Reklama

Krzyż - sensem życia

2018-09-15 21:43

tm / Święta Woda (KAI)

enterlinedesign/fotolia.com

„Na tej Golgocie krzyży chcemy doświadczyć prawdziwej, czystej miłości Jezusa i bezgranicznego Jego miłosierdzia. Tu krzyż staje się dla nas przestrzenią, w której możemy odnaleźć prawdziwy sens życia, drzwi nadziei, miejsce odnowienia komunii z Bogiem” – mówił do kilkutysięcznej rzeszy wiernych w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie abp Tadeusz Wojda. Na uroczystości odpustowe dotarli tu w pieszej pielgrzymce pątnicy archidiecezji białostockiej, a także pielgrzymi z różnych stron Polski.

W homilii do pielgrzymów arcybiskup podkreślał, że każdy człowiek niesie krzyż na miarę swojej wiary: „Każdy przyniesiony tu krzyż, niezależnie czy jest on mały czy większy, jest symbolem wielkiego krzyża naszej codzienności, jest symbolem naszej wiary i naszego pragnienia zwycięstwa nad wszelkim cierpieniem i wszelką trudnością. Ta nadzieja płynie z prawdy, że Chrystus choć umarł na krzyżu, zwyciężył śmierć i zmartwychwstał”.

„Razem z krzyżami, które przynieśliśmy na to miejsce, złóżmy w ofierze krzyże naszych codziennych trosk. Złóżmy wszelkie nasze wątpliwości, nasze niepokoje, nasze cierpienia, naszą niemoc, nasze rozdarcia, nasze podziały, nasze niepowodzenia… i prośmy ukrzyżowanego Jezusa, aby usuwał je wszystkie z naszego życia a w ich miejsce napełniał nas miłością i miłosierdziem, cierpliwością, nadzieją i pokojem” – zachęcał metropolita białostocki.

Zaznaczał, że krzyż, który każdy z pielgrzymów przyniósł, by złożyć na tym miejscu, jest znakiem jego wiary i chrześcijańskiej tożsamości. Zachęcał, aby pracownicy różnych zawodów bronili obecności tego znaku wiary w miejscach publicznych i wnosili jego przesłanie w życie społeczne i narodowe; by jako ojcowie i matki budowali na fundamencie miłości Jezusa okazanej w krzyżu codziennie małżeńskie i rodzinne życie oraz relacje międzyludzkie; młodzież i dzieci prosił, by był ona rzeczywiście znakiem ich głębokiego pragnienia wzrostu w wierze chrześcijańskiej i realizacji swoich pragnień i planów życiowych oraz by dla każdego pielgrzyma krzyż stawał się źródłem miłości i przebaczenia.

Reklama

„Oto sens naszego tu pielgrzymowania. Nie lękajmy się zatem zawierzać nieustannie naszego życia Jezusowi ukrzyżowanemu” – apelował abp Wojda.

Stwierdził, że potrzebna jest bliskości krzyża, ale tak samo potrzebne jest spotkanie z Matką Bolesną, która pomaga zrozumieć sens cierpienia, gdyż Jej serce zostało dotknięte wielką boleścią i ogromnym cierpieniem. „Jej nieugięta wiara pod krzyżem jest promieniem nadziei dla każdego, kto cierpi, dla każdego kogo krzyż codziennego życia mocno przygniata do ziemi. Ona pomaga się podnieść i dostrzec w krzyżu niegasnącą dobroć i miłość Bożą” – zaznaczał.

Hierarcha podkreślił, że Kalwaria, choć jest miejscem cierpienia i bólu, jest miejscem wielkiej nadziei. „Dlatego właśnie jest i pozostanie na zawsze miejscem dla wszystkich. Dla tych, którzy wierzą, i dla tych, którzy upadają w słabości; dla tych, których serce jest nieczułe na obecność Boga, i dla tych, którzy jak faryzeusze nie chcą widzieć w Jezusie Syna Bożego i nie chcą znać prawdy; w szczególny zaś sposób jest miejscem dla tych, którzy dotknięci są cierpieniem” – mówił, dodając, że ukrzyżowany Jezus nikomu nie szczędzi swojej miłości i miłosierdzia, dlatego krzyż „nie może nie przyciągać ani też być dla człowieka czymś obojętnym”.

Hierarcha wskazywał, że krzyż Chrystusa ma szczególną moc, która niweluje i niszczy ludzki grzech, jednoczy i która usuwa wszelkie podziały i rozbicia, oczyszcza i pozwala człowiekowi stanąć w prawdzie wobec Boga, a ludzka słabość pozwala dostrzec potrzebę nieustannego zawierzania Bogu i Jezusowi Chrystusowi.

„Potrzebujemy tej słabości, aby nieustannie zawierzać. Chcemy dziś wobec Jezusa ukrzyżowanego i Jego Matki powiedzieć, że dla nas ludu Podlasia wiara nie jest czymś przypadkowym lub opcjonalnym, lecz częścią integralna codziennego życia” - mówił.

Pielgrzymkę rozpoczęła wspólna modlitwa w archikatedrze pw. Najświętszej Maryi Panny w Białymstoku. Wraz z pątnikami wyruszył w drogę kustosz sanktuarium, ks. Alfred Butwiłowski.

Na czele grupy niesiono duży krzyż, a podążający za nim pątnicy nieśli ze sobą małe drewniane krzyże jako symbol wyznawanej wiary i osobistych intencji ofiarowanych Bogu.

W czasie wędrówki do pielgrzymki dołączali się kolejni pątnicy z parafii leżących na trasie przemarszu. Do sanktuarium dotarły również grupy z Czarnej Białostockiej i Supraśla, a także pielgrzymi z diecezji lubelskiej, gdańskiej i łomżyńskiej.

Po przybyciu do Świętej Wody o godz. 15.00 pielgrzymi wspólnie odmówili koronkę do Miłosierdzia Bożego, a po Mszy św. uczestniczyli wraz z Księdzem Arcybiskupem w Drodze Krzyżowej.

Jutro w ramach dorocznych uroczystości odpustowych w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej odbędzie się pielgrzymka parlamentarzystów oraz pracowników administracji rządowej i samorządowej województwa podlaskiego. Po wspólnej modlitwie różańcowej o godz. 11.00 odprawiona zostanie uroczysta Msza św., której przewodniczyć będzie abp senior Edward Ozorowski.

Do liczącego niemal 300 lat Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie co roku przybywają dziesiątki tysięcy wiernych z Polski i z zagranicy. Szczególnym miejscem modlitwy pielgrzymów, obok Sanktuarium z obrazem Matki Bożej Bolesnej jest grota wraz z cudownym źródełkiem i powstała przed Jubileuszowym Rokiem 2000 Kalwaria.

Po 15 latach można na niej odnaleźć setki tysięcy różnej wielkości krzyży, przyniesionych tu wraz z modlitwami w wielu intencjach przez osoby prywatne oraz przez różne wspólnoty, środowiska, grup i organizacje z kraju i z zagranicy postawionych w różnych intencjach. Sanktuarium od wielu lat prowadzi księgę intencyjną stawianych krzyży oraz księgę doznanych tu łask.

Tagi:
krzyż Abp Tadeusz Wojda SAC

Abp Wojda do katechetów: w Duchu Świętym Bóg obdarował nas sobą

2019-01-05 19:38

tm / Białystok (KAI)

„W Duchu Świętym Bóg obdarował nas swoją przestrzenią osobową, pozwolił nam przeniknąć w swoją rzeczywistość, doświadczyć swojej bliskości” - mówił abp Tadeusz Wojda do blisko 400 katechetów duchownych i świeckich przybyłych do Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnego Archidiecezji Białostockiej na doroczny Zjazd Kolędowy. Jego tematem była potrzeba świadectwa i misji ewangelizacyjnej w Kościele i świecie, w związku z przeżywanym rokiem Ducha Świętego. Zaproszonymi prelegentami byli bp Marek Solarczyk z diecezji warszawsko-praskiej oraz ks. dr Krzysztof Gąsecki, wykładowca teologii dogmatycznej w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie.

Piotr Jaskólski
Każdy kleryk IV roku obowiązkowo odbywa praktyki w szkole podstawowej i gimnazjum

W referacie pt. „Posłani w mocy Ducha Świętego” bp Marek Solarczyk odwoływał się do postaci biblijnych, które doświadczyły mocy działania Ducha Świętego: Zachariasza, Maryi, Elżbiety, Symeona. Odnosząc się do każdej z nich wskazywał, że moc Ducha Świętego wpisuje się i działa w życiu człowieka.

Przywołując wspomnienia rzymskiego synodu poświęconego młodzieży i powołaniu, podkreślał, że jego najważniejszym przesłaniem była wartość młodości, w którą Pan Bóg wpisał wiele różnych darów. Zauważył, że w tym czasie wielokrotnie doświadczał obecności Ducha Świętego, która - jak twierdził – była owocem modlitwy bliskich mu osób.

Zaznaczył, że jest wielu młodych, którzy na co dzień uczą się lub pracują, a mimo to angażują się w życie Kościoła. W swym życiu przeżywają różne chwile, które z jednej strony niosą wielki entuzjazm i radość, z drugiej zaś mogą oznaczać także trudne wydarzenia i doświadczenia. „W tym wszystkim ważna jest wspólnota. Wspólnota, która będzie chroniła to, co jest najważniejsze, czyli ich jedność z Bogiem” – mówił.

W drugim wystąpieniu - „Zaangażowani w Duchu Świętym w życiu wspólnoty parafialnej” – ks. dr Krzysztof Gąsecki, wykładowca w WSD Pelplin i proboszcz parafii pw. św. Katarzyny w Bytowie, wskazywał na sakramenty Kościoła jako na szczególną przestrzeń spotkania człowieka z Bogiem. Podkreślał, że Kościół - w rozumieniu teologii communio - jest „swoistym sakramentem Ducha dla świata” i warunkiem jego istnienia.

Prelegent wskazywał, że Duch Święty tworzy osobową przestrzeń spotkania człowieka z Bogiem i ludźmi pomiędzy sobą. Zauważył również trynitarną strukturę urzędu kapłańskiego, który ma służyć jedności Kościoła. „Kapłan jest swoistym katalizatorem, aby mogło zaistnieć spotkanie pomiędzy Bogiem a człowiekiem” - stwierdził, dodając, że powinien być nie tylko „autorytatywnym organizatorem”, ale współtwórcą kościelnej wspólnoty.

Ksiądz Gąsecki zwrócił również uwagę na współczesne fenomeny działania Ducha Świętego, jakimi są np. ruch Odnowy w Duchu Świętym, modlitwa o uzdrowienie oraz na problem pentekostalizacji Kościoła.

Na zakończenie konferencji arcybiskup metropolita, nawiązując do słów Prologu Ewangelii św. Jana - „Słowo stało się ciałem i zamieszkało miedzy nami. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,11-12), podkreślał, że Bóg nieustannie przychodzi do człowieka, „aby o sobie mówić, aby siebie przedstawiać, zachęcać nas do wejścia z nim w relację. By prawdziwie i owocnie wejść w tę bliskość, potrzeba Ducha Świętego”.

Stwierdził, że jest wielu ludzi, którzy określają siebie jako wierzących, a mimo to nie potrafią czy nie chcą zamanifestować swej przynależności do Boga. „Może są to właśnie ci, o których św. Jan pisze, że przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli?” – pytał.

„Ci, którzy Go przyjęli, stali się przeniknięci Bogiem i obdarowują się wzajemnie przestrzenią własnej osobowości. To jest kwintesencja naszej relacji z Bogiem. W Duchu Świętym Bóg obdarował nas swoją przestrzenią osobową, pozwolił nam przeniknąć w swoją rzeczywistość, doświadczyć swojej bliskości” – zaznaczał abp Wojda.

„Pozwólmy, by ta bliskość Boga stała się przestrzenią naszych międzyludzkich relacji. Pozwólmy, aby Bóg rzeczywiście wszedł w nasze życie i zaczął nas przemieniać. Wówczas staniemy się prawdziwymi dziećmi Bożymi i autentycznymi świadkami jedności z Bogiem” – mówił.

Nawiązując do tematu konferencji hierarcha zauważył, że trudno jest być świadkiem Chrystusa: człowiek może przeżywać różne wątpliwości wobec okoliczności i spraw dzisiejszego świata. „Ale wobec tych trudności warto zadać sobie pytanie o otwarcie przestrzeni osobistego życia dla Boga: Czy pozwalam, by Duch Święty mnie przemieniał i czynił autentycznym świadkiem Chrystusa?” – pytał.

„Miejmy zawsze przed oczyma cel, ku któremu zmierzamy, świadomość drogi, która mamy do przebycia. To nie my, ale Duch Święty nam ją wytycza” – apelował, dziękując prelegentom i obecnym na zjeździe księżom, siostrom zakonnym, i katechetom świeckim.

Zjazdowi towarzyszyło otwarcie wystawy „Przez twórczość bliżej Stwórcy”, która przedstawia twórczą działalność lokalnych artystów, amatorów, pasjonatów wykonujących sztukę o profilu chrześcijańskim.

Autorów prac łączy to, że utożsamiają się z wiarą w Boga, a działalność artystyczna jest dla nich sposobem na wyrażanie własnej relacji z Bogiem oraz jej pogłębianie.

Prezentując wystawę, jej twórcy wyrazili nadzieję, że „przedstawiona twórczość oraz fakt, iż autorzy aktywnie rozwijają swoje talenty dane od Stwórcy, będzie inspiracją dla wszystkich odwiedzających”.

Na zakończenie konferencji abp Tadeusz Wojda i bp Henryk Ciereszko, wraz bp. Markiem Solarczykiem, udzielili wszystkim uczestnikom spotkania zgromadzonym w Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnym Archidiecezji Białostockiej pasterskiego błogosławieństwa na nowy 2019 rok.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Szczepaniak: prof. Obirek za bardzo zapatrzył się w siebie

2019-02-21 15:21

ms / Poznań (KAI)

Tylko człowiek bardzo zapatrzony w siebie może bez jakiejkolwiek wiedzy na temat stanu zdrowia abp. Stanisława Gądeckiego wypowiadać na antenie Radia Zet słowa podważające uczciwość przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski – uważa ks. Maciej Szczepaniak.

www.teologia.amu.edu.pl

Rzecznik archidiecezji poznańskiej odniósł się w ten sposób do wywiadu udzielonego Radiu Zet przez prof. Stanisława Obirka, byłego jezuity. Stwierdził on w nim, że choroba abp. Gądeckiego to „choroba dyplomatyczna”, „tchórzostwo po prostu”, a przewodniczący Episkopatu „nie uniósł odpowiedzialności”.

„Abp Gądecki na szczęście nigdy nie był człowiekiem tchórzliwym, nigdy nie wycofał się z raz danych przyrzeczeń kapłańskich, z papieżem Franciszkiem wielokrotnie rozmawiał osobiście na trudne tematy, a na spotkanie w Rzymie przygotowywał się od wielu miesięcy, odbywając szereg spotkań z osobami pokrzywdzonymi” – zauważa w rozmowie z KAI ks. Maciej Szczepaniak.

Rzecznik archidiecezji poznańskiej poinformował także, że stan zdrowia abp. Gądeckiego jest nadal poważny, jest on hospitalizowany w jednym z poznańskich szpitali w związku z ostrym zapaleniem płuc. W watykańskim szczycie nt. ochrony małoletnich Konferencję Episkopatu Polski reprezentuje wiceprzewodniczący abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siostra Papa: trzeba docenić rolę kobiet w formacji seminaryjnej

2019-02-22 20:48

vaticannews / Rzym (KAI)

Kobiety powinny być bardziej zaangażowane w formację seminarzystów. Jest to jeden z kroków na drodze powstrzymania nadużyć. Ma marginesie watykańskiego szczytu na temat ochrony nieletnich wskazuje na to włoska klaryska, s. Adriana Papa.

www.vaticannews.va

Jest ona przeoryszą klasztoru w Otranto, teologiem, autorką książek i dziennikarką. Podkreśla, że geniusz kobiecy zbyt mało wykorzystywany jest w formacji zarówno seminaryjnej, jak i kapłańskiej, co jest poważnym niedopatrzeniem. „Kobieca ręka w formacji ludzkiej seminarzystów jest bardzo przydatna” – wskazuje siostra Papa.

"Obecność kobiet w procesie formacji pomaga zrozumieć i odkryć naszą różnorodność. Nie bez przyczyny Bóg stworzył człowieka jako kobietę i mężczyznę. W tym kontekście interesującą rzeczą jest to, że Bóg ogłosił narodziny Jezusa w jeden sposób Maryi, a w inny Józefowi. Kobiety nie muszą nikogo przekonywać, że mają prawo do istnienia w Kościele, my w nim jesteśmy. Dla seminarzysty, zakonnika ważne jest dostrzeżenie i docenienie roli kobiety w jego życiu. To pomaga w odkryciu jego tożsamości, co jest fundamentalne w procesie formacji. Zaburzona tożsamość jest polem do nadużyć. Kobieta staje się jakby lustrem pomagającym odkryć, kim jestem ja, jako mężczyzna” – mówi papieskiej rozgłośni siostra Papa.

Włoska klaryska wskazuje na konieczność dobrego rozeznania powołania. Trzeba odkryć, czy kandydat do kapłaństwa, czy zakonu wybiera naprawdę pójście za Jezusem, czy tylko pewien status życia. „Jeśli Chrystus jest drugoplanowy to trudno o uporządkowane życie, czyste relacje i wierność, a to jest pożywka dla nadużyć” – mówi siostra Papa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem