Reklama

USA: zakonnica pisze do prezydenta Trumpa

2019-01-11 17:19

ts / McAllen (KAI)

cruxnow.com

W związku z wizytą Donalda Trumpa w południowym Teksasie znana siostra zakonna Norma Pimentel skierowała do prezydenta USA list otwarty na temat sytuacji uchodźców i migrantów. Dyrektorka katolickich organizacji dobroczynnych w regionie Rio Grande Valley opisuje problemy rodzin przybywających z Meksyku, aresztowanych, a potem wypuszczanych na wolność w elektronicznych kajdankach. 10 stycznia prezydent Trump odwiedził miasto McAllen na granicy z Meksykiem, by zobaczyć, jak jest chroniona granica przed migrantami z Południa.

Siostra Pimentel napisała, że jej organizacja od czterech lat udziela pomocy tysiącom rodzin, ludziom, którzy przychodzą do kierowanego przez nią ośrodka w McAllen głodni i zalęknieni: „Od chwili otwarcia przez nasze drzwi przeszło ponad sto tysięcy ludzi”.

Zakonnica podkreśliła, że katolickie organizacje pomocy ściśle współpracują z funkcjonariuszami celnymi USA oraz strażnikami granicy w regionie Rio Grande Valley. Tę współpracę cechuje kultura wzajemnego poszanowania i dialogu. „Ważne jest, abyśmy utrzymali nasz kraj bezpieczny, bardzo szanuję pracę osób zatrudnionych na cle oraz na granicach USA strzegących, kto przybywa do naszego kraju. Modlę się za nich każdego dnia”, wyznała s. Pimentel.

Reklama

Swój list katolicka zakonnica kończy apelem o solidarność wobec najsłabszych: „Niezależnie od tego, kim jesteśmy i skąd przybywamy, pozostajemy częścią rodziny ludzkiej i jesteśmy wezwani do życia w solidarności”, gdyż „na pierwszym miejscu musi być godność człowieka”.

Tagi:
uchodźcy

Rzym: zakonnice założyły dwa domy dla uchodźczyń

2018-11-04 17:50

pb (KAI/osservatoreromano.va) / Rzym

W Rzymie powstały dwa domy dla uchodźczyń. W jednym zamieszkały kobiety z dziećmi, a w drugim kobiety znajdujące się w szczególnie trudnej sytuacji.

Moyan_Brenn via Foter.com / CC BY

Jest to inicjatywa zgromadzenia sióstr misjonarek skalabrynianek, wsparta przez Dykasterię ds. Intergralnego Rozwoju Człowieka, Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, Międzynarodową Unię Przełożonych Generalnych oraz Włoską Konferencję Biskupią.

Skalabryniaki włączyły w tę inicjatywę również siostry misjonarki Najświętszego Serca Jezusowego, które udostępniły budynki, oraz inne żeńskie zgromadzenia zakonne.

W obu domach mieszka obecnie 17 kobiet i siedmioro małoletnich. Przyjęto kobiety, które otrzymały już status uchodźcy we Włoszech lub mogą uregulować swój status. Pozostaną one pod opieką sióstr przez okres od sześciu do dwunastu miesięcy, osiągając w tym czasie pełną samodzielność.

Koordynatorka projektu, s. Eleia Scariot wyjaśnia, że jego ideą jest wsparcie kobiet w procesie integracji społecznej i zawodowej. Otrzymują też pomoc w „odzyskaniu nadziei” i szacunku dla samych siebie, często utraconych w drodze do Europy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Prezydent Duda weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych Prezydenta Pawła Adamowicza

2019-01-16 19:41

maj, aw / Gdańsk (KAI)

Prezydent RP Andrzej Duda weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych tragicznie zmarłego Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza. Pozostaje w związku z tym w stałym kontakcie z Premierem oraz Urzędem Miasta Gdańska - informuje Kancelaria Prezydenta RP.

KPRM

Pogrzeb zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza odbędzie się w sobotę 19 stycznia. Eucharystia, której będzie przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź rozpocznie się o godz. 12.00. Szczątki Zmarłego zostaną złożone w Bazylice Mariackiej.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem