Reklama

Franciszek: nie zabijać to pierwszy krok ku miłości

2018-10-17 10:49

st (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

O piątym przykazaniu Bożym - „nie zabijaj” jako powołaniu do miłości mówił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl katechez o Dekalogu. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 18 tys. wiernych.

W swojej katechezie Franciszek nawiązał do Jezusowego wykładu piątego przykazania w Mt 5,21-24, gdzie Pan wskazuje, że każdy, kto się gniewa na swego brata, podobnie jak zabójca podlega sądowi. Wskazał, że dlatego właśnie św. Jan napisał: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” (1 J 3, 15). Papież zaznaczył, że Pan Jezus dodał, iż nawet ci, którzy znieważają i wyszydzają, mogą zabijać, nakazując, byśmy zanim złożymy dar Bogu pojednali się z bratem.

Ojciec Święty stwierdził, że „za każdym razem, gdy wyrażamy brak zainteresowania życiem innych, za każdym razem, gdy nie kochamy, w głębi pogardzamy życiem. Nie kochać to pierwszy krok do zabicia; a nie zabijać to pierwszy krok do miłości”. Przypomniał, że pierwszy zabójca Kain, pytany przez Boga o swego brata Abla, którego zamordował odpowiada „Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?” (Rdz 4, 9). Podkreślił, że słowa obojętności charakteryzują mowę zabójcy. Tymczasem my mamy być stróżami jedni drugich.

Franciszek przypomniał, że ludzkie życie potrzebuje miłości wyrażającej się w miłosierdziu i przebaczeniu. „Jeśli zabijanie oznacza zniszczenie, zgładzenie, eliminowanie kogoś, to «nie zabijaj» będzie oznaczało uzdrowienie, dowartościowanie, włączanie i przebaczanie” – powiedział papież.

Reklama

Ojciec Święty zaznaczył, że od człowieka wymaga się nie tylko, by nie czynił zła, ale także aby czynił przygotowane dla siebie dobro. „«Nie zabijaj» jest wezwaniem do miłości i miłosierdzia, jest wezwaniem do życia zgodnie z Panem Jezusem, który oddał za nas życie i dla nas zmartwychwstał” – stwierdził Franciszek.

„W Nim, w Jego miłości silniejszej niż śmierć i mocą Ducha Świętego, którego daje nam Ojciec, możemy przyjąć słowo „Nie zabijaj” jako najważniejszy i zasadniczy apel: czyli nie zabijaj oznacza powołanie do miłości” – powiedział papież na zakończenie swojej katechezy.



Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj chciałbym kontynuować katechezę na temat piątego Słowa Dekalogu: „Nie zabijaj”. Podkreśliliśmy już, że przykazanie to ukazuje, iż w oczach Boga ludzkie życie jest cenne, święte i nienaruszalne. Nikt nie może pogardzać życiem innych czy też swoim własnym. Człowiek nosi bowiem w sobie obraz Boga i jest przedmiotem Jego nieskończonej miłości, niezależnie od tego jakie byłyby warunki, w jakich został powołany do istnienia.

W usłyszanym właśnie fragmencie Ewangelii Jezus objawia nam jeszcze głębszy sens tego przykazania. Stwierdza, że przed trybunałem Boga także gniew przeciwko bratu jest formą zabójstwa. Dlatego właśnie apostoł Jan napisze: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” (1 J 3, 15). Ale Jezus na tym się nie zatrzymuje, i zgodnie z tą samą logiką dodaje, że nawet ci, którzy znieważają i wyszydzają, mogą zabijać. A my nawykliśmy do znieważania. To prawda znieważanie innych przychodzi nam tak, jakby było oddechem. A Jezus nam mówi: zatrzymaj się, bo zniewaga wyrządza zło, zabija. Pogardzanie. „Ja tymi ludźmi, tym człowiekiem pogardzam”- ależ jest to pewna forma zabijania godności osoby. Wspaniale byłoby, żeby to nauczanie Jezusa weszło do umysłu i serca każdego z nas i abyśmy postanowili, że nigdy nikogo nie będziemy znieważali. Byłoby to piękne postanowienie! Jezus mówi tutaj: uważaj – jeśli gardzisz, jeśli znieważasz, jeśli nienawidzisz - to jest zabójstwo.

Żaden ludzki kodeks nie zrównuje tak różnych czynów przypisując im ten sam stopień osądu. I konsekwentnie Jezus zachęca nas, abyśmy przerywali składanie ofiary w świątyni, jeśli pamiętamy, że brat nosi urazę przeciwko nam, aby pójść i szukać go oraz pojednać się z nim. Także my kiedy idziemy na Mszę św. powinniśmy mieć tę postawę pojednania wobec osób, z którymi mieliśmy problemy, o których źle myśleliśmy, które znieważaliśmy. Ale często kiedy czekamy na przyjście kapłana, aby odprawił Mszę świętą plotkujemy i źle mówimy o innych. Tego nie wolno czynić! Pomyślmy, jak ciężkim przewinieniem jest znieważanie, pogardzanie, nienawiść. Jezus stawia je na linii zabójstwa.

Co Jezus pragnie powiedzieć, rozszerzając aż do tego stopnia zakres Piątego Słowa? Człowiek ma szlachetne, bardzo wrażliwe życie i posiada najskrytsze „ja”, nie mniej ważne niż jego istnienie fizyczne. Istotnie by urazić niewinność dziecka wystarczy niewłaściwe zdanie. Dla zranienia kobiety wystarczy gest oziębłości. By złamać serce młodej osoby wystarczy odmówić jej zaufania. Aby unicestwić człowieka, wystarczy go zignorować. Obojętność zabija. To jakby powiedzieć innej osobie: jesteś dla mnie martwy, bo zabiłeś go w swoim sercu. Nie kochać to pierwszy krok do zabicia; a nie zabijać to pierwszy krok ku miłości.

Na początku Biblii czytamy to straszne zdanie, które wyszło z ust pierwszego zabójcy, Kaina po tym, jak Pan zapytał go, gdzie jest jego brat. Kain odpowiedział: „Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?” (Rdz 4, 9) [1]. Tak mówią mordercy: „to mnie nie dotyczy”, „to twoje sprawy” i tym podobne. Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie: czy jesteśmy stróżami naszych braci? Tak, jesteśmy! Jesteśmy stróżami jedni drugich! To jest droga życia, to jest droga, by nie zabijać.

Ludzkie życie potrzebuje miłości. A czym jest prawdziwa miłość? Jest tym właśnie, co ukazał nam Chrystus to znaczy miłosierdziem. Miłość, bez której nie możemy się obyć to ta, która przebacza, która akceptuje tych, którzy nas skrzywdzili. Nikt z nas nie przeżyje bez miłosierdzia, wszyscy potrzebujemy przebaczenia. Tak więc, jeśli zabijanie oznacza zniszczenie, zgładzenie, eliminowanie kogoś, to „nie zabijaj” będzie oznaczało uzdrowienie, dowartościowanie, włączanie a także przebaczanie.

Nikt nie może się łudzić myśląc: „Jestem w porządku, bo nie czynię nic złego”. Taki typ egzystencji jest właściwy dla minerału lub rośliny, tego bruku tutaj na placu św. Piotra, które nie czynią nic złego, ale nie dla człowieka, nie dla kobiety czy mężczyzny. Od człowieka wymaga się więcej. Istnieje dobro, które należy uczynić, przygotowane dla każdego z nas, każdemu sobie właściwe, które nas dogłębnie czyni samymi sobą. „Nie zabijaj” jest wezwaniem do miłości i miłosierdzia, jest wezwaniem do życia zgodnie z Panem Jezusem, który oddał za nas życie i dla nas zmartwychwstał.

Kiedyś my wszyscy zgromadzeni tutaj na placu powtarzaliśmy zdanie pewnego świętego dotyczące tej kwestii. Może nam dopomoże: „Nie czynienie zła jest rzeczą dobrą, ale nie czynienie dobra nie jest dobre”. Zawsze powinniśmy czynić dobro i wychodzić dalej.

On, który przyjmując ludzkie ciało uświęcił naszą egzystencję; On, który swoją krwią uczynił ją bezcenną; On, „Stwórca życia” (Dz 3, 15), dzięki któremu każdy jest darem Ojca. W Nim, w Jego miłości silniejszej niż śmierć i mocą Ducha Świętego, którego daje nam Ojciec, możemy przyjąć słowo „Nie zabijaj” jako najważniejszy i zasadniczy apel: czyli nie zabijaj oznacza powołanie do miłości. Dziękuję.

PRZYPISY:

1.Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 2259: „Pismo święte w opisie zabójstwa Abla przez jego brata Kaina ukazuje od początku historii ludzkości obecność w człowieku gniewu i pożądliwości, skutków grzechu pierworodnego. Człowiek stał się nieprzyjacielem swego bliźniego. Bóg osądza zbrodniczość tego bratobójstwa: «Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku Mnie... Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew brata twego, przelaną przez ciebie» (Rdz 4,10-11)”.

Tagi:
Franciszek Dekalog

Papież do Albańczyków w 550. rocznicę śmieci Skanderbega

2018-11-19 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przyjął delegację z Albanii, przybyłą do Watykanu w pielgrzymce z okazji 550-lecia śmieci Jerzego Kastrioty Skanderbega. Nazwał go bohaterskim synem narodu silnego i hojnego, który bronił z odwagą wartości duchowych i chrześcijańskiego imienia, do tego stopnia, że zasłużył na tytuł „Athleta Christi” – podkreślił Ojciec Święty. Kształtował on albańską tożsamość kulturową, stając się symbolem spójności i jedności narodowej. Ze względu na znaczenie jego osoby oraz dzieła, obecny rok w Albanii jest rokiem Skanderberga.

pl.wikipedia.org
Pomnik Jerzego Kastrioty (Skanderbega) w Krui

Papież przypomniał, że po jego śmierci i inwazji na Albanię, wielu jej mieszkańców wybrało emigrację. Część osiadła we Włoszech, szczególnie w centrum i na południu, w Kalabrii i na Sycylii. Franciszek zwrócił uwagę na obecność wielu tzw. Arboreszy, czyli potomków Albańczyków zamieszkujących Włochy. Dla nich bohater narodowy pozostaje ważnym mostem utrzymującym owocne związki z ich ziemią rodzinną.

Ojciec Święty zachęcił, aby wykorzystać świętowanie rocznicy do podjęcia odnowionego zaangażowania wszystkich instytucji oraz obywateli na rzecz budowania pomyślności kraju. Chodzi o to, aby młode pokolenie nie żyło w warunkach zmuszających do emigracji, osłabiając tym samym kraj z sił oraz zdolności potrzebnych do ludzkiego i obywatelskiego rozwoju. Tak jak podczas swojej wizyty w Albanii, Franciszek podkreślił klimat wzajemnego szacunku i zaufania pomiędzy katolikami, prawosławnymi oraz muzułmanami. Pozostaje on cennym dobrem kraju oraz zyskuje na szczególnym znaczeniu w naszych czasach.

- Ono ukazuje, że pokojowe współistnienie pomiędzy obywatelami reprezentującymi różne religie jest drogą możliwą do podjęcia. Przynosi ona harmonię oraz wyzwala najlepsze siły oraz kreatywność całego ludu, przekształcając bycie razem w prawdziwą współpracę oraz braterstwo. To stanowi właściwe nastawienie, aby uważać różnice jako sprzyjającą okazję do budowania dialogu oraz wzajemnego szacunku i uznania – podkreślił Franciszek. Na tej drodze dokonuje się rozwój autentycznych duchowych dróg oraz staje się ważnym wkładem w budowanie trwałego pokoju, opartego na szacunku dla godności osoby ludzkiej - mówił Franciszek.

Na zakończenie spotkania papież polecił zebranych wstawiennictwu świętych męczenników, którzy dali świadectwo wiary za cenę życia, oraz świętej Matki Teresy z Kalkuty, najbardziej znanej Albanki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: Kościół konsekwentnie będzie walczył ze złem w swych szeregach

2018-11-19 18:55

Marcin Przeciszewski / Częstochowa (KAI)

- W opublikowanym dziś Stanowisku Konferencji Episkopatu Polski zostaje potwierdzona zdecydowana wola Kościoła do oczyszczenia się z grzechu i przestępstw nadużyć. Biskupi przepraszają Boga i ofiary za krzywdy wyrządzone przez duchownych, osoby konsekrowane i świeckich pracowników kościelnych – mówi KAI abp Wojciech Polak, Prymas Polski i przewodniczący Komisji ds. Duchowieństwa Konferencji Episkopatu Polski.

Mazur/Episkopat.pl

KAI: Ksiądz Prymas jako przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Duchowieństwa pilotuje działania związane ze zwalczaniem molestowania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne. Dziś zostało ogłoszone stanowisko Konferencji Episkopatu ukazujące działania Kościoła w Polsce związane z ochroną dzieci i młodzieży.

Abp Wojciech Polak: Jest to „Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych”. Ważną inspiracją był list Ojca Świętego Franciszka do Ludu Bożego. Podobnie jak papież napisał list do Ludu Bożego, wskazując na istotne sprawy dotyczące ochrony małoletnich, tak samo w ślad za tym wypowiada się nasz Episkopat. Dokument ukazuje, jak ważna jest ta tematyka w życiu i pracy Kościoła w Polsce oraz w jaki sposób do tej pory była podejmowana. Pokazuje też jakie są dziś główne punkty ciężkości w przezwyciężaniu grzechu i przestępstwa pedofilii jak również wskazuje kierunki i drogi, którymi pragniemy pójść w przyszłości.

- A konkretnie?

- Pierwsza część Stanowiska została zatytułowana „Ochrona dzieci i młodzieży niezbywalną częścią misji powierzonej Kościołowi”. Wskazujemy jasno jak istotnym elementem pracy Kościoła w ramach powierzonej mu przez Chrystusa misji jest m.in. ochrona dzieci i młodzieży przed przestępstwami wykorzystania małoletnich. Stanowisko polskiego Episkopatu ukazuje konieczność dalszego działania mającego na celu przezwyciężenie tego zła. Jak już powiedziałem, nawiązujemy do listu papieża Franciszka do Ludu Bożego ale także odwołujemy się do nauczania Benedykta XVI - zwłaszcza jego listu do biskupów z Irlandii; jak i do nauczania św. Jana Pawła II - wyrażonego choćby w przemówieniu do kardynałów amerykańskich z 2001 r. Wskazujemy, że jest to także linia Franciszka, który kontynuuje a nawet wzbogaca postępowanie swych poprzedników w reakcji na skandale z udziałem duchownych.
W drugiej części dokumentu zostaje potwierdzona wola Kościoła w Polsce do oczyszczenia się z grzechu przestępstw i nadużyć. Informujemy o zdarzających się sytuacjach z wykorzystaniem seksualnym dzieci i młodzieży przez duchownych. Jest ukazana zdecydowana wola walki z tym zjawiskiem. Jako biskupi po raz kolejny pragniemy przeprosić Boga i ofiary - za krzywdy wyrządzone przez duchownych, osoby konsekrowane i świeckich pracowników kościelnych.
Kolejny element dokumentu, to ukazanie drogi budowania bezpiecznego środowiska dla dzieci i młodzieży w Kościele. Przypomniane zostają zasadnicze kroki i działania, jakie zostały podjęte przez Konferencję Episkopatu od czasu przyjęcia Wytycznych, określających konkretne procedury i działania prawne. Jest też mowa o powołaniu przez Episkopat koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży w osobie o. Adama Żaka SJ, który już od 5 lat prowadzi szkolenia dla duchowieństwa i świeckich. Jednym z tych działań było też utworzenie Centrum Ochrony Dziecka, koordynującego te sprawy w skali ogólnopolskiej, aż po działania związane ze zwróceniem większej uwagi na formację ludzką w seminariach duchownych.
W kolejnej części Stanowiska znajdziemy wezwanie do dalszego działania, modlitwy i pokuty. Biskupi mówią tutaj m.in. o pomocy osobom pokrzywdzonym. Prosimy nie tylko, aby ofiary zgłaszały nam te bolesne przypadki, ale deklarujemy konkretną pomoc. Towarzyszy temu zachęta, by podjąć modlitwę i pokutę - skierowana do całego Ludu Bożego w Polsce oraz do zakonów kontemplacyjnych, osób konsekrowanych i kapłanów. Zapowiedziany został ogólnopolski dzień modlitwy wynagradzającej za przestępstwa wobec małoletnich. Będzie on przeżywany w Kościele w każdy pierwszy piątek Wielkiego Postu. Jest to odpowiedź na apel papieża Franciszka. Każda Konferencja Episkopatu winna wyznaczyć doroczny dzień takiej modlitwy.
Dokument zawiera także apel do sprawców przestępstw, sformułowany w duchu jaki Benedykt XVI wyraził w liście do biskupów irlandzkich. Mówił, że sprzeciwili się oni Ewangelii, zdradzili pokładane w nich zaufanie młodych a także szacunek społeczeństwa i Kościoła. Wzywani są do rachunku sumienia i uznania swojej odpowiedzialności za grzechy, do pokuty oraz spełnienia elementarnych wymogów sprawiedliwości - do zadośćuczynienia ofiarom.

- Na jakim etapie jest Kościół w Polsce w zakresie zwalczania tych przestępstw? Co pozostało jeszcze do zrobienia, by zasada „zero tolerancji” wobec przypadków molestowania seksualnego nieletnich przez duchownych została w pełni wprowadzona?

- Do niedawna odpowiadałem, że jesteśmy na początku drogi. Dziś należy mieć świadomość, że pewną drogę mamy już za sobą, Świadczą o tym te działania, które w dokumencie zostały pokazane. Natomiast nie możemy powiedzieć, że proces ten został już ukończony i zamknięty. Jest to proces, w którym nieustannie będziemy się zmagać ze złem. Skłania nas to jednak do jeszcze większej uwagi i wrażliwości. Trzeba mieć świadomość, że będą ujawniać się kolejne osoby, które w przeszłości zostały skrzywdzone przez duchownych. Być może część z tych duchownych już nie żyje. Jednak, jako Kościół musimy okazywać współczucie i pomoc, osobom skrzywdzonym w przeszłości, jeśli nawet proces został zamknięty bądź przedawniony w sensie prawa. Na wspólnocie Kościoła ciąży bowiem obowiązek wrażliwości na sygnały ze strony wszystkich ofiar. One zawsze powinny pozostawać w centrum naszej uwagi.
Sprawą, która wymaga dalszej pracy - a Wytyczne wprost o tym nie mówią - jest problem, co robić z przestępcą już po odbyciu kary, jeśli pozostaje on w szeregach kapłaństwa. Chodzi o to jak go resocjalizować? Sądzę, że powinni zostać mianowali w diecezjach kościelni kuratorzy, którzy będą czuwać nad taką osobą. Taki ksiądz, nawet po odbyciu kary nie może powrócić do obowiązków związanych z pracą z dziećmi czy młodzieżą, ale nadal wymaga on nadzoru i towarzyszenia. Te kroki określa dokładnie Kongregacja Nauki Wiary, dając wyraźne wskazówki biskupowi, co dalej należy zrobić. Jednak ktoś konkretny musi nad tym czuwać.
Chcemy też uczynić krok dalej w ochronie dzieci i młodzieży, poprzez przygotowanie i wdrożenie programów prewencji na terenie wszystkich diecezji oraz zakonów. Programy te będą obejmować nie tylko samych duchownych, ale całe środowisko Kościoła związane z pracą z dziećmi i młodzieżą, m.in.: szkoły katolickie, ośrodki wychowawcze, Caritas czy inne jednostki. Ufamy, że poprzez przygotowanie i wdrażanie programów prewencji, świadomość będzie wzrastać.

- Jak programy te są przygotowywane i co zawierają?

- Programy prewencji zostaną przyjęte w każdej diecezji, a ich przygotowanie następuje obecnie na poziomie poszczególnych metropolii, w konsultacji z Centrum Ochrony Dziecka. Pogram prewencji będzie zatwierdzany i wdrażany przez biskupów każdej diecezji, z adaptacją do jej specyfiki. Kilka metropolii zgłosiło się już do o. Żaka i umówiło konkretne terminy szkolenia dla osób przygotowujących taki program. A jest też kilka diecezji i zakonów, które już opracowały własne programy prewencji, np. diecezja warszawsko-praska. Myślę, że w ciągu roku programy będą obowiązywać we wszystkich diecezjach.

- A co konkretnie zawierać będzie program prewencji w archidiecezji gnieźnieńskiej, u Księdza Prymasa?

- Najpierw będzie jasno pokazywać stanowisko Kościoła. Zawierać będzie dokumenty Kościoła, m.in. Wytyczne Episkopatu. Proponować będzie też zbiór „dobrych praktyk”, czyli opis działania w zakresie pracy z młodzieżą. Będą tam nawet bardzo konkretne porady jak organizować zajęcia czy wycieczki - tak aby dzieciom zapewnić należytą ochronę. Będzie też deklaracja jaką po odbyciu wymaganych szkoleń, będzie podpisywać każdy duchowny i każda osoba pracująca z dziećmi i młodzieżą. Na szkolenia zaprosiłem przedstawicieli szkół katolickich, Caritas, harcerzy, katechetów i inne środowiska. Program prewencji będzie dotyczyć ich wszystkich.

- A jak wygląda sprawa pomocy ofiarom molestowania seksualnego ze strony duchownych? Pytam, gdyż wiele ofiar zgłasza zastrzeżenia. A główne z nich dotyczą kwestii odszkodowań. Pytają, dlaczego pomoc Kościoła dotyczy wyłącznie kwestii duszpasterskich czy opieki psychologicznej bądź prawnej, a odszkodowania mają wypłacać wyłącznie sprawcy, a nie szersza wspólnota kościelna?

- Trzymamy się tego, co zostało określone w Wytycznych KEP. Pomoc materialna ofiarom związana jest z procesem leczenia czy uzdrowienia. Oferowana jest więc nie tylko pomoc duszpasterska ale i psychologiczna oraz prawna. Diecezja powinna ponieść koszty psychologa, którego sobie dana osoba czy jej opiekunowie wybiorą. Podobnie jeśli chodzi o pomoc prawną. Natomiast czym innym jest odszkodowanie za popełnione przestępstwo. W tym zakresie stoimy na tym stanowisku, o którym mówi prawo polskie, że odszkodowanie jest po stronie sprawcy przestępstwa.

- A sprawa poznańska? Czy Ksiądz Arcybiskup nie obawia się, że wyrok sądu zasądzający wysokie odszkodowanie od zgromadzenia, do którego należał sprawca, wytyczył „linię orzeczniczą”, która będzie odtąd pojawiać się częściej, skutkując zasądzaniem odszkodowań wobec zakonów i diecezji?

- Jeśli sąd drugiej instancji potwierdził ten wyrok, to Kościół, w tym przypadku zgromadzenie zakonne się do niego stosuje. Nie znam dokładnie argumentacji sądu apelacyjnego w Poznaniu, ale sądzę, że jeśli wyrok został utrzymany, to sąd posiada dowody zaniedbania ze strony zgromadzenia chrystusowców. Znany publicznie jest fakt, jak długa była odległość czasowa od dokonania przestępstwa i poniesienia kary do przeniesienia sprawcy do stanu świeckiego. Ale w międzyczasie było też kilka podobnych spraw, m.in w Płocku, gdzie sąd odrzucił oczekiwania ofiary odnośnie do odszkodowania ze strony diecezji. Widocznie zaniedbania ze strony diecezji nie miały miejsca.

- Kościół w Polsce pracuje obecnie nad raportem (zbiorem statystyk) dotyczącym skali przypadków pedofilii wśród duchownych. Kiedy ta statystyka ujrzy światło dzienne, jaki okres obejmie? Czy mowa będzie także o ofiarach?

- Aby dobrze rozpoznać przyczyny tych czynów i ich skalę, rozpoczęliśmy zbieranie potrzebnych danych. Jest to ankieta, którą rozesłał Sekretariat Konferencji Episkopatu do wszystkich biskupów diecezjalnych oraz wyższych przełożonych zakonnych. Mają oni miesiąc, do końca listopada, aby opracować informacje i odesłać do sekretariatu Episkopatu. Potem ankiety zostaną fachowo opracowane przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego.

- A kiedy ujrzą światło dzienne?

- Sądzę, że styczniu 2019 r., gdyż rzecz musi zostać opublikowana jeszcze przed zaplanowanym na luty spotkaniem przewodniczących Episkopatów, zwołanym przez Franciszka do Rzymu.

- Co konkretnie zawierać będzie zbiór statystyk? Jaki okres obejmie?

- Obejmie okres od 1990 r. do współczesności. Zawierać będzie wszelkie istotne dane liczbowe na ten temat, m.in. liczbę przypadków w danej diecezji czy zgromadzeniu, które zostały zgłoszone czy też ilość ofiar, osób pokrzywdzonych. Warto dodać, że statystyki te obejmować będą stan na dziś. Mam świadomość, że mogą zostać ujawnione nieznane dotąd przypadki z przeszłości. Wówczas raport trzeba będzie uzupełnić.

- Na ile jest to problem obecny w Kościele w Polsce: w porównaniu np. do tego co się działo w niektórych krajach za granicą?

- Nie jest łatwo dziś dać precyzyjną odpowiedź. Można będzie jej udzielić, gdy poznany treść opracowania statystycznego.

- Zbigniew Nosowski postawił tezę, że Ksiądz Prymas jest w Episkopacie osamotniony jeśli chodzi o działania na tym polu. Jak to jest naprawdę?

- Ja sam tych działań się uczę i tak samo uczy się cały Episkopat - a robimy to we wzajemnym dialogu. Samo przyjęcie kilka lat temu Wytycznych pokazywało jednomyślność biskupów. Nikt z biskupów nie podważa linii „zero tolerancji”. Dla każdego jest to ewidentny grzech i przestępstwo. Bezdyskusyjne w Episkopacie są działania dotyczące karania tych przestępstw. Nie zdarzają się dziś sytuacje, które byłyby lekceważone przez biskupów, nie ma problemów z natychmiastowym uruchamianiem procesu kanonicznego. Także z zawiadamianiem prokuratury, jeśli taki przypadek zostanie wykryty i ma cechy wiarygodności - tak jak wymaga polskie prawo.
Więcej trudności jest z komunikacją na zewnątrz. Tu dostrzegam problem. Chodzi mi o odpowiednie informowanie szerszej społeczności. A do tego trzeba przełamać nasze obawy i to, co papież nazywa również naszym klerykalnym stylem myślenia.

- Czy nie uważa Ksiądz Prymas, że wraz z opublikowaniem statystyk Kościół powinien zachęcić inne środowiska w Polsce, by – w imię ochrony dzieci – poszły tą samą drogą, opracowując stosowne wytyczne dotyczące prewencji oraz raporty nt. nadużyć? Wydaje się, że publikując swoje materiały Kościół zyska moralne prawo do zainicjowania Narodowego programu Ochrony Dzieci i Młodzieży. Uważa Ksiądz Prymas podobnie?

- O. Żak już o tym mówił wcześniej. Jest to kierunek, w którym Kościół powinien pracować. Ważne jest, aby Kościół był jednym z partnerów. Najlepszą osobą, która mogłaby tego typu program zainicjować jest, tak sądzę, Rzecznik Praw Dziecka. Powinien on zaprosić Kościół do współpracy, ale także świeckie fundacje, które działają na tym polu: „Dajmy dzieciom siłę” czy inne. Taki narodowy program powinien być tworzony wokół Rzecznika Praw Dziecka. A Kościół winien się przyłączyć, mając swoje doświadczenia na tym polu. Jest to bowiem poważny problem społeczny w Polsce, dotykający wszystkich środowisk, z rodziną na pierwszym miejscu.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Biskupi w sprawie ochrony dzieci i młodzieży

2018-11-19 20:57

Niedziela TV

381. Zebranie Plenarne KEP odbyło się na Jasnej Górze w dniu 19 listopada 2018 r. Głównym tematem była sprawa ochrony dzieci i młodzieży przed nadużyciami seksualnymi. Prezentujemy całość konferencji prasowej po zakończeniu obrad.

Niedziela TV
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem