Reklama

Ogólnopolski Festiwal - Cecyliada

2018-11-19 18:12

Anna Przewoźnik

Anna Przewoźnik/Niedziela

Soliści, instrumentaliści, zespoły wokalne, chóry kościelne, schole liturgiczne, wokaliści z różnych miejsc Polski wzięli udział w VIII Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej, który odbył się w dniach 17-18 listopada br.

W tegorocznej edycji organizowanej w roku obchodów 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości prezentowane były miedzy innymi pieśni religijno-patriotyczne.

Na program tegorocznego Festiwalu składał się dzień konkursowy, podczas którego w sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury zaprezentowało się prawie 40. wykonawców muzyki chrześcijańskiej - o 11. więcej niż w ubiegłym roku.

Zobacz zdjęcia: Cecyliada

Dyrektor Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej - Radomszczańska Cecyliada, ks. Piotr Rutkowski mówi, że Festiwal cieszy się coraz większą popularnością: - To wspólne uwielbienie Boga śpiewem i muzyką. Zamysłem twórców Festiwalu jest, aby rozpowszechniać wartość i rangę muzyki sakralnej, którą wykonuje się w świątyniach oraz uwrażliwić słuchaczy na piękno zawarte w tego typu utworach.

Reklama

Tuż przed finałowym koncertem została odprawiona Msza św. kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Radomsku. Eucharystię w intencji wszystkich uczestników Festiwalu koncelebrowali ks. Antoni Arkit – dziekan regionu radomszczańskiego, ks. Józef Błasiński – proboszcz parafii, ks. Piotr Rutkowski – dyrektor festiwalu oraz o. Nikodem Kilnar – krajowy duszpasterz muzyków kościelnych.

Koncert Finałowy z udziałem laureatów miał miejsce w MDK w Radomsku. Gościem specjalnym Festiwalu była Magda Anioł z zespołem. Wokalistka wykonująca muzykę chrześcijańską, zachwyciła publiczność swoim koncertem. Do nie również trafiła główna nagroda Grand Prix – za wkład w krzewieniu muzyki chrześcijańskiej.

W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele władz kościelnych i samorządowych miasta, regionu i diecezji. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli: Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, prezydent Miasta Radomsko Jarosław Ferenc i Starosta Radomszczański.

Wyniki VIII Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej Cecyliada 2018:

Nagroda specjalna za najlepszą interpretację pieśni religijno-patriotycznej trafiła do Scholi

Hosanna z Moszczenicy.

Nagrodę Publiczności otrzymała Schola Hosanna z Moszczenicy.

Nagrodę Dziennikarzy otrzymała Julia Waligóra z MDK Radomsko.

Dzieci – soliści:

I miejsce - Katarzyna Marczkak z MDK Radomsko oraz Antonina Fijałkowska z PSP nr 1 w Radomsku,

II miejsce - Monika Gnoińska z MDK Radomsko,

III miejsce - Natalia Pawlik z parafii św. Piotra i Pawła w Kamieńsku oraz Amelia Grabarczyk z GOK w Gidlach.

Dzieci - Zespoły instrumentalno-wokalne

I miejsce - Skarby Maryi z Częstochowy,

II miejsce - Boże Nutki z parafii św. Piotr i Pawła w Kamieńsku,

III miejsce - Gwiazdki Maryi z parafii NMP Królowej Polski w Radomsku.

Cecyliańską Nutę otrzymała Katarzyna Marczak.

Młodzież - soliści:

I miejsce - Laura Grabarczyk z GOK w Gidlach oraz Kinga Bąbol z Moszczenicy,

II miejsce - Kinga Koniarska z MDK Radomsko,

III miejsce - Magdalena Kierasińska z PSP nr 7 w Radomsku,

Wyróżnienia otrzymali: Małgorzata Stępień z parafii św. Piotra i Pawła z Kamieńska, Wiktoria Śliskowska z GOK w Gidlach, Julia Waligóra z MDK Radomsko.

Młodzież - duety i tercety:

I miejsce - Tercet Wokalny z GOKiS w Moszczenicy,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - nie przyznano.

Młodzież – schole:

I miejsce - Schola liturgiczna Hosanna z Moszczenicy,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - nie przyznano.

Cecyliański Mikrofon otrzymała Laura Grabarczyk.

Dorośli – soliści:

I miejsce - nie przyznano,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - Sabina Dziadkiewicz z MDK Radomsko.

Dorośli - duety i tercety:

I miejsce - Adrianna Moroń i Krzysztof Normand z parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika w Pławnie,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - nie przyznano.

Grupy mieszane - Zespoły instrumentalno-wokalne:

I miejsce - Tacy nie Inni z MDK Radomsko,

II miejsce - nie przyznano,

III miejsce - nie przyznano.

Chóry mieszane:

I miejsce - Bel Canto św. Stanisława Biskupa Męczennika w Pławnie,

II miejsce - Złota Nutka z MDK Radomsko,

III miejsce - nie przyznano.

Cecyliańską Lirę otrzymał zespół Tacy nie Inni z MDK Radomsko.

Tagi:
cecyliada

Reklama

Cecyliada 2018

2018-12-12 07:49

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 50/2018, str. IV

Renata Czerwińska
Warto było przebyć długą drogę z Lidzbarka, żeby otrzymać nagrodę

Każdy z nas w oczach Boga jest wyjątkowy, utalentowany i może przynosić piękne owoce – zapewniał ks. Łukasz Skarżyński zgromadzonych na Mszy św. inaugurującej IV Cecyliański Przegląd Pieśni i Piosenki Religijnej.

Tegoroczna Cecyliada odbyła się 24 listopada na Wydziale Teologicznym i zgromadziła 12 zespołów i chórów z różnych parafii. W szranki stanęły schole z naszej diecezji: z Chełmży, Działdowa, Grudziądza, Lidzbarka, Papowa Toruńskiego, Przysieka, Torunia, Świecia n. Osą, a także z Osieka n. Wisłą z diecezji włocławskiej.

Jak zaznacza dr Agnieszka Brzezińska, dyrygent zespołu Portamus Gaudium i dyrektor Ośrodka Chopinowskiego w Szafarni, celem przeglądu jest m.in. podniesienie poziomu muzyki liturgicznej w parafiach. Rzeczywiście, poziom występujących chórów był wysoki i jury, w skład którego wchodzili ks. Wojciech Wierzbicki, przedstawiciel Diecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej, Alina Seweryn, pedagog i nauczyciel muzyki, oraz Tomasz Radimonas, organista, kierownik chóru Adalbertus i organizator koncertów czwartkowych w pelplińskim Muzeum Diecezjalnym, stanęło przed niełatwym wyborem.

W konkursie I miejsce zajęła schola Tintinnabula Angelorum z parafii pw. Matki Bożej Królowej Męczenników Polskich w Przysieku, II – schola z parafii pw. Opatrzności Bożej w Toruniu, a III – schola Latorośle z parafii pw. św. Wojciecha w Lidzbarku. Nagrodę specjalną od Toruńskiej Agendy Kulturalnej w postaci koncertu kolęd przy szopce na Rynku Nowomiejskim otrzymała schola Nutki Maryi z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu, a w postaci występu podczas Orszaku Trzech Króli schola Nutki św. Antoniego z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu oraz schola Tintinnabula Angelorum z parafii pw. Matki Bożej Królowej Męczenników Polskich w Przysieku. Jak zaznaczył bp Wiesław Śmigiel, każde z dzieci już jest zwycięzcą, ponieważ przez piękny śpiew i muzykę oddaje chwałę Bogu i pomaga innym w modlitwie. Dlatego też bez względu na zdobyte miejsce wszyscy uczestnicy przeglądu otrzymali wyróżnienia i upominki.

Przeglądowi towarzyszył koncert zespołu Synowie, działającego przy toruńskim Wyższym Seminarium Duchownym. Dzieci żywiołowo zareagowały na muzykujących kleryków i prośbami o bisy nie pozwalały im łatwo zejść ze sceny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O powołaniu na dwa głosy

2019-02-18 20:05

Agata Pieszko

Kiedy rodzą się pytania

arch. prywatne i Krzysztof Wowk
S. Maria Czepiel, elżbietanka i o. Marian Michasiów, franciszkanin

Duszpasterz franciszkańskiego DA „Porcjunkula”, o. Marian Michasiów OFM wychował się w Lwówku Śląskim, gdzie mieści się klasztor franciszkanów. W szkolnych latach podglądał posługę oraz życie braci zakonnych i pod koniec liceum zaczęły w nim pączkować pytania. Czy to dla mnie? Jakie zachowanie będzie słuszne? Czas podjąć decyzję. – Poszedłem na dni otwarte nowicjatu, wtedy nastąpił we mnie moment przełomowy. Odkryłem, że to jest Boże zaproszenie, a nie tylko mój pomysł na życie. Brzmi książkowo, jednak o. Marian studzi entuzjazm. – Powołanie to nie jest coś, co usłyszymy raz. To pewna umiejętność podążania za Bożym głosem. Za tym głosem ojciec podąża już od 16 lat.

Czas decyzji

Przy rozeznawaniu powołania wielu z nas paraliżuje strach. Nie ma nic złego w sprawdzaniu różnych dróg, jednak gdy je ciągle zmieniamy, bardzo prawdopodobne, że zabłądzimy, próbując odnaleźć ten właściwy cel. – Byli tacy bracia, którzy podjęli formację, ale rozeznali, że to nie jest ich droga. Wcale nie uznawali tego czasu za stracony. Przeciwnie, był to czas, w którym Pan Bóg coś w nich poukładał, coś dobrego zdziałał – przekonuje duszpasterz. Decyzja zawsze niesie ze sobą ryzyko niepowodzenia, jednak nie możemy stać w życiowym rozkroku, gotując sobie wieczne wewnętrzne rozdarcie. Jeżeli coś odbija się w twoim sercu echem – nie bój się – po prostu to sprawdź!

Wskazówki

- W powołaniu musi być ktoś, kto woła. Nie da się tego głosu usłyszeć bez relacji z Panem Bogiem. To jest podstawa. Trzeba wsłuchiwać się w ten głos z takim zawierzeniem, że Panu Bogu bardziej zależy na naszym szczęściu niż nam samym – podpowiada o. Marian – Kwitowanie sytuacji słowami wola Boża stało się wyrazem jakiegoś uciemiężenia, a przecież wolą Bożą jest nasze uświęcenie. Tak jak konstruktor urządzenia wie, do czego je przeznaczył, tak i Pan Bóg, jako nasz Autor, zna nas i wie, gdzie to dobro, które włożył, możemy zrealizować w całej pełni. Oprócz naszego przeczucia ważne jest także rozeznanie Kościoła. Tak zwana informacja zwrotna. – Nikt nie zostanie kapłanem, zakonnikiem, czy siostrą zakonną bez wcześniejszego rozeznania i potwierdzenia konkretnych struktur. W powołaniu małżeńskim też byłoby dziwne, gdyby tylko jedna strona rozeznawała, że musi mieć koniecznie tę żonę, czy tego męża. Weryfikacja musi nastąpić na każdej drodze, którą człowiek podejmuje – tłumaczy.

Zanim o. Marian trafił do Wrocławia, był wychowawcą w domu formacyjnym, a dziś ma stały kontakt z młodzieżą akademicką. Wszyscy ludzie stają w końcu przed wyborem swojej drogi życiowej, muszą się nauczyć, jak mówić z Panem Bogiem i jednocześnie dać Mu dojść do słowa. Duszpasterze akademiccy okazują się w tym procesie bardzo pomocni.

Strzał w dziesiątkę!

S. Maria Czepiel ze Zgromadzenia Sióstr Św. Elżbiety we Wrocławiu ma dwie prawe ręce – obie wspomagają dwóch opiekunów DA Wawrzyny. Jedna leży na ramieniu ks. Stanisława „Orzecha” Orzechowskiego, natomiast druga wspiera o. Wojciecha Kobylińskiego CMF. Serce ma jedno, całe dla młodzieży. Siostra jest pomocna nie tylko przy rozeznawaniu powołania, leczeniu ran, czy prowadzeniu do Chrystusa przez Maryję. Z powodzeniem nauczy mężczyzn porządku, a kobiety cerowania, czy gotowania barszczu. Trudno wyobrazić sobie Duszpasterstwo bez s. Marii, bo trudno wyobrazić sobie dom bez mamy.

Strzała Amora

- Moje powołanie było bardzo szybkie. Strzała Amora. Nigdy nie myślałam o tym, żeby być siostrą zakonną. Pewnego razu pojechałam na rekolekcje do Sióstr Elżbietanek. Zaprosiła mnie na nie siostra zakonna, której opowiedział o mnie mój dobry znajomy. Wiedział, że przeżywam trudny czas. Na tych rekolekcjach było spotkanie ze Słowem Bożym. Na spotkaniu Bożenka (to moje imię z Chrztu) wylosowała takie Słowo: Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wychwalają (Ps 84,5). To Słowo przebiło moje serce! Trudno wytłumaczyć dlaczego. Tak samo, jak trudno wytłumaczyć, dlaczego tej kobiecie podoba się właśnie ten mężczyzna. Ja po prostu chciałam być tylko Jezusowa. Na początku to miało być tylko dla mnie, bo chciałam być szczęśliwa, nie myślałam wówczas o tym, żeby Pan Jezus był ze mną szczęśliwy, jednak to Słowo tak do mnie trafiło, że w zasadzie w ciągu kilku dni podjęłam decyzję. Oczywiście, nie wstąpiłam do zakonu w kilka dni, ponieważ byłam studentką Politechniki Wrocławskiej – musiałam uporządkować wszystkie sprawy, pozdawać egzaminy, dokończyć semestr. Kilka miesięcy później pojechałam do Sióstr Elżbietanek na rozeznanie, żeby w ciszy pomyśleć dłużej o takim sposobie życia, bo to było dla mnie jakieś science fiction. Pojechałam w lipcu, w październiku byłam już postulantką w Zgromadzeniu Sióstr Św. Elżbiety. Wstąpiłam 4 października, kiedy wspominamy św. Franciszka z Asyżu. To bardzo droga mi postać. Można by zapytać: to dlaczego nie Siostry Franciszkanki? Dlatego, że św. Elżbieta Węgierska była serdeczną duchową przyjaciółką św. Franciszka. Franciszek do dzisiaj, z racji swojego umiłowania odrzuconych i ubogich oraz swojego osobistego ubóstwa, jest mi jednym z droższych świętych – opowiada s. Maria.

Pod ostrzałem

Kiedy trafia nas strzała Amora, Mars nie pozostaje dłużny. Też wyciąga swoje strzały, ale z pewnością nie są to strzały miłości, raczej strzały zniszczenia i nieprzychylnej ludzkiej opinii. Musimy pamiętać o tym, że w każdym prawdziwym powołaniu napotkamy trudności, bo po drugiej stronie barykady stoi ktoś, kto nie chce, aby Bóg czynił dobro naszymi rękami. Wmawia nam, że się do czegoś nie nadajemy, umniejsza naszą wartość, próbuje oszukać… Dlatego s. Maria uczula na rozeznawanie powołania w oparciu o Słowo, czyli o prawdę.

Celny strzał

Czy istnieje jeden, sprawdzony sposób na rozeznania powołania? Taki, który będzie na 100% trafny? – Muszę rozczarować tych, którzy mają na to nadzieję… Jednak mimo braku gotowej recepty, s. Maria zdradza, co jest istotą tego procesu. - Sercem rozeznawania każdego powołania jest jedno słowo: słuchać. Oczywiście, mowa o Słowie Bożym.

– Ludzie traktują Słowo Boże bardzo rzeczowo, jako kolejną opowiastkę, nic znaczącego, co mogłoby coś wnieść w ich życie. Nie zdajemy sobie sprawy, jak wielkie rzeczy może zdziałać żywe Słowo Boga w naszym życiu. Ja jestem tego przykładem. Tym, który powołuje, jest Bóg, a jeżeli my nie znamy Jego języka, to jak możemy rozeznać, co On do nas mówi? To tak, jakby próbować zrozumieć, co mówi mój szef w języku chińskim, kiedy ja kompletnie nie rozumiem chińskiego – dodaje Siostra Elżbietanka.

Pokorna służebnico Pana, łamiąca strzały nieprzyjaciela

Zapytałam s. Marię, jakie jest znaczenie kobiet w powołaniu do życia konsekrowanego. Siostra odpowiedziała mi Ewangelią: „Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które zostały uwolnione od złych duchów i od chorób: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów, Joanna, żona Chuzy, rządcy Heroda, Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały, [udzielając] ze swego mienia”. (Łk, 8, 1-3). – Co jest mieniem kobiety? Kobieta uczy relacji. Zdrowa kobieta uczy więzi, troski o człowieka. Jest ze swej natury nastawiona na drugą osobę, na odpowiedzialność za nią. Mężczyzna jest bardziej zadaniowy. W Ewangelii zarówno te kobiety wymienione z imienia, jak i te bezimienne usługiwały Jezusowi i apostołom, czyli pierwszemu Kościołowi. Usługiwać znaczy kochać. Usługuje się tym, których kochamy. Ja, jako osoba konsekrowana, uczę się usługiwać wszystkim, czyli kochać wszystkich. Wszystkim tym, co posiadam, co zostało mi dane – odpowiada „wawrzynowa siostra duszpasterka”. Myślę, że dużą niewiadomą w rozeznawaniu powołania przez kobiety jest obawa przez niespełnionym pragnieniem macierzyństwa. Siostra poszerzyła nieco mój horyzont. – Nie trzeba fizycznie rodzić dzieci, żeby stać się matką. Dzięki spotkaniom z młodymi ludźmi z Duszpasterstwa (to już 7 lat!) doznałam bólu rodzenia i radości z narodzin.

Przemyślenia Siostry Marii nie mogą być chybione. Ich słuszność możemy poznać po owocach jej posługi zarówno w Duszpasterstwie Akademickim, Apostolacie Młodzieżowo-Powołaniowym prowincji wrocławskiej zgromadzenia, jak i w samym Zgromadzeniu Sióstr Św. Elżbiety. Pamiętajmy o nich, kiedy będziemy celować z Panem Bogiem w dziesiątkę naszego powołania!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski na spotkaniu nt. ochrony małoletnich w Kościele

2019-02-19 12:28

mp, bpkep / Warszawa (KAI)

Od kilku dni abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący KEP jest hospitalizowany z powodu ostrego zapalenia płuc, dlatego Konferencję Episkopatu Polski na spotkaniu nt. ochrony małoletnich w Kościele reprezentował będzie Zastępca Przewodniczącego KEP abp Jędraszewski.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat o delegacji Konferencji Episkopatu Polski na spotkanie w Watykanie nt. ochrony małoletnich w Kościele

Od kilku dni abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący KEP jest hospitalizowany z powodu ostrego zapalenia płuc, dlatego Konferencję Episkopatu Polski na spotkaniu przewodniczących episkopatów z Papieżem Franciszkiem w Watykanie nt. ochrony małoletnich w Kościele reprezentował będzie abp Marek Jędraszewski, Zastępca Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. W skład polskiej delegacji wchodzą również: bp Artur Miziński, Sekretarz Generalny KEP oraz o. Adam Żak, Koordynator KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.

Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem