Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Honorowy Obywatel Orzech

2018-10-16 00:04

Agnieszka Bugała

Kamil Szyszka

15 października w Operze Wrocławskiej odbyła się uroczysta Sesja Sejmiku oraz Gala z okazji 20. rocznicy samorządu województwa  dolnośląskiego. Podczas uroczystości tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO otrzymał ks. Prałat Stanisław Orzechowski – nagrodę w imieniu laureata odebrał Wiesław Wowk, znany we wrocławskim środowisku jako Kuzyn. Wręczono także Odznaki Honorowe Zasłużonym dla Województwa Dolnośląskiego, które otrzymali Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Filip Springer, Beata Maciejewska, Jacek Antczak, Davit Gabaidze i Irina Tkeshelashvili. Za szczególne osiągnięcia dla regionu wręczono także Nagrody Marszałka, a za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej na Dolnym Śląsku wyróżnienia Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

W 2009 r. radni ustanowili 16 października – dzień wspomnienia liturgicznego św. Jadwigi Śląskiej – Świętem Województwa Dolnośląskiego. W tym dniu wyróżniane są osoby związane z naszym regionem. W tegorocznej uchwale radni napisali, że ks. Stanisław Orzechowski jest charyzmatycznym duszpasterzem wrocławskiej młodzieży, a z regionem związany jest od 1957 r., kiedy rozpoczął naukę w Technikum Budowlanym we Wrocławiu. Rok później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego, święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk abp. Bolesława Kominka.

Reklama

Do tej pory tytułem Honorowego Obywatela Dolnego Śląska zostali uhonorowani m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, Władysław Bartoszewski,  Leon Kieres, Lech Kaczyński, Waldemar Krzystek, Sylwester Chęciński, Jan Miodek i… św. Jadwiga Śląska.

Tagi:
Orzech Piesza Pielgrzymka Wrocławska ks. Orzechowski

Rodzina – tu wzrastał Bóg

2018-05-15 17:31

Z ks. Stanisławem Orzechowskim rozmawia Agnieszka Bugała

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Rodzin – święto ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 20 września 1993 r.
A w jakiej rodzinie wzrastał Pan Jezus?

Damian Żurawski
Ks. Stanisław Orzechowski "Orzech"

- Orzechu, jak sobie wyobrażasz Świętą Rodzinę?

- Moje pojęcie Świętej Rodziny od jakiegoś czasu się rozszerzyło i sądzę, że jest zgodne z naturą. Dlaczego? Bo trzeba się zastanowić, czy rodzinę pojmujemy socjologicznie, a więc model nuklearny: mama, tato i jedno dziecko, czy też inaczej.

- Można pomyśleć, że takim modelem była Święta Rodzina...

- Ale czy rzeczywiście? Od początku widzimy, że nie. Maryja biegnie do Elżbiety. A kim była Elżbieta? Krewną. A kim był rodzący się Jan? Krewnym. A kim był Zachariasz? Krewnym. Do takiego patrzenia zainspirowała mnie ikona w jednym z kościołów – mały Jezus w otoczeniu wielu osób. Byli rodzice, ale byli też dziadkowie, Elżbieta z Zachariaszem, i jeszcze inni. To pokazuje jedno: Chrystus miał od początku dobre, ludzkie, rodzinne relacje. Im więcej dziecko ma takich relacji ze swoją rodziną, szeroko pojętą, tym lepiej. Kim ja bym był bez mojej babci? Przecież to są najlepsze wspomnienia... Rodzina, zwłaszcza młoda, musi zachować autonomię, ale jednak są sobie wciąż potrzebni. W błogosławieństwo rodziców na nową drogę życia wpisane jest pożegnanie, ale opuszczenie nie jest zerwaniem więzów miłości.

- Osoba Józefa – Ewangelie kreślą jego obraz bardzo słabą kreską…

- Tak, ale nie redukowałbym Józefa tylko do roli opiekuna. Już etymologicznie Józef „to ten, który troszczy się o rozwój”. W imieniu Józef zawarta jest definicja ojcostwa. Dlatego nie dziwię się, że gdy Maryja z Józefem szukają Syna, Ona mówi: „Ojciec Twój i ja szukaliśmy Ciebie”. To pokazuje, że ojciec jest autorytetem. Maryja była mądrą kobietą. Tu informacja dla ojców: Józef musiał mieć niezwykle żywy kontakt z Bogiem Ojcem. Gdyby ta relacja nie była dobra, nie byłoby możliwe, aby usłyszał głos Boga we śnie. A usłyszał. I jeszcze jedna rzecz, bardzo aktualna dziś. Święta Rodzina była przecież rodziną emigracyjną. Ale, i tu znów ciekawe, „prysnęli” razem. Nie: ona najpierw, on potem. Rozłąka. Przecież chodzi o Dziecko. Jeśli to tylko jest możliwe, w wypadku emigrujących dziś, „pryskajcie” razem. Skazując się na długa rozłąkę ryzykujecie bardzo wiele. To jest próba ponad ludzkie siły.

- A codzienność Rodziny z Nazaretu?

- Myślę, że oni żyli normalnie. Ze świadectw wynika, że żyli ubogo i dzielili się tym, co mieli, żyli razem. Jezus jest synem cieśli. Ikonografia pokazuje Go opartego o stolarski stół. Przecież dzieci to lubią, robią tak, jak tata! I Jezus też robił tak, jak tata. Pewnie było stadko jakichś zwierząt. Nie wyobrażam sobie Go mówiącego: Jestem stworzony do wyższych rzeczy i nie pomogę. Zresztą potem wiele razy w przypowieściach posługuje się obrazem pasterza i stada, i mówi jak znawca, nie teoretyk. Nie uciekałbym od mistyków, Chrystus wciąż pracuje, działa w sakramentach, to prawda. Ale ja mam pewność, że nie unikał zwykłej, ludzkiej, mozolnej pracy. Życie ukryte to było życie uczestniczenia w codzienności. Najlepsze wychowanie dziecka dzisiaj jest wtedy, gdy rodzice maksymalnie potrafią włączyć je w życie domowe rodziny. A co należy do życia? To wszystko, co się nie zrobi samo, a potrzeba, by było. I jeszcze ważna rzecz: cała rodzina przeżywała raz w roku pielgrzymkę. Jako przewodnik pielgrzymki upiekę tu swoją pieczeń, ale uważam, że wspólne pielgrzymowanie dobrze rodzinom robi. Trud realia pielgrzymowania – to pozwala nabrać dystansu do gromadzenia, do zbieractwa, do myślenia, że jestem tu na wieki wieków. Otóż nie jestem i pielgrzymka o tym przypomina. Człowiekowi potrzebne jest doświadczenie nomady: idzie 30 km i nagle cały jego świat to rozbity namiot, i nocleg pod kawałkiem płótna. To buduje właściwe myślenia o doczesności i wieczności. To zbliża do prawdy o sobie: jesteśmy w drodze, przyjdzie czas i trzeba będzie namioty zwinąć. A w Piśmie mamy: „Chodzili co roku...” Pielgrzymowanie to ważny epizod w życiu Świętej Rodziny.

- Orzechu, a jak to było w Twoim domu rodzinnym?

- W moim domu wszyscy mieli żywy udział we wszystkim, co się działo. Rodzice pobrali się przed wojną, ale dorabiali się po wojnie razem z nami. I to był wysiłek i radość jednocześnie. Pamiętam, gdy mama kupiła tapczan –to było święto dla nas wszystkich. Gdy wreszcie założono elektryczność –świętowanie światła odbywało się w ten sposób, że przez całą noc mama pozwoliła palić wszystkie żarówki. A świętowanie roweru kupionego dla całej rodziny? Podzieliliśmy drogę do szkoły na równe odcinki tak, aby każdy mógł jechać. Te historie łączyły nas i wychowywały. Sądzę, że podobnie było w życiu Świętej Rodziny: trud i owoce trudu –to jest to, co łączy. Musimy dziś dbać o to, aby kolejność była właśnie taka.

- Jak sobie wyobrażasz narodziny Jezusa?

- Myślę, że rodzili razem. Przecież Józef nie zostawił Maryi w tej szopie, prawdopodobnie był akuszerem. Dziś też mąż powinien być przy żonie, trzymać za rękę. Męska ręka jest po to, aby się w niej schować. I później rytuał powitania dziecka w domu To jest zdanie dla ojca –oznajmia imię, itd. Pamiętam jak my witaliśmy naszego brata. Musieliśmy się umyć, odświętnie ubrać, a potem uklęknąć przed łóżkiem mamy i pocałować małego w piętę. Gdy adoruję Pana Jezusa na krzyżu przypominam sobie tę scenę. Zresztą, pasterze też przyszli powitać Narodzonego.

- Czy Maryja modliła się… za swego Syna?

- Modlitwa rodziców i dziadków – to jest fizyczna osłona przed zakusami złego. Sądzę, że Ona do końca nie wiedziała tego, że On jest Bogiem. Jednak jeśli w tradycji Kościoła jest ofiarowanie, to co to jest? To jest przecież niesienie Bogu Syna. Ona pewnie coś przeczuwała, po woli odkrywając tę tajemnicę.

- Najważniejsza myśl dla młodych rodzin na dziś?

- Patrzcie, jak ważną macie misję! Rodzina była miejscem przygotowania Chrystusa do Jego misji. Nie poszedł do klasztoru, do mnichów. Bóg Ojciec powierzył Go rodzinie!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dolina Miłosierdzia: rekolekcje ze św. Hildegardą

2018-11-18 20:53

Jolanta Kobojek


W dzisiejszych czasach, kiedy nowotwory stają się chorobą coraz bardziej powszechną, wiadomością prawie sensacyjną jest informacja, że już w XI w. znano dietę antynowotworową. A to za sprawą św. Hildegardy z Bingen.

Pallotyni z częstochowskiej Doliny Miłosierdzia wychodząc z założenia, że w zdrowym ciele, zdrowy duch postanowili zorganizować konferencję pt. „Dieta św. Hildegardy z Bingen czyli o średniowiecznej medycynie, która nie zna chorób nieuleczalnych!” Spotkanie odbędzie się w sobotę, 24 listopada o godz. 17. Prowadzone będzie przez Elżbietę Ruman oraz lekarza z dużym doświadczeniem pracy w Centrum św. Hildegardy w Józefowie. Po tematycznych wykładach będzie możliwość indywidualnych konsultacji z lekarzem.

„Pallotyni chcą uczestniczyć w świadczeniu miłosierdzia dla tych, co potrzebują odnowy duchowej i cielesnej” – wyjaśnia ks. Radosław Herka, organizator spotkania.

Pallotyni zapowiadają już teraz, że w przyszłym roku w Dolinie Miłosierdzia planowane są tygodniowe rekolekcje połączone z postem według św. Hildegardy. „Rekolekcje z dietą oczyszczającą św. Hildegardy z Bingen” Prowadzone będą one przez dietetyka, lekarza oraz księdza. Odbędą się w następujących terminach: 18 - 24 marca, 13- 19 maja, 8-14 lipca oraz 9 - 15 września.

W programie tych spotkań przewiduje się: codzienną Mszę św., medytację oraz możliwość indywidualnej rozmowy z kierownikiem duchowym. Będzie także okazja do zwiedzania z przewodnikiem Jasnej Góry oraz możliwość uczestniczenia w codziennym Apelu Jasnogórskim. Pallotyni zapowiadają, że przewidują także możliwość korzystania z fizjoterapeuty, spacery po Parku Lisinieckim i wiele innych atrakcji. Przede wszystkim czas spędzony daleko od trudów codzienności w ciszy i harmonii w pallotyńskim klasztorze. Osoby zainteresowane rekolekcjami prosimy o kontakt: z ks. Radosławem Herką, tel. 502 683 083 lub (34) 365 66 68. Można także napisać maila na adres: xherad@poczta.onet.pl

Średniowieczna niemiecka mniszka i mistyczka opracowała dietę oczyszczającą bazującą głównie na orkiszu oraz owocach i warzywach. Święta radziła, by orkisz był podstawą każdego głównego posiłku, czyli śniadania, obiadu i kolacji. Natomiast mleko i jego przetwory oraz mięso i produkty mięsne, traktowane są w kuchni Hildegardy jedynie jako uzupełnienie jadłospisu i powinny być spożywane znacznie rzadziej oraz w ograniczonych ilościach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskupi: przepraszamy Boga i ofiary wykorzystania seksualnego

2018-11-19 20:47

tk, BP KEP / Częstochowa (KAI)

Przepraszamy Boga, ofiary wykorzystania, ich rodziny i wspólnotę Kościoła za wszystkie krzywdy wyrządzone dzieciom i ludziom młodym oraz ich bliskim – piszą polscy biskupi. W ogłoszonym dziś "Stanowisku Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych" wzywają też sprawców przestępstw do uznania swojej odpowiedzialności oraz do pokuty.

Episkopat.pl

Biskupi zadecydowali, że pierwszy piątek Wielkiego Postu będzie odtąd dniem modlitwy wynagradzającej oraz postu we wszystkich polskich diecezjach. Zapewniają także o swoim pragnieniu, "aby bezpieczeństwo dzieci i młodzieży, zgodnie z wolą Pana, stało się priorytetem dla wszystkich środowisk i rodzin".

Biskupi zwrócili się również do sprawców przestępstw, których wezwali do nawrócenia i szczerej pokuty. „Zdradziliście niewinnych młodych ludzi oraz ich rodziców, którzy pokładali w was zaufanie. Utraciliście szacunek społeczności i okryliście wstydem i hańbą waszych współbraci” – napisali.

Przeczytaj także: Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych

Zaznaczając, że problem nadużyć seksualnych istnieje w wielu środowiskach, w tym także w rodzinach biskupi przyznają, że problem ten staje się źródłem szczególnego zgorszenia, kiedy sprawcami nadużyć są duchowni. "Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczają przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka" - czytamy w Stanowisku.

Biskupi przypominają, że Kościół od początku swego istnienia uznawał nadużycia wobec dzieci za wyjątkowo ciężki grzech. "Przepraszamy Boga, ofiary wykorzystania, ich rodziny i wspólnotę Kościoła za wszystkie krzywdy wyrządzone dzieciom i ludziom młodym oraz ich bliskim przez duchownych, osoby konsekrowane i świeckich pracowników kościelnych" - piszą biskupi. Proszą też Boga o "światło, siłę i odwagę" do walki z moralnym i duchowym zepsuciem, które jest zasadniczym źródłem wykorzystania seksualnego małoletnich. Prosimy Pana, by dał skuteczność naszym wysiłkom tworzenia w Kościele środowiska otwartego i przyjaznego dzieciom i młodzieży.

Biskupi zwrócili się bezpośrednio do ludzi, którzy doświadczyli nadużyć seksualnych ze strony duszpasterzy. „Prosimy osoby pokrzywdzone przez duchownych, aby zgłaszały doznaną krzywdę do przełożonych kościelnych oraz do odpowiednich organów państwowych” – napisali.

Przypomnieli również o systemie ochrony dzieci i młodzieży, który już działa w polskich diecezjach oraz o możliwościach pomocy, którą mogą otrzymać pokrzywdzeni, a także o sposobach reagowania na przestępstwa seksualne.

W dokumencie przypomniano, że Episkopat Polski od szeregu lat podejmuje działania, których celem jest wyeliminowanie przestępstw związanych z nadużyciami seksualnymi wśród duchownych. Przypominają, że w każdej diecezji i w wielu prowincjach zakonnych został wyznaczony delegat, który jest odpowiednio przeszkolony przez działające od 2014 roku Centrum Ochrony Dziecka i upoważniony do przyjmowania zgłoszeń o wykorzystaniu seksualnym małoletnich przez osobę duchowną. Ma on też pomóc ofierze wykorzystania w otrzymaniu wsparcia psychologicznego, prawnego i duszpasterskiego.

W "Stanowisku" przypomniano też, że od 5 lat powołany przez KEP koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży organizuje liczne szkolenia dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego, które powoli, ale skutecznie wpływają na zmianę postaw i świadomości. Ponadto od kilku lat prowadzone jest kształcenie dla wychowawców w seminariach duchownych, aby kompetentnie pracowali nad formacją przyszłych kapłanów, nie dopuszczając, by w szeregach duchowieństwa znalazły się osoby niedojrzałe, niezdolne do wierności złożonym ślubom i przyrzeczeniom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem