Reklama

Młodzi dla środowiska

Przed nuncjaturą odsłonięto i poświęcono pomnik św. Jana Pawła II

2018-10-18 17:22

mp / Warszawa (KAI)

episkopat.pl

Przed budynkiem Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie 18 października br. odsłonięto i poświęcono pomnik św. Jana Pawła II. Aktu odsłonięcia dokonali kard. Stanisław Dziwisz i nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio w obecności wysokich rangą przedstawicieli Kościoła i władz państwowych.

Uroczystość rozpoczął śpiew "Barki", ulubionej pieśni Jana Pawła II. Po niej odczytano fragment Ewangelii św. Łukasza.

Głos zabrał kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, który powiedział, że odsłonięcie pomnika wieńczy obchody 40. rocznicy wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową. Jak zaznaczył, głównym ich akcentem było budowanie "tożsamości i pamięci" wokół nauczania, które pozostawił nam jako swoje dziedzictwo św. Jan Paweł II. Podkreślił potrzebę zachowania wierności jego bardzo bogatemu nauczaniu, które jest stale aktualne i powinno być dla nas busolą.

Przypomniał, że pomnik stanął w miejscu szczególnym, jakim jest Nuncjatura Apostolska w Warszawie, która za pontyfikatu Jana Pawła II została na nowo otwarta po ponad 50 latach przerwy. Tutaj przygotowywano najważniejsze decyzje dotyczące Kościoła w Polsce, m. in. historyczną reformę kościelnych struktur administracyjnych w 1992 r., tutaj też podczas kilku pielgrzymek do Polski zamieszkiwał Jan Paweł II oraz podejmowano ważne decyzje personalne.

Reklama

Po wystąpieniu kard. Nycza, bezpośrednio przed poświęceniem pomnika, zabrał głos kard. Dziwisz. "Wdzięczność jest potrzebą ludzkiego serca, dlatego też z wdzięczności Bogu za dar świętego papieża w 40. rocznicę pontyfikatu Jana Pawła II został ufundowany i postawiony na dziedzińcu Nuncjatury Apostolskiej w Polsce jego pomnik, który teraz poświęcamy. Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa św. Jana Pawła II. Za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen" - powiedział osobisty sekretarz papieża Polaka.

Po tych słowach kardynał Dziwisz wraz z abp. Pennacchio podeszli do monumentu, odsłonili go i poświęcili. Na pomniku z brązu widnieje napis: „Świętemu Janowi Pawłowi II w czterdziestą rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową, 16. X. 2018”.

Na zakończenie uroczystości wszystkim obecnym błogosławieństwa udzielił kard. Stanisław Dziwisz, a następnie zgromadzeni przeszli na salony Nuncjatury Apostolskiej, aby wysłuchać oficjalnych przemówień.

Wiceminister Spraw Zagranicznych Bartosz Cichocki podziękował w imieniu najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej za „bezcenną inicjatywę pomnika, szczególnie, że przypada ona w stulecie polskiej niepodległości oraz 40. Rocznicę wyboru Jana Pawła II”. Dodał, że 40-lecie pontyfikatu sprzyja intensyfikacji debaty nad dziedzictwem Jana Pawła II, w której „aktywnie uczestniczą najwyższe władze Polski”. Jako przykład wymienił wizytę Prezydenta RP Andrzeja Dudy z małżonką w Watykanie i jego spotkanie z papieżem Franciszkiem, jak i modlitwę u grobu św. Jana Pawła II. Przypomniał, że prezydent zaprosił papieża do złożenia wizyty w Polsce w przyszłym roku i zadeklarował gotowość do współpracy przy jej ewentualnych przygotowaniach. Wspomniał też złożoną w czerwcu br. wizytę premiera Mateusza Morawieckiego w Watykanie i jego spotkanie z Ojcem Świętym.

Minister nawiązał też do przypadającego w przyszłym roku 100-lecia odnowienia relacji dyplomatycznych pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską. Odnosząc się do usytuowania pomnika, stojącego przed nuncjaturą tuż przy alei Szucha, powiedział, że cieszy go niezmiernie, iż postać Jana Pawła II skierowana jest w kierunku Ministerstwa Spraw Zagranicznych, co dla jego pracowników będzie okazją do szczególnej refleksji, zwłaszcza w trudnych momentach.

W imieniu Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej zabrał głos abp Jan Romeo Pawłowski. W swym wystąpieniu skupił się na wybitnych postaciach, jakie w ostatnim stuleciu pracowały w Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie. Wśród nich wymienił pierwszego nuncjusza po odzyskaniu niepodległości abp. Achillesa Ratti, który potem został papieżem Piusem XI, prałata Giovanni Battista Montiniego, późniejszego papieża Pawła VI, abp. Józefa Kowalczyka, pierwszego nuncjusza po 50 latach komunizmu oraz abp. Celestino Migliore, który pracował tu dwukrotnie, najpierw na początku lat 90-tych, a później jako nuncjusz.

Z kolei kard. Dziwisz, ponownie zabierając głos, podziękował gorąco nuncjuszowi Pennacchio za wzniesienie pomnika, które dokonuje się w kontekście 40-lecia wyboru Jana Pawła II oraz 100-lecia niepodległości. Podzielił się też licznymi wspomnieniami z okresu wyboru Karola Wojtyły w 1978 r. Przypomniał, że już po śmierci Pawła VI pewne media oraz przedstawiciele Watykanu wspominali o możliwości wyboru metropolity krakowskiego. Tak więc, kiedy na pierwsze konklawe w sierpniu 1978 r. kard. Wojtyła odjeżdżał z Kolegium Polskiego w Rzymie, żegnali go wszyscy zamieszkujący tam księża. A kiedy kardynał nie został wybrany i powrócił, wszyscy byli przekonani, że za drugim razem, po śmierci Jana Pawła I, też nie zostanie wybrany. W imieniu Kolegium żegnał go więc już tylko jego rektor, ks. Józef Michalik, późniejszy metropolita przemyski. „Kardynał jednak nie powrócił” – przypomniał jego osobisty sekretarz.

Kard. Dziwisz wspominał także podniosłą atmosferę na Placu św. Piotra zaraz po wyborze Jana Pawła II i niezwykłe, wręcz entuzjastyczne przyjęcie ze strony ludu rzymskiego, po zaledwie kilku ciepłych słowach wypowiedzianych przez nowego papieża. Wspominał też atmosferę ulgi i radości, jaka towarzyszyła kolacji wśród kardynałów uczestników konklawe, zaraz po wyborze.

Przypomniał, że sam Jana Paweł II, pomimo zmęczenia, natychmiast po tej kolacji udał się do swojego pokoju, aby kilka godzin pierwszej nocy po wyborze poświęcić pracy nad przygotowaniem swego programowego przemówienia do kardynałów, które wygłosił następnego dnia rano. Pisał je po łacinie, nie korzystając z żadnych pomocy czy słowników.

„Po 40 latach od wyboru, to co głosił św. Jan Paweł II, wydaje się równie aktualne. Dziękujemy za dar Jan Pawła II, za ten wspaniały pontyfikat” – skonstatował kard. Dziwisz.

Na zakończenie nuncjusz Salvatore Pennachio, dziękując za przybycie przedstawicielom Stolicy Apostolskiej, polskich władz i Episkopatu, podkreślił, że sam się czuje duchowym synem Jana Pawła II, gdyż przez niego został wyświęcony na biskupa oraz przez wiele lat z nim współpracował, pracując na licznych placówkach dyplomatycznych w odległych częściach świata. Nuncjusz poinformował przy okazji, że poświęcony dziś pomnik św. Jana Pawła II nie jest pierwszym przez niego ustanowionym, ale że wcześniej postawił 25 analogicznych pomników (tego samego artysty) w różnych krajach gdzie pracował m. in.: w Indiach, Tajlandii, Sinapurze, Laosie, Birmie, Malezji, itp. Przyznał, że obecny pomnik miał przygotowany już 2 lata temu, ale czekał z jego uroczystym postawieniem w Warszawie na 40. rocznicę wyboru Jana Pała II.

„Proszę o orędownictwo św. Jana Pawła II, aby orędował w niebie za Kościołem w Polsce” – zakończył nuncjusz.

W uroczystości wzięli udział m. in.: abp Jan Romeo Pawłowski z sekretariatu stanu Stolicy Apostolskiej, Prymas Polski abp Wojciech Polak, abp Józef Kowalczyk były nuncjusz apostolski i Prymas Polski senior, b. nuncjusz apostolski w Słowenii i innych krajach abp Juliusz Janusz, abp Henryk Nowacki, b. nuncjusz na Słowacji, polscy arcybiskupi metropolici: abp Marek Jędraszewski, abp Stanisław Budzik, abp Sławoj Leszek Głódź, abp Tadeusz Wojda, abp Wacław Depo, abp Andrzej Dzięga, abp Adam Szal, ponadto biskupi: bp Artur Miziński, bp Piotr Libera, bp Józef Guzdek, bp Romuald Kamiński, biskupi pomocniczy warszawscy, bp Jerzy Samiec, prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, ks. Doroteusz Sawicki, delegat prawosławnego metropolity Warszawy i Całej Polski Sawy, polskie MSZ reprezentował wiceminister Bartosz Cichocki a kancelarię prezydenta min. Adam Kwiatkowski i kapelan ks. Zbigniew Kras.

Autorem pomnika jest włoski artysta Armado Benato.

Tagi:
Jan Paweł II pomnik Warszawa

Niepodległa – nasz  dom  ojczysty

2018-12-05 11:10

Ks. Adam Polanowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 49/2018, str. VI-VII

Archiwum prywatne
Po Mszy św. symbolicznego odsłonięcia postumentu z figurą orła znajdującego się przed świetlicą wiejską dokonał wójt Gminy Przelewice Mieczysław Mularczyk

Bardzo wymowny, skłaniający do refleksji, ukazujący, czym naprawdę jest Ojczyzna, jest utwór naszej poetki Marii Konopnickiej: „Pieśń o domu”. Polko i Polaku: Kochasz ty dom, ojczysty dom? O, jeśli kochasz ... sercem ... . Wielu polskich patriotów skazano na banicję, zesłanie, byli  zmuszeni opuścić Ojczyznę, ale w ich sercach nie przestała być głęboka nostalgia, tęsknota za domem ojczystym, a jednocześnie wielka nadzieja, by do niego wreszcie mogli powrócić.

„Modlitwa obozowa” była pierwszą pieśnią żołnierską powstałą w okresie II wojny światowej. Została napisana w obozie Bals w Rumunii, gdzie zostali internowani polscy żołnierze. Ta pieśń trafia do Ojczyzny, gdzie rozprzestrzeniła się pośród partyzantów.

Setna rocznica odzyskania niepodległości ma stać się dla wszystkich Polaków „twierdzą nowej siły” – siły jedności, siły odpowiedzialności za dobro wspólne, siły wspólnoty narodowej. Człowiek ma jedną matkę, ma też jedną ojczyznę, jeden dom ojczysty, a wszyscy Polacy w nim – jedno myślący i wspólnie działający, bo jeden jest nasz dom ojczysty – Polska.

Wierni parafii Jesionowo od lat w Święto Niepodległości uczestniczą w Mszach św., proszą Boga o pomyślność dla naszej Ojczyzny, a wieczorem gromadzą się, by śpiewać pieśni patriotyczne. W tym roku, kiedy obchodziliśmy setną rocznicę odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości, uczynili to w sposób wyjątkowy. W kościele pomocniczym pw. św. Floriana została odprawiona uroczysta Msza św. za Ojczyznę sprawowana przez ks. prob. Adama Polanowskiego. Uczestniczyli w niej wójt Gminy Przelewice Mieczysław Mularczyk z pracownikami Urzędu,  przewodniczący Rady Gminy Marian Świderski, radny Grzegorz Paplicki, sołtys Jesionowa Władysława Cenarska z radą sołecką, prezes OSP Jesionowo Waldemar Wiśniewski, strażacy, poczty sztandarowe i licznie zgromadzeni wierni przybyli z całej parafii. We Mszy św. uczestniczył także ponad 90-letni kapitan Stanisław Olchowy – kombatant, legenda Jesionowa.

Po Mszy św. symbolicznego odsłonięcia postumentu z figurą orła znajdującego się przed świetlicą wiejską dokonał wójt Gminy Przelewice Mieczysław Mularczyk. Kolejnym punktem uroczystości było odśpiewanie hymnu państwowego. Następnie dzieci ze Szkoły Podstawowej w Jesionowie przedstawilły program artystyczny. Odbył się również konkurs plastyczny na najpiękniejsze prace pt. „Niepodległa – nasz dom ojczysty” wykonane przez uczniów tejże szkoły.

Najciekawsze prace nagrodzono. Przy poczęstunku biało-czerwonym śpiewano pieśni patriotyczne do późnego wieczoru. Szczególne podziękowanie należy się tym osobom, którzy włożyli wiele pracy i serca, poświęcając swój czas, aby ta szczególna rocznica była uczczona godnie i pięknie. Słowa podziękowania należą się również wszystkim uczestnikom tej pięknej uroczystości patriotycznej zarówno w kościołach w Jesionowie, jak i filialnych. Ojczyzna – to słowo kosztuje. Ojczyzna – to słowo zobowiązuje.

„Nie pragnijcie takiej Polski, która by was nic nie kosztowała” – przestrzegał polską młodzież św. Jan Paweł II. Ojczyzna – „oznacza to samo, co ojcowizna, czyli dziedzictwo po ojcach” –  jak mówił Papież Polak. Za to dziedzictwo pozostawione nam po przodkach wszyscy jesteśmy odpowiedzialni. Nie wolno nam marnować ofiary przelanej krwi przez naszych dziadów i pradziadów. Tego nam Polakom czynić nie wolno. Wielka jest bowiem cena naszej niepodległości. Patriotyzm – to słowo, które zawiera w sobie wielką troskę o nasz dom ojczysty, jakim jest Polska. „Patriotyzm – jak uczył nas św. Jan Paweł II – oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą dla tego umiłowania staje się każde zagrożenie tego dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra albo też dla jego odzyskania”.

W Polsce od początków państwowości rodzina cieszyła się wielkim szacunkiem. Tego szczególnego wyróżnika nie zabrakło u rodaków także w okresie zaborów. Naród czerpał siły z rodziny. Dzięki niej Polacy zdołali przetrwać ciężkie czasy, bo rodzina scalała naród. W rodzinie najmłodsi uczyli się pisać i czytać po polsku, poznawali historię swojego narodu, ponieważ w zaborze rosyjskim rusyfikowano, w niemieckim germanizowano a w austriackim „józefizowano”. Zaborcy niszczyli wszystko, co polskie, katolickie, narodowe. Rodzina była zatem kolebką kształtowania się polskości, dawała poczucie bezpieczeństwa.

Eliza Orzeszkowa pisała, że to właśnie rodzina była „strażnicą obyczajów”, „warsztatem pracującym nad lepszą przyszłością”, „spójnią serc”. Wielką rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości odegrał również Kościół katolicki. Kard. Stefan Wyszyński, wielki patriota, nauczał: „Potrzeba w naszej Ojczyźnie przykładu ofiary z siebie, aby człowiek współczesny zapomniał o sobie, a myślał o drugich – o dobru rodziny, o wypełnianiu swojego powołania i zadania życiowego wobec innych, o dobru całego narodu”.

Duże znaczenie ma współpraca domu rodzinnego, Kościoła i szkoły w kształtowaniu świadomości patriotycznej młodego pokolenia Polaków. Właściwe bowiem uformowanie sumień i umysłów dzieci i młodzieży to przyszłość naszej Ojczyzny, Niepodległej, Tej, co nie zginęła!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Katolicy i Orkiestra

Ks. Andrzej Kobyliński
Niedziela Ogólnopolska 11/2003

W Polsce od kilkunastu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej". Orkiestra jest zjawiskiem bardzo złożonym, w którym dobro miesza się ze złem. Szlachetności wolontariuszy i darczyńców towarzyszy ideologia Wielkiego Dyrygenta, który promuje wizję życia obcą chrześcijaństwu.

Argumenty zwolenników

Po pierwsze - podstawowym argumentem zwolenników WOŚP jest cel akcji, tzn. zakup sprzętu medycznego do leczenia chorych dzieci. Po drugie - w opinii zwolenników akcja Jerzego Owsiaka jest dobrą zabawą. Po trzecie - Wielka Orkiestra budzi wrażliwość dzieci, młodzieży i dorosłych na ludzi potrzebujących, szczególnie na potrzebujące pomocy noworodki. Po czwarte - zwolennicy akcji Jerzego Owsiaka podkreślają, że druga niedziela stycznia integruje nasze społeczeństwo wokół wspólnego dobra.

Filantropia a miłosierdzie

Przeciwnicy WOŚP nie negują racji jej zwolenników, ale ukazują drugą stronę akcji Jerzego Owsiaka. Pierwszy argument przeciwników stanowi przekonanie, że Wielka Orkiestra jest typową oświeceniową filantropią, która dzisiaj bardzo często zastępuje miłosierdzie chrześcijańskie. Filantropia (gr. phileo - kocham, anthropos - człowiek) to idea przyjaznego odnoszenia się do każdej istoty ludzkiej z racji wspólnoty w tym samym człowieczeństwie. W filantropii przedmiotem miłości nie jest konkretna osoba, ale ludzkość jako zbiorowość. Natomiast miłość chrześcijańska, w przeciwieństwie do filantropii, ma zawsze charakter osobowy. Terminologia chrześcijańska nie zna "umiłowania ludzkości". Jej podstawową zasadą jest "miłość bliźniego". Owocem miłości chrześcijańskiej jest miłosierdzie. W postawie miłosierdzia chodzi o pomoc bliźniemu płynącą z potrzeby serca. Pomagam drugiemu, ponieważ mu współczuję i widzę w nim bliźniego, z którym mamy wspólnego Ojca w niebie. Oświeceniowa filantropia jest obca chrześcijaństwu. Dla katolików wzorem ewangelicznego miłosierdzia nie jest medialny gwiazdor Jerzy Owsiak, ale Matka Teresa z Kalkuty, osoba wewnętrznie prawa, żyjąca w przyjaźni z Bogiem, kochająca innych ludzi i świadcząca pomoc bez rozgłosu.
Cele filantropii mogą być bardzo szlachetne. To nie zmienia jednak faktu, że filantropia nie jest miłosierdziem, ale jego świecką namiastką. Wartość moralna filantropii nie jest sama w sobie pozytywna, ale zależy od okoliczności i intencji działającego. Oceniając wartość moralną akcji Jerzego Owsiaka, musimy uwzględnić nie tylko zebrane pieniądze, ale także okoliczności i intencje ludzi zaangażowanych w to przedsięwzięcie. W przypadku WOŚP mamy do czynienia z filantropią, która w sposób niezwykle mocny podkreśla wymiar zabawy. Dla wielu uczestników akcji Jerzego Owsiaka zabawa staje się celem pierwszorzędnym, a pomoc innym schodzi na drugi plan. Niektórzy wyznają szczerze: "Pomagam, bo się przy tym dobrze bawię". W ten sposób dobroczynność staje się ubocznym efektem rozrywki. Zresztą sam Wielki Dyrygent przyznał w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim, opublikowanej w czerwcu 2000 r. w miesięczniku Więź, że rozpoczynając Orkiestrę, myślał o "hucpie, zabawie, happeningu, a wyszło wielkie przedsięwzięcie".

"Róbta, co chceta"

Drugim argumentem przeciwników WOŚP jest kultura luzu, którą promuje w mediach Wielki Dyrygent. Najgłębiej wyraża ją powiedzenie: "Róbta, co chceta". Styl życia proponowany przez Jerzego Owsiaka to przyzwolenie na rozprzężenie moralne. Zgodnie z tą perspektywą - młodzi ludzie mogą robić, co chcą, jeśli tylko raz do roku chodzą z serduszkami.

Koszty Organizacji

Trzecim argumentem krytycznym są koszty organizacji Wielkiej Orkiestry. Sama transmisja telewizyjna kosztuje TVP kilka milionów złotych. Telewizja publiczna lansuje całą imprezę "za darmo", czyli za pieniądze podatników. Do kosztów transmisji trzeba doliczyć organizację imprez w dziesiątkach polskich miast za publiczne pieniądze. Potężne sumy wydaje się w ciągu roku na plakaty, billboardy, reklamę. Kto policzył, ile kosztują organizowane w drugą niedzielę stycznia koncerty i pokazy sztucznych ogni? Niektórzy podejrzewają, że koszty organizacji Wielkiej Orkiestry mogą przewyższać zebrane fundusze.

Co dziesiąta złotówka

Czwarty argument to tzw. działania statutowe Fundacji WOŚP. Każdego roku 10% pieniędzy zebranych w ramach akcji Jerzego Owsiaka przeznacza się m.in. na wynagrodzenia, utrzymanie biura, samochody oraz organizowanie Przystanku Woodstock. Z tego wynika, że co dziesiąta złotówka dawana w styczniu Orkiestrze idzie na cele, których być może ofiarodawca nie akceptuje.

Woodstock

Piątym argumentem krytycznym jest Przystanek Woodstock. Został on pomyślany jako podziękowanie i możliwość wspólnej zabawy dla wolontariuszy WOŚP. Przystanek jest organizowany za pieniądze Orkiestry. Z biegiem lat stał się największym koncertem rockowym w naszym kraju. Naoczni świadkowie mówią o pijanych tłumach kołyszących się w rytm ostrej muzyki, powszechnie dostępnych i używanych narkotykach, "dzikim seksie" itp. Największe wrażenie wywołują obrazy nagich ciał tarzających się w błocie. Jeden z ewangelizatorów na Przystanku Jezus opowiadał, że duchowni muszą wysłuchiwać od "pokojowej młodzieży" Woodstocku niezliczonej ilości wściekłych wyzwisk, obietnic zaszlachtowania w nocy oraz bluźnierstw rzucanych pod adresem Boga i Kościoła. Siostra zakonna, pisząca o Przystanku Woodstock w dominikańskim miesięczniku W drodze, zatytułowała swoją relację tak: Widziałyśmy przedsionek piekła.

Hare Kryszna

Szósty argument to powiązania Jerzego Owsiaka z bardzo groźną sektą Towarzystwa Świadomości Kryszny. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt działających w naszym kraju. Hare Kryszna jest zakazana w wielu państwach. Doktryna i etyczny charakter tej sekty są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Na Przystanku Woodstock największy namiot, tuż przy głównej scenie koncertowej, należy do Pokojowej Wioski Kryszny. Można odnieść wrażenie, że Towarzystwo Świadomości Kryszny ma duży wpływ na oficjalną ideologię Przystanku Woodstock.

Wolontariusze

Siódmy argument odnosi się do sposobu naboru wolontariuszy. W wielu miastach w przygotowania do Wielkiej Orkiestry angażują się szkoły, przedszkola, domy kultury i inne instytucje publiczne. W niektórych szkołach odwołuje się zajęcia lekcyjne, ponieważ dzieci muszą przygotować się do akcji Jerzego Owsiaka. Co więcej, słyszałem o szkole wyższej, w której zaliczenie danego przedmiotu było uzależnione od zaangażowania w WOŚP. Nie wolno nikogo w ten sposób zmuszać i nie wolno angażować instytucji publicznych w działania tylko jednej z wielu organizacji charytatywnych.
W tym kontekście wątpliwość budzi także wiek wolontariuszy. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem - w zbiórce pieniędzy mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie. Dla WOŚP czyni się wyjątek. Czy wiek wolontariuszy i brak zabezpieczeń skarbonek nie są czasami pokusą, zachętą do nieuczciwości?

Niesprawiedliwość medialna

Ósmy argument krytyczny to nagłaśnianie przez media akcji Jerzego Owsiaka przy jednoczesnym pomijaniu innych działań charytatywnych. Po ósmym finale WOŚP w jednym z dzienników przeczytaliśmy: "Wielka Orkiestra gra raz w roku. W jej cieniu przez cały rok z mniejszym medialnym wsparciem działają inne organizacje charytatywne, których pomoc nie jest tak efektowna, ale bywa, że większa". Obowiązkiem mediów publicznych jest sprawiedliwe informowanie społeczeństwa o wszystkich działaniach dobroczynnych. Wystarczy porównać czas antenowy WOŚP z czasem przeznaczonym dla Caritas, PCK, PAH, lokalnych organizacji i wielu placówek kościelnych, aby głęboko zdumieć się absurdalnością sytuacji, w której żyjemy.

Poglądy

Dziewiąty argument dotyczy osobistych poglądów Jerzego Owsiaka. Wielki Dyrygent jest typowym luzakiem i swojakiem. O Radiu Maryja mówi, że je "spłukuje", ponieważ jest "radiem agresywnym, poniżającym ludzi" i wyzwalającym u odbiorców "najniższe instynkty". Z jednej strony Jerzy Owsiak chce pomagać noworodkom, z drugiej - jest zwolennikiem prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Czy katolikom wolno ratować chore dzieci pod sztandarami człowieka, który opowiada się za zabijaniem tych jeszcze nienarodzonych?

Fundament etyczny III RP

Dziesiąty argument to postrzeganie WOŚP jako dziecka kultury lewicowo-liberalnej, która zwalcza kulturę konserwatywno-religijną. W lutym 2000 r. Roman Graczyk opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł pt. Demokratyczna asceza i jej wrogowie. W perspektywie dziennikarza Gazety święta narodowe 11 Listopada i 3 Maja są dla współczesnej młodzieży martwą tradycją. "Bo choć my autentycznie cieszymy się z odzyskanej wolności - podkreśla Roman Graczyk - nie potrafimy już tego wyrazić w kategoriach, które «kręciłyby» młodzież. A Owsiak, owszem, «kręci». (...) Jeśli chcemy odkryć etyczny fundament nowej, demokratycznej Polski, pomyślmy nad fenomenem Orkiestry".
Dla przedstawicieli kultury lewicowo-liberalnej moralnego fundamentu naszej Ojczyzny nie stanowi tradycja powstańcza, katolicyzm, dwudziestolecie międzywojenne czy mit "Solidarności". Ich zdaniem, naszym nowym fundamentem etycznym może być natomiast Orkiestra lub coś podobnego do niej. Nie ulega wątpliwości, że akcja Jerzego Owsiaka to także pewien projekt kulturowy. Wielka Orkiestra jest wyraźnym przykładem walki kultury lewicowo-liberalnej z tradycyjnym polskim etosem, zbudowanym na gruncie wartości narodowych i religijnych. W Orkiestrze chodzi nie tylko o pomoc chorym i biednym dzieciom, ale także o duchowy kształt naszego kraju.

* * *

Jednym z cieni polskiego katolicyzmu jest brak profetyzmu w sprawach społecznych. Wydaje się, że przejawem tej słabości jest także brak spójnej oceny religijno-etycznej WOŚP z perspektywy światopoglądu katolickiego. Katolicy w Polsce powinni usłyszeć od swoich duszpasterzy opinię Kościoła na temat "wielkiej młodzieżowej mszy" Jerzego Owsiaka. Nie wolno nam zapominać, że w dyskusji o Wielkiej Orkiestrze chodzi nie tylko o ocenę konkretnej akcji charytatywnej, ale także o kondycję naszego katolicyzmu i etyczny fundament III Rzeczypospolitej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

ZMIANA TERMINU KONCERTU

2019-01-17 07:23

red

UWAGA!!!
ZMIANA TERMINU KONCERTU NA JASNEJ GÓRZE

W związku z żałobą narodową, którą ogłosił Prezydent RP Andrzej Duda, informujemy, że planowany na 18 stycznia 2019 r. w Bazylice Jasnogórskiej koncert kolędowo-pastorałkowy pt.: „Przekażcie sobie znak pokoju”, w wykonaniu Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej,
odbędzie się 1 lutego 2019 r. (piątek) o godz. 19.00 w Bazylice Jasnogórskiej.

Za zmianę przepraszamy i serdecznie zapraszamy w nowym terminie.

Lidia Dudkiewicz
Redaktor Naczelna „Niedzieli”
oraz Fundacja NIEDZIELA. Instytut Mediów

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem