Reklama

Toruń: zakończył się kongres o godności i prawach człowieka

2018-11-24 15:32

xpb / Toruń (KAI)

GK

- Życie ludzkie jest święte i nietykalne, i nie wolno nim gardzić – mówił abp Jan Romeo Pawłowski podczas drugiego dnia międzynarodowego kongresu o godności i prawach człowieka. Kongres zorganizowano z okazji 70. rocznicy ogłoszenia Deklaracji Powszechnej Praw Człowieka i 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Wykład otwierający drugi dzień obrad kongresowych wygłosił abp Jan Romeo Pawłowski, delegat papieża ds. nuncjatur apostolskich. Abp Pawłowski mówił nt. roli Kościoła w promowaniu i obronie praw człowieka. Podkreślił, że Kościół ze swej natury nie może się nie upominać o prawo do życia.

- Kościół to my wszyscy, stąd bardzo dobrze jest jeśli poprzez właściwą formację sumień wierni walczą o prawa człowieka, prawa nienarodzonych, osób słabych, chorych i niedołężnych – mówił. Zaznaczył, że dzisiejszy świat tak wiele troski poświęca ochronie praw zwierząt, a pomija, milczy lub neguje prawo człowieka do życia i rozwoju. – Jak można niżej od zwierząt postawić istoty ludzkie? – pytał. – Życie ludzkie jest święte i nietykalne, i nie wolno nim gardzić – podkreślił abp Pawłowski.

Jako odpowiedzialny za nuncjatury apostolskie na świecie zaznaczył, że Kościół nieustannie stara się przypominać o założeniach deklaracji praw człowieka ogłoszonej 70 lat temu. Przypomina o tym, że prawa człowieka tam zawarte są prawami uniwersalnymi i na zawsze ważnymi. – Trzeba na nowo odkryć wielką wartość praw człowieka – mówił.

Reklama

Jako przykład podał działania podejmowane w kontekście wolności religii. Kościół czyni wiele starań w tym zakresie. – Kościół upominając się o te prawa wyraża troskę nie tylko o swoich wiernych, ale o wszystkich, którzy uznają się za ludzi wierzących – dodał. Nie może być tak, że przejście z chrześcijaństwa na inną religię jest prawem człowieka, a przejście na chrześcijaństwo jest przejawem zdrady, buntu i niestety w wielu krajach karane jest śmiercią. Podobnie jest w przypadku tzw. klauzuli sumienia. Ograniczanie możliwości odwoływania się do niej jest pogwałceniem praw człowieka. – Znamy doskonale z kart historii to, co się dzieje, gdy człowiek odkłada na bok sumienie i kieruje się tylko rozkazami władzy, partii itp. – mówił.

Kolejną prelegentką była prof. María Marta Cúneo z Uniwersytetu Katolickiego w Argentynie. Podkreśliła, że „istnienie ludzkie jest darem, a dar trzeba przyjąć, zaakceptować i rozwijać”. - Wszyscy potrzebujemy tego, by o nas się troszczono – zaznaczyła w swoim referacie. Mówiąc o całej sieci powiązań między wszystkimi ludźmi podkreśliła, że naruszenie jednego z jej ogniw ma wpływ na inne. – Nie posiadamy na własność niczyjego życia – powiedziała prelegentka z Argentyny.

- Jesteśmy zaprogramowani, aby żyć z innymi, dlatego troszczymy się o nich, niekiedy narażając swoje życie - podkreśliła prof. Cúneo. Jest to jednak zaledwie pierwszy, pierwotny etap relacji z bliźnim. Zaznaczyła, że cnoty zależą od relacji z innymi. Sprawiedliwość wynika z relacji ogólnej, wierność z relacji specyficznej, troska o siebie samego z relacji jedynej. Roztropność pomaga nam zaś podejmować najwłaściwsze decyzje.

Dodała, że każdy człowiek jest zdolny do tego, by uważać każdego człowieka za brata. – Jeśli nieznajomego traktuję jak brata, to odkrywam samego siebie – mówiła. Jesteśmy tymi, którzy pierwsi się troszczą, ale i jesteśmy przedmiotem troski innych. – Troska o innych i o stworzenie jest jedyną drogą do realizacji swojego człowieczeństwa – zaznaczyła prof. Cúneo. Zachęciła do tego, byśmy byli stróżami stworzenia i strażnikami drugiego. – Dbajmy o nas samych, pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość i pycha brudzą nasze życie. Czuwajmy nad naszym sercem bo w nim rodzą się wszelkie intencje i działania. Troszczmy się o siebie z miłością – dodała.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz SChr mówił o przyszłości człowieka w dobie biotechnologii. Perspektywa, która jawi się za pomocą współczesnej biotechnologii to radykalna eugenika. Próbuje się stworzyć wrażenie, że współczesna biotechnologia rozwiąże wszystkie problemy ludzkości: cierpienie, choroby, śmierć. Jest to jednak iluzja, a żadna iluzja nie jest dobra dla rozwoju człowieka.

Pytanie kluczowe dla etyki i teologii moralnej brzmi: czy respekt dla osoby ludzkiej pociąga za sobą respekt dla ciała i do jakiego stopnia? Dziś ciało ludzkie jest deprecjonowane, traktowane jako materiał badań, przedmiot dociekań, a tajemnica osoby ludzkiej pokazuje, że człowiek to ciało i duch, a jego przeznaczeniem jest wieczna wspólnota z Bogiem. Nie można zatem oddzielać, lub przeciwstawiać sobie ciała i ducha. Szacunek do ciała powinien iść w parze z szacunkiem do spraw psychiczno-duchowych. Kolumbijska dziennikarka prof. Ana Cristina Montoya mówiła o roli komunikacji we współczesnym społeczeństwie. Obecne społeczeństwo jest postrzegane jako system komunikacyjny, który sytuuje osobę ludzką jako widza, a nie aktora swojej historii. Człowiek jest podporządkowany technice i nowej technologii, która przysłania naszą niepowtarzalność i wyjątkowość. Współcześnie zastępuje się relacje bezpośrednie interakcjami pośrednimi za pomocą komunikatorów wirtualnego świata. Niesie to za sobą zanik więzi społecznych i nieumiejętność budowania wspólnoty.

– Człowiek został stworzony, aby komunikować, nie w jakikolwiek sposób: został stworzony dla tego rodzaju komunikacji, która jest refero, czyli takiej, która odnosi się do kogoś żywego – mówiła.

Podczas dwudniowych obrad uczestnicy kongresu wysłuchali wielu ciekawych wykładów. Prelegenci pochodzili z Polski, Włoch, Hiszpanii, Egiptu, Argentyny i Kolumbii. Wśród nich byli m.in. kard. Zenon Grocholewski, abp Jan Romeo Pawłowski, ks. prof. Waldemar Rakocy CM, prof. Mónica López Barahona czy prof. Alberto Lo Presti.

Organizatorem kongresu jest Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy współpracy z Katedrą Filozofii Kultury i Sztuki KUL JP II, Instytutem św. Jana Pawła II „Pamięć i Tożsamość” oraz Regionalnym Ośrodkiem Debaty Międzynarodowej w Toruniu.

Wydarzenie patronatem honorowym objął ks. kard. Zenon Grocholewski, prefekt senior Kongregacji Wychowania Katolickiego.

Tagi:
kongres Toruń

Reklama

Toruń: zakończyły się krajowe obrady KSM

2019-02-17 16:34

xpb/Toruń

– Kościół potrzebuje świadomych, dojrzałych ludzi, którzy wezmą odpowiedzialność za losy swoich wspólnot i poniosą wartości w swoje środowiska – powiedział ks. dr Andrzej Lubowicki, asystent generalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży na zakończenie Ogólnopolskiej sesji Zarządów Diecezjalnych KSM, która odbywała się w Toruniu. W spotkaniu uczestniczyło ponad 150 osób z całej Polski. Wśród uczestników był m.in. bp Marek Solarczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. KSM.

Ks. Paweł Borowski

Trwające trzy dni obrady rozpoczęły się Mszą św. sprawowaną w kaplicy toruńskiego seminarium, której przewodniczył bp Solarczyk. Podczas homilii podkreślił wielką odpowiedzialność za dary złożone w nasze ręce przez Boga jaka spoczywa na każdym wierzącym, a w sposób szczególny na młodych zrzeszonych w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży. – Jesteśmy Bożymi ogrodnikami – mówił do zebranych.

Drugi dzień obrad poświęcony był podsumowaniu projektów realizowanych przez Stowarzyszenie oraz prezentacji nowych zadań. Odbyło się Seminarium Środowiska Młodzieży, podczas którego referaty wygłosili: ks. dr Marcin Szczodry oraz minister środowiska Sławomir Mazurek.

W ramach spotkania zorganizowano konferencję prasową, której celem było przybliżenie działalności KSM z racji 85. rocznicy powstania oraz prezentacja związana z uruchomieniem Platformy KSM, projektem „Środowisko Młodzieży” i nowelizacją statutu.

Centralnym punktem trzydniowych obrad była Msza św. pod przewodnictwem biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla, który podkreślił, że każde ludzkie działanie, by mogło przynieść dobre owoce musi być połączone z wiarą w to, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Wskazał także na dwa filary budowania autentycznej wspólnoty miłości: Słowo i Eucharystia. – Słowo i Eucharystia budują z nas wspólnotę miłości – mówił.

Oprócz obrad i wyborów uzupełniających do Prezydium Krajowej Rady nie zabrakło czasu na zwiedzanie, wspólne spędzanie czasu i grę miejską przygotowaną przez KSM Diecezji Toruńskiej. Gra miała na celu przybliżenie postaci św. Stanisława Kostki, integrację oraz możliwość poznania różnych zakątków Torunia w nieco odmienny sposób.

Zwieńczeniem obrad była niedzielna sesja, podczas której ogłoszono komunikaty i zaprezentowano Platformę KSM oraz wręczono nagrody najlepszym zespołom biorącym udział w grze miejskiej. Uczestnicy wysłuchali także konferencji formacyjnej asystenta generalnego ks. dr Andrzeja Lubowickiego, który podkreślił ważność osobistej pracy nad sobą będącej fundamentem służby drugiemu.

- Tym, co niszczy wspólnoty są wszelkiego rodzaju „-izmy”. Największym „-izmem”, który zabija wspólnotę jest egozim, który idzie w parze z władzą. Drugim jest hedonizm, a trzecim materializm – mówił ks. Lubowicki. Zaznaczył, że niekiedy zdarza się, że w Stowarzyszeniu większy nacisk kładzie się na różnego rodzaju akcyjność niż na pracę nad sobą, ale by dać coś drugiemu trzeba najpierw w sobie samym przepracować pewne sprawy, nieustannie się rozwijać. Aby komuś coś dać, trzeba to najpierw samemu posiadać. – Kościół potrzebuje świadomych, dojrzałych ludzi, którzy wezmą odpowiedzialność za losy swoich wspólnot i poniosą wartości w swoje środowiska – mówił.

- Wspólnota to suma poświęceń – podkreślił asystent generalny KSM. Poświęcanie swojego czasu, talentów itp. jest możliwe na tyle, na ile pracujemy nad sobą. – Najważniejszą wartością przy pracy nad sobą jest wiara, a wartość najważniejsza we wspólnocie to miłość, która prowadzi do jedności – dodał.

Po konferencji przewodniczący Krajowej Rady KSM Patryk Czech podziękował oddziałowi KSM Diecezji Toruńskiej i jego asystentowi ks. Łukaszowi Meszyńskiemu za dobrą organizację spotkania i bogaty program pobytu w Toruniu.

Ostatnim wydarzeniem Ogólnopolskiej Sesji Zarządów Diecezjalnych KSM była Eucharystia w sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, której przewodniczył i homilię wygłosił o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR. W homilii podkreślił, że prawdziwe szczęście płynie nie z dóbr tego świata, ale ze zjednoczenia z Bogiem. Przykładem troski o żywą, pełną świeżości przyjaźń z Jezusem są właśnie członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, która skupia w swoich szeregach blisko 15 tys. osób w całym kraju.

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży zrzesza młodych ludzi w wieku od 14 do 30 lat, pragnących twórczo i aktywnie wykorzystać swoją młodość. Głównym celem Stowarzyszenia jest kształtowanie dojrzałych chrześcijan, a także aktywne uczestnictwo we wspólnocie i misji Kościoła poprzez szerzenie i upowszechnianie katolickich wartości oraz zasad we wszystkich dziedzinach życia społecznego i kulturalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Chazan laureatem nagrody Ciesielskiego

2019-02-18 14:56

Małgorzata Czekaj

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Prof. Bogdan Chazan z nagrodą im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego, przyznawaną przez Tygodnik „Źródło”

Laureatem 23. edycji nagrody im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego w 2019 r. został prof. Bogdan Chazan – lekarz, profesor ginekologii i położnictwa, zwolennik pełnej obrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Nagrodę, przyznawaną corocznie przez Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”, wręczył redaktor naczelny czasopisma, Adam Kisiel, w Sali Senackiej Politechniki Krakowskiej 15 lutego w obecności metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego, Danuty Ciesielskiej – małżonki Jerzego Ciesielskiego oraz licznych gości.

Prof. Bogdan Chazan w 1998 r. otrzymał tytuł profesora nauk medycznych. Za poglądy dotyczące prawa każdego człowieka do życia był kilkakrotnie zwalniany z pracy: z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie przez wiele lat był pracownikiem naukowym; z funkcji krajowego konsultanta w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz w 2014 r. z funkcji dyrektora ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie (w tej sprawie proces przeciwko profesorowi toczy się nadal). W książce „Prawo do życia. Bez kompromisu” prof. Chazan wyznaje, iż nie zawsze bronił życia. „Dziś wiem, że to był błąd” – pisze. „Od kiedy stałem się beneficjentem Bożego miłosierdzia, to w miłosierdzie to uwierzyłem do końca (…) Mnie prawda faktycznie wyzwoliła. I to właśnie ona przyczyniła się do tego, że postanowiłem dawać świadectwo w najtrudniejszych sprawach”. Obecnie prof. Chazan jest m.in. Przewodniczącym Rady organizacji ginekologów katolickich MaterCare International, pomagającej matkom i dzieciom w krajach rozwijających się. Przez lata pracy stał się promotorem wielu zmian w położnictwie. Podkreśla, że nie żałuje żadnej ze swych decyzji podjętych w obronie życia nienarodzonych.

W Krakowie prof. Chazan wskazał, że przyjmuje nagrodę „Źródła” w imieniu wszystkich lekarzy, pielęgniarek i położnych, szczególnie młodych, którzy w wielkim trudzie i poświęceniu stają codziennie w obronie prawa człowieka do życia, cierpliwie i mężnie znosząc presję ze strony przeciwników życia. – Jesteśmy świadkami brutalnego ataku na sumienia lekarzy – podkreślił prof. Chazan i wskazywał na liczne zagrożenia z tym związane. Choć w Polsce sytuacja wygląda lepiej niż w wielu państwach Europy zachodniej, nie możemy spocząć na laurach, ale musimy wspierać osoby stające w obronie życia, szczególnie lekarzy i innych pracowników służby zdrowia. W rozmowie z „Niedzielą” prof. Chazan zachęcał: – Trzeba o nich pamiętać, mówić, doceniać. To są często bezimienni bohaterowie, pracujący w wielu szpitalach, wielu przychodniach, którzy są zwalniani z pracy, szykanowani i pozostawiani samym sobie. O nich trzeba dbać, aby nie rezygnowali ze swojej pracy, bo od nich dużo zależy – od ich opinii wygłaszanych publicznie, ale też od ich opieki nad konkretnymi pacjentami. Wspierajcie państwo lekarzy, pielęgniarki i położne, aby oni czuli, że nie są sami – zaapelował. Wyrazy uznania dla postawy prof. Chazana złożył także abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem