 roku), widoczny jest systematyczny wzrost znaczenia przyjaźni oraz spadek wagi przypisywanej pracy zawodowej, bogactwu i wykształceniu – zaznacza CBOS.

Ponadto od ostatniego pomiaru ubyło respondentów szczególnie ceniących uczciwość (spadek o 4 punkty procentowe) oraz zdrowie (spadek o 3 punkty). Od 2013 roku istotnie zwiększył się z kolei odsetek badanych, dla których istotna jest pomyślność ojczyzny (wzrost o 12 punktów procentowych), wolność głoszenia własnych poglądów (wzrost o 6 punktów) oraz możliwości udziału w demokratycznym życiu społeczno-politycznym (wzrost o 4 punkty).

CBOS zwraca uwagę na obserwowalną w ostatnich latach tendencję do redefinicji pojęcia rodziny. Wynika to, zdaniem Centrum, ze zmian społeczno-kulturowych w zakresie życia małżeńsko-rodzinnego.

Systematycznie przybywa opinii, że rodzinę stanowią osoby pozostające w związku nieformalnym i wspólnie wychowujące dzieci z tego związku. Częściej niż poprzednio za rodzinę uważany jest również tzw. model patchworkowy, w którym osoby aktualnie pozostające ze sobą w związku nieformalnym wspólnie wychowują dzieci z poprzednich związków. Rzadziej zaś niż przed sześcioma laty badani za rodzinę uznają bezdzietne małżeństwo lub parę konkubentów nieposiadających dzieci.

Można też zauważyć, że szerszemu rozumieniu pojęcia rodziny sprzyja przede wszystkim młodszy wiek respondentów, wyższy poziom wykształcenia, zamieszkiwanie w większej miejscowości, wyższy dochód per capita, rzadsze uczestnictwo w praktykach religijnych oraz lewicowa orientacja polityczna.

Uwzględniając stan cywilny można stwierdzić, że najszerzej rodzinę definiują osoby rozwiedzione oraz kawalerowie i panny, a biorąc pod uwagę status zawodowy – uczniowie i studenci, kadra kierownicza i specjaliści wyższego szczebla, pracownicy usług oraz personel administracyjno-biurowy.

Badanie przeprowadzono w dniach 10–17 stycznia 2019 roku na liczącej 928 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem