Reklama

Dom na Madagaskarze

Koncert upamiętniający 40. rocznicę wyboru Kardynała Karola Wojtyłę na papieża

2018-10-05 16:12

Anna Muszyńska

Arch.

W roku 2018 przypada wyjątkowy jubileusz 40-lecia wyboru Kardynała Karola Wojtyły na stolicę biskupią św. Piotra w Rzymie. Okres pontyfikatu Papieża Polaka - jego myśl, działalność, a także świadectwo życia i cierpienia ukształtowały obraz dzisiejszego świata.

Dla upamiętnienie tego wielkiego Polaka oraz przypomnienia jego myśli i przesłania powstał koncert DAR i TAJEMNICA, jako radosne dziękczynienie Bogu za dar papieża Polaka.

DAR I TAJEMNICA - PONTYFIKAT JANA PAWŁA II

wydarzenie słowno-muzyczne

scenariusz i reżyseria: Jerzy Zelnik

Reklama

kierownictwo muzyczne: Robert Grudzień

Udział biorą:

recytacja: Jerzy Zelnik

organy: Robert Grudzień

fletnia Pana, cymbały: Georgij Agratina

Na program wydarzenia DAR i TAJEMNICA składają się teksty autorstwa Jana Pawła II w tym: poezja, wiersze, część I „Tryptyku Rzymskiego”, wątki autobiograficzne z „Daru i Tajemnicy”, niektóre myśli z wywiadu rzeki „Przekroczyć próg nadziei” oraz fragment Listu do twórców – to część tego Daru, jakim było posługiwanie Karola Wojtyły – Jana Pawła II. A tajemnicą jest…to, czego nie da się do końca nazwać: wiara każdego i obecność Boga w nas. Słowo i muzyka, dopełniając się wzajemnie, zbliżają Nas do tej Tajemnicy.

O artystach

JERZY ZELNIK – aktor, reżyser

W 1968 roku ukończył PWST w Warszawie, na wydziale aktorskim. Miał już za sobą debiut w filmie „Faraon”. W latach 1968-2005 współpracował jako aktor z wieloma polskimi scenami, m.in.: z Teatrem Starym w Krakowie, Dramatycznym w Warszawie, Powszechnym w Łodzi, Powszechnym w Warszawie czy Teatrem Studio w Warszawie. Z bardziej znaczących ról wymienić warto: Mindowe w dramacie Słowackiego, Banco w sztuce Ionesco, Niechludow w „Zmartwychwstaniu” Tołstoja, conradowski Razumow, Jazon w „Medei” Eurypidesa, Książę Bołkoński w „Wojnie i pokoju”, Klaudiusz w „Hamlecie”, Trigorin w „Czajce” Czechowa. Będąc dyrektorem artystycznym Teatru Nowego w Łodzi w latach 2005-2008 wyreżyserował „Rozbity dzban” Kleista i „Wszystko z miłości” Ayckbourna oraz zagrał ostatnią główną rolę, Don Juana. Jerzy Zelnik jest również popularnym aktorem telewizyjnym i filmowym. W serialach i Teatrze Telewizji był często obecny grając m.in.: Dr. Murka w serialu o tym tytule, Zygmunta Augusta w serialu „Królowa Bona”, Hrabiego w spektaklu „Nieboska komedia” Krasińskiego. W swoim dorobku ma też kilkadziesiąt filmów fabularnych: Jan „Kapucyn” w „Skorpionie, Pannie i Łuczniku”, Łukasz Niepołomski w „Dziejach grzechu”, Zygmunt August w „Epitafium dla Radziwiłłówny”, Hrabia Moritz w filmie „Cheat” - to tylko niektóre z wielu mniejszych lub większych ról. W 1997 roku nagrodzony odznaką Zasłużony Działacz Kultury. W 2006 roku otrzymał od Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Z rąk Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Piotra Glińskiego, odebrał w 2017 roku Złoty Medal „Gloria Artis”.

ROBERT GRUDZIEŃ – solista Filharmonii Lubelskiej

Znany muzyk, jeden z najchętniej zapraszanych artystów w Polsce, producent prestiżowych koncertów, spektakli i festiwali muzycznych. Absolwent Liceum Muzycznego w Lublinie, Akademii Muzycznej w Łodzi oraz Hochschule für Musik w Düsseldorfie. Kursy mistrzowskie w Szwajcarii i Republice Czeskiej. Znany jest jako koncertujący organista. Od kilku lat czynnie udziela się jako pianista i klawesynista. Jego nazwisko wielokrotnie pojawia się w programach koncertowych obok najwybitniejszych artystów różnych dziedzin i specjalności. Występuje m.in. z: Teresą Żylis-Gara, Małgorzatą Walewską, Alicją Węgorzewską, Wiesławem Ochmanem, Markiem Torzewskim, Grzegorzem Olkiewiczem, Konstantym Andrzejem Kulką. Współpracuje z Poznańskimi Słowikami, Jerzym Maksymiukiem, Krzysztofem Zanussim, Henrykiem Mikołajem Góreckim i Krzysztofem Pendereckim. Koncertował na najbardziej prestiżowych festiwalach muzycznych w Polsce, w całej Europie oraz na wielu kontynentach. Posiada nagrania płytowe, radiowe i telewizyjne /solowe, kameralne/. W roku 2006 w Bazylice w Trzebnicy zrealizował nagranie dla Polskiego Radia z Chórem PR i z Krzysztofem Pendereckim. W 2008 Polskie Radio zrealizowało Album „Wołyń 1943″ z wykorzystaniem kompozycji Roberta Grudnia Misterium Dźwięku pamięci czerwca 1976 „Dolorosa” i „Człowiek”.

GEORGIJ AGRATINA – ukraiński muzyk, multiinstrumentalista, kompozytor

Uznawany za jednego z największych wirtuozów gry na cymbałach i fletni Pana. Od 5 roku życia uczył się gry na instrumentach ludowych w lokalnym zespole folklorystycznym. W 1977 r. ukończył Akademię Muzyczną w Kijowie . Od 1970 roku jest solistą Narodowej Orkiestry Instrumentów Ludowych oraz profesorem Akademii Muzycznej w Kijowie. Koncertował z najbardziej prestiżowymi orkiestrami symfonicznymi oraz jako solista w Rosji, Niemczech, Francji, Kanadzie, USA, Mongolii, Holandii, Polsce. W programie artysta prezentuje muzykę narodową; ukraińską, mołdawską, rumuńską, oraz klasyczną i popularną. Skomponował wiele utworów oraz dokonał opracowań dla orkiestr kameralnych, symfonicznych, zespołów kameralnych i organów. Jego kompozycje zostały wykonane oraz nagrane przez rozgłośnie radiowe w wielu krajach Europy. Jest kierownikiem artystycznym Kameralnej Orkiestry Festiwalowej. W Polsce koncertuje głównie jako solista Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej organizowanego przez Fundację im. Mikołaja z Radomia. Koncertował także m.in. z Symfonią Varsovią pod dyrekcja Jerzego Maksymiuka i Krzysztofa Pendereckiego oraz Filharmonią Narodową w Warszawie.

Tagi:
Jan Paweł II koncert Jerzy Zelnik

Głębokie i wzruszające wyznanie Jerzego Zelnika: "Drugi raz urodziłem się w 1969 r., kiedy zostałem ochrzczony"

2017-04-17 13:53

ems/Telewizja Republika/wpolityce.pl

Cierpienie często otwiera oczy, pogłębia wiarę. W trakcie przeżywania traumy ludzie są nieraz zbuntowani wobec Pana Boga, ale potem wchodzą na wyższy stopień przeżywania religijnego. Sprzeciw wobec Pana Boga w cierpieniu jest częstą reakcją, nawet wśród gorliwych katolików — powiedział Jerzy Zelnik w Telewizji Republika.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wiadomo, że kiedy jest się młodym, to głównie zmysły i odruch intuicji, emocje, to odgrywa ogromną rolę. Rozum jest w pogotowiu, że może się przyda. Kochanowski wzdychał, żeby rozum był przy młodości Jeśli człowiek w dojrzalszym wieku zachowa młodość, to wtedy rozum jest przy młodości — dodał.

Znany aktor mówił o rzeczach, których żałuje ze swojej młodości.

Żałuję tego najbardziej, co opisywałem w książce, ponieważ zdarzyła mi się aborcja, to były lata 60. Nie miałem jeszcze wówczas świadomości, że to jest zamach na życie. Nie miałem świadomości, że jest to grzech. Jeśli zrobiło się coś z nieświadomości, mniej waży, ale bardzo żałuję. Bardzo żałuję tego, że podpisałem z SB-kiem papiery i śledziłem swojego kolegę, wtedy myślałem, że robię to z pobudek patriotycznych — przyznał.

Przekonywał, że jednym z najważniejszych i najgłębszych wydarzeń w jego życiu był chrzest w Kościele katolickim.

Urodziłem się drugi raz w 1969 r., zostałem ochrzczony, dzięki żonie poznałem Chrystusa — wyznał aktor.

Człowiek wiążę się z kimś, kto ma inny rodzaj myślenia, inne przygotowanie do życia, z obcym człowiekiem człowiek wiąże się na całe życie i staje się on pierwszoplanowy na tle rodziny, z której się wyszło. Jest to wielkie wydarzenie w życiu. Małżeństwo wygląda już różnie. Ja małżeństwo bym naprawił, z Urszulką byliśmy jednak silnymi charakterami. Urszuli oczami patrzyłem na piękno stworzenia, piękno świata, ludzi. Otwierała moje oczy i wzbogacała moją refleksję. Byłem zakochany w jej pięknie wewnętrznym i zewnętrznym. Jeśli kobieta nie łączy tych dwóch przymiotów, nie może być obiektem prawdziwej miłości — kontynuował swoją opowieść.

Mam sobie dużo do zarzucenia, mogłem w małżeństwie poprawić wiele rzeczy, o wiele więcej niż moja żona. Wielu rzeczy żałuję i przyczyniłem się w jakimś sensie do skrócenia jej życia. Może w niedużym stopniu, bo była chora organicznie, ale mogłem częściej odbudowywać ją psychicznie — ocenił aktor.

Cierpienie często otwiera oczy, pogłębia wiarę. W trakcie przeżywania traumy ludzie są nieraz zbuntowani wobec Pana Boga, ale potem wchodzą na wyższy stopień przeżywania religijnego. Sprzeciw wobec Pana Boga w cierpieniu jest częstą reakcją, nawet wśród gorliwych katolików. Jeśli wiara nie jest jednak ożeniona z rozumem, to trudno pogłębiać przeżywanie Boga w nas — dodał Zelnik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Bp Śmigiel: Słowo i Eucharystia budują z nas wspólnotę miłości

2019-02-16 18:15

xpb/Toruń

- Słowo i Eucharystia budują z nas wspólnotę miłości - powiedział bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. dziękczynnej za 85 lat istnienia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Msza św. sprawowana w kaplicy toruńskiego seminarium była centralnym wydarzeniem trzydniowych obrad Zarządów Diecezjalnych KSM, które zakończą się w niedzielę 17 lutego. W Eucharystii uczestniczył także bp Marek Solarczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. KSM.

ks. Paweł Borowski

Drugi dzień obrad rozpoczął się wspólną modlitwą i podsumowaniem projektów realizowanych przez Stowarzyszenie m.in. akcji „Polak z sercem”. Przed południem odbyła się także konferencja prasowa, podczas której nastąpiła prezentacja projektu „Środowisko Młodzieży”, Platformy KSM i prac nad nowelizacją statutu KSM. Bp Marek Solarczyk podzielił się swoimi spostrzeżeniami związanymi z zadaniami stawianymi młodzieży przez papieża Franciszka podczas ostatnich Światowych Dni Młodzieży w Panamie. Minister środowiska Sławomir Mazurek wyraził radość z owocnej współpracy KSM w ramach projektu „Środowisko Młodzieży”.

Kolejnym punktem obrad było seminarium „Środowiska Młodzieży”, podczas którego zebrani wysłuchali dwóch wykładów: ks. dra Marcina Szczodrego na temat ekologii ducha i katolickiej nauki społecznej oraz ministra Sławomira Mazurka na temat budowania środowiska młodzieżowego wokół zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.

Centralnym punktem drugiego dnia obrad była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla. W homilii bp Śmigiel przypomniał, że Bóg pragnie dokonywać wielkich znaków w naszym życiu, ale potrzebuje naszych dłoni, naszego zaangażowania, naszej wiary i ufności w Jego moc. – Tam gdzie ma się dokonać cud, znak potrzeba wysiłku człowieka, ale nic się nie dokona bez Pana Boga. To Bóg jest Tym, który inicjuje, który sprawia cud i który jest potrzebny do tego, byśmy mogli rozpoznać znak – mówił.

- Jeśli dziś dotykają nas problemy, a może nawet kryzysy, myślę tu o Kościele, to są to w gruncie rzeczy kryzysy wiary w Boga i zaufania do Pana Jezusa. Wszystkie inne sprawy są konsekwencją kryzysu wiary – mówił bp Śmigiel.

Biskup toruński nawiązując do ewangelicznej perykopy o rozmnożeniu chleba zaznaczył, że Chrystus przychodzi, by zaspokoić głód każdego człowieka. Nie chodzi tylko o głód cielesny, ale o głód Boga. – My wszyscy, ja również, jesteśmy głodni Pana Boga, chcemy nieustannie karmić się Panem Bogiem, Jego słowem. Chcemy otrzymywać od Niego sens naszego życia, chcemy przyjmować Eucharystię do naszego serca, bo to jest Chleb na życie wieczne – dodał. Podkreślił także, że nawet ci, którzy Boga nie uznają noszą w sobie ten głód. – Świat współczesny, nawet jeśli neguje Boga, to w jakimś sensie jest głodny Boga. Neguje ideę Boga, ale chce prawdy, miłości, chce sensu. Jeśli będziemy świadkami Jezusa Chrystusa, dobrymi synami i córkami Kościoła to jestem przekonany, że jesteśmy w stanie przekonać świat współczesny do Boga i zaspokoić jego głód – zaznaczył bp Śmigiel.

ks. Paweł Borowski

- Słowo i Eucharystia są podstawą chrześcijańskiego życia. Niech Eucharystia będzie jak najczęstszą praktyką waszego życia duchowego. Bez Eucharystii trudno znaleźć sens życia – podkreślił. Wskazał, że na bazie Słowa i Eucharystii tworzy się wspólnota miłości. – Jeśli chcemy, żeby w Kościele dokonywały się znaki, żeby w naszym życiu były one obecne, to potrzebujemy wiary, a wiara przyjdzie wtedy, gdy otworzymy się na Słowo Pana, otworzymy się na łaskę i będziemy karmić się Chlebem Eucharystii, by w konsekwencji zacząć dzielić się miłością – zakończył bp Śmigiel.

Zwieńczeniem drugiego dnia obrad będzie gra miejska, której celem jest przybliżenie postaci św. Stanisława Kostki i Mikołaja Kopernika.

Obrady zakończą się w niedzielę 17 lutego konferencją formacyjną, którą wygłosi ks. dr Andrzej Lubowicki, asystent generalny KSM oraz Eucharystią sprawowaną w sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tomasz Kozłowski: obraz Matki Bożej Jasnogórskiej pochodzi z Bełza na Ukrainie

2019-02-17 09:13

pab / Warszawa (KAI)

O Madonnach dawnej archidiecezji lwowskiej mówił Tomasz Kuba Kozłowski z Domu Spotkań z Historią w Warszawie podczas prelekcji wygłoszonej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Badacz historii Kresów przytoczył dzieje obrazów, które przez lata przyjmowały kult na terenie dawnej Rzeczpospolitej. Przypomniał, że czczony na Jasnej Górze słynny wizerunek Matki Bożej pochodzi z Bełza, znajdującego się obecnie na Ukrainie, zaledwie 4 km od granicy z Polską.

Prelekcja Tomasza Kozłowskiego byłą swego rodzaju pielgrzymką do dawnych miejsc kultu maryjnego na Kresach wschodnich. Rozpoczął od obrazu Matki Bożej Łaskawej z katedry lwowskiej. To przed jej obliczem król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 r. złożył śluby, oddając Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Wzorując się na tym wydarzeniu, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński napisał tekst Ślubów Jasnogórskich, które episkopat Polski wraz z wiernymi złożył 26 sierpnia 1956 r.

Obecnie oryginał tego obrazu znajduje się w skarbcu na Wawelu, natomiast jego dwie wierne kopie przyjmują cześć w konkatedrze w Lubaczowie i w archikatedrze we Lwowie.

Następnie Kozłowski przedstawił obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, który – jak przypomniał – pochodzi z Bełza, jednego z najstarszych grodów Ziemi Czerwieńskiej. – Książę Władysław Opolczyk w 1382 roku wywiózł, już wówczas słynący cudami obraz Czarnej Madonny, umieszczony na bełskim zameczku, na Jasną Górę. Od tego czasu kojarzymy go niemal wyłącznie z Częstochową i Jasną Górą – mówił. – Gdybyście przeprowadzili państwo ankietę na ulicach polskich miast, to nikt by nawet nie wpadł, że Czarna Madonna gdzieś z Kresów pochodzi – dodał.

– Jeszcze na początku XX wieku na ryngrafach, medalikach, pamiątkowych medalach umieszczano informację o bełskiej proweniencji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ale od roku 1951, odkąd Bełz nie znajduje się już w granicach Rzeczypospolitej, związek terytorialny Matki Bożej Częstochowskiej z tą częścią ziem dawnej Rzeczpospolitej, była nader rzadko przypominana – przyznał.

Prelegent przypomniał też legendę, według której namalowanie obrazu przypisuje się św. Łukaszowi Ewangeliście, który wizerunek Maryi miał wymalować na blacie stołu w Jej domu w Nazarecie. Dopiero potem obraz został przeniesiony do Konstantynopola, a potem na Ruś Halicką i do Bełza, a stąd wreszcie na Jasną Górę.

Koordynator programu Warszawska Inicjatywa Kresowa opowiedział także o Matce Bożej Sokalskiej, który był jednym z najstarszych wizerunków maryjnych czczonych w Polsce. Oryginalnie namalowany na desce cyprysowej na wzór obrazu częstochowskiego, powstał w latach 90. XIV wieku. Przed nim modlił się m.in. król Jan III Sobieski. 8 września 1724 r. obraz Matki Bożej Sokalskiej został ukoronowany. W 1843 r. oryginalny obraz spłonął w pożarze kościoła i zabudowań klasztornych. Oficjalna kopia została koronowana i obecnie znajduje się w Hrubieszowie, gdzie erygowano Sanktuarium Marki Bożej Sokalskiej.

Kozłowski mówił także o Jazłowcu, gdzie marmurowy posąg Matki Bożej koronowano w lipcu 1939 roku; klasztorze dominikanów w Podkamieniu, w którym przed wizerunkiem Matki Bożej Śnieżnej klękali polscy królowie i świątyni dominikanów w Czortkowie, gdzie znajdował się obraz Matki Bożej Różańcowej. Opowiedział także o wizerunku Matki Dobrej Drogi czczonej w Kochawinie koło Stryja oraz Matki Boskiej Łaskawej, będącej kopią Madonny Częstochowskiej, z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie.

Wszystkie te obrazy cieszyły się dużym kultem do XX wieku. Najtragiczniejsza w skutkach była II wojna światowa. Po zmianie granic, wizerunki maryjne z dawnej archidiecezji lwowskiej zostały przewiezione do Polski i umieszczone w kościołach w różnych regionach kraju.

Spotkaniu towarzyszyła wystawa Stanisława Szarzyńskiego pt. „Pamięć i Wiara. Kościoły na Kresach dawnej Rzeczypospolitej”.

Organizatorami prelekcji byli: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem