Reklama

Młodzi dla środowiska

Papież: dziecko jest zawsze błogosławieństwem

2018-11-07 17:33

vaticannews / Watykan (KAI)

Grzegorz Gałązka

Dziecko nigdy nie jest „przekleństwem”, ale zawsze błogosławieństwem, nawet jeśli dla jego uratowania trzeba poświęcić własne życie – stwierdził Ojciec Święty w czwartym odcinku telewizyjnych rozważań nad modlitwą „Zdrowaś Maryjo”. Papież Franciszek przywołał postać młodej matki dotkniętej chorobą nowotworową, która odmówiła terapii mogącej zagrozić ciąży oraz zdrowiu dziecka. Chodzi o młodą rzymiankę Chiarę Corbella, która zmarła w czerwcu 2012 r. Niespełna dwa miesiące temu rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny.

Matka jest jedyną, która może zrozumieć dziecko, ponieważ nosi je nagie w swoim łonie i nagie je też rodzi – powiedział Papież. Zauważył on, że Maryja otrzymała nagiego Jezusa również u stóp Krzyża i ponownie Go okryła. Ona jest dla nas błogosławieństwem, ponieważ jest matką naszej nagości. Grzech nas obnaża, czyni nas nagimi, a ona zawsze nas okrywa. Papież podkreślił, że Maryja była normalną kobieta, pełną łaski. Siłą tej łaski jest Duch Święty, który towarzyszył Maryi przez całe życie. Wszyscy jesteśmy dłużnikami życia kobiety. Kiedy odmawiamy modlitwę „Zdrowaś Maryjo”, łączymy się z Nią oraz z naszymi matkami – stwierdził Franciszek.

Tagi:
dziecko Franciszek

Psychologowie: nie faworyzujmy opieki żłobkowej

2018-12-18 17:30

maj / Warszawa (KAI)

„Wygrać najważniejszy czas rozwoju – dziecko do lat trzech” – pod takim hasłem odbyła się dziś w Warszawie konferencja prasowa, podczas której zaprezentowano list otwarty 50 znanych psychologów i lekarzy do władz RP w sprawie form opieki nad małymi dziećmi. List zawiera sprzeciw uznanych ekspertów przeciwko polityce faworyzującej rozwój żłobków.

Magdalena Kowalewska

W konferencji prasowej w Centrum Medialnym KAI w Warszawie wzięli udział Joanna Krupska, prezes Związku Dużych Rodzin Trzy Plus, Jarosław Żyliński, psycholog wychowawczy, autor książki "Miłość i wychowanie" oraz Anna Ciupa, psycholog, wieloletni kierownik Ośrodka Badań i Usług Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, współzałożycielka Klubu Terapeutycznego dla Dzieci z Problemami Emocjonalnymi i Ich Rodziców w Fundacji Sto Pociech.

- Nie Jesteśmy przeciwnikami żłobków. Jesteśmy zwolennikami wolności wyboru rodziców co do opieki nad swoimi dziećmi – powiedziała Joanna Krupska. Zaznaczyła, że rodzice dzieci do lat 3 nie są traktowani równo. Ci, którzy zdecydowali się na opiekę samodzielną lub inną niż instytucjonalna nie otrzymują żadnego wsparcia. Kierowane jest ono jedynie do tych, którzy wybierają formy opieki instytucjonalnej, w tym głównie - żłobkową.

- W ten sposób państwo przekonuje rodziców do wyboru tej formy opieki – zaznaczyła Krupska, podkreślając, że od 2010 r. do roku 2017 liczba dzieci korzystających z opieki żłobkowej wzrosła od 2 proc do 8.6 proc.

- Tymczasem żłobek to najmniej optymalna spośród uznanych form opieki nad dziećmi do lat 3 – przekonywała psycholog Anna Ciupa. Przypomniała, że zgodnie z teorią przywiązania Johna Bowlby’ego więź dziecka do lat 3 z podstawowym opiekunem, najczęściej z matką, jest podstawowym mechanizmem rozwoju. Wpływa zarówno na mechanizmy poznawcze, kompetencje w nawiązywaniu relacji społecznych jak i kreatywność, innowacyjność itp. – To właśnie opieka rodzicielska najbardziej sprzyja prawidłowemu ukształtowaniu się tych więzi – podkreśliła.

Przypomniała, że zawsze konieczny jest kompromis między potrzebami różnych grup obywateli. Warto jednak zwrócić uwagę, że osoby do lat 3 też są obywatelami, choć swych potrzeb dobrze wyrazić nie potrafią. Psycholog podkreśliła, że żłobki z istotnych względów społecznych muszą istnieć i zaznaczyła, że placówki te są bardzo różne i wiele z nich stara się w jak największym stopniu uwzględniać potrzeby małego dziecka. Jej zdaniem ważne jest jednak, by w myśleniu o wsparciu różnych form opieki nad maluchami uwzględnić fakt, jak wiele mechanizmów w człowieku kształtuje się właśnie do 3 roku życia. – Ważne jest, by starać się tak wychowywać człowieka, by nie potrzebował on potem terapii i wsparcia – powiedziała.

O swoich doświadczeniach terapeutycznych mówił psycholog wychowawczy, autor książki „Miłość i wychowanie” Jarosław Żyliński. Zwrócił uwagę, że gdy zgłaszają się do niego rodzice dzieci starszych z problemami, zawsze pyta się o historię życia dziecka z okresu 0-3 i jak się okazuje – ma ona istotne znaczenie. - W tym okresie tworzą się kluczowe rzeczy. Dziecko uczy się zaufania. Gdy matka nie przychodzi dziecko odczuwa niepokój, wiele energii poświęca na jej przywoływanie, potem jest zmęczone, wyłącza się, odpoczywa, trudniej mu się rozwijać – mówił. Zwrócił też uwagę, że dziecko od 1 do 3 roku życia eksploruje świat ucząc się swoich granic. – Najlepiej by w tym czasie towarzyszyło mu czułe oko jednego dorosłego – powiedział. - W żłobku, gdzie pod opieką 1 dorosłego bywa 8 maluchów takie czułe towarzyszenie jest bardzo trudne – zaznaczył.

Podkreślił, że w wieku 3 lat dziecko jest już zdolne do rozstania, wie, że na matce może polegać, że ona nawet jeśli odeszła na jakiś czas – wróci. Poza tym zaczyna już być zainteresowane nawiązywaniem relacji rówieśniczych. Żyliński zwrócił też uwagę, że wbrew obiegowo przyjętym opiniom, dzieci które chodziły do żłobka wcale łatwiej nie adaptują się w przedszkolu.

Podkreślił jednak, że zajmowanie się dzieckiem przez 3 lata to trudne zadanie, nie tylko ze względów finansowych ale również psychologicznych, społecznych. Rodzic potrzebuje też przestrzeni dla siebie, miejsca, gdzie mógłby wyjść z dzieckiem, spotkać się z innymi, jakoś się osobiście rozwijać. Również te aspekty należałoby uwzględnić myśląc o wsparciu najlepszych form opieki nad małymi dziećmi.

Joanna Krupska podkreśliła, że celem prezentowanego listu otwartego było m.in. zwrócenie uwagi na nierówność traktowania rodziców oraz na fakt, że niektóre matki małych dzieci ze względów finansowych czują się zmuszone do powrotu do pracy i cierpią z tego powodu. – Tymczasem trzeba powiedzieć, że matka ma prawo do samodzielnej opieki nad swoim małym dzieckiem – podkreśliła.

Przypomniała też, że autorzy listu proponują przekazywanie rodzicom dzieci od 1 do lat 3 bonu opiekuńczo – wychowawczego, który mógłby być wykorzystany jako wsparcie finansowe dla opieki nad dzieckiem w domu lub jako opłata za żłobek. Zwróciła uwagę, że bon w wysokości 1000 zł dla rodziców każdego dziecka w tym wieku kosztowałby budżet państwa ok. 4,5 mld. zł. Być może więc można by było wypłacać go rodzicom trzeciego dziecka (byłby to koszt ok. 0,7 mld. zł), być może można by było wprowadzić ulgi podatkowe dla rodziców, proponować jakieś wsparcie dla tych, co zaprzestają pracy zarobkowej itp.

Joanna Krupska poinformowała też, że wprowadzenie bonów opiekuńczo – wychowawczych jest również w gestii samorządów. Podkreśliła, że bony takie wprowadzone zostały w Nysie, gdzie znacznie poprawiły się wskaźniki demograficzne.

Odpowiadając na pytania z sali zwróciła uwagę, że być może pewnym krokiem w dobrym kierunku byłoby przekształcanie dużych placówek w mniejsze, w których pod opieką jednego opiekuna przebywać by mogło np. do pięciu małych dzieci.

Uczestnicy konferencji podkreślali też, jak ważna jest edukacja rodziców, którzy często nie zdają sobie sprawy, jak ważny jest w wychowaniu okres 0 -3 albo dowiadują się o tym poniewczasie.

List otwarty w sprawie opieki nad dziećmi do lat 3, podpisany przez 50 psychologów i lekarzy skierowany do Premiera Mateusza Morawieckiego oraz Posłów i Senatorów RP opublikowany został 19 listopada br.

Autorzy zwracają uwagę, że zgodnie ze współczesną wiedzą kluczowym elementem w rozwoju dziecka do lat trzech jest bezpieczna więź z rodzicami a jej zachwianie ma często nieodwracalne negatywne skutki. „Niestety, wciąż brak rozwiązań wspierających rodziców, którzy sami chcą wychowywać swoje potomstwo. Państwo nie wspiera ekonomicznie najkorzystniejszego z punktu widzenia rozwoju dziecka rozwiązania” – czytamy w liście.

Ponawiają krytyczne uwagi w odniesieniu do Ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (a w szczególności jej przepisów odnoszących się do żłobków). Ubolewają, że trwa ona w niezmienionym kształcie stwarzając iluzję możliwości odpowiedniego rozwoju dziecka w warunkach, które zgodnie ze współczesną wiedzą naukową, tych możliwości nie stwarzają. Wyrażają też zaniepokojenie treścią Resortowego programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 „MALUCH+” Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, faworyzującego żłobki jako formy opieki nad małymi dziećmi.

„Młodym i niedoświadczonym rodzicom przedstawia się ofertę opieki żłobkowej jako pozytywną, pożądaną i rozwijającą dziecko, nie wspominając o potencjalnie negatywnych jej skutkach” – piszą eksperci.

Podkreślają, że żłobki są potrzebne i państwo musi zadbać o ich odpowiednią ilość i jakość. Nie powinno być to jednak rozwiązanie faworyzowane. „Najlepszym rozwiązaniem byłby bon opiekuńczo-wychowawczy przyznawany rodzicom wszystkich dzieci z możliwością wykorzystania go jako wsparcia finansowego rodzinnej opieki nad dzieckiem lub jako opłaty za żłobek” – czytamy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Czy kremacja zwłok jest niezgodna z wiarą chrześcijańską? (2)

Ks. Krzysztof Graczyk
Edycja włocławska 31/2003

Kzenon/pl.fotolia.com

Na podstawie przedstawionej wcześniej nauki Kościoła trzeba stwierdzić, że chrześcijańska praktyka grzebania ciał ludzi zmarłych opiera się na prawdzie o integralnym odkupieniu nas przez Chrystusa Pana, który kiedyś wskrzesi ciała zmarłych i obdarzy je chwałą zmartwychwstania. Wyraźne stanowisko Kościoła zostało przedstawione w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, obowiązującym od 1983 r. Można więc na podstawie przepisów prawnych zawartych w tej kodyfikacji stwierdzić, że kremacja nie jest zabroniona, ale lepszy jest tradycyjny pogrzeb: "Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej" (1176 § 3).
Patrząc przez pryzmat historii chrześcijaństwa, kremacja była wielokrotnie potępiana przez Kościół katolicki, ponieważ wiązała się z wiarą w to, że po śmierci wszystko się kończy. Mentalność ta uległa zmianie. I w obecnym czasie Kościół uznaje, że kremacja jest "dziś często pożądana, nie z powodu nienawiści wobec Kościoła lub obyczajów chrześcijańskich, ale jedynie z racji związanych z higieną, racji ekonomicznych czy innego rodzaju, w płaszczyźnie publicznej czy prywatnej" (Instrukcja Świętego Oficjum, a obecna nazwa: Kongregacja ds. Nauki Wiary, 1963). Innymi słowy można stwierdzić, że Kościół katolicki uznaje kremację, ponieważ pozwala ona zachować warunki higieny, zdrowia publicznego i stanowi rozwiązanie trudności z pozyskiwaniem terenów na cmentarze. Kremacja, pomijając motywacje natury ideologicznej, daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską i formami pobożności związanymi z okazywaniem szacunku wobec ciała zmarłego: "Rzeczywiście, spalenie (kremacja) zwłok, jako że nie dotyczy duszy i nie przeszkadza Bożej Wszechmocy w odbudowaniu ciała, nie zawiera sama w sobie, ani nie przyczynia się w sposób obiektywny do zaprzeczenia tym dogmatom" (Instrukcja Świętego Oficjum, 1963), tj. zmartwychwstania ciał i nieśmiertelności duszy. Wymiar paschalny (śmierć i zmartwychwstanie) kremacji jest taki sam jak zwykłego pochówku (pogrzebanie) - to, co ulega przemianie w proch czy popiół, przeznaczone jest do zmartwychwstania. Zresztą nikt nie jest w stanie stwierdzić, że w momencie zmartwychwstania użyta zostanie ta sama materia, to samo ciało, które posiadamy w obecnym życiu. Dlatego też zmartwychwstanie nie będzie nowym początkiem starego sposobu istnienia, lecz nową rzeczywistością, nowym życiem.
Trzeba ostatecznie powiedzieć, że Kościół nie zabrania stosowania kremacji, ale poleca w dalszym ciągu pobożny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, ponieważ posiada on pewne znaczenie, którego niestety pozbawia kremacja. I tak złożenie ciała w ziemi przypomina, że śmierć jest snem, w którym oczekujemy przebudzenia, i który jest związany ze zmartwychwstaniem. Ponadto trzeba podkreślić, że w języku biblijnym pogrzeb jest znakiem ludzkiej ograniczoności i przemijalności: "wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (Rdz 3, 19). I jeszcze w innym miejscu: "Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich" (tj. ziemi: Syr 40, 1). Bez ulegania pokusie dosłownej interpretacji Pisma Świętego przywołane powyżej fragmenty bardziej wskazują na pochówek niż na kremację.
Wielu ludzi pyta: Czy pochówek nie może być uważany za pozostałość przestarzałej mentalności lub pełnej przesądów i tylko zewnętrznej otoczki czci dla ciała zmarłego? Przecież po co czekać, aby nastąpił rozkład zwłok, gdy można osiągnąć ten sam stan poprzez ich spalenie (kremację)? Otóż trzeba mocno powiedzieć, że takie myślenie nadaje kremacji znaczenie ideologiczne, oczywiście inne niż to antychrześcijańskie i antyreligijne znane z przeszłości, ale zawsze nie do przyjęcia. Pochówek to wybór naturalności rozkładu ciała ludzkiego, ale to nie znaczy, że należy uważać go za naturalistyczny i irracjonalny. Chodzi tu przecież o ludzką wrażliwość i zwyczaj, który dla wierzącego posiada długą tradycję, uznawaną także dziś za rozsądną. Psychiczny opór ludzi wobec kremacji (wybiera ją mniejszość) nie może być traktowany jako opóźnienie rozwoju kultury w danym społeczeństwie. Należy szanować tych, którzy proszą o kremację, ale trzeba również nabrać dystansu wobec informacji na ten temat i wobec presji namawiania do jej stosowania. Ludzka i chrześcijańska pietas wymaga, by zarówno w przypadku kremacji, jak i pochówku szanowano zwłoki zmarłych, a obrzędy były otwarte na nadzieję zmartwychwstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Charyzmatyczne spotkanie ewangelizacyjne "Jezus Uzdrawia"

2019-01-20 19:57

Przystań Duchowa

Przystań Duchowa

Charyzmatyczne spotkanie ewangelizacyjne z Mszą Świętą i modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie ma charakter otwarty. Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie prowadzone przez ks. Łukasza zawsze gromadzą ludzi chcących pogłębić swoją wiarę, uporządkować swoje życie i do...świadczyć bliskiej obecności Boga przez Chrystusa i Ducha Świętego. Podczas tych niezwykłych spotkań mają miejsce liczne uzdrowienia zarówno fizyczne, jak i duchowe.

Osoby uczestniczące w charyzmatycznych spotkaniach ewangelizacyjnych modlą się o uzdrowienie z choroby, rzucenie nałogów, uzdrowienie z lęków, depresji, zniewoleń duchowych, o nawrócenie dzieci albo współmałżonka. Wielu prosi o wzmocnienie wiary a małżeństwa borykające się z niepłodnością o dar potomstwa. Ludzie podkreślają, że atmosfery, jaka panuje podczas tych niezwykłych spotkań nie można doświadczyć w zwyczajnym codziennym świecie. Jest też radość, śpiew i poczucie bliskości Boga.

Ks. Łukasz który prowadzi modlitwy o uzdrowienie – jest świadkiem wielu cudów a podczas Mszy Świętej poprzez swoje świadectwo wiary wskazuje na niezwykłą relacje z żywym Jezusem.

Ze względu na dużą ilość osób uczestniczących w spotkaniu prosimy o zabranie ze sobą krzesełek turystycznych oraz zadbanie o spożywczy prowiant. Zgłoszenia grup pielgrzymkowych, autokarowych powyżej 10 osób i dodatkowe informacje pod nr telefonu. 535-585-772 oraz na stronie fb https://www.facebook.com/Przystań-Duchowa-418927375215400/

Do sanktuarium prosimy przybyć wcześniej aby zając stosowne miejsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem