Reklama

Papież do chórów: Muzyka narzędziem jedności, by skutecznie głosić Ewangelię

2018-11-24 18:17

tom, kg (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

Muzyka jest narzędziem jedności, aby skutecznie głosić Ewangelię w dzisiejszym świecie, poprzez piękno, które wciąż fascynuje i pozwala wierzyć, opierając się na miłości Ojca. Przypomniał dzisiaj o tym Franciszek podczas audiencji w Auli Pawła VI dla uczestników III Międzynarodowego Spotkania Chórów z udziałem śpiewaków i muzyków z całego świata zorganizowanego przez Papieską Radę ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji we współpracy z Nova Opera Onlus.

"Wasza muzyka i wasz śpiew są prawdziwym narzędziem ewangelizacji, o ile jesteście świadkami głębi Słowa Bożego, które dotyka serc ludzi i pozwala na sprawowanie sakramentów, zwłaszcza Świętej Eucharystii, która sprawia, że dostrzega się piękno raju" - powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że pieśń i muzyka, szczególnie w celebracji Eucharystii, "jasno pokazują, że jesteśmy jednym ciałem i wyśpiewujemy jedną wiarę jednym głosem. "Nawet jeśli mówimy różnymi językami, każdy może zrozumieć muzykę, którą śpiewamy, wiarę, którą wyznajemy, i nadzieję, która nas czeka" - zaznaczył Franciszek.

Wskazał też, że muzyka jest wyrazem pobożności ludowej i wezwał chóry, aby nie zachowywały się jak "prima donna" i doceniały inne formy pobożności ludowej. "Bądźcie animatorami pieśni całego zgromadzenia i nie zastępujcie go, pozbawiając lud Boży śpiewania z wami i dawania świadectwa modlitwie kościelnej i wspólnotowej" - zachęcił Franciszek.

Reklama

"Muzyka jest zatem narzędziem jedności, aby skutecznie głosić Ewangelię w dzisiejszym świecie, poprzez piękno, które wciąż fascynuje i pozwala wierzyć, opierając się na miłości Ojca" - powiedział Franciszek na zakończenie zawierzając zgromadzonych św. Cecylii, patronce muzyków.

Przed papieskim wystąpieniem głos zabrał abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji

W spotkaniu bierze udział ponad 8000 śpiewaków i muzyków ze wszystkich kontynentów.

Dzisiaj wieczorem w Auli Pawła VI odbędzie się wspólny koncert wszystkich chórów ku czci św. Cecylii, a poszczególne utwory zostaną wykonane na cztery głosy: sopran, kontralt, tenor i bas. W programie znajdą się utwory klasyków: Giovanniego Pierluigiego da Palestrina, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Georga Friedricha Händla, Antonio Vivaldiego oraz zmarłego w 2013 kard. Domenico Bartolucciego. Dyrygować będzie ks. M. Frisina. Międzynarodowemu chórowi towarzyszyć będą Chór Diecezji Rzymskiej i orkiestra „Fideles et Amati”.

Na zakończenie spotkania jego uczestnicy wezmą udział w niedzielnej Mszy św. w bazylice św. Piotra i w papieskiej modlitwie Anioł Pański na Placu św. Piotra.

Wczoraj 23 bm. odbyło się sympozjum nt. „Muzyka w liturgii i w katechezie na rzecz nowej ewangelizacji”, które poprowadził włoski kapłan, a przy tym kompozytor i dyrygent, ks. prałat Marco Frisina. W wydarzeniu uczestniczyli specjaliści z zakresu muzyki sakralnej i liturgicznej, w tym mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych, ks. prał. Guido Marini, odpowiedzialny za muzykę sakralną w Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej – Oscar Valado i kierownik referatu muzyki kościelnej w archidiecezji wiedeńskiej, Konstantin Reymaier. Swymi doświadczeniami i świadectwami podzielili się też chórzyści, studenci i muzycy z całego świata, m.in. z USA, Brazylii, Republiki Środkowoafrykańskiej, Libanu, Iraku, Meksyku, Chin, Wietnamu i Turcji.

Tagi:
Franciszek

Franciszek: Bóg pyta nas o miejsce, jakie w naszym sercu zajmują potrzebujący

2019-02-18 13:04

st (KAI) / Watykan

Bóg, podobnie jak Adamowi i Kainowi stawia nam pytanie o miejsce, jakie w naszym sercu zajmuje brat głodny, chory i uwięziony - powiedział Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii papież nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Rdz 4, 1-15.25), w którym autor natchniony ukazał scenę zabójstwa Abla zabitego przez Kaina i pytanie Boga skierowane do Kaina - „Gdzie jest twój brat, Abel?".

screenshot/TV Vaticana

Franciszek zauważył, że Bóg nie rzadko kieruje do człowieka niewygodne pytania, a my jesteśmy kuszeni, by odpowiadać wymijająco, podobnie jak Kain: „Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?", usiłując wymknąć się spod spojrzenia Boga. Podobnie Pan Jezus stawia niewygodne pytania: Piotrowi – „Czy ty mnie kochasz?”(J 21,17), lub apostołom: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” (Mt 16,13).

Papież zaznaczył, że także i dziś Pan Jezus stawia nam pytanie: „Gdzie jest twój brat?”. Chodzi o głodnego, chorego, uwięzionego, wykorzystanego w pracy, nagiego, odurzonego narkotykami. O to, jakie miejsce zajmuje w naszym sercu. Podkreślił, że odpowiedź na to pytanie nie jest domeną jednej partii politycznej. Zachęcił, by powrócić do 25 rozdziału Ewangelii św. Mateusza, nie prowadzić życia mrocznego, nie pozawalać by grzech „łasił się do nas” i nas zniszczył. Zachęcił także by postawić sobie pytanie, które Bóg stawia Adamowi: „Gdzie jesteś?” (Rdz 3,9).

„A Adam się ukrył ze wstydu, ze strachu. Może poczuliśmy ten wstyd. Gdzie jest twój brat? Gdzie jesteś? W jakim świecie żyjesz, że nie zauważasz tych rzeczy, tych cierpień, tych bólów? Gdzie jest twój brat? ... Gdzie jesteś? Nie ukrywaj się przed rzeczywistością. Trzeba odpowiedzieć otwarcie, lojalnie, wręcz z radością na te dwa pytania Pana” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy widziałeś, jak On na Ciebie patrzy?

2019-02-18 02:07

Agnieszka Bugała

Arch. Niedzieli
Kaplica w Niepokalanowie

Dla kogoś, kto nie wierzy w Boga, adorowanie Jezusa w Najświętszym Sakramencie może wydawać się bez sensu. Cisza, bezruch, nic się nie dzieje. Ludzie z pochylonymi głowami, schowani, smutni, skuleni w sobie. Tkwią przed pozłoconą monstrancją z kawałkiem białego chleba w środku. O co tu chodzi?

Adoracja nie jest wymysłem proboszcza

Adoracja Chrystusa eucharystycznego praktykowana jest w Kościele już od wielu wieków. Jej korzenie sięgają wczesnochrześcijańskiej praktyki przechowywania Ciała Chrystusa z myślą o chorych. Kolejnym etapem było przedłużone wznoszenie hostii podczas sprawowania Mszy św., skąd już niedaleka droga do pojawienia się monstrancji. Do szczególnego rozwoju kultu eucharystycznego przyczynił się Sobór Trydencki, który w dokumencie z 1551 r. zalecił adorację publiczną, z wyjściem poza mury kościoła.

Ja patrzę na Niego, a On patrzy na mnie

Św. Jan Paweł II mówił, że całe zło na świecie mogłoby zostać przezwyciężone poprzez ogromną moc nieustającej adoracji eucharystycznej. Jedną z jego pierwszych inicjatyw po zamachu w 1981 r. było ustanowienie codziennej adoracji w Bazylice św. Piotra.

O. Raniero Cantalamessa, wieloletni kaznodzieja domu papieskiego, pisząc o kontemplacji eucharystycznej przywołuje wielu mistrzów duchowych i ich próby zdefiniowania, czym kontemplacja Eucharystii jest. I tak Hugo od św. Wiktora mówi, że to „Spojrzenie wolne, przenikające i nieruchome”. Św. Bonawentura nazywa kontemplację „uczuciowym spojrzeniem na Boga”. Św. Jan Maria Vianney opowiada o kontemplacji wieśniaka z Ars, który całe godziny spędzał nieruchomy w kościele ze wzrokiem utkwionym w tabernakulum, a pytany przez Świętego Proboszcza, co robi przez cały dzień, odpowiedział: „Nic, ja patrzę na Niego, a On patrzy na mnie”.

Stracone chwile

O 15.00 w kościele św. Maksymiliana na wrocławskim Gądowie ławki w kaplicy adoracji są już zajęte. Czasem trudno znaleźć kawałek miejsca. Codziennie grupa ludzi przychodzi tutaj, przed Najświętszy Sakrament i w Godzinie Miłosierdzia patrzą na Niego, a On patrzy na nich. O innych porach dnia zawsze ktoś jest. Wiem, że panie i panowie czuwają, aby Jezus nie zostawał sam. Wychodzą dopiero wtedy, gdy w kaplicy pojawi się ktoś inny.

Wiele osób praktykuje systematyczną adorację eucharystyczną. Przechodząc przez pl. Dominikański we Wrocławiu, obok kościoła Paulinów na św. Antoniego, przez ul. Sudecką, Kruczą wstępują do kaplicy adoracji, siadają w ławce i nic nie robią. Patrząc na nich z boku, można pomyśleć, że tracą czas. Mogliby wrócić wcześniej do domu. Mogliby wyjść później do pracy. Mogliby przez kwadrans przeczytać kilka stron pobożnej lektury, a jednak wybierają spotkanie z ukrytym i niewidzialnym Bogiem w Eucharystii. Czy to coś daje? Hans Urs von Balthasar, jeden z największych teologów naszych czasów i zarazem człowiek kontemplacji tłumaczy, że „sekret adoracji należy do Boga, a nie do nas”.

- Jak często przychodzi pani do tej kaplicy? - pytam ubraną w granatowy płaszcz starszą panią pod gądowskim kościołem. - Codziennie - mówi. - Ale dlaczego? – pytam. - Bo mam Mu tyle do powiedzenia...

Dlaczego warto?

Wielu kapłanów zaświadcza, że od kiedy tylko ustanowili w swych parafiach nieustanną adorację, to wszystko zaczęło się zmieniać. Szatan wyrzucany jest z każdego miejsca, gdzie adoruje się nieustannie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Trzeba wreszcie uwierzyć w to, że Jezus w hostii jest Panem, który wyrzuca demony i działa z mocą oraz skutecznością nieskończenie większą niż wszystkie siły bezpieczeństwa na ziemi.

Słodkie owoce krótkich spotkań

Pierwszym owocem adoracji jest najpierw wzrost nadprzyrodzonej wiary. Aby adorować, trzeba czynić akty wiary. Nie czujemy Jego obecności, nie widzimy Go. Aby adorować biały, okrągły kawałek chleba, trzeba naprawdę oprzeć się na słowie Chrystusa, które jest prawdą i nie oszukuje nas mówiąc: To jest Ciało Moje. Potem dzieją się cuda, słodkie owoce tych cichych spotkań. Matka Teresa wielokrotnie świadczyła o przedziwnej mocy adoracji: „Jeśli pragniecie mieć nowe powołania do waszych wspólnot - mówiła - to ustanówcie codzienną adorację. Od kiedy uczyniły to Misjonarki Miłości, ilość powołań podwoiła się”. Ale nie zawsze jest na to zgoda i chęci. Tłumaczymy się trudnościami lokalowymi: kościół zbyt mały, brak dodatkowych zabezpieczeń dla Najświętszego Sakramentu, ludzi to nie interesuje, nie mają potrzeby, itd.

Chrystus, choć zostawił się nam w chlebie, jest tak bardzo od nas zależny, że nie może sam wyjść w Eucharystii do ludzi, jeśli Go nie wyniesie kapłan. Mówimy o trudnościach duszpasterskich, narzekamy na rozwody, rozbite rodziny, brak powołań, kłopoty z młodzieżą, na brak zaangażowania parafian. A może ratunek jest w zasięgu ręki? Może częstsza, stała adoracja Najświętszego Sakramentu w parafiach to sposób na panoszące się jak u siebie zło i słabość ducha?

On nie ma telefonu

Te spotkania adoracyjne mogą nam się wydawać zupełnie bez sensu. Jednak dzwonimy do przyjaciół, daleko mieszkających rodziców. Opowiadamy im o naszej pracy, problemach ze zdrowiem, o sukcesach, dzieciach, złym szefie i nowych meblach. Wykupujemy specjalne pakiety, aby taniej, więcej, dłużej mówić. O czym opowiadamy Bogu? Czy w czasie jednej niedzielnej Mszy, rozproszeni i czasem znudzeni, jesteśmy w stanie o czymś Mu powiedzieć? Omówić z Nim ważne sprawy? Bóg nie ma telefonu, a Jego tęsknota za nami jest większa niż każdego z ludzkich przyjaciół. Czy adoracja, to krótkie zatrzymanie przed Nim, oczekującym, nie jest dobrym i przystępnym sposobem, aby Go naprawdę spotkać?

Na czym to polega, skoro On milczy?

- Kontemplować, to intuicyjnie skupiać się na rzeczywistości Bożej - mówi o. Cantalamessa - i radować się jej obecnością. Są tutaj zawsze dwa spojrzenia, które się spotykają: nasze spojrzenie na Boga i Boże spojrzenie na nas. Jeśli czasem nasze spojrzenie obniża się i słabnie, to jednak nigdy nie słabnie Boże spojrzenie. Kontemplacja eucharystyczna sprowadza się niekiedy po prostu do towarzyszenia Jezusowi, do pozostawania w zasięgu Jego spojrzenia, dając także Jemu radość kontemplowania nas, bo chociaż stworzenia nic nie znaczące i grzeszne, to jednak jesteśmy owocem Jego Męki, tymi, za których On oddał życie - tłumaczy.

Jest w adoracji tajemnica spotkania z Bogiem. I dla każdego człowieka to spotkanie jest inne. W każdym sercu Bóg objawia się inaczej.

Oczy zakochanych

Zakochani siedzą na sofie, na podłodze w kącie pokoju, na ławce w parku i często nic nie robią, tylko patrzą w swoje oczy. Znamy zresztą takie powiedzenie: Czy widziałeś, jak on na nią patrzy? I wiemy, że to znaczy, że pokochał.

Adoracja jest takim patrzeniem dwojga zakochanych. Jednego - do szaleństwa, aż po krzyż. I drugiego, który nawet jeśli jeszcze nie umie kochać, to przynajmniej pozwala na siebie patrzeć.

Adoracja jest nie tylko wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Ona jest też wystawieniem całego człowieka na spojrzenie Boga. Czy spojrzenie Kogoś, kto tak kocha, nie koi wszystkich bolączek? Nie leczy wszystkich zranień?

Szczere rozmowy

Mały chłopiec, ciągnąc za rękaw próbującą modlić się kobietę, pytał: Mamusiu, a czy temu Panu Bogu to nie jest zimno w tym złotym domku?

A czy temu Panu Bogu, który tak kocha, że dał się za nas zabić, to nie jest smutno czekać na człowieka w pustych kościołach, w tylu tabernakulach świata? - moglibyśmy spytać.

Jeśli jeszcze nigdy nie próbowałeś spotykać się z Panem Bogiem w adoracji, jeśli monstrancja i hostia kojarzą ci się tylko z procesjami Bożego Ciała, to ta propozycja jest dla ciebie: Przyjdź, niekoniecznie od razu codziennie, niekoniecznie na godzinę, niekoniecznie z dobrym humorem. Przyjdź taki, jakim jesteś. Jutro po pracy. Albo rano, zatrzymując się przed mijanym po drodze kościołem. Wejdź do środka. Uklęknij przed tabernakulum i patrząc we własne serce powiedz: On patrzy na mnie teraz… A ja znów pokłóciłem się z żoną, brakło mi pieniędzy, aby zapłacić rachunki, nie dam rady z terminami w pracy, dzieci mnie złoszczą, nie mam dla nich cierpliwości, wypiłem z kumplami kilka piw za dużo… Źle mi, trudno, ale On patrzy na mnie. I takiego mnie chce. Teraz.


Miejsca Adoracji Najświętszego Sakramentu we Wrocławiu:

- Kościół Opatrzności Bożej

ul. Nowodworska 64

Dni powszednie: 7.30 - 1800

Niedziele: 14.00 – 18.00

- Kościół św. Antoniego (oo. Paulini)

ul. św. Antoniego 30

Dni powszednie: 9.00 – 12.00 i 15.00 – 18.00 (podczas wakacji tylko 15.00 – 18.00)

- Kościół św. Wojciecha (oo. Dominikanie)

Plac Dominikański 2

Dni powszednie: 7.00 – 19.00 w kaplicy św. Józefa

- Kościół św. Maksymiliana Marii Kolbego

ul. Horbaczewskiego

Dni powszednie: 7.00 – 18.00

Niedziele: 13.30 – 16.00

- Kościół Ducha Świętego

ul. Bardzka

Dni powszednie (pn-pt): 8.00 – 18.00

Adoracja całonocna: w każdą I sobotę miesiąca

Adoracja w I-niedzielę miesiąca: po każdej Mszy Św. i od godz. 15.00 (po Mszy Św.) do godz. 17.00

- Kościół św. Augustyna (oo. kapucyni)

ul. Sudecka

Dni powszednie: 6.00 – 21.30 w kaplicy Adoracji

- Kościół św. Karola Boromeusza (oo. franciszkanie)

ul. Krucza

Dni powszednie (poniedziałek - piątek) 7.30 – 17.50 w Kaplicy Matki Bożej Łaskawej

- Katedra św. Jana Chrzciciela

Pl. Katedralny

Dni powszednie (poniedziałek-sobota) 8.30-13.00 i 15.00-18.00 w kaplicy Chirurgów

- Kościół św. Ignacego Loyoli (oo. Jezuici)

ul. W. Stysia

Czwartki: 18.30 – 21.00

- Kościół św. Elżbiety

ul. Grabiszyńska

Piątki: 17.00 – 18.30

- Kościół Opieki św. Józefa

ul. Ołbińska

Piątki: 15.00 – 18.00

- Kościół MB Bolesnej

ul. Tatarakowa

Środy: 9.30 – 21.30

Piątki: 18.30 – 20.00

- Kościół św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego

ul. Biegła

codziennie 1. etap - 7.30 - 9.00, 2. etap - 15.00 - 17.30

Adoracja dla mam z małymi dziećmi:

Fundacja Evangelium Vitae

ul. Rydygiera

Kaplica – bud B, p. I

W piątki po Mszy św. o godz. 9.00 do godz. 10.15

Jeśli chcesz uzupełnić lub poprawić listę, prosimy o kontakt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

190 uczestników spotkania w sprawie ochrony małoletnich w Kościele

2019-02-18 16:53

st (KAI) / Watykan

Około 190 osób weźmie udział w spotkaniu w sprawie ochrony małoletnich w Kościele – poinformowano podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Watykanie. Prace tego gremium odbywać się będą zarówno w Nowej Auli Synodu (znajdującej się nad aulą Pawła VI) jak i w Sala Regia Pałacu Apostolskiego.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W czasie konferencji prasowej podano iż informacje na temat spotkania dostępne są po włosku i po angielsku na stronie pbc2019.org.

Obrady rozpoczną się 21 lutego o godz. 9.00 w Nowej Auli Synodu modlitwą. Tematem pierwszego dnia będzie kwestia odpowiedzialności.

Po ukazanym na wideo świadectwie głos zabierze Ojciec Święty. Jak zaznaczył ks. Federico Lombardi SJ będzie to raczej krótkie wprowadzenie, natomiast o 9.30 pierwszą relację wygłosi kard. Luis Antonio Tagle z Manili na Filipinach: „Zapach owiec. Poznanie ich bóli i zaleczenie ich ran w centrum zadania pasterza”. Następnie przewidziano czas na pytania.

O 10.15 drugą relację „Kościół jako szpital polowy. Podejmowanie odpowiedzialności” – wygłosi abp Charles Scicluna z Malty.

Po kwadransie na pytania i przerwie na kawie uczestnicy spotkania będą obradowali w 11 małych grupach językowych. Zakończenie prac przedpołudniowych przewidziano na 12.30.

O godz. 16.00 relację na temat „Kościół w chwili kryzysu - stawianie czoła konfliktom i napięciom oraz stanowcze działania” wygłosi kard. Rubén Salazar Gómez z Bogoty w Kolumbii. Po pracy w małych grupach oraz prezentacji ich wniosków przewidziano modlitwę i świadectwo.

Podobny schemat przewidziano w piątek 22 lutego. Pierwszą relację poranną „Kolegialność – posłani razem” przedstawi kard. Oswald Gracias z Bombaju w Indiach, drugą – „Synodalność – wspólnie odpowiedzialni” - kard. Blase Joseph Cupich z Chicago w USA, zaś popołudniową – „Komunia – wspólne działanie” - dr Linda Ghisoni, podsekretarz Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

W sobotę, 23 lutego pierwszą relację „Otwartość – posłani do świata” wygłosi s. Veronica Openibo SHCJ z Nigerii, drugą – „Transparencja we wspólnocie wierzących” kard. Reinhard Marx z Monachium, zaś po południu – „Przekaz – do wszystkich ludzi” – meksykańska dziennikarka Valentina Alazraki. O godz. 17.30 w Sala Regia Pałacu Apostolskiego rozpocznie się liturgia pokutna. Homilię w jej trackie wygłosi abp Philip Naameh z Ghany.

Ostatniego dnia o godz. 9.30 w Sala Regia Pałacu Apostolskiego sprawowane będzie Eucharystia, podczas której homilię wygłosi abp Mark Benedict Coleridge z Brisbane w Australii. Spotkanie zakończy przemówienie Ojca Świętego.

W spotkaniu oprócz papieża i 114 przewodniczących konferencji episkopatów weźmie udział 14 zwierzchników katolickich Kościołów wschodnich, 15 ordynariuszy nie należących do konferencji biskupich, 12 przełożonych generalnych zakonów męskich oraz 10 przełożonych zakonów żeńskich, 10 prefektów dykasterii Kurii Rzymskiej, 4 członków Kurii Rzymskiej, 5 członków Rady Kardynałów, 5 organizatorów, moderatorów i głoszących konferencję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem