Reklama

Zaufanie i gościnność

2019-01-04 09:46

Katarzyna Krawcewicz

archiwum

Na 41. Europejskie Spotkanie Młodych Taizé w Madrycie przyjechało 15 tys. młodych osób. Wśród nich nie zabrakło przedstawicieli naszej diecezji.

Młodzież każdy dzień zaczynała wspólną modlitwą w wyznaczonych parafiach, a następnie udawała się na spotkania w grupach, w których wymieszani byli ludzie z całego świata. Było też trochę czasu na zwiedzanie. Wieczorem wszyscy gromadzili się na modlitwach Taizé.

W 43-osobowej grupie z naszej diecezji była Agata Mirowska z Międzyrzecza, która w ESM brała udział po raz pierwszy. – Przyznam, że na początku byłam trochę zestresowana tym, że tylu ludzi zgromadziło się w jednym miejscu. Ale to minęło dzięki wspólnej modlitwie i spotkaniom. Tam było mnóstwo chrześcijan, nie tylko katolików i piękne było to, że potrafiliśmy szukać tego, co nas łączy.

Reklama

Więcej w papierowym wydaniu.

Tagi:
Taize Madryt młodzież Spotkanie młodzieży

Reklama

SMAP Dukla 2019

2019-04-03 10:09

Ks. Tadeusz Biały
Edycja przemyska 14/2019, str. I

Stanisław Gęsiorski

Światowe Dni Młodzieży zainicjowane przez Jana Pawła II, swoim początkiem sięgają lat osiemdziesiątych XX wieku (1985). Abp Józef Michalik, bardzo bliski wówczas współpracownik Ojca Świętego, wspomniał kiedyś, że właściwie to Papież sam, bez szerszych konsultacji z watykańskim dykasteriami, mocno przynaglany pastoralną intuicją podjął decyzję o zwołaniu młodych katolików z całego świata na wspólnotowe „Credo”. W swojej proroczej wizji Światowe Dni Młodzieży związał z Niedzielą Palmową. To naturalny termin, mający uzasadnienie w Piśmie Świętym, w którym znajduje się opis triumfalnego wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy i radosnego powitania przez tłum, który „wziął gałązki palmowe i wybiegł Mu naprzeciw. Wołali: Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie” (por. J 12,12).

W komentarzu do tej ewangelicznej relacji Jan Paweł II zwrócił uwagę, że wśród tłumu „wyróżniali się entuzjazmem i aktywnością młodzi, którzy w ten sposób stali się niejako „zwiastunami” Mesjasza. Dlatego wyszli z gałązkami oliwnymi i palmowymi, aby ogłosić triumf Jezusa”. (Rzym – Niedziela Palmowa, 29.03.1999). W sukcesji młodzieńców jerozolimskich znakomicie odnajdują się już kolejne pokolenia młodych katolików z całego świata, którzy w Jezusie Chrystusie rozpoznali Mesjasza i przyjmują Go jako swego Pana.

W tej eklezjalnej sztafecie (Niedzieli Palmowej) od samego początku biorą udział dziewczęta i chłopcy z naszej prowincji kościelnej – jeszcze intensywniej od 1993 roku, gdy ŚDM w archidiecezji przemyskiej przyjęły formułę trzydniowej celebracji Niedzieli Palmowej pod nazwą Spotkanie Młodych Archidiecezji Przemyskiej. Już wkrótce odbędzie się ono w Dukli (12-14 kwietnia 2019). W oczekiwaniu na to wydarzenie wiary warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt biblijny Światowych Dni Młodzieży, który w jakimś sensie definiuje ich charyzmat i wyjaśnia fenomen święta młodych. Jest nim ewangeliczne wydarzenie – spotkanie bogatego młodzieńca z Panem Jezusem (por. Łk 18, 18-23). Ów zwierzchnik – jak nazywa go Ewangelista – był nieprzeciętnym młodzieńcem, zachowywał wszystkie przykazania, ale w głębi serca tęsknił za czymś głębszym. Ta tęsknota kazała mu podejść do Jezusa i zapytać, co jeszcze czynić, aby się zbawić. Otrzymał bardzo wymagającą odpowiedź – sprzedaj wszystko, a zbawisz się. Niestety, nie udźwignął Jezusowej propozycji i odszedł smutny, bo miał wiele posiadłości. Mimo że nie skorzystał z zaproszenia, to jednak Jezus popatrzył na niego z miłością. Nie przestał go kochać.

Dialog młodego człowieka z Chrystusem ciągle trwa. Wielu bogatych „młodością” przychodzi dzisiaj do Jezusa i podejmuje z Nim dialog, bo każdy człowiek, każdy młody człowiek potrzebuje miłującego spojrzenia Pana Jezusa. Dukielskie Spotkanie Młodych będzie swego rodzaju uobecnieniem ewangelicznego wydarzenia – rozmowy bogatego młodzieńca z Panem Jezusem. Liczna rzesza pielgrzymów, także z Ukrainy, Słowacji i z Węgier podejmie w Dukli dialog z Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym Panem we wspólnocie Kościoła.

Jak różni są ludzie, tak różne jest ich tempo wiary. Niezależnie jednak od tempa wiary, każde przyjście człowieka do Jezusa ma swoją niepowtarzalną i twórczą dynamikę łaski. Duszą tej dynamiki jest pełne miłości spojrzenie Pana Jezusa. Z pewnością bardzo wielu dotkniętych miłującym spojrzeniem Pana pogłębi z Nim swoją relację i uczyni życie radosną opowieścią o spotkanym Zbawicielu. Być może będą i tacy, którym przeróżne „posiadłości” przysłonią piękno wiary, a Chrystusowe wymagania okażą się zbyt wysokie i… odejdą smutni. W tych wszystkich egzystencjalnych okolicznościach i uwarunkowaniach jedno jest pewne i nieodwołalne – Miłujące spojrzenie Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Czwartek - nasącz modlitwą...

2019-04-18 01:56

Agnieszka Bugała

Wielki Czwartek ze służebnicą Bożą s. Leonią Nastał

pixabay

Święte Triduum to dni wielkiej Obecności i... Nieobecności Jezusa. Tajemnica Wielkiego Czwartku – z ustanowieniem Eucharystii i kapłaństwa – wciąga nas w przepastną ciszę Ciemnicy. Wielki Piątek, po straszliwej Męce Pana, zostawia nas nagle samych na środku drogi. Zapada cisza, która gęstnieje. Mrok, w którym nie ma Światła. Wielka Sobota – serce nabrzmiewa od strachu, oczekiwanie zadaje ból fizyczny. Wróci? Przyjdzie? Czy dobrze to wszystko zrozumieliśmy? Święte Triduum – dni, których nie można przegapić. Dni, które trzeba nasączyć modlitwą i trwaniem przy Jezusie.

Kiedy w nocy w Wielki Czwartek pojmano Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, Apostołowie przestraszyli się i uciekli. Zostawili Go samego, dlatego Ewangelie nie wspominają nic o torturach Jezusa wycierpianych w nocy. Co wtedy przeżywał? Co się działo w otchłani więzienia? Łaskę poznania i wtajemniczenia w grozę tej nocy otrzymała s. Leonia Nastał, służebniczka Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, dziś służebnica Boża. Oto słowa Jezusa, które zanotowała w dzienniku duchowym „Uwierzyłam Miłości”:

„Noc w lochu więziennym. Co i ile tam cierpiałem, okryte jest również mrokiem tajemnic. Nie miałem tam świadka, który by patrzył na moje bóle, męki i cierpienia. (...) Siepacze wtrącili Mnie, po przesłuchaniu u arcykapłanów żydowskich, do więzienia, ale nie zostawili Mnie tam samego. Rozpoczęli ze Mną straszliwą igraszkę wśród ciemności nocnych. Siepacze ustawili się w kątach lochu i odrzucali Mnie jeden drugiemu z całej mocy, jak się odrzuca piłkę. Kiedy im się uprzykrzył ten rodzaj zabawy, chwycili Mnie za ręce i, ciągnąc w przeciwne strony, próbowali swoich sił moim kosztem. Równocześnie inni siepacze wbijali ostre iglice w moje ciało. Ile omdlewających bólów cierpiałem wówczas. Wreszcie rzucili Mnie na ziemię. Jeden z siepaczy stanął na mojej głowie, inny na piersiach, a jeszcze inny na nogach, i cisnęli Mnie do ziemi całą siłą swojego ciężaru. Przechodzili przeze Mnie (...). Byli i tacy, którzy usiłowali wyłamywać poszczególne palce moich rąk, uderzali głową moją o słup kamienny. Jakaś zaciekłość, iście szatańska, popychała tych nieszczęśników do coraz to nowych okrucieństw i znęcania się nad bezbronną ofiarą. W Sercu moim panowała w czasie tych katuszy niczym niezmącona słodycz, dobroć, litość dla biednych ludzi. Nie wydałem ani jednej skargi, ani jednego wyrzutu niewdzięczności. Usiłowałem wpłynąć swoją łaską na ich dusze, ale serca ich były już zatwardziałe. Nie chcieli sobie odmówić przyjemności, jaką znajdowali w katowaniu Mnie. Milczałem wówczas…”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Kupny dla szpitala

2019-04-19 11:04

ks. R. Kowalski / A. Bugała

Arch. ks. Rafała Kowalskiego

Nowoczesne urządzenie, które umożliwia rozpoznanie chorób skóry, w tym bardzo groźnego czerniaka, ofiarował dla Dolnośląskiego Centrum Onkologii abp Józef Kupny.

– Dla chrześcijan Wielki Czwartek to dzień, w którym przypominamy sobie, że programem naszego życia jest przykazanie miłości Boga i bliźniego, a ta musi się wyrażać w konkretnych czynach – tłumaczył hierarcha.


Uroczyste przekazanie dermatoskopu odbyło się podczas otwarcia nowego oddziału w tym dolnośląskim szpitalu, a metropolitę reprezentował jego rzecznik ks. Rafał Kowalski. On też przekazał zebranym słowa księdza arcybiskupa.

– Dziś w kościołach czytamy Ewangelię o Jezusie, który podczas ostatniej wieczerzy umył uczniom nogi i nie chodzi o to, byśmy się zachwycali tym obrazem, ale byśmy zrozumieli jego sens – napisał abp Kupny, tłumacząc, że służba bliźniemu, zwłaszcza cierpiącemu i potrzebującemu pomocy, powinna wpisywać się w codzienność chrześcijańskiego życia. – W tym szpitalu ogromna rzesza lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego codziennie dosłownie klęka przed chorymi, by im służyć. Nie tylko walczą z chorobą, ale dają nadzieję ich bliskim. Wierzę, że to urządzenie będzie przynajmniej w małej części pomocne w tej służbie – podsumował abp Kupny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem