Reklama

Uniwersytet potrzebuje prawdy o Bogu i o człowieku

2018-10-01 18:41

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Otwarcie się na Chrystusa uczy wiedzy, mądrości i poszanowania ludzkiej godności. Jest także wielkim zadaniem, które stoi przed każdą uczelnią, zwłaszcza przed pierwszą uczelnią w dziejach Polski – przed Uniwersytetem Jagiellońskim - mówił metropolita krakowski Marek Jędraszewski w Kolegiacie św. Anny, gdzie odbyła się Msza św. inaugurująca rok akademicki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Na początku homilii, arcybiskup wskazał dwie zasadnicze prawdy, płynące z dzisiejszej Liturgii Słowa. Pierwsza z nich dotyczy człowieka i egzystencjalnego ubóstwa ludzkiej cielesności. Wyraża ją Hiob, mówiąc: „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam odejdę”. Poza aspektem przemijania, przebrzmiewa z niej także pozacielesny wymiar, przejawiający się w mądrości ducha i religijności.

– Ponad wszystko to, co może nas dotknąć boleśnie i niespodziewanie, jest fundament wynikający z tego, że wiemy, kim jesteśmy, od kogo pochodzimy i komu mamy składać najwyższą cześć. Niech imię Pana będzie błogosławione niezależnie od czasu, doświadczenia i sytuacji!

Druga prawda dotyczy istnienia Boga, który czasami poddaje człowieka próbom wierności – tak jak to miało miejsce w przypadku Hioba. Dopełnieniem jego historii jest wcielenie Chrystusa, Bożego Syna, który objawił światu prawdę o Trójedynym Bogu, a która znajduje swoje dopełnienie w miłości bliźniego.

Reklama

– Jest jakaś szczególna więź między Synem a Ojcem i szczególne posłannictwo wobec ludzi, które Syn sprawuje, będąc posłusznym tej Miłości Boga, który zesłał swojego Syna na świat, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.

Słowa prawdy o człowieku i Bogu spotykają się we współczesnym świecie zarówno z podziwem, jak i z ogromnym sprzeciwem. Arcybiskup zwrócił uwagę, że obecnie nie walczy się z Bogiem wprost, ale kwestionuje się ludzkie wnętrze, rozum czy istnienie obiektywnej prawdy. Liczy się jakość życia, przyjemności, samospełnienie, a człowiek ma prawo usuwać z własnego horyzontu ludzi słabych i bezbronnych. Kwestionuje się również samego Boga w sposób, jaki ks. prof. Dariusz Kowalczyk nazywa MDT, czyli Moralistycznym Deizmem Terapeutycznym, według którego Bóg nie powinien wtrącać się w życie człowieka, chyba że jest o to wyraźnie proszony.

– W tym obrazie deizmu kryje się przekonanie, że Bóg jest w funkcji naszych potrzeb, pragnień i przyjemności. Nie jest celem, ale środkiem i pomocą do jego osiągnięcia. To radykalne zaprzeczenie tego, co o Bogu mówi dzisiejszy fragment Księgi Hioba.

Arcybiskup dodał, że współcześnie wątpi się w rozum, dzięki któremu człowiek może dojść do obiektywnej prawdy i tym samym odsłonić wiedzę o sobie i o świecie. Zacytował fragment preambuły encykliki Jana Pawła II „Fides et ratio”, w której papież bronił godności, siły i potęgi ludzkiego rozumu. Pisał w niej: „Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek – poznając Go i miłując – mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie”.

– Jest w naszej ludzkiej naturze zakorzenione pragnienie poznawania prawdy, jest siła ducha, która nie zadawala się tym, co dzisiaj aktualnie wiemy o świecie i o sobie.

Kończąc homilię, metropolita krakowski przypomniał słowa Jana Pawła II, który wzywał, aby nie bać się otworzyć swojego serca i umysłu na Chrystusa, ponieważ tylko On ma pełną prawdę o człowieku.

Uniwersytet Jagielloński jest najstarszą uczelnią w Polsce. Ufundowany został przez króla Kazimierza Wielkiego w 1364 roku. Początkowo składał się z trzech wydziałów: sztuk wyzwolonych, medycyny i prawa. Po śmierci króla Kazimierza, uczelnia przestała istnieć i została ponownie ufundowana przez króla Władysława Jagiełłę w 1400 roku. Stało się to możliwe również dzięki znacznemu zapisowi w testamencie, jaki pozostawiła po sobie zmarła w 1399 roku św. królowa Jadwiga.

Tagi:
uniwersytet

Reklama

Przemoc w komunikacji

2018-12-02 09:33

AKW

Na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym w Częstochowie zakończyła się międzynarodowa konferencja naukowa nt. „Przemoc w komunikacji”. Jej organizatorami byli Instytut Filologii Polskiej UJD oraz Katedra Slawistyki Uniwersytetu w Ostrawie. Brali w niej udział naukowcy z 18 polskich i zagranicznych uczelni, zajmujący się przemocą w komunikacji zarówno we współczesnym, jak i historycznym kontekście tego zjawiska. Konferencja, która odbyła się w dniach 29-30 listopada, była czwartą z cyklu „Mechanizmy i konteksty funkcjonowania języka”.

Sławomir Błaut/Niedziela

– Ten cykl konferencji jest organizowany przez językoznawców i dotyczy szeroko rozumianych aspektów komunikacyjnych – powiedziała w wypowiedzi dla „Niedzieli” prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska, rektor uczelni. – Każda z tych konferencji zajmowała się pewnym elementem szeroko rozumianej komunikacji. Obecna dotyczy przemocy, ponieważ jest to temat aktualny, trudny i ważny. Trzeba go podejmować naukowo i badać, aby określić sobie pewne problemy, a następnie pracować nad tym, żeby przemocy, która w sferze komunikacji dotyczy wielu aspektów było jak najmniej.

Na pytanie, jak z przekazem treści konferencji dotrzeć do odbiorców, m. in. mediów, zwłaszcza tych, w których obecny jest język agresji, a słowo „salon” w tytule audycji czy programu nie gwarantuje salonowego stylu bycia i wypowiedzi uczestników, prof. Wypych-Gawrońska odpowiedziała: – Zadaniem nauki jest przyglądanie się rzeczywistości, analizowanie jej i interpretowanie. Temat konferencji jest wymowny, uczestniczyli w niej nie tylko naukowcy, ale i studenci. Mamy też plany publikacji na ten temat.

Prof. dr hab. Dorota Suska przypomniała, że wcześniejsze konferencje z cyklu „Mechanizmy i konteksty funkcjonowania języka” dotyczyły zagadnień ekonomizacji, nobilitacji i deprecjacji w języku. Temat konferencji tegorocznej jest szczególnie ważny, ponieważ przemoc w sferze komunikacji, zarówno w przestrzeni życia publicznego, jak i w mediach, i tych profesjonalnych, i społecznościowych, nasila się. Trzeba mieć świadomość, że przemoc w komunikacji nie musi polegać na stosowaniu siły, czy używaniu słów wulgarnych. Słowa użyte np. w komunikacji internetowej mogą być na pierwszym poziomie pozbawione treści negatywnej, ale na poziomie oddziaływania mogą wywoływać przemocowe skutki. Problem jest ważny skoro głos na ten temat zabiera papież Franciszek. W Polsce cenionym autorytetem w tej dziedzinie prof. Jadwiga Puzynina, przewodnicząca Zespołu Etyki Słowa przy Radzie Języka Polskiego PAN.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Władze Gdańska: przewrócenie pomnika ks. Jankowskiego to akt samosądu

2019-02-21 11:59

lk / Gdańsk (KAI)

"Nie może być zatem zgody na akty wandalizmu, które noszą znamiona przemocy symbolicznej. Przewrócenie monumentu jest aktem samosądu naruszającym polski porządek prawny" - podkreśliły władze miasta Gdańska w przedstawionym w czwartek oświadczeniu po tym, jak w nocy trzech mężczyzn obaliło pomnik ks. Henryka Jankowskiego w "obywatelskiej niezgodzie na obecność zła w przestrzeni publicznej". Sprawa dotyczy zarzutów molestowania dzieci przez późniejszego kapelana "Solidarności".

Krzysztof Rakowski/wikipedia.pl
Pomnik ks. Jankowskiego w Gdańsku

W nocy z 20 na 21 lutego trzech mężczyzn przewróciło w Gdańsku pomnik ks. Henryka Jankowskiego. Swój czyn tłumaczyli "obywatelską niezgodą na obecność zła w przestrzeni publicznej".

Do tej akcji odniosły się władze Gdańska na zwołanej przed południem konferencji prasowej.

W oświadczeniu władz miasta Gdańska, odczytanym przez rzeczniczkę prasową prezydenta miasta Magdalenę Skorupka-Kaczmarek podkreślono, że ofiarom molestowania seksualnego i ich rodzinom należy się współczucie, jednak działać należy "zgodnie z literą prawa i ogólnie przyjętymi normami współżycia społecznego".

"Nie może być zatem zgody na akty wandalizmu, które noszą znamiona przemocy symbolicznej. Przewrócenie monumentu jest aktem samosądu naruszającym polski porządek prawny" - brzmi oświadczenie.

Zaznaczono w nim jednak też, że sprawcy obalenia pomnika, "zrobili to, ujawniając swoje twarze, nie zniszczyli pomnika, dbając, aby się nie roztrzaskał, a w akcie manifestu na przewróconej figurze położyli dziecięcą bieliznę i komżę".

Zdaniem gdańskiego ratusza, był to ich "wyraz sprzeciwu wobec milczenia Kościoła katolickiego po fali publikacji medialnych, jakie przetoczyły się w grudniu 2018 r.". Mężczyźni zostali zatrzymani przez policję.

Rzeczniczka przypomniała, że pomnik ks. Jankowskiego stał na gruncie miejskim, ale jest własnością prywatną. Monument stanął na skwerze między ul. Mniszki i Stolarską w Gdańsku w 2012 r., w rocznicę wydarzeń Sierpnia 1980, dwa lata po śmierci duchownego. Inicjatorem i budowniczym pomnika był Społeczny Komitet.

W oświadczeniu przypomniano ponadto, że od chwili debaty publicznej zainicjowanej reportażem zawierającym wspomnienia Barbary Borowieckiej, która twierdzi, że jako dziecko była wielokrotnie molestowana przez ks. Henryka Jankowskiego, władze Gdańska z początkiem grudnia ub. roku "podjęły działania zmierzające do usunięcia pomnika".

Podczas sesji Rady Miasta Gdańska 11 grudnia ub. roku prezydent Paweł Adamowicz poinformował, że zwrócił się w liście do metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia z prośbą o zajęcie się tą sprawą przez archidiecezję gdańską. - Myślę, że będzie to dobrze służyło Kościołowi i nam wszystkim - mówił.

Odwołał się też do oświadczenia gdańskiej Kurii opublikowanego dzień wcześniej, w którym cytuje się m.in. zdanie z Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego: "Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła".

Paweł Adamowicz stwierdził, że sprawę doniesień medialnych dotyczących ks. Jankowskiego "trzeba wyjaśnić, nawet jeśli zajmie to miesiące, albo i lata". Dodał, że mieszkańcy miasta są głęboko zasmuceni i wszyscy oczekują prawdy. „Ta sprawa nie przyschnie, to zbyt głęboki cierń w sercach tysięcy gdańszczan. Uciekanie od tego problemu jest bardzo niefrasobliwe, nieetyczne” – stwierdził prezydent.

Rzeczniczka przytoczyła z kolei inne słowa śp. Pawła Adamowicza: "Nie ma miejsca w przestrzeni publicznej dla pomnika ks. Jankowskiego. Tylko niech to się odbywa z kulturą i uszanowaniem procedur". Prezydent Gdańska zaapelował też do Społecznego Komitetu o jak najszybsze zdemontowanie monumentu.

Magdalena Skorupka-Kaczmarek powiedziała, że obecnie pomnik nie nadaje się do ponownego umieszczenia na skwerze. Po zakończeniu czynności przez policję zostanie przewieziony do magazynu, a decyzję o jego ewentualnym przywróceniu na poprzednie miejsce musi podjąć Społeczny Komitet budowy monumentu.

Na najbliższej sesji Rady Miasta, 7 marca miał ponadto stanąć wniosek o odebranie ks. Jankowskiemu honorowego obywatelstwa Gdańska oraz o zmianę nazwy skweru, na którym stał pomnik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radni przegłosowali zamiar likwidacji szkoły dla niepełnosprawnych

2019-02-21 19:16

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Od godz. 10.00 rodzice uczniów niepełnosprawnych protestowali przed wejściem do wrocławskiego ratusza. Przyszli z transparentami, na których wypisali hasła, których – co podkreślali – nie chcieli wysłuchać urzędnicy. Zdecydowali się przysłuchiwać obradom Rady Miasta korzystając z miejsc dla publiczności.

Dopiero po godz. 15.00 rozpoczęła się dyskusja nad zaproponowanym przez prezydenta Jacka Sutryka 31 stycznia projektem uchwały o zamiarze zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6. Po 16.00 w głosowaniu radni uchwałę przyjęli. Za likwidacją głosowało 23 radnych, 12 (radni PiS) było przeciw.

W uzasadnieniu procedowanej uchwały Jarosław Delewski dyrektor Departamentu Edukacji UM podkreślał, że miasto gwarantuje miejsce dla dzieci w szkołach przy ul. Kamiennej i Parkowej pozostawiając wybór placówki rodzicom dzieci.

W uzasadnieniu w sprawie zamiaru zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6 we Wrocławiu skierowanym do Rady Miasta napisano, że „Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 89 będą mogli od 1 września 2019 r. kontynuować naukę w Publicznej Szkole Podstawowej Specjalnej prowadzonej przez Fundację Ewangelickie Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra przy ul. ks. M. Lutra 2-8, zgodnie z wolą (deklaracją) rodziców. Podobnie wychowankowie Ośrodka będą mogli kontynuować pobyt w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 10 przy ul. Parkowej 27 lub w Niepublicznym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Specjalnym przy ul. ks. M. Lutra 2-8”.

Uzasadnienie nie zawiera informacji o gwarancji miejsca dla dzieci w szkole przy ul. Kamiennej, wymienia tylko szkołę przy Parkowej i obecną placówkę, podległą od września ewangelickiej fundacji. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Rodzice opuścili salę zaraz po głosowaniu, byli zdruzgotani, wiele mam miało łzy w oczach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem