Reklama

SESJA W LUBLINIE NA KUL

Europa Christi: Prawo a wartości w Europie

2018-10-17 16:07

Ks. Jakub Nagi

Monika Książek/Niedziela

Kolejny dzień II międzynarodowego Kongresu Ruchu Europa Christi pt. „Wizja Europy w ujęciu św. Jana Pawła II” odbywa się w Lublinie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Auli Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

Rozpoczęcia o godz. 9:00 dokonał ks. dr hab. Mirosław Sitarz, prof. KUL. Powitał wszystkich przybyłych na kolejną sesję Kongresu, szczególnie ks. Infułata Ireneusza Skubisia, a także obecnych Księży Biskupów: Abpa Tomasza Petę, Bpa Artura Mizińskiego, Bp Ryszarda Karpińskiego, Bpa Antoniego Dziemianko. W sposób wyjątkowy podkreślił, że miejsce obrad to aula w której przemawiał Jan Paweł II.

W części wstępnej słowo do zebranych skierował ks. dr hab. Andrzej Kiciński, prorektor KUL.

Zobacz zdjęcia: Europa Christi: Prawo a wartości w Europie

- Kongres to dzieło podejmowane dla dobra Polski i Europy (...) Zjednoczona Europa była i jest ideą kandydatów na ołtarze. (…) – mówił ks. Kiciński.

Reklama

Prorektor KUL podkreślił, że temat obrad jest trudny, wymagający wysiłku, ale niesamowicie konieczny do rozważenia. Powołując się na założyciela KUL – ks. Radziszewskiego, życzył zebranym by pokazać Europie, na jakich wartościach należy budować dzisiaj naszą tożsamość.

Do zgromadzonych zwrócił się ks. Infułat Ireneusz Skubiś.

- „Celem prawa Chrystus”. To bardzo ważne stwierdzenie, bo nikt nie porządkuje prawa tak, jak Chrystus. (…) Prawo nie może być wypadkową nieuporządkowanych przepisów – mówił ks. Skubiś.

Podkreślał dalej za św. Janem Pawłem, że zmiany polityczne i instytucjonalne, jakie winny nastąpić będą służyć budowaniu wspólnoty ducha.

Do duchowej refleksji zaprosił wszystkich ks. Stefan Ceberek, który zaśpiewał trzy utwory, które w swojej treści nawiązywały do tematyki obrad.

Pierwszej sesji panelowej przewodniczył Ks. bp Artur Miziński – Sekretarz Generalny KEP.

Abp Tomasz Peta z Kazachstanu wygłosił referat „Rola kultu Maryjnego w reewangelizacji.

Swój wykład oparł o przykład powstania, funkcjonowania i rozwoju kultu Matki Bożej w Oziornoje.

-Siłą deportowanych tam ludzi była wiara w Boga (…) różaniec przez dziesiątki lat zastąpił Eucharystię i inne sakramenty (…) siła modlitwy różańcowej sprawdziła się w ekstremalnych warunkach przetrwania – mówił abp Peta.

Biskup z Astany podkreślał, że z małej wioski Oziornoje liczącej ponad 300 osób jest wiele powołań kapłańskich i zakonnych. To wielki dar Boga dla tej niewielkiej wspólnoty. Zaznaczył również, że Eucharystia i różaniec to dwa skrzydła, które mogą uratować Europę.

Kolejny wykład „Tożsamość Europy w nauczaniu św. Jana Pawła II” wygłosił ks. dr hab. Mirosław Sitarz, prof. KUL.

Zaznaczył, że św. Jan Paweł II przez cały pontyfikat, w swoim nauczaniu wyrażał troskę o duchowy i moralny wymiar Europy. Elementem określającym tożsamość Europy jest Jezus Chrystus i wiara chrześcijańska. Źródłem odkrywania tożsamości dla Europy jest Ewangelia. Europa i Kościół wzajemnie na siebie oddziałują, zaś w procesie tworzenia narodów europejskich sprzyjało szerzenie się wiary chrześcijańskiej. Papież Polak mówił o zachowaniu i obronie wartości, a nie o ich nadawaniu.

Referat „Prawo naturalne w Europie – fundament czy zapomniana rzeczywistość” wygłosił Wojewoda Lubelski – dr hab. Przemysław Czarnek. Mówił w swoim przemówieniu o tym, że prawo naturalne jest zawsze fundamentem rzeczywistości, ale jest także zapomnianą prawdą, a nawet kontestowaną.

-Próbuje się nam wmówić, że rzeczywistość kreuje człowiek (…) to jest istotne co jest wolą większości – mówił Czarnek.

Podkreślił dalej, że istnieje takie prawo, które istnieje obiektywnie, a świat dzisiejszy dąży do tego, by tę prawdę zmieniać. Dzisiaj nie mamy demokracji, jako woli większości, ale jest to bardziej wola mniejszości. Musimy dzisiaj wszyscy zachowywać się tak, jakby prawa naturalnego nie było, bo jakaś wąska grupa neguje prawo naturalne.

- My, którzy się sprzeciwiamy tego rodzaju poglądom w ramach tolerancji traktowani jesteśmy zwolennikami homofobii (...) szerzącymi język nienawiści – podkreślał Wojewoda Lubelski.

Następnie świadectwem towarzyszenia św. Janowi Pawłowi II podzielił się fotograf papieski Arturo Mari.

Na początku zaznaczył, że w czasie Soboru Watykańskiego II, gdy przyjaźnił się z kard. Stefanem Wyszyńskim zapoznał się z abp. Karolem Wojtyłą. Przywołał historię z wizyty papieża Jana Pawła II w Rio de Janeiro. Ojciec Święty odwiedził favele, spotkał się z najuboższymi ludźmi. Ubogimi materialnie i duchowo. Papież szedł tam, gdzie służby go prowadziły, ale wreszcie przesunął barierki na drugą stronę i poszedł dalej między domy tych ubogich ludzi. Gdy zobaczył starszą kobietę siedzącą na progu domu, zaczął z nią rozmawiać, chciał przekazać miłość. Wizyta, która miała trwać 30 minut w favelach, trwała 3 godziny. Na koniec Papież zdjął pierścień, ucałował go i dał księdzu, który tam posługiwał, z poleceniem, by sprzedać papieski pierścień i w ten sposób pomóc ubogim.

Drugą część panelową prowadził Ks. Bp dr Ryszard Karpiński – Biskup Pomocniczy Senior Archidiecezji Lubelskiej. Zaznaczył we wprowadzeniu, że 16 października 1978 roku był obecny na placu św. Piotra w Rzymie.

Pierwszy wykład tej części wygłosił Ks. prof. dr hab. Andrzej Maryniarczyk. Podjął temat „Osoba ludzka zasadą formowania ładu społecznego”.

W tworzeniu życia społecznego istotne są dwa elementy: dobro wspólne i prawo. Dzisiaj toczy się walka o właściwe rozumienie człowieka. Ukształtowały się cztery paradygmaty rozumienia człowieka: jako „składaka” wielu części; jako ducha zamkniętego w ciele; jako zwierzę; jako osobę. W mówieniu o osobie należy podkreślić, że do tradycji chrześcijańskiej i do kultury europejskiej weszło rozumienie osoby, jako podmiotu. Ponadto osoba w tym rozumieniu jest zdolna do autonomicznych aktów działania. Prelegent pochylając się nad tematem dobra wspólnego powiedział, że prawo powinno regulować jego rozwój przez działalność osoby jako osoby, której przysługuje godność. A to w hierarchii bytów człowieka stawia na czele.

Następne przedłożenie na temat „Ochrona życia każdego dziecka darem na 100-lecie odzyskania niepodległości” przedstawiła Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

-„Ochrona życia każdego dziecka darem na 100-lecie odzyskania niepodległości”. Wszystko wskazuje na to, że tego daru nie będzie – mówiła Kaja Godek.

Ruch pro life i antyaborcyjny w Polsce jest niesamowicie silny, ale niestety to nie ma i tak wpływu na decyzje rządowe. W ostatnim czasie do Parlamentu trafiło 3 mln podpisów w kwestii pełnej ochrony życia. Warto zaznaczyć, że przez dwa miesiące zebrano 800 tys. podpisów pod inicjatywą zmiany ustawy dotyczącej ochrony życia.

Ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz przedstawił temat „Chrześcijańska koncepcja gospodarki godnej człowieka a wyzwanie ideologii neomarksizmu globalnego”.

Ks. Profesor podkreślał, że w dobrze pojętej gospodarce, człowiek jest podmiotem, twórcą gospodarki, a nawet współpracownikiem Boga. Europejska koncepcja gospodarki jest ściśle oparta na katolickim rozumieniu Boga, człowieka i całego kosmosu. Jan Paweł II mówi o cichej apostazji Europy. Kryzys w Europie wynika z tego, że człowiek odcina się od Boga, jako stwórcy człowieka i świata.

- Wszystkie działania ideologów mają swoje ostrze skoncentrowane na tym, żeby unicestwić rzeczywistość – podkreślał ks. prof. Guz.

Z wykładem „Wolność sumienia w Europie” wystąpił Ks. dr Jarosław Krzewicki – rektor SWEiZ w Łodzi.

W swoim przedłożeniu podkreślił, że w Europie mamy różne wartości. Pytamy, jaki jest stosunek wartości do prawa. Niejednokrotnie w tym związku pojawia się konflikt.

- Europa jest wspólnotą wartości (…) wspólnotą pamięci, kultury, sztuki. Podstawowym osiągnięciem Europy jest afirmacja godności osoby ludzkiej – mówił ks. Krzewicki.

Prelegent zaznaczył, że mówiąc o wolności religijnej nie można zapomnieć o negatywnych konsekwencjach złego rozumienia pojęcia wolności religijnej. Przykładem mogą być tzw. wojny religijne. Nawiązując do nauczania św. Jana Pawła II podkreślił, że religijność, która jest w człowieku może przyjąć formę pozytywną lub negatywną. Bez wątpienia pragnieniem zawsze obecnym w człowieku jest dążenie do prawdy.

Trzeci panel wykładowy prowadził Bp Antoni Dziemianko – Biskup Diecezji Pińskiej.

W tym bloku wykładowym, jako pierwszy wystąpił Ks. prof. dr hab. Józef Krukowski – Polska Akademia Nauk. W przedłożeniu „Wartości chrześcijańskie, a wartości Unii Europejskiej” mówił m. in., że w Unii Europejskiej występują nowe zjawiska kryzysowe np. problem przybywania imigrantów, czy nowe akty agresji. Właściwe źródło kryzysu tkwi w sferze kulturowej i aksjologicznej.

Prof. dr hab. Mirosław Piotrowski przedstawił temat „Symbolika chrześcijańska w przestrzeni publicznej w Unii Europejskiej”.

Już na początku zaznaczył, że symbole chrześcijańskie są wpisane w nasze dzieje od wieków.

-Najważniejszym symbolem chrześcijaństwa był krzyż – mówił prof. Piotrowski.

Podkreślił, że nie ma dziejów Polski bez chrześcijaństwa, muszą to przyznać także poganie. W dalszej części ukazał decyzje, postulaty i wypowiedzi polityków Unii Europejskiej, które dotyczyły usunięcia z przestrzeni publicznej treści, które mają konotacje katolickie.

Red. Mariusz Książek – dyrektor Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wystąpił z przedłożeniem „Wyzwania medialne Ruchu Europa Christi”.

We wstępnie przywołał postać św. Maksymiliana Kolbego, który w latach 30 stosował najnowocześniejsze techniki wydawnicze, by w ten sposób dotrzeć do jak największej liczby odbiorców.

Prelegent porównał Moderatora Ruchu Europa Christi, ks. Infułata Ireneusza Skubisia, do o. Maksymiliana. Ks. Skubiś tak jak Święty Franciszkanin odczytuje znaki czasu.

Jako przykład trudności i jednocześnie wyzwań prelegent podał popularny portal społecznościowy, który często blokuje treści związane z wiarą katolicką.

Następuje szybki wzrost posiadaczy smartfonów na świecie. Mówi się o zjawisku smartfonizacji. To również wyzwanie do szukania rozwiązań, by dotrzeć do tych osób z Ewangelią.

Ostatni, czwarty panel podczas obrad w Lublinie prowadził dr hab. Krzysztof Wiak, prof. KUL.

Wykład „Udział chrześcijan w życiu publicznym” wygłosił dr Bogusław Rogalski.

Następnie Jan Michał Małek – założyciel PAFERE w swoim przedłożeniu odpowiadał na pytanie postawione w tytule wykładu: „Czy obecna Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej dobrze służy gospodarce krajowej?”.

Ostatni wykład tej części, a zarazem całości obrad, wygłosił prof. dr hab. Dariusz Dudek z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Temat wystąpienia to „Aksjologia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.

W przerwach między poszczególnymi panelami, uczestnicy Kongresu mogli zadawać prelegentom pytania w nawiązaniu do ich wcześniejszych wystąpień.

Spotkanie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim podsumował moderator Ruchu Europa Christi ks. Infułat Ireneusz Skubiś.

Tagi:
Europa Christi

Reklama

Totus Tuus, czyli żyć w obecności Bożej

2019-03-20 09:26

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 12/2019, str. II

Dobrze znamy zawołanie biskupie Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II: „Totus Tuus”, wzięte od Ludwika Marii Grignion de Montfort. Kierował je – jako ich autor – do Matki Chrystusa, ale w wydaniu Ojca Świętego nabrały one nowych kolorów, ważnych dla całego Kościoła powszechnego. Jako człowiek Boży widział on nieustannie obecność Boga nie tylko w swoim życiu. Dziś, po latach, jeszcze bardziej widzimy, że zawołanie to było bardzo dobrze przemyślane i konsekwentnie realizowane, szczególnie ostro w czasach, kiedy był biskupem archidiecezji krakowskiej, rządzący bowiem w Polsce komuniści usilnie pracowali nad tym, by Boga i Jego sprawy z życia ludzkiego wyrugować.

Musimy koniecznie obudzić w sobie pogłębione zamyślenie i dostrzec obecność Chrystusa w każdym miejscu i spotkanej przez nas osobie.

Ruch „Europa Christi” przyjmuje za swoje słowa zawołania biskupiego św. Jana Pawła II, w których odczytujemy także zjawisko odnowy duchowej, kiedy to człowiek przez swoją miłość i zawierzenie Bogu przylega do Niego całkowicie. A przecież to Matka Jezusa przez dar Bożego macierzyństwa przylgnęła do Boga.

Żyć w obecności Bożej to jedno z podstawowych haseł teologii życia wewnętrznego. Św. Jan Paweł II był we wszystkim wiernym spełnieniem tej misji. I jest to w pewnym sensie zadanie dla wszystkich, zwłaszcza dla tych, którzy przeżywają pewną rozterkę, gdy słyszą o niedociągnięciach ze strony ludzi Kościoła. Budzi przecież ich zrozumiały smutek, że grzech dotyka świętości Kościoła. Jan Paweł II dawał jednak przykład, że trzeba postawić na miłość, na czynienie dobra, na zjednoczenie z Bogiem, a osąd i potępienie pozostawić Panu Bogu. Na tej drodze swojego życia wewnętrznego umacniał się Eucharystią, rozważaniami Drogi Krzyżowej, modlitwą różańcową i innymi praktykami pobożnymi. Podkreślał zresztą, że trzeba realizować wielorakie formy pobożności.

Niech więc papieskie „Totus Tuus” stanie się i naszym zawołaniem, i my sięgajmy do jego wzorów życia duchowego, a nade wszystko miejmy wciąż przed oczami jego świetlany przykład – człowieka współczesnego, który zdołał tak bez reszty oddać się Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Całodzienna spowiedź w Warszawie

PIOTR CHMIELIŃSKI
Edycja warszawska (st.) 30/2002

Wojciech Łączyński

Tylko w kilku kościołach warszawskich można skorzystać z całodziennej posługi w konfesjonale. Są to głównie świątynie prowadzone przez zgromadzenia zakonne: jezuitów, kapucynów, pallotynów oraz misjonarzy.

Kościół usilnie zachęca proboszczów do wprowadzenia codziennej praktyki słuchania spowiedzi poza godzinami sprawowania Eucharystii. " Tak jak we wszystkich parafiach istnieje ustalony porządek Mszy św., tak też powinny być podawane do publicznej wiadomości godziny dyżurów w konfesjonale. Z tych samych racji, zwłaszcza w większych ośrodkach miejskich, należy pomnażać liczbę miejsc, w których sakrament pokuty jest sprawowany cały dzień" - czytamy w dokumentach II Polskiego Synodu Plenarnego.

Jednak miejsc, gdzie trwa całodzienna spowiedź, jest w Warszawie bardzo mało. "Spowiedź podczas Mszy św." - taką informację można przeczytać na tablicach ogłoszeń większości świątyń w Warszawie. Najlepiej sytuacja wygląda na Starym i Nowym Mieście. Tutaj większość kościołów jest w ciągu dnia otwarta, w niektórych trwa całodzienna spowiedź, a także adoracja Najświętszego Sakramentu. Często odprawiane są także Msze św.

Chyba najbardziej znanym w Warszawie miejscem, gdzie przez cały dzień można skorzystać z sakramentu pokuty, jest sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przy ul. Świętojańskiej. Spowiedź trwa tam w dni powszednie w godzinach: 6.30-12.45, 15.00-18.45 i 20.00-20.15. W niedziele kapłani spowiadają od 7.00 do 13.50 oraz od 20.00 do 20.50. Przez cały ten czas trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy adoracyjnej. Spowiedź odbywa się właśnie w tej kaplicy. Ustawiono tam ogromny konfesjonał, z zewnątrz przypominający nieco szafę. Penitent otwiera drzwiczki i wchodzi do niewielkiego pomieszczenia z klęcznikiem i kratką. Umieszczona na zewnątrz lampka informuje, czy konfesjonał jest zajęty, czy nie. A zajęty jest praktycznie cały czas. - Codziennie mamy bardzo dużo penitentów - twierdzą jezuici ze Świętojańskiej.

Całodzienna spowiedź trwa również w kościele Przemienienia Pańskiego Braci Mniejszych Kapucynów przy ul. Miodowej. Posługa sakramentu pokuty to szczególny charyzmat kapucynów. Wśród wielu wybitnych spowiedników pochodzących z tego zakonu można wymienić chociażby bł. o. Honorata Koźmińskiego czy św. o. Pio. Na Miodowej spowiedź trwa w godz. 6.30-12.00 i 15.30-19.00. Tutaj także przychodzi bardzo dużo ludzi. Niektórzy wstępują przypadkowo i widząc kapłana w konfesjonale decydują się na spowiedź. Większość jednak doskonale wie, że w kapucyńskiej świątyni jest możliwość wyspowiadania się przez cały dzień. Zdarzają się nawrócenia po wielu latach trwania w grzechu. - Spowiedź wtedy odbywa się często z wielkim żalem, bólem, płaczem. Zdarzyło mi się nieraz, że chłop jak dąb, którego nie można podejrzewać, że jest mięczakiem, ryczy jak bóbr u kratek konfesjonału podczas właśnie takiej spowiedzi. Nie ma w tym nic udawanego, jest to autentyczna spowiedź nawrócenia - opowiada o. Dariusz Sosnowski.

Od godz. od 6.00 do 12.00 oraz od 16.30 do 19.30 można skorzystać z sakramentu pokuty w Bazylice Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Tę świątynię, położoną w ścisłym centrum miasta, odwiedza szczególnie wiele osób, wśród których dużą część stanowią studenci pobliskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

Studenci chętnie też korzystają z posługi duszpasterzy akademickich w kościele św. Anny przy pl. Zamkowym. Tutaj ze spowiedzi można skorzystać codziennie w godz. 15.00-18.00. W pozostałym czasie o sakrament pokuty można zawsze poprosić dyżurującego w rektoracie świątyni kapłana. Jak podkreśla rektor kościoła ks. Bogdan Bartołd, bardzo wielu penitentów to, oprócz studentów, narzeczeni przygotowujący się do sakramentu małżeństwa. - W naszej świątyni odbywa się bardzo wiele ślubów, po prostu młodym parom podoba się to miejsce. Może także decyduje to, że św. Anna jest patronką małżeństw - wyjaśnia ksiądz rektor. Dodaje, że w posłudze duszpasterskiej w kościele św. Anny pomaga wielu zaprzyjaźnionych kapłanów, w tym np. z Opus Dei.

W kościele św. Marcina na Piwnej co prawda nie ma całodziennej spowiedzi, ale na dwóch konfesjonałach wiszą kartki z dokładnymi godzinami dyżurów spowiedników. Są tam nawet ich nazwiska. Jest to więc doskonała okazja, żeby praktykować regularną spowiedź u tego samego kapłana. Jak podkreślają duszpasterze, jest to bardzo ważne dla rozwoju życia duchowego. U św. Marcina z sakramentu pokuty można skorzystać np. w soboty od godz. 19.30 do 20.30.

W kościołach na Starym i Nowym Mieście Msze św. odprawiane są bardzo często, nie tylko rano i wieczorem. To także dobra okazja do spowiedzi. I tak np. u franciszkanów konwentualnych na Zakroczymskiej spowiednicy posługują w konfesjonale podczas Mszy św. o godz. 10.00, a u dominikanów na Freta - o 12.00.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej całodzienna spowiedź odbywa się w kościele św. Wincentego Pallottiego przy ul. Skaryszewskiej. Posługują tu pallotyni. Z sakramentu pokuty można skorzystać codziennie w godz. 8.00-12.30 i 15.00-17.30. Spowiedź odbywa się w specjalnym pomieszczeniu połączonym z kaplicą adoracyjną, gdzie przez cały dzień wystawiony jest Najświętszy Sakrament. - Przyjeżdżają do nas ludzie z całej Warszawy. Wielu ma stałych spowiedników. Sporo jest także podróżnych, gdyż w pobliżu znajduje się Dworzec Warszawa Wschodnia - mówi ks. Edmund Robek, proboszcz parafii.

Szkoda, że miejsc w Warszawie, gdzie trwa całodzienna spowiedź, jest tak mało. W dodatku większość z nich znajduje się na terenie Starego Miasta i okolic, gdzie dominują kościoły zakonne. Praktycznie nie zdarza się, żeby całodzienna spowiedź odbywała się w świątyni prowadzonej przez księży diecezjalnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. W klasztorach jest więcej kapłanów. - Na plebaniach diecezjalnych zwykle jest ich mało i w dodatku mają różne czasochłonne zajęcia, jak np. katechezę - wyjaśnia ks. Bartołd.

Wydaje się jednak, że w wielu parafiach diecezjalnych, zwłaszcza tam, gdzie świątynie szczycą się tytułami sanktuariów, wprowadzenie spowiedzi w ciągu dnia, choćby przez 2-3 godziny, byłoby możliwe bez uszczerbku dla innych obowiązków księży. Potrzeba może jedynie trochę dobrej woli. Doświadczenie pokazuje bowiem, że kiedy się naprawdę chce usłużyć drugiemu człowiekowi, czas zawsze się znajdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielkotygodniowe zwyczaje ziemi sandomierskiej

2019-04-18 11:52

apis / Sandomierz (KAI)

W Wielki Czwartek woda w Bogorii ma uzdrawiającą moc, w Wielki Piątek woda w Rakowie zapewni zdrowie i urodę na cały rok, w Wielką Sobotę wieczorem w Rakowie sprawowana będzie Msza św. rezurekcyjna uatrakcyjniona „bziukaniem ognia”, a w Iwaniskach przed północą tarabanienie, oznaczać będzie zmartwychwstanie Chrystusa – to tylko najpopularniejsze wielkotygodniowe zwyczaje kultywowane w niektórych parafiach diecezji sandomierskiej.

Radio Kielce
Koprzywnica. Bziuki. Procesja po mszy rezurekcyjnej

W Bogorii, niedaleko kościoła pw. Świętej Trójcy znajduje się źródełko z wodą, która - jak wierzą mieszkańcy - w wielkoczwartkową noc ma uzdrawiające działanie. O północy nabiera się tam wodę, którą rano myje się oczy. Zwyczaj ten jest znany od wielu lat, przekazywany z pokolenia na pokolenie

W Wielki Piątek, tuż przed wschodem słońca mieszkańcy Rakowa wędrują do źródełka w Pągowcu. By obmyć twarz lub napić się wody ze źródełka. To zwyczaj kultywowany jest od wieków. Rakowianie wierzą, że woda ze źródełka zapewni im zdrowie i urodę przez cały rok. Będzie chronić przed chorobami uszu, oczu i krtani, zapewni piękną, gładką cerę. Tradycja każe, by w drodze do cudownego źródełka nie odzywać się do spotkanych po drodze osób, a wracając z wodą nie odwracać się za siebie, gdyż wtedy moc wody byłaby nieskuteczna.

W Koprzywnicy w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej Msza rezurekcyjna rozpocznie w Wielką Sobotę się o godz. 20.00. Atrakcją uroczystości będzie „bziukanie” ognia. Strażacy wydmuchując na płonące pochodnie z ust naftę, oświetlą drogę księdzu niosącemu monstrancję. Na czele procesji wierni będą nieśli krzyż. W procesji będą szli mężczyźni ze sztandarami i figurą Patronki parafii, za nimi kilkudziesięcioosobowa orkiestra dęta działająca przy miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Kobiety, na chwałę Matki Boskiej Różańcowej, będą dźwigały ciężkie, drewniane paciorki różańca. Towarzyszyć im będą salwy armatnie.

Tradycja sobotnich rezurekcji z tzw. "bziukaniem ognia" liczy w Koprzywnicy około stu lat. Jedna z opowieści wiąże ten obyczaj z funkcjonowaniem dwóch kościołów w tej miejscowości. Postanowić miano wówczas, że rezurekcje w jednym z nich odbywać się będą już w Wielką Sobotę, a towarzyszyć im będzie niezwykła ognista oprawa. Wydmuchiwane przez strażaków ochotników słupy ognia, sięgające nawet i pięciu metrów, oświetlały drogę kapłanowi idącemu z monstrancją.

Inne opowieści i legendy mówią, że "bziukanie" prawdopodobnie jest kontynuacją przedchrześcijańskich obrzędów, wynikających z oddawania czci płomieniom. Ogień przed narodzeniem Chrystusa uznawano, bowiem za moc nadprzyrodzoną. Koprzywnicka parafia Matki Boskiej Różańcowej stoi na wzgórzu, na którym przed wiekami była pogańska świątynia, gdzie czczono ogień.

W Wielką Sobotę mieszkańcy Iwanisk biorą udział w zwyczaju, którego początki sięgają prawdopodobnie XIX w. Tuż przed północą rozlega się tarabanienie - odgłos uderzeń w bęben, który oznaczać będzie zmartwychwstanie Chrystusa. Zwyczaj ten jest jednym z najstarszych. Tradycja ta jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ci, którzy dostępują zaszczytu bębnienia później uczą tego swoich synów i wnuki. Od niepamiętnych czasów bębnieniem zajmowali się tylko kawalerowie, głównie pod domami panien. Zaczynali około północy i tak schodziło im aż do rana.

W Bogorii od lat Zmartwychwstanie Chrystusa oznajmiają o świcie w Wielkanocną Niedzielę wystrzały przy kościele pw. Świętej Trójcy, który słynie z obrazu Matki Boskiej Pocieszenia. Historia mówi, iż w latach 1910–1914 w Bogorii działały organizacje „Strzelca” i „Sokoła”. Prawdopodobniej dla upamiętnienia udziału bogorian w patriotycznych zrywach, kultywowany jest tutaj od 150 lat zwyczaj wielkanocnego strzelania.

Zgodnie z utartymi zasadami strzelców powinno być kilkunastu, a strzelanie odbywać się na rozkaz wydany przez komendanta lub podkomendanta, trzema salwami: po wyjściu procesji z kościoła, „na podniesienie” i „na Baranek Boży”. Wystrzałom towarzyszy odgłos zabytkowych bębnów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem