Reklama

Lublin

Jubileusz 70-lecia VI LO

2018-12-06 06:42

Anna Artymiak

Katarzyna Artymiak
Poświęcenie pomnika braci Żurakowskich.

VI Liceum Ogólnokształcące im. Hugona Kołłątaja w Lublinie świętowało jubileusz 70-lecia powstania. Obchody rozpoczęła uroczysta Msza św. pod przewodnictwem bp. Józefa Wróbla. Następnie obok budynku szkoły został odsłonięty pomnik zasłużonych dla lotnictwa braci Bronisława i Janusza Żurakowskich, mieszkańców dzielnicy Dziesiąta.

Msza św. w intencji zmarłych nauczycieli, dyrektorów, wychowawców i absolwentów szkoły została odprawiona w kościele parafialnym pw. Najświętszego Serca Jezusa. Koncelebrowali ją ks. Waldemar Sądecki, proboszcz miejsca, ks. prał. Janusz Bogdański, poprzedni proboszcz, katecheta ks. Rafał Furtak, ks. Krzysztof Gałan - dyrektor Wydziału ds. Wychowania Kurii metropolitalnej oraz księża - absolwenci VI LO. Liturgię uświetniła gra i hejnały orkiestry wojskowej z Dęblina. Obok pocztów sztandarowych liceum i zaproszonych szkół, dla uhonorowania braci Żurawskich obecny był poczet sztandarowy 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego z Dęblina. Uczniowie VI LO włączyli się czynnie w liturgię poprzez przygotowanie Liturgii Słowa.

W homilii bp Józef Wróbel nawiązał do patrona dnia, św. Andrzeja, pierwszego Apostoła. Wskazał na „dwa wymiary posłannictwa Jezusa Chrystusa jako prawdziwego Mistrza”, które rozpoznali Apostołowie: - „Tego, który uczy prawdy. Tego, który wskazuje drogę życia. Ten, który głosi Ewangelię, słowo życia. A z drugiej strony jak ten, który przyszedł, aby dać świadectwo o prawdzie poprzez akt swojej miłości, większej niż nasza ludzka miłość”. Ta perspektywa uczy spojrzenia „nie tylko na nasze życie, ale również na szczególne posłannictwo szkoły”, gdyż „w niej chcemy dostrzec tę szczególną misję, to szczególne powołanie przez Boga w Jego mądrości i zamyśle, aby człowiek mógł się kształcić, aby człowiek mógł wzrastać w swoim intelekcie”. Bp Wróbel podkreślał, że prawda stanowi pierwszy fundament godności osoby człowieka i zobowiązuje do tego, by dać jej świadectwo. - W prawdzie znajdujemy sens i radość życia poprzez miłość, poprzez uczenie się jak można służyć najbliższym, społeczeństwu, ojczyźnie - podkreślał Pasterz

Reklama

Po Liturgii zgromadzeni uczniowie, dyrekcja, nauczyciele i pracownicy szkoły oraz goście przeszli do budynku szkoły. Tam z udziałem rodziny lotników odbyło się odsłonięcie pomnika braci Żurakowskich. W uroczystości udział wzięli także prezesi Klubów Seniora Lotnictwa z Krakowa, Warszawy, Świdnika na czele z Ryszardem Witkowskim, honorowym prezesem Rady Seniorów Lotnictwa i honorowego prezesa Klubu Pilotów Doświadczalnych, jednego z 5 pierwszych pilotów śmigłowcowych, wieloletnim współpracownikiem Bronisława Żurakowskiego. Najprawdopodobniej jest to pierwszy pomnik upamiętniający braci Żurakowskich, których młodość związana była z dzielnicą Dziesiąta i gdzie do tej pory mieszkają ich krewni. Za obecność i inicjatywę podziękowała przedstawicielka rodziny, Małgorzata Żurakowska

Rodzina Żurakowskich sprowadziła się do Polski w 1921 r.; w Lublinie zamieszkała 5 lat później w dzielnicy Dziesiąta, kiedy ojciec Adam został wojewódzkim inspektorem zdrowia. Syn Bronisław, który od młodości fascynował się lotnictwem, był wybitnym inżynierem i konstruktorem lotniczym; wada wzroku uniemożliwiła mu zostanie pilotem. Skończył studia na Wydziale Mechaniki Politechniki Warszawskiej i został konstruktorem w Zakładach Lotniczych znanych samolotów RWD. Zasłynął jako konstruktor śmigłowców, których budowa jest bardzo skomplikowana (BŻ-1, BŻ-4). Prace nad polskimi helikopterami wstrzymał zakup rosyjskich licencji. Bronisław Żurakowski był ostatnim przedwojennym konstruktorem lotniczym. Zmarł 9 października 2009 r. w wieku 98 lat.

Janusz Żurakowski zasłynął jako pilot myśliwski w czasie II wojny światowej. Bral udział w kampanii wrześniowej 1939. Przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie latał w RAF. W 1942 r. dowodził 316 Dywizjonem Myśliwskim „Warszawskim”, a potem był jednym z najbardziej znanych pilotów doświadczalnych oraz akrobatów na świecie. Otrzymał wiele odznaczeń bojowych w misjach na terenie Niemiec oraz w bitwie o Wielką Brytanię. Opracował i wykonał dwie nowe figury akrobatyczne Zurabatic Cartwheel i Falling Leaf, uważane za niemożliwe do wykonania. Od 1952 zamieszkał w Kanadzie, gdzie pracował dla Avro Canada jako pilot doświadczalny. Testował najlepszego w tamtych czasach myśliwca ponaddźwiękowego CF-105 Arrow, którego produkcję nagle wstrzymano. Po tym zdarzeniu przeszedł na emeryturę. W 2000 r. w Los Angeles jako jedyny Polak i Kanadyjczyk został honorowym członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Pilotów Doświadczalnych, stając obok najwybitniejszych lotników wszechczasów. Zmarł 9 lutego 2004 r.

Sri Lanka: arcybiskup Kolombo apeluje do chrześcijan o rozwagę

2019-04-23 13:49

ts (KAI) / Kolombo/Watykan

Po serii terrorystycznych ataków na kościoły i hotele arcybiskup Kolombo, kardynał Albert Malcolm Ranjith, zaapelował do chrześcijan o roztropność. W rozmowie z portalem Vatican News powiedział w Poniedziałek Wielkanocny, że akty terrorystyczne zaskoczyły go, gdyż w ostatnich latach rzadko dochodziło w Sri Lance do napięć między muzułmanami, buddystami i chrześcijanami.

wikipedia.org

Kard. Ranjith jeszcze w niedzielny poranek odwiedził kościół w Kolombo, w którym na skutek wybuchu bomby zginęło ok. 50 osób. Po tym zaapelował do wiernych o zachowanie rozwagi „aby nie doszło do samosądu i żeby pogrzeby mogły się odbyć w spokoju”. "Zaapelowałem do katolików, aby wzięli za wzór Jezusa Chrystusa, który na krzyżu przebaczył tym wszystkim, którzy go ukrzyżowali" - powiedział lankijski kardynał.

Najnowsze dane donoszą, że w dziewięciu niedzielnych zamachach na Sri Lance zginęło 310 osób, a ponad 500 zostało rannych. Według przewodniczącego Konferencji Biskupów Sri Lanki, tych aktów terrorystycznych nie można było przewidzieć. „Nie, byliśmy zaskoczeni, gdyż od 10 lat nigdy nie dochodziło do takich dramatów”, stwierdził purpurat i dodał: „Sytuacja była ogólnie raczej pokojowa, turyści znowu zaczęli przyjeżdżać do kraju, którego gospodarka odzyskiwała siły i wszyscy mieliśmy nadzieje”.

Zdaniem przewodniczącego episkopatu Sri Lanki zamach był „osobliwy”. „Istniały wprawdzie napięcia między wspólnotą islamską i buddyjską większością, ale nigdy bym nie przypuszczał, że sytuacja stanie się tak dramatyczna i że dojdzie do takiego zamachu” - powiedział.

Teraz rząd musi szczegółowo i „poprawnie” zbadać przyczyny tych tragicznych zamachów, stwierdził kard. Ranjith. Jak powiedział, za serią aktów terrorystycznych mogą stać powiązania międzynarodowe, ale jednocześnie jest przekonany, że sprawcami były grupy lokalne. „Nie można wskazywać na określoną grupę”, uważa arcybiskup Kolombo. Jego zdaniem, „jeśli rząd skorzysta ze swego autorytetu i dokładnie zbada całą sprawę, może znaleźć tę komórkę, to niewielka grupa. A jeśli ją znajdzie i zneutralizuje, sytuacja powróci do normalności”.

Tymczasem rząd Sri Lanki odpowiedzialnością za niedzielne zamachy samobójcze obciąża lokalną grupę radykalnych islamistów National Thowheeth Jama'ath. Ponadto rzecznik rządu oświadczył, że zamachowcy mieli wsparcie międzynarodowej sieci.

Kard. Ranjith przyznał, że liczy na współpracę wyznawców różnych religii. „Między wspólnotami islamskimi i innymi w kraju istnieje umiarkowany pokój i zgoda. Tę sytuację możemy pogłębiać”, stwierdził arcybiskup Kolombo. Dodał, że „wspólnota międzynarodowa powinna wspierać rząd i lokalnych zwierzchników religijnych w poszukiwaniu rozwiązań, ale bez mieszania się w wewnętrzne sprawy kraju”.

W poniedziałek Wielkanocny kard. Ranjith odwiedził szpitale, w których leczeni są ranni w zamachach. „Niestety, wielu z nich straciło w tym samym zamachu rodziny: ojców, matki, dzieci. To niezwykle smutne, nie wiadomo, co można powiedzieć tym ludziom, którzy przecież wszyscy uczestniczyli w modlitwie do Pana. Teraz wśród chrześcijan panuje strach i poczucie niebezpieczeństwa”, ubolewał arcybiskup Kolombo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli

2019-04-23 20:05

xdm / Świdnica (KAI)

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi - czytamy w przesłanym KAI komunikacie kurii diecezji świdnickiej. Dokument odnosi się do zarzutów środowiska nauczycielskiego wobec słów bp. Ignacego Deca, wypowiedzianych podczas wielkoczwartkowej homilii, w których odniósł się do trwającego strajku nauczycieli.

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy.

W liście z dnia 19 kwietnia 2019 r. przekazanym przez grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy, zawarte zostały nieprawdziwe stwierdzenia:

1. „Sugerowanie parafianom jakoby nauczyciele nie wywiązują się ze swojej misji i nie trwają przy swoich uczniach do końca jest wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące tę grupę zawodową, która – jak żadna inna – poświęca się ich edukacji i wspiera w wychowaniu”.

2. „skłócanie społeczeństwa ze sobą poprzez przywoływanie na mszy bolesnych, nawiązujących do tragicznych przykładów z naszej historii, a tym samym nieadekwatnych do obecnej sytuacji społecznej”.

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż powyższe zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi. Dla właściwej interpretacji wypowiedzianych słów, które stanowiły impuls dla Autorów listu otwartego, należy zauważyć, że Ksiądz Biskup Ignacy Dec podczas homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek w trakcie liturgii Wieczerzy Pańskiej, odwołując się do przesłania i treści tego dnia, zwrócił uwagę na wynikającą z wydarzeń Wieczernika wieloraką postawę służby bliźniemu.

Poniżej fragment homilii:

„Drodzy bracia i siostry, Podczas Ostatniej Wieczerzy bardzo wymownym gestem był obrzęd umycia nóg (…). To wieczernikowe umycie nóg, które jest symbolem służby drugim, stało się szczególnym zobowiązaniem uczniów Chrystusa. Jest ono istotą miłości, osnową nowego przykazania, które zostało ogłoszone właśnie w Wielki Czwartek. Dlatego dziś, tego wieczoru, śpiewamy pieśni wzywające nas do przestrzegania tego najważniejszego przykazania: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem"; "Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego". Oto nasze zadanie rodzące się z Eucharystii. Przez celebrację Mszy św. nie tylko wchodzimy w jedność z Bogiem, ale jesteśmy z niej posyłani, by służyć drugim i tworzyć z nimi jedną rodzinę dzieci Bożych.

W ubiegłym tygodniu w ramach wizytacji kanonicznej odwiedziłem z ks. proboszczem dwoje chorych osób. Byli to małżonkowie, już w bardzo podeszłym wieku; on - lat 92, ona - 88. Zimą 1940 roku wraz ze swoimi rodzicami zostali zesłani na Sybir, w krainę głodu i mrozu. Byli tam dwa lata a potem 4 lata w Kazachstanie. Cudem wrócili do Polski. Pobrali się. Urodzili i wychowali czworo dzieci. Złożyli świadectwo, że przetrwali dzięki modlitwie i niesieniu sobie wzajemnej pomocy. Lata małżeńskie przeżyli w miłości i zgodzie. Dziś ksiądz z parafii przynosi im Komunię Świętą. Otrzymują w Niej moc - jak mówią - do wzajemnej służby.

Dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Może dlatego, że brak jest modlitwy, ze nie docenia się mocy Eucharystii. Zobaczcie, ile ludzi chodzi do kościoła. W naszej diecezji niecałe 30%. W Wałbrzychu gdzieś koło 10%. A we wschodnich diecezjach około 60 – 70%. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych nauczycieli? Korczak poszedł na śmierć z dziećmi do komory gazowej, nie zostawił ich, a dzisiaj różnie bywa. Dajemy dzieci komuś i czasem oni pilnują swoich spraw, a nie tych, którym powinni służyć.

Przepraszam, że to mówię, ale to jest też coś, co nas boli. My się modlimy. Nie chcemy tu być stroną jednych czy drugich. Modlimy się, żeby to się rozwiązało po Bożemu, bo nauczyciele też muszą być wynagradzani, bo to jest wielka służba, trudna służba i bolejemy, jak ona kuleje”.

Mamy głęboką nadzieję, że powyższe informacje ostudzą trwającą w mediach dyskusję, a przy tym pomogą zdezorientowanym odbiorcom przekazów medialnych na temat nauczania Księdza Biskupa Ignacego Deca uzyskać pełny i rzetelny obraz głoszonego słowa.

Ks. dr Daniel Marcinkiewicz

Rzecznik Świdnickiej Kurii Biskupiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem