Reklama

Ukraina: abp S. Szewczuk uważa, że krajowi nie grozi wojna religijna

2019-01-10 14:27

kg (KAI/RISU) / Kijów

Artur Stelmasiak
Abp Światosław Szewczuk

Wszyscy rozumieją, że pokój religijny jest wielkim skarbem, który udało się zachować Kościołom i wspólnotom religijnym na Ukrainie przez wszystkie lata trwającej obecnie wojny - powiedział zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) abp Światosław Szewczuk. W rozmowie z ukraińskim portalem internetowym "Gławkom" podkreślił, że jest to sprawa bezpieczeństwa narodowego i stabilizacji państwa. Dodał, że "podejmowano wiele prób wykradzenia nam tego pokoju wyznaniowego".

Zdaniem arcybiskupa większego kijowsko-halickiego Ukrainie nie grozi obecnie "nowa wojna o świątynie, jak to było w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia". Hierarcha zapewnił, że "bardzo nie chciałby, aby tak było". Wyraził przekonanie, że "oprócz wrogów Ukrainy nikt nie jest tym zainteresowany" i przypomniał, że przed taką perspektywą przestrzegali patriarcha konstantynopolski Bartłomiej, prezydent i przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy oraz zwierzchnik nowego Prawosławnego Kościoła Ukrainy (PKU) metropolita Epifaniusz. "Zobaczymy, jak zostaną wysłuchane te przestrogi i wezwania" - dodał abp Szewczuk.

Zauważył ponadto, że nie widać tendencji do przechodzenia grekokatolików do nowo powstałego prawosławnego Kościoła ukraińskiego. "Nasi ludzie proszą o wyjaśnienie swych duszpasterzy, bo interesuje ich to zagadnienie. Tłumaczymy im, jak będą teraz wyglądały nasze stosunki z braćmi prawosławnymi. Ale nie widzimy, aby ktoś zmieniał swą tożsamość wyznaniową i występował z naszego Kościoła" - zapewnił zwierzchnik UKGK.

Reklama

Według niego grekokatolicy "bardzo dobrze pamiętają męczenników i wyznawców swego Kościoła w okresie komunistycznym, którzy oddali życie, aby dać świadectwo jedności z Następcą Apostoła Piotra naszych czasów, czyli papieżem". Jedność ta jest "nieodłączną częścią składową naszej tożsamości, jako że pełnia kijowskiej tradycji chrześcijańskiej jest bezwzględnie strzeżona i rozkwita w łonie naszego Kościoła" - podkreślił abp Szewczuk.

Tagi:
szewczuk

Reklama

Ukraina: abp S. Szewczuk przesłał pozdrowienia biskupom polskim na stulecie KEP

2019-03-13 21:47

kg (KAI) / Kijów

Serdeczne pozdrowienia z okazji stulecia istnienia Konferencji Episkopatu Polski oraz wyrazy braterskiej jedności w Panu Jezusie Chrystusie przesłał na ręce przewodniczącego KEP zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) abp Swiatosław Szewczuk. Jego list-orędzie przekazał abp. Stanisławowi Gądeckiemu 13 marca w Warszawie gość 382. zebrania plenarnego episkopatu – sekretarz Synodu UKGK bp Bohdan Dziurach.

Tomasz Koryszko/KUL
Abp Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego

„Szczerze życzymy, aby opieka, miłosierdzie i łaska miłującego Ojca zawsze towarzyszyły całemu Kościołowi katolickiemu w Polsce w jego różnych obrządkach” – napisał arcybiskup większy kijowsko-halicki. Przypomniał, że do chwili wybuchu II wojny światowej biskupi greckokatoliccy z Galicji brali czynny udział w synodach i posiedzeniach plenarnych Konferencji Episkopatu Polski, a metropolita Andrzej Szeptycki stał na czele jednego z najważniejszych zespołów tego gremium – Komisji Unijnej.

„Biskupi nasi w okresie Drugiej Rzeczypospolitej ściśle współpracowali w działaniach praktycznych i w przedstawianiu patriotyzmu chrześcijańskiego jako prawdziwej miłości do Ojczyzny, która winna zasadzać się na umiłowaniu ziemi ojczystej” – czytamy w liście. Jego autor wspomniał też, że biskupi obu obrządków jednego Kościoła katolickiego troszczyli się o gospodarczy, społeczny, kulturalny i duchowo-religijny rozwój Rzeczypospolitej. „Uczyli głębokiego poszanowania wszystkiego, co było cenne dla poszczególnych wspólnot narodowych, jakie razem zamieszkiwały państwo polskiego tamtych czasów” – wskazał arcybiskup.

Zwrócił następnie uwagę, że w stosunkach między Kościołami rzymsko- i greckokatolickim „jest wiele dobrego dzięki mężnej i mądrej współpracy i solidarności najwyższych hierarchów i przedstawicieli naszych wspólnot”. Episkopaty, duchowieństwo i wierni obu Kościołów już od ponad 30 lat przeżywają razem liczne spotkania modlitewne i pielgrzymki, jak również podpisali wspólne deklaracje, zwłaszcza w latach 2005 i 2013 – przypomniał autor przesłania.

Wyraził przekonanie, że obecny proces zbliżenia i współpracy obu Kościołów czerpie natchnienie od świętego Jana Pawła II. To właśnie dzięki niemu doszło do spadku napięcia sięgającego czasów II wojny światowej. Ten święty papież „zachęcał przedstawicieli naszych episkopatów do współpracy, będącej wyrazem dialogu między dwoma narodami chrześcijańskimi” – podkreślił abp Szewczuk.

Wskazał również, że św. Jan Paweł II „nie tylko zobowiązywał nas do dialogu, ale też popierał wszelkie inicjatywy lokalnych wspólnot kościelnych”. Ojciec Święty uczył, że dialog zakłada otwartość, życzliwość i wzajemny szacunek, pojednanie zaś jest procesem długotrwałym, wymagającym stale nowych kroków, ukierunkowanych na pokonanie negatywnych stereotypów i zaspokojenie poczucia niesprawiedliwości, odwołując się do wartości ewangelicznych, co jest rdzeniem orędzia chrześcijańskiego – zaznaczył zwierzchnik UKGK.

„Z ramienia Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego oświadczamy o pragnieniu kontynuowania tego proroczego życzenia papieża, wyrażającego się w dialogu i pojednaniu między wszystkimi narodami, tworzącymi wspólnotę europejską, w której skład wchodziły także kraje wschodnioeuropejskie, wśród których widział on szczególne miejsce Polaków i Ukraińców” – stwierdził arcybiskup.

Jego zdaniem setne rocznice – utworzenia Konferencji Episkopatu Polski i nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską mogą się stać „piękną okazją do pogłębienia współpracy między naszymi wspólnotami w duchu wzajemnej wymiany darów”. Władyka zapewnił, że „nie chcemy się ograniczać do wielkich deklaracji, ale – w imię miłości chrześcijańskiej – chcemy czynić dalsze konkretne kroki wraz z episkopatem polskim w celu zjednoczenia naszych wspólnot”. Według abp. Szewczuka takimi krokami mogą być wspólne modlitwy, uroczyste sprawowanie Eucharystii w obrządkach łacińskim i greckokatolickim, pielgrzymki do miejsc świętych, ważnych dla obu narodów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah: jeśli chcesz podźwignąć Kościół, padnij na kolana!

2019-03-18 16:41

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Nie bójmy się tego powiedzieć: Kościół potrzebuje dziś głębokiej reformy, która dokona się przez nasze nawrócenie – uważa kard. Robert Sarah. Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zabrał głos na temat trwającego obecnie kryzysu Kościoła.

Bożena Sztajner/Niedziela

Postrzega go z perspektywy zwyczajnych wiernych i ogromnej rzeszy porządnych księży. Kolejne odsłony słabości Kościoła zachwiały wiarą katolików i rzuciły cień podejrzenia na wszystkich kapłanów. Kard. Sarah chce im przywrócić ufność i pokój. Nie wątpcie, trwajcie przy nauczaniu Kościoła, bądźcie wytrwali w modlitwie, w Kościele zawsze będzie dość światła dla każdego, kto szuka Boga – pisze afrykański purpurat.

Nie lekceważy on jednak aktualnego kryzysu. „Kościół – zauważa - miał być miejscem światła, a stał się kolebką ciemności”. To co się w nim dzieje, postrzega w bardzo radykalnych kategoriach, zapożyczonych od papieża Franciszka. Ujawniane dziś skandale widzi przez pryzmat ewangelicznych wydarzeń: zdrady Judasza i zaparcia się Piotra. Twierdzi, że od dawna żyjemy tajemnicą Judasza. Zdrada dokonująca się dzisiaj, została przygotowana i spowodowana przez wiele innych zdrad, mniej widocznych, bardziej subtelnych, ale równie głębokich. Zarzuciliśmy modlitwę i pogrążyliśmy się w nurcie aktywizmu. Wstydziliśmy się Jezusa, Jego objawienia i nauczania moralnego. Aby błyszczeć przed światem, zakwestionowaliśmy prawdę objawioną i pozbawiliśmy moralność jej znaczenia. Niektórzy kapłani kwestionują znaczenie celibatu, roszczą sobie prawo do życia prywatnego, co jest sprzeczne z misją kapłana. Inni posuwają się tak daleko, że chcą mieć prawo do zachowań homoseksualnych – wylicza kard. Sarah.

Podkreśla on, że kryzys ten ma przede wszystkim charakter duchowy, jest kryzysem wiary. Diabeł natomiast chce byśmy starali się go rozwiązać jak kryzys instytucji tylko ludzkiej. „Jeśli chcesz podźwignąć Kościół, padnij na kolana” – pisze prefekt watykańskiej kongregacji, podkreślając, że to właśnie modlitwa musi być pierwszą odpowiedzią na zaistniałą sytuację. Tego kryzysu nie da się przezwyciężyć ludzkimi siłami. Kard. Sarah przestrzega też przed podziałami, tworzeniem frakcji w Kościele. Przyznaje, że biskupi i kapłani są niedoskonali, mają swoje słabości. Prosi jednak wiernych, by nimi nie gardzili, choć jak podkreśla, powinni od nich wymagać katolickiej wiary i sakramentów życia Bożego.

Kard. Sarah pisze o tym we wstępie do swego nowego książkowego wywiadu „Le soir approche et déjà le jour baisse” (Ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił), który w środę 20 marca trafi do francuskich księgarń. Poprzednie dwa („Bóg albo nic” oraz „Moc milczenia”) okazały się światowymi bestsellerami. Tym razem prefekt watykańskiej kongregacji skupia się na duchowym kryzysie współczesnego świata. Wyznaje, że książka ta jest „krzykiem jego duszy”. „Jestem wam winien, chrześcijanie, jedyną prawdę, która zbawia – pisze afrykański purpurat. – Już niebawem stanę przed wiekuistym Sędzią. Cóż Mu powiem, jeśli nie przekażę wam prawdy, którą sam otrzymałem? My biskupi powinniśmy drżeć na myśl o naszym milczeniu, które obarcza nas winą, o milczeniu, które czyni nas wspólnikami, o naszym milczeniu, by przypodobać się światu” – dodaje kard. Sarah.

We wstępie do nowej książki wskazuje on również na szczególną rolę miłości do Następcy Piotra. Nie przypadkiem dedykuje tę pozycję dwóm papieżom: „Benedyktowi XVI, niezrównanemu w staraniach o odbudowę Kościoła, i Franciszkowi, wiernemu synowi św. Ignacego”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: Krzyż to nie drzewo hańby - to drzewo życia

2019-03-19 07:22

- Krzyż przedstawiony jako drzewo życia - nie hańby, nie potępienia, nie martwych belek niosących śmierć. Drzewo życia. Bo właśnie umierając na krzyżu, Chrystus dał tym wszystkim, którzy w Niego – Zbawiciela i Odkupiciela – uwierzyli, dał życie - mówił abp Marek Jędraszewski w kościele stacyjnym - Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa Męczennika w Krakowie na Skałce.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Przeor klasztoru na Skałce o. Grzegorz Prus OSPPE wyjaśnił, że tradycja liturgicznego wędrowania papieża po kościołach stacyjnych w Rzymie trwała do początków XIV wieku, a po przerwie przywrócono ją w wieku XX. Wytłumaczył, że duchowość liturgii stacyjnej koncentruje się wokół elementu pokutnego i ukazuje miasto jako przestrzeń świętą, a przybycie biskupa do poszczególnych świątyń umacnia jedność Kościoła.

Przeor przywitał metropolitę krakowskiego i podkreślił duchowe połączenie z Bazyliką św. Klemensa w Rzymie, która w tym czasie jest świątynią stacyjną.

W homilii abp Marek Jędraszewski, odnosząc się do słów Ewangelii, zaznaczył, że mówi ona o miłosierdziu, które jako ludzie mamy sobie okazywać, by móc dostąpić go od Boga. Ewangelia ta zawiera dwa wezwania o charakterze negatywnym: nie sądźcie i nie potępiajcie oraz dwa o charakterze pozytywnym: dawajcie i odpuszczajcie.

– Oto pełna prawda o Bożym miłosierdziu, które domaga się także abyśmy i my byli miłosierni na wzór Ojca. Ta prawda znajduje swoje najbardziej głębokie urzeczywistnienie i swój wyraz w Krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Metropolita przypomniał, że równoległym kościołem stacyjnym w Rzymie jest Bazylika św. Klemensa papieża. To dom, w którym według tradycji mieszkał św. Klemens – czwarty z papieży. Św. Klemens zginął podczas prześladowań Domicjana pod koniec I wieku. Arcybiskup wyjaśnił, że w tej bazylice w niezwykły sposób przemawia mozaika krzyża umieszczona w apsydzie górnej bazyliki.

– Krzyż przedstawiony jako drzewo życia – nie hańby, nie potępienia, nie martwych belek niosących śmierć. Drzewo życia. Bo właśnie umierając na krzyżu, Chrystus dał tym wszystkim, którzy w Niego – Zbawiciela i Odkupiciela – uwierzyli, dał życie. I stąd te cudowne żywe gałązki, które odchodzą od filaru samego krzyża.

Arcybiskup tłumaczył, że wokół tego krzyża znajduje się 12 gołębi, które symbolizują 12 Apostołów. Widnieją tam także dwie postaci: Matki Najświętszej i św. Jana oraz zwierzęta zbliżające się do wody tryskającej z krzyża, która symbolizuje wody chrztu świętego. Metropolita wyjaśnił, że poniżej znajduje się bazylika dolna, a pod nią miejsce, gdzie mieszkał św. Klemens.

– Znajdujemy tam szczególny architektoniczny zapis wczesnego zmagania dwóch światów. Z jednej strony są tam fragmenty Mitreum – świątyni pogańskiej (…) a obok tego pozostałości domu, który zapewne służył jako schronienie, ale także jako pierwszy kościół dla grupki chrześcijan skupionych wokół św. Klemensa.

Następnie arcybiskup wspomniał wielkie prześladowania pierwszych chrześcijan, spalenie Rzymu przez Nerona czy pokazowe pozbawianie życia chrześcijan w Koloseum.

– Ileż trzeba było mieć wtedy wiary, że krzyż ostatecznie zwycięży, ile trzeba było męczeńskiej krwi chrześcijan, by mogły się rodzić nowe pokolenia, składające się na wielką wspaniałą historię Kościoła, Kościoła, który właśnie dzięki męczeńskiej krwi chrześcijan stawał się ciągle silny, młody na wzór Chrystusa. Wielka historia zwycięskiego krzyża, wielka historia prawdy, która z tego krzyża nieustannie płynie z pokolenia na pokolenie wszędzie tam, gdzie dociera Ewangelia. Prawda o miłosierdziu, o tym że ponad wstyd, upadek i upokorzenie jest gest miłości miłosiernej, dzięki której Bóg Ojciec w swoim Synu, mocą Ducha Świętego przygarnia nas do siebie i czyni nas na nowo swoimi dziećmi.

Na zakończenie homilii metropolita krakowski podkreślił, że dzisiejsze rozważanie krzyża jako drzewa życia, w kościele na Skałce łączy się ze wspomnieniem męczeńskiej śmierci św. Stanisława i wielu innych braci i sióstr, którzy za św. Andrzejem powtarzali: „Witaj krzyżu moja jedyna nadziejo”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem