Reklama

Franciszek: Módlmy się za rodziny świata, którym brakuje pokoju i zgody

2018-12-30 12:26

st, tom (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

"Módlmy się za wszystkie rodziny świata, szczególnie za te, w których z różnych powodów brakuje pokoju i zgody" - wezwał Franciszek podczas modlitwy "Anioł Pański" w Watykanie. W obchodzoną dzisiaj niedzielę Świętej Rodziny papież zachęcił do "zadziwienia i otwarcia się na innych", co jest niezbędne do uzdrowienia relacji międzyludzkich i ran w środowisku rodzinnym oraz "niepokoju", gdy "jesteśmy z dala od Jezusa".

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii mówiącej o zagubieniu i odnalezieniu Jezusa wśród uczonych w świątyni, Franciszek zwrócił uwagę na dwa jej elementy: "zdziwienie" i "niepokój". Zaznaczył, że zdumienie i zadziwienie jest przeciwieństwem przyjmowania wszystkiego za pewnik oraz interpretowania otaczającej nas rzeczywistości i wydarzeń historycznych jedynie według naszych kryteriów.

"Zadziwienie i otwarcie się na innych, zrozumienie argumentów innych osób: taka postawa jest ważna dla uzdrowienia narażonych na szwank relacji międzyludzkich i jest ona niezbędna także dla uzdrowienia otwartych ran w środowisku rodzinnym" - powiedział papież.

Odnosząc się do "niepokoju", jakiego doświadczyli Maryja i Józef, kiedy nie mogli znaleźć Jezusa zaznaczył, że ukazuje on centralne miejsce Jezusa w łonie Świętej Rodziny. "Ten niepokój jakiego doświadczali podczas trzech dni zagubienia Jezusa powinien być również naszym niepokojem, gdy jesteśmy `z dala od Niego`. Powinniśmy doświadczać niepokoju, gdy przez ponad trzy dni zapominamy o Jezusie, nie modląc się, nie czytając Ewangelii, nie odczuwając potrzeby Jego obecności i Jego pocieszającej przyjaźni" - zachęcił Franciszek.

Reklama

Przypomniał, że Maryja i Józef szukali i znaleźli Jezusa w świątyni, gdy nauczał. "My także, przede wszystkim w domu Bożym możemy spotkać Boskiego Nauczyciela i przyjąć Jego orędzie zbawienia. W celebracji eucharystycznej zyskujemy żywe doświadczenie Chrystusa" - powiedział papież i podkreślił, że w Eucharystii czerpiemy siłę, aby stawić czoła trudnościom każdego dnia.

Na zakończenie Franciszek wezwał: "Módlmy się za wszystkie rodziny świata, szczególnie za te, w których z różnych powodów brakuje pokoju i zgody. I powierzmy je pod opiekę Świętej Rodziny z Nazaretu.


Publikujemy tekst papieskich rozważań.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dziś obchodzimy święto Świętej Rodziny i liturgia zachęca nas do zastanowienia się nad doświadczeniem Maryi, Józefa i Jezusa, zjednoczonych intensywną miłością i ożywianych wielką ufnością pokładaną w Bogu. Dzisiejszy fragment Ewangelii (por. Łk 2,41-52) opowiada o podróży rodziny z Nazaretu do Jerozolimy, na święto Paschy. Ale w drodze powrotnej rodzice zdali sobie sprawę, że dwunastoletniego syna nie ma w karawanie. Po trzech dniach poszukiwań i lęku znaleźli Go w świątyni, siedzącego pośród uczonych w Piśmie, mającego zamiar, by z nimi dyskutować. Na widok swego Syna, Maryja i Józef „zdziwili się bardzo” (w. 48), a Matka wyraziła ich obawy, mówiąc: „Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (tamże).

Zdziwienie i niepokój to dwa elementy, na które chciałbym zwrócić waszą uwagę.

W rodzinie z Nazaretu nigdy nie brakowało zadziwienia, nawet w chwili dramatycznej, takiej jak zagubienie Jezusa: jest to zdolność do zdumienia w obliczu stopniowego objawiania się Syna Bożego. Chodzi o to samo zadziwienie, które ogarnęło także uczonych w świątyni, zdumionych „bystrością Jego umysłu i odpowiedziami” (w. 47). Zdumienie i zadziwienie jest przeciwieństwem przyjmowania wszystkiego za pewnik, jest przeciwieństwem interpretowania otaczającej nas rzeczywistości i wydarzeń historycznych jedynie według naszych kryteriów. Zadziwienie i otwarcie się na innych, zrozumienie argumentów innych osób: taka postawa jest ważna dla uzdrowienia narażonych na szwank relacji międzyludzkich i jest ona niezbędna także dla uzdrowienia otwartych ran w środowisku rodzinnym. Kiedy pojawiają się problemy w rodzinie, traktujemy jako pewnik, że mamy rację i zamykamy drzwi innym. Tymczasem trzeba pomyśleć: „Co ta osoba ma dobrego?” i zadziwić się tym dobrem. A to wspomaga jedność w rodzinie. Jeśli macie problemy w rodzinie, pomyślcie o dobrych rzeczach, jakie posiada członek rodziny, z którym macie problemy i podziwiaj to dobro. A to pomoże uleczyć rany rodzinne.

Drugim elementem, który pragnę zaczerpnąć z Ewangelii jest niepokój, jakiego doświadczyli Maryja i Józef, kiedy nie mogli znaleźć Jezusa. Ten niepokój ukazuje centralne miejsce Jezusa w łonie Świętej Rodziny. Dziewica i jej oblubieniec przyjęli tego Syna, strzegli Go i widzieli, jak wzrasta w latach, mądrości i łasce pośród nich, ale nade wszystko wzrastał On w ich sercach; i stopniowo wzrastała ich miłość i zrozumienie względem Niego. Oto dlaczego rodzina z Nazaretu jest święta: ponieważ była skoncentrowana na Jezusie, na Niego była skierowana cała uwaga i troska Maryi i Józefa.

Ten niepokój jakiego doświadczali podczas trzech dni zagubienia Jezusa powinien być również naszym niepokojem, gdy jesteśmy z dala od Niego. Powinniśmy doświadczać niepokoju, gdy przez ponad trzy dni zapominamy o Jezusie, nie modląc się, nie czytając Ewangelii, nie odczuwając potrzeby Jego obecności i Jego pocieszającej przyjaźni. Maryja i Józef szukali i znaleźli Go w świątyni, gdy nauczał: my także, przede wszystkim w domu Bożym możemy spotkać Boskiego Nauczyciela i przyjąć Jego orędzie zbawienia. W celebracji eucharystycznej zyskujemy żywe doświadczenie Chrystusa. Mówi do nas, ofiarowuje nam swoje Słowo, które oświeca naszą drogę, daje nam swoje Ciało w Eucharystii, z którego czerpiemy siłę, aby stawić czoła trudnościom każdego dnia.

A dzisiaj wracamy do domu tymi dwoma słowami: zdziwienie i niepokój. Czy potrafię się zadziwić, kiedy widzę dobre rzeczy innych osób i rozwiązywać w ten sposób problemy rodzinne? Czy odczuwam niepokój, gdy oddaliłem się od Jezusa?

Módlmy się za wszystkie rodziny świata, szczególnie za te, w których z różnych powodów brakuje pokoju i zgody. I powierzmy je pod opiekę Świętej Rodziny z Nazaretu.

Tagi:
Franciszek

Franciszek: dzielmy paschalną radość zwłaszcza z najbardziej potrzebującymi

2019-04-22 13:18

tłum. st (KAI) / Watykan

Do czerpania pokoju i pogody ducha, będących darami Zmartwychwstałego, by dzielić się nimi z braćmi, zwłaszcza z tymi, którzy najbardziej potrzebują pocieszenia i nadziei zachęcił Ojciec Święty wiernych w rozważaniu przed odmawianą w Poniedziałek Wielkanocny, 22 kwietnia modlitwą Regina Coeli.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dziś i przez cały ten tydzień trwa nadal w liturgii, a także w życiu, wielkanocna radość zmartwychwstania Jezusa. To cudowne zdarzenie upamiętnialiśmy wczoraj. W Wigilię Paschalną zabrzmiały słowa wypowiedziane przez aniołów przy pustym grobie Chrystusa. Kobietom, które poszły do grobu o świcie pierwszego dnia po szabacie, powiedzieli: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał” (Łk 24, 5-6). Zmartwychwstanie Chrystusa stanowi najbardziej wstrząsające wydarzenie w dziejach ludzkości, zaświadczające o zwycięstwie Bożej miłości nad grzechem i śmiercią i dające naszej nadziei na życie fundament tak solidny, jak skała. Stało się to, co po ludzku było nie do pomyślenia: „Jezusa Nazarejczyka [...] Bóg wskrzesił, zerwawszy więzy śmierci” (Dz 22,22).

W ten „Poniedziałek Anioła” liturgia, poprzez Ewangelię św. Mateusza (por. 28,8-15), prowadzi nas z powrotem do pustego grobu Jezusa. Warto, abyśmy myślą udali się do psutego grobu Jezusa. Kobiety przepełnione bojaźnią i radością pospiesznie wyruszają, aby zanieść uczniom nowinę: grób był pusty. I w tej chwili stanął przed nimi Jezus. A One „zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon” (w. 9). Dotknęły: nie był widmem. Był to Jezus żyjący ze swym ciałem. To był On. Jezus przepędza bojaźń z ich serc i zachęca je, by tym bardziej głosiły braciom, co się wydarzyło. Wszystkie Ewangelie podkreślają rolę kobiet, Marii Magdaleny i innych, jako pierwszych świadków zmartwychwstania. Przestraszeni mężczyźni zamknęli się w Wieczerniku. Piotr i Jan, uprzedzeni przez Magdalenę, dokonali jedynie szybkiego wypadu, podczas którego stwierdzili, że grób jest otwarty i pusty. Ale to kobiety jako pierwsze spotkały Zmartwychwstałego i ogłosiły, że On żyje.

Dzisiaj, drodzy bracia i siostry, także i dla nas rozbrzmiewają słowa Jezusa skierowane do kobiet: „Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie ... ”(w. 10). Po obrzędach Triduum Paschalnego, które sprawiły, że ponownie przeżyliśmy tajemnicę śmierci i zmartwychwstania naszego Pana, teraz oczami wiary kontemplujemy Go zmartwychwstałego i żyjącego. My też jesteśmy wezwani, by Go spotkać osobiście i stać się Jego głosicielami i świadkami.

Słowami starożytnej sekwencji wielkanocnej powtarzamy w tych dniach: „Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja”. A w Nim także i my zmartwychwstajemy, przechodząc ze śmierci do życia, z niewoli grzechu do wolności miłowania. Pozwólmy więc, by dotarło do nas pocieszające orędzie Wielkanocy i ogarnęło nas Jego chwalebne światło, które rozprasza ciemność bojaźni i smutku. Zmartwychwstały Jezus idzie obok nas. On objawia się tym, którzy Go wzywają i miłują. Przede wszystkim w modlitwie, ale także w prostych radościach przeżywanych z wiarą i wdzięcznością. Możemy też odczuć Jego obecność dzieląc chwile serdeczności, gościnności, przyjaźni, podziwiania przyrody. Niech ten świąteczny dzień, w którym zwyczajowo cieszymy się odrobiną odpoczynku i bezinteresowności pomaga nam doświadczyć obecności Jezusa.

Prośmy Dziewicę Maryję, abyśmy mogli w pełni zaczerpnąć pokoju i pogody ducha, będących darami Zmartwychwstałego, by dzielić się nimi z braćmi, zwłaszcza z tymi, którzy najbardziej potrzebują pocieszenia i nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Procesja rezurekcyjna - rano czy wieczorem?


Edycja warszawska 16/2006

Paweł Wysoki

W niektórych kościołach Wigilia Paschalna kończy się procesją rezurekcyjną. W innych uroczysta procesja rezurekcyjna jest prowadzona w Niedzielę Zmartwychwstania, przed Mszą św. rezurekcyjną. Skąd wynikają takie rozbieżności? Kiedy najlepiej byłoby, aby ta procesja się odbywała?
Władysław z Łowicza

Odpowiada: ks. prał. Zygmunt Malacki
proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu

- Liturgicznie procesja rezurekcyjna powinna się odbywać po liturgii Wielkiej Soboty. Ale w tradycji polskiego Kościoła uroczysta procesja w większości parafii poprzedza Mszę św. rezurekcyjną w niedzielny poranek Wielkanocny. To wynika wyłącznie z naszej tradycji, która w Kościele ma szczególne znaczenie. Rzeczywiście jest tak, że w niektórych kościołach, na ogół w dużych miastach, Wigilia Paschalna w Wielką Sobotę kończy się uroczystą procesją. Uważam, że to bardzo dobrze, że jest taka różnorodność, niemniej cały czas podkreślam, że należy pamiętać o tradycji. Jestem przekonany, że dużo byśmy stracili, gdybyśmy jednoznacznie podjęli decyzję o tym, że procesja musi odbywać się po liturgii sobotniej. Gdyby takie przepisy się pojawiły, powstałby problem, bo i tak w niedzielny poranek wielu wiernych czekałoby na uroczystą procesję, szczególny znak Wielkanocy. Powstałby wielki dylemat, gdybyśmy zaprosili wiernych na procesję rezurekcyjną w późnych godzinach wieczornych. Doskonale wiemy, że liturgia Wigilii Paschalnej to kilkugodzinne nabożeństwo, które dodatkowo kończyłoby się uroczystą procesją. W tym momencie należy postawić pytanie, czy w Wielką Sobotę wierni przyszliby tak masowo do kościoła, jak na poranną procesję i Mszę rezurekcyjną. Czy w sobotni wieczór wytrzymaliby kilka godzin w kościele?
Procesja organizowana w niedzielny poranek wynika z troski duszpasterskiej. Wyraźnie widać tutaj ogromną mądrość Kościoła i troskę o wiernych. Rzeczywiście jest tak, że procesja sobotnia byłaby bardziej zgodna z przepisami liturgicznymi. Są takie głosy wśród księży, że może należałoby poprowadzić Liturgię Wielkosobotnią wieczorem po zmroku i zakończyć ją procesją, co weszłoby na stałe do tradycji, podobnie jak bożonarodzeniowa Pasterka. Przecież już w sobotę śpiewamy Alleluja! Więc to jest moment, w którym głosimy, że Chrystus Zmartwychwstał, śmierć została pokonana i to w tym momencie zakończeniem uroczystości powinna być radosna procesja. Przecież procesja jest niczym innym, niż głoszeniem tej radości na zewnątrz i wyjściem z dobrą nowiną o tym, że Pan Zmartwychwstał. Kościół, zgadzając się na procesję w niedzielę, przedłuża czas radości, pozwala każdemu wziąć udział w tym najważniejszym w życiu każdego chrześcijanina wydarzeniu.

Wysłuchał Remigiusz Malinowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: rektor bazyliki Notre-Dame złoży skargę w związku z pożarem

2019-04-22 20:59

st (KAI) / Paryż

Ks. prał. Patrick Chauvet, rektor-archiprezbiter bazyliki Notre-Dame w Paryżu powiedział dzisiaj w rozgłośni franceinfo, że ma zamiar „złożyć skargę” w związku z „nieumyślnym zniszczeniem” tej świątyni.

Corriere Della Sera/twitter

„Katedra należy do państwa, ale wewnątrz są meble, krzesła, nagłośnienie, projektory ... Konieczne jest złożenie wraz z władzami państwowymi skargi do prokuratury, aby firmy ubezpieczeniowe podjęły działania, a jednocześnie bym dokładnie wiedział, co się stało ”- stwierdził.

Rektor zapewnił, że skarga zostanie złożona w związku z „nieumyślnym zniszczeniem”, ponieważ nie sądzi, by był ktoś, kto chciałby podpalić świątynię. Jego zdaniem przyczynami pożaru mogły być „albo nieroztropność, albo zwarcie”. Jednocześnie podkreślił, że szybko docierają dary finansowe, a ich wartość osiągnęła już sumę około miliarda euro. Zapewnił, że te pieniądze zostaną wykorzystane najpierw na prace, które „będą ogromne” i zaangażują około „tysiąca osób”.

Ks. Chauvet wyznał, że nie jest sobie w stanie wyobrazić, ile będą kosztować te prace. Przypomniał, że bazylika zatrudnia także osoby, którym w obecnej sytuacji musi zapewnić środki do życia, aż do chwili, kiedy będą mogli na nowo podjąć swą pracę w paryskiej katedrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem