Reklama

Francja: arcybiskup oskarżycielem posiłkowym w procesie o zamordowanie ks. Hamela

2019-01-10 12:07

ts (KAI) / Rouen

laCroix
Ks. Jacques Hamel

Arcybiskup francuskiego Rouen Dominique Lebrun został dopuszczony jako oskarżyciel posiłkowy w procesie o zamordowanie w 2016 roku ks. Jacquesa Hamela. Nie wiadomo jeszcze, kiedy rozpocznie się proces, powiedział 9 stycznia rzecznik archidiecezji.

86-letni ks. Hamel został brutalnie zamordowany przez dwóch islamistów 26 lipca 2016 gdy sprawował Mszę św. w swoim kościele w Saint-Etienne-du-Rouvray koło Rouen. Dwaj uzbrojeni napastnicy jako zakładników wzięli czworo wiernych. Jeden z nich został ciężko ranny. Zamachowcy zostali zastrzeleni przez służby bezpieczeństwa. Na wieść o zdarzeniu pod Rouen ból i przerażenie z powodu tej absurdalnej przemocy wyraził papież Franciszek.

Swoją decyzję uczestniczenia w procesie abp Lebrun tłumaczył, że ze diecezja nie chce znaleźć winnego, nie chce się mścić, lecz chce zrozumieć, co się tak naprawdę stało. Ma to także związek z procesem beatyfikacyjnym zamordowanego kapłana. W tym procesie powinny zostać wyjaśnione okoliczności morderstwa, zwłaszcza dialog między mordercami i obecnymi w kościele. Abp Lebrun zapowiedział, że jako oskarżyciel posiłkowy w świeckim procesie o morderstwo będzie miał bieżące informacje z prowadzonego dochodzenia, które obecnie nie są upublicznione.

Według informacji dziennika „La Croix” diecezjalna faza procesu beatyfikacyjnego powinna zakończyć się w pierwszych miesiącach tego roku. Obecnie w diecezji trwają przesłuchania 69 świadków w sprawie ks. Hamela. Są wśród nich bliscy, inni księża i członkowie parafii, a także bezpośredni świadkowie zamachu z lipca 2016. Teologom przekazano do ekspertyzy 500 rękopisów kazań ks. Hamela. Latem ub. roku abp. Lebrun informował, że zgłosiło się już wiele osób, które są przekonane, iż za wstawiennictwem zamordowanego kapłana ich modlitwy zostały wysłuchane.

Reklama

Po zamknięciu procesu na szczeblu diecezjalnym cała dokumentacja zostanie przekazana do Rzymu, po czym Kongregacja ds. Kanonizacji przedstawi papieżowi Franciszkowi odpowiedni raport. Ostateczną decyzję o beatyfikacji podejmie papież. Jeśli ks. Hamel będzie beatyfikowany jako męczennik, nie będzie potrzebne cudowne uzdrowienie wskazujące, że dokonało się ono za wstawiennictwem kandydata na ołtarze. Normalny proces beatyfikacyjny może trwać latami.

Wkrótce po śmierci ks. Hamela papież Franciszek uchylił obowiązujący przepis, że od śmierci kandydata do rozpoczęcia jego procesu beatyfikacyjnego musi minąć co najmniej pięć lat. Proces beatyfikacyjny został oficjalnie otwarty już w kwietniu 2017 i zaliczany jest do najszybszych w najnowszej historii Kościoła. Dzieje się tak dlatego, że wobec zagrożenia ze strony islamistów trzeba ukazać popularny przykład i przeciwstawić terroryzmowi chrześcijańską miłość bliźniego.

Tagi:
Francja

Francja walczy o język francuski w Watykanie

2019-03-24 20:42

vaticannews / Watykan (KAI)

W Watykanie słabnie znaczenie języka francuskiego, do niedawna głównego języka dyplomacji. Francja chce to zmienić. Dlatego wystąpiła z propozycją darmowych kursów językowych dla wysokich urzędników Kurii Rzymskiej. W lutym została podpisana w tej sprawie umowa pomiędzy Stolicą Apostolską i francuską ambasadą. Już teraz korzysta z niej pięciu prałatów.

JuergenM /pixabay.com

Jak mówi koordynator projektu ks. Michele Kubler, w przeszłości redaktor naczelny dziennika La Croix, w minionym stuleciu na Stolicy Piotrowej zasiadał cały szereg zadeklarowanych frankofilów, począwszy od Jana XXII aż po Jana Pawła II. Papież Polak nie tylko dobrze władał tym językiem, ale utrzymywał też bliskie kontakty z wybitnymi przedstawicielami francuskiego katolicyzmu, choćby takimi jak André Frossard czy prof. Jérôme Lejeune. Dbając natomiast o międzynarodowy skład Kurii Rzymskiej wiele kluczowych stanowisk powierzył Francuzom. Dziś na kierowniczych stanowiskach w Watykanie pozostał już tylko jeden Francuz kard. Dominique Mamberti.

Ks. Kubler zapewnia, że choć w ostatnich latach znaczenie języka francuskiego nieco osłabło, to jednak inicjatywa propagująca znajomość tego języka w Watykanie została przyjęta przez Stolicę Apostolską bardzo dobrze.

"Zwierzchnicy Kościoła katolickiego zdają sobie sprawę, że znajomość języka francuskiego jest nadal przydatna. Cenią go sobie dyplomaci, ze względu na jego precyzyjność. Trzeba pamiętać, że to właśnie dyplomatyczna precyzja, bardziej niż samo piękno języka czy prestiż kultury, jest głównym atutem francuskiego. Ale jest też prawdą, że duża część Kościoła katolickiego nadal jest francuskojęzyczna i to nie tylko w Europie, ale również w Afryce czy Azji. Watykan jest świadomy, że znajomość tego języka jest nie tylko przydatna, ale również niezbędna. Dlatego z radością przyjęli naszą propozycję pomocy".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sulęcin: Obraz św. Józefa nawiedził parafię św. Henryka

2019-03-25 22:28

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 24 i 25 marca nawiedził parafię św. Henryka w Sulęcinie.

R. Staniszewski
Czuwanie mężczyzn przed obrazem św. Józefa

Zapraszamy do fotogalerii!

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii św. Henryka w Sulęcinie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem