Reklama

„Promieniowanie Ojcostwa” – obchody XVIII Dnia Papieskiego

2018-10-14 19:13

oprac. lk / Warszawa (KAI)

Grzegorz Gałązka

„Promieniowanie Ojcostwa” – to hasło XVIII Dnia Papieskiego, który obchodzony był w niedzielę 14 października w całej Polsce i w środowiskach polonijnych na całym świecie. Poprzez szereg wydarzeń duchowych i kulturalnych przypominane było nauczanie św. Jana Pawła II. We wszystkich kościołach i na ulicach miast odbyła się zbiórka na „żywy pomnik” Papieża – Polaka, czyli stypendia dla zdolnej młodzieży z ubogich rodzin. Organizatorem Dnia Papieskiego jest co roku Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

XVIII Dniu Papieskiemu towarzyszyło hasło „Promieniowanie ojcostwa”. - Ojcostwo trzeba dowartościować, zwłaszcza, gdy przeżywa wielki kryzys. Św. Jan Paweł II uczy, że nie można być prawdziwym ojcem, jeśli nie odkryje się najpierw, że jest się synem Boga. Poczucie Bożego synostwa sprawia, że człowiek zaczyna być ojcem wobec innych – ojcem w rodzinie lub ojcem duchowym. Ojcowie zostawiają swoim dzieciom spuściznę – materialną i duchową. To jest „ojcowizna”, a zespół tych ojcowizn to Ojczyzna - wyjaśniał ideę tegorocznego Dnia Papieskiego ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia.

XVIII Dzień Papieski zbiegł się z 40. rocznicą pontyfikatu Jana Pawła II, która przypada w najbliższy wtorek 16 października. – Chcemy przypominać, że papież przez te lata był ojcem nie tylko dla katolików i chrześcijan, ale dla bardzo wielu ludzi dobrej woli. Dopiero zaczynamy odkrywać, jak wielki miał wpływ na ludzi w Polsce, w całym bloku wschodnim, w Europie i na świecie – uważa ks. Kowalczyk.

Nagrody TOTUS TUUS

Reklama

Tradycyjnie w przeddzień Dnia Papieskiego wręczone zostały na Zamku Królewskim w Warszawie nagrody TOTUS TUUS, przyznawane przez Fundację "Dzieło Nowego Tysiąclecia" w pięciu kategoriach różnym instytucjom i osobom za propagowanie nauczania św. Jana Pawła II. W tym roku laureatami nagrody zostali: b. premier prof. Hanna Suchocka, reżyser prof. Ryszard Peryt, Stowarzyszenie „Hospicjum św. Kamila w Bielsku–Białej”, dominikanin o. prof. Jarosław Kupczak oraz Katolicka Agencja Informacyjna świętująca 25-lecie powstania.

Dziękować za Jana Pawła II

Centralne obchody rozpoczęła w niedzielę Msza św. radiowa transmitowana z warszawskiej bazyliki św. Krzyża. Kard. Kazimierz Nycz podkreślił w homilii, że Dzień Papieski jest po to, aby dziękować za św. Jana Pawła II, poznawać jego naukę i to wszystko, co jako głosiciel Słowa Bożego papież Polak mówił Kościołowi i współczesnemu światu.

„Po zakończeniu tego pontyfikatu widzimy jak [jego słowo - przyp. KAI] było skuteczne w różnych wymiarach, jak zmieniało człowieka, ludzkie serca, ale też struktury, które pękały pod wpływem tego nauczania, pełnego miłości i pełnego Słowa, które niosło nadzieję i miłość” - powiedział kard. Nycz.

W południe Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej w intencji darczyńców Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” przewodniczył prezes FDNT ks. Dariusz Kowalczyk. W homilii nawiązał do historii rodziny świętego papieża, w tym jego rodziców. - Św. Jan Paweł II mówił nam o swoim ojcu jako człowieku niezwykłym, którego mógł widywać, kiedy budził się w nocy jako mały chłopiec, na klęczniku, który modlił się. Widywał go też jako człowieka pochylonego, zatopionego w lekturze Pisma Świętego – podkreślił ks. Kowalczyk.

Duchowny zaznaczył, że 40. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża powinna inspirować i uczyć dobrego życia. - Jako taką konkretna podpowiedź w tym inspirowaniu i uczeniu zachęcam, byśmy sięgnęli po te dokumenty papieskie i dramat Karola Wojtyły „Promieniowanie ojcostwa” – dodał.

Stypendyści dzieła z archidiecezji krakowskiej zgromadzili się z kolei w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Abp Marek Jędraszewski tłumaczył tam, dlaczego młodzi tak lgnęli do Jana Pawła II. „Oni czuli, że to jest ich ojciec, który kocha, który też od nich wymaga. Oni czuli, że właśnie w tym, że wymaga, objawia się jego ojcowska miłość” – mówił hierarcha, nawiązując do hasła Dnia Papieskiego.

Metropolita krakowski podkreślał, że Jan Paweł II budował Kościół także przez swoją miłość i nadzieję pokładaną w ludziach młodych. „My dzisiaj, chcąc wejść w błogosławioną przestrzeń jego promieniowania i jego zdążania do Boga, pochylamy się nad Fundacją Dzieło Nowego Tysiąclecia, która powstała jako wyraz szczególnej wdzięczności dla Jana Pawła II za jego niestrudzoną posługę na rzecz Kościoła i naszej ojczyzny” – zauważył kaznodzieja.

Przypomniał też trzy podstawowe cele FDNT: wspieranie rozwoju kultury i nauki chrześcijańskiej oraz chrześcijańskich mediów w Polsce, podnoszenie szans edukacyjnych młodzieży z małych miast i wsi, a także upowszechnianie nauczania papieża Jana Pawła II.

„Z tymi celami wiąże się także wezwanie do modlitwy, do naszej gotowości, by cierpienia, jakie niekiedy stają się naszym udziałem, ofiarować w intencji młodych naszej ojczyzny, a także wezwanie do ofiarności na rzecz tych młodych właśnie, którzy już niedługo wezmą na swoje barki odpowiedzialność za Kościół powszechny, Kościół w Europie, Kościół w Polsce i za Polskę” – podsumował.

Kwesta, kremówki, koncerty

Ważnym wymiarem obchodów dnia Papieskiego jest zbiórka na stypendia dla młodych, zdolnych stypendystów z ubogich rodzin Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia". Jest to zarówno zbiórka przykościelna w Dniu Papieskim, jak i zbiórka publiczna, która trwa od 15 września do 30 października. – Zbierać wtedy można wszędzie w miejscach publicznych. Taką zbiórkę przeprowadzamy od 2000 r. Jest to prawdopodobnie pierwsza w tej skali publiczna zbiórka Kościoła po II wojnie światowej, a skorzystało z niej już ponad 5 tys. młodych – wyjaśnia ks. Dariusz Kowalczyk.

Stypendyści w wielu parafiach zorganizowali dla darczyńców wiele atrakcji. W Krakowie były to zabawy integracyjne dla rodzin, jak np. malowanie twarzy, bańki mydlane, balonowe zoo oraz loteria. Dzień wcześniej można było pobiec w II Biegu Papieskim oraz zatańczyć ze stypendystami na Rynku Głównym.

W Koszalinie wychodzący z kościołów po wrzuceniu datków do puszki mogli także kupić papieskie kremówki, a świętowanie połączyć ze spotkaniem przy kawie. W kieleckich parafiach natomiast stypendyści przygotowali ciasto, by odwdzięczyć się tym, którzy zechcą ich wesprzeć finansowo.

Niedzielne obchody Dnia Papieskiego zakończył koncert galowy w Świątyni Opatrzności Bożej, transmitowany przez TVP1. Multimedialne widowisko w reżyserii Romana Kołakowskiego złożone było z kantaty poetyckiej inspirowanej homiliami i wystąpieniami papieża Polaka oraz występu chórów i solistów. Wśród artystów na scenie znaleźli się m.in. Krzysztof i Piotr Cugowscy, Marek Piekarczyk, Darek Malejonek i Natalia Sikora.

Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski w 2000 r. jako wyraz wdzięczności dla Ojca Świętego Jana Pawła II za Jego niestrudzoną posługę duchową na rzecz Kościoła i Ojczyzny. Idea utworzenia Fundacji jako organizacji, której działalność ma upamiętniać pontyfikat Jana Pawła II przez promowanie nauczania Papieża i wspieranie określonych przedsięwzięć społecznych, głównie w dziedzinie edukacji i kultury, narodziła się po pielgrzymce Ojca Świętego do Polski w 1999 r.

Każdego roku Fundacja utrzymuje ok. 2 tys. stypendystów. Wspierani są oni od VII klasy szkoły podstawowej aż do zakończenia studiów. Co roku 200 z nich zdobywa wykształcenie i przeprowadzany jest nabór 200-250 nowych uczniów. Rokrocznie na stypendia przeznaczane jest ok. 12 mln zł. W ciągu 18 lat istnienia Fundacji DNT wsparciem objęto już ok 5 tys. młodych, a jego kwota przekroczyła 200 mln zł.

Obchody XVIII Dnia Papieskiego nie kończą się w niedzielę. Jeszcze w środę 17 października na Zamku Królewskim w Warszawie zaplanowana jest międzynarodowa konferencja naukowa „Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania”. Pierwsza część spotkania poświęcona będzie ojcostwu w rodzinie, druga – problemowi patriotyzmu.

Tagi:
Dzień Papieski

Przekazać pochodnię pamięci

2018-10-31 08:30

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 44/2018, str. IV

Spotkanie słowno-muzyczne i wystawa prac malarskich złożyły się na obchody 18. Dnia Papieskiego, jaki odbył się 15 października w Muzeum św. Jana Sarkandra w Skoczowie

Monika Jaworska
Spotkanie słowno-muzyczne w patio

Wydarzenie rozpoczął występ folklorysty i multiinstrumentalisty Józefa Brody w patio przy budynku muzeum. Zebranych powitał kierownik „Sarkandrówki” Jakub Staroń, który obecnie z Łucją Skrond prowadzi muzeum. – Jako świadkowie pontyfikatu Karola Wojtyły jesteśmy zobowiązani przekazywać pochodnię pamięci kolejnym młodszym pokoleniom – powiedział Jakub Staroń. Józef Broda w wystąpieniu słowno-muzycznym pt. „Spójrz w me serce i choć przez chwilę usłysz, co w nim śpiewa” nawiązywał do wypowiedzi Karola Wojtyły, szczególnie do studium etycznego: „Miłość i odpowiedzialność”. Dzielił się też własnymi przemyśleniami przy dźwiękach instrumentów. – Panie Boże, daj siłę każdemu z nas, abyśmy umieli wybaczać. Ja mam za sobą doświadczenie osobiste, kiedy w ułamku sekund wiedziałem, że z Bożą pomocą zbuduję nowy dom, i spalony... zbudowałem. Jestem w tym samym miejscu i błogosławię każdego poranka swoich sąsiadów – powiedział Józef Broda.

Dalsza część spotkania odbyła się w budynku muzeum, gdzie pracownik UŚ prof. Elżbieta Kuraj opowiedziała o prezentowanej wystawie swoich prac pt. „Widzieć/Wiedzieć”. – Widzieć to wiedzieć. A żeby wiedzieć, to trzeba zobaczyć. Jeżeli wiedzieć, to zrozumieć. Czy wszystko wiemy? Czy widzimy? – mówiła Elżbieta Kuraj. Zwiedzający mogli także zobaczyć okolicznościowe pamiątki po Janie Pawle II: 2 medale i różaniec. – W związku z 18. Dniem Papieskim i 40. rocznicą wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową zaprezentowaliśmy dwa pierwsze medale z pontyfikatu Jana Pawła II, które są wykonane z brązu, pozłacane, nienumerowane, jeśli chodzi o rok samego pontyfikatu.

Na świecie jest ich 1200, z czego 2 mamy z muzeum. Takie medale Ojciec Święty rozdawał delegacjom, osobom prywatnym przy wizytach oficjalnych. Oprócz nich prezentujemy różaniec papieski – jego poszczególne elementy wykonane są z brązu pozłacanego. A jak wiemy – Jan Paweł II powierzył swój pontyfikat Matce Bożej – zauważył Jakub Staroń.

Spotkanie z wernisażem zorganizowało Muzeum Parafialne św. Jana Sarkandra i Stowarzyszenie Panorama Sztuki Chrześcijańskiej „Musica Sacra”. Wystawa będzie czynna do połowy listopada. Kolejna – fotograficzna – będzie dotyczyła 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Michel Aupetit: co Pan chce nam powiedzieć poprzez tę próbę?

2019-04-17 16:44

azr (Le Figaro/KAI) / Paryż

Poza rekonstrukcją budowli, potrzeba odbudowy całego Kościoła poprzez nawrócenie naszych serc. "Idź, mówi Pan do św. Franciszka z Asyżu, i odbuduj mój Kościół, który popadł w ruinę"- mówi w wywiadzie dla francuskiego dziennika "Le Figaro" arcybiskup Paryża Michel Aupetit. W rozmowie nawiązuje też do pozostałych wyzwań, przed jakimi stoi dziś Kościół we Francji.

YouTube

Publikujemy tłumaczenie wywiadu:

Le Figaro: Notre-Dame de Paris, katedra Księdza Arcybiskupa, została częściowo zniszczona. Co stracił Ksiądz Arcybiskup w poniedziałkowy wieczór?

Abp Michel Aupetit: Duchowy znak pożaru naszego kościoła-matki w Wielki Poniedziałek, kiedy wszyscy chrześcijanie wchodzą w Wielki Tydzień Męki i Zmartwychwstania Chrystusa, to ogromny ból. Co Pan chce nam powiedzieć poprzez tę próbę? Stajemy wobec skandalu śmierci, [zmierzając - KAI] w stronę tajemnicy zmartwychwstania. Nasza nadzieja nigdy nas nie zawiedzie, ponieważ jest zbudowana nie na kamiennych budowlach, które nieustannie należy odbudowywać, ale na Zmartwychwstałym, który trwa na wieki. Utraciliśmy piękno skarbca, ale nie straciliśmy skarbu, który on zawiera: Chrystusa obecnego w swoim Słowie i w swoim Ciele wydanym za nas.

Le Figaro:- Czy jest Ksiądz Arcybiskup optymistą w kwestii rekonstruksji i jej finansowania?

- Zniszczenie katedry wywołało spontaniczny zryw modlitewny i hojności na całym świecie, co bardzo nas poruszyło. Ale droga będzie długa.

Le Figaro: W poniedziałek Francja, wierząca bądź nie, zadrżała. Czego znakiem jest Notre-Dame de Paris?

- Poprzez swą historię jest duszą Francji. Jest znakiem wiary tego ludu, który, nawet jeśli o tym zapomina, jak mówił o tym o. Lacordaire w katedrze Notre-Dame, pozostaje "najstarszą córą Kościoła".

Le Figaro: Kościół przechodzi bezprecedensowy kryzys. Jego flagowy okręt płonie: czy to znak?

- Poza rekonstrukcją budowli, potrzeba odbudowy całego Kościoła poprzez nawrócenie naszych serc. "Idź, mówi Pan do św. Franciszka z Asyżu, i odbuduj mój Kościół, który popadł w ruinę".

Le Figaro: Rząd zakończył wielką debatę. Czy zatem Kościół powinien rozpocząć swoją?

- W gronie odpowiedzialnych Kościół rozpoczął tę debatę, kiedy tylko uświadomił sobie rzeczywistość i powagę zdarzeń. Dziś pora aby wierni włączyli się w tę dyskusję. Trwa głęboki zamęt wśród katolików, ale nie polega on na odrzuceniu księży, ponieważ wszystkich nas umacnia wspólna nadzieja, pomimo wielkiego cierpienia. Wierni chcą jednak mieć możliwość wypowiedzenia się i to właśnie czynią obecnie w swoich parafiach. Tym lepiej. Wierni muszą móc opowiedzieć o tym, co ten kryzys w nich prowokuje i powinniśmy im w tym pomóc.

Le Figaro: To kryzys związany z pedofilią, czy z zaufaniem ze strony wiernych?

- Trwający kryzys zobowiązuje nas do przyjrzenia się temu, skąd pochodzimy, a nie: jak funkcjonujemy? Pytania są proste, ale też potężne: czym jest Kościół? Czego Chrystus zechciał dla swojego Kościoła? Czy naprawdę jesteśmy wierni Chrystusowi? Kościół nie stracił wszystkiego. Ze wszystkich stron dostrzegam prawdziwą miłość Bożą. Osoba Chrystusa fascynuje wciąż tak samo. Jak wskazuje sama nazwa, wierni są wiernymi wobec Ewangelii i Kościoła, obecnego wszędzie w miejscach cierpienia. Jednak coś nie zadziałało...

Le Figaro: Duchowieństwo?

- Spoczywa na nas odpowiedzialność. Kapłan oddał swe życie, by pomóc poznać i pokochać Chrystusa. I aby czynić dobro. Kiedy kapłan czyni zło, jest to rzecz okropna. W jaki sposób człowiek może oddać swoje życie i podejmować działania, które niosą tyle zła? Czyn pedofilski to zbrodnia. Ale istnieją też przypadki nadużycia władzy. Np. kiedy ksiądz, zamiast wychowywać do wolności, staje się nachalny w ramach towarzyszenia duchowego. Zdajemy sobie sprawę ze skali tego dramatu, musimy jednak kontynuować walkę przeciwko nadużyciom, począwszy od seminarium.

Le Figaro: Czasem, aby się chronić, duchowni sprawiają wrażenie, że są nieczuli wobec wiernych...

- Nie mówiłbym o nieczułości, ale raczej o zaślepieniu. Nieczuły, znaczyłoby: bez serca, co na szczęście nie ma miejsca w przypadku większości księży. Prawda jest jednak taka, że wielu nie chce widzieć rzeczywistości. Zamknięcie często jest następstwem zaślepienia: mówimy sobie, że coś nie jest możliwe, że nie może się wydarzyć... I w ten sposób zaczynamy bezpowrotnie oddalać się od rzeczywistości. Musimy więc zadać sobie dziś pytanie: jakie miejsce dajemy świeckim? Duchowni nie mają złych intencji, ale kiedy pozostajemy zamknięci we własnym kręgu, tracimy wszystko z oczu. Potrzeba nam więc innych spojrzeń, osób które mówią nam: "tak nie można". To z tego względu mianowałem pewną kobietę do zarządu seminarium. Chciałbym, aby w zarządzie znalazły się także rodziny... Poprosiłem także, aby do rady nominującej księży w Paryżu dołączył psycholog, aby pomóc nam w rozeznawaniu.
W naszych instytucjach musimy naprawić wiele kwestii. Nie jesteśmy w nich przede wszystkim po to, aby one "funkcjonowały". Jesteśmy po to, aby służyć Łasce, i naszym przynagleniem jest wyjście poza to, co funkcjonalne, aby wejść w przestrzeń bezinteresowności i być zdolnym do poświęcenia czasu, np. tak, jak robię to po zakończeniu Mszy, aby porozmawiać z wiernymi. Oni tego potrzebują i ja również. Jeśli nie umiem "tracić czasu", nie mogę naśladować Chrystusa.

Le Figaro: Niektórzy, odwołując się do wewnętrznego kryzysu, mają ambicje "naprawienia Kościoła"...

- Nie powiedziałbym tak! Czy Kościół potrzebuje naprawy? Zawsze są kwestie do poprawy, ale ja stawiam raczej te dwa pytania: dlaczego oddaliśmy swoje życie dla Chrystusa? I kim jesteśmy my, chrześcijanie.

Le Figaro: Ale czy Kościół nie powinien zabiegać o swoją wiarygodność?

- Nie! Powinniśmy zabiegać o wiarygodność Ewangelii i przesłania Chrystusa, które nas wzywa do ciągłego nawracania się. To nie Kościół ma być wiarygodny, ale przesłanie Chrystusa, które będzie nim, jeśli naprawdę będziemy nim żyli.

Le Figaro: Jeden ksiądz pedofil, to zawsze o jednego za dużo. Większość księży płaci za przestępstwa, których nie popełnili. Co Ksiądz Arcybiskup im mówi?

- Staram się budować braterskie relacje z księżmi, podobnie jak z wiernymi, aby być blisko tych, którzy całkowicie się oddali i którzy czynią dobro. Robię co tylko mogę, aby ich wspierać. Niektórzy z nich traktowani są jak pedofile. Mnie też to spotkało! Wszystko to wyrządza krzywdę księżom. To bolesne, zważywszy, że oni hojnie oddali swoje życie dla innych. Ale kiedy jeden członek jest zraniony, całe ciało cierpi. Wrzodu nie leczy się antybiotykami. Należy wziąć skalpel i go naciąć, a jeśli nie zrobi się tego we właściwym czasie, całe ciało jest zainfekowane. Trzeba zatem mierzyć się z faktami i umieć oceniać ich powagę. Wybaczenie można otrzymać jedynie jeśli w prawdzie spojrzymy na wyrządzone zło i otwarcie się do niego przyznamy.

Le Figaro: Ksiądz Arcybiskup jest przytłoczony pożarem, ale pomimo tego kryzysu, nie sprawia wrażenia zmiażdżonego...

- Nadzieja jest silniejsza. Opiekowałem się śmiertelnie chorymi pacjentami, ale nie powodowałem ich przygnębienia! Nie mówię, że sytuacja Kościoła nie jest poważna, ale to właśnie na tę sytuację musimy zareagować.

Le Figaro: Prawdopodobnie Kościół zezwoli na święcenia mężczyzn żonatych, w dojrzałym wieku, co będzie odpowiedzią "nie wprost" na kwestię celibatu...

- Sprecyzujmy, że, o ile papież tak zadecyduje, będzie chodziło o otwarcie ograniczone do pewnych regionów. Celibat pochodzi od Chrystusa. Nie jest celem samym w sobie. Celibat jest dla Królestwa Bożego, jest całkowitym darem z siebie dla Chrystusa i Kościoła. Powiem więcej: aby być kapłanem i porzucić wszystko by podążać za Chrystusem, można było w przeszłości pragnąć małżeństwa! Musimy mieć pewność, że seminarzysta byłby dobrym małżonkiem i wspaniałym ojcem. Jeśli seminarium jest dla niego ucieczką, albo co gorsze, perwersją, mamy do czynienia ze straszną pomyłką.
Celibat idzie w parze z małżeństwem, ponieważ mówi nam coś o Chrystusie, który się całkowicie oddał dla swojego Kościoła. Teraz, co do kwestii "viri probati", nie będzie to precedens. Jestem odpowiedzialny także za chrześcijan obrządków wschodnich. Wśród nich wielu z nich jest żonatych.

Le Figaro: Ksiądz Arcybiskup widzi w tym problem?

- Osobiście, nie. Kiedy Pan mnie powołał, planowałem się zaręczyć. Musiałem więc stoczyć walkę. Ale kiedy wybrałem celibat dla Królestwa Bożego, zrozumiałem jego sens. Celibat dla Królestwa Bożego jest znakiem powszechnej miłości. Trzeba wielkiej ludzkiej dojrzałości, aby wejść w tę tajemnicę całkowitego daru. Niektórzy przeżywają go z trudnością. Tymczasem chodzi o oddanie się w taki sam sposób, w jaki oddajesz się rodzinie.

Le Figaro: Powołania mają się źle, co z tym zrobić?

- Nie mamy w tym momencie wielu święceń, to prawda. Ale otrzymuję świadectwa od wielu młodych ludzi, którzy mówią, że słyszą wezwanie. Zaprosiłem ich więc niedawno, by porozmawiać o kapłaństwie, przybyło ich około stu! Stawiali mi prawdziwe pytana. Bóg zatem wzywa i wzywa cały czas. To do nas należy przyjrzenie się, czy seminarium jest miejscem, w którym ci młodzi uczą się odpowiadać w wolności na wezwanie Chrystusa, by służyć, a nie by być obsługiwanym. Tam jest ich prawdziwe miejsce. Musimy się nauczyć pracować ze świeckimi, ponieważ powołanie księdza niekoniecznie polega na władzy podejmowania decyzji.

Le Figaro: Jakie są priorytety Księdza Arcybiskupa w pracy ze świeckimi?

- Wyczuwam egzystencjalne cierpienie w społeczeństwie. Wiele osób prosi mnie, bym się za nie modlił. Te osoby oczekują czegoś ze strony Kościoła. 11 maja prawdopodobnie w kościele Saint-Sulpice odbędzie się wielka modlitwa przebłagania i uzdrowienia ze wszystkich form cierpienia. To Chrystus będzie w jej centrum, przez Swoją obecność w Najświętszym Sakramencie, bo to on ratuje i leczy.

Le Figaro: Zbliżają się wybory do Europarlamentu. Czy wbrew populizmowi, należy głosować na katolików?

- Według mnie najważniejsze jest by wziąć udział głosowaniu, bo projekt europejski wciąż pozostaje decydującą kwestią. W jaki sposób zorganizować tę Europę? Jak chronić autonomię państw? Nie chodzi o jednolicenie kultur, ale o to by pozwolić im wzajemnie się wzbogacać.

Le Figaro: Weźmie Ksiądz Arcybiskup udział w walce związanej z prawami bioetycznymi?

- Stawką jest godność człowieka. Czyż jest ona zmienną, określaną przez osoby trzecie, w zależności od stanu zdrowia, czy też jest ona we wnętrzu człowieka, niezależnie od tego, jak bardzo jest kruchy? Odpowiedź na to pytanie będzie miała potężne znaczenie. Będę o te przekonania. To nie arcybiskup Paryża ustanawia prawa. Jest jednak po to, aby rozjaśniać sumienia i umysły. To praca oparta na rozsądku, a nie slogan. Nigdy nie zaniecham mówienia o tym, co uważam za właściwe dla naszej ludzkości, wobec przyszłości, którą jej szykujemy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mężczyzna z kanistrami benzyny zatrzymany w katedrze

2019-04-18 11:24

PAP

Mężczyzna z dwoma kanistrami benzyny został zatrzymany w środę wieczorem po wejściu do nowojorskiej katedy św. Patryka na Manhattanie - poinformowała policja.

Ks. Cezary Chwilczyński

37-letni mężczyzna, mieszkaniec stanu New Jersey, został zatrzymany przez ochronę po wejściu do katedry, jednej z najbardziej charakterystycznych budowli w Nowym Jorku.

Pracownicy ochrony zawiadomili policję, która - po wstępnym przesłuchaniu - przewiozła mężczyznę do aresztu.

Według policji, mężczyzna miał przy sobie ponad 4 galony (ponad 15 litrów) benzyny, dwie butelki innego palnego płynu oraz dwie zapalniczki. Nie wiadomo jakie były jego zamiary.

Mężczyzna tłumaczył, że skończyło mu się paliwo w samochodzie. Nie wiadomo jednak, po co wszedł z kanistrami do katedry.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem