Reklama

Biały Kruk 2

Święci Cyryl i Metody - patroni Europy

Ks. Stanisław Zbojnowicz
Edycja przemyska 7/2005

Włodzimierz Tetmajer/pl.wikipedia.org

31 grudnia 1980 r., w liście apostolskim „Egregiae virtutis”, Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił Świętych Cyryla i Metodego współpatronami Europy - obok św. Benedykta. Zamiarem Papieża było ukazanie obu świętych jako patronów ruchu ekumenicznego, mającego na uwadze powrót do utraconej jedności Kościoła. Święci współpatronowie Europy ukazują, że tradycje Wschodu i Zachodu można pielęgnować odrębnie, z zachowaniem jedności. W związku z tym, liturgiczne wspomnienie obu Świętych, obchodzone 14 lutego, zostało podniesione do rangi święta. W bieżącym roku po raz 25. obchodzić będziemy święto Opiekunów naszego kontynentu.

Cyryl i Metody, to imiona zakonne braci Konstantyna i Michała, zwanych Braćmi Sołuńskimi. Urodzili się w Tesalonikach, nazywanych przez Słowian Sołuniem (obecne Saloniki), w Grecji. Cyryl (Konstanty) urodził się w 826 lub 828 r. w bogobojnej rodzinie, jako ostatni z siedmiorga rodzeństwa. Był wybitnie uzdolniony, dlatego jego ojciec Leon, wyższy oficer miejscowego garnizonu, wysłał go na dalsze studia do Konstantynopola. Po ich ukończeniu i przyjęciu święceń, Konstanty został bibliotekarzem przy świątyni Hagia Sofia. Szukając innej drogi życia, udał się do pewnego klasztoru nad Bosforem. Później powołano go na wykładowcę filozofii w szkole cesarskiej. W 855 r. udał się na górę Olimp do klasztoru Polychron w Bitynii, gdzie już przebywał jego starszy brat, Metody. Metody (Michał) urodził się pomiędzy 815 a 820 r. Jako zdolny prawnik oddał się karierze urzędniczej. Przez pewien czas był namiestnikiem cesarskim w jednej z prowincji słowiańskich. Michał pragnął jednak żyć na chwałę Bożą. W 840 r. wstąpił do klasztoru na Olimpie w Bitynii i przybrał imię Metody. Będąc przełożonym tego klasztoru, przyjął swego brata Cyryla.
Bracia Sołuńscy jako mnisi, na żądanie cesarza Michała III Metystesa, wyruszyli na misje do kraju Chazarów (860/861). Chazarowie, to koczowniczy lud turko-tatarski. W VI-VIII w. stanowili państwo leżące między Morzem Kaspijskim a Morzem Czarnym. Inni utrzymują, że była to federacja ludów różnego pochodzenia tworzących państwo między Wołgą a Donem w VII-X w. W 965 r. zostali rozgromieni przez Ruś Kijowską. W podjętym dziele misyjnym prawdopodobnie chodziło o zażegnanie sporów religijnych pomiędzy chrześcijanami, Żydami i Saracenami. W średniowieczu nazwą Saracenów obejmowano wszystkich Arabów, a później ogół muzułmanów.
Św. Cyryl wyuczył się języka hebrajskiego oraz syryjskiego, aby swobodnie dyskutować zarówno z Żydami, jak i z Arabami, którzy przybyli z okolic Syrii. W Chersonezie, przypuszczalnie, znalazł relikwie św. Klemensa, papieża, który w okresie prześladowań został wywieziony na przymusowe roboty i tutaj zmarł. Doczesne szczątki papieża zabrał ze sobą do Konstantynopola, a następnie przewiózł je do Rzymu.
W tym czasie książę Wielkich Moraw, Rościsław, zwrócił się z prośbą do cesarza w Konstantynopolu o pomoc w ewangelizacji narodu. Władca Moraw prosił o przysłanie kapłanów mówiących po słowiańsku. Na miejscu byli misjonarze pochodzący z Niemiec. Książę jednak - prawdopodobnie z tych samych powodów, co w około sto lat później nasz Mieszko I (przyjął wiarę katolicką z Czech) - obawiał się, że wraz z przyjętą religią nastąpi uzależnienie polityczne.
Po pomyślnym zażegnaniu sporów w okolicach Syrii, z polecenia cesarza Michała III, Cyryl i Metody udali się w 862 r. na Morawy. Wychowywani w dzieciństwie w okolicach Tesalonik (Macedonia), gdzie żyli osiedleńcy słowiańscy, bracia znali ich język. Misjonarze odnosili znaczące sukcesy w pracy ewangelizacyjnej. W znacznej mierze zawdzięczali to biegłemu władaniu językiem miejscowej ludności. Utworzyli własne znaki graficzne, tzw. głagolicę (Głagolica jest najstarszym pismem słowiańskim, oryginalnym dziełem Cyryla, powstałym przed 862 r., składa się z 40 liter; cyrylica to alfabetyczne pismo słowiańskie, utworzone przez jednego z uczniów Świętych Cyryla i Metodego, pochodzące z IX-X w., oparte na literach głagolickich). Cyryl przetłumaczył żywoty ojców Kościoła i założył szkołę tłumaczy. Jego zespół tłumaczy, używając tejże głagolicy, w bardzo krótkim czasie, bo zaledwie w ciągu 8 miesięcy, dokonał przekładu prawie całego Pisma Świętego. Cyryl jest uważany za twórcę literatury słowiańskiej.
Wprowadzenie języka słowiańskiego, pisanego alfabetem greckim, do liturgii stało się chyba głównym powodem wrogiego nastawienia misjonarzy niemieckich do Cyryla i Metodego. Po kilkuletnim pobycie na Morawach, bracia musieli je opuścić. Zatrzymali się w Panonii (Węgry), gdzie gościny udzielił im chrześcijański władca Moraw. Następnie udali się do Wenecji, aby wystarać się o święcenia kapłańskie dla swoich uczniów. Zamiar jednak nie został zrealizowany, a na wezwanie papieża św. Mikołaja I udali się do Rzymu. Zanim przybyli, papież zmarł (867). Jego następca, Hadrian II (867-872), przyjął ich serdecznie i spełnił ich prośby oraz potwierdził słuszność stosowania ksiąg w języku słowiańskim.
Cyryl, przewidując chyba zbliżającą się już śmierć, pozostał w Rzymie. Wstąpił do jednego z greckich klasztorów, gdzie przyjął używane imię zakonne. Zmarł 14 lutego 869 r. Został pogrzebany w kościele św. Klemensa. W 1974 r. relikwie św. Cyryla papież Paweł VI przekazał Kościołowi prawosławnemu. Zostały one umieszczone w nowo wybudowanej świątyni ku czci Cyryla i Metodego w Salonikach.
Metody został wyświęcony przez papieża Hadriana II na arcybiskupa Panonii i Moraw, i wysłany tam jako legat papieski dla ludności słowiańskiej. Papież przywrócił metropolię w Sirmium (Sremska Mitrovica w dzisiejszej Jugosławii) i powierzył ją, jako stolicę biskupią, Metodemu, dając mu szerokie uprawnienia misyjne. Papież zamianował mu także do pomocy bp. Wickinga i osadził go w Nitrze. Po śmierci księcia Rościsława, władcą na Morawach został Świętopełk, który popierał obrządek zachodni. Metody spotkał się więc ze złym nastawieniem ze strony kleru o orientacji zachodniej.
Dwa i pół roku spędził w więzieniu, podobno w Ellwangen, na terenie Szwabii. Uwięził go arcybiskup Salzburga, który uważał te tereny za podległe swojej pracy misyjnej. Papież Jan VIII (872-882) uwolnił Metodego z więzienia w 873 r. Potwierdził on wszystkie uprawnienia Metodego i pozwolił na używanie języka słowiańskiego, którego w międzyczasie zakazano stosować w liturgii. Wprowadził jednak pewne ograniczenia w jego stosowaniu. W 881 lub 882 r. Metody odwiedził patriarchę Konstantynopola, Focjusza, a także cesarza. W drogę powrotną zabrał ze sobą nowych misjonarzy. Zmarł 6 kwietnia 885 r. Miejsce śmierci i złożenia ciała pozostaje nieznane. Po jego śmierci papież Stefan VI (885-891) wycofał język słowiański z liturgii.
Utrwalenie sukcesów ewangelizacyjnych Braci Sołuńskich zostało przekreślone najazdem Madziarów, którzy rozbili państwo wielkomorawskie. Wcześniej jednak tamtejszy Kościół związał się z Rzymem. Uczniowie obu Braci zanieśli Ewangelię oraz księgi liturgiczne w języku słowiańskim (staro-cerkiewno-słowiańskim) do Bułgarów. Ci stali się żarliwymi wyznawcami chrześcijaństwa bizantyjskiego. Z Bułgarii wiara i liturgiczny język zostały przeszczepione do Serbii, a jeszcze później na Ruś Kijowską.
Istnieje przypuszczenie, że działalność św. Metodego obejmowała nawet północną stronę Karpat. W 1977 r. znaleziono w Wiślicy kamienną chrzcielnicę pochodzącą z IX w., która miałaby poświadczać istnienie chrześcijaństwa przed oficjalnym chrztem Polski. Po śmierci Metodego, nowym arcybiskupem metropolitą został Gorazd (855-890). Powstały dwa nowe biskupstwa. Jednym z nich był najprawdopodobniej Kraków, który w tym czasie przynależał do Moraw. Oddziaływanie na ziemie Wiślan sugeruje Legenda panońska. Również Kalendarz wiślicki z XIV w. wymienia pod datą 17 lipca św. Gorazda, co mogło się łączyć z owym wpływem Metodego i jego uczniów na nasze ziemie.
Ks. Władysław Sarna w Opisie Powiatu Jasielskiego podaje, że w Skalniku, wiosce oddalonej kilka kilometrów na południe od Nowego Żmigrodu, znajduje się drewniany kościółek dedykowany św. Klemensowi (I) papieżowi. Trzeba zauważyć, że Bracia Sołuńscy przewozili jego relikwie i mieli żywe nabożeństwo do niego. Może to także ślad wpływu ich uczniów na te ziemie, tak bliskie już naszej archidiecezji?
Trudno jednak ignorować przesłanki, które doprowadziły do przypuszczenia, że Morawy, które ewangelizował Metody, to nie ziemia związana tradycyjnie z Czechami, ale kraina położona pomiędzy rzekami: na południe od Dunaju i na wschód od Morawy; w pobliżu starożytnego Sirmium, na terenie dzisiejszej Jugosławii. Trwały wpływ działalności Metodego zaznaczył się przede wszystkim u Słowian południowych.
Cyryl i Metody są uważani za apostołów Słowian. Swą działalność misyjną i apostolską wśród Słowian prowadzili w łączności z Patriarchatem w Konstantynopolu oraz ze Stolicą Apostolską w Rzymie, która potwierdziła ich misję. Dali oni w ten sposób dowód jedności Kościoła Wschodu i Zachodu, różniącego się sprawowanym obrządkiem liturgicznym, wynikającym z odmiennych mentalności ludzi.
Cyryl wraz z Metodym przedstawiani są jako misjonarze ze zwojami pisma z alfabetem słowiańskim, księgą i krzyżem. Ikonografia przedstawia ich także ubranych w ornaty Kościoła zachodniego lub jako biskupów słowiańskich. Przedstawiane bywają także sceny z pracy misyjnej świętych Braci. Ich atrybutem jest również kościół jako budowla. Ponadto wyróżnikiem Cyryla jest anioł. Są patronami pojednania Kościoła. Sprawują patronat nad zakonem Braci Pocieszycieli, nad Bułgarią i całą Europą. Od 1863 r. uznawani byli za patronów Słowian. Wzywani są do ochrony przed burzą. W naszej archidiecezji, Świętym Cyrylowi i Metodemu (obok św. Benedykta) jest poświęcona parafia w Przemyślu na Kazanowie.

Tagi:
św. Cyryl i św. Metody

Modlitwa o pokój

2017-02-22 14:15

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 9/2017, str. 1

Paweł Wysoki
Liturgii w obrządku wschodnim przewodniczył bp Benedykt Aleksijczuk ze Lwowa

W ramach Dni Patronów Europy św. Cyryla i Metodego w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Lublinie 14 lutego została odprawiona Boska Liturgia św. Jana Chryzostoma w obrządku wschodnim. Modlitwie w intencji pokoju w Europie i świecie przewodniczył bp Benedykt Aleksijczuk z Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Jak podkreślał proboszcz ks. prał. Jerzy Ważny, było to kolejne spotkanie łączące katolików Wschodu i Zachodu na wspólnej modlitwie. W Liturgii ubogaconej przenośnym ikonostasem uczestniczyli kapłani obydwu obrządków oraz bp Mieczysław Cisło.

W homilii bp Benedykt Aleksijczuk wzywał chrześcijan do budowania relacji opartych na pojednaniu, pokoju i miłości. Jak podkreślał, dojrzały chrześcijanin powinien dostrzegać dobro w drugim człowieku i unikać wrogości, która jest zaprzeczeniem życia z Bogiem. – Powołaniem chrześcijan jest niesienie pokoju między narodami, gotowość do współpracy, solidarność oraz zdolność do przebaczania krzywd – mówił. Odnosząc się do fragmentu Ewangelii o posłaniu uczniów oraz historii życia św. Cyryla i Metodego, greckokatolicki biskup ze Lwowa dowodził, jak ważny jest pokój duchowy i między ludźmi. Jego zrozumienie i pielęgnowanie buduje społeczeństwo, a brak niszczy dorobek pokoleń. Przykładem jest wojna na Ukrainie, która została zalana falą przemocy ze strony najbliższego sąsiada. – Wojna niesie ból i cierpienie, powoduje spustoszenie moralne i materiale. Ukraina potrzebuje misjonarzy pokoju, którzy jak Cyryl i Metody nie będą chcieli niczego zmieniać na siłę, ale z miłością podejdą do naszej kultury, tradycji i tożsamości – podkreślał.

Na zakończenie Liturgii bp Mieczysław Cisło podziękował ks. Jerzemu Ważnemu za podjęcie inicjatywy i kontynuowanie tradycji nabożeństw sprawowanych z okazji święta Cyryla i Metodego w obrządku bizantyjsko-ukraińskim. – Wspólna modlitwa Polaków i Ukraińców to piękny symbol i dowód tego, że wiara jest silniejsza niż więzy krwi, że chrześcijaństwo oddycha dwoma płucami – Wschodu i Zachodu – mówił Ksiądz Biskup. Gości z Ukrainy zapewnił o modlitwie Polaków w intencji pokoju, a także o życzliwości w przyjmowaniu ich w naszej ojczyźnie. – Jesteśmy otwarci na Ukraińców; tych którzy uciekają przed wojną, i tych, którzy szukają pracy. Potrzebujemy ich rąk, serc i umysłów – podkreślał, nawiązując do wielokulturowej i wielowyznaniowej historii Rzeczpospolitej. Bp Cisło przypomniał też o 50-letniej tradycji kształcenia w Lublinie duchownych Kościoła greckokatolickiego wspólnie z kapłanami Kościoła rzymskokatolickiego. W tym czasie Metropolitalne Seminarium Duchowne ukończyło 250 kapłanów wyświęconych w obrządku greckokatolickim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dzisiaj u św. Rocha duży odpust mamy

Izabela Sałek
Edycja łowicka 40/2003

Aż szesnaście parafii w naszej diecezji czci w sposób szczególny św. Rocha - patrona chroniącego od zarazy. 16 sierpnia - w dniu wspomnienia św. Rocha - „Niedziela Łowicka” odwiedziła tym razem parafię Łęgonice, gdzie na Górce Zgody, w kościele filialnym pw. św. Rocha, odbywa się tradycyjnie wielki odpust ku czci tego Świętego. Sumę odpustową dla kilku tysięcy wiernych odprawił w tym roku biskup łowicki Alojzy Orszulik.

Patron od zarazy

Św. Roch żył prawdopodobnie w latach 1345-1377, ale wiadomości, które o nim posiadamy, są fragmentaryczne i niepewne. Pielgrzymował ponoć do Rzymu i z oddaniem pielęgnował napotkanych po drodze chorych, dotkniętych epidemią. Co wiadomo na pewno to to, że pierwsze oznaki oddawanej mu czci pojawiły się w pierwszej połowie XV w.
Jednym z regionów, gdzie szczególnie ukochano św. Rocha są właśnie okolice Nowego Miasta nad Pilicą i Rawy Mazowieckiej. Pomiędzy tymi miejscowościami leży wieś Łęgonice, wzmiankowana już w bulli papieża Innocentego II z 1136 r. jako należąca do arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.

Skąd nazwa: Górka Zgody?

Wiąże się ona ze zdarzeniem z 1666 r., kiedy to w lipcu na polach pod Łęgonicami stanęły do walki dwie armie: królewska i marszałkowska. Jedną dowodził król Jan Kazimierz, a drugą marszałek wielki koronny i hetman polowy, Jerzy Lubomirski. Do bitwy nie doszło, gdyż w dniu 31 lipca 1666 r. obie strony zawarły ugodę i ogłoszono amnestię. Wojna domowa dobiegła końca. Najwyższą w okolicy górę nazwano „Górką Zgody” i na pamiątkę tych wydarzeń wzniesiono tam kaplicę.

Na kolanach do św. Rocha

Kaplica na Górze Zgody szybko zasłynęła jako miejsce cudownych uzdrowień - za wstawiennictwem św. Rocha oczywiście. Za cudowne odzyskanie zdrowia przez proboszcza Nieporskiego w 1737 r. przybyły tu relikwie Świętego Krzyża. W święta odprawiano w kaplicy Msze św., istniała tutaj również pustelnia. W połowie XVIII w. eremitą był znany z pobożności Józef Skowroński. Także po II wojnie światowej, aż do 1970 r. Górka Zgody miała swego pustelnika - Ignacego Piotrowskiego.
W czasie wojen kościół na Górce Zgody kilkakrotnie ulegał zniszczeniu. Obecny kościół został wybudowany w 1956 r. po tym jak poprzedni spłonął po uderzeniu pioruna. Przez wiele lat kościół nie był remontowany, a przeciekający dach przyczynił się do poważnych zniszczeń. W 1999 r. proboszcz ks. Marek Wojciechowski przy wielkim zaangażowaniu własnym i parafian oraz pielgrzymów rozpoczął remont sufitów i dachu kościoła, który w całości pokryto nową blachą. W 2000 r. kościółek został przyozdobiony nową polichromią. 16 sierpnia tego roku bp Józef Zawitkowski poświęcił wyremontowany i odnowiony kościół św. Rocha.

Odpust ku czci św. Rocha

Atmosfera wokół uroczystości odpustowych na Górce Zgody jest niepowtarzalna.
Biskup Łowicki powitany został serdecznymi słowy nie tylko przez proboszcza ks. Marka Wojciechowskiego, ale także przez dzieci z parafii. W wierszowanym powitaniu maluchy dały wyraz żywego tu kultu św. Rocha i prosiły o błogosławieństwo dla rodzin z parafii. Następnie głos zabrały niewiasty z parafii. Nie było to jednak przemówienie powitalne, ale gromki, bardzo żywiołowy śpiew. „Dzisiaj u św. Rocha duży odpust mamy!” - śpiewały kobiety, zawierając dalej w śpiewanym powitaniu prośbę o błogosławieństwo i podziękowanie za niedawne „wprowadzenie do parafii Figury Matki Bożej Fatimskiej”.
W homilii bp Orszulik powiedział m.in.: „Dziś gromadzimy się na Górce Zgody, aby czcić wielkiego Świętego, znanego od 6 wieków na całym świecie. Roch to skała. Trzeba się opierać na skale, aby ułożyć swoje życie tak, abyśmy trafili do miejsca zbawionych”. Wzywał wiernych do przestrzegania danym nam od Boga Dziesięciu Przykazań, wskazując na liczne zagrożenia, płynące z odstępowania od Dekalogu.
Jeszcze przed tradycyjną procesją eucharystyczną wokół Górki Zgody Biskup Łowicki poświęcił ufundowaną przez parafię figurkę Matki Bożej Fatimskiej. Jak przypomniał wszystkim zgromadzonym ks. Marek Wojciechowski, w dniu odpustu ku czci św. Rocha rozpoczęła się peregrynacja Białej Pani po rodzinach parafii. Figurka była tego dnia po raz pierwszy niesiona w procesji.
Natomiast bp Alojzy Orszulik zapowiedział jeszcze, że w uznaniu dla duszpasterskiej i gospodarczej pracy na rzecz parafii Łęgonice, m.in. przy remontowaniu kościoła filialnego pw. św. Rocha, Ksiądz Proboszcz z Łęgonic wyniesiony zostanie wkrótce do godności kanonika Kolegiackiej Kapituły Skierniewickiej.
Po Sumie odpustowej Biskup Łowicki pobłogosławił także znajdującą się przy kościele na Górce Zgody zbiorową mogiłę żołnierzy, poległych w czasie I i II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki odpust krzeszowski w międzynarodowej oprawie

2018-08-15 19:08

ksww / Krzeszów (KAI)

Kilka tysięcy osób uczestniczyło w uroczystościach odpustowych ku czci Maryi Wniebowziętej w pocysterskim sanktuarium maryjnym w Krzeszowie. Sumie odpustowej przewodniczył biskup pomocniczy wrocławski Andrzej Siemieniewski. Przy ołtarzy stanęli również biskup senior Marian Buczek ze wschodniej Ukrainy oraz biskup Stanisław Dowlaszewicz z Boliwii, pochodzący z nieodległej Kamiennej Góry.

KS. WALDEMAR WESOŁOWSKI

Każdego roku odpust krzeszowski gromadzi tłumy wiernych i pielgrzymów, którzy za wstawiennictwem Matki Bożej Łaskawej wypraszają potrzebne łaski. Na uroczystości przybywają wierni nie tylko z diecezji legnickiej, ale i z całego Dolnego Śląska, również z wielu stron Polski i z zagranicy, zwłaszcza z sąsiednich Czech i Niemiec.

W homilii wygłoszonej podczas sumy odpustowej bp Siemieniewski skupił się na słowie „zwycięstwo”. – To słowo występuje w wielu odsłonach. Dziś trzeba sobie uświadomić, że źródłem prawdziwego zwycięstwa jest Zmartwychwstanie Chrystusa. Jego zwycięstwo jest udzielane ludziom w Kościele. Jako pierwsza z ludzi doświadczyła tego Maryja, wzięta do nieba z ciałem i duszą – mówił w homilii bp Siemieniewski.

- Również my oczekujemy chwały, radości i zwycięstwa. Dokonuje się to na drodze walki duchowej przeciw pierwiastkom zła, grzechu, tego, co pozbawia nas nadziei i radości. Nie jesteśmy w tym sami. Wspiera nas Chrystus i Maryja. Oni prowadzą nas do zwycięstwa – kontynuował bp Andrzej.

Zaznaczył też, że pojęcie zwycięstwa odnosi się również do naszej historii. – Wspominamy dziś wydarzenia sprzed 100 lat, ale także te, z 1920 roku, określane mianem „cudu nad Wisłą”. Tam, gdzie jest walka w słusznej sprawie, mamy prawo się modlić i oczekiwać pomocy Boga. Dlatego chcemy dziękować dziś za dar wolnej Ojczyzny – mówił biskup pomocniczy wrocławski.

Zachęcił też wiernych, by modlili się o to, by współczesny patriotyzm, przeżywanie Ojczyzny było zgodne z wolą Boga. Przypomniał wiernym, że drogowskazami dla nas są nadal trzy słowa: "Bóg, Honor, Ojczyzna".

- Dbajmy o naszą Ojczyznę, wpatrując się zwłaszcza w przykład życia naszych polskich świętych, szczególnie św. Jana Pawła II, który uczył nas i nadal uczy miłości do Ojczyzny i prawdziwego patriotyzmu – mówił.

- Niech współczesny patriotyzm będzie przeżywaniem piękna Polski, pokazywaniem tego skarbu i dzieleniem się nim z innymi narodami, zwłaszcza z naszymi sąsiadami – zakończył bp Siemieniewski.

Na zakończenie Eucharystii Ksiądz Biskup poświęcił przyniesione przez wiernych bukiety ziół i kwiatów, po czym z bazyliki wyruszyła procesja z ikoną Matki Bożej Łaskawej.

Po wspólnej modlitwie kustosz ks. Marian Kopko zaprosił wszystkich do wspólnego śpiewania pieśni patriotycznych wraz z Zespołem Artystycznym Żołnierzy Rezerwy Rota ze Złotoryi.

Warto też dodać, że uroczystości odpustowej w Krzeszowie towarzyszył festyn rękodzieła, podczas którego wolontariusze Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska zbierali datki na funkcjonowanie tej ważnej placówki wspierającej dzieci nieuleczalnie chore oraz ich rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem