Reklama

Rafał Blechacz zagrał koncert na Jasnej Górze

2018-12-07 11:11

mir/R. / Jasna Góra (KAI)

Biuro Prasowe Jasna Góra

Często zapewnia, że muzyka jest dla niego jak modlitwa. Jasną Górę odwiedza zawsze przed ważnymi wydarzeniami w swoim życiu. Był tu przed maturą, przed pierwszymi poważnymi konkursami czy koncertami i po Konkursie Chopinowskim w 2005 r., w którym zwyciężył. Wczoraj Rafał Blechacz zagrał utwory Fryderyka Chopina i Ignacego J. Paderewskiego w jasnogórskiej bazylice.

- Koncert na Jasnej Górze to dla mnie wyjątkowe wydarzenie jako osoby wierzącej, te emocje duchowe, jak i te muzyczne łączą się ze sobą - przyznał pianista, występujący na co dzień w największych i najbardziej prestiżowych salach koncertowych świata. Podkreślił, że wyrażenie wdzięczności Bogu poprzez dźwięki, poprzez muzykę, może na Jasnej Górze dokonać się w sposób bardzo mocny. To też podziękowanie za talent, którym Bóg go obdarzył.

Artysta zaznaczył też, że muzyka bardzo zbliża do Boga. – Wielu kompozytorów, tworząc na chwałę Bożą, jak np. Jan Sebastian Bach, wyrażało właśnie poprzez dźwięki wdzięczność Bogu, zawsze to było podyktowane tym, ze komponuje się dla Kogoś, dla Boga, dla Stwórcy, który dał nam życie – mówił Rafał Blechacz w rozmowie z KAI.

Biuro Prasowe Jasna Góra

Pianista powiedział, że muzyka daje mu przede wszystkim „wielką radość i poczucie dzielenia się z innymi, tym co – jak mi się wydaje – umiem robić najlepiej”. – Kiedy przygotowuję nowe utwory, to mam świadomość, że nie będę grał sam dla siebie w czterech ścianach, ale wejdę na scenę i będę dzielił się pięknem muzyki – opowiadał po jasnogórskim koncercie.

Reklama

Rafał Blechacz mówił o wielkiej roli rodziców w formowaniu się jego wiary w Boga, to z nimi po raz pierwszy przyjechał na Jasną Górę w wieku 9 lat. Później przyjeżdżał tu na modlitwę przed różnymi ważnymi wydarzeniami w swoim życiu.

Zapytany o to, co jest dla niego w życiu najważniejsze, przyznał, że „Bóg i to, by tak przeżyć życie, być zostać zbawionym, a muzyka tylko ku temu zbliża”.

Rafał Blechacz to obecnie jeden z najlepszych pianistów świata. Zwycięzca Konkursu Chopinowskiego zagrał w bazylice z orkiestrą symfoniczną Filharmonii Narodowej. Wykonał: „Koncert fortepianowy f-moll” op. 21 Fryderyka Chopina oraz „Uwerturę symfoniczną” Ignacego Jana Paderewskiego.

Biuro Prasowe Jasna Góra

Koncert odbył się w ramach Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Tyś naszą Hetmanką. Jasnogórskie Drogi do Niepodległości”. Jej organizatorem jest Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie. Patronat Narodowy w Stulecie Odzyskania Niepodległości objął nad tym wydarzeniem Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.

Tagi:
Jasna Góra

Reklama

Papieskie „Niech zstąpi Duch Twój” - w dekoracji grobu Bożego

2019-04-20 12:18

it / Jasna Góra (KAI)

Do pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, ale i do współczesnych czasów nawiązuje tegoroczna dekoracja grobu Bożego na Jasnej Górze. Jak zwykle jest on umieszczony w Kaplicy Matki Bożej. Przypomniane w nim zostało papieskie wołanie o Ducha Świętego dla naszej Ojczyzny i słowa kard. Stefana Wyszyńskiego o tym, że „kto nienawidzi już przegrał” oraz to, że „na krzyżu dokonał się sąd nad światem i zajaśniała potęga Ukrzyżowanego”.

Krzysztof Świertok/BPJG

- Grób Pański składa się w tym roku z dwóch części - wyjaśnia o. Bronisław Kraszewski, jasnogórski dekorator. Pierwsza część to plansza ze św. Janem Pawłem II na tle Jasnej Góry i przypomnienie jego słów wypowiedzianych na placu Zwycięstwa w Warszawie w roku 1979: „niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi”. Druga część to nawiązanie do obecnej sytuacji: przemocy, grzechu, nienawiści, wzajemnych oskarżeń i słowa Chrystusa: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”.

- Dziś człowiek staje się wrogiem drugiego człowieka, tyle w nas złości i nienawiści. Bóg dopuszcza i takie momenty, by na końcu zajaśniało Jego światło i przyszło Jego pomoc – zauważa o. Kraszewski. Przypomina, że to, gdzie mamy szukać otuchy i nadziei, podpowiada nam św. Jan Paweł II, który 40 lat temu mówił: „przyzwyczai się Polacy wszystkie swoje sprawy wiązać z tym miejscem, przynosić na Jasną Górę, by o wszystkim mówić swojej Matce, która tutaj w jakiś szczególny sposób jest obecna”. To dlatego grób pański jest przed Jej Cudownym Wizerunkiem. Na Obrazie jest suknia milenijna – świadek wydarzeń Tysiąclecia Chrztu Polski z 1966r., którą poświęcił Prymas Wyszyński w obecności abp. Karola Wojtyły. Ikona ozdobiona jest koronami św. Jana Pawła II, które ofiarował na dzień przed śmiercią.

Ojciec dekorator w nawiązaniu do papieskich słów o zstąpieniu Ducha Świętego podkreśla, „ziemią jest nasze serce, nasza rodzina, nasz umiłowany kraj”, dlatego trzeba z wiarą przyjść na Jasną Górę zwycięstwa, by zwyciężyć samego siebie, by powierzyć to Matce, która słucha i wyprasza potrzebne łaski.

O zwycięstwie grzechu nad śmiercią przypomina duży drewniany krzyż umieszczony po lewej stronie grobu. To replika znaku VI Światowego Dnia Młodzieży, który odbył się na Jasnej Górze. Pod nim umęczony Chrystus. Wszystko opasane jest biało-czerwoną flagą.

W centrum grobu bożego jest Najświętszy Sakrament - Jezus, który jest Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem. Przypominają o tym litery Α i Ω a po środku nich dużych rozmiarów, na złotym tle, monstrancja.

O. Kraszewski podkreślił, że bardzo chciał, by dekoracja grobu skłoniła nas do refleksji nie tylko nad naszym życiem, ale także nad tym co Polskę stanowi. Całość dekoracji utrzymana jest w biało-czerwonej tonacji. Jak zwykle nie brakuje kwiatów i zielonych krzewów. Samych białych róż jest 2,2 tys.

Tradycja budowania w kościołach symbolicznych grobów ukrzyżowanego Jezusa sięga średniowiecza. W Polsce rozwinęła się w wieku XVI. Dziś Polska jest jednym z nielicznych krajów, gdzie ten zwyczaj się utrzymał. Dekorowanie grobu pańskiego na Jasnej Górze sięga czasów II wojny światowej. Wówczas przygotowywał go kościelny, ale jego wystrój był bardzo skromny. Potem, gdy w sanktuarium przebywali paulińscy klerycy, groby były papierowe i nieco bogatsze. Były w nich nawet przyniesione przez wiernych kanarki w klatkach, które naturalnym śpiewem tworzyły szczególny klimat.

Kilkanaście lat temu do celów dekoracyjnych zaczęto wyznaczać ojców lub braci.

Przygotowanie grobu pańskiego na Jasnej Górze to skomplikowane przedsięwzięcie. Jego specyfiką jest to, że musi on zostać „złożony” w bardzo krótkim czasie, bowiem Kaplica Matki Bożej cały czas jest dostępna dla pielgrzymów. Jego elementy są przygotowywane znacznie wcześniej. Grób rozbierany jest w przeciągu kilkudziesięciu minut, w czasie trwania procesji rezurekcyjnej w poranek Niedzieli Zmartwychwstania.

Adoracja przy jasnogórskim Grobie Pańskim potrwa do godz.19.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Fotografia Zmartwychwstałego

2019-04-21 22:17

Agnieszka Bugała

Manoppello, 2014 r. Stoję przed kryształową szybą osłaniającą chustę z wizerunkiem męskiej Twarzy. Srebrny relikwiarz obudowuje tkaninę o wymiarach 17 na 24 cm. Mężczyzna ma brodę, wąski nos ze śladem złamania, spuchnięte policzki, wąskie usta i otwarte oczy. Na szybę pada światło z okna, które mam za plecami a Oblicze przepuszcza światło na wylot. Patrzę na nie i widzę drzwi na końcu kościoła i ludzi w ławkach. Jest widoczny i przeźroczysty jednocześnie, widoczny i znikający, jest i nie jest… Patrzę.

Krzysztof Dudek

„Kiedy się dokładniej przyjrzeć, widać, że skóra wokół ust na policzkach i czole ma intensywnie różowy odcień świeżo zadanych ran. Z szeroko otwartych oczu emanuje niewytłumaczalny spokój. W czarnych punkcikach źrenic włókna wydają się osmolone, jakby wysoka temperatura przypaliła nici” – czytałam u autora „Boskiego Oblicza”. W 1963 r. św. o. Pio powiedział, że „Volto Santo w Manoppello to największy cud, jaki posiadamy”. Wg niemieckich badaczy, s. Blandiny Schlömer oraz o. Heinricha Pfeiffera, Wizerunek z Manoppello i Całun Turyński zapisują oblicze tego samego Człowieka, tyle, że w całunowe płótno owinięto całe ciało Zmarłego, a chusta z Manoppello miała leżeć na głowie Pana, gdy złożono Go w grobie.

A więc stojąc przed szybą mam przed oczami fotografię twarzy Zmartwychwstałego… Nie ma śladu farb, pędzla czy ołówka. Materiał, na której jest odbita Twarz to najdroższa tkanina starożytnego świata, bisior, zwany „złotem morza”. Jego delikatne włókna pochodzą z wnętrza małży, pozwala się farbować, ale nie da się na nim niczego namalować. Jeśli wierzyć badaczom powstał w chwili…powstawania z martwych! Obraz zatrzymał chwilę otwartych już oczu. Kogo widzą?

Wtedy, w Manoppello nie miałam odwagi wyjąć aparatu fotograficznego. Stałam przed Nim zalana łzami. Prześwietlił mnie na wylot i zostawił ślad niepojętej czułości… Od tamtej pory nie rozstaję się Jego Wizerunkiem. Staję przed Nim każdego poranka i każdego wieczoru, przytulam, gdy wali mi się świat, albo nie mam siły na niesienie codziennych krzyży. Jestem pewna, że te Oczy spojrzą na mnie w ostatniej chwili życia po tej stronie. I że rozpoznam Oblicze Wielkanocnego Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielkanocny List Rektorów

2019-04-22 15:37

Agnieszka Bugała

LIST REKTORA PAPIESKIEGO WYDZIAŁU TEOLOGICZNEGO WE WROCŁAWIU I REKTORA METROPOLITALNEGO WYŻSZEGO SEMINARIUM DUCHOWNEGO WE WROCŁAWIU NA PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY 2019 ROKU

Agnieszka Bugała

Rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu ks. Włodzimierz Wołyniec i Rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu ks. Kacper Radzki tradycyjnie już napisali list na Poniedziałek Wielkanocny 2019 roku. Jest on odczytywany podczas wszystkich Mszy Świętych w kościołach i kaplicach Archidiecezji Wrocławskiej w drugi dzień Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, czyli właśnie dziś.

Chrystus Pan zmartwychwstał – prawdziwie powstał!

Siostry i Bracia w Chrystusie!

Czytając ewangeliczne opisy zmartwychwstania Pana Jezusa zauważamy, że Jego życie jest już zupełnie inne i jest nową formą egzystencji. Jeśli w ciągu historii naszej Planety zmieniały się formy życia od najprostszych i prymitywnych do bardziej złożonych i doskonalszych, to życie Pana Jezusa, który prawdziwie zmartwychwstał, jest najdoskonalszą formą życia. I jeśli stworzenie człowieka było w świecie przyrody przejściem na wyższy poziom istnienia, to zmartwychwstanie Pana Jezusa jest czymś więcej – jak mówią niektórzy teologowie – ostatnią, najdoskonalszą „mutacją” życia. Zmartwychwstanie Pana Jezusa pokazuje, że pośród naszego starego świata istnieje jeszcze jeden, nowy wymiar życia, który może się stać udziałem każdego z nas.

W pierwszym czytaniu słyszeliśmy, że Piotr przytoczył słowa Psalmu 15, kiedy mówił o zmartwychwstaniu Pana Jezusa: „Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełniłeś mnie radością przed obliczem Twoim”. Zatrzymajmy się na słowach: „Dałeś mi poznać drogi życia”, ponieważ odnoszą się one do tej najdoskonalszej formy życia, które otwiera dla nas zmartwychwstały Pan i pokazuje, abyśmy dokonywali właściwych wyborów. Jakie są te drogi?

W paradoksalny sposób drogi nowego życia łączą się ze śmiercią. Drogi te pokazuje nam Pan Jezus, kiedy umiera na krzyżu i zmartwychwstaje, aby żyć w nowy sposób. Ze śmierci wcielonego Syna Bożego rodzi się życie. Wyraża to starożytna modlitwa Kościoła: „Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz Życia, króluje dziś żywy”. Aby wejść na drogę życia ze Zmartwychwstałym trzeba umrzeć jak ziarno pszenicy, o którym mówi Pan Jezus: „Jeśli ziarno pszeniczne nie obumrze zostanie tylko samo, ale jeśli obumrze przynosi plon obfity” (J 12, 24). Pan Jezus mówi o śmierci dla grzechu, śmierci egoistycznego „ja”, śmierci starego człowieka ze wszystkimi grzechami. W Ewangelii słyszeliśmy o kobietach, którym Anioł powiedział, że Jezus żyje, i dlatego one pospiesznie oddaliły się od grobu. Grób symbolizuje stan śmierci z powodu grzechu, który osłabia miłość, a nawet może ją zabić. Postawa kobiet oddalających się od grobu powinna być dla nas ważnym przesłaniem. Słysząc jak one, że Pan Jezus zmartwychwstał i żyje, powinnyśmy oddalać się od naszych grobów. Jeśli będziemy trwać w stanie grzechów jak w grobie, to nie spotkamy żywego Pana i nie będziemy mogli uczestniczyć w Jego życiu.

Drogi nowego życia mają mały, niekiedy niezauważalny początek, podobnie jak nowe biologiczne formy życia w przyrodzie. Na tę drogę wchodzimy przez sakrament chrztu, który może wydawać się takim małym, niezauważalnym początkiem. Życie, które otrzymujemy w tym sakramencie, jest widoczne tylko oczami wiary. Jednak posiada ono w sobie Boży potencjał wielkiego rozwoju. Bo drogi Boże nie są drogami ludzkimi mówi Pan (por. Iz 55, 9), który odwraca proporcje i sprawia, że to, co małe, staje się wielkie. Małe, drobne rzeczy w naszym życiu mogą być początkiem wielkich rzeczy, jak ziarenko gorczycy, które staje się wielkim drzewem. Dla kilkuletniego chłopca Rajmunda – późniejszego brata Maksymiliana i świętego – początkiem wielkiej zmiany było zwyczajne i proste pytanie mamy: Mundek, nie wiem, co z ciebie będzie? Zapadło ono głęboko w jego serce i nadało nowy kierunek jego życiu aż do heroicznej miłości i świętości.

Św. Augustyn, który komentował słowa Psalmu: „Dałeś mi poznać drogi życia”, uważa, że słowa te mówią o drogach pokory. Pan Jezus pokazuje nam drogi pokory, kiedy jako Bóg równy Ojcu przyjmuje postać sługi jako Człowiek. Uniżył samego siebie aż do śmierci i to śmierci krzyżowej (por. Flp 2, 8). Takiej drogi życia nikt nie mógł wymyślić, bo przekracza ona ludzkie wyobrażenia. Ale – jak zauważa św. Augustyn – tylko droga pokory może przywrócić życie tym, którzy utracili je przez pychę. Pokora zwycięża pychę i prowadzi do życia, ponieważ Pan daje łaskę ludziom pokornym.

Papieski Wydział Teologiczny i Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu chcą iść drogami, które Pan życia daje nam poznać. Podejmując nasze zwyczajne zadanie kształcenia studentów w dyscyplinach nauk teologicznych, filozofii i pedagogice, mamy świadomość wypełniania misji ewangelizacyjnej Kościoła. Chociaż nasza kościelna Uczelnia jest niewielka w porównaniu z innymi uczelniami Wrocławia, to jednak może przynosić wielkie owoce i promieniować dobrem i prawdą na wielu. Kierujemy więc słowa zachęty do młodych ludzi, którzy stoją przed wyborem swojej drogi życia, aby nie bali się podjąć studiów teologicznych i pedagogicznych, idąc za głosem Bożego powołania. A wszystkim czcigodnym kapłanom, katechetom, ludziom dobrej woli, którzy nas wspierają duchowo i materialnie, składamy najserdeczniejsze podziękowanie z modlitwą.

Trwając w radości zmartwychwstania chcemy życzyć umiejętności odczytywania dróg swojego życia w kontekście Drogi Życia Pana, doskonalenia w sobie umiejętności umierania dla świata, by zmartwychwstawać do życia wiecznego, radości z małych, drobnych rzeczy, które stają się początkiem wzrastania w wierze i miłości. Pan zmartwychwstał – jeśli podążymy jego Drogami zmartwychwstaniemy wraz z Nim.

KS. KACPER RADZKI, Rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu

KS. WŁODZIMIERZ WOŁYNIEC, Rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem