Reklama

Niemy świadek

Kielich zbawienia

Stanisława Czepińska
Edycja przemyska 8/2005

Szary mrok zstępuje ku ziemi i ogarnia wąskie jerozolimskie uliczki. Wydłużone cienie przemykają wzdłuż murów i zabudowań, pozostawiając za sobą smugę przytłumionych głosów. Żadne ucho nie łowi niestety ich treści, zapewne bardzo ważnej i bardzo tajemniczej. Cienie owe kierują się w stronę budynku Nikodema i nikną w przepastnej sieni.

Na piętrze tego budynku, w dużej przestronnej sali już ustawiono stoły, przyozdobiono ściany i oświetlono wnętrze. Tajemnicze cienie z jerozolimskich uliczek zdejmują wierzchnią odzież, gromadząc się w grupki i lękliwie oczekując na przybycie Mistrza, aby spożyć z Nim ucztę paschalną. Jak wieść niesie, Mistrz jest w wielkim niebezpieczeństwie. Faryzeusze przygotowują na Niego zasadzkę. Czy uda się w spokoju spożyć tę może już ostatnią wieczerzę w ścisłym, zaufanym gronie? Czy nie zdradzą ich wędrówki po jerozolimskich uliczkach, przyćmione światła, gwar rozmów i śpiew psalmów? Czy osłonią swego Mistrza przed grożącym niebezpieczeństwem?
Tymczasem kobiety ustawiają na stole naczynia, chleb przaśny, pieczone jagnię, plastry miodu i konwie z winem. Czołowe miejsce zajmuje wszakże kielich. Może jest pożyczony, a może zdobyczny? Podobno leżał w starym składziku rupieci przylegającym do Świątyni. Jest jednak najbardziej reprezentacyjnym przedmiotem wśród wielu innych ustawionych na stole. Ten kielich będzie dla Mistrza. On będzie pił z niego napój paschalny. Wszystkich raduje widok kielicha, jest naprawdę interesujący. Masywny i ciężki, o gruszkowatym kształcie. Jego podstawa jest gęsto inkrustowana szlachetnymi kamieniami i złotymi ozdobami. Nikt jednak nie zna artysty, który mógł wykonać to arcydzieło. Nikt nie wie skąd kielich się wziął i gdzie znajdował się do chwili odnalezienia go w składziku. A może powstał z jądra ziemi, przetrwał pokolenia i wieki, by posłużyć w Wieczerniku do zrealizowaniu odwiecznych zamierzeń Stwórcy? A może sam Stwórca ulepił go z gliny życia i zachował na ucztę Baranka? A może jeszcze inne były jego dzieje? A może... A może... A może...?
Oczekiwany umiłowany Mistrz przybywa wreszcie i przystępuje do obmycia nóg wszystkim współbiesiadującym, co ma oznaczać ich duchowe oczyszczenie. Następnie łamie przaśne bochenki, błogosławi i dzieli między zgłodniałych. Ujmuje także kielich z winem, błogosławi i poi spragnionych, wypowiadając słowa, które mają później wypowiadać Apostołowie, gdy będą to czynić na Jego pamiątkę. „Bierzcie i jedzcie... Bierzcie i pijcie... To moje Ciało... To moja Krew...”.
Twarz Mistrza wyraża wielki smutek i żałość. Uczniowie zaczynają rozumieć, że męka i śmierć, o której wielekroć Pan ich uprzedzał, zbliża się nieuchronnie. Rozumieją również, że ta wieczerza jest ostatnią. Umiłowany Jan składa głowę na piersi Mistrza w geście pożegnania. Inni zasypują Go pytaniami, wspominając nauki wysłuchane przez trzy lata wędrówki po Galilei, rozumieją bowiem, że wkrótce zostaną bez Przewodnika.
A kielich - niemy świadek zapowiedzi męki i śmierci Boga, niemy świadek Uczty Eucharystycznej trwa pełen powagi i dostojności, pomny swego przeznaczenia i swej niezwykle ważnej misji, że będzie służył tej Wielkiej Tajemnicy po wsze czasy, na wszystkich ołtarzach świata.

Reklama

Zwiastowanie Pańskie - Dzień Świętości Życia

Józef Rydzewski
Edycja podlaska 14/2002

pl.wikipedia.org
Fresk Fra Angelico Zwiastowanie, Konwent San Marco we Florencji

Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci, z oczyma utkwionymi w Żłóbek betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.

W a l c z y ć b ę d z i e m y w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym.

Dar życia uważać będziemy za największą Łaskę Ojca wszelkiego Życia i za najcenniejszy skarb Narodu. (z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego - 28 sierpnia 1956 r.)

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypada 25 marca i decyzją Episkopatu Polski ustanowiono ten dzień - Dniem Świętości Życia. Wyjątkowo w tym roku Kościół obchodzi ją 8 kwietnia, gdyż dzień 25 marca wypada w Wielkim Tygodniu i dlatego jest ona przeniesiona. Powstanie tej uroczystości łączy się z refleksją nad historią zbawienia w czasach chrześcijańskich. Dokumenty liturgiczne nie mówią o formalnym święcie, co nie znaczy, że nie było ono obchodzone w liturgii. Wiele mówiącym faktem może być zbudowana w IV wieku w Nazarecie bazylika Zwiastowania. Święto posiadało różne nazwy. Najstarsza z nich jest określeniem związanym z homilią Abrahama z Efezu - Euaggelismos. Liturgia bizantyjska zachowuje tę nazwę do dnia dzisiejszego. Sakramentarz gregoriański z Padwy podaje bardzo charakterystyczne określenie: Annuntiatio sanctae Dei Genetricis et passio eiusdem Domini (Zwiastowanie Bożej Rodzicielce i Męki Pana). Mszał z 1570 r. używa określenia: Święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, a Mszał papieża Pawła VI: Zwiastowanie Pańskie. Powstaje pytanie dlaczego uroczystość ta jest obchodzona 25 marca? Odpowiedź na to pytanie wynika z ustalenia daty uroczystości Bożego Narodzenia. Skoro uroczystość Narodzenia Pańskiego obchodzimy 25 grudnia, to z "obliczenia biologicznego" wynika, że Zwiastowanie Pańskie ma być obchodzone 25 marca. Mszał z 1970 r. przynosi nam nowe modlitwy, a zwłaszcza własną prefację, która wysławia Boga za narodzenie Syna Bożego dla zbawienia ludzi. W tym dziele uwydatniona jest rola Maryi, Jej przyjęcie z wielką wiarą Słowa Bożego i noszenie z miłością Jezusa w niepokalanym łonie. Zwiastowanie Pańskie spełnia obietnice dane narodowi wybranemu - Izraelowi.

W obronie życia

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego łączy się w Polsce z obchodem Dnia Świętości Życia. W dniu w którym obchodzimy pamiątkę zwiastowania przez Posłańca Bożego Maryi Pannie, że zostanie Matką Syna Bożego, bronić chcemy każdego poczętego życia pod sercem każdej z matek na całym świecie. Jan Paweł II 26 stycznia 1980 r. w Rzymie powiedział: " Człowiekiem jest również nienarodzone dziecko: co więcej, Chrystus w sposób uprzywilejowany utożsamia się z najmniejszymi; jak więc można nie widzieć szczególnej Jego obecności w istocie jeszcze nie narodzonej, spośród wszystkich istot prawdziwie najmniejszej, najsłabszej, pozbawionej jakiegokolwiek środka obrony, nawet głosu, która nie może protestować przeciw ciosom godzącym w jej najbardziej podstawowe prawa". I dalej Jan Paweł II w obronie życia poczętego pisze w encyklice Evangelium vitae z 25 marca 1995 r: "Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne w każdej chwili swego istnienia, także w fazie początkowej, która poprzedza narodziny. Człowiek już w łonie matki należy do Boga, bo Ten, który wszystko przenika i zna, tworzy go i kształtuje swoimi rękoma, widzi go, gdy jest jeszcze małym, bezkształtnym embrionem i potrafi w nim dostrzec dorosłego człowieka, którym stanie się on w przyszłości i którego dni są już policzone, a powołanie już zapisane w księdze żywota" (EV 61).

Przeczytaj także: 25 marca - Dzień Świętości Życia

Wielcy ludzie za życiem

Każdy człowiek może powtórzyć za psalmistą, wysławiać Boga psalmem 139 i podziękować Mu za życie: "Sławię Cię, Panie, za to, żeś mnie stworzył. Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze i utkałeś mnie w łonie mej matki. Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył. Godne podziwu są Twe dzieła".

W obronie dzieci nienarodzonych wypowiadali się między innymi:

Pius XII - "Wszelka istota ludzka, nawet dziecko w łonie swej matki, otrzymuje prawo do życia bezpośrednio od Boga, a nie od rodziców czy od jakiejś społeczności lub władzy ludzkiej. A więc żaden człowiek, żaden autorytet ludzki, żadna wiedza, żadne ´wskazania´ medyczne, eugeniczne, społeczne, ekonomiczne, moralne nie dają należytego tytułu do rozporządzenia bezpośrednio i z rozmysłem niewinnym życiem ludzkim".

Jan XXIII - "Niech więc wszyscy uważają życie ludzkie za święte, a to dlatego, że od samego początku wymaga działania Boga - Stwórcy. Ten więc, kto odstępuje od tych Bożych praw, nie tylko uwłacza Jego majestatowi i okrywa hańbą siebie samego i rodzaj ludzki, lecz także podważa u samych podstaw siłę społeczności, do której należy".

Jan Paweł II - "Wołam do wszystkich ojców i matek mojej Ojczyzny i całego świata, do wszystkich ludzi bez wyjątku: każdy człowiek poczęty w łonie ma prawo do życia!".

"Życie ludzkie jest szczególnie słabe i kruche, kiedy przychodzi na świat oraz kiedy opuszcza doczesność, aby osiągnąć wieczność. Słowo Boże wielokrotnie wzywa do otoczenia życia opieką i szacunkiem, zwłaszcza życia naznaczonego przez chorobę i starość" ( EV 44).

Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński - "W rodzinie, pod sercem matek, kryje się Naród".

Matka Teresa z Kalkuty - "Wnośmy prawdziwy pokój w naszą rodzinę, otoczenie, miasto, kraj, w świat. Zaczynajmy od pokochania małego dziecka już w łonie matki. Tym, co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja - ponieważ jeśli matka może zabić własne samemu Bogu. Na modlitwę Duchowej Adopcji składa się: jeden dziesiątek różańca, codzienna modlitwa oraz dodatkowa dowolna ofiara czy wyrzeczenie, np. post lub walka z nałogiem. Przez dziewięć miesięcy osoba podejmująca Duchową Adopcję modli się w intencji dziecka nienarodzonego i jego rodziców, prosząc Boga o szczęśliwe jego narodzenie. W ten sposób staje się ta osoba duchowym ojcem lub duchową matką tego dziecka. Duchową Adopcję Dziecka Poczętego może podjąć każdy. Jeżeli zdarzy się zapomnieć komuś raz lub dwa o złożonych przyrzeczeniach, nie należy przerywać Duchowej Adopcji, tylko trzeba o ten "zapomniany" dzień wydłużyć okres modlitwy.

Codzienna modlitwa:

Panie Jezu - za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem świętego Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu - proszę Cię w intencji tego nienarodzonego o dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież poszerzył możliwość wydalenia z zakonu

2019-03-26 13:57

st (KAI), vaticannews / Watykan

Sam fakt bezprawnej stałej nieobecność zakonnika przez 12 miesięcy jest powodem do wydalenia go z instytutu – postanowił Ojciec Święty modyfikując kanony 694 oraz 729 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Stolica Apostolska opublikowała List Apostolski w formie motu proprio „Communis vita”, w którym zawarte są wspomniane zmiany Kodeksu Prawa Kanonicznego.

ACKI/pixabay.com

W dokumencie przypomniano, że życie wspólnotowe jest istotnym elementem życia zakonnego, a „zakonnicy powinni mieszkać we własnym domu zakonnym zachowując życie wspólne i nie opuszczać go bez zezwolenia swego przełożonego” (kan. 665 § 1 KKK). Doświadczenie ostatnich kilku lat pokazało jednak, że występują sytuacje związane z bezprawną nieobecnością w domu zakonnym, podczas których zakonnicy uchylają się od władzy prawowitego przełożonego, a czasami nie można ich odnaleźć.

Kodeks Prawa Kanonicznego nakłada na przełożonego obowiązek poszukiwania zakonnika bezprawnie nieobecnego, aby pomóc jemu powrócić i wytrwać w powołaniu (por. kan. 665 § 2 KKK). Często jednak się zdarza, że przełożony nie jest w stanie odnaleźć nieobecnego zakonnika. Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, po co najmniej sześciu miesiącach bezprawnej nieobecności (por. kan. 696 KPK), możliwe jest rozpoczęcie procesu wydalenia z instytutu, zgodnie z ustaloną procedurą (por. kan. 697 KPK). Jednak kiedy nie jest znane miejsce, w którym przebywa zakonnik trudno jest zagwarantować pewność prawną sytuacji rzeczywistej.

„Dlatego też nie naruszając przepisów prawa o wydaleniu po sześciu miesiącach bezprawnej nieobecności, mając na celu pomoc instytutom w przestrzeganiu niezbędnej dyscypliny i umożliwienie wydalenia zakonnika bezprawnie nieobecnego, zwłaszcza w przypadkach nieodwracalnych, postanowiłem dodać do kanonu 694 § 1 KPK wśród przyczyn wydalenia ipso facto z instytutu również długotrwałą bezprawną nieobecność w domu zakonnym, trwającą o co najmniej dwanaście miesięcy bez przerwy, przy zastosowaniu tej samej procedury jaka opisana jest w kan. 694 § 2 KPK. Stwierdzenie faktu ze strony przełożonego wyższego dla wywołania skutków prawnych musi zostać potwierdzone przez Stolicę Apostolską. W przypadku instytutów prawa diecezjalnego potwierdzenie należy do biskupa głównej siedziby tego instytutu” – czytamy w papieskim dokumencie.

Ojciec Święty postanowił, że wprowadzenie tego nowego numeru do § 1 kanonu 694 wymaga również zmiany na kanonu 729 w odniesieniu do instytutów świeckich, dla których nie przewiduje się złożenia wydalenia fakultatywnego z powodu bezprawnej nieobecności.

Biorąc to wszystko pod uwagę, nowe brzmienie wspomnianym kanonów jest następujące:

Art. 1. Kanon 694 KPK zostaje w pełni zastąpiony następującym tekstem:

§ 1. Na mocy samego prawa jest wydalony z instytutu członek, który:

1) notorycznie odstąpił od wiary katolickiej;

2) zawarł małżeństwo lub usiłował je zawrzeć, nawet tylko cywilne.

3) bezprawnie opuścił dom zakonny, zgodnie z kan. 665 § 2, przez dwanaście miesięcy bez przerwy, biorąc pod uwagę niemożność stwierdzania miejscq, w którym przebywa dany zakonnik.

§ 2. W tych przypadkach przełożony wyższy wraz ze swoją radą powinien, po zebraniu dowodów, bezzwłocznie wydać stwierdzenie faktu, ażeby prawnie stało się wiadome wydalenie.

§3. W przypadku przewidzianym w § 1 ust. 3, ta deklaracja, która ma być prawnie ustanowiona, musi zostać potwierdzona przez Stolicę Apostolską; dla instytutów prawa diecezjalnego potwierdzenie należy do biskupa głównego ośrodka.

Art. 2. Kanon 729 KPK zostaje w pełni zastąpiony następującym tekstem:

Wydalenie członka z instytutu dokonuje się zgodnie z postanowieniami przepisów z kan. 694 § 1, 1 i 2 i 695. Konstytucje powinny określić inne przyczyny wydalenia, byleby były proporcjonalnie ważne, zewnętrzne, poczytalne i prawnie udowodnione. Należy zachować sposób postępowania przepisany w kan. 697-700. Do członka wydalonego ma zastosowanie przepis kan. 701. Nowe normy na mocy decyzji papieża wchodzą w życie 10 kwietnia 2019 roku.

Jak informuje sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Wspólnot Życia Apostolskiego przypadki te dotyczą osób zakonnych, które bez pozwolenia kompetentnych władz nieprawnie opuściły dom zakonny i przez okres co najmniej 12 miesięcy do niego nie wróciły. W tym czasie przełożeni mają obowiązek poszukiwania takiej osoby i udzielenia jej wsparcia tak, aby powróciła do wspólnoty. Niejednokrotnie jest to jednak niemożliwe z powodu nieznajomości miejsca pobytu poszukiwanej osoby. Wtedy przez sam zaistniały fakt przebywania poza domem zakonnym na mocy prawa zakonnik lub zakonnica są dymisjonowani. Aby taki wyrok został usankcjonowany, musi go zatwierdzić Stolica Apostolska, w przypadku, gdy dana osoba należy do zgromadzenia powstałego na prawie papieskim, lub biskup, gdy zgromadzenie zostało powołane do życia na prawie diecezjalnym.

Abp José Rodríguez Carballo podkreślił, że to nowe prawo dotyczy osób, które nie prosiły o dyspensę ze złożonych ślubów zakonnych, a więc formalnie nadal należą do danej wspólnoty. Tymczasem prowadzone przez nich życie nie odpowiada ich powołaniu, a często jest z nim sprzeczne. Niekiedy są z tym związane trudne sprawy o charakterze ekonomiczny, które mogą obciążać także sam instytut zakonny.

Dodajmy, że dwa inne przypadki dymisji ipso facto ze zgromadzenia zakonnego, o których mówi kanon 694 Kodeksu Prawa Kanonicznego, a więc dotyczące osób, które notorycznie odstąpiły od wiary katolickiej bądź zawarły lub usiłowały zawrzeć małżeństwo, choćby tylko cywilne, nadal pozostają w mocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem