Reklama

Ks. Grohs: Być wolnym, to znaczy kochać i podjąć odpowiedzialność za drugiego człowieka

2019-01-05 12:59

Ks. Mariusz Frukacz

Grzegorz Gadacz/Niedziela

„Tu zawsze byliśmy wolni. Być wolnym to znaczy kochać, to znaczy móc podjąć odpowiedzialność za drugiego człowieka” – mówił w homilii 5 stycznia ks. Robert Grohs, moderator Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w archidiecezji częstochowskiej. Mszy św. intencji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, pracowników, redaktorów i dzieł tygodnika oraz w intencji Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze przewodniczył o. Mariusz Tabulski – definitor generalny Zakonu Paulinów.

Na Mszy św. zgromadzili się m.in. pracownicy „Niedzieli”, członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

W homilii ks. Robert Grohs nawiązując do słów św. Jana apostoła „nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą” podkreślił, że „ważnym czynem wyzwolenia jest podjęcie abstynencji od alkoholu właśnie dla brata”.

Ks. Grohs wskazał na historię Krucjaty Trzeźwości, która sześćdziesiąt lat temu rozwijała się z inicjatywy ks. Franciszka Blachnickiego – Setki ludzi podjęło wówczas przyrzeczenia abstynencji z miłości do Ojczyzny, a twórca Krucjaty ks. Blachnicki został aresztowany, potraktowany w sposób bardzo brutalny wraz ze swoimi współpracownikami przez służby komunistyczne PRL-u – przypomniał ks. Grohs.

Reklama

- Sługa Boży ks. Blachnicki tu na Jasnej Górze miał swoją Mszę św. prymicyjną. Bardzo kochał Maryję. To od Maryi nauczył się tego, że trzeba działać. Ks. Blachnicki uczył nas także, że trzeba patrzeć na światło rozumu, jako na światło Boże – kontynuował ks. Grohs i dodał: „Światło rozumu, że trzeba przełożyć na działanie. Trzeba kochać czynem i prawdą, a nie tylko słowem i językiem”.

Moderator Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w archidiecezji częstochowskiej wskazał również na tajemnicę Niepokalanego Serca Maryi i przypomniał, że „Maryja ma serce nieskalane grzechem”.

- Bóg wskazując drogę czyni twoje życie owocnym. Jeśli działasz według światła Bożego, to wówczas owoce są gwarantowane. Trzeba współdziałać z Jezusem w redakcji, w różnych zaangażowaniach – podkreślił duchowny i przypomniał, że w tym roku Krucjata Wyzwolenia Człowieka będzie przeżywać 40-lecie uroczystego ogłoszenia, które miało miejsce podczas Mszy św. w Nowym Targu w obecności św. Jana Pawła II - Ojciec Święty dokonał wówczas także wpisu do Księgi Czynów Wyzwolenia. Trzeba kochać czynami na wzór Niepokalanej, która nigdy nie cofnęła się przed tym, co mogła uczynić dla drugiego człowieka – podkreślił ks. Grohs.

- Nie ma większej miłości, by oddać życie, oddać coś z siebie. Można abstynencję ofiarować za swoich braci, dla wyzwolenia Ojczyzny. Bardzo wielu Polaków nadal jest zniewolonych. Potrzebna jest duchowa walka i nie tylko modlitwa, ale trzeba walczyć także postem i wstrzemięźliwością – zaapelował kapłan.

Ks. Grohs przypomniał, że na Jasnej Górze często brzmią słowa: „Tu zawsze byliśmy wolni” - Być wolnym to znaczy kochać, to znaczy móc podjąć odpowiedzialność za drugiego człowieka. Jeśli chcesz być wolnym, to trzeba przyjąć łaskę usynowienia, odkryć w sobie dziecko Boże. I razem z Jezusem kochać braci, oddawać życie – podkreślił ks. Grohs.

- Kiedy wkrótce w Polsce będą ponownie rozbrzmiewać słowa „róbta, co chceta”, to my przeciwnie, chcemy kochać, oddawać życie. Nie używać życia, ale dawać je, aby innych dźwigać. Chcemy oddawać życie jak Jezus nasz Nauczyciel i Mistrz – dodał ks. Grohs.

- Tu zawsze byliśmy wolni, to znaczy tu zawsze kochaliśmy. Tu zawsze była Polska, która jest Polską sług Bożych, dzieci Boga – zakończył ks. Grohs.

Krucjata Wyzwolenia Człowieka lub KWC to ewangelizacyjny program wyzwolenia zainicjowany przez Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego i Ruch Światło-Życie, ogłoszony 8 czerwca 1979 roku w Nowym Targu w obecności Jana Pawła II. Jego pierwowzorem była Krucjata Wstrzemięźliwości założona przez ks. Blachnickiego w roku 1957, zlikwidowana w 1960 r. przez Służbę Bezpieczeństwa.

Tagi:
Jasna Góra Msza św.

Tomasz Kozłowski: obraz Matki Bożej Jasnogórskiej pochodzi z Bełza na Ukrainie

2019-02-17 09:13

pab / Warszawa (KAI)

O Madonnach dawnej archidiecezji lwowskiej mówił Tomasz Kuba Kozłowski z Domu Spotkań z Historią w Warszawie podczas prelekcji wygłoszonej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Badacz historii Kresów przytoczył dzieje obrazów, które przez lata przyjmowały kult na terenie dawnej Rzeczpospolitej. Przypomniał, że czczony na Jasnej Górze słynny wizerunek Matki Bożej pochodzi z Bełza, znajdującego się obecnie na Ukrainie, zaledwie 4 km od granicy z Polską.

Prelekcja Tomasza Kozłowskiego byłą swego rodzaju pielgrzymką do dawnych miejsc kultu maryjnego na Kresach wschodnich. Rozpoczął od obrazu Matki Bożej Łaskawej z katedry lwowskiej. To przed jej obliczem król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 r. złożył śluby, oddając Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Wzorując się na tym wydarzeniu, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński napisał tekst Ślubów Jasnogórskich, które episkopat Polski wraz z wiernymi złożył 26 sierpnia 1956 r.

Obecnie oryginał tego obrazu znajduje się w skarbcu na Wawelu, natomiast jego dwie wierne kopie przyjmują cześć w konkatedrze w Lubaczowie i w archikatedrze we Lwowie.

Następnie Kozłowski przedstawił obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, który – jak przypomniał – pochodzi z Bełza, jednego z najstarszych grodów Ziemi Czerwieńskiej. – Książę Władysław Opolczyk w 1382 roku wywiózł, już wówczas słynący cudami obraz Czarnej Madonny, umieszczony na bełskim zameczku, na Jasną Górę. Od tego czasu kojarzymy go niemal wyłącznie z Częstochową i Jasną Górą – mówił. – Gdybyście przeprowadzili państwo ankietę na ulicach polskich miast, to nikt by nawet nie wpadł, że Czarna Madonna gdzieś z Kresów pochodzi – dodał.

– Jeszcze na początku XX wieku na ryngrafach, medalikach, pamiątkowych medalach umieszczano informację o bełskiej proweniencji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ale od roku 1951, odkąd Bełz nie znajduje się już w granicach Rzeczypospolitej, związek terytorialny Matki Bożej Częstochowskiej z tą częścią ziem dawnej Rzeczpospolitej, była nader rzadko przypominana – przyznał.

Prelegent przypomniał też legendę, według której namalowanie obrazu przypisuje się św. Łukaszowi Ewangeliście, który wizerunek Maryi miał wymalować na blacie stołu w Jej domu w Nazarecie. Dopiero potem obraz został przeniesiony do Konstantynopola, a potem na Ruś Halicką i do Bełza, a stąd wreszcie na Jasną Górę.

Koordynator programu Warszawska Inicjatywa Kresowa opowiedział także o Matce Bożej Sokalskiej, który był jednym z najstarszych wizerunków maryjnych czczonych w Polsce. Oryginalnie namalowany na desce cyprysowej na wzór obrazu częstochowskiego, powstał w latach 90. XIV wieku. Przed nim modlił się m.in. król Jan III Sobieski. 8 września 1724 r. obraz Matki Bożej Sokalskiej został ukoronowany. W 1843 r. oryginalny obraz spłonął w pożarze kościoła i zabudowań klasztornych. Oficjalna kopia została koronowana i obecnie znajduje się w Hrubieszowie, gdzie erygowano Sanktuarium Marki Bożej Sokalskiej.

Kozłowski mówił także o Jazłowcu, gdzie marmurowy posąg Matki Bożej koronowano w lipcu 1939 roku; klasztorze dominikanów w Podkamieniu, w którym przed wizerunkiem Matki Bożej Śnieżnej klękali polscy królowie i świątyni dominikanów w Czortkowie, gdzie znajdował się obraz Matki Bożej Różańcowej. Opowiedział także o wizerunku Matki Dobrej Drogi czczonej w Kochawinie koło Stryja oraz Matki Boskiej Łaskawej, będącej kopią Madonny Częstochowskiej, z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie.

Wszystkie te obrazy cieszyły się dużym kultem do XX wieku. Najtragiczniejsza w skutkach była II wojna światowa. Po zmianie granic, wizerunki maryjne z dawnej archidiecezji lwowskiej zostały przewiezione do Polski i umieszczone w kościołach w różnych regionach kraju.

Spotkaniu towarzyszyła wystawa Stanisława Szarzyńskiego pt. „Pamięć i Wiara. Kościoły na Kresach dawnej Rzeczypospolitej”.

Organizatorami prelekcji byli: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska Fundacja Narodowa zorganizuje wizyty studyjne dla dziennikarzy z Izraela

2019-02-19 17:01

BPPFN, lk / Warszawa (KAI)

Polska Fundacja Narodowa uruchomiła program wizyt studyjnych skierowanych do dziennikarzy, redaktorów naczelnych największych i najważniejszych mediów, przedstawicieli środowisk opiniotwórczych oraz liderów opinii z całego świata. Pierwsza wizyta dla przedstawicieli z Izraela zostanie zorganizowana we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Ambasadą RP w Izraelu.

KPRM

"Celem inicjatywy jest przybliżenie historii Polski, polskiej kultury i wartości, a także wydarzeń historycznych kształtujących dzieje Europy. Osobom, do których skierowany jest program, PFN chce również pokazać Polskę jako kraj nowoczesny, dynamicznie reagujący na zmiany, wspierający i budujący rozwój Europy i świata w XXI wieku" - napisano w komunikacie prasowym.

W ramach wizyt Polska Fundacja Narodowa planuje organizację spotkań m.in. z historykami, publicystami, żyjącymi świadkami historii oraz innymi wybitnymi Polakami.

W planach są wizyty w muzeach i ośrodkach badawczych oraz inne formy poznawania polskiej kultury i historii na terenie całego kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem