Reklama

Nowy Testament

Częstochowa: Dofinansowanie dla UJD

2018-10-01 17:44

Magda Nowak

Magda Nowak

Czek o wartości 789 893,75 zł otrzymał Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie od Ministerstwa Zdrowia na rozwój projektu związanego z kształceniem pielęgniarek. Wręczenia czeku na ręce rektor uczelni Anny Wypych-Gawrońskiej dokonał Maciej Miłkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Jednocześnie pani rektor i pan minister złożyli podpisy elektroniczne pod umową w związku z przyznaniem dofinansowania na rozwój kierunków w obszarze kształcenia nauk medycznych.

Magda Nowak

Spotkanie z udziałem studentów miało miejsce w poniedziałek 1 października w Auditorium Maximum w budynku UJD przy ul. Waszyngtona 4/8. Wśród obecnych byli m.in.: senatorowie RP – Ryszard Majer i Artur Warzocha.

Magda Nowak

Projekt o pełnej nazwie – Na ratunek. Program rozwoju dla studentów i absolwentów pielęgniarstwa Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie, jest realizowany w ramach Programu Wiedza Edukacja Rozwój.

Reklama

Jak podkreślił Maciej Miłkowski, aktualnie bardzo ważne jest kształcenie pielęgniarek, stąd paląca potrzeba realizacji tego projektu. – Mamy bardzo dużą lukę pokoleniową, coraz więcej pielęgniarek będzie odchodziło z rynku pracy, i dlatego potrzebujemy nowych – tłumaczył podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia. Wyraził również nadzieję, że zawód pielęgniarki znowu zacznie się cieszyć popularnością wśród przyszłych studentów.

Magda Nowak

Wojciech Ciesielski, prodziekan ds. nauki Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego UJD, wskazał, że dzięki projektowi studenci otrzymają dodatkowe finansowanie m.in. na stypendia, wyjazdy studyjne do znanych ośrodków medycznych w kraju, a także finansowanie praktyk obowiązkowych i ponadprogramowych.

Tagi:
Częstochowa uniwersytet

Częstochowa: Katecheza śpiewana

2018-10-17 18:18

Jolanta Kobojek

16 października w tym roku miał szczególną wymowę. W 40. rocznicę wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową w wielu miejscach w Polsce organizowano m. in. okolicznościowe akademie, sympozja, a także koncerty. I właśnie do swoistego rodzaju podróży muzycznej w czasie zaprosił proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Częstochowie.

Grzegorz Gadacz/Niedzielea TV

"Przeżywamy 40-tą rocznicę wyboru Karola Wojtyły na następcę św. Piotra, 60-tą rocznicę jego sakry biskupiej, a także jesteśmy w szczególnym roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez naszą Ojczyznę oraz dla nas dodatkowo jest to również 70-ta rocznica utworzenia naszej parafii. Chcemy więc przypomnieć sobie raz jeszcze postać naszego wielkiego Rodaka, i prosić go o wstawiennictwo za nami" - mówił ks. Stanisław Bukalski.

Proboszcz z częstochowskiej parafii Opatrzności Bożej zdradził w rozmowie z "Niedzielą", że temat zorganizowania koncertu podsunął mu kiedyś w prywatnej rozmowie bp Antoni Długosz: "Ksiądz Biskup powiedział mi kiedyś, że koncert jest taką nową formą ewangelizacji, która bardzo łatwo i szybko dopiera do serc i do umysłów, zwłaszcza młodych ludzi. a skoro młodzi lubią słuchać i cieszyć się tym, to cieszymy się także i my, starsi".

Biskup senior archidiecezji częstochowskiej był jednym z gości honorowych koncertu. "Św. Jan Paweł II prosił, abyśmy w różny sposób starali się oddziaływać na ludzi i nieśli prawdę o Jezusie, stąd też staramy się spełnić jego pragnienia. Cieszymy się, że przez ten udział w tej katechezie śpiewanej możemy w ten sposób oddać mu hołd i spełnić jego pragnienia" - wyjaśniał bp Długosz.

W częstochowskim kościele wystąpili m.in. Anna Sokołowska, Anna Lasota, Anna Bystroń-Jajkiewicz, Łukasz Szczepanik, Adam Zaremba, Jakub Oczkowski czy Marcin Jajkiewicz. Artystom akompaniowała Orkiestra im. Adama Wrońskiego pod dyrekcją Mieczysława Smydy. Całość wyreżyserował Łukasz Lech. "Ten koncert jest taką absolutnie spontaniczną, choć przygotowaną, wielką radością. Na jego program składają się bardzo porywające, piękne utwory, choć nie brakuje także i tych lirycznych" - zdradzał Lech. Reżyser dodaje także: "Ojciec Św. dawał nam przykład życia chrześcijanina, który cechuje się ważnym przymiotem - uśmiechem i radością. I ten koncert jest takim przesłaniem, żebyśmy nie lękali się i poczuli się tak, jak tamto pokolenie te 40 lat temu, kiedy nie było nawet zwykłych telefonów, nie mówiąc juz o komórkowych, a ludzie błyskawicznie w takim geście ogromnej radości i wyzwolenia wybiegli na ulicę. I do smutku wdarła się jakaś niesamowita, nie do poskromienia przez władze, wolność. Wtedy już nic nie było takie samo".

Patronat honorowy nad koncertem objęli abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i Urszula Furtak, prezes Akcji Katolickiej w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Bp Florczyk o synodzie: jak zorganizować duszpasterstwo młodzieży?

2018-10-20 12:24

pb (KAI Rzym) / Rzym

W tym tygodniu na synodzie mówimy o tym, jak Kościół ma zorganizować swoje duszpasterstwo, żeby dotrzeć do młodzieży – powiedział KAI bp Marian Florczyk. Uczestniczy on w trwającym w Watykanie zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. młodzieży.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Marian Florczyk

Zaznaczył, że „w Polsce mamy dużo dobrej, przykładnej młodzieży, która mogłaby zachwycić świat, szczególnie te kraje, gdzie młodzi ludzie odeszli od Kościoła”. - Dlaczego odeszli? Z wystąpień na synodzie wynika, że z różnych powodów. Niektórzy z powodów osobistych, bo różnie układa się życie młodego człowieka. Ale przyczyną są też pewne mody, a także rewolucja technologiczna i informatyczna. Jeszcze nie nauczyliśmy się żyć w tym środowisku. Nie każdy z młodych potrafi znaleźć wartości i nie każdy ma czas, żeby się zastanawiać nad sensem życia. A sens i motywację życiu nadaje religia. Ona z jednostek tworzy wspólnotę, opartą na relacjach i tradycjach, ma więc znaczenie dla całego społeczeństwa.

- Z dyskusji na synodzie wynika, że trzeba trochę przestawić duszpasterstwo. Nie chodzi o to, żeby akceptować wszystko, co młodzież robi. Nie. Chodzi o to, żeby mówić młodym o Jezusie jako Tym, który nadaje sens życiu. Że tylko w Nim każdy młody człowiek może siebie zrozumieć, może zrozumieć czym jest szczęście, może zrozumieć wartość miłości i przyjaźni. Nie ma lepszego wzoru, nie ma lepszego mistrza życia jak Jezus Chrystus! – przekonywał kielecki biskup pomocniczy.

Według niego „trzeba wrócić do Jezusa Chrystusa, do wiary w Niego i ukazywać to, co ukazywał Kościół pierwotny, który też się rozwijał w trudnych warunkach”. - Sięgnijmy chociażby do powieści Henryka Sienkiewicza „Quo vadis?” i do pierwszej miłości Winicjusza. Dlaczego nie mógł on zrozumieć swojej ukochanej Lygii? Dlatego, że ona mu przedstawiała inną miłość, aniżeli ta, do której był przyzwyczajony – zauważył hierarcha.

- Trzeba wyjść do młodego człowieka z taką propozycją: żyjesz, masz wszystko, przynajmniej tu, w Europie (nie mówię teraz o młodzieży w Afryce, bo oni nie mają wszystkiego), tylko zapytaj się o szczęście. Tak jak młody człowiek z Ewangelii, który pytał Jezusa: „Co mam zrobić, żeby być szczęśliwym?”. Dopiero bazując na tym, co jest egzystencjalne, codzienne, życiowe, można ukazywać Jezusa jako odpowiedź na wszystkie nasze pytania i pragnienia. Tylko Jego! – podkreślił polski uczestnik obrad synodalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki podsumowuje trzeci tydzień synodu o młodzieży

2018-10-20 21:14

pb (KAI Rzym) / Rzym

Propozycje formułowane podczas zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży powinny „wynikać z prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka”. Opinię taką wygłosił abp Stanisław Gądecki podsumowując dla KAI relacje z obrad 14 małych grup językowych, które dyskutowały nad trzecią częścią Instrumentum laboris – dokumentu roboczego obrad, dotyczącą tego, co Kościół może zaproponować młodzieży.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

- Najważniejsze jest to, czy proponowane rozwiązania wychodzą od teologii, bo jest sporo praktycznych wskazań, które wychodzą od konkretnego problemu, ale nie mają osadzenia w teologii. Ważne jest, by zacząć od prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka. Jeśli nie ma się tego przed oczyma, to wtedy można podawać bardzo wiele rozwiązań, które nie mają właściwie nic wspólnego z chrześcijańską wizją młodości – wskazał metropolita poznański.

Wyznał, że osobiście bardzo go uradowało to, że dzisiaj pojawiły się wypowiedzi, które rozpoczynały od Chrystusa, od tego, co On może wnosić w życie konkretnego człowieka. Najpierw jest to powołanie do świętości, które również w młodych powinno znajdować echo. Realizuje się ono w oparciu o rodzinę szeroko pojętą: nie tylko rodziców, ale także rodzeństwo i dziadków, „rodzinę, w której powinien panować klimat świętości”.

Oczywiście, „to są raczej pragnienia niż rzeczywisty stan dzisiejszych młodych ludzi”. Ale praktyka zaczyna się od rodziców i dziadków jako pierwszych nauczycieli młodego człowieka, którzy uczą go miłości i humanizmu. Potem rolę tę przejmują wspólnoty braterskie (przyjaźnie, stowarzyszenia, które integrują młodych i zakorzeniają je w słowie Bożym) oraz katolicka szkoła i uniwersytet.

- W Polsce nie mamy zbyt wielu szkół katolickich w stosunku do innych, dlatego wołanie papieża Franciszka: „Kształcenie jest aktem miłości, dawaniem życia”, musi być też przeniesione na płaszczyznę każdej szkoły – wskazał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Ujawnił, że w jednej z małych grup odbyła się „rozumna dyskusja, czym właściwie jest szkoła katolicka”. – Łatwo zauważyć, że te szkoły zasadniczo cieszą się dobrą opinią, że dobrze przygotowują do życia w przyszłości, niekoniecznie jednak wychodzą z nich ludzie wierzący. Zdarza się, że ktoś kończy szkołę katolicką i już nie odnajduje się w Kościele – przyznał hierarcha.

Wskazał, że „szkoła katolicka jest częścią Kościoła, który ma zadanie ewangelizacyjne”. – Niektórzy przemawiający sprzeciwiali się temu, mówiąc, że są kraje muzułmańskie, gdzie szkoła katolicka nie może wypełniać tego zadania ewangelizując wprost, bo byłoby to związane z jej zamknięciem. W praktyce pozostaje jej tylko świadectwo życia, poprzez związki międzyludzkie – relacjonował abp Gądecki.

Podkreślił, że sensem istnienia szkół katolickich nie jest na pierwszym miejscu wychowanie dobrego obywatela, ale wychowanie dobrego katolika, czyli człowieka, który ma silną wiarę i jest w stanie ewangelizować innych.

W małych grupach wspominano także o tym, że sami młodzi nie są tylko odbiorcami ewangelizacji, że duszpasterstwo młodzieży nie jest tylko skierowane „do” ludzi młodych, ale że jest tworzone razem z nimi jako współpracownikami. Wspomniano także o roli sztuki, muzyki, sportu w ewangelizacji młodych.

Mowa była również o tym, że często liturgie w naszych kościołach w ogóle nie pociągają młodego człowieka. Z jednej strony istnieje więc konieczność tworzenia liturgii, która byłaby piękna i dostosowana do mentalności młodzieży, a z drugiej strony – dobrego katechetycznego wytłumaczenia, o co w niej chodzi i do czego ona zmierza.

Ojcowie synodalni zwrócili uwagę na pobożność ludową: pielgrzymki, zgromadzenia, eventy, które dla pewnej części młodych stanowią „pociągającą część życia Kościoła”. Wskazali na pomoce dla młodych, jakimi są YOUCAT i DOUCAT, tworzone przez środowisko wiedeńskie. – Trzeba pamiętać, że o ile katechizm dla młodzieży YOUCAT jest bardzo pożyteczny dla młodych, o tyle DOUCAT nie przedstawia kompendium całej katolickiej nauki społecznej, chociaż za taki się podaje, ale tylko jeden z jej elementów – opcję preferencyjną na rzecz ubogich – przestrzegł metropolita poznański.

Na synodzie zajęto się także sprawą ukierunkowania seksualności pod kątem przygotowania młodego człowieka do zrozumienia tego, że Pan Bóg go kocha, niezależnie od tego, kim on jest, i że pomimo wszystkich trudności, jakie napotyka na swojej drodze, obowiązują go podstawowe cnoty, takie jak czystość. – Może wielu uważa ją za rzecz antykwaryczną, nie mającą dziś nic powiedzenia, nie nadającą się na nagłówki gazet. Niemniej jednak są osoby, które ją traktują poważnie – stwierdził przewodniczący KEP.

Podczas obrad wskazywano, że młodzi uczą się bardziej z doświadczenia i własnego zaangażowania na rzecz ubogich, niż z przekazywanej im wiedzy. Chodzi więc o edukację integralną, w której najpierw trzeba wprowadzać w wymiar duchowy życia, przygotowujący do bycia użytecznym w Kościele i społeczeństwie. Następnie konieczna jest formacja w katolickiej nauce społecznej, czyli przygotowanie do tego, żeby młody człowiek był potem dobrym katolikiem, ale i dobrym prawnikiem, dobrym lekarzem czy dobrym nauczycielem. – Żeby to przygotowanie dało nam ludzi, którzy są zdolni do trzeźwej oceny życia społecznego, do wnoszenia wkładu w to życie społeczne i do przeciwstawiania się wszystkim jego wynaturzeniom, co zazwyczaj nie jest takie proste – powiedział abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem