Reklama

Narodowa Pielgrzymka do św. Ojca Pio – Dzień 3.

2018-10-10 20:31

Ks. Krzysztof Hawro

Ks. Krzysztof Hawro/Niedziela

Kolejny dzień naszego pielgrzymowania spędziliśmy w Watykanie.

Po porannym, dość wczesnym śniadaniu przybyliśmy na Plac Świętego Piotra, gdzie uczestniczyliśmy w Audiencji Generalnej. Swoją katechezę Ojciec Święty poświęcił piątemu przykazaniu "nie zabijaj".

Kolejnym, ważnym dla wszystkich punktem było zwiedzanie Bazyliki św. Piotra. Stanęliśmy przed Drzwiami Świętymi, następnie weszliśmy do wnętrza Bazyliki. Zwiedziliśmy jej wnętrze, pomodliliśmy się przy grobie św. Jana Pawła II. Poznaliśmy historię związane z papiestwem, bazyliką. Odkrywaliśmy "polskie ślady" w Bazylice.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Narodowa Pielgrzymka do św. Ojca Pio – Dzień 3.

Po wyjściu z Bazyliki udaliśmy się na małe zakupy i do autokaru, którym udaliśmy się na Monte Cassino, gdzie uczestniczyliśmy w Eucharystii, której przewodniczył ks. Marek. Okolicznościową homilię wygłosił ks. Krzysztof. Zwracając się do uczestników liturgii, pytał słowami pieśni: Czy widzisz ten rząd białych Krzyży? Tu Polak z honorem się bił... Wspominając poległych żołnierzy, przy grobach których staliśmy wolał: Śpij kolego w ciemnym grobie, niech się Polska przyśni tobie! Wszystkim wam i każdemu z osobna śpiewamy: - Niech śni się wam Polska rolniczego trudu. Polska od Tatr po Bałtyku, od Bugu, przez Roztocze po Odrę. Polska, z której przybyliśmy oddać wam hołd.

Po Eucharystii udaliśmy się w okolice Neapolu, gdzie w miejscowości Ottaviano mogliśmy odpocząć i nabrać sił na kolejny dzień, który przybliży nas do celu pielgrzymki, do spotkania ze św. Ojcem Pio.

Tagi:
pielgrzymka Ojciec Pio

Do nieba przez Terliczkę

2019-01-02 12:59

Irena Markowicz
Edycja rzeszowska 1/2019, str. IV

Obchody jubileuszowe stulecia stygmatów i pięćdziesięciolecia śmierci Ojca Pio miały konkretny cel wyrażony w słowach, które umieszczono w kilku miejscach w świątyni w Terliczce i w jej otoczeniu – „Do nieba z Ojcem Pio”. Tak jak za życia ten święty kapucyn z San Giovanni Rotondo wskazywał i ułatwiał drogę do nieba, tak i po śmierci skutecznie pomaga w podążaniu w tym samym kierunku

Irena Markowicz
Habit, rękawica i chusta zakrywająca ranę – relikwie św. Ojca Pio w sanktuarium w Terliczce

Podrzeszowska Terliczka to jedno z trzech polskich sanktuariów, obok warszawskiej Pragi, Górki Przeprośnej k. Częstochowy, gdzie kult, można powiedzieć, kwitnie, nie licząc parafii pod wezwaniem świętego i 370 miejsc, gdzie poproszono o relikwie, które są formą stałej obecności włoskiego świętego opiekuna oraz Grup Modlitwy, w tym najliczniejszej dwutysięcznej zgromadzonej w Nowym Sączu.

– To już armia ludzi, która się modli – podkreśla br. Roman Rusek, krajowy koordynator Grup Modlitwy św. Ojca Pio i odpowiedzialny za relikwie tego świętego. Zwrot „brat” w zgromadzeniu wypływa między innymi z posłuszeństwa zaleceniom św. Franciszka i obecnego ministra prowincjalnego Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów Prowincji Krakowskiej br. Tomasza Żaka. Wielu braci kapucynów z Włoch i Polski uczestniczyło w uroczystościach jubileuszowych w Terliczce w drugą niedzielę Adwentu. To miał być finał po warszawskich centralnych celebracjach z udziałem nuncjusza apostolskiego, biskupów praskich i innych, ale życie dopisało jeszcze kolejne przystanki tygodniowej peregrynacji po Polsce wyjątkowych relikwii, w prywatnym mieszkaniu prof. Wandy Półtawskiej, cudownie uzdrowionej za wstawiennictwem Ojca Pio, obok celi śmierci św. o. Maksymiliana Kolbego w Auschwitz, bo o to prosili bracia włoscy, w krakowskich Łagiewnikach, wreszcie na Jasnej Górze przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

Cały Rok Ojca Pio wypełniony był modlitwą i wielkimi uroczystościami, kongresami, czuwaniem, nocnymi spotkaniami w różnych miejscach Polski. Na ostatni tydzień zaproszeni zostali bracia z Włoch, z San Giovanni Rotondo. Przyjechali z najcenniejszymi pamiątkami po św. Ojcu Pio, czyli z habitem, w którym Święty chodził najdłużej, a 20 września 1918 r. otrzymał stygmaty, modląc się w chórze zakonnym, rękawicą, taką bez palców, zakrywającą stygmat prawej dłoni, bo zakonnik chciał, by jego żywe rany były niewidzialne dla ludzi, wreszcie z chustą zakrywającą ranę w boku, z której sączyła się krew. Te relikwie objechały całą Polskę, od Szczecina przez Poznań, Warszawę i Terliczkę. Nigdy dotąd nie opuszczały rodzinnych Włoch, pierwszy wyjątek zrobiono dla Polaków. W świątyniach i sanktuariach są pamiątki, materialne ślady posługi Ojca Pio, otaczane modlitwą i czcią, ale te trzy są wyjątkowe. A ich wędrówka świadczy, że tak jak za życia, tak i po śmierci Ojciec pragnie być blisko swych duchowych dzieci, przyznających się do niego, proszących go o pomoc, i efekty są. Są uzdrowienia, niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia, ale też pomoc w zrozumieniu krzyża swojego życia i sensu cierpienia.

Na konferencji w Terliczce w pierwszym dniu uroczystości wypunktowano najważniejsze nurty osobowości i charyzmatu Ojca Pio. Podkreślany był wątek maryjny, doświadczenie cierpienia, wreszcie tajemnica spowiedzi, której był mistrzem. Zdaniem br. Romana to święty, który porusza wiele tematów i odpowiada na trudne pytania. Jak to czynić, żeby przede wszystkim ofiarować swoje trudne doświadczenia Bogu, żeby cierpienie nie niszczyło człowieka. I niewątpliwie można powiedzieć, że jest to Ojciec, który podprowadza do sakramentu pojednania, jest pomostem między Bogiem i człowiekiem, między słabością człowieka i wielkością Boga. To jest mistrz sumień, kształtuje sumienia tak, aby człowiek zostawiał zło i żył po Bożemu, działa jak ojciec kochający ludzi. Sam wiele cierpiał, a nadzwyczajne znaki, dar bilokacji, stygmaty, czytanie w ludzkich sumieniach, przysporzyło mu więcej popularności. Po drugiej wojnie światowej, kiedy ludzie pozostali sierotami bez ojców, otrzymali ojcowskie wsparcie i otoczeni zostali opieką, ujrzeli jasny w przekazie drogowskaz. Do San Giovanni Rotondo przyjeżdżają miliony ludzi z każdego zakątka ziemi, by tam u Ojca Pio nauczyć się tego nowego rytmu życia, tego przeświadczenia, że jest Pan Bóg i z Nim trzeba się liczyć.

Na tym nie koniec. Na horyzoncie rysuje się kolejny jubileusz, 20-lecia sanktuarium w Terliczce. Wtedy ojciec Pio został wyniesiony na ołtarze. W świątyni zachowały się kwiaty przywiezione z uroczystości beatyfikacyjnych z Rzymu. Jest także relikwia, będąca częścią chusty, która zakrywała bok stygmatyka z wyraźnymi śladami krwi. Terliczka to lokalne, ale znaczące sanktuarium i każdego 23. dnia miesiąca, na pamiątkę dnia śmierci, są nabożeństwa, na które bracia kapucyni zapraszają, by przekonać się, że z Terliczki bliżej do nieba i tutaj można liczyć na wsparcie św. Ojca Pio.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław nie chce szkoły dla niepełnosprawnych?

2019-02-13 13:51

Agnieszka Bugała

Czy Wrocław zlikwiduje jedyną w mieście szkołę dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną? Los Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 przy ul. M. Lutra 6 wydaje się być przesądzony.

Agnieszka Bugała

„Jesteśmy jedyną placówką we Wrocławiu, która w swojej ofercie ma oddziały (w sumie 24) na każdym poziomie edukacyjnym - od klasy I do VIII - dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym oraz dodatkowo dwie grupy rewalidacyjne dla uczniów niepełnosprawnych w stopniu głębokim” – czytamy w Liście Otwartym rodziców i nauczycieli. Co się dzieje we Wrocławiu?

W poniedziałek odbyło się spotkanie z przedstawicielami Urzędu Miasta, które nie pozostawiło złudzeń: miasta nie stać na płacenie za wynajem pomieszczeń w Ewangelickim Centrum Diakonii i Edukacji i do tej pory nie wybudowało nowego, ani nie przystosowało istniejącego budynku, w którym mógłby funkcjonować Ośrodek. Sytuacja jest dramatyczna. Miasto z tytułami, chwalące się sukcesami na tylu polach, nie widzi potrzeby i nie przeznacza pieniędzy w budżecie na zapewnienie godnego miejsca dzieciom niepełnosprawnym. Rodzice i nauczyciele pracujący w Ośrodku zapowiedzieli walkę o ocalenie szkoły. Napisali List Otwarty do Prezydenta Wrocławia i Rady Miasta opisując szczegółowo sytuację, przed którą ich postawiono. Zamieszczamy pełen tekst listu:

Wrocław, 12.02.2019 r.

Szanowny Pan Prezydent Jacek Sutryk

Szanowne Panie Radne i Panowie Radni Rady Miejskiej Wrocławia

List otwarty

Zwracamy się z prośbą o pomoc i podjęcie skutecznych działań dotyczących sytuacji Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego nr 1 dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną we Wrocławiu (dalej w treści SOSW nr1) znajdującego się przy ul. ks. M. Lutra 6 (w pomieszczeniach dzierżawionych od Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji do 31 sierpnia 2019 r.). Oczekujemy zaniechania podjęcia uchwały przez Radę Miasta Wrocławia dotyczącej "zamiaru zaprzestania działalności SOSW nr 1", czyli w efekcie jego likwidację oraz przedstawienie konkretnych planów dotyczących przeniesienia lub budowy nowego ośrodka. Dlaczego Miasto chce się pozbyć dynamicznie funkcjonującej placówki, której konieczność istnienia nie jest przez nikogo kwestionowana ? Decydując o "zaprzestaniu działalności SOSW nr 1" pozostawia zaledwie jedną szkołę specjalną prowadzoną przez Gminę Wrocław. W centrum Europy (gdzie niewątpliwe znajduje się Wrocław) samorząd miejski nie może pozbywać się problemów związanych z dziećmi niepełnosprawnymi, spychając te problemy na organizacje pozarządowe. W sytuacji tu opisywanej jako jedyną opcję "do wyboru" ukazano nam "zaszczepienie" oddziałów klasowych w całości do Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. M. Lutra. Warto nadmienić, że już obecnie spotykamy się z żądaniami ze strony rodziców uczniów rekrutujących do naszej szkoły aby to była szkoła publiczna utrzymywana i prowadzona przez samorząd, a nie organizacje pozarządowe. Przekonuje się nas, że "nic się nie zmieni i nadal pozostaniemy w tych świetnych warunkach", niestety warunki lokalowe, do których staraliśmy się przez minione lata przystosować i pracować w nich jak najlepiej dla naszych podopiecznych - nie są świetne! Są wysoce niewystarczające, cały czas liczyliśmy właśnie na to, że dużo się zmieni, gdy Miasto przeniesie nas do samodzielnego budynku przystosowanego do potrzeb dzieci z niepełnosprawnością. Liczba istniejących placówek na terenie Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra powoduje bardzo ograniczony dostęp do pomieszczeń typu stołówka, plac zabaw, boisko. Ogranicza się dzieciom pierwotną i tak niewystarczającą, bazę lokalową. Są zmuszeni do korzystania z dwóch budynków, zbyt małej liczby i nieprzystosowanych toalet. Uczniom brakuje prawidłowo dostosowanej sali gimnastycznej, pomieszczeń na sale do terapii, szatnie. Wszystko to w przypadku dzieci z wielorakimi zaburzeniami i dysfunkcjami ruchu ogromnie utrudnia im uczestniczenie w organizowanych zajęciach i zaspokajanie podstawowych potrzeb. Wobec dużej liczby placówek prowadzonych przez Fundację ECDiE istnieje duże zagrożenie i obawa, że powstająca nowa szkoła nie będzie objęta należytym nadzorem i dostateczną uwagą. Na sesji Rady Miejskiej w dniu 11 października 2018 r. zauważyliście Państwo, że "od kilku lat obserwuje się zwiększanie się liczby wydawanych przez publiczne poradnie psychologiczno - pedagogiczne orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego z uwagi na niepełnosprawność intelektualną i niepełnosprawności sprzężone". Zamknięcie naszej placówki zdecydowanie pogorszy stan jakości kształcenia specjalnego w tak dużym mieście jak nasze. Na wspomnianych spotkaniach z gronem pedagogicznym i z rodzicami poinformowano zebranych, że Miasto brało pod uwagę dwie lokalizacje (przy ul. Jedności Narodowej 117, oraz Zachodniej 2) do ewentualnego przeniesienia naszego ośrodka, jednak według urzędników oba rozwiązania okazały się niemożliwe, bo ponoć zbyt kosztowne. Przez 15 lat w polityce Miasta nie było miejsca na zajęcie się potrzebami dzieci niepełnosprawnych. Planowana decyzja o "zamiarze zaprzestania działalności SOSW nr 1" dramatycznie ograniczy dzieciom niepełnosprawnym dostęp do specjalistycznego kształcenia. Pozostanie jedyna placówka prowadzona przez Gminę Wrocław - Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy nr 10, przy ul. Parkowej 27, która nie ma możliwości przyjęcia dzieci z SOSW nr 1. Niezrozumiała dla rodziców i nauczycieli jest sytuacja, że w mieście, którego budżet wynosi ponad 4 mld rocznie nie znalazły się w przeciągu ostatnich kilkunastu lat fundusze na ochronę najsłabszych – czyli niepełnosprawnych dzieci. Od ponad 40 - stu lat stanowimy placówkę oświatową, prężnie rozwijającą się, przechodzącą potrzebne przemiany dla podniesienia jakości, tworzącą sprzyjające środowisko rozwoju dla uczniów o szerokim spektrum niepełnosprawności, a także przyjazną atmosferę wspierającą ich rodziny. Z roku na rok przybywa nam uczniów, obecnie jest ich 191. Jesteśmy jedyną placówką we Wrocławiu, która w swojej ofercie ma oddziały (w sumie 24) na każdym poziomie edukacyjnym - od klasy I do VIII - dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym oraz dodatkowo dwie grupy rewalidacyjne dla uczniów niepełnosprawnych w stopniu głębokim. SOSW nr 1 jest ceniona przez rodziców, którzy poszukują właśnie u nas miejsca na opiekę, edukację i wszechstronny rozwój w przyjaznych bezpiecznych warunkach, swoich niepełnosprawnych dzieci. Wielokrotnie uznawano podejmowane przez nas przedsięwzięcia na rzecz dzieci niepełnosprawnych i ich rodzin. Doceniano również nasz wkład w poszerzanie wiedzy dolnośląskich nauczycieli związanych z wychowaniem i edukacją dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych poprzez organizowanie Konferencji Szkoleniowo - Metodycznych. Przyjmowaliśmy słowa uznania, pochwały i nagrody zarówno dla Dyrektora, jak i pracowników Ośrodka. Nasi uczniowie osiągają wielkie sukcesy biorąc udział w różnych konkursach, turniejach i olimpiadach (w tym Olimpiadach Specjalnych Polska). Na spotkaniu w dniu 11 lutego 2019 r. z przedstawicielami Departamentu Edukacji - paniami Ewą Szczęch i Jolantą Bednarską, reprezentującymi władze Miasta Wrocławia, nie przedstawiono gronu pedagogicznemu żadnych propozycji oprócz "zamiaru przygotowania uchwały dotyczącej zaprzestania działalności SOSW nr 1" i głosowania nad nią podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 21 lutego 2019 r. Uważamy, że normy cywilizacyjne w środku Europy wymagają zapewnienia warunków normalnego funkcjonowania tej szczególnej z przyczyn społecznych i zdrowotnych placówce, a w konsekwencji zapewnienia naszej placówce osobnego budynku, w którym nasze dzieci mogłyby nadal osiągać optymalny rozwój. Społeczność uczniów niepełnosprawnych jest mała, ich głos przez to jest słabo słyszalny. To jak „zdrowa” część społeczeństwa traktuje osoby niepełnosprawne świadczy o kulturze i poziomie cywilizacyjnym danej społeczności. Mamy nadzieję, że razem z Państwem osiągnęliśmy ten poziom. Mając na uwadze dobro uczniów i ich rodzin, prosimy o zapewnienie naszym dzieciom możliwości stabilności w edukacji, w szkole prowadzonej przez Gminę Wrocław, która będzie miała swoją stałą siedzibę i autonomię. Z poważaniem Rodzice oraz grono pedagogiczne SOSW nr 1.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Bassetti: lepiej mieć mniej księży, niż narażać dzieci

2019-02-15 19:40

pb (KAI/L’Osservatore Romano) / Rzym

Lepiej mieć mniej księży, niż narażać dzieci - takie przekonanie wyraził kard. Gualtiero Bassetti po spotkaniu z dwoma ofiarami wykorzystywania seksualnego, jakich dopuścili się księża. Jedna z osób, z którymi spotkał się przewodniczący Włoskiej Konferencji Biskupiej, była niepełnoletnia.

wikipedia.org

Słuchając opowieści o ich cierpieniu tych osób, arcybiskup Perugii utwierdził się w przekonaniu, że u podstaw wykorzystania seksualnego leży nadużycie władzy. Zaznaczył też, że Kościół musi być bardziej rygorystyczny w doborze kandydatów do kapłaństwa, korzystając przy ich selekcji z osiągnięć nauk humanistycznych. Lepiej jest bowiem, jak podkreślił, „mieć mniej księży i zakonników, niż narażać życie osoby małoletniej”.

W listopadzie ub.r. włoski episkopat ustanowił przy swym sekretariacie generalnym Krajowe Biuro Ochrony Małoletnich. Obecnie dokonano nominacji jego Rady Prezydialnej. Przewodniczy jej abp Lorenzo Ghizzoni z Rawenny, a koordynatorką została prawniczka Emanuela Vinai. Przewiduje się także powołanie grona doradców Biura, którego zadaniem jest wspieranie ochrony dzieci i bezbronnych dorosłych w diecezjach, instytutach życia konsekrowanego i stowarzyszeniach życia apostolskiego, stowarzyszeniach kościelnych itd.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem