Reklama

Świętość drogą każdego chrześcijanina

2018-11-01 22:11

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

– Dzisiaj i jutro, we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, nawiedzamy cmentarze, by zwłaszcza przy grobach bliskich nam osób towarzyszyć im modlitwą i w ten sposób wyrazić wdzięczność za dar ich życia, miłości i służby. Składane na grobach kwiaty są wyrazem tej wdzięczności, a zapalane świece przypominają nam, że tylko w świetle prawdy o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i naszym zmartwychwstaniu możemy zrozumieć los naszych zmarłych i nasz ostateczny los. – mówił kardynał Stanisław Dziwisz, podczas Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Uroczystość Wszystkich Świętych.

Na początku homilii kardynał przywołał obraz nieba, zaczerpnięty z Księgi Apokalipsy św. Jana. Podkreślił, że istotą świętości jest przebywanie blisko Boga i sławienie Jego dobroci.

– Dzisiaj powinniśmy również pogłębić naszą świadomość, że wszyscy zmierzamy do tego samego celu – do domu Ojca. Możemy więc powiedzieć, że uroczystość Wszystkich Świętych kreśli horyzont naszych najgłębszych nadziei i zapowiada nasz ostateczny los – życie na wieki w Bogu.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Reklama

Kardynał odwołał się do Ewangelicznych Ośmiu Błogosławieństw, które Jezus Chrystus wygłosił w Kazaniu na Gorze, zawierając w nich program dorastania do świętości.

– Człowiek ubogi w duchu to człowiek cichy, to człowiek pokoju, to człowiek pragnący sprawiedliwości, szukający sprawiedliwości oraz gotowy zapłacić za to cenę prześladowania i oddania życia. Człowiek ubogi w duchu to człowiek miłosierny, upodabniający swe serce do miłosiernego Serca Boga. Tak przedstawia się ewangeliczna droga do świętości.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

O podążaniu do świętości mówił również papież Franciszek w swojej adhortacji „Gaudete et exsultate”. Ojciec Święty zwracał uwagę, że świętość powinna być bardzo zwyczajna: „Lubię dostrzegać świętość w cierpliwym ludzie Bożym: w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarobić na chleb, w osobach chorych, w starszych zakonnicach, które nadal się uśmiechają. W tej wytrwałości, aby iść naprzód, dzień po dniu, widzę świętość Kościoła walczącego. Jest to często «świętość z sąsiedztwa», świętość osób, które żyją blisko nas i są odblaskiem obecności Boga. […] Świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła”.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Ołtarz Wita Stwosza w Krakowie

Na zakończenie kardynał przypomniał, że w tym roku, 28 kwietnia, do chwały ołtarzy została wyniesiona Hanna Chrzanowska, która uwrażliwiała Kościół w Krakowie na duchowe potrzeby chorych. Wspomniał również Jana Pawła II – doskonałego nauczyciela świętości, który dokładnie 1 listopada, 72 lata temu, wkroczył na kapłańską drogę.

Homilia

Drodzy Bracia i Siostry!

1. Słowo Boże pomaga nam dzisiaj otworzyć się na wspaniałą rzeczywistość, którą w liturgii przeżywamy podczas uroczystości Wszystkich Świętych. Tą rzeczywistością jest niebo. Na co dzień jesteśmy zanurzeni w innej, doczesnej rzeczywistości, nie możemy jednak zapominać, że stanowi ona tylko pierwszy etap naszej egzystencji. Jesteśmy bowiem stworzeni i powołani do życia na wieki w Bogu, w Jego królestwie miłości, które nie będzie miało końca.

Św. Jan Apostoł, autor Księgi Apokalipsy, przybliża nam obraz nieba, do którego wszyscy zdążamy dzień po dniu. W natchnionym widzeniu Apostoł dostrzegł ogromną rzeszę zbawionych, cieszących się oglądaniem Boga twarzą w twarz: „ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i ze wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem” (Ap 7, 9). Niebo oddaje hołd Najwyższemu Panu.

Jaka może i powinna być nasza postawa wobec tej rzeczywistości? Przede wszystkim powinniśmy żywić głęboką nadzieję i radować się, że nasi bliscy i przyjaciele, którzy już od nas odeszli, cieszą się oglądaniem Boga twarzą w twarz. To jest istota świętości: być blisko Boga świętego, sławić Jego niezmierzoną dobroć i miłość. Dzisiaj powinniśmy również pogłębić naszą świadomość, że wszyscy zmierzamy do tego samego celu – do domu Ojca. Możemy więc powiedzieć, że uroczystość Wszystkich Świętych kreśli horyzont naszych najgłębszych nadziei i zapowiada nasz ostateczny los – życie na wieki w Bogu.

2. Dlaczego Bóg chce nas mieć wszystkich u siebie, w swoim królestwie? Chce nas mieć wszystkich na wieki w niebie dlatego, że jesteśmy Jego dziećmi. Pośród całego stworzenia, całego kosmosu, tylko człowiekowi przysługuje ten największy tytuł i przywilej. Jesteśmy dziećmi Boga, stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Potwierdza to św. Jan Apostoł w swym Pierwszym Liście, którego fragment Kościół odczytuje w uroczystość Wszystkich Świętych: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy” (1 J 3, 1).

Świętości nie zdobywamy własnymi siłami, własnymi zasługami. To Bóg przemienia nas swoją obecnością i łaską. To Syn Boży – ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan – czyni nas zdolnymi, byśmy uwalniali się od naszych słabości i grzechów, by każda i każdy z nas stawał się nowym człowiekiem, odkupionym dzięki krwi przelanej na krzyżu przez Jezusa Chrystusa. To Duch Święty rozpala w naszych sercach żar miłości i czyni nas zdolnymi do czynienia dobra, do budowania nowego świata bardziej Bożego i bardziej ludzkiego. Dążyć do świętości, to powierzyć się Bogu, to znaczy pozwolić się Mu kierować, oddać do dyspozycji samych siebie. Taką postawę serca wyrażają trafnie słowa Psalmisty: „Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał. On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a prawość twoja jak blask południa” (Ps 37, 5-6). Oto wewnętrzne przekonanie i postawa, jaka powinna nam towarzyszyć: przede wszystkim powierzyć się Bogu i z Jego pomocą kroczyć drogą miłości i służby.

3. A co nam dzisiaj chce powiedzieć Jezus? Na początku swej publicznej działalności wygłosił Kazanie na Górze, w którym nakreślił swoim uczniom program dorastania do świętości. Zawarty jest ten program w Ośmiu Błogosławieństwach, określających wewnętrzne, głębokie postawy człowieka, który decyduje się iść za Chrystusem, utożsamia się z Nim i Jego Ewangelią. Już pierwsze Błogosławieństwo – „błogosławieni ubodzy w duchu” nadaje ton pozostałym. Człowiek ubogi w duchu, to człowiek żyjący w prawdzie. To człowiek, dla którego największym i jedynym skarbem jest sam Bóg. To człowiek, który nie czuje się samowystarczalny, bo wie, że tylko Bóg może zaspokoić jego najgłębsze pragnienia i tęsknoty. Taki człowiek całą swoją nadzieję pokłada w swoim Stwórcy i Zbawicielu.

Człowiek ubogi w duchu to człowiek czystego, przejrzystego serca, gotowy kochać prawdziwą miłością, która „nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma” (1 Kor 13, 4-7).

Człowiek ubogi w duchu to człowiek cichy, to człowiek pokoju, to człowiek pragnący sprawiedliwości, szukający sprawiedliwości oraz gotowy zapłacić za to cenę prześladowania i oddania życia. Człowiek ubogi w duchu to człowiek miłosierny, upodabniający swe serce do miłosiernego Serca Boga. Tak przedstawia się ewangeliczna droga do świętości.

4. Drogie siostry, drodzy bracia, o podążaniu do świętości przypomniał nam Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej Gaudete et exsultate, ogłoszonej w marcu bieżącego roku. Ojciec Święty zwraca nam uwagę na to, że świętość może być bardzo zwyczajna. „Nie myślimy tylko o tych – pisze Papież Franciszek – którzy są już beatyfikowani lub kanonizowani. […] Lubię dostrzegać świętość w cierpliwym ludzie Bożym: w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarobić na chleb, w osobach chorych, w starszych zakonnicach, które nadal się uśmiechają. W tej wytrwałości, aby iść naprzód, dzień po dniu, widzę świętość Kościoła walczącego. Jest to często «świętość z sąsiedztwa», świętość osób, które żyją blisko nas i są odblaskiem obecności Boga. […] Świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła” (nn. 6-7, 9).

Dziś dziękujemy Bogu, że w również w naszych czasach żyli i żyją pośród nas ludzie święci, także w środowisku krakowskim. W tym roku, 28 kwietnia, do chwały ołtarzy została wyniesiona pielęgniarka Hanna Chrzanowska, która żyła w naszym mieście, spieszyła z pomocą chorym i uwrażliwiała Kościół krakowski na potrzebę zapewnienia opieki chorym, także opieki duchowej.

Jakże nie wspomnieć dziś św. Jana Pawła II! Kilkanaście dni temu obchodziliśmy czterdziestą rocznicę jego wyboru na Stolicę św. Piotra oraz inaugurację wielkiego pontyfikatu. Życie i dzieło, służba i świętość Jana Pawła II to otwarta księga, z której możemy się uczyć, jak podążać osobistą drogą świętości każdego z nas. Dziś przypada 72. rocznica święceń kapłańskich Karola Wojtyły. 1 listopada 1946 roku rozpoczynał służbę w Kościele człowiek, którego po latach cały świat poznał jako Jana Pawła II.

5. Dzisiaj i jutro, we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, nawiedzamy cmentarze, by zwłaszcza przy grobach bliskich nam osób towarzyszyć im modlitwą i w ten sposób wyrazić wdzięczność za dar ich życia, miłości i służby. Składane na grobach kwiaty są wyrazem tej wdzięczności, a zapalane świece przypominają nam, że tylko w świetle prawdy o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i naszym zmartwychwstaniu możemy zrozumieć los naszych zmarłych i nasz ostateczny los.

Tradycyjnie, po Mszy świętej przejdziemy w żałobnej procesji do pięciu ołtarzy i modlić się będziemy za wszystkich zmarłych, zwłaszcza za bliskich naszemu sercu. Niech nas zjednoczy ta solidarna modlitwa i jeszcze bardziej obudzi w nas pragnienie życia wiecznego.

A podczas Eucharystii prośmy dziś św. Jana Pawła II i Wszystkich Świętych o wstawiennictwo u Bożego tronu, byśmy my sami – tak jak oni – dorastali do świętości, do życia na wieki w Bogu.

Amen.

Stanisław kard. Dziwisz

Tagi:
Wszystkich Świętych kard. Stanisław Dziwisz

Reklama

Kard. Stanisław Dziwisz: Głoszenie światu Jezusa to obowiązek Kościoła

2019-04-14 17:43

Justyna Tyrka/Archidiecezja Krakowska

- Kościół jest po to, by głosić światu Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię. Uczestnictwo w tej misji Kościoła jest naszym zadaniem, obowiązkiem i przywilejem - powiedział podczas Mszy św. w kościele pw. Matki Boskiej Śnieżnej w Tokarni kardynał Stanisław Dziwisz. Eucharystię poprzedziła tradycyjna procesja z palmami. Kardynała powitał proboszcz ks. Robert Pietrzyk.

Dawid Bujas OFMConv/Archidiecezja Krakowska

W homilii skierowanej do wiernych kardynał odwołał się do ewangelicznej sceny, w której Jezus wjeżdża na osiołku do Jerozolimy. Podkreślił, że uroczysta procesja w Tokarni bezpośrednio nawiązuje do tego wydarzenia. – Wielki Tydzień dotyczy bezpośrednio każdej i każdego z nas, ponieważ to wszystko, co się w nim dokonało, zadecydowało o naszym ostatecznym losie, o naszej wieczności w Bogu – dodał.

Kardynał wskazał, że jest to czas, gdy należy całym sercem uczestniczyć w męce i zmartwychwstaniu Chrystusa. Podkreślił, że Niedziela Palmowa to święto młodości Kościoła, który odradza się w kolejnych pokoleniach. Zauważył, że doskonale tę prawdę rozumiał św. Jan Paweł II, który ustanowił Światowy Dzień Młodzieży. Jest on obchodzony w sposób uroczysty co cztery lata w wybranym kraju świata. – Potrzeba nam takich wydarzeń i takich przeżyć, aby w szarzyźnie codziennego życia, również w trudnościach i słabościach Kościoła nie zapominać o tym, co najważniejsze – powiedział kardynał. Przypomniał, że najważniejszą misją Kościoła jest głoszenie światu Jezusa i Ewangelii.

Podkreślił, że Wielki Tydzień to czas, w którym należy szczególnie towarzyszyć Jezusowi w Jego drodze od śmierci do życia. Zwrócił uwagę, że przy wiernych znajduje się Maryja, obecna we wspólnocie parafialnej w Tokarni w swym ukoronowanym obrazie Matki Boskiej Śnieżnej, która jest ocaleniem wszystkich chrześcijan. – Dziś mówimy Jezusowi: „Błogosławiony Królu, który przychodzisz w imię Pańskie” – bądź Królem naszej wspólnoty parafialnej. Bądź Królem naszych rodzin i naszych serc. Bądź zawsze z nami. – zakończył kardynał.

Parafia pw. Matki Boskiej Śnieżnej w Tokarni należy do dekanatu Pcim Archidiecezji Krakowskiej. W kościele znajduje się obraz Matki Boskiej Śnieżnej, który został ukoronowany 8 października 2016 roku przez kardynała Stanisława Dziwisza, ówczesnego metropolitę krakowskiego. Wizerunek Matki Boskiej Śnieżnej pochodzi z Bazyliki Matki Bożej Większej w Rzymie. Zgodnie z legendą, upowszechnioną w XIII wieku, 5 sierpnia część wzgórza eskwilińskiego pokryła się śniegiem, a Maryja ukazała się we śnie pewnym małżonkom i powiedziała, że w miejscu gdzie spadł śnieg ma powstać jej kościół. Wizerunek Matki Boskiej Śnieżnej pochodzi z XII wieku i jest nazywany „Ocaleniem Ludu Rzymskiego”, ponieważ mieszkańcy Rzymu są przekonani, że zostali otoczeni przez Maryję szczególną opieką.

W parafii pw. Matki Boskiej Śnieżnej przechowuje się również figurę Chrystusa na osiołku, autorstwa Józefa Wrony, ludowego rzeźbiarza. Zachował się tam średniowieczny obrzęd toczenia tej figury na czele uroczystej procesji z palmami. Wózek na którym się znajduje, jest wieziony przez ministrantów. Ten obrzęd, ale również niezwykle piękne, kolorowe i lekkie tokarskie palmy przyciągają do miejscowości wiernych i turystów z polski oraz zagranicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przygotowanie do spowiedzi

2018-02-16 08:19

Bardorf Eduard/pl.fotolia.com

Modlitwa przed spowiedzią:

Ojcze Niebieski, Ty znasz mnie do głębi – znasz każdy szczegół mego życia.
Przeznaczyłeś mnie do życia z sobą w wieczności, często o tym zapominam.
Jestem słaby, niestały, tak łatwo się wybielam, usprawiedliwiam.
Pozwó1 mi widzieć siebie tak, jak Ty mnie widzisz.
Osądzać bez wybiegów intencje, jakimi kieruję się w życiu.
Oświeć mnie, abym rozpoznał swe grzechy przeciw Tobie i przeciwko moim bliźnim.
Abym miał odwagę uznania, że źle postępuję, że potrzebuję zmiany postępowania, myślenia, nawrócenia.
Daj łaskę prawdziwego żalu i poprawy, abym doznał radości Twojego przebaczenia.
Niech Twoje miłosierdzie, Boże, uleczy moje rany, wzmocni moją wolę pełnienia Twojej woli.

Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi?
Czy odprawiłem zadaną pokutę?
Czy wynagrodziłem Bogu i bliźniemu za wyrządzone krzywdy?
Czy podjąłem wysiłek wyzbywania się swoich wad, słabości, nałogów?

Oceniając swoje postępowanie, stańmy przed obliczem Boga i odpowiedzmy sobie na
następujące pytania:

PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE MÓWI:

Miłuj Pana, Boga swego, całym sercem, całym duszą, całym swoim umysłem, całym sobą.

Czy modlę się rano i wieczorem? Czy była to prawdziwa rozmowa mego serca z Bogiem, czy tylko zwykła formalność?
Czy szukam u Boga rady, pomocy w cierpieniach, pokusach?
Czy zastanawiam się nad tym, jaka jest względem mnie wola Boża?
Czy w niedziele i święta uczestniczę we Mszy św. i troszczę się o to, by uczestniczyli w niej wszyscy domownicy?
Czy proponuję swym bliskim wspólną modlitwę?
Czy w niedziele nie wykonuję prac niekoniecznych?
Czy wyznaję otwarcie swoją wiarę przez udział w niedzielnych Mszach św., w procesjach publicznych i wówczas, kiedy mnie o to pytają?
Czy wspieram materialnie działalność parafii? Czy interesuję się jej potrzebami?
Czy nie uchylam się od udziału w pracach na jej rzecz?
Czy w miarę swoich możliwości biorę udział w działalności grup modlitewnych, grup troszczących się o katechizację dzieci i młodzieży?
Czy wspomagam dzieła dobroczynne na rzecz ubogich, ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach?
Czy staram się poznać naukę Kościoła przez lekturę stosownych książek, uczestniczenie w rekolekcjach, udział w spotkaniach grup formacyjnych?
Czy zachęcam do tego swoich bliskich, swoje dzieci?
Czy odrzucam horoskopy, karty do tarota, wróżbiarstwo, magię, treści głoszone przez
wysłanników sekt i czuwam, by moi bliscy nie dali się w nie uwikłać?
Czy czytam systematycznie katolicką prasę, słucham katolickich rozgłośni radiowych,
oglądam katolickie programy telewizyjne?
Czy oponuję, kiedy bluźni się Bogu, niesłusznie krytykuje Kościół?

DRUGIE Z NAJWAŻNIEJSZYCH PRZYKAZAŃ MÓWI:

Miłuj bliźniego jak siebie samego.

Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 13,34).
Kto mówi, że miłuje Boga, a bliźniego ma w nienawiści, jest kłamcą (por. 1 J 4, 20).

Czy szanuję rodziców?
Czy nie wyrządzam im przykrości, nie lekceważę, czy troszczę się o ich potrzeby?
Czy się za nich modlę?
Czy nie daję dzieciom złego przykładu (klątwy, pijaństwo, nieprzyzwoite żarty, stosowanie przemocy, spędzanie zbyt dużo czasu przed telewizorem)?
Czy troszczę się o wychowanie dzieci w poszanowaniu godności własnej i innych?
Czy wiem, jakie filmy oglądają? Jakie czytają czasopisma, książki? Z kim przebywają?
Co robią z otrzymanymi pieniędzmi? Gdzie spędzają wolny czas? Czy nie pobłażam ich moralnym przewinieniom (lenistwu, samolubstwu, lekceważeniu bliźnich, przemocy, kradzieży, pijaństwu)?
Czy interesuję się zachowaniem dzieci w szkole, wymagam od nich szacunku dla nauczycieli, odrobienia zadanych lekcji?
Czy nie wtrącam się zbytnio w życie rodzinne dorosłych dzieci, wzniecając konflikty?
Czy żyję w zgodzie z rodzeństwem, krewnymi i kolegami w szkole, w pracy?
Czy traktuję życzliwie sąsiadów, współpracowników? Czy nie żywię do nich pretensji, urazów? Czy nie zazdroszczę im sukcesów, nie mszczę się, nie wzniecam nieporozumień?
Czy solidnie wypełniam swoje obowiązki w pracy?
Czy nie zatrzymuję lub nie pomniejszam słusznego wynagrodzenia za pracę?
Czy nie szkodzę swojemu zdrowiu przez picie alkoholu, palenie?
Czy nie trwonię pieniędzy na hazard (gry w karty, loterie)?
Czy nie prowadziłem samochodu po wypiciu alkoholu lub z nadmierną szybkością?
Czy nie używałem narkotyków lub nie dostarczałem ich innym?
Czy kogoś nie uderzyłem, nie pobiłem?
Czy unikam złego towarzystwa?
Czy nie byłem powodem rozbicia własnej lub innej rodziny?
Czy jestem czysty w myślach, pragnieniach?
Czy nie oglądam filmów pornograficznych, czy nie kupuję takich czasopism?
Czy nie lubuję się w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach?
Czy nie dopuściłem się z kimś nieprzyzwoitych czynów?
Czy nie zdradziłem współmałżonka?
Czy szanowałem poczęte życie?
Czy nie dokonałem aborcji lub nie namawiałem do niej?
Czy nie przywłaszczyłem sobie cudzej rzeczy, mienia publicznego, czy go bezmyślnie
nie niszczyłem?
Czy nie dałem się skusić łapówką?
Czy oddałem długi, pożyczki?
Czy nie jestem chciwy, pyszałkowaty? Czy nie wynoszę się nad innych?
Czy nie chce zawsze postawić na swoim, skupić uwagi tylko na sobie?
Czy umiem przebaczyć, być wyrozumiałym, cierpliwym, ustępliwym, usłużnym?
Czy pomagam w codziennych pracach domowych?
Czy nie uchylam się od odpowiedzialności za życie wspólnoty lokalnej, narodowej?
Czy nie głosowałem na ugrupowania lub ludzi mających programy niezgodne z nauką katolicką?
Czy zachowuję umiarkowanie w jedzeniu?
Czy nie kupuję zbyt kosztownych lub niekoniecznych rzeczy?
Czy nie odmawiam wsparcia ludziom wyciągającym do mnie rękę po pomoc?
Czy pomagam innym, zwłaszcza swoim krewnym?
Czy, na miarę swych możliwości, wspieram potrzebujących, zwłaszcza osoby starsze, wdowy, sieroty, rodziny wielodzietne, bezdomnych, chorych, potrzebujących leczenia, ofiary kataklizmów?
Czy pamiętam, że kubek wody podany bliźniemu jest pomocą samemu spragnionemu Jezusowi?
Czy nie kłamałem i czy z tego nie wynikła jakaś szkoda?
Czy nie mówiłem źle o innych, nie oczerniałem ich, nie rzucałem podejrzeń?
Czy nie zazdrościłem innym powodzenia?
Czy dotrzymuję obietnic?
Czy miałem odwagę bronienia prawdy?
Czy prostowałem krzywdzące opinie o innych?
Czy nie powtarzałem niesprawdzonych plotek?
Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?
Czy w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywałem post ścisły?
Czy jest we mnie prawdziwa chęć przemiany życia, czy tylko uzyskania rozgrzeszenia?
Jaka jest moja wada główna?

AKT ŻALU

Boże, mój Ojcze, żałuję za me złości jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie grzesznemu, całym sercem skruszonemu.
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, boś Ty Dobro Nieskończone.

SPOWIEDŹ

Spowiedź rozpoczynamy znakiem krzyża i słowami:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ostatni raz byłem u spowiedzi...
Nałożona pokutę odprawiłem.
Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:
Po wymienieniu grzechów mówimy:
Więcej grzechów nie pamiętam.
Za wszystkie serdecznie żałuję.
Proszę o pokutę i rozgrzeszenie.
Czekamy na wypowiedzenie nad nami słów rozgrzeszenia przez kapłana, modląc się np. słowami:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu... lub: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną.

Modlitwa papieża Klemensa XI

Wierzę w Ciebie, Panie, lecz wzmocnij moją wiarę,
Ufam Tobie, ale wspomóż moją nadzieję,
Miłuję Ciebie, lecz uczyń moją miłość bardziej gorącą.
Żałuję za moje grzechy, ale spraw, bym żałował doskonalej.
Uwielbiam Ciebie jako Stwórcę wszechrzeczy.
Napełnij mnie swoją mądrością. Otocz swoją dobrocią
Chroń swoją potegą. Ofiaruję Ci moje myśli,
aby trwały przy Tobie; moje słowa i uczynki,
aby były zgodne z Twoją wolą; i całe moje postępowanie,
aby było życiem wyłącznie dla Ciebie.
Chcę tego, czego Ty chcesz. Chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.
Proszę Cię, Panie, abyś oświetlił mój rozum,
pobudził moją wolę, oczyścił intencje, uświęcił serce.
Daj mi, Dobry Boże, miłość ku Tobie i wstręt do moich wad,
szczerą troskę o bliźnich i pogardę tego,
co sprowadza na świat zło.
Pomóż mi zwyciężyć pożądliwości – umartwieniem,
skąpstwo – jałmużną,
gniewliwość – łagodnością,
a lenistwo – pracowitością.
Spraw, bym był skupiony w modlitwie,
wstrzemięźliwy przy posiłkach, dokładny w pracy,
wytrwały w podejmowanych działaniach.
Naucz mnie, jak małe jest to, co ziemskie,
jak wielkie to, co Boskie.
Jak przemijające, co doczesne, jak nieskończone, co wieczne.
Proszę o to przez Chrystusa, mojego Pana. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Baranek i wspólnota to tajemnice każdej Mszy św.

2019-04-19 09:50

Ks.mf, Magda Nowak / Częstochowa (KAI)

„Baranek i wspólnota, to dwie nieodłączne tajemnice każdej Mszy świętej” - mówił w homilii bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który przewodniczył Mszy Wieczerzy Pańskiej w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie.

Marian Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do słów z Księgi Wyjścia „niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu” bp Przybylski przypomniał, że „Baranek ofiarny to dla nas Chrystus, bo zawsze kiedy przyjmujemy Jego Ciało przed komunią św. to słyszymy te słowa: oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”.

- Czy przyjmujemy Chrystusa w czasie komunii tylko dla siebie i tylko dla własnej pobożności, świętości, bliskości z Bogiem? – pytał biskup. – Bogu chodzi o wspólnotę, bo tych wszystkich najważniejszych tajemnic, które w tych dniach będziemy przeżywać, Bóg nie czyni dla siebie. Bóg nie ponosi cierpienia dla samego siebie, żeby pokazać swoje bohaterstwo, Bóg nie umiera na krzyżu dla samego siebie i wreszcie nie zmartwychwstaje dla samego siebie, ale dla nas, dla każdego z nas – zaznaczył biskup.

- Jezus Chrystus poprzez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie nie chciał wywyższyć siebie. Uczynił to tylko ze względu na nas – kontynuował bp Przybylski.

Wskazując na znaczenie słowa wspólnota bp Przybylski podkreślił, że „Eucharystia kształtuje w nas zdolność do jedności” - Tylko we wspólnocie jesteśmy wiarygodnymi uczniami Chrystusa – przypomniał biskup i przestrzegał: „Kiedy będziemy głosić Ewangelię i nie będziemy żyć we wspólnocie, i nie będziemy zdolni do jedności, to nasza ewangelizacja nie będzie skuteczna, bo nam nikt nie uwierzy, że jesteśmy reprezentantami Boga, a nie umiemy jak Bóg się miłować, przebaczać, być jednym”.

Biskup przypomniał również, że „Kościół to relacja z Bogiem i nasze wzajemne relacje, a nie organizacja społeczna, stowarzyszenie czy instytucja”.

Liturgia Wielkiego Czwartku połączona była z obrzędem umycia nóg, podczas którego bp Przybylski obmył nogi dwunastu mężczyznom na znak, jaki uczynił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy obmywając stopy dwunastu apostołom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem