Reklama

Rzym: dziękczynienie za kanonizację Pawła VI

2018-10-15 13:42

pb (KAI Rzym) / Rzym

Krzysztof Nikiforow

„Wszyscy jesteśmy dla siebie nawzajem pasterzami” – mówił kard. Francesco Coccopalmeiro podczas Mszy św. dziękczynnej za kanonizację Pawła VI, jaką odprawił w rzymskiej Bazylice św. Pawła za Murami. Uczestniczyło w niej kilka tysięcy pielgrzymów z archidiecezji mediolańskiej, której przyszły papież był arcybiskupem, i z diecezji Brescia, z której pochodził.

80-letni kardynał wskazał, że Paweł VI, tak jak św. Piotr, mówił Chrystusowi: „Kocham Cię”. Miał też „ducha Jezusowego”. Był dobrym pasterzem, bo rozumiał Jezusa i pomagał innym Go rozumieć.

Swoją homilię kardynał oparł na pierwszej encyklice Pawła VI „Ecclesiam suam”. Papież pisał w niej o dialogu jako sposobie głoszenia Chrystusa, dostosowanym do sytuacji słuchaczy. Inaczej mówi się o Nim dzieciom, a inaczej dorosłym, inaczej do wierzących, a inaczej do niewierzących. Głosi się Jezusa konkretnym osobom, dlatego zanim się zacznie do nich mówić, trzeba je wysłuchać, zrozumieć i szanować. Chodzi o odkrycie osoby nie „w ogóle”, lecz „w jej wyjątkowości”.

– Trzeba brać pod uwagę cechy szczególne człowieka, patrzeć mu w oczy. Wtedy zwracam się do tej konkretnej osoby. To jedno z głównych przesłań Pawła VI, które znakiem swego pontyfikatu uczynił papież Franciszek - stwierdził kard. Coccopalmeiro.

Reklama

Podkreślił, że w każdym człowieku jest „szlachetny kamień”, którego nie posiada ktoś inny, dar, którym może nas obdarować. Dlatego tak ważna jest synodalność, która odkrywa dary i wartość każdej osoby w jej indywidualności i niepowtarzalności. – Ja, pasterz, muszę wysłuchać Ciebie, świeckiego, bo słuchając mogę się ubogacić Twoim darem. Proboszcz niech słucha parafian, by mógł się ubogacić ich darami. Słuchajmy wiernych, bo mogą nam dać dary Ducha Świętego, których nie znajdziemy gdzie indziej. Ale wierni też muszą chcieć podzielić się swymi darami, nie zamykając się w sobie – zachęcał purpurat.

Jego zdaniem na tej chęci wzajemnego słuchania się polega nawrócenie duszpasterskie. Jest ono potrzebne i duchownym i świeckim, bo „wszyscy jesteśmy dla siebie nawzajem pasterzami”.

Kard. Coccopalmeiro przyjął święcenia kapłańskie z rąk przyszłego Pawła VI w 1962 r.

Tagi:
Paweł VI kanonizacja

Dzwony kościołów Mediolanu ogłoszą kanonizację papieża Pawła VI

2018-10-13 12:11

pb (KAI Rzym) / Rzym

Dzwony wszystkich katolickich kościołów Mediolanu ogłoszą kanonizację papieża Pawła VI, jakiej dokona w niedzielę 14 października w Watykanie papież Franciszek. Przed wyborem na papieża kard. Giovanni Battista Montini był w latach 1954-1963 arcybiskupem Mediolanu.

Monika Książek
Katedra Narodzin św. Marii w Mediolanie

Bicie dzwonów w niedzielne południe zarządził obecny arcybiskup stolicy Lombardii, Mario Delpini, który weźmie udział w Mszy kanonizacyjnej w Watykanie. Dzień wcześniej, w ramach przygotowań do kanonizacji, odprawi on w rzymskiej bazylice Świętych Dwunastu Apostołów uroczyste Nieszpory, zaś dzień po kanonizacji przewodniczyć będzie dziękczynnej Mszy św. w bazylice św. Pawła za Murami. Z kolei tydzień później, w niedzielę 21 października, w katedrze mediolańskiej zostanie odprawiona Msza, w czasie której zostanie przypomniana postać nowego świętego.

Mediolańscy katolicy lubią przypominać zdanie wypowiedziane przez Pawła VI po wyborze na papieża: „W Mediolanie poznałem Kościół, jeżdżąc po parafiach i stojąc u boku ludu Bożego”. – W swoim okresie mediolańskim doprowadził do budowy 123 kościołów, także na peryferiach, aby dotrzeć do wszystkich dzielnic, również tych robotniczych, w czasach boomu gospodarczego – podkreśla prof. Giorgio Vecchio z uniwersytetu w Parmie.

Abp Delpini podziela dziś diagnozę ówczesnego kard. Montiniego o konieczności przywrócenia duchowości i nadziei chrześcijańskiej mieszkańcom Mediolanu w czasach silnej sekularyzacji. – Udało nam się przekonać świat, że Mediolan jest pożądanym kierunkiem turystycznym, że jest stolicą, mody, innowacji, uniwersytetów i kultury. Ale w przypływie dumy po kanonizacji Pawła VI powinniśmy mówić, że jest też ziemią świętości, bo tego świętego trochę ukształtowaliśmy także i my. Jesteśmy dumni, że mieliśmy takiego biskupa – dodaje hierarcha.

Na kanonizację do Wiecznego Miasta przyjechało 2,5 tys. pielgrzymów z Mediolanu. Jest wśród nich siedmiu biskupów oraz 130 księży i diakonów, a także przedstawiciele władz miasta i regionu Lombardii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Loreto: Domek Matki Bożej – największe sanktuarium maryjne Włoch

2019-03-25 09:34

kg (KAI) / Loreto

Niewielkie miasteczko i gmina w środkowych Włoszech w regionie Marche nad Adriatykiem – Loreto, do którego dzisiaj przybył z jednodniową wizytą Franciszek, zajmuje szczególne miejsce na religijnej i pielgrzymkowej mapie tego kraju. Jest największym i najważniejszym włoskim sanktuarium maryjnym, odwiedzanym rocznie przez ok. 4 mln osób z całego świata. Główną jego relikwią jest Święty Dom, zwany też Domkiem Matki Bożej, gdyż – według prastarej tradycji – pod koniec XIII wieku aniołowie przenieśli go z Nazaretu do tego miejsca

Monika Książek

Jest to kamienny budynek o wymiarach 8,5 m x 3,8 m x 4,1 m, z drzwiami po stronie północnej i parą drzwi od strony południowej oraz oknem po zachodniej. Na zewnątrz ściany pokrywają marmurowe płaskorzeźby, przedstawiające sceny z życia Maryi, nawiązujące nie tylko do Ewangelii, ale także do apokryfów oraz wizerunki proroków starotestamentalnych. Wewnątrz budynku znajduje się właściwy Domek i rzeźba przedstawiającą tzw. Madonnę z Loreto.

Piękna, średniowieczna tradycja głosi, że jest to część domu z Nazaretu, w którym Maryja urodziła się a następnie poczęła i wychowała Pana Jezusa. Po jego Wniebowstąpieniu dom stał się kościołem. Gdy w VIII wieku ziemie te zajęli muzułmanie, początkowo obiekt był niezagrożony. Sytuacja pogorszyła się w XII i XIII w., po wyprawach krzyżowych, a zwłaszcza po ostatecznym wyparciu chrześcijan z tych obszarów. Powstało wówczas duże i realne niebezpieczeństwo zniszczenia bądź co najmniej zbezczeszczenia tego miejsca przez panujących tam wówczas Mameluków egipskich, toteż aby do tego nie dopuścić, na początku maja 1291 aniołowie w sposób cudowny przenieśli Domek Maryi do Italii.

Pierwsze „lądowanie” nastąpiło 10 maja tegoż roku w Trsacie (dzisiejsza Chorwacja, dzielnica Rijeki; po włosku Tersatto). Ale tamtejsi mieszkańcy, wśród których było wielu złodziejów i rzezimieszków, nie docenili wagi i znaczenia Domku, toteż aniołowie po 3 latach i 7 miesiącach jeszcze raz podjęli się zadania transportu, przenosząc go na drugi brzeg Adriatyku i umieszczając bezcenną relikwię w okolicach dzisiejszej Ankony. Dziś wznosi się tam kościół Matki Bożej Wyzwolicielki z Posatory. Stamtąd po dalszych 9 miesiącach wysłannicy nieba przenieśli dawne mieszkanie Maryi w pobliże Porto Recanati, gdzie znajdował się lasek, należący do miejscowej szlachcianki o imieniu Loreta. Później pątnicy mówili, że idą do „Madonny Lorety” i od tego ma się wywodzić dzisiejsza nazwa tego miejsca.

Późniejsze podanie głosiło jeszcze, że w zagajniku pani Lorety dwaj pasterze ujrzeli jaskrawe światło z nieba, za którym pojawił się Domek Maryi.

W rzeczywistości całą operację transportową sfinansowała i przeprowadziła włoska kupiecka rodzina de Angeli, prawdopodobnie przy udziale templariuszy, drogą morską przez Bałkany i 10 grudnia 1294 cenna relikwia dotarła na swoje dzisiejsze miejsce. W 1468 na polecenie ówczesnego biskupa Recanati – Nicolò dall'Aste, rozpoczęto budowę wielkiej świątyni, w której wnętrzu znalazłby schronienie Święty Domek Maryi i aby móc przyjmować coraz większe tłumy pielgrzymów, przybywających do tego miejsca. Ponieważ biskup zmarł już w rok później, jego dzieło nakazał kontynuować papież Paweł II (1464-71), który w 1464, gdy jeszcze jako kardynał nawiedził Domek, został cudownie uzdrowiony za sprawą Maryi.

W 1587, wraz z wykończeniem fasady, budowa ostatecznie dobiegła końca, ale różne prace wykończeniowe trwały jeszcze prawie pół wieku. W latach 1750-54 wzniesiono bogato zdobioną dzwonnicę. W świątyni są liczne piękne malowidła, mozaiki, freski i rzeźby. Wielkie straty sanktuarium poniosło po wkroczeniu w lutym 1797 do Loreto wojsk napoleońskich, które zniszczyły i rozkradły część cennych zabytków.

Doceniając znaczenie tej niezwykłej relikwii papieże od początku otaczali ją szczególną uwagą. W 1507 sanktuarium zostało podporządkowane bezpośrednio Stolicy Apostolskiej i do 1698 miało ono swego kardynała-protektora (opiekuna). W tymże roku jego zadania przejęła specjalnie utworzona w tym celu Kongregacja Loretańska, kierowana przez kardynała sekretarza stanu, którego na miejscu reprezentował prałat-gubernator. Wszystkie te szczególne przywileje sanktuarium w Loreto potwierdzali późniejsi rządcy Włoch w XIX w., a nawet okupacyjnej wojska francuskie (1797-98).

Po zjednoczeniu Włoch w 1870 Święty Domek cieszył się nadal specjalną opieką prawną. Po podpisaniu konkordatu między Rzymem a Stolicą Apostolską w 1929 powołano specjalną komisję mieszaną w celu praktycznego wykonania art. 27 tego dokumentu, poświęconego właśnie sanktuarium w Loreto. Powstała wówczas Administratura Papieskiej Bazyliki Świętego Domu, której przewodniczył administrator mianowany bezpośrednio przez Ojca Świętego, reprezentowany na miejscu przez wikariusza w randze biskupa. 24 marca 1920 Benedykt XV ogłosił Madonnę z Loreto patronką lotników. Zapoczątkowało to wizyty czołowych polityków włoskich do tego miejsca, m.in. 28 czerwca 1922 sanktuarium odwiedził książę Hubert (Umberto), a 24 października 1936 – dyktator Benito Mussolini.

Św. Paweł VI ogłosił 24 czerwca 1965 konstytucję apostolską “Lauretanae Almae Domus”, znoszącą Administraturę i powołującą na jej miejsce Papieską Delegaturę ds. Sanktuarium Świętego Domu w Loreto. Papież utworzył ponadto Prałaturę Świętego Domu, obejmującą kanonicznie cały obszar gminy Loreto oraz nadał bazylice loretańskiej rangę katedry, którą zarządza delegat papieski. Współpracują z nim dwaj wikariusze – jeden dla delegatury i drugi dla prałatury.

W przeszłości delegatami papieskimi w Loreto byli sekretarze dwóch kolejnych papieży: Jana XXIII – kard. Loris Capovilla i Pawła VI – abp Pasquale Macchi.

Warto jeszcze dodać, że zarówno samo Loreto, jak i Święty Domek mają pewne akcenty polskie. W kaplicy Najświętszego Serca w bazylice znajduje się przedstawienie Bitwy Warszawskiej namalowane przez Arturo Gattiego. A 18 lipca 1944 r. 2. Korpus Polski, dowodzony przez gen. Władysława Andersa, wyzwolił Ankonę, jeden z kluczowych portów położonych na wybrzeżu Adriatyku i sąsiednie Loreto. Była to, nawiasem mówiąc, jedyna operacja przeprowadzona samodzielnie przez żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych u boku aliantów zachodnich podczas kampanii włoskiej. 2. Korpus Polski walczył w latach 1944-45 na froncie włoskim przez 367 dni. Zginęło 2197 naszych żołnierzy, a 8376 zostało rannych.

Loreto, a przede wszystkim znajdujący się tam Święty Domek, dały początek podobnym sanktuariom w różnych krajach i miastach, m.in. w Pradze, Santa Fe (Nowy Meksyk, USA), także w Polsce, gdzie nazywa się je domkami loretańskimi (np. Loretto nad Bugiem).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lekarzu, ulecz samego siebie

2019-03-25 15:06

Anna Majowicz

,,Rekolekcje dla odważnych, którzy nie boją się zmierzyć ,,temperatury" swojej wiary" - to motto wielkopostnych nauk dla pracowników i studentów służby zdrowia, głoszonych w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu.

Anna Majowicz
Rekolekcje dla służby zdrowia głosi ks. prof. nadzw. dr hab. Piotr Mrzygłód

Tegoroczne rekolekcje prowadzi ks. prof. nadzw. dr hab. Piotr Mrzygłód. Pierwsze nauki rozpoczęły się w niedzielę. - Mówi się, że ten, kto nie ryzykuje, nie pije szampana. To prawda. Kto nie zaryzykuje swojego czasu w momencie nawrócenia, kto nie podejmie próby zmiany swojego życia dla Pana Jezusa, nie zasługuje na Wielkanoc – rozpoczął spotkanie ks. prof. dr hab. Piotr Mrzygłód. Rekolekcjonista mówił o sensie nawrócenia, o tym, że Kościół jest szpitalem dla wszystkich grzeszników, a niezależnie od tego, w jakiej przestrzeni służby zdrowia pracujemy, jesteśmy pacjentami, bo Lekarz jest tylko jeden. - To Ten który przyszedł leczyć nasze choroby, w którego ranach jest nasze zdrowie - mówił rekolekcjonista, prosząc, by pracownicy służby zdrowia dobrze przygotowali się na nadchodzące święta. - Można wykonać tysiąc kroków, ale ten najważniejszy należy do Ciebie. Zrób krok w stronę nawrócenia, nie zwlekaj. Lekarzu, ulecz samego siebie!

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje dla służby zdrowia

Kolejne spotkanie z rekolekcjonistą odbędzie się dziś po Mszy św. o godz. 18.30. Serdecznie zapraszamy wszystkich pracowników i studentów służby zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem