Reklama

Minister Gowin miał rację: ustawa o związkach partnerskich sprzeczna z Konstytucją RP

2013-01-31 07:38

lk, im (KAI) / Warszawa /KAI

WWW.SEJM.GOV.PL/KRZYSZTOF BIAŁOSKÓRSKI

Opinie Biura Analiz Sądu Najwyższego, Prokuratorii Generalnej, wybitnych konstytucjonalistów oraz m.in. linia orzecznicza Trybunału Konstytucyjnego były podstawą stanowiska ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina w sprawie niekonstytucyjności projektów dotyczących związków partnerskich. W ubiegły piątek Sejm odrzucił wszystkie projekty ustaw dotyczących związków partnerskich.

Przed głosowaniem nad projektami minister sprawiedliwości Jarosław Gowin powiedział na sejmowej mównicy, że w jego ocenie wszystkie projekty są sprzeczne z konstytucją. Następnie głos zabrał premier, który podkreślił, że minister „wygłosił swoją osobistą opinię”.

Niesubordynację wobec premiera zarzucili Gowinowi nie tylko posłowie lewicy, ale przede wszystkim politycy PO. Przewodniczący klubu parlamentarnego PO Rafał Grupiński wezwał nawet Gowina, by ten przedstawił, na jakiej podstawie uznał za niekonstytucyjny projekt PO autorstwa posła Artura Dunina.

Reklama

Jak poinformowała KAI rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości Patrycja Loose, przygotowując swoje stanowisko do poselskiego projektu ustawy o umowie związku partnerskiego resort korzystał z opinii przedstawionych przez I prezesa Sądu Najwyższego oraz Prokuratorii Generalnej, a także opinii przygotowanej przez ekspertów resortu sprawiedliwości.

„Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości opierało się ponadto na utrwalonej linii orzeczniczej Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej art. 18 Konstytucji oraz poglądach wyrażanych wielokrotnie przez wybitnych profesorów prawa w tym profesorów - Andrzeja Zolla, Bogusława Banaszaka, czy Andrzeja Mączyńskiego” – powiedziała KAI rzeczniczka MS.

„Wszystkie te opinie oraz wykładnia art. 18 Konstytucji dokonana przez Trybunał Konstytucyjny wskazywały, że wprowadzenie do polskiego prawa instytucji związku partnerskiego byłoby niekonstytucyjne” – dodała Patrycja Loose.

Opinię o projekcie o umowie związku partnerskiego, przedstawionym przez posła Artura Dunina (PO) wydało Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego.

Zdaniem Sądu Najwyższego projekt PO, "jak poprzednie projekty, nie uwzględnia w wystarczającym stopniu rozwiązań konstytucyjnych oraz normatywnego modelu małżeństwa i rodziny skonstruowanego z ich uwzględnieniem".

SN przypomniał, że art. 18 konstytucji stanowi, iż "małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej". W ocenie Sądu z tego przepisu wynika "przyznanie heteroseksualnej parze małżeńskiej ochrony i udogodnień, jakie nie przysługują parom, które nie chcą lub nie mogą zawrzeć małżeństwa".

Wypowiadając się co do instytucjonalizacji konkubinatu heteroseksualnego, SN ocenił: "Poszerzanie regulacji prawnej dotyczącej osób pozostających we wspólnym pożyciu, które mogą zawrzeć związek małżeński, nie wydaje się potrzebne, bowiem korzystają one już obecnie ze stosunkowo szerokiej ochrony prawnej".

Co do związków osób tej samej płci Sąd Najwyższy uznał: "Wykluczona jest regulacja analogiczna lub bardzo zbliżona do unormowań dotyczących heteroseksualnego małżeństwa bez uprzedniej zmiany art. 18 Konstytucji".

"Nie jest wykluczona dopuszczalność ustawowych unormowań określonych aspektów pozostawania w takim związku (np. majątkowych lub dotyczących statusu partnerów, jako osób bliskich), ale wydaje się, że ustawa nie może kreować nowego szczególnego 'stanu cywilnego'" - uznał SN.

Rzeczniczka MS wskazała też na orzeczenie z 11 maja 2005 r. o zgodności z konstytucją traktatu akcesyjnego podpisanego w 2003 r. i dotyczącego przystąpienia m.in. Polski do Unii Europejskiej. W uzasadnieniu tego orzeczenia Trybunał wskazał: "Małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny, uzyskało w prawie krajowym Rzeczypospolitej Polskiej odrębny status konstytucyjny na mocy art. 18 Konstytucji. Zmiana tego statusu byłaby możliwa jedynie przy zachowaniu rygorów trybu zmiany Konstytucji, określonych w jej art. 235; w żadnym wypadku nie mogłaby nastąpić w drodze ratyfikowanej umowy międzynarodowej".

Ponadto TK orzekł: "Zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, sformułowany w art. 13 TWE, odnosi się do osób fizycznych (ewentualnie także ich organizacji), nie odnosi się natomiast do instytucji małżeństwa jako takiej".

Z kolei w swojej opinii prof. Andrzej Mączyński, były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego podkreśla, że w debacie nad regulacją prawną związków partnerskich jednopłciowych nie powinno się ignorować art. 18 Konstytucji.

Zamieszczony tam zwrot o charakterze definicyjnym określający małżeństwo jako „związek kobiety i mężczyzny” - zdaniem prof. Mączyńskiego - stanowił reakcję na pojawienie się w tamtym czasie w kilku państwach obcych regulacji związków osób tej samej płci podobnej, a nawet takiej samej jak regulacja dotycząca małżeństwa.

„Uzupełniony tym zwrotem przepis konstytucyjny ma pełnić rolę instrumentu zapobiegającego wprowadzeniu takiej regulacji do prawa polskiego” - podkreśla sędzia TK w stanie spoczynku. Dodaje, że żaden inny motyw nie może wytłumaczyć wprowadzenia do Konstytucji przytoczonego zwrotu, biorąc pod uwagę, że „Konstytucja jest zbiorem norm prawnych, a nie leksykonem objaśniającym znaczenie słów, zwłaszcza gdy znaczenie to jest od dawna utrwalone”.

Jak zauważa natomiast prof. Bolesław Banaszkiewicz (UW), w ramach Unii Europejskiej „traktaty założycielskie nie przewidują wspólnotowych kompetencji ustawodawczych w sprawach etyczno-obyczajowych, zatem kompetencji takich nie ma, a sprawy te pozostają wyłączną domeną ustawodawcy narodowego”. Przesądza o tym tzw. zasada kompetencji powierzonych, zwana też zasadą podziału kompetencji szczegółowych.

„Próba interpretacji tego kryterium w duchu egalitaryzacji sytuacji prawnej małżeństwa i związków homoseksualnych musiałaby być uznana za pośrednie wkroczenie regulacji wspólnotowej w sferę zastrzeżoną dla prawodawcy krajowego” – dostrzega prof. Banaszkiewicz.

W art. 18 Konstytucji RP – przypomina prawnik - wyrażona jest gwarancja „ochrony i opieki” państwa dla małżeństwa, rozumianego jako „związek kobiety i mężczyzny”, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. „Szczególna rola społeczna związku małżeńskiego, jego konstytutywne znaczenie dla istnienia rodziny (...) i otwarcie na realizację wartości macierzyństwa i rodzicielstwa stanowią, z punktu widzenia polskiego ustrojodawcy, uzasadnienie dla szczególnych unormowań o charakterze protekcyjnym i promocyjnym” – uzasadnia prof. Banaszkiewicz.

W ocenie eksperta, stanowienie takich unormowań „nie tylko należy do kompetencji, lecz także jest (...) wręcz obowiązkiem ustawodawcy”.

„Treść tych unormowań nie może być kwestionowana z punktu widzenia innych przepisów Konstytucji, w szczególności z punktu widzenia zasady równości i zakazu dyskryminacji (art. 32) tylko dlatego, że ustawodawca przyznaje parze małżeńskiej ochronę i udogodnienia, jakie nie przysługują parom, które nie chcą bądź nie mogą być małżeństwem” – stwierdził prof. Banaszkiewicz.

Negatywne opinie na temat regulacji dotyczących związków partnerskich wydały także inne instytucje, na które powoływał się minister sprawiedliwości, w tym Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa, odnosząca się do projektu PO.

„Wskazać należy, że możliwość unormowania sytuacji pomiędzy konkubentami w sposób zapewniający im ‘przewidywalność sytuacji’ na wypadek ustania ich ‘związku’ istnieje także w chwili obecnej” – podkreślono w opinii PGSP, zaznaczając, że odnoszą się do tego stosowne przepisy prawa rodzinnego. „Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie w zawarciu pomiędzy nimi już teraz umowy lub grupy umów regulujących wzajemne relacje majątkowe na wypadek ustania pomiędzy nimi pożycia” – dodają eksperci Prokuratorii Generalnej.

„Po wprowadzeniu wskazanej regulacji może mieć ona również negatywne skutki społeczne” – zaznacza Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa. „Ustawa nie przewiduje automatycznego powstawania pomiędzy partnerem a dzieckiem drugiego partnera więzi prawnej w postaci ojcostwa, odrzucając chociażby konstrukcję domniemania pochodzenia dziecka ze związku partnerskiego.

„Ponadto dobro wspólnych małoletnich dzieci nie jest przesłanką rozwiązania związku partnerskiego. Osłabia to prawa dziecka, co w znaczący sposób może utrudnić jego rozwój, jako pełnoprawnego członka społeczeństwa” – uznała w swojej ocenie projektu PO Prokuratoria Generalna.

Opinię na temat projektu PO o umowie związku partnerskiego wydała także Krajowa Rada Notarialna.

„Odnosi się wrażenie, że przedstawiony projekt znacznie zbliża instytucję związku partnerskiego do instytucji małżeństwa; można dostrzec stosunkowo niewiele różnic. Takim elementem zbliżenia obu instytucji jest w szczególności przewidziana możliwość zawierania umów związku partnerskiego przed kierownikiem USC – choć nie powoduje to zmiany stanu cywilnego” – napisała Krajowa Rada Notarialna w swojej uchwale z 12 października ub. roku.

„To może mieć znaczenie dla społecznego zacierania się odmienności między tymi instytucjami i zakładanych celów, traktowania ich równolegle, zwłaszcza przez związki heteroseksualne (pociągające może być łatwiejsze zakończenie bytu związków partnerskich)” – podkreślono w uchwale KRN.

Tagi:
sejm związki partnerskie

Ks. Isakowicz-Zaleski: ponawiam swój apel do matek, aby zawiesiły protest

2018-05-07 07:48

wpolityce.pl

TER
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Ponawiam swój apel do matek, aby zawiesiły protest, bo dalsze przebywanie dzieci w tak ekstremalnych warunkach odbije się na ich zdrowiu i psychice - napisał w niedzielę na Twitterze Prezes Fundacji im. Brata Alberta ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Jak uczestnik protestu w Sejmie w 2014 r. ponawiam swój apel do matek, aby zawiesiły obecny protest, bo dalsze przebywanie dzieci w tak ekstremalnych warunkach odbije się na ich zdrowiu i psychice - zaznaczył ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Fundacja im. Brata Alberta, którą kieruje, zajmuje się pomocą osobom niepełnosprawnym - prowadzi 32 placówki dla 1100 osób niepełnosprawnych intelektualnie.

Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych protestują w Sejmie wraz z podopiecznymi od 18 kwietnia. Domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Jeden to wprowadzenie dodatku „na życie” dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Według aktualnej propozycji protestujący domagają się, by dodatek był wprowadzany krocząco - 300 zł od czerwca 2018 r., 400 zł od stycznia 2019, a 500 zł od stycznia 2020 roku.

Kolejny postulat to zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz z jej stopniowym podwyższaniem do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną. Projekt w tej sprawie przyjął już rząd.

W poniedziałek klub PiS złożył w Sejmie projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności; zakłada on m.in. zniesienie limitów finansowania przez NFZ świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej. Według rządu zaproponowane w nim rozwiązania zagwarantują niepełnosprawnym ok. 520 zł miesięcznych oszczędności z tytułu wydatków na wyroby medyczne i rehabilitację.

W czwartek Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda spotkała się z przebywającymi w gmachu Sejmu rodzicami i opiekunami osób z niepełnosprawnościami. Jak powiedział podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski, spotkanie miało na celu pomoc w poszukiwaniu kompromisu. Odbyło się ono na zaproszenie protestujących, a zaproszenie na nie zostało przekazane Pierwszej Damie przez ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bodzanów: bp Libera modlił się za ofiary wypadku drogowego

2018-06-21 20:58

eg / Bodzanów (KAI)

Biskup płocki Piotr Libera modlił się 21 czerwca za ofiary wypadku drogowego, w którym 18 czerwca zginęło dwoje diecezjan – seniorów z Bodzanowa w diecezji płockiej, jadących na wycieczkę do Trójmiasta. „Poszkodowani w wypadku nie mogą pozostać sami ze swym bólem i cierpieniem” – podkreślił biskup.

Maciek 86/wikipedia.pl
Bp Piotr Libera

Bp Piotr Libera wziął udział w nabożeństwie czerwcowym w kościele parafii pw. św. Piotra i Pawła w Bodzanowie. Zawierzył Jezusowi Chrystusowi troski osób poszkodowanych w wypadku i ich rodzin.

Proboszcz parafii ks. Tomasz Mazurowski zapewnił, że wspólnota parafialna codziennie modli się w intencji uczestników tragicznego wypadku, z udziałem parafian - członków Klubu Seniora w Bodzanowie.

Po nabożeństwie odbyło się spotkanie z władzami gminy Bodzanów, z udziałem przewodniczącego rady gminy Pawła Różańskiego i wójta gminy Jerzego Staniszewskiego. Włodarz gminy zapewnił, że seniorzy stanowią ważną część społeczności gminy, że są jej „oczkiem w głowie”.

Bp Piotr Libera powiedział, że trzeba zjednoczyć siły, aby osoby poszkodowane w wypadku nie czuły się pozostawione same sobie. Podziękował parafii i władzom samorządowym za wrażliwość na ich los, za okazaną empatię: „Ważne, żeby osoby po dramatycznych przeżyciach nie zostały same ze swym cierpieniem i bólem” – stwierdził hierarcha.

Zaznaczył też, że ma świadomość, iż poszkodowani będą mieć kolejne potrzeby. Zaoferował pomoc medyczną czy materialną z Caritas Diecezji Płockiej.

50-osobowa grupa seniorów z Klubu Seniora w Bodzanowie 18 czerwca jechała na wycieczkę turystyczną do Trójmiasta. W Konstantynowie koło Aleksandrowa Kujawskiego, na drodze krajowej 91 łączącej Łódź z Gdańskiem, doszło do wypadku autokaru. Na miejscu zginęły dwie 65-letnie kobiety. Wśród 16 rannych są osoby w stanie ciężkim. Osoby w najgorszym stanie zostały przewiezione do szpitali w pobliskich miastach. Przyczyny wypadku bada Policja i powołany do tego celu biegły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Gala 71. Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka

2018-06-23 08:39

Marcin Kluczyński, Marta Kowalczyk

Historyk Krzysztof Szwagrzyk, architekt Stanisław Niemczyk i reżyser Michał Kondrat – są laureatami 71. Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka. Ceremonia wręczenia najstarszego niepaństwowego wyróżnienia odbyła się 22 czerwca w Zamku Królewskim w Warszawie.

Marcin Kluczyński, Marta Kowalczyk

Nagroda im. Włodzimierza Pietrzaka przyznawana jest nieprzerwanie od 1948 r., za wybitną twórczość naukową, artystyczną, literacką oraz za doniosłe osiągnięcia w działalności formacyjnej, kulturalnej

i społecznej, będące świadectwem uniwersalnych wartości ludzkich i chrześcijańskich oraz postaw i dokonań je wyrażających w życiu narodu. Jedno z najstarszych niepaństwowych wyróżnień przyznaje Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”.

Uroczystość otworzył Tomasz Nakielski, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, który zauważył, że na przestrzeni wielu lat Nagroda im. Włodzimierza Pietrzaka stała się sama w sobie instytucją kultury. Przewodniczący nawiązał także do przeżywanego w tym roku 100-lecia polskiej Niepodległości. – Patron nagrody, Włodzimierz Pietrzak, żołnierz Powstania Warszawskiego, jest świadkiem wartości, które pragniemy doceniać – mówił T. Nakielski.

List premiera Mateusza Morawieckiego odczytał Paweł Szrot, zastępca szefa Kancelarii Premiera. Prezes Urzędu Rady Ministrów pogratulował nagrodzonym i złożył podziękowania na ręce kapituły nagrody i organizatora.

Tegorocznym laurem uhonorowano dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka, wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej, pełniącego obowiązki dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji. Od kilku lat dr Szwagrzyk kieruje w IPN zespołem poszukiwań tajnych miejsc pochówku ofiar reżimu komunistycznego. Prowadzi działania ekshumacyjne m.in. na „Łączce” – na warszawskim Wojskowym Cmentarzu na Powązkach. Prace pod jego kierunkiem odbywają się również na Służewcu oraz na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie, na Opolszczyźnie, w Białymstoku, w Rzeszowie i na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Motywacją dla Kapituły do przyznania Nagrody dr. hab. Krzysztofowi Szwagrzykowi jest jego „niestrudzone i pełne determinacji przywracanie Żołnierzy Niezłomnych Ojczyźnie” – czytamy w specjalnym komunikacie.

Laudację dla dr. Krzysztofa Szwagrzyka wygłosił redaktor Marcin Wikło. – Śmierć zrównała szeregowych i generałów. Każdy powiat w Polsce ma swoją „Łączkę”. A tam, na Powązkach dzieje się historia. Mamy obowiązek odnaleźć naszych bohaterów. Laureat ma tego świadomość. To także Szwagrzyk-wychowaca. Młodzież chce się nazywać armią profesora Szwagrzyka. Dzięki niemu nauczyli się z czułością traktować szczątki Niezłomnych – mówił M. Wikło.

- Gdyby miejsca pochówków były jawne zbierałyby się tam tysiące Polaków. Wydawało się, że byli w tym bezbłędni. Trudno było odnaleźć bohaterów, ale na szczęście się to dzieje – powiedział odbierający Pietrzakowy medal dr Krzysztof Szwagrzyk. - Uważam, że to spełnianie chrześcijańskiego obowiązku wobec naszych bohaterów. Musimy go wypełnić do końca i nie mam wątpliwości, że tak się stanie. Pracuje nad tym wielu pracowników i wolontariuszy. W każdym miejscu w Polsce pojawiają się osoby pomocne. Nie ma jednak takiego dnia, ani miesiąca, by ktoś nie próbował nam przeszkodzić – wyznał laureat.

Nagrodę im. Włodzimierza Pietrzaka otrzyma w tym roku również architekt Stanisław Niemczyk, twórca wybitnych dzieł architektury sakralnej, będących – w opinii Kapituły Nagrody – owocem wiary i talentu. Nazywany „polskim Gaudim”, projektant budynków handlowych, usługowych, mieszkalnych i sakralnych. Zasłynął jako twórca niezwykłych kościołów: Zesłania Ducha Świętego i kościoła franciszkanów w Tychach, Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Pawłowicach, Chrystusa Króla Odkupiciela Człowieka w Czechowicach-Dziedzicach, Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie.

Laudację na cześć architekta Stanisława Niemczyka wygłosił bp Michał Janocha, przewodniczący kapituły Nagrody. Hierarcha przytoczył opis architektury pochodzący z Apokalipsy. Wskazał go jako źródło do odczytywania także architektonicznych projektów S. Niemczyka. - Cechuje go szacunek wobec Stwórcy, wobec przestrzeni i człowieka. Jego architektura pozostaje czytelnym znakiem dialogu i transcendencji. Jest to architektura zakorzeniona w tradycji, a jednocześnie wizjonerska. To architektura, która przetrwa nas. – mówił bp Janocha.

Laureat Stanisław Niemczyk nie krył wzruszenia z powodu uhonorowania jego twórczości Nagrodą Pietrzaka. - Wiara jest łaską, to otrzymałem, mogłem dodać tylko moją pracę – powiedział lapidarnie architekt.

Krzewienie wartości ewangelicznych w różnych aspektach życia publicznego – to motyw przyznania Pietrzakowego Lauru reżyserowi Michałowi Kondratowi, twórcy filmów o tematyce chrześcijańskiej. Produkcje dokumentalno-fabularyzowane: „Jak pokonać Szatana” (2013), „Matteo” (2014) czy „Dwie Korony” (2017), zdobywają publiczność kinową i prestiżowe wyróżnienia środowisk filmowych. Ostatni film poświęcony o. Maksymilianowi Kolbe obejrzało na dużym ekranie ponad 200 tys. widzów, co stanowi polski rekord oglądalności dokumentu fabularyzowanego ostatnich lat. Sam reżyser mówi o sobie: „Z wykształcenia jestem ekonomistą, z pasji reżyserem i producentem, a z serca chrześcijaninem”.

Laudator Adam Woronowicz w laudacji dla reżysera Michała Kondrata nawiązał do słów Chrystusa, który mówi, byśmy nie gromadzili skarbów w życiu ziemskim. – Gdy duch styka się z materią może wydarzyć się coś niezwykłego – wskazał na cenny walor odkryty w twórczości filmowej M. Kondrata. – Jesteś twardy, nieustępliwy. Z uśmiechem mierzysz się z problemami. Pracując, w rękach trzymasz różaniec i za to ci dziękuję. Masz wielką ideę zapalenia świata! Chcesz zapalić świat Bożą iskrą – zwrócił się do laureata aktor Adam Woronowicz.

- Zaraziła mnie determinacja o. Kolbe. Tacy ludzie mogą nam przypomnieć o tym co najważniejsze: kochać Boga i siebie nawzajem - powiedział Michał Kondrat, odbierając medal. - Mam nadzieję, że to początek. Może tą nagrodę powinienem dostać później. Przede mną większe projekty – teraz film o Bożym Miłosierdziu – zapowiedział reżyser, który pracuje obecnie nad filmem poświęconym św. s. Faustynie. – Ufam, że bohaterowie, których chcę pokazywać, będą zmieniać ludzi na lepszych.

Doniosły fakt 100-lecia polskiej niepodległości uczczono podczas ceremonii krótkim koncertem pieśni patriotycznych. Wybrzmiały m.in. takie utwory jak: „Modlitwa obozowa”, „Czerwone maki na Monte Cassino” czy „Rota” M. Konopnickiej. Pietrzakową galę uświetnił występ duetu wokalnego i kwartetu smyczkowego Centrum Muzyki Marzeń z Warszawy. Zespół stanowią wysokiej klasy artyści, którzy obiecują niezapomniane wrażenia estetyczne i doniosłość wykonywanych utworów, bliskich sercom Polaków.

Kapitułę Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka stanowią: bp. prof. dr hab. Michał Janocha – przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, bp dr Wiesław Alojzy Mering, ks. dr Dariusz Wojtecki, Tomasz Nakielski, Sławomir Józefiak i Romuald Gumienniak (sekretarz Kapituły).

Patronem nagrody fundowanej przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” jest od początku Włodzimierz Pietrzak (1913–1944) – prawnik, pisarz i krytyk literacki, teoretyk kultury oraz publicysta, ale także działacz społeczny i polityczny oraz żołnierz Powstania Warszawskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem