Reklama

Inauguracja nowego roku akademickiego w Paradyżu

2018-10-10 22:54

Kamil Krasowski

Karolina Krasowska
Uroczystej inauguracji przewodniczył bp Tadeusz Lityński

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie – Paradyżu 10 października odbyła się uroczysta inauguracja nowego roku akademickiego. Rozpoczęła się Mszą św. w kościele seminaryjnym pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego.

- Św. Paweł naucza nas: „Wszystko co czynicie, czyńcie na chwałę Boga”. Także rozpoczęcie nowego roku akademickiego w Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu chcemy powierzyć dobremu Bogu. Dlatego rozpoczynamy od modlitwy – powiedział na początku Eucharystii rektor seminarium ks. dr Dariusz Mazurkiewicz, który prosił zgromadzonych o modlitwę w intencji seminarium, alumnów i wychowawców.

Uroczystej Mszy św. inaugurującej nowy rok akademicki w seminarium przewodniczył bp Tadeusz Lityński. – Pragniemy modlić się o błogosławieństwo. A błogosławieństwo to wymiar duchowy, który pragniemy sprowadzić w to co materialne; wymiar Boski sprowadzić w to, co dotykalne, zewnętrzne zarówno w gmachu tego seminarium, ale także w serca, sumienia tych, którzy tutaj podejmują w kolejnym roku akademickim przygodę formacji, spotkania, przygotowania do służby kapłańskiej. Pragniemy usilnie prosić Ducha Świętego o światło przez wstawiennictwo Patronki naszej diecezji Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w tym Roku Jubileuszowym i wypraszać potrzebne dary i łaski na alumnów, dla wielkiej rodziny seminaryjnej, wszystkich wykładowców, pracowników tego seminarium – powiedział Pasterz Diecezji.

W homilii ksiądz biskup przypomniał szereg cech, które w XXI w. powinien mieć kapłan posługujący na terenie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, dla osiągnięcia duchowej równowagi.Cechy te zostały zawarte w adhortacji apostolskiej "Pastores dabo vobis" z 1992 r. - Są wśród nich przymioty znajdujące swoją podstawę w systematycznym studium filozofii; wierność, konsekwencja, mądrość, otwarcie na wszystkich, życzliwa dobroć, stanowczość, autorytet w sprawach zasadniczych, nieuleganie zbyt subiektywnym poglądom, bezinteresowność, cierpliwość, szacunek dla codziennego trudu, ufność w ukryte działanie łaski Bożej. Oprócz ducha modlitwy i gruntownej wiedzy teologicznej potrzeba jeszcze wartości osobowych, ludzkich - mówił bp Lityński.- Przed nami wielka praca, dlatego z pokorą w obecności przyjaciół prosimy w modlitwie, aby Pan Bóg błogosławił.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Inauguracja nowego roku akademickiego w Paradyżu


Po zakończeniu Mszy św. w auli św. Józefa odbyła się akademia inauguracyjna, która rozpoczęła się odśpiewaniem hymnu Gaude Mater Polonia. Następnie głos zabrał rektor seminarium ks. dr Dariusz Mazurkiewicz, który powitał wszystkich gości i wygłosił okolicznościowe przemówienie. Celem formacji seminaryjnej zdaniem ks. Mazurkiewicz jest stanie się uczniem Chrystusa. – To podstawowe powołanie. Dopiero za nim niektórzy mężczyźni zostają powołani do służby w kapłaństwie hierarchicznym. Bowiem tylko ktoś, kto na poważnie stał się chrześcijaninem wraz z całym pięknem, ale i trudem, który niesie to powołanie może być autentycznym przewodnikiem i głosicielem Słowa Bożego. Tylko wtedy jest postacią autentyczną, zdolną do służby innym – powiedział rektor seminarium. – Jak można odkryć dzisiaj swoje powołanie ? – pytał dalej. – Można to uczynić na wiele sposobów. Ale najpewniejszym jest radość i poczucie spełnienia z życia, które się prowadzi. Małżeństwo, życie konsekrowane, kapłaństwo – każde powołanie zaczyna się od spotkania z Jezusem, który daje nam radość i nadzieję i prowadzi poprzez próby i trudności do pełni życia – kontynuował ks. Dariusz. – Także kapłaństwo powinno być źródłem radości. W istocie kapłan istnieje po to, aby czynić to, co robił Jezus. On czując na sobie spojrzenia chorych i tych wszystkich, którzy Go szukali pokazywał zawsze miłosierne Oblicze Boga Ojca - konstatował.

Według rektora niebezpieczeństwem, które grozi kapłaństwu jest klerykalizm. Z kolei na drodze ku formowaniu autentycznych kapłanów wskazał on trzy elementy formacji, które wydają się dziś nieodzowne. Są nimi dojrzałe człowieczeństwo, duchowość, która ciągle domaga się rozwoju i rozbudzanie umiejętności rozeznania, które dokonuje się w seminarium i środowiskach duszpasterskich.

- Jak zauważa papież Franciszek, potrzeba formowania kapłanów dalekowzrocznych w rozeznawaniu. Tym zadaniom będziemy starali się sprostać rozpoczynając nowy rok akademicki, poświęcając wszystkie siły i zdolności, a jednocześnie pokładając ufność, że to co dla nas będzie zbyt trudne, a nawet niemożliwe znajdzie rozwiązanie w ramionach Bożej Opatrzności. Z tym życzeniem i z wiarą, że się ono spełni rok akademicki w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu uważam za otwarty – zakończył rektor, otwierając nowy rok akademicki.

Oprócz pasterza naszego Kościoła diecezjalnego w inauguracji uczestniczyli również bp Stefan Regmunt oraz bp Adam Dyczkowski. W uroczystości uczestniczyły władze Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego, do którego afiliowane jest Wyższe Seminarium Duchowne w Paradyżu oraz przedstawiciele zaprzyjaźnionych z seminarium uczelni i seminariów duchownych. Wśród zaproszonych gości byli także wojewoda lubuski Władysław Dajczak, lubuska kurator oświaty Ewa Rawa, a także przedstawiciele władz samorządowych i służb mundurowych.

W dalszej części uroczystości ks. dr Radosław Gabrysz przedstawił sprawozdanie z działalności seminarium w poprzednim roku akademickim. Po czym miała miejsce immatrykulacja alumnów I roku, którzy otrzymali indeksy z rąk Pasterza Diecezji bp. Tadeusza Lityńskiego. Indeksy otrzymali: Jakub Błażyński z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Otyniu, Michał Kowalewski z parafii Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu, Kamil Maćków z parafii św. Alberta Chmielowskiego w Zielonej Górze, Kacper Młodawski z parafii św. Andrzeja Apostoła w Szprotawie i Przemysław Smoleń z parafii Imienia Najświętszej Maryi Panny w Kowarach (diecezja legnicka). W sumie formację do kapłaństwa w seminarium w Paradyżu w nowym roku akademickim podjęło 27 kleryków.

W dalszej części programu prodziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiegoks dr hab. Grzegorz Chojnacki wygłosił wykład pt. „Tomasza a Kempis „De imitatione Christi” – mała księga o wielkim formacie”. Odbyły się także wystąpienia zaproszonych gości oraz alokucja bp. Tadeusza Lityńskiego.

Tagi:
biskup seminarium inauguracja rok akademicki

Inauguracja roku akademickiego w WSD

2018-10-24 10:55

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 43/2018, str. II

Alumni i wykładowcy Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy zainaugurowali nowy rok akademicki. Uroczystość miała szczególnie podniosły przebieg, przede wszystkim ze względu na udział w niej wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina. Po raz pierwszy w uczelni gościł również szef tego resortu

Marek Zygmunt
Uroczyste ślubowanie alumnów pierwszego roku

Inauguracyjną akademię poprzedziła Msza św. koncelebrowana w seminaryjnej kaplicy pod przewodnictwem ordynariusza bp. prof. dr. hab. Ignacego Deca.

W homilii wskazał on m.in., że najczęściej nie lubią prosić ci, którzy się uważają za lepszych od innych, którym się wydaje, że lepiej wiedzą, że wszystko dobrze robią, że wszystkiemu potrafią zaradzić. Nie proszą ci, którzy nie weszli głębiej w siebie, którzy jeszcze nie odkryli swoich słabości, swoich ograniczeń. Adresatem naszych próśb powinien być sam Bóg. – Mamy doświadczenie i wiemy, o co najczęściej proszą Pana Boga przeciętni katolicy. Można to rozeznać po kartkach, jakie wpływają na różnych nowennach. Nie powinniśmy krytykować tych próśb. One są wyrazem doświadczenia przez wiernych ludzkiej słabości. Jednak winniśmy sobie i innym wskazywać, że ważniejsze są prośby o dary duchowe, przede wszystkim o dary Ducha Świętego – akcentował bp Ignacy Dec .

Wszystkich gości w serdecznych słowach powitał w uczelnianej auli rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Świdnickiej ks. prał. dr Tadeusz Chlipała. Uczynił to nie tylko pod adresem Pasterza naszej diecezji bp. Ignacego Deca i wicepremiera Jarosława Gowina, ale również m.in.: bp. Adama Bałabucha, księży infułatów Józefa Strugarka i Kazimierza Jandziszaka, pracowników Kurii Biskupiej na czele z jej kanclerzem ks. prał. dr. Stanisławem Chomiakiem. Wśród zaproszonych gości obecni byli także przedstawiciele władz państwowych z wicewojewodą Kamilem Krzysztofem Zielińskim, gospodarze miast i gmin z terenu całej diecezji, reprezentanci dolnośląskich seminariów duchownych i wyższych uczelni z rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego ks. prof. dr. hab. Włodzimierzem Wołyńcem. Nawiązując w swoim wystąpieniu do słów św. Jana Pawła II „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”, Ksiądz Rektor wskazał, że jeśli duch człowieka ma zachować swoją ludzką twarz, musi być równomiernie unoszony na obu skrzydłach, aby wznieść się na poziom nazwany przez Papieża „kontemplacją prawdy”.

– W roku, w którym nasza Ojczyzna przeżywa 100. rocznicę odzyskania niepodległości, w roku, w którym została opublikowana dla uczelni kościelnych konstytucja apostolska papieża Franciszka „Veritatis gaudium”, dla wyższych uczelni w Polsce „Konstytucja dla nauki”, otwieram uroczystą akademię inaugurującą nowy rok akademicki 2018/2019 w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Świdnickiej i innych ośrodkach akademickich naszego miasta – stwierdził Ksiądz Rektor.

A kończąc swoje wystąpienie, życzył dobrych owoców pracy w nowym roku akademickim 2018/2019, powtarzając za starożytnymi: „niech to będzie dobre, szczęśliwe, pomyślne i sprzyjające – Quod bonum, felix, faustum fortunatymque sit”.

Immatrykulacji jedenastu studentów pierwszego roku dokonał rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec, a za dokonanie tego aktu podziękował przedstawiciel pierwszego roku Mateusz Bandura z parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Kłodzku.

W tym gronie swoją formację dla obrządku greckokatolickiego rozpoczął kleryk Vitally Kovalchuk z parafii pw. św. Mikołaja z Truchanowie na Ukrainie, który tym samym dołączył do swojego brata Vasyla i kuzyna Romana.

W gronie alumnów znalazł się również Janusz Małysiak ze wspólnoty św. Mikołaja w Rychwałdzie (diecezja bielsko-żywiecka). Po zdaniu egzaminu maturalnego rozpoczął studia na kierunku bezpieczeństwo narodowe. Na trzecim roku studiów razem ze studenckim kołem naukowym przyjechał do Wrocławia. W czasie tego pobytu po raz pierwszy pojawiła się myśl o seminarium duchownym. Pierwszą osobą, z którą podzielił się swoim powołaniem, był jego daleki krewny – ks. Paweł Ochoński, posługujący obecnie w parafii pw. św. Mikołaja w Świebodzicach. – I to wystarczyło, aby drogę do kapłaństwa rozpocząć właśnie w świdnickim seminarium – powiedział nam kl. Janusz Małysiak.

Zabierając głos po ślubowaniu i immatrykulacji, rektor PWT podkreślił, że to, co jest potrzebne do studiowania teologii, to umiejętność słuchania. Od tego się wszystko zaczyna. A z tym mamy dzisiaj kłopoty, ponieważ jesteśmy narażeni na różne zakłócenia. – Dlatego chciałbym życzyć, szczególnie najmłodszym studentom, by potrafili nie tylko słuchać przełożonych czy wykładowców, ale również i przede wszystkim Pana Boga, bo Jego głos można usłyszeć tylko w ciszy.

Kolejnym punktem uroczystości było wręczenie studentom, którzy w roku akademickim 2017/2018 uzyskali najwyższe średnie ocen, nagród książkowych i listów gratulacyjnych. Otrzymali je klerycy: Bartłomiej Błaszczyk, Paweł Kruk, Wojciech Pawlina, Mateusz Grzegorczyk, Adrian Fajkowski i ks. Tomas Kula. A stypendium fundowane od kilku lat przez senatora Wiesława Kiliana za bardzo dobre wyniki w nauce i zaagażowanie na rzecz wspólnoty seminaryjnej otrzymał w tym roku Mateusz Grzegorczyk. W swoim wykładzie inauguracyjnym wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, nawiązując do najnowszej ustawy tzw. Konstytucji dla Nauki, zwrócił uwagę na sposób jej tworzenia w duchu dialogu. Podkreślił również wyjątkowość studiów w seminariach duchownych.

– Seminarium duchowne, także to świdnickie, jest szczególnym miejscem, ma szczególnych studentów. Oni przyszli tutaj nie tylko zdobywać wiedzę teologiczną, ale szukać unii wiary i rozumu. Polskie uczelnie, nie tylko seminaria duchowne, powinny przekazywać zarówno wiedzę teoretyczną, jak i rozwijać rozum. To jest wspaniały dar od Pana Boga. Muszą także formować w duchu wartości, kształtować przekonania zgodnie z tradycją chrześcijańską. A nie wszystkim się to podoba – akcentował J. Gowin.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego podkreślił, że trwa wielki atak na Kościół, który jest fundamentem polskości, ostoją duchową nie tylko dla ludzi wierzących, dla tych, którzy sobie często tego nie uświadamiają, krytykują Kościół.

– Tym, którzy rozpoczynają studia wyższe w seminarium duchownym, chcę powiedzieć, że obok zadań, wyzwań, przed którymi stoją ich koledzy z innych uczelni, wy stoicie jeszcze przed jednym: musicie zdobyć odwagę świadczyć w świecie, który będzie dużo czynił, żeby was odwieść od waszego powołania, zepchnąć z tej drogi, na którą dzisiaj wkroczyliście. Wasze powołanie wymaga pięcia się ku wyżynom, szczególnej pokory, odwagi wiary, siły ducha, miłości do Pana Boga. To jest najpiękniejsza służba, jaka przypada człowiekowi – podkreślił wicepremier Jarosław Gowin.

W swojej alokucji kończącej inauguracyjną akademię Pasterz Kościoła świdnickiego podziękował Panu Premierowi nie tylko za obecność, wypowiedziane słowa, ale i za wielką życzliwość, zrozumienie dla uczelni katolickich. W kontekście jego wykładu wskazał, że demokracja musi być połączona z wartościami pochodzącymi z przestrzeni teologiczno-filozoficznej. Jego zdaniem, to co zostało wypowiedziane w tym wykładzie, jest takim programem dla nas, byśmy szli razem, nigdy przeciwko sobie szli razem na drodze wiodącej do prawdy, do tych wartości, które są sprawdzone w naszej kulturze, w dziejach narodu. Bo nauka, to nie tylko badania naukowe, nie tylko przekaz wiedzy, dydaktyka, ale także promowanie wartości.

– To, co płynie z pola teologicznego, jest bardzo istotne, to jest ta mądrościowa wiedza, która jest nam potrzebna do prawdziwie godnego ludzkiego życia, bo wartość prawdy, dobra, piękna w dużej mierze płynie z działki teologicznej – akcentował bp Ignacy Dec.

Ksiądz Biskup życzył wszystkim, a szczególnie studentom pierwszego roku, alumnom i wykładowcom seminarium duchownego, światła i mocy Ducha Świętego na drodze ku prawdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Bogu możemy powiedzieć o wszystkim

2018-12-12 10:32

tłum. st (KAI) / Watykan

„Bóg jest Ojcem, który ma dla nas ogromne współczucie i chce, aby Jego dzieci mówiły do Niego bez lęku. Dlatego możemy Jemu powiedzieć o wszystkim, także o sprawach, które pozostają w naszym życiu wypaczone i niezrozumiałe. I obiecał nam, że zostanie z nami na zawsze, aż po ostatnie dni, które spędzimy na tej ziemi” – powiedział papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Ojciec Święty kontynuował cykl katechez na temat modlitwy „Ojcze nasz”. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dziś około 7 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Kontynuujemy rozpoczęty w zeszłym tygodniu cykl katechez na temat „Ojcze nasz”. Jezus wkłada w usta swoich uczniów krótką, lecz śmiałą modlitwę złożoną z siedmiu próśb - liczby, która w Biblii nie jest przypadkowa, a wskazuje na pełnię. Twierdzę, że jest to modlitwa śmiała, bo gdyby nie zasugerował nam jej Chrystus, to prawdopodobnie nikt z nas, a nawet nikt z najsłynniejszych teologów nie odważyłby się modlić do Boga w ten sposób.

Istotnie Jezus zachęca swoich uczniów, by zbliżyli się do Boga i skierowali do Niego ufnie pewne prośby: przede wszystkim odnoszące się do Niego, a następnie do nas. W „Ojcze nasz” nie ma preambuł. Jezus nie naucza formuł, by „przypodobali się” Panu, przeciwnie, zachęca ich, by modlili się do Niego, obalając bariery podległości i lęku. Nie mówi, aby zwracać się do Boga nazywając go „Wszechmogącym”, „Najwyższym”, „Ty, który jesteś tak od nas odległy”, „jestem nędznikiem” – nie, w żadnym wypadku, ale po prostu „Ojcze”, z całą prostotą, tak jak dzieci zwracają się do swego ojca, a to słowo „Ojcze” wyraża zażyłość, dziecięce zaufanie.

Modlitwa „Ojcze nasz” ma swoje zakorzenienie w konkretnej rzeczywistości człowieka. Na przykład każe nam prosić o chleb, chleb powszedni: jest to prośba prosta, ale istotna, która mówi, że wiara nie jest kwestią „dekoracyjną”, oderwaną od życia, pojawiającą się wówczas, gdy zostały zaspokojone wszystkie inne potrzeby. Modlitwa zaczyna się właściwie od samego życia. Jezus uczy nas, że modlitwa nie zaczyna się w życiu człowieka po napełnieniu żołądka, a raczej zakorzenia się wszędzie tam, gdzie jest człowiek, każdy człowiek, który jest głodny, płacze, walczy, cierpi i zastanawia się, „dlaczego ”. Naszą pierwszą modlitwą w pewnym sensie było kwilenie towarzyszące pierwszemu oddechowi. W tym płaczu noworodka zapowiadał się los całego naszego życia: nasz nieustanny głód, nasze ciągłe pragnienie, nasze poszukiwanie szczęścia. Jezus w modlitwie nie chce zgasić tego, co ludzkie, nie chce tego znieczulić. Nie chce, abyśmy łagodzili pytania i prośby, ucząc się znosić wszystko. Pragnie natomiast, aby każde cierpienie, każdy niepokój wzniosły się ku niebu i stały się dialogiem.

Mieć wiarę, to nawyk wołania – mawiała pewna osoba. Wszyscy powinniśmy być jak Bartymeusz z Ewangelii (por. Mk 10, 46-52), pamiętamy Bartymeusza syna Tymeusza, tego ślepca, który żebrał u bram Jerycha. Wokół niego było wielu porządnych ludzi, którzy kazali mu milczeć, aby nie przeszkadzał Mistrzowi swoimi irytującymi krzykami. Ale on nie słuchał tych rad. Domagał się ze świętym uporem, aby jego nędza mogła wreszcie spotkać Jezusa, i zawołał głośniej. A ludzie dobrze wychowaniu upominali go, ale on na to nie zwracał uwagi, bo chciał być uzdrowiony: „Jezu, ulituj się nade mną!” (w. 47). Jezus przywrócił mu wzrok i powiedział: „Twoja wiara cię uzdrowiła” (w. 52), jakby wyjaśniając, że dla jego uzdrowienia decydujące znaczenie miała ta modlitwa, to wołanie wykrzyczane z wiarą, silniejsze niż „zdrowy rozsądek” wielu ludzi, którzy chcieli go uciszyć. Modlitwa nie tylko poprzedza zbawienie, ale w pewien sposób już je zawiera, bo uwalnia od rozpaczy ludzi niewierzących w wyjście z wielu sytuacji nie do zniesienia.

Oczywiście, bo wierzący także odczuwają potrzebę chwalenia Boga. Ewangelie przypominają nam okrzyk radości, który wybucha z serca Jezusa, pełnego wdzięcznego zadziwienia wobec Ojca (por. Mt 11,25 - 27). Pierwsi chrześcijanie odczuwali potrzebę dodania do tekstu „Ojcze nasz” doksologii: „gdyż Twoja jest moc i chwała na wieki” (Didache, 8, 2).

Ale nikt z nas nie ma obowiązku zaakceptowania teorii, wysuniętej przez kogoś w przeszłości, jakoby modlitwa prośby była niedoskonałą formą wiary, a modlitwą najbardziej autentyczną byłoby czyste uwielbienie, poszukujące Boga nie obciążone jakąkolwiek prośbą – nie, to nieprawda. Modlitwa prośby jest autentyczna, jest spontaniczna. Jest aktem wiary w Boga, który jest ojcem, który jest dobry, wszechmogący. Jest aktem wiary we mnie, który jestem maluczki, grzeszny, potrzebujący. I dlatego modlitwa prośby jest bardzo szlachetna. Bóg jest Ojcem, który ma dla nas ogromne współczucie i chce, aby Jego dzieci mówiły do Niego bez lęku, wprost: „Ojcze!”, czy to w trudnościach: „Panie, co mi zrobiłeś?”, bezpośrednio. Dlatego możemy Jemu powiedzieć o wszystkim, także o sprawach, które pozostają w naszym życiu wypaczone i niezrozumiałe. I obiecał nam, że zostanie z nami na zawsze, aż po ostatnie dni, które spędzimy na tej ziemi. Odmawiajmy „Ojcze nasz”, rozpoczynając w ten sposób, prosto: „Ojcze” lub „Tatusiu”, a On nas rozumie i bardzo miłuje. Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Watykan: 12 grudnia mija sześć lat od uruchomienia Twittera papieskiego

2018-12-12 23:35

kg (KAI/ilsismografo) / Watykan

Przed sześciu laty 12 grudnia 2012 Benedykt XVI po raz pierwszy zamieścił swój wpis w nowym rodzaju środka przekazu – na Twitterze. Rozpoczęła się w ten sposób nowa era łączenia się papieża ze światem, rozszerzając ogromnie ewangelizacyjne możliwości Kościoła katolickiego. Krótkie, kilkuwyrazowe przemyślenia papieskie w kilku językach zyskały sobie od razu ogromną popularność i do 11 bm. odnotowano ponad 47,7 mln wejść internautów na papieskie tweety.

Zanim Ojciec Święty wysłał w świat swój pierwszy tweet, 3 grudnia 2012 powstał hasztag „#AskPontifex”, umożliwiający zadawanie mu pytań. Inicjatywa ta okazała się wielkim sukcesem a to historyczne wydarzenie mogły śledzić na żywo tysiące uczestników środowej audiencji ogólnej, zgromadzonych w watykańskiej Auli Pawła VI. Na zakończenie jej Ojciec Święty wysłał osobiście z tableta pierwszą wiadomość na swój profil na Twitterze. Były to słowa: "Drodzy przyjaciele, z radością łączę się z wami przez Twittera. Dziękuję za wasze liczne odpowiedzi. Z serca wam błogosławię".

A pierwsze dwa krótkie „zwykłe” przesłania papieskie głosiły: „Jak możemy najlepiej przeżyć Rok Wiary w swym codziennym życiu?” i „Rozmawiaj z Jezusem w modlitwie, słuchaj Jezusa, który mówi do ciebie w Ewangelii, spotykaj Jezusa obecnego w potrzebującym”.

Narodziny papieskiego Twittera nastąpiły niemal w 82 lata po pierwszym orędziu Piusa XI przez świeżo wówczas uruchomione Radio Watykańskie 12 lutego 1931.

Nowa, internetowa forma komunikowania się biskupa Rzymu ze światem od początku była dostępna w ośmiu językach: angielskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim, polskim, portugalskim, włoskim i arabskim a 17 stycznia 2013 doszła do tego jeszcze wersja łacińska. Otworzył ją tweet papieża Ratzingera: „Tuus adventus in paginam publicam Summi Pontificis Benedicti XVI breviloquentis optatissimus est”, czyli „Twoje wejście na publiczną stronę krótkiej wypowiedzi Najwyższego Kapłana Benedykta XVI jest bardzo dobre”.

Już 15 stycznia 2013 osiągnięto 2 mln wejść internautów, 19 lutego – przekroczono 3 mln a 28 tegoż miesiąca, gdy Benedykt XVI zakończył oficjalnie swój pontyfikat, Twitter papieski został czasowo zawieszony. Jego następca Franciszek wznowił tę działalność w 4 dni po swym wyborze, wysyłając swe pierwsze krótkie orędzie 17 marca tegoż roku; pojawianie się tweetów śledziło wówczas ponad 3,3 mln użytkowników światowej „pajęczyny”. Wpis papieża z 12 grudnia br. brzmi: „Prośmy Maryję Pannę, Matkę Bożą z Guadalupe, aby nadal wspomagała i chroniła ludy kontynentu amerykańskiego”.

Warto jeszcze dodać, że w tymże 2013 roku przekraczano kolejne granice liczby czytelników: 4 mln – 19 marca (dzień uroczystego rozpoczęcia pontyfikatu), 5 i 6 mln – odpowiednio 4 i 29 kwietnia, 7 – 19 czerwca, 8 – 28 lipca, 9 – 3 września i 10 mln – 26 października.

Do 11 grudnia br. do godziny 19 na liczniku Twittera stwierdzono 47 701 446 wejść internautów, przy czym najwięcej miały ich wersje: angielska – 17 789 989 i hiszpańska – 16 775 227, a następnie, w dużej odległości za nimi, wersje: włoska – 4 857 520, portugalska – 4 003 358, francuska – 1 291 325, polska – 1 029 137, łacińska – 898 685, niemiecka – 633 830 i arabska – 422 375.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem