Reklama

Abp Józef Teofil Teodorowicz

Patriota ormiański i polski

2018-12-07 04:39

Ewa i Tomasz Kamińscy

Ewa Kamińska
Przy chaczkarze - postumencie z krzyżem ormiańskim, upamiętniającym przyjaźń ormiańsko-polską, złożono wieńce.

Abp Józef Teofil Teodorowicz, lwowski hierarcha obrządku ormiańsko katolickiego, zmarł 4 grudnia 1938 r. Jego osoba jest obecnie słabo znana, ale ze względu na zasługi dla Kościoła i Polski warta przypomnienia. Z okazji 80. rocznicy jego śmierci, 3 grudnia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim została zorganizowana międzynarodowa konferencja naukowa poświęcona tej wybitnej postaci.

Organizatorami wydarzenia, które patronatem honorowym objął metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, byli: Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego, Fundacja Ormiańska, Centrum Ucrainicum KUL, Akademicki Klub Myśli Społeczno-Politycznej Vade Mecum KUL, Muzeum Niepodległości w Warszawie, Fundacja Chrześcijańskie Odrodzenie Europy, Katedra Historii XIX i XX w. Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie. Konferencję wsparła Polska Fundacja Narodowa.

W przeddzień konferencji odprawiona została Msza św. w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej w Lublinie, której przewodniczył biskup senior diecezji charkowsko-zaporoskiej Marian Buczek. Podkreślił, że abp Teodorowicz, Ormianin a jednocześnie Polak, zawsze mówił, że jego drugą ojczyzną jest Polska. Budził ducha narodowego wśród swoich współbraci Ormian, jednocześnie będąc gorącym polskim patriotą, odważnie broniącym polskiej racji stanu. Po Eucharystii złożono wieniec przy chaczkarze - postumencie z krzyżem ormiańskim, upamiętniającym przyjaźń ormiańsko-polską, stojącym na pl. Jana Kochanowskiego.

Reklama

W poniedziałek w atrium Kolegium Norwidianum KUL została otwarta wystawa poświęcona polskim Ormianom pt. „Ormianie Semper Fideles”, złożona z opisu miejsc, gdzie Ormianie zakładali swoje skupiska, sylwetek Ormian zasłużonych dla Polski oraz przedstawiająca relacje z porządkowania cmentarzy ormiańskich na byłych Kresach. Celem konferencji było, jak powiedział ks. dr hab. Janusz Lekan, przedstawienie młodym pokoleniom człowieka, który miał umysł i serce otwarte na Boga i Polskę. Abp Mieczysław Mokrzycki przypomniał, że abp Teodorowicz umiłował tradycję ormiańską i polską. Dbał o materialną stronę Kościoła, ale i o katolickie życie całej polskiej społeczności Ormian. Podkreślił aktualność przesłania i świadectwa jego życia opartego na Bogu i Ojczyźnie. W imieniu organizatorów, przekazał dyplomy-podziękowania osobom i instytucjom zaangażowanych w działalność na rzecz Kresów.

Bp Marian Buczek przedstawił bogatą historię Ormian w Polsce, obejmującą ponad 750 lat. Podkreślił, że Ormianie szybko się asymilowali, zachowując jednak swoją tożsamość. W podzięce za przyjęcie i stworzone im warunki życia, odwdzięczali się swojej drugiej ojczyźnie. Prezentując sylwetkę patriarchy, przywołał jego pogrzeb, który stał się wielką patriotyczną i duchową manifestacją. Podkreślił, że abp Teodorowicz swoim życiem w pełni na to zasłużył. Ze względu na szczupłość diecezji ormiańskiej (ok. 5 tys. wiernych) miał czas na obszerną działalność kościelną, społeczno-polityczną, literacką i kaznodziejską. Zabierał głos w sprawach społecznych i politycznych. Uważał, że kościół ormiański ma swobodę działania tylko w wolnej Polsce. Optował za przyłączeniem Górnego Śląska do Polski. Angażował się w wielkopolskie strajki szkolne, broniąc praw dzieci i rodziców do języka polskiego. W czasie I wojny światowej prowadził szeroką pomoc charytatywną. Był także parlamentarzystą promującym odpowiedzialną pracę dla Polski. Wśród wielu nagród i odznaczeń najważniejszy był Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski. Pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji w Kościele. - Powinniśmy brać z niego przykład, jak kochać swój kraj - powiedział bp Buczek.

Kolejni prelegenci w niezwykle obszernych wystąpieniach przedstawiali nie tylko działalności abp. Teodorowicza w diecezji lwowskiej oraz w Polsce, ale także kontakty z polskimi Ormianami poza jej granicami. Wiele miejsca poświęcono ludobójstwu Ormian, a także innym katolickim biskupom ormiańskim w dziejach Polski. Przedstawiono także kościoły ormiańskie archidiecezji lwowskiej w czasach pasterskich abp. Józefa Teodorowicza. Zaprezentowana została sylwetka patriarchy Cylicji Nersesa Bedrosa XIX (1940-2015), który w 2013 r. otrzymał Złoty Dyplom Wydziału Teologii KUL.

Abp Józef Teofil Teodorowicz zmarł 4 grudnia 1938 we Lwowie. Pogrzeb, który odbył się 9 grudnia 1938, był niezwykle uroczysty. Hierarcha został pochowany na Cmentarzu Obrońców Lwowa. W okresie Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej w trakcie profanacji i zrównywania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa, Maria Tereszczakówna wraz z grupą kilku innych osób, w celu ratowania szczątków polskich bohaterów pochowanych na tym cmentarzu, przeniosła kilka ciał zasłużonych Polaków w inne miejsce pochówków, w tym szczątki Józefa Teodorowicza, do grobowców w głębi Cmentarza Łyczakowskiego. Polska społeczność od 1991 r. czyniła starania o jego ekshumację z grobowca Kłosowskich i powrót na Cmentarz Orląt. Dopiero 7 czerwca 2011 r. szczątki abp. Teodorowicza zostały z powrotem przeniesione do grobu na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Uroczystościom powtórnego pochówku przewodniczył ordynariusz wiernych obrządku ormiańskiego w Polsce, kard. Kazimierz Nycz.

Reklama

Niedzielna Msza święta w sobotę

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 10/2004

Nie tak dawno w czasie lekcji jeden z licealistów zapytał mnie w intrygującej go sprawie. „Proszę księdza, Kościół uczy, że jeżeli z ważnych powodów nie możemy iść do kościoła w niedzielę (np. idziemy na zabawę karnawałową trwającą do białego rana, lub będziemy musieli w niedzielę pracować) to powinniśmy to uczynić w sobotę wieczorem.

Bożena Sztajner/Niedziela

Takie uczestnictwo nie będzie pociągało konsekwencji grzechu. Niestety, coraz częściej słyszę, iż niektórzy moi znajomi, dla wygody, by mieć niedzielę tylko dla siebie, idą w sobotę, a nie w niedzielę na Mszę św. Czy jest to postawa słuszna, prawidłowa? W Piśmie Świętym czytamy, jak to Pan Bóg polecił świętować siódmy dzień, a nie szósty. Wyznaczył niedzielę na świętowanie, a nie sobotę wieczorem. Czy więc regularne uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. w sobotę wieczorem nie jest nadużyciem?”

Otóż tytułem wstępu przypomnę, iż obowiązek uczestniczenia we Mszy św. wiąże katolika w sumieniu. Dobrowolne zaniedbanie uczestniczenia we Mszy św. w niedzielę jest grzechem śmiertelnym i powoduje zerwanie kontaktu z Bogiem. Wracając do kwestii dnia, którego powinniśmy świętować, zgodnie z poleceniem Boga Izraelici zobowiązani byli do świętowania szabatu czyli siódmego dnia, dnia Bożego odpoczynku po dokonanym dziele stworzenia. Jednak po Zmartwychwstaniu Chrystusa, które miało miejsce w pierwszym dniu tygodnia (w niedzielę), rozpoczął się nowy etap w historii zbawienia. Etap ten jest czasem nowego stworzenia. I właśnie ten dzień nowego stworzenia, bo zostało ono zapoczątkowane Zmartwychwstaniem i umocnione zesłaniem Ducha Świętego też w niedzielę, obchodzimy jako najważniejsze święto każdego tygodnia. Świętujemy niedzielę, jako pierwszy dzień tygodnia. Wyraźnie słyszymy to w II Modlitwie Eucharystycznej, w której kapłan wypowiada słowa: „Dlatego stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus Zmartwychwstał i zesłał na Apostołów Ducha Świętego”.

Kościół o sposobie spełnienia obowiązku uczestniczenia we Mszy św. wypowiada się w kanonie 1248 Kodeksu Prawa Kanonicznego w następujący sposób: „Nakazowi uczestniczenia we Mszy św. czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego”. Jak widać, kanon ten nic nie mówi na temat przyczyn naszej decyzji co do dnia uczestniczenia we Mszy św. Termin, w którym udamy się na Mszę św. - w sobotę wieczorem (lub inny dzień poprzedzający święto) czy też w sam dzień świąteczny - zależy tylko od nas. Tak więc z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Każdy jednak medal ma dwie strony. Stąd warto w tym miejscu przypomnieć, na czym polega zadanie świętowania. Otóż do istoty chrześcijańskiego świętowania należy uczestniczenie w liturgicznym spotkaniu, które wielbi Pana, rozważa Jego słowa i umacnia się wzajemnym świadectwem wiary. Kościół od samego początku prosił swoje dzieci, aby pilnowały niedzielnej Eucharystii. Już około 108 r. pisał św. Ignacy z Antiochii: „Niechaj nikt nie błądzi. Ten, kto nie jest wewnątrz sanktuarium, sam pozbawia się Chleba Bożego.

Jeśli modlitwa wspólna dwóch zwykłych ludzi ma moc tak wielką, o ileż potężniejsza jest modlitwa biskupa i całego Kościoła! Kto nie przychodzi na zgromadzenie, ten już popadł w pychę i sam siebie osądził” (List do Efezjan 5,2-3). A dwie strony dalej dodaje św. Ignacy następujący argument: „Gdy się bowiem często schodzicie, słabną siły szatana i zgubna moc jego kruszy się jednością waszej wiary” (13,1).

Stąd jeśli z czystego wygodnictwa pomijamy Mszę św. w sam dzień świąteczny, nasze świętowanie stałoby się niepełne. To jest podstawowa racja, dla której winniśmy dążyć do zachowania niedzielnej Mszy św. Warto zobaczyć dla jakich powodów ludzie najczęściej rezygnują w ogóle z Mszy św. w niedzielę, przychodząc na nią w sobotę wieczorem. Wygodne wylegiwanie się w łóżku, oglądanie telewizji, wycieczka, goście, widowisko sportowe - to są dla nich w niedzielny dzień ważniejsze rzeczy, aniżeli uczestniczenie we Mszy św. Oczywiście, - zauważmy - że w takim przypadku nie mówimy o grzechu (bo przecież można przyjść na Mszę św. w sobotę). Pojawia się natomiast coś, co można nazwać apelem do naszego serca, do naszego sumienia, by nie wybierać tego, co łatwiejsze, ale to, co stosowne, co buduje wiarę naszą i wiarę całej wspólnoty. W przeciwnym razie można pokusić się o stwierdzenie, że wybierając to, co łatwiejsze, czyli sobotnią Liturgię, jakby w sposób pośredni dajemy dowód, iż uczestnictwo w Ofierze Chrystusa jest dla nas jakimś ciężarem, obowiązkiem, a nie radosnym spotkaniem przy stole na wspólnej uczcie.

Kiedy przeżywamy okres Wielkiego Postu, czas nawracania się, pracy nad sobą, podejmowania dobrych postanowień celem przybliżenia się do Boga i pogłębienia swej wiary, miłości, może warto byłoby podjąć trud podjęcia decyzji o prawdziwym świętowaniu niedzieli w połączeniu z uczestnictwem właśnie tego dnia w Eucharystii. Może będzie mnie to kosztować godzinę mniej snu, ale to przecież wszystko ad maiorem Dei gloriam - na większą chawałę Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo w Wigilię Paschalną: wpatrujmy się w Chrystusa, który jest życiem i zmartwychwstaniem naszym

2019-04-21 07:30

Ks. Mariusz Frukacz

M.B. Sztajner
Zapalenie Paschału

„Największą pokusą dzisiaj jest sprowadzenie chrześcijaństwa do mądrości tylko czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć, jak się urządzić w świecie” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 20 kwietnia przewodniczył liturgii Wigilii Paschalnej w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie.

Zobacz zdjęcia: Wigilia Paschalna w częstochowskiej katedrze

W homilii abp Depo przypomniał słowa św. Bazylego Wielkiego, który nauczał: „Przyjście Chrystusa w ciele, Jego ewangeliczne formy obcowania z ludźmi, utrapienia, krzyż, grób i zmartwychwstanie, wszystkie te wydarzenia miały dlatego miejsce, by człowiek, który dostępuje zbawienia przez naśladowanie Chrystusa, otrzymał z powrotem od Boga ów starodawny dar usynowienia”.

- Zostaliśmy przyobleczeni Jego łaską najpierw radosnej nowiny, że ukrzyżowany żyje, zmartwychwstał, uwolnił nas od grzechu i śmierci i dał nam dalekowzroczność wiary – mówił abp Depo i dodał: „Kolejnym darem łaski jest wspólnota w Chrystusie. Wszyscy ochrzczeni jesteśmy w Chrystusie kimś jedynym, jakby niepowtarzalnością w Bogu”.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „świat współczesny skłonny jest nas sprowadzić jedynie do wymiaru horyzontu, ale czym byłby człowiek bez otwarcia na Boga i bez wiary w życie wieczne?” - Odpowiedź na pytanie, czym bylibyśmy bez Boga leży w doświadczeniach wpisanych w dzieje ludzkości i powiedzmy szczerze, krwią rozlaną w imię ideologii i reżimów politycznych, które chciałyby budować nową ludzkość bez Boga – podkreślił arcybiskup.

- Z poszanowaniem dla wszelkich przekonań i wszelkiej wrażliwości winniśmy przede wszystkim potwierdzać naszą wiarę w Chrystusa jako Jedynego Zbawiciela człowieka, że każdy kto w Niego uwierzy nie zginie, ale będzie miał życie wieczne – kontynuował abp Depo.

Arcybiskup zauważył, że „największą pokusą jest sprowadzenie dzisiaj chrześcijaństwa do mądrości tylko czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć, jak się urządzić w świecie. W tym naszym silnie zsekularyzowanym świecie nastąpiło również zeświecczenie zbawienia. Owszem walczy się o człowieka, ale sprowadzonego jedynie do wymiaru ziemi”.

- Na pytanie, kim jestem dzisiaj, odpowiedzmy sobie wyższą tajemnicą, podprowadzając pod krzyż i Zmartwychwstałego – zaapelował do wiernych metropolita częstochowski i dodał: „W Chrystusie jestem kimś żyjącym na wieki. Naszym zadaniem, które dzisiaj dopełniamy jest nie tylko skierować wzrok ku Chrystusowi, ale przylgnąć do Niego bardzo osobiście”.

- Bóg proponuje nam samego siebie aż do granic ludzkiej wytrzymałości i zrozumienia – mówił arcybiskup i pytał za św. Janem Pawłem II: „Czy człowiek może odpowiedzieć Bogu „nie”, czy człowiek może odpowiedzieć Chrystusowi „nie”? Tak. Człowiek jest dramatycznie wolny, ale musi sobie postawić pytanie: w imię czego? Jak jest racja umysłu i jaka jest nasza wola, żeby doprowadzić siebie aż do negacji Boga i do sprzeciwu posuniętego aż do ateizmu”.

- Trzeba nam dzisiaj na nowo wpatrzeć się w Chrystusa jako naszego Pana i Zbawiciela, który jest życiem i zmartwychwstaniem naszym – zakończył metropolita częstochowski.

Wigilię Paschalną zakończyła uroczysta procesja rezurekcyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem