Reklama

Muzyka i śpiew wznoszą człowieka ku niebu…

2018-10-07 21:09

Aleksandra Zapotoczny

YouTube.com

Montserrat Caballé śpiewaczka operowa z Barcelony, odeszła 6 październiku b.r. w wieku 85 lat. W historii muzyki pop zapisała się duetem z Freddiem Mercurym, wykonując utwór „Barcelona”, który stał się hymnem Igrzysk Sportowych w roku 1992.

Jej życie i praca przepełnione były niezwykłą wiarą, a ona sama mimo całodniowych prób i licznych koncertów zawsze miała czas dla drugiego człowieka. Stworzyła w Barcelonie fundacje dla dzieci potrzebujących, była ambasadorem Dobrej Woli UNESCO, wspierając akcje dobroczynne. Podczas procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, jesienią 2008, dla potrzeb czasopisma „Totus Tuus”, które towarzyszyło pracom Biura Postulacji udzieliła wywiadu, w którym wyznała, że, Papież Polak jest dla nas światłem… Z okazji nadchodzącego Dnia Papieskiego przypominamy jego treść…

Kim był dla Pani Jan Paweł II?

Był dla mnie przewodnikiem… Miałam to szczęście spotkać Go dwukrotnie, sama a potem wraz z rodziną, na Placu Świętego Piotra w Rzymie. Spotkania te były pełne emocji. Było to widocznym, że On został wyprany przez „Kogoś na górze”, by prowadzić Kościół i to jeszcze nie wszystko... Bóg posłużył się Nim by wytłumaczyć nam wiele rzeczy: konieczność jedności chrześcijan, jedność duchowa każdego z nas, następnie potrzeba braterstwa, wspólnoty miedzy narodami na świecie… On jest świętym, nawet jeśli wydaje się, że świętość jest czymś czego zwykły człowiek dotknąć nie potrafi. Trudno jest nam zrozumieć ducha świętości. Mogę powiedzieć, że zostaliśmy oświeceni Jego światłem.

Reklama

W Pani repertuarze znajdują się utwory, które mówią o Bogu i jego Miłosierdziu…

Wobec ogromu wiary czuję się małą pchełką... Bezgranicznie wierzę w Boga i Jego Miłosierdzie. W Trójcę Przenajświętszą i Niepokalane Poczęcie, w świętych. Wierzę także w ludzi, którzy niosą światu Dobrą Nowinę. Ta wiara może stawać się coraz większa tylko wtedy, jeśli niesiesz ją w swoim sercu. Kiedy śpiewam utwory religijne, czuję się naprawdę jakbym była wznoszona w górę, nie czuję ziemi pod swoimi stopami. To doznanie towarzyszy mi od najmłodszych lat. Moi rodzice, którzy teraz jestem przekonana, że są już w niebie, byli ludźmi o ogromnej wierze, to oni ukazali mi tę właśnie drogę. Jest więc niemożliwym, abym nie odczuwała tej głębi wiary, kiedy śpiewam te cudowne pieśni, mówiące o Bogu. Niektórzy kompozytorzy zdecydowanie zostali obdarzenie inspiracją by stworzyć muzykę napełnioną wiarą. Natchnął ich „Ktoś z góry”. Mozart, Vivaldi, Scarlatti, stworzyli coś bardzo wzniosłego. To prawda, że „kto śpiewa modli się podwójnie”. Muzyka, śpiew i modlitwa wznoszą człowieka ku niebu…

Czy Pani śpiew może być nauką dla tych, którzy Boga nie znają?

Kiedy widzę tyle młodych ludzi, którzy nie wierzą w nic lub wyznają fałszywych bogów, myślę, że to wszystko dlatego, że szukają czegoś o czym myślą, że jest poza nimi. Należy natomiast spojrzeć głębiej w siebie, bo to czego tak usilnie szukają jest wewnątrz nich. I kiedy usłyszą ten wewnętrzny głos, to dowiedzą się, że znaleźli to czego tak szukali. Znaleźli Tego, którego tak szukali... Dla mnie maksimum wiary to Rezurekcja, okres radości, wielkiej radości. To narodzenie się do nowego życia. Wejście na nową drogę, którą prowadzi nas Bóg, bo przyrzekł nas zbawić. I ja w to wierzę! Wierzę ślepo... A ból poprzedzający zmartwychwstanie, to coś co się czuję przezywając głęboko to Misterium. To duże wewnętrzne cierpienie, ale radość jutra daje nadzieję...

Tagi:
muzyka śmierć opera

Medycyna i muzyka

2019-02-13 07:44

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 42-43

Archiwum rodziny Koprowskich
Hilary Koprowski

Lekarz wirusolog i immunolog, wielki eksperymentator, pianista, płetwonurek, muzykolog i znawca sztuki. Kandydat do nagrody Nobla. Twórca doustnej szczepionki przeciw wirusowi polio. Członek tzw. Klubu Pasteura, czyli tych lekarzy-naukowców, którzy na sobie testowali swoje szczepionki. Współtwórca szczepionki przeciwko różyczce i nowej szczepionki przeciwko wściekliźnie. Kompozytor utworów muzycznych na fortepian. Kolekcjoner malarstwa, głównie holenderskiego i włoskiego. Polak mówiący przepiękną polszczyzną i poliglota posługujący się językiem angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim i rosyjskim.

Warszawa i Celestynów

Hilary Koprowski urodził się 5 grudnia 1916 roku w Warszawie. Jego matka Sonia z Berlandów, pochodziła z Berdyczowa, miejscowości, położonej na Ukrainie. Była dentystką i miała gabinet stomatologiczny w swoim domu. Dumą napawał ją status kobiety czynnej zawodowo z wyższym wykształceniem. Wśród jej ośmiorga rodzeństwa było pięcioro dentystów, pielęgniarka i lekarz. Natomiast ojciec Hilarego, Paweł Koprowski, miał czterech braci. Brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej 1905 roku i cudem ocalał z tonącego statku na morzu Japońskim. Doskonale znał j. angielski i j. niemiecki, co ułatwiło mu handel z Anglikami. Każdego roku kilka miesięcy spędzał w Manchesterze. Był właścicielem ogromnej firmy tekstylnej. Rodzice Hilarego wzięli ślub 28 maja 1912 r. w Warszawie. Hilary był ich jedynym synem. W 1926 roku rozpoczął naukę w XI Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Reja w Warszawie. Jednocześnie uczęszczał do konserwatorium, gdzie uczył się gry na fortepianie. Na wakacje, jeździł do Celestynowa pod Otwockiem, gdzie rodzina Koprowskich miała posiadłość, zwaną później „Koprówką”. Willa ta przetrwała tragiczne czasy II wojny światowej, a została rozebrana w 2004 roku. W 1934 r. Hilary zdał maturę i podjął studia na Uniwersytecie im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, na wydziale lekarskim. Studia medyczne i konserwatorium muzyczne w Warszawie ukończył równocześnie w roku 1939. Częściowo przy pomocy rok młodszej koleżanki ze studiów i przyszłej żony Ireny Grasberg, która przerabiała z nim materiał do egzaminów, podczas gdy on ćwiczył na fortepianie. Pobrali się będąc jeszcze na studiach w tajemnicy przed rodzicami w lipcu 1938 roku, ale nadal mieszkali osobno, każde ze swoimi rodzicami. Dopiero w maju 1939r. zamieszkali razem, a Irena zaszła w ciążę. Od lipca do sierpnia 1939r. przebywali w Zakopanem w swojej spóźnionej podróży poślubnej. Pod koniec sierpnia Hilary otrzymał telefon, że jego mama doznała udaru mózgu. Natychmiast wyjechał do Warszawy. Irena wróciła do stolicy 30 sierpnia 1939r.

Wojna

Gdy na Warszawę spadły pierwsze bomby młodzi wyjechali z mamą Hilarego oraz jej siostrzenicami i bratankami do posiadłości w Celestynowie. Ojciec Hilarego pozostał w Warszawie. Od bomb zostało zniszczone warszawskie mieszkanie Koprowskich i zginęła ich kucharka. Ojciec został lekko ranny i przeniósł się do rodziców Ireny. Gdy zaczęła się ucieczka cywili na wschód, również rodzina Koprowskich wyjechała z Celestynowa, ale po kilku dniach wrócili. Swoje domostwo zastali zniszczone i rozszabrowane, dlatego udali się do Warszawy. Na początku okupacji nie było jeszcze wyraźnych rozkazów, co do reguł postępowania wobec Polaków, a Koprowscy zaczęli się obawiać o swoją przyszłość ze względu na żydowski korzenie. Siostrzenica Pawła Koprowskiego wykorzystując swoje znajomości załatwiła w ambasadzie włoskiej wizę dla Pawła. Wyjechał pociągiem i dotarł do Rzymu, aby załatwić mieszkanie. Później, na takich samych wizach, opuściła Polskę jego żona Sonia oraz Irena i Hilary. Po nerwowej podróży dotarli do ojca. Włochy były tymczasowym przystankiem w ich tułaczce. Mussolini już myślał o wciągnięciu Włoch do wojny. Szukając bezpiecznego miejsca dla Ireny, aby mogła spokojnie urodzić, wybrali Francję. Hilary nie mógł z nią jechać, więc pojechał z nią jego ojciec. Irena miała w Paryżu ciotkę i kuzynkę, które jej pomogły. 5 lutego 1940 roku urodził się Claude. Irena, jako lekarka zaczęła pracować w Villejuif zajmując się równocześnie swoim dzieckiem. Było to możliwe gdyż zamieszkała w szpitalu, w którym przyjęła pracę. W maju 1940 roku Niemcy napadły na Francję, a szpital, w którym pracowała Irena, zmilitaryzowano. To oznaczało, że nikt nie mógł go opuścić. W ucieczce do Paryża pomógł jej emerytowany lekarz. Z Paryża wyjechała już razem z Pawłem Koprowskim do Barcelony po uprzednim zdobyciu wiz portugalskich. W tym czasie Hilary wraz z matką mieszkali w Rzymie. On zarabiał udzielając lekcji gry na fortepianie w domach swoich uczniów. Równocześnie został przyjęty przez Carla Zecchiego, czołowego włoskiego pianistę, do rzymskiego konserwatorium Świętej Cecylii. Zrobił dyplom i nawiązał kontakty, które pozwoliły mu później wyjechać do Brazylii. Grał w trio, które koncertowało w konsulacie Brazylii. Tam Hilary uzyskał od konsula generalnego wizę do Brazylii. Najpierw w czerwcu 1940 roku Hilaremu i jego matce udało się wyjechać do Barcelony. Tam wszyscy się w końcu spotkali i po zdobyciu wiz portugalskich razem udali się do Estorilu w Portugalii. Paweł stamtąd samolotem poleciał do Anglii, natomiast Koprowscy z synem i mamą Hilarego wypłynęli statkiem do Rio de Janeiro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowscy teologowie o duszpasterskiej odpowiedzialności proboszcza za katechizację

2019-02-19 20:57

Ks. Mariusz Frukacz

Zagadnienie obecności katechezy w szkole i konieczność katechezy parafialnej były przedmiotem naukowej refleksji członków Częstochowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Teologicznego. Teologowie spotkali się 19 lutego w siedzibie PTT przy Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

W spotkaniu wzięli udział członkowie Częstochowskiego Oddziału PTT na czele z Ks. dr hab. Pawłem Maciaszkiem, kierownikiem PTT Oddziału w Częstochowie. Punktem wyjścia do dyskusji był referat ks. mgr. lic. Bartłomieja Bardelskiego na temat: „Duszpasterska odpowiedzialność proboszcza za katechizację w świetle obowiązujących dokumentów Kościoła”.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Prelegent mówiąc o duszpasterskiej odpowiedzialności proboszcza za katechizację przypomniał, że katecheza należy do posłannictwa i misji Kościoła – Zadaniem katechezy jest wprowadzenie człowieka w znajomość prawd wiary i w rzeczywistość Kościoła – mówił prelegent i dodał: „Proboszcz odpowiada za katechezę szkolną i parafialną”.

Ks. Bardelski dużo miejsca poświęcił katechezie młodzieży i podkreślił znaczenie „wspierania inicjatyw młodzieżowych”.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

- Ważne miejsce w misji Kościoła zajmuje również katecheza parafialna. Nauczanie wiary w parafii jest ściśle związane ze sprawowaniem sakramentów. Parafia jest właściwym i pierwszoplanową przestrzenią katechizacji. Szczególne znaczenie ma prowadzenie katechezy dorosłych – kontynuował ks. Bardelski.

- Bardzo ważna jest katecheza chrzcielna, katecheza przed pierwszą spowiedzią i komunią świętą. Ogromne znaczenie ma właściwie przeprowadzona katecheza przed bierzmowaniem i katecheza przedślubna. Tutaj również ważna jest troska o nowopowstające rodziny, a zwłaszcza doprowadzenie młodych ludzi do przekonania, że łaska sakramentalna nie jest chwilowa – podkreślił prelegent.

- Istotna w misji Kościoła i w dziele katechizacji jest jedność środowiska szkolnego, parafialnego i rodzinnego – zaznaczył ks. Bardelski.

W trakcie dyskusji członkowie PTT zwrócili uwagę m. in. na konkretne problemy w katechezie szkolnej, jak usytuowanie katechezy na ostatnich godzinach lekcyjnych, wypisywanie się młodzieży z katechezy, jak również wpływ kultury masowej i mody na to, że niewielki procent młodych ludzi podziela nauczanie moralne Kościoła, zwłaszcza w zakresie nierozerwalności małżeństwa.

Na zakończenie spotkania omówiono kwestie związane z przygotowaniem i przebiegiem Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej nt. „Aktualne wyzwania teologii”, która odbędzie się 9 maja 2019 r. w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Polskie Towarzystwo Teologiczne zostało założone przez profesorów Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie, w 1924 r. Ogromną rolę u jego początków odegrał ks. prof. Aleksy Klawek. Zadaniem PTT było ożywienie obumarłego w czasie zaborów ruchu naukowo-teologicznego i zainteresowanie nim najszerszych kręgów duchowieństwa.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Oddział PTT w Częstochowie istnieje od 1997 roku. Skupia duchownych i świeckich, wykładowców Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Instytutu Teologicznego w Częstochowie, pracowników Kurii Metropolitalnej, duszpasterzy parafialnych, katechetów oraz inne osoby świeckie. W ramach swej działalności oddział organizuje okolicznościowe odczyty, sympozja i sesje naukowe. Specyficzną formą działalności częstochowskiego oddziału są organizowane co pewien czas Zaduszki Teologiczne poświęcone pamięci zmarłych członków PTT w Częstochowie.

Pierwszym kierownikiem Oddziału PTT w Częstochowie był ks. dr Teofil Siudy. Następnie funkcję tę pełnił ks. dr Jerzy Bielecki, a obecnie jest nim ks. dr hab. Paweł Maciaszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogólnopolski Bieg Pamięci Żołnierzy Niezłomnych

2019-02-20 07:32

W Jadownikach odbędzie się już IV edycja biegu w dniu 3 marca 2019 r. (niedziela) Docelowo w biegu weźmie udział około 270 biegaczy. To bardzo dobry wynik i prawdopodobnie najlepszy w regionie. Poniżej niezbędne informacje. Serdecznie zapraszamy w naszym imieniu do Jadownik. Wszystkie informacje o biegu na ww.tropemwilczym.com.pl

Stowarzyszanie Nasze Jadowniki, Rada Sołecka wsi Jadowniki, Gmina Brzesko, Szczep Czarny organizują po raz czwarty Bieg Tropem Wilczym. W ubiegłym roku w biegu wzięło udział ponad 200 osób - w tym roku zarejestrowanych będzie około 250 biegaczy. Pozostało jeszcze kilka dni na zapisy do niepowtarzalnego na skalę Polski Biegu Tropem Wilczym. Dla biegaczy przygotowaliśmy dwie trasy: 1963m i 10km - obie wyjątkowe nie tylko ze względu na ich walory krajoznawcze. Kolejna edycja Biegu Tropem Wilczym sprawiła, że w Jadownikach na trasie

będzie można przeżyć coś niezwykłego - możemy tylko zdradzić, że poczują się jak prawdziwi biegacze niezłomni, biegnący prawem wilka.

Organizatorzy zapewniają dla wszystkich uczestników z wykupionym pakietem startowym: koszulki, medale, ciepły posiłek, kawa, herbata, woda, numery startowe, profesjonalny pomiar czasu, depozyt, specjalną ściankę do zdjęć pamiątkowych, szatnie, natryski, toalety.

Organizatorzy:

Sołtys Jarosław Sorys oraz Rada Sołecka wsi Jadowniki

Stowarzyszenie Nasze Jadowniki

Gmina Brzesko

Szczep Czarny

PROGRAM:

03.03.2019 r. (Niedziela), godz. 12.00 - Bieg Tropem Wilczym

Szkoła Podstawowa nr 2 w Jadownikach – ul. Szkolna 5

09:00 – 11:30 Otwarcie Biura Zawodów – Wydawanie pakietów startowych,

rejestracja zawodników

12:00 – START Biegu na 10 km

12:15 – START Biegu na 1963 m

14:00 – Podsumowanie, wręczenie pucharów, rozlosowanie dodatkowych

nagród wśród wszystkich uczestników.

ZAPISY

http://chronotex.pl/opis-zawodow/?id_zawodow=320

oraz

www.tropemwilczym.com.pl/zapisy

2. TRASA Biegu na 10km

https://www.traseo.pl/trasa/tropem-wilczym-jadowniki-3-marca-2019-r-dystans-10-km

3. TRASA Biegu Honorowego na 1963 m

https://www.traseo.pl/trasa/tropem-wilczym-jadowniki-3-marca-2-aa9-r-dystans-aa963-metrow

3. Strona biegu w Jadownikach www.tropemwilczym.com.pl

4. Śledź nas i udostępniaj również na FB

https://www.facebook.com/events/526173784549809/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem