Reklama

Płk „Różyczka” ma urodziny

2018-11-15 17:31

Agnieszka Bugała

Arch. Stowarzyszenia Odra-Niemen

– Polska jest wolna! To jest najważniejsze… – mówiła niedawno w wywiadzie.

„Różyczka” - pani płk Weronika Sebastianowicz, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi kończy dziś 87 lat.

Reklama

Urodziła się 15 listopada 1931 r. we wsi Pacewicze koło Mostów, w ówczesnym powiecie wołkowyskim na obszarze województwa białostockiego II Rzeczypospolite, jako córka Józefa Oleszkiewicza, inżyniera dróg i mostów. W młodości pracowała w kołchozie imienia Mołotowa. W czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej była żołnierzem Armii Krajowej, została oficjalnie zaprzysiężona w wieku trzynastu lat. Wtedy też otrzymała pseudonim Różyczka. W 1945 roku została zaprzysiężona jako członek WiN i kontynuowała walkę w Obwodzie AK Wołkowysk należącym do Inspektoratu Grodzieńskiego AK do swojego aresztowania w dniu 7 kwietnia 1951 r. Ostatnie tygodnie przed zatrzymaniem ukrywała się. Krótko po wojnie został aresztowany jej ojciec, a kilka tygodni po niej samej także jej matka – również członkowie podziemia. Po uwięzieniu była torturowana. - Ukrywałam się przez 7 miesięcy, bo byłam śledzona. Później pojechałam do siostry i już następnego dnia zostałam zatrzymana. Stalinowcy wiedzieli jak prowadzić śledztwo. Mam rozbitą czaszkę – do dziś mam silne bóle. Byłam bita po całym ciele. Najpierw bili, a potem ciągnęli do karceru – to była klatka metr na metr – pełna szczurów. Wieczorem wyciągali z karceru i znowu bili. Dwa razy próbowałam odebrać sobie życie. Było mi bardzo szkoda mamy – tylko dlatego chciałam odebrać sobie życie – mówiła w wywiadzie dla TV Republika. Wyrokiem z 22 sierpnia 1952 r. została skazana na karę 25 lat pozbawienia wolności, pozbawienie praw publicznych na 5 lat i konfiskatę mienia, ale wyrokiem z 13 lipca 1955 r. karę skrócono do 10 lat. Wróciła z zesłania do Workuty w 1955 r. Gdy przebywała w łagrze, poległ jej brat Antoni, który wciąż walczył w podziemiu WiN. Po powrocie z łagru Weronika pracowała fizycznie wraz z całą rodziną jako robotnica niewykwalifikowana. Podjęła próbę repatriacji do Polski, ale odmówiono jej prawa wyjazdu. Od początku lat 90. działa w organizacjach polskich, m.in. jest prezesem nieuznawanego przez białoruskie władze Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi działającego przy Związku Polaków na Białorusi. W 2012 r. została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność społeczną i kombatancką”. 12 listopada 2015 r. otrzymała Nagrodę Międzynarodową „Świadek Historii”, przyznaną przez Instytut Pamięci Narodowej w jej pierwszej edycji. To ją cztery lata temu oskarżono o „przemyt”. Chodziło o paczki z pomocą żywnościową dla kombatantów Armii Krajowej. Sprawę przeciwko Sebastianowicz skierował do sądu urząd celny w Grodnie. Dotyczyła ona ponad 70 paczek od polskiego Stowarzyszenia Odra-Niemen z pomocą dla kombatantów Armii Krajowej na Białorusi, które zarekwirowano 2 kwietnia 2014 r. z domu Sebastianowicz, mimo obecności polskich konsulów. Mówiła wtedy w rozmowie z Polskim Radiem: „Jestem do tego przyzwyczajona. Mnie całe życie sądzą. W 2012 r. (jakoby) narkotyki przewoziliśmy, w 2013 za krzyż, a teraz za paczki. A co będzie w następnym roku, to zobaczymy”.

Tagi:
urodziny

Reklama

Równolatka Niepodległej

2018-12-18 11:05

Ks. Zdzisław Jancewicz
Edycja podlaska 51/2018, str. V

Radosław Jancewicz
Maria Grygoruk ma 100 lat

W pierwszą niedzielę Adwentu 2 grudnia br., jubileusz 100. rocznicy urodzin obchodziła nasza Babcia Maria Grygoruk ze wsi Lady, z gminy Czyże, w powiecie Hajnówka, w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Narwi, najrozleglejszej parafii diecezji drohiczyńskiej.

Początek

Dostojna Jubilatka przyszła na świat 1 grudnia 1918 r. w Ladach, w rodzinie Leona Wiszniewskiego i Anny z domu Poskrobko, jako jedna z dziewięciorga rodzeństwa, z których troje zmarło we wczesnym dzieciństwie, a sześcioro przeżyło. Maria była czwartą spośród sześciorga rodzeństwa, mając czterech braci i jedną siostrę, która przeżyła 102 lata.

Jubilatka jest zatem „rówieśniczką” Polski, odradzającej się po odzyskaniu niepodległości 11 listopada 1918 r. i jej życie nierozłącznie związane jest z burzliwą i radosną historią dziejów ostatniego stulecia Polski. W latach dziecięcych Babcia Maria ukończyła szkołę podstawową w Leniewie i z tych czasów pamięta wiele wierszy, które recytuje do dzisiaj. Pamięcią wraca też do czasów młodości i pobytu w okresie międzywojennym u swego wujka ks. Jana Poskrobko w Warszawie – był budowniczym kościoła na ul. Kawęczyńskiej w Warszawie i proboszczem kościoła św. Floriana i św. Michała Archanioła na Pradze w Warszawie (obecnej katedry diecezji warszawsko-praskiej). Mogła wówczas, przechodząc mostem Kierbedzia na drugą stronę Wisły, podziwiać Stare Miasto i wsłuchiwać się w cudowne głosy najznakomitszych przedwojennych polskich śpiewaków, w Teatrze Wielkim – w Polskiej Operze Narodowej.

Małżeństwo

W ostatnią niedzielę karnawału – 27 lutego 1938 r. poślubiła Pawła Grygoruka i zamieszkała w tej samej wsi, ale przeszła do domu swego męża. Doczekała się dwóch synów i córki, pięciorga wnuków i dwojga prawnucząt. Mroczne i niespokojne czasy II wojny światowej przeżyła w swojej rodzinnej wsi, będąc świadkiem zmagań wojennych i zajmowania Polski, dwukrotnie przez sowietów – w 1939 i 1944 r., a w 1941 r. przez Niemców. To m.in. ze względu na wybuch II wojny światowej, niespokojne czasy i znaczną odległość do kościoła parafialnego w Narwi (12 km), była zmuszona wraz z mężem ochrzcić pierwszego syna Wacława, urodzonego 7 września 1939 r., w cerkwi greckokatolickiej w pobliskim Kuraszewie. We wspomnieniach Jubilatki pojawiają się wątki związane ze stosunkami narodowościowymi panującymi w okresie międzywojennym, jak i podczas II wojny światowej między Polakami, Żydami i Białorusinami zamieszkującymi te tereny. Często wspomina, że przyjeżdżając do kościoła w Narwi zatrzymywali się u Żydów, tam też kupowali sukno, wyrabiali wełnę czy szyli ubrania. Stosunki międzyludzkie były bardzo dobre, wszyscy żyli zgodnie.

Katolickie wychowanie

Jubilatka wychowywała się od najmłodszych lat w rodzinie katolickiej i głęboko religijnej. W tym duchu starała się wychować swoje dzieci i wnuki. Gdy była w pełni sił, co niedziela starała się być na Mszy św., chociaż nierzadko musiała dojść pieszo 1 lub 2 km do przystanku, by następnie autobusem udać się do kościoła.

Z perspektywy wnuków niezapomniany był odpust, związany ze świętem Matki Bożej z Góry Karmel, tzw. Szkaplerznej, sławnym w całej okolicy od Hajnówki, przez Bielsk Podlaski, Zabłudów, Topolany, Uhowo, aż do Białegostoku. Z tych bowiem miejscowości przybywali nasi krewni, aby w gronie rodzinnym przeżywać uroczystości religijne ku czci Matki Bożej, a następnie wspólnie spędzać radosne chwile nad rzeką Narew i w domu.

Dzisiaj drogiej Jubilatce, ze względu na wiek i stan zdrowia trudno dotrzeć do kościoła w Narwi, dlatego co niedziela uczestniczy we Mszy św. transmitowanej przez Radio Maryja albo telewizję publiczną bądź TV Trwam. Codziennie odmawia swoje modlitwy, ofiarując je w różnych intencjach, wypraszając innym i sobie potrzebne łaski, także za dwóch zmarłych synów. Z wielką życzliwością odnosi się do kapłanów Kościoła katolickiego. Jest wdzięczna wszystkim kapłanom, którzy służyli za jej życia w narewskiej parafii, za to, że nieśli Boga i podtrzymywali wiarę i patriotyzm wśród podlaskiego ludu. Swoje podziękowania w sposób szczególny Jubilatka składa na ręce obecnego proboszcza z Narwi ks. Zbigniewa Niemyjskiego, który zawsze jest gotów spieszyć z posługą sakramentalną, co jest bardzo ważne zwłaszcza w życiu ludzi starszych i chorych.

Urodzinowe uroczystości

Wreszcie nadszedł ten dzień 1 grudnia br., kiedy to Babcia ukończyła 100 lat. Nazajutrz odbyły się uroczystości urodzinowe w kameralnym gronie, w domu wnuczki na tym samym podwórzu, gdzie od blisko 50 lat mieszka. Uroczystość rozpoczęła się dziękczynną Mszą św. w intencji Jubilatki koncelebrowaną przez ks. Zbigniewa Niemyjskiego i ks. Zdzisława Jancewicza (wnuka Jubilatki), który przewodniczył liturgii. W słowie Bożym ksiądz proboszcz nawiązał do sensu rozpoczętego czasu adwentowego oczekiwania i gotowości na spotkanie z Panem, a odwołując się do życiorysu Jubilatki podkreślił, jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywa wiara i zaufanie Bogu, gdyż tylko one mogą pomóc w przeżywaniu radości, a zwłaszcza doświadczeń, które niesie za sobą życie, a szczególnie tak długie życie.

Następnie były życzenia od wójta Gminy Czyże, zastępcy kierownika USC w Czyżach oraz od dyrektora Placówki Terenowej Oddziału Regionalnego KRUS w Hajnówce. Wójt przekazał także życzenia od Prezesa Rady Ministrów oraz od Wojewody Podlaskiego. Warto wspomnieć, że życzenia dostojnej Jubilatce przesłał także Prezydent RP Andrzej Duda, na które Babcia odpisała, zapraszając Prezydenta do udziału w uroczystości. Po życzeniach od księdza proboszcza, który przekazał również życzenia od bp. Tadeusza Pikusa, ordynariusza diecezji oraz życzeniach od rodziny i gości, wszyscy zasiedli do stołu.

Jubilatka wszystkim podziękowała i dzielnie przeżyła dzień pełen wrażeń. Należy wspomnieć, że cieszy się bardzo, gdy ją ktoś odwiedza, a mimo podeszłego wieku jest niezwykle sprawna intelektualnie. Stan zdrowia może nie zawsze jest najlepszy, ale pamięć ma bardzo dobrą. Babcia Maria żywo interesuje się tym, co dzieje się w świecie, tym bliskim i tym dalekim, lubi dyskutować i opowiadać, a także pytać o różnorakie zagadnienia religijne, polityczne czy gospodarcze.

Życzymy dostojnej Jubilatce dalszych lat życia w tak dobrej kondycji, dużo wytrwałości, cierpliwości oraz miłości i dobroci ze strony najbliższych. Niech Bóg błogosławi, a Maryja otacza opieką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archidiecezja Warmińska: informacje w raporcie Fundacji "Nie Lękajcie Się" są nieprawdziwe

2019-02-22 13:33

Rzecznik Archidiecezji Warmińskiej / Olsztyn (KAI)

- Zarzuty, jakie zostały postawione wobec biskupów warmińskich w opublikowanym przez Fundacje "Nie Lękajcie Się" raporcie są całkowicie bezpodstawne - informuje rzecznik Archidiecezji Warmińskiej w oświadczeniu przesłanym KAI. Zaznacza, że informacje zawarte w raporcie są nieprawdziwe.

wikipedia.org.pl
Katedra warmińska

Publikujemy Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej:

Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej w sprawie „Raportu nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”

W opublikowanym 21 lutego 2019 r. „Raporcie nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”, przygotowanym przez fundację „Nie lękajcie się” na stronach 12 i 13 przedstawione zostały sprawy ks. Jarosława M. i ks. Romana K. Odnosząc się do ich treści, pragnę poinformować, że podano tam nieprawdziwe informacje.

Po pierwsze w sprawie ks. Romana K. w 2003 roku Archidiecezja Warmińska postępowała zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Sprawa ks. Romana K. prowadzona była przez amerykański wymiar sprawiedliwości, a także badana przez prokuraturę rejonową w Olsztynie, która nie postawiła mu żadnych zarzutów. W Stanach Zjednoczonych sprawa zakończyła się zawarciem ugody. Należy zaznaczyć, że w USA przypadek ks. Romana K. mimo przedstawianych oskarżeń, nie był podnoszony i rozpatrywany ani w kategoriach gwałtu, rozumianego jako pożycie seksualne, ani w kategoriach pedofilii. W przedstawionym raporcie nieprawdą jest, że chodziło o czyny pedofilskie. Arcybiskup Metropolita Warmiński w październiku 2018 roku w celu wyjaśnienia wątpliwości skierował sprawę do Kongregacji Nauki Wiary, a także zwiesił ks. Romana K. w pełnieniu obowiązków duszpasterskich proboszcza, do czasu rozstrzygnięcia kwestii przez Stolicę Apostolską.

Po drugie, jeśli chodzi o sytuacje ks. Jarosława M. to już od początku, z chwilą otrzymania wiadomości o możliwości popełnienia przestępstwa przez ks. Jarosława M., Ksiądz Arcybiskup Metropolita Warmiński natychmiast zawiesił go w obowiązkach proboszcza, odsunął od pracy z dziećmi i młodzieżą i powiadomił Kongregacje Nauki Wiary. W zamieszczonym raporcie nieprawdą jest, że ks. Jarosław M. nadal jest proboszczem w Brzydowie.

W związku z powyższym zarzuty jakie zostały postawione wobec biskupów warmińskich są całkowicie bezpodstawne. Jednocześnie pragnę przypomnieć, że zasada zero tolerancji dla nadużyć seksualnych jest dla nas priorytetowa.

Ks. kan. Marcin Sawicki Rzecznik Archidiecezji Warmińskiej Olsztyn, 22 lutego 2019 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W parafii św. Barbary rozwija się kult św. Rity

2019-02-22 20:52

Zofia Białas

13 grudnia 2018 roku w kościele w parafii św. Barbary w Wieluniu zostały zainstalowane relikwie św. Rity.

Zofia Białas

Św. Rita od razu stała się Patronką parafialnych rekolekcji adwentowych, które w tym dniu się rozpoczynały. Po relikwie świętej Rity, zgodnie z życzeniem proboszcza z Casci, pojechał osobiście ks. Jarosław Boral, proboszcz parafii św. Barbary. Relikwie przybyły do parafii św. Barbary w Wieluniu tuż przed Eucharystią o godzinie 18.00, tuż przed rozpoczęciem rekolekcji. Od tej pory Wieluń stał się kolejnym miejscem w Polsce, gdzie są obecne jej relikwie i gdzie będzie rozwijał się jej kult.

Zobacz zdjęcia: W parafii św. Barbary rozwija się kult św. Rity

Rekolekcje rozpoczęły się ze świadomością obecności relikwii świętej. Tematem rozważań prowadzonych przez ks. dra Krzysztofa Białowąsa – postulatora rzymskiego, tego, który zainteresował parafian postacią świętej i który przywiózł relikwie wraz z ks. Jarosławem, stały się: cierpienie i postać świętej Rity – patronki od spraw beznadziejnych, augustianki, stygmatyczki i jednej z najpopularniejszych świętych Kościoła Katolickiego.

Wraz z przywiezieniem relikwii spełniło się marzenie ks. kanonika Jarosława (święcenia kapłańskie w dniu 22 maja, dzień śmierci świętej Rity) i parafian św. Barbary, którzy na przybycie relikwii przygotowywali się od kilku miesięcy. Znalazł się sponsor relikwiarza i ornatu z wizerunkiem świętej. Jednym z ostatnich elementów przygotowań na przyjęcie relikwii były odwiedziny sióstr augustianek z Krakowa w dniu 29 września 2018 r. Siostry przybyły na zaproszenie, ks. proboszcza Jarosława Borala i przybliżyły parafianom postać świętej. Dzięki siostrom i prelekcjom ks. Krzysztofa Białowąsa oraz filmowi o ostatnich latach życia Świętej, postać ta stała się nam bardzo bliska.

Dziś wiemy, że święta Rita (córka, żona, wdowa, matka, zakonnica) urodziła się w 1380 roku w Rocca Porena, niedaleko Cascia w środkowych Włoszech, w rodzinie włoskich wieśniaków. Jedynaczka, posłuszna rodzicom, nie poszła za głosem powołania do życia konsekrowanego, ale jako czternastoletnia dziewczyna została żoną i pomimo trudnego charakteru męża przeżyła z nim 18 lat. Po śmierci męża i dwóch synów wstąpiła do klasztoru św. Marii Magdaleny w Cascia. Została mniszką. Przez ostatnie 15 lat życia nosiła na czole znak ciernia Męki Pańskiej. Zmarła 22 maja 1457 roku. Cuda, jakie zaczęły się dziać za jej wstawiennictwem przyczyniły się do rozwoju jej kultu. Jej zwłoki, odkryte w 1467 roku okazały się nietknięte. Złożono je w ozdobnym sarkofagu. W roku 1628 papież Urban VIII zatwierdził jej kult, a Leon XIII, 24 maja 1900 r., kanonizował. Święta spoczywa w Cascia. Dziś jest tu Sanktuarium obejmujące jej dom rodzinny, klasztor i kościół. W ikonografii przedstawiana jest w czarnym habicie, białym welonie i cierniem na czole. Jej atrybuty to: dwoje dzieci, krucyfiks, cierń (symbol cierpienia), figa, pszczoły, róża, która zakwitła dla niej w środku zimy (symbol nadziei).

Czy parafia św. Barbary w Wieluniu stanie się miejscem jej kultu? Czy św. Rita wybrała sobie to miejsce?

Dziś parafianie św. Barbary, i nie tylko, mogą powiedzieć – w Wieluniu rodzi się kult św. Rity. Jej relikwie, uroczyście wniesione do kościoła w niedzielę 16 grudnia przez ks. Krzysztofa Białowąsa i oddane ks. Jarosławowi wraz z aktem przekazania od pierwszej chwili doznają czci. Już wtedy poświęcono pierwsze róże i po raz pierwszy relikwie zostały ucałowane.

Pierwsze nabożeństwo odprawione zostało już 22 grudnia, kolejne 22 stycznia i 22 lutego 2019 roku. Na nabożeństwa i Eucharystie, w czasie, których na ołtarzu stoją relikwie św. Rity z Casci, przychodzi coraz więcej ludzi, wielu z różami w dłoni, wielu z prośbami, wielu z podziękowaniami. Każde nabożeństwo i Eucharystia kończy się poświęceniem róż i błogosławieństwem relikwiami świętej. Tak było i 22 lutego, br., ale na tym nabożeństwie i Eucharystii było już wielu przedstawicieli innych parafii wieluńskich, czcicieli św. Rity, którzy tu chcą oddawać jej cześć i prosić o wstawiennictwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem