Reklama

Bp Greger: nie śmierć, lecz nadzieja zwycięstwa nad nią ma ostatnie słowo

2018-11-03 18:34

rk / Bielsko- Biała (KAI)

Monika Jaworska

„Największy paradoks w dziejach świata, jakim jest, pokonanie śmierci przez ofiarę Chrystusa na krzyżu, można przyjąć i zrozumieć tylko w porządku wiary” – podkreślił bp Piotr Greger, który przewodniczył Mszy św. w kaplicy Beskidzkiego Centrum Onkologii – Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II w Bielsku Białej. Biskup wraz ze szpitalnymi kapelanami i innymi księżmi modlił się za wszystkich zmarłych w ostatnim roku pacjentów i pracowników medycznej placówki.

Podczas Eucharystii, sprawowanej w kaplicy szpitala przy ul. Wyspiańskiego w Bielsku-Białej, modliły się rodziny zmarłych i osoby związane z placówką.

Biskup w homilii zachęcił, by znaleźć chwilę czasu dla tych, „którzy już od nas odeszli”. Zwrócił uwagę na to, jak potrzebna jest modlitwa za tych, którzy przekroczyli próg wieczności, ale jednocześnie zaapelował, by pomyśleć o własnej, czekającej śmierci.

„Dziś należymy do żywych, a w nieznanej przyszłości będziemy należeć do umarłych. Jakżeż wielu ludzi boi się dziś myśleć o swojej śmierci. Jakżeż wydaje się być to prawdą przerażającą, pełną niepokoju i niepewności. Jakże wiele ludzi nie chce nawet zdaniem mówić o śmierci człowieka, unikając i uciekając od tego tematu jak od zaraźliwej choroby” – zaznaczył.

Reklama

Kaznodzieja podkreślił, że Bóg, poprzez swoje słowo, przypomina o tym, że śmierć jest następstwem i konsekwencją grzechu człowieka. „Jest też dla człowieka godziną zbawienia, dlatego ma twarz Zmartwychwstałego - jak mówi jeden z poetów. Podobnie, jak nie grzech, lecz miłość ma ostatnie słowo w życiu ludzkim, tak też nie śmierć, lecz nadzieja zwycięstwa nad nią przypieczętowuje życie, ponieważ Chrystus, który umarł, zwyciężył śmierć i na życie rzucił światło przez Ewangelię. Jest to największy paradoks w dziejach świata, który można przyjąć i zrozumieć tylko w porządku wiary” – zaznaczył i przypomniał, słowa papieża Jana Pawła II, który pielgrzymując do Niepokalanowa powiedział o św. Maksymilianie, że on „nie tyle stracił życie, ile je dał”.

„To wszystko było możliwe dlatego, że ojciec Maksymilian nie bał się śmierci i okazał się zdolny do ofiarowania swojego życia. Życie trzeba umieć oddać, gdyż nic z niego nie potrafimy dla siebie zachować. To jest chrześcijańskie podejście do życia - być jego szafarzem, ale też umieć życie ofiarować, aby śmierć nie musiała nam go na siłę wyrywać” – stwierdził duchowny.

Tagi:
szpital Bielsko‑Biała bp Piotr Greger

Reklama

Bielsko-Biała: „Veintidós”, czyli 22 pielgrzymów bielsko-żywieckich na ŚDM w Panamie

2019-01-09 18:06

rk / Bielsko-Biała (KAI)

22 osoby z diecezji bielsko-żywieckiej wyjadą do Panamy na odbywające się tam od 22 stycznia Światowe Dni Młodzieży. W grupie znalazło się trzech księży, młode małżeństwo oraz młodzi ze śląskiej i małopolskiej części ziemi beskidzkiej. Niektórzy kwotę potrzebną na pielgrzymkę uzbierali dzięki swej przedsiębiorczości, uczestnicząc w różnych akcjach.

Ks. Andrzej Wołpiuk, który był koordynatorem departamentu rejestracji podczas ŚDM 2016 w Krakowie, powiedział, że grupa pielgrzymów z Podbeskidzia zatrzyma się w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w panamskiej diecezji Chitré.

„Mamy już wskazanych wolontariuszy, którzy się nami zaopiekują. Gotowy jest ramowy program naszego pobytu. Wiemy, gdzie się zatrzymamy podczas tzw. wydarzeń centralnych w Panama City. To będzie parafia św. Antoniego Marii Clareta. To zaledwie 18 minut piechotą do miejsca katechezy. Do miejsca spotkań z papieżem pojedziemy metrem. Kulminacyjne czuwanie z Franciszkiem odbędzie się w miejscu oddalonym od nas o ok. 6 km” – zaznaczył kapłan i przyznał, że grupa już odlicza dni pozostałe do wylotu do Panamy.

Bielsko-żywiecką grupę, który otrzymała hiszpańską nazwę „Veintidós” (22), tworzą trzej księża – Andrzej Wołpiuk, Łukasz Listwan i Sebastian Otworowski – oraz młodzi w wieku od 15 do ponad 30 lat. Jest wśród nich także rodzeństwo dziewczyn i młode małżeństwo – Bożena i Krzysztof Micor, zaangażowani od lat w diecezjalne duszpasterstwo młodzieży. Wyjeżdżający pochodzą z różnych stron diecezji – od Bystrej, przez Bielsko-Białą, Kęty, Haźlach, Kisielów, Szczyrk, Witkowice, Górki Wielkie, po Milówkę.

Największą grupę wśród bielsko-żywieckich pielgrzymów stanowi ośmioro młodych parafian z Bystrej, którzy, aby uzbierać kwotę potrzebną na opłacenie pielgrzymki, zaangażowali się w akcje, pomagające zdobyć pieniądze na ten cel. Młodzi wykazali się dużą inicjatywą i część pieniędzy uzbierali podczas akcji promocyjnych ŚDM, sprzedając m.in. słodycze i ciasta. Rozprowadzali jako cegiełki świeżo palone ziarna kawy prosto z Panamy oraz książkę, którą napisał misjonarz-werbista ks. Józef Gwóźdź.

„Tych możliwości pozyskiwania środków na wyjazd było bardzo dużo. Jedziemy także wyposażeni w specjalne pakiety polskie. Otrzymaliśmy kapelusze w barwach międzynarodowych, koszulkę, wachlarz, flagę narodową związaną z obchodami 100-lecia niepodległości Polski oraz w inne drobne prezenty” – wyliczył kapłan, który, jak przyznał, jedzie na ŚDM po raz dziesiąty.

„To wydarzenie jest dla mnie impulsem do tego, by wsłuchiwać się w to, co chcą powiedzieć młodzi. Bo to oni pokazują mi, jak ważna jest dla nich moja posługa kapłańska. Ważne jest, by naśladować Matkę Bożą w jej zasłuchaniu i w tym wszystkim, co się z tego zasłuchania rodzi. Ono rodzi potrzebę wyjścia do drugiego człowieka” – dodał kapłan w nawiązaniu do tematu panamskiego spotkania młodzieży z papieżem – „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”.

Pielgrzymów zarejestrowanych jako Polacy przybędzie do Panamy ok. 3,5 tys. Jest to najliczniejsza grupa uczestników tego wydarzenia z Europy. Najwięcej Polaków przybędzie z archidiecezji krakowskiej - około 700 osób. Młodzieży będzie towarzyszyło około 200 księży i około 20 kleryków diecezjalnych. W Światowych Dniach Młodzieży weźmie udział 12 biskupów z Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmartwychwstanie Jezusa – podstawa wiary

2019-04-16 18:54

Ks. Łukasz Janowski
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 8-9

Zmartwychwstanie Chrystusa – dla jednych to podstawowa prawda wiary, a dla innych zbyt abstrakcyjna, bo oderwana od ziemi. Czym jest Zmartwychwstanie i jaki ma sens?

Ks. Janusz Sądel

Pracująca w warszawskiej korporacji pani Kinga wyznała szczerze: – Lubię Wielkanoc, bo kojarzy mi się z wiosną, zapachem święconki i podwórkowym śmigusem-dyngusem z dzieciństwa... Możemy mieć różne świąteczne skojarzenia i wspomnienia. Chyba wszyscy lubimy świętować, bo święta dobrze się kojarzą... Czy jednak nie przysłoniliśmy świąt otoczką własnych przeżyć? Gdy w rozmowie z panią Kingą zapytałem, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Wielkanocy, po chwili zastanowienia wyznała: – O zmartwychwstanie Jezusa! I właśnie o to chodzi. Umieć oddzielić formę od treści, okoliczności od istoty.

Triumf wiary czy wyobraźni

Wielkanocy nie możemy ograniczyć do samych przeżyć czy miłych skojarzeń. Mamy świętować Zmartwychwstanie, czyli prawdę, która głosi, że trzeciego dnia po swojej śmierci Chrystus powstał z grobu żywy i chwalebny, i wiele razy, zanim wstąpił do nieba, ukazywał się swoim uczniom i przebywał z nimi. To wydarzenie potwierdza wiarygodność chrześcijaństwa. Nie na darmo św. Paweł Apostoł napisał: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, to próżne jest nasze głoszenie i próżna jest wasza wiara” (por. 1 Kor 15, 14). Postawił sprawę jasno: nie ma wiary w Chrystusa bez wiary w Jego zmartwychwstanie.

Ta podstawowa prawda wydaje się jednak wciąż trudna dla wielu chrześcijan, być może dlatego, że jest dla nich – chodzących twardo po ziemi – zbyt abstrakcyjna, oderwana od ziemi. Mówić o kimś, że żyje, to przecież nie abstrakcja. Powiedzieć, że jest obecny w naszych wolnych czynach, w decyzjach i że je przemienia, to również dalekie jest od abstrakcji. Za każdym razem, kiedy przez moje decyzje opowiadam się za prawdą, sprawiedliwością, pokojem, krótko mówiąc – za tym wszystkim, co nazywamy wartościami, Chrystus Zmartwychwstały nadaje mojej decyzji wymiar w ścisłym znaczeniu Boski. Dlatego warto pamiętać, że w życie Boże nie wstępujemy po śmierci. Życie wieczne to nie tylko przyszłe życie, to dzieje się już teraz. Idziemy do nieba poprzez każdą z naszych decyzji. Wielkanoc może być dla nas przełomem, abyśmy znowu bez trwogi i radośniej żyli dla życia wiecznego już teraz.

Są jednak ludzie, którzy mniej lub bardziej otwarcie odrzucają Zmartwychwstanie, snując przeróżne teorie oszustwa: pozornej śmierci czy też kłamstwa założycielskiego. Wspólnym mianownikiem tych „odkryć” jest niewiara. Ich autorzy przekreślają rzeczywistość nadprzyrodzoną i możliwość ingerencji Boga w dzieje człowieka. Hipotezy te nie są niczym nowym. Mają one już swój ślad w Ewangeliach, co jest dowodem odwiecznych zmagań między wiarą i niewiarą. Jednak nawet wśród wyznawców Chrystusa pojawiają się wątpliwości związane z przyjęciem tej prawdy. Wynikają one być może z braku pogłębionej wiedzy katechizmowej lub obojętności na nią. Rodzą się w ten sposób przedziwne wyobrażenia, jak chociażby to, że Chrystus przeszedł reinkarnację, pojawił się jako ktoś całkiem nowy. Ta fundamentalna prawda wymaga od nas głębszej wiedzy, wynikającej z dojrzałości wiary. W tym przypadku nie może obowiązywać zasada: ile ludzi, tyle opinii.

Czym jest Zmartwychwstanie

Według nauki Kościoła, nie zaś opinii niektórych wierzących, Zmartwychwstanie jest przejściem Chrystusa, wraz z duszą i ciałem, od śmierci do innego życia poza czasem i przestrzenią. Cielesność Jezusa Zmartwychwstałego to cielesność uwielbiona. Jego ciało jest to samo, ale nie takie samo. Jest tym samym ciałem, które zawisło na krzyżu, ze śladami gwoździ i włóczni, ale nie takim samym, gdyż przekracza prawa natury. Potwierdzają to świadectwa Ewangelistów, którzy piszą np., że Jezus po Zmartwychwstaniu wszedł do pomieszczenia mimo zamkniętych drzwi.

Zmartwychwstanie Chrystusa nie jest powrotem do życia ziemskiego jak wskrzeszenie Łazarza, które choć jest wydarzeniem cudownym, stanowi powrót do normalnego życia na ziemi. Wskrzeszony Łazarz przeżył znów jakiś czas, ale ponownie umarł. Chrystus „nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Mk 12, 27).

Zmartwychwstanie jest wydarzeniem rzeczywistym i tajemniczym zarazem. Jego rzeczywistość potwierdzają pusty grób i świadectwa uczniów. Pomimo braku bezpośrednich świadków faktu zmartwychwstania istniało głębokie i niezłomne przekonanie pierwszej gminy chrześcijańskiej o tym, że grób, w którym złożono ciało Jezusa, okazał się pusty. Dla współczesnego człowieka – człowieka obrazu, przekazów telewizyjnych i internetowych – te argumenty wydają się niewystarczające. Dlaczego strażnicy czuwający przy grobie przegapili tak nadzwyczajny fakt i nie zdali z niego szczegółowej relacji? Wszystko dlatego, że samo wydarzenie, a tym bardziej jego istota, były nieuchwytne dla ludzkich zmysłów. W tajemniczy dla nas sposób Chrystus powstał z martwych, opuścił grób, w którym złożono Jego ciało. Fakt ten był zadziwiający dla ludzi, którzy się znaleźli wobec czegoś, co ich przerastało.

Katechizmowe pytanie: Czym jest Zmartwychwstanie? – prowadzi nas do kolejnego, bardziej osobistego: Jaki sens nadaje mojemu życiu zmartwychwstanie Jezusa? Chodzi nie tylko o sam fakt, ale także o jego znaczenie. Sensem Zmartwychwstania jest miłość silniejsza niż śmierć. Dążeniem każdego z nas jest życie: pragniemy żyć! Zmartwychwstanie jest propozycją osiągnięcia wiecznego życia z Bogiem. Ale do tego potrzebna jest żywa wiara, a nie skojarzenia. A więc, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Wielkanocy? O zmartwychwstanie Chrystusa, który żyje i jest z nami!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielkanocny List Rektorów

2019-04-22 15:37

Agnieszka Bugała

LIST REKTORA PAPIESKIEGO WYDZIAŁU TEOLOGICZNEGO WE WROCŁAWIU I REKTORA METROPOLITALNEGO WYŻSZEGO SEMINARIUM DUCHOWNEGO WE WROCŁAWIU NA PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY 2019 ROKU

Agnieszka Bugała

Rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu ks. Włodzimierz Wołyniec i Rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu ks. Kacper Radzki tradycyjnie już napisali list na Poniedziałek Wielkanocny 2019 roku. Jest on odczytywany podczas wszystkich Mszy Świętych w kościołach i kaplicach Archidiecezji Wrocławskiej w drugi dzień Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, czyli właśnie dziś.

Chrystus Pan zmartwychwstał – prawdziwie powstał!

Siostry i Bracia w Chrystusie!

Czytając ewangeliczne opisy zmartwychwstania Pana Jezusa zauważamy, że Jego życie jest już zupełnie inne i jest nową formą egzystencji. Jeśli w ciągu historii naszej Planety zmieniały się formy życia od najprostszych i prymitywnych do bardziej złożonych i doskonalszych, to życie Pana Jezusa, który prawdziwie zmartwychwstał, jest najdoskonalszą formą życia. I jeśli stworzenie człowieka było w świecie przyrody przejściem na wyższy poziom istnienia, to zmartwychwstanie Pana Jezusa jest czymś więcej – jak mówią niektórzy teologowie – ostatnią, najdoskonalszą „mutacją” życia. Zmartwychwstanie Pana Jezusa pokazuje, że pośród naszego starego świata istnieje jeszcze jeden, nowy wymiar życia, który może się stać udziałem każdego z nas.

W pierwszym czytaniu słyszeliśmy, że Piotr przytoczył słowa Psalmu 15, kiedy mówił o zmartwychwstaniu Pana Jezusa: „Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełniłeś mnie radością przed obliczem Twoim”. Zatrzymajmy się na słowach: „Dałeś mi poznać drogi życia”, ponieważ odnoszą się one do tej najdoskonalszej formy życia, które otwiera dla nas zmartwychwstały Pan i pokazuje, abyśmy dokonywali właściwych wyborów. Jakie są te drogi?

W paradoksalny sposób drogi nowego życia łączą się ze śmiercią. Drogi te pokazuje nam Pan Jezus, kiedy umiera na krzyżu i zmartwychwstaje, aby żyć w nowy sposób. Ze śmierci wcielonego Syna Bożego rodzi się życie. Wyraża to starożytna modlitwa Kościoła: „Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz Życia, króluje dziś żywy”. Aby wejść na drogę życia ze Zmartwychwstałym trzeba umrzeć jak ziarno pszenicy, o którym mówi Pan Jezus: „Jeśli ziarno pszeniczne nie obumrze zostanie tylko samo, ale jeśli obumrze przynosi plon obfity” (J 12, 24). Pan Jezus mówi o śmierci dla grzechu, śmierci egoistycznego „ja”, śmierci starego człowieka ze wszystkimi grzechami. W Ewangelii słyszeliśmy o kobietach, którym Anioł powiedział, że Jezus żyje, i dlatego one pospiesznie oddaliły się od grobu. Grób symbolizuje stan śmierci z powodu grzechu, który osłabia miłość, a nawet może ją zabić. Postawa kobiet oddalających się od grobu powinna być dla nas ważnym przesłaniem. Słysząc jak one, że Pan Jezus zmartwychwstał i żyje, powinnyśmy oddalać się od naszych grobów. Jeśli będziemy trwać w stanie grzechów jak w grobie, to nie spotkamy żywego Pana i nie będziemy mogli uczestniczyć w Jego życiu.

Drogi nowego życia mają mały, niekiedy niezauważalny początek, podobnie jak nowe biologiczne formy życia w przyrodzie. Na tę drogę wchodzimy przez sakrament chrztu, który może wydawać się takim małym, niezauważalnym początkiem. Życie, które otrzymujemy w tym sakramencie, jest widoczne tylko oczami wiary. Jednak posiada ono w sobie Boży potencjał wielkiego rozwoju. Bo drogi Boże nie są drogami ludzkimi mówi Pan (por. Iz 55, 9), który odwraca proporcje i sprawia, że to, co małe, staje się wielkie. Małe, drobne rzeczy w naszym życiu mogą być początkiem wielkich rzeczy, jak ziarenko gorczycy, które staje się wielkim drzewem. Dla kilkuletniego chłopca Rajmunda – późniejszego brata Maksymiliana i świętego – początkiem wielkiej zmiany było zwyczajne i proste pytanie mamy: Mundek, nie wiem, co z ciebie będzie? Zapadło ono głęboko w jego serce i nadało nowy kierunek jego życiu aż do heroicznej miłości i świętości.

Św. Augustyn, który komentował słowa Psalmu: „Dałeś mi poznać drogi życia”, uważa, że słowa te mówią o drogach pokory. Pan Jezus pokazuje nam drogi pokory, kiedy jako Bóg równy Ojcu przyjmuje postać sługi jako Człowiek. Uniżył samego siebie aż do śmierci i to śmierci krzyżowej (por. Flp 2, 8). Takiej drogi życia nikt nie mógł wymyślić, bo przekracza ona ludzkie wyobrażenia. Ale – jak zauważa św. Augustyn – tylko droga pokory może przywrócić życie tym, którzy utracili je przez pychę. Pokora zwycięża pychę i prowadzi do życia, ponieważ Pan daje łaskę ludziom pokornym.

Papieski Wydział Teologiczny i Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu chcą iść drogami, które Pan życia daje nam poznać. Podejmując nasze zwyczajne zadanie kształcenia studentów w dyscyplinach nauk teologicznych, filozofii i pedagogice, mamy świadomość wypełniania misji ewangelizacyjnej Kościoła. Chociaż nasza kościelna Uczelnia jest niewielka w porównaniu z innymi uczelniami Wrocławia, to jednak może przynosić wielkie owoce i promieniować dobrem i prawdą na wielu. Kierujemy więc słowa zachęty do młodych ludzi, którzy stoją przed wyborem swojej drogi życia, aby nie bali się podjąć studiów teologicznych i pedagogicznych, idąc za głosem Bożego powołania. A wszystkim czcigodnym kapłanom, katechetom, ludziom dobrej woli, którzy nas wspierają duchowo i materialnie, składamy najserdeczniejsze podziękowanie z modlitwą.

Trwając w radości zmartwychwstania chcemy życzyć umiejętności odczytywania dróg swojego życia w kontekście Drogi Życia Pana, doskonalenia w sobie umiejętności umierania dla świata, by zmartwychwstawać do życia wiecznego, radości z małych, drobnych rzeczy, które stają się początkiem wzrastania w wierze i miłości. Pan zmartwychwstał – jeśli podążymy jego Drogami zmartwychwstaniemy wraz z Nim.

KS. KACPER RADZKI, Rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu

KS. WŁODZIMIERZ WOŁYNIEC, Rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem