Reklama

Wieczornica patriotyczna

2018-11-08 18:17

Zofia Białas

Zofia Białas

W obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w Wieluniu włączyła się Państwowa Szkoła Muzyczna I Stopnia. Na okoliczność jubileuszu Chór i Zespół Wokalny szkoły pod kierunkiem Jakuba Jurdzińskiego przygotował „Wieczornicę Patriotyczną”.

Wieczornica odbyła się w Muzeum Ziemi Wieluńskiej, gdzie aktualnie prezentowana jest wystawa „Polskie drogi do niepodległości”. Sala się zapełniła. Przybyłych gości przywitał Jan Książek – dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Zobacz zdjęcia: Patriotyczna wieczornica

W postać narratora, opowiadającego o losach Polski, wcielił się Kacper Smugowski. Za jego pośrednictwem, przed słuchaczami jawiły się wydarzenia z lat 1914 - 1918: szansa na odzyskanie niepodległości i przejmowanie władzy od okupantów, oswobodzony Kraków i pierwsza polska warta przy wieży ratuszowej, na której zatknięto sztandar z wyhaftowanym na czerwonym polu białym orłem i Matką Boską Częstochowską, orkiestra grająca „Boże, coś Polskę … i okrzyki krakowian „Niech żyje Polska”, „Niech żyje pierwsza polska warta”, i zapis pewnego krakowianina w pamiętniku: „Polska jest naprawdę! Kraków jest polski”.

Reklama

Kolejne wydarzenia odnotowane przez narratora to przyjazd Józefa Piłsudskiego do Warszawy w dniu 10 listopada i notatka Jędrzeja Moraczewskiego: „ Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność!, Niepodległość!, Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze!. Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni (…) Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało.(…)”. Narrator wspomniał Jana Ignacego Paderewskiego i wybuch Powstania Wielkopolskiego, trudne 20 lat budowania II Rzeczpospolitej i kolejną okupację …

Narrację uzupełniały zaśpiewane pieśni: Legiony, Piechota, Tęsknota, Ostatni Mazur, Ułan i dziewczyna, Modlitwa obozowa, Dziewczyna z granatem, Dziś idę walczyć mamo, Biały krzyż, Piosenka małego patrioty, Uwierz Polsko oraz wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego Elegia o chłopcu polskim i Władysława Bełzy Katechizm polskiego dziecka.

Spotkanie zakończyło wspólne zaśpiewanie „ Jeszcze Polska nie zginęła…”

Tagi:
wieczornica 100‑lecie niepodległości

Reklama

Patriotyzm łączy pokolenia

2016-12-15 10:01

Daria Neumann
Edycja toruńska 51/2016, str. 4

„Nie złamie wolnych żadna klęska” – słowa znanej powstańczej pieśni „Warszawskie dzieci” wybrzmiały 23 listopada podczas wieczornicy patriotycznej, która odbyła się w Szkole Podstawowej nr 7 w Toruniu. Nieprzypadkowo godziną jej rozpoczęcia była 17.00, bowiem tematem przewodnim spotkania było Powstanie Warszawskie. Na pytania uczniów odpowiadali: Maria Kowalewska ps. Myszka, która podczas Powstania Warszawskiego była sanitariuszką, i Kazimierz Wach, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej okręgu Toruń

A. Krygier
Maria Kowalewska ps. Myszka i Kazimierz Wach podczas spotkania z młodym pokoleniem Polaków

Wzruszenie i radość towarzyszyły zarówno uczestnikom, jak i zaproszonym gościom. – To być może jedna z nielicznych już okazji, kiedy możemy usłyszeć na żywo, jak wyglądała wojna i Powstanie Warszawskie. Ci, którzy walczyli, powoli od nas odchodzą. Dlatego bardzo się cieszę, że takie spotkanie się odbyło i mogliśmy posłuchać, jak wyglądał czas okupacji – mówiła uczennica zaangażowana w przygotowania.

Wśród licznie zgromadzonej publiczności znaleźli się: Maria Mazurkiewicz, wicekurator oświaty województwa kujawsko-pomorskiego, Anna Łukaszewska, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Torunia, Sylwia Kowalska, radna miasta Torunia, przedstawiciele Rady Senioralnej Miasta Torunia, seniorzy z Klubu Seniora „Zacisze” oraz dziadkowie, rodzice, nauczyciele i uczniowie.

Zgromadzonych gości powitała dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7 w Toruniu Iwona Fechner-Sędzicka. W tematykę Powstania Warszawskiego wprowadziła uczestników Anna Krygier, nauczycielka historii. Spotkanie z gośćmi honorowymi prowadziła Maja Chodakowska, harcerka i uczennica klasy 6B. – Jestem z pokolenia ludzi młodych, którzy zarówno o pierwszej, jak i drugiej wojnie światowej dowiadują się z lekcji historii, filmów, wspomnień. Zdobyte przeze mnie wiadomości o latach wojny nie pozwalają mi milczeć. Nasuwają się pytania, na które ja i moi rówieśnicy chcielibyśmy poznać odpowiedź – mówiła. Pytań było wiele, choć nie na wszystkie udało się odpowiedzieć, młodzież z uwagą przysłuchiwała się wypowiedziom Marii Kowalewskiej i Kazimierza Wacha. Uczniowie, którzy na co dzień milkną niechętnie, podczas spotkania jakby wyczuwali doniosłość chwili i przez długi czas milczeli, zasłuchani w historię. Maria Kowalewska ps. Myszka urodziła się w 1927 r. Jest jedną z niewielu w regionie osób, które uczestniczyły w walkach powstańczej Warszawy. Została uhonorowana odznaką „Zasłużony dla Torunia”. W momencie upadku Woli do szpitala, w którym pracowała, wtargnęły oddziały nieprzyjacielskie, zabijając ciężej rannych, których nie zdołano ewakuować na Stare Miasto. Maria Kowalewska, wówczas Bidermann, została skierowana do obozu przejściowego w Pruszkowie, skąd udało jej się zbiec i uniknąć tym samym wywózki do obozów koncentracyjnych na terenie Niemiec. Ocalała. I dziś opowiada o wydarzeniach z sierpnia 1944 r. młodym. Żegnając się z uczniami, nie ukrywając wzruszenia, powiedziała, że za taką młodzież warto było walczyć. Kazimierz Wach, urodzony w 1928 r. także opowiadał o latach okupacji niemieckiej, o tym, jak trudno było wówczas przeżyć oraz ilu z jego kolegów nie udało się przeżyć. Oboje jednak z nieukrywaną radością mówili o tym, że warto było podjąć czynną walkę z wrogiem. To oni dziś są przykładem dla młodego pokolenia.

Uczniowie, wśród których było wielu harcerzy, przygotowali niespodzianki muzyczne dla gości. Koło gitarowe pod opieką Joanny Fojt składające się z kilkunastu gitarzystów w wieku 9-12 lat zaprezentowało dwa utwory „Raduje się serce” i „Wojenko, wojenko”. Podczas spotkania nie zabrakło też utworów wykonanych na dzwonkach i wiolonczeli, a także wspólnego śpiewania pieśni patriotycznych. Zaskoczeniem były odznaczenia honorowe, które Kazimierz Wach wręczył dyrekcji i nauczycielom zaangażowanym w organizację wieczornicy. Recytatorzy przypomnieli natomiast wiersze o tematyce patriotycznej, wśród których znalazł się utwór „Polska”. Antoni Słonimski udziela w nim odpowiedzi na pytanie, które zadaje sobie dziś wielu: Gdzie jest ojczyzna? Odpowiedź poety brzmi: „W codziennej pracy, w życzliwym słowie, znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku”.

Patriotyzm więc to nie patetycznie brzmiące słowo, a codzienność, pamięć. Przekonali się o tym zarówno uczniowie, jak i seniorzy podczas wieczornicy patriotycznej, której głównym celem było ocalenie od zapomnienia lat okupacji, ale także wyśpiewanie przywiązania do tradycji i oddanie hołdu tym, którzy zginęli w obronie ojczyzny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Fotografia Zmartwychwstałego

2019-04-21 22:17

Agnieszka Bugała

Manoppello, 2014 r. Stoję przed kryształową szybą osłaniającą chustę z wizerunkiem męskiej Twarzy. Srebrny relikwiarz obudowuje tkaninę o wymiarach 17 na 24 cm. Mężczyzna ma brodę, wąski nos ze śladem złamania, spuchnięte policzki, wąskie usta i otwarte oczy. Na szybę pada światło z okna, które mam za plecami a Oblicze przepuszcza światło na wylot. Patrzę na nie i widzę drzwi na końcu kościoła i ludzi w ławkach. Jest widoczny i przeźroczysty jednocześnie, widoczny i znikający, jest i nie jest… Patrzę.

Krzysztof Dudek

„Kiedy się dokładniej przyjrzeć, widać, że skóra wokół ust na policzkach i czole ma intensywnie różowy odcień świeżo zadanych ran. Z szeroko otwartych oczu emanuje niewytłumaczalny spokój. W czarnych punkcikach źrenic włókna wydają się osmolone, jakby wysoka temperatura przypaliła nici” – czytałam u autora „Boskiego Oblicza”. W 1963 r. św. o. Pio powiedział, że „Volto Santo w Manoppello to największy cud, jaki posiadamy”. Wg niemieckich badaczy, s. Blandiny Schlömer oraz o. Heinricha Pfeiffera, Wizerunek z Manoppello i Całun Turyński zapisują oblicze tego samego Człowieka, tyle, że w całunowe płótno owinięto całe ciało Zmarłego, a chusta z Manoppello miała leżeć na głowie Pana, gdy złożono Go w grobie.

A więc stojąc przed szybą mam przed oczami fotografię twarzy Zmartwychwstałego… Nie ma śladu farb, pędzla czy ołówka. Materiał, na której jest odbita Twarz to najdroższa tkanina starożytnego świata, bisior, zwany „złotem morza”. Jego delikatne włókna pochodzą z wnętrza małży, pozwala się farbować, ale nie da się na nim niczego namalować. Jeśli wierzyć badaczom powstał w chwili…powstawania z martwych! Obraz zatrzymał chwilę otwartych już oczu. Kogo widzą?

Wtedy, w Manoppello nie miałam odwagi wyjąć aparatu fotograficznego. Stałam przed Nim zalana łzami. Prześwietlił mnie na wylot i zostawił ślad niepojętej czułości… Od tamtej pory nie rozstaję się Jego Wizerunkiem. Staję przed Nim każdego poranka i każdego wieczoru, przytulam, gdy wali mi się świat, albo nie mam siły na niesienie codziennych krzyży. Jestem pewna, że te Oczy spojrzą na mnie w ostatniej chwili życia po tej stronie. I że rozpoznam Oblicze Wielkanocnego Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: pomaganie przez bieganie (bądź spacerowanie)

2019-04-23 07:29

Jolanta Kobojek

Pomagać można na wiele sposobów. Jednym z nich jest udział w Biegu Miłosierdzia, który już po raz 6-ty odbędzie się (w niedzielę, 28 kwietnia) w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia. Inicjatywa wpisana w obchody odpustu parafialnego gromadzi uczestników z całej Polski. W zeszłym roku wzięło w niej udział ponad 1600 osób. W tym roku swój udział zapowiedzieli już m. in. mieszkańcy Krakowa, czy Warszawy. Tegoroczną nowością jest opcja wybrania biegu sportowego. Bez zmian pozostaje bieg w wersji rekreacyjnej, gdzie 5-ciokilometrową trasę można przejść, przespacerować, czy przejechać w wózku. Organizatorami akcji jest częstochowska parafia Miłosierdzia Bożego i Fundacja Ufam Tobie.

Filip Depta

„Zachwyt nad Bożym Miłosierdziem nie może zakończyć się tylko na poziomie słów. Powinien on przybrać formę konkretnych czynów na rzecz drugiego człowieka” – te słowa powtarza często ks. Andrzej Partika, proboszcz częstochowskiej parafii Miłosierdzia Bożego. To z jego inicjatywy przed 6-cioma laty zorganizowano 1. Bieg Miłosierdzia.

Idea tego wydarzenia jest od początku taka sama - różne firmy zaprzyjaźnione z parafią zobowiązały się do przekazania na rzecz prowadzonej przez pallotynów działalności charytatywnej 5 zł za każdego uczestnika Biegu. Każda osoba zapisana na listach startowych otrzyma koszulkę z logo sponsora i biegnąc, bądź maszerując, pokona zaplanowaną 5-ciokilometrową trasę.

W tym roku nowością są formy pokonania trasy: sportowa i rekreacyjna. Przy Biegu sportowym będzie profesjonalnie liczony czas oraz podana klasyfikacja końcowa. Będzie zatem okazja do rywalizacji i walki o puchar zwycięzcy.

Druga forma: rekreacyjna jest ta sama, co od 6 lat: wystarczy zaplanowaną trasę przespacerować, przejechać w wózku, czy pomaszerować z kijkami nordic-walking.

Każdy z uczestników, bez względu na to, w którym biegu weźmie udział, otrzyma pamiątkowy medal. Tradycją jest już także wspólny posiłek i rozstawione na terenie parafii miasteczko sportowe.

Pierwszy Bieg Miłosierdzia odbył się 27 kwietnia 2014 r., w dniu kanonizacji Jana Pawła II. Uczestniczyło w nim ponad 400 osób, a zabrane wówczas środki pozwoliły na częściowy remont pomieszczeń obecnej kuchni dla bezdomnych. W drugiej edycji akcji biegło już ok. 1000 osób, a za pozyskane pieniądze wyremontowano łaźnie. W kolejnej edycji na listach startowych zapisanych było ponad 1400 uczestników. Zaś przed rokiem biegło już ponad 1600 osób i właśnie dzięki temu udało się wymienić okna we wspomnianej już stołówce dla bezdomnych. Jednak Dolina Miłosierdzia i działająca tam Fundacja ufam Tobie skupia się nie tylko na pomocy dla osób bezdomnych, bo oto za środki pozyskane przed trzema laty wykupionych zostało prawie 2,5 tys. obiadów w szkołach, dla dzieci z najuboższych rodzin, zaś rok później wspólne dzieło charytatywne wspomogło wykupienie recept dla seniorów.

W tym roku 6. Bieg Miłosierdzia odbędzie się w niedzielę, 28 kwietnia 2019 r. na terenie Parku Lisiniec, a za zebrane dzięki niemu pieniądze zmodernizowany zostanie wiekowy już i nie do końca sprawny sprzęt kuchenny (we wspomnianej już kuchni dla osób bezdomnych), który lata świetności ma już dawno za sobą. Planowany jest zakup m.in. patelni przemysłowych, które są wprost niezbędne przy wydawaniu ok. 200 posiłków w każdy weekend i święto.

Uroczystości odpustowe rozpoczną się o godz.15 koronką do Bożego Miłosierdzia. Po niej uroczystej Eucharystii przewodniczył będzie i homilię wygłosi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Według zapowiedzi ks. Partiki w ciągu całego dnia nie zabraknie także okazji do skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania. „Każdy, kto zna Dzienniczek spisany przez s. Faustynę wie, jak wielką wagę przywiązywała ona do tego sakramentu” – dopowiada proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Częstochowie.

Według prywatnych objawień s. Faustyny Kowalskiej, ustanowienia Święta Bożego Miłosierdzia żądał sam Jezus. Wiązał z nim duże obietnice.

Pierwsze zabiegi o ustanowienie kultu Miłosierdzia Bożego w Kościele katolickim podjął ks. Michał Sopoćko, spowiednik św. Faustyny. Jednak ostateczne zatwierdzenie miało miejsce dopiero za pontyfikatu Jana Pawła II. Życie papieża z Polski, wielkiego orędownika kultu Miłosierdzia Bożego, było szczególnie związane z tym dniem. Oprócz tego, że ustanowił on oficjalnie to Święto w Kościele (wedle wskazań Jezusa zawartych w objawieniach siostry Faustyny), to także wtedy ogłosił beatyfikowaną, a kilka lat później kanonizowaną, siostrę Kowalską. W 2005 r., w wigilię tego Święta Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca, a 6 lat później, także w II Niedzielę Wielkanocną, ogłoszono go beatyfikowanym. Natomiast już w tym roku przeżywać będziemy w Kościele powszechnym jego kanonizację.

Dolina Miłosierdzia usytuowana jest u zachodnich podnóży Jasnej Góry. W 1947 r. księża pallotyni, którzy przejęli opiekę nad tym miejscem, rozpoczęli na miejscu starej cegielni budowę domu i kaplicy, w której głównym ołtarzu umieszczono obraz Jezusa Miłosiernego namalowany według wizji św. Faustyny przez Adolfa Hyłę. Zabudowania te poświęcił w 1949 r. bp Teodor Kubina, pierwszy ordynariusz diecezji częstochowskiej. Od tamtego czasu nieprzerwalnie w tym miejscu, zwanym Dolina Miłosierdzia, trwa kult związany z objawieniami św. Siostry Faustyny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem