Reklama

Jestem od poczęcia

Prezydent Duda docenia zaangażowanie polskiego Kościoła zagranicą

2018-09-21 20:48

azr (KAI/prezydent.pl) / Warszawa

Jakub Szymczuk/KPRP

O zaangażowaniu polskiego duchowieństwa i sióstr zakonnych, którzy zagranicą świadczą różnoraką pomoc i opiekę Polakom przypominał prezydent RP Andrzej Duda podczas wczorajszego spotkania z uczestnikami V Światowego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy. W spotkaniu, które w dn. 20-23 września odbywa się w Warszawie z udziałem ponad 600 delegatów z całego świata.

- Księża, zakonnicy i siostry zakonne sprawują przez lata posługę poza granicami Rzeczypospolitej, często polegającą nie tylko na modlitwie czy udzielaniu sakramentów, ale bardzo często polegającą na zwykłym udzieleniu wsparcia – psychologicznego, duchowego, dobrego słowa, które nieraz tak jest potrzebne człowiekowi, zwłaszcza z daleka, na obczyźnie, samotnemu. Wszyscy bardzo dobrze wiecie, jak to jest.Wszyscy bardzo dobrze wiecie, jak to jest - mówił podczas spotkania z delegatami w Pałacu Prezydenckim prezydent RP Andrzej Duda.

W swoim wystąpieniu wielokrotnie dziękował Polakom za budującą postawę, codzienne poświęcenia i pielęgnowanie patriotycznych wartości. Gratulował też sukcesów, odnoszonych przez Polaków poza granicami kraju. Zwrócił się także do młodzieży.

"Bardzo często żyją Państwo za granicą od wielu lat. Wielu z Państwa – zwłaszcza młodych – urodziło się poza granicami, a cały czas czujecie się Polakami i cały czas w związku z tym nimi jesteście. Bardzo za to dziękuję: Wam, Waszym najbliższym, rodzicom, którzy wychowali w polskości, szkołom, które uczyły języka polskiego i historii Polski, polskim nauczycielom, polskim duchownym" - mówił prezydent Duda.

Reklama

Odniósł się także do wymownych statystyk, przypominających, że w Polsce żyje ok. 40 mln a poza ojczyzną ok. 20 mln Polaków, co przypomina o burzliwych losach naszego narodu i państwa.

"Bardzo Państwu dziękuję, że cały czas trwacie przy polskości i Polsce – że nigdy o niej nie zapomnieliście. Że pomagaliście w trudnych czasach, przesyłając – dosłownie – pomoc żywnościową, materialną, finansową tutaj, do Polski. Po to też, by walczyć o wolność, żeby można było drukować ulotki, żeby był papier czy chociażby mała drukarenka, na której można by drukować podziemną prasę i w ten sposób walczyć przeciwko komunistom. Dziękuję za to, że zawsze myślicie o Polsce i dziękuję, że o nią dbacie. Dziękuję, że tę łączność nadal podtrzymujecie" - wymieniał.

Mówiąc o osiągnięciach niepodległej Polski, m.in. wstąpieniu w szeregi NATO i do Unii Europejskiej, Andrzej Duda podkreślił, że nie tylko mieszkający nad Wisłą, ale i Polacy na emigracji mają aktywny wpływ na przyszłe losy swojej ojczyzny.

"Wierzę, że właśnie także dzięki Waszemu wsparciu zbudujemy Polskę taką, która jest Polską Waszych i naszych marzeń ‒ silną, sprawnie działającą, bezpieczną, liczącą się w świecie, której głos jest wszędzie słyszalny; Polskę, z której będziecie mogli być dumni" - zapewniał.

V Światowy Zjazd Polonii i Polonii i Polaków z Zagranicy odbywa się w Warszawie w dn. 20-23 września, z udziałem ponad 600 przedstawicieli środowisk polonijnych z całego świata. W ramach zjazdu, 21 września odbywa się m.in. pierwsze w historii Światowe Forum Duszpasterstwa Emigracyjnego.

Tagi:
Polonia Duda Andrzej

Oczekiwania wobec duszpasterstwa polonijnego

2018-09-27 12:55

Antoni Szymański Senator RP

www.facebook.com/KongresMlodziezyPolonijnej

W dniach 20-23 września 2018 r. miał miejsce w Warszawie V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy, w którym wzięło udział ponad 600 przedstawicieli Polonii. Wśród licznych wydarzeń związanych ze Zjazdem miałem okazję uczestniczyć w Światowym Forum Duszpasterstwa Polonijnego. Jego celem było pogłębienie zrozumienia roli duszpasterstwa polonijnego w kształtowaniu tożsamości narodowej, a także uświadomienie sobie aktualnych wyzwań z jakimi duszpasterstwo to spotyka się w relacji państwo – Kościół. Podczas Forum miałem możliwość podzielenia się kilkoma refleksjami.

Wymiar społeczny religijności

Pierwszym obszarem aktywności duszpasterstwa polonijnego, które posiada znaczenie społeczne jest ewangelizacja. Głoszenie Ewangelii to fundamentalny powód dla którego ponad dwa tysiące kapłanów i sióstr zakonnych opuściło ojczyznę i pracuje obecnie w ośrodkach polonijnych na wszystkich kontynentach. Znaczenie duchowego wsparcia, jakiego udziela Kościół Rodakom, docenił Prezydent Andrzej Duda, który w przemówienia wygłoszonym 20 sierpnia 2018 r. podczas spotkania z Polonią w Sydney stwierdził: – Chcę podziękować polskim księżom, ojcom, braciom i siostrom zakonnym za trwanie w polskiej wspólnocie i zapewnianie tego zarazem, że ta wspólnota trwa, że ta wspólnota ma się gdzie spotkać. A przede wszystkim, co niezwykle ważne, za umacnianie ducha, za umożliwienie trwania w wierze, umożliwienie praktykowania naszej wiary katolickiej, która stanowi fundament naszej kultury i naszej tożsamości.

Duszpasterze w Australii i na całym świecie, zachęcając Polaków zamieszkałych za granicą do pogłębiania osobistej więzi z Chrystusem, wskazują na imperatyw miłości ojczyzny. Bowiem, jak piszą polscy biskupi w liście z 14 marca 2018r. do Polonii „przykazanie miłości pozostawione nam przez Jezusa obejmuje nie tylko osoby z naszego bezpośredniego otoczenia. Wykracza poza granice rodziny związanej ze sobą więzami krwi i obejmuje także tę rodzinę, którą nazywamy Ojczyzną”. Utożsamiając się z tymi słowami żywię silne przekonanie, że od skuteczności ewangelizacyjnej zależy jakość więzi Polaków z Ojczyzną. Dlatego mam nadzieję, że duszpasterstwo polonijne nigdy nie utraci z oczu swojego podstawowego duchowego powołania.

Obywatelski patriotyzm

Głoszeniu Ewangelii towarzyszyć winno propagowanie dojrzale pojmowanego patriotyzmu. Polscy biskupi zwracając się do Polonii, podkreślają, że dojrzały patriotyzm nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem i zamykaniem się na inne kultury i tradycje. Z drugiej jednak strony nie ma nic wspólnego z coraz bardziej dziś modnym internacjonalizmem, zamazującym różnice między poszczególnymi narodami.

Taki „patriotyzm środka”, stanowiący praktyczną realizację Chrystusowego przykazania miłości, należałoby propagować szczególnie w środowiskach młodych Polaków, przebywających poza krajem. Powinien on być oparty na autentycznej wiedzy o polskości, o naszych narodowych atutach i osiągnięciach. Powinien odwoływać się nie tylko do jakże ważnej pamięci o bohaterach, ale również wskazywać na współczesne „uroki polskości”, na praktyczne powody, dla których warto przyznawać się do naszego narodu i warto planować razem z nim przyszłość. Propagowania zorientowanego na przyszłość patriotyzmu oczekuje od polskich duszpasterzy duża część naszego społeczeństwa. Widzę tu również istotną rolę polskiego państwa, które powinno usilnie pracować nad tym, by młodzi Polacy mieli obecnie i w przyszłości jak najwięcej powodów i okazji do osobistych i instytucjonalnych kontaktów z własną ojczyzną.

Ratunek dla rodziny

Kluczowe znaczenie w promowaniu patriotyzmu odgrywa rodzina. Biskupi zachęcają polskich emigrantów: Niech dążenie do osiągnięcia lepszego bytu materialnego nie zasłania Wam o wiele ważniejszych potrzeb małżonków i dzieci, jakimi są bliskość fizyczna i duchowa, wspólnie spędzony czas, wspólne dzielenie trudów i radości życia, wzajemne okazywanie zainteresowania i pomocy. Zachowujcie trzeźwość i unikajcie za wszelką cenę ryzyka rozerwania małżeńskich i rodzinnych więzi.

Rolą duszpasterzy jest wspieranie rodzin w ich niełatwych zadaniach. Szczególnie trudnym wyzwaniem jest podtrzymywanie trwałości małżeństwa. Jest to strategiczne zadanie wobec narastającej fali rozwodów i rozmywania się koncepcji rodziny jako związku opartego na małżeństwie mężczyzny i kobiety. Polskie państwo, prowadząc w kraju wielostronną politykę prorodzinną szuka sposobów, by sprostać temu wyzwaniu. Działania katolickich podmiotów duszpasterskich na emigracji stanowią nieocenione wsparcie w ratowaniu podstawowej komórki, tworzącej tkankę polskiego narodu. Od osób odpowiedzialnych za duszpasterstwo polonijne zależy zatem włączania szerokiego grona duchownych i świeckich specjalistów oraz ekspertów w zakresie rodzinnego doradztwa, terapii czy przeciwdziałania patologiom. Bardzo ważna jest – szczególnie w krajach umożliwiających „łatwą” aborcję – rzetelna i pozytywna edukacja związana z ochroną życia.

Wspieranie pojednania narodowego

Kolejnym polem na którym potrzeba współpracy polskiego państwa z duszpasterstwem polonijnym jest inspirowanie i wzmacnianie procesu narodowego pojednania. Wielokrotnie przy różnych okazjach wspominam o konieczności łagodzenia polskich sporów i podziałów politycznych zarówno w kraju jak i poza jego granicami. W maju tego roku podczas uroczystości polonijnych w Brukseli, poruszyły mnie słowa homilii ks. prof. Waldemara Chrostowskiego:

– Czy jest coś, co rzuca cień na polskie życie społeczne i polityczne, nierzadko nawet na życie towarzyskie i rodzinne? Tak, niestety tak! To podziały istniejące w Ojczyźnie i na emigracji, czasami tak głębokie jak mroczne i groźne bywają przepaści. O ile różnice opinii, poglądów, stanowisk i zapatrywań są uzasadnione, a nawet potrzebne, bo mogą być ożywcze i stymulujące, o tyle takie społeczne podziały, które wyrastają z szerzenia wrogości i nakręcania złych emocji, są wielce niszczycielskie i gorszące.

Zdecydowanie podzielam tą opinię i boleję nad faktem, że nadal tak trudno nam postrzegać różnorodność jako bogactwo. Komuś myślącemu czy odczuwającemu inaczej, zbyt pochopnie przypisujemy złą wolę, postrzegamy go jako zagrożenie, czujemy się w obowiązku uratować świat przed jego „zgubnym” wpływem. Nie na tym polega dojrzały patriotyzm. Podobnego zdania są biskupi, którzy w cytowanym liście stwierdzają: Dowodem patriotyzmu jest gotowość do pojednania i współpracy w środowiskach polonijnych, pomimo różnic ideowych, politycznych, historycznych czy osobowościowych. Działanie na rzecz zgody kładziemy na sercu zwłaszcza tych, którzy przewodzą i angażują się w polonijnych instytucjach i stowarzyszeniach.

Sądzę, że duszpasterstwo polonijne powinno stanowić „strefę buforową” dla różnorakich sporów, konfliktów czy emocjonalnych zacietrzewień na tle politycznym. Oczekiwałbym od katolickich liderów wysokich kompetencji w zakresie mediacji, integrowania środowiska i godzenia ze sobą różnorodności poprzez koncentrację na wspólnych celach.

Świadectwo polskości

Brak konfliktu we własnym środowisku stanowi dla Polaków zamieszkałych na obczyźnie podstawę do ułożenia harmonijnego współżycia ze społecznością do której zostali przyjęci jako imigranci. Warto wspomnieć słowa Jan Ursyna Niemcewicza, które 200 lat temu kierował do polonii amerykańskiej: Bądźcie pracowici i zachowujcie się tak, by zaskarbić sobie szacunek i miłość obywateli i zapewnić sobie niezależny byt. Żadna społeczność nie może żyć bez organizacji. Wybierzcie z pomiędzy siebie takich, którzy zasługują i mają zdolności, by być opiekunami waszej osady. Braterska zgoda i jedność celu są jak najpotrzebniejsze w początkach, które będą ciężkie (…) Pamiętajcie, że jesteśmy wszyscy wśród obcych, którzy z czynów naszych będą sądzili cały naród Polski. Jak świętym jest nasz obowiązek zachowania honoru Polski, naszego dobrego imienia od najmniejszej skazy!

W podobnym duchu wypowiedział się w Sydney prezydent Andrzej Duda: wszystkim chcę podziękować za to, że Australijczycy dobrze mówią o Polsce i Polakach, bo to jest świadectwo tego, kim i jacy Państwo tutaj jesteście, że jesteście lojalnymi obywatelami Australii, że jesteście życzliwymi ludźmi, dobrymi sąsiadami, uczciwymi, rzetelnymi pracownikami, przedsiębiorcami, jesteście po prostu szanowani. A jeżeli wy jesteście szanowani jako Polacy , to za waszą sprawą szanowana jest również Polska. I za to ogromnie wam dziękuję, że takie świadectwo wystawiacie także naszemu państwu.

Bez wątpienia duszpasterze odgrywają doniosłą rolę w zachęcaniu osób i środowisk polonijnych do pozytywnej aktywności w obszarach gospodarki, kultury czy społeczeństwa obywatelskiego w krajach w których przyszło im żyć. Wszak dając dobre świadectwo polskości, dają świadectwo jej chrześcijańskim korzeniom. Obok aktywności duszpasterskiej we wcześniej wspomnianych obszarach to jest głoszenia duchowości zorientowanej społecznie, wychowania patriotycznego, troski o rodzinę i wspierania pojednania narodowego, pozytywne świadectwo polskości uważam za jedną ze strategicznych kwestii, których podjęcie jest niezmiernie istotne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Beatyfikacja hiszpańskiego jezuity - Jezusowego szaleńca

2018-10-20 15:36

vaticannews / Malaga (KAI)

Był sługą Boga, który ze swego życia uczynił nieustanną, przykładną i heroiczną drogę całkowitego oddania się Panu i braciom, szczególnie tym najsłabszym – tak o wyniesionym dziś na ołtarze nowym błogosławionym Tiburcio Arnaizie Muñozie mówił kard. Angelo Becciu. W hiszpańskiej Maladze prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych przewodniczył w imieniu Papieża Mszy beatyfikacyjnej.


Bł. Tiburcio Arnaiz Muñoz

Kard. Becciu podkreślił, że nowy błogosławiony czuł się współodpowiedzialny za zło duchowe i moralne swoich czasów i wiedział, że nie zbawi się bez zbawienia innych. Wskazał też na aktualność przesłania błogosławionego jezuity, którego nazywano „Jezusowym szaleńcem”.

„Jest on przykładem człowieka, który nie zadowala się tym, co już osiągnął, ale posłuszny pragnieniom serca pragnie się powierzyć Bogu z jeszcze większą radykalnością” – mówił homilii beatyfikacyjnej kard. Becciu. Wskazał, że odpowiedział on na miłość Boga poprzez coraz większe oddanie się służbie i miłości do ostatnich, odrzuconych. „Jak bardzo nasze czasy potrzebują coraz większych serc, otwartych na potrzeby duchowe i materialne tak wielu braci, którzy oczekują od nas słów wiary, pocieszenia i nadziei, jak również troskliwych gestów przyjęcia i wspaniałomyślnej solidarności” – podkreślił Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Bł. Tiburcio Arnaiz Muñoz żył w Hiszpanii na przełomie XIX i XX w. Po 12 latach posługi jako ksiądz diecezjalny wstąpił do zakonu jezuitów, aby doskonałej wypełnić swoje pragnienie służby Bogu i ludziom. Czynił to poprzez bardzo głębokie i intensywne życie duchowe, które pomagało mu w pełnym oddaniu się tym, którzy potrzebowali jego posługi szczególnie w szpitalach i więzieniach.

Gdy przełożeni wysłali go do Malagi zaangażował się w pomoc i formację najuboższych robotników w najbardziej peryferyjnej części miasta, gdzie Kościół praktycznie był nieobecny, a przechodzących tamtędy kapłanów obrzucano zdechłymi szczurami. Swoją działalnością apostolską objął także biedaków mieszkających w wioskach okalających miasto. Dla nich utworzył grupę katechistów i katechistek, którzy docierali tam z Ewangelią. Analfabetów i biedaków uczył czytać i pisać. Szybko stał się znany oraz kochany i szanowany przez wszystkich. Zmarł w 1926 r. W czasie mszy pogrzebowej nazwano go „Jezusowym szaleńcem”, który nawet jeżeli osierocił swoje miasto, to z nieba nie przestaje go chronić i wspierać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem