Reklama

Młodzi przed wyjazdem do Panamy: czekamy na słowo papieża Franciszka

2019-01-12 16:46

bgk / Gniezno (KAI)

Z Twitter.com/archidiecezja gnieźnieńska

„Dlaczego jadę? Bo można zobaczyć trochę świata. A drugi powód. Liczę, że usłyszę od papieża słowo, które utwierdzi mnie w tym, o czym myślę od dłuższego czasu” – mówi Aleksander Marszałek, który w niedzielę wraz z młodymi z archidiecezji gnieźnieńskiej wyruszy do Panamy. Razem z nimi leci Prymas Polski.

Gnieźnieńska grupa jest niewielka, liczy 15 osób. Młodzi spotkają się w niedzielę wieczorem w domu abp. Wojciecha Polaka i wspólnie z nim pojadą do Warszawy, skąd ok. godz. 6.00 w poniedziałek wylecą do Panamy. Wcześniej wezmą udział w Mszy św. celebrowanej przez Prymasa Polski w lotniskowej kaplicy.

„Ugości nas diecezja Chitré znajdująca się około 300 kilometrów na południe od stolicy kraju, gdzie odbędzie się centralne spotkanie z papieżem Franciszkiem” – informuje diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Wojciech Orzechowski, który również będzie towarzyszyć młodym.

Jak dodaje, gnieźnieńska grupa będzie tam uczestniczyć w tzw. dniach w diecezji razem z blisko 9 tys. młodych ludzi z całego świata, w tym z około tysiącem Polaków.

Reklama

„Dni w diecezji to jakby przedsmak tego, co przeżyjemy podczas spotkania z papieżem w Panama City. To czas zawiązywania wspólnoty i bliższego poznania siebie nawzajem, ale także kraju, który nas gości, jego historii, kultury, obyczajów, a przede wszystkim ludzi” – dodaje ks. Orzechowski.

Program dni w diecezjach będzie dla młodych do pewnego stopnia niespodzianką. Wiadomo jednak, że podobnie jak podczas poprzednich Światowych Dni Młodzieży, znajdą się w nim stałe punkty jak wspólna modlitwa, praca na rzecz lokalnej społeczności, koncerty i festiwale młodych. Będzie też okazja trochę pozwiedzać.

Do Panama City, stolicy Panamy, młodzi ruszą 21 stycznia. We wtorek 22 stycznia sprawowana będzie Msza św. otwarcia 34. Światowych Dni Młodzieży, a w środę 23 stycznia wszyscy Polacy, a ma ich być w Panamie ponad 3,5 tysiąca, spotkają się na wspólnej Eucharystii, której przewodniczyć będzie Prymas Polski abp Wojciech Polak. Później odbędzie się wspólne świętowanie razem z załogą żaglowca „Dar Młodzieży”, który okrąża świat w Rejsie Niepodległości.

W dniach bezpośredniego przygotowania do spotkania z papieżem Franciszkiem młodzi słuchać będą katechez głoszonych przez biskupów z ich krajów. Będzie wśród nich także abp Wojciech Polak wraz z 10 biskupami z Polski, którzy stanowią najliczniejszą grupę księży biskupów z Europy. 24 stycznia odbędzie się uroczystość powitania papieża Franciszka i oficjalne otwarcie ŚDM na Campo Santa Maria la Antigua, czyli malowniczym komunikacyjno-rekreacyjnym pasie nadmorskim.

„To będą moje drugie Światowe Dni Młodzieży po Krakowie” – mówi Aleksander Marszałek, który leci do Panamy razem z grupą gnieźnieńską. Jak przyznaje, liczy, że znajdzie tam podobną atmosferę, jaka przed trzema laty panowała w stolicy małopolski. Czeka też na to, co powie papież Franciszek.

„Czasami jedno słowo może nas utwierdzić w tym, o czym myślimy, albo zawrócić z drogi, dać do zrozumienia, że trzeba poszukać innej. Liczę, że to słowo usłyszę” – przyznaje Aleksander dodając, że był to jeden z głównych powodów, dla którego zdecydował się na tak daleki i nie ukrywajmy, kosztowny wyjazd. Drugim była chęć zobaczenia świata.

„Ameryka Środkowa to jednak kawałek od domu. Inny świat, inna kultura. I ta wielka liczba młodych ludzi zebranych w jednym miejscu, krążących po ulicach, zbierających się podczas wydarzeń centralnych. To faktycznie pokazuje nam młodym, że nie jesteśmy sami i że jesteśmy w Kościele potrzebni” – mówi Aleksander.

Po raz drugi w Światowych Dniach Młodzieży udział weźmie także Magdalena Wiśniewska, która również była w Krakowie i która podobnie jak Aleksander leci z grupą gnieźnieńską.

„W Krakowie doświadczyłam niezwykłej wspólnoty i stwierdziłam, że byłoby dobrze pojechać na kolejne spotkanie. Postanowiłam to jeszcze zanim ogłoszono, gdzie się ono odbędzie. Gdy usłyszałam, że to Panama, miałam obawy, czy na pewno dam radę, w końcu blisko nie jest. Ale się udało” – mówi przyznając, że przygotowania do wyjazdu, zarówno duchowe, jak i finansowe zaczęła zaraz po Krakowie.

„Zebranie funduszy nie było łatwe, ale miałam na to trochę czasu. Przygotowywaliśmy się też duchowo podczas spotkań, modlitw, rekolekcji. Był też czas, by wygospodarować na ten wyjazd przerwę w kalendarzu codziennych obowiązków” – podkreśla Magdalena dodając, że do Panamy leci, by doświadczyć wspólnoty, którą pamięta z Krakowa.

„W Ameryce Środkowej nie było jeszcze Światowych Dni Młodzieży. Na pewno czekają na nas i są dobrze przygotowani. ŚDM to przede wszystkim spotkanie z drugim człowiekiem. Papież Franciszek mówi, że powinniśmy być Kościołem, który wychodzi naprzeciw człowiekowi. Spotkamy się z ludźmi żyjącymi w innym rejonie świata, o innej kulturze, jednak wyznających tego samego Boga. To pokazuje, że choć jesteśmy różni, tworzymy jedną wspólnotę Kościoła” – mówi Magdalena.

Tagi:
ŚDM w Panamie

Panama przemieniła moje serce

2019-03-06 10:19

Piotr Kochmański
Edycja przemyska 10/2019, str. VI

Archiwum autora
Autor z uczestniczkami ŚDM w Panamie

Mam na imię Piotrek, pochodzę z Markowej. Na początku chciałbym zdradzić, że choćbym nie wiem jak się starał, nie będę w stanie oddać w pełni tego, co przeżyłem podczas ŚDM w Panamie. Ludzie byli tam tacy otwarci, pełni miłości, dobroci, czułości i radości. W życiu nie doświadczyłem czegoś takiego. Trudno to opisać, to trzeba przeżyć. Mógłbym tam po prostu zamieszkać na stałe. Tak bardzo tęsknię za tymi ludźmi! Mam wielkie pragnienie, aby nauczyć się hiszpańskiego i kiedyś wyruszyć na misje jako wolontariusz do jakiegoś kraju hiszpańskojęzycznego. Gdzie mnie Bóg poprowadzi.  Podczas ŚDM Papież mówił prosto do mojego serca. To jest mój Papież, papież ludzi prostych, chorych i ubogich.

W pierwszym tygodniu mieliśmy dni diecezji w miejscowości – La Arena. Gdy dotarliśmy na miejsce, tłumy wolontariuszy powitały nas, śpiewając i grając. Wszyscy rzucali się nam na szyję, czule przytulając – w ten sposób lokalna ludność wyrażała wielką radość z naszego przybycia. Następnie orkiestra z wokalistką zorganizowała dla nas spontaniczną zabawę przy tradycyjnych dźwiękach i rytmach typowych dla kultury panamskiej. Takiego przywitania i tak wielkiej otwartości nikt z nas się nie spodziewał. Czekali na nas, a my na nich, dwa i pół roku.

Rodziny i modlitwa

Po zabawie poznaliśmy rodziny, u których nocowaliśmy. Moja rodzina za wiele nie posiadała, nie byli to bogaci ludzie, ale dzielili się wszystkim, co mieli. Tak mnie polubili, że proponowali mi, żebym u nich zamieszkał, jeśli tylko bym zechciał, i dodali, że ich dom jest moich domem. Dawali mi dużo ciepła, co było dla mnie poruszające. W Polsce ludzie czasami boją się okazywać uczucia, tam, w Panamie, przeciwnie – nie potrafią ich nie okazywać.

Jeśli chodzi o Msze św. i adoracje były one bardzo spontanicznie i szczere. Poruszały moje serce. W diecezji zorganizowano dla nas m. in. wieczór kultur, na który rodziny ubrały nas w tradycyjne panamskie stroje. Podczas tej imprezy każdy kraj prezentował coś swojego. Gdy wyjeżdżaliśmy z La Arena czułych uścisków nie było końca. Był to bardzo poruszający moment.

Spotkania z Papieżem

Papież mówił dużo o miłości i wolności, krytykował myślenie, że chrześcijaństwo to zbiór praw i zasad. Ocenił takie pojmowanie wiary jako odpychające. Zwracał uwagę na tych, którzy chcą dzielić, i na nas, którzy chcą wprowadzać pokój. Pytał, czy chcemy być budowniczymi mostów? Odpowiadaliśmy: Chcemy! W piątek na Drodze Krzyżowej mówił dużo o Maryi, żeby tak jak Ona być blisko cierpiących i aby wstawać po upadkach. Papież mówił też o chorych, niepełnosprawnych i pytał, czy oni zasługują na miłość? Najbardziej jednak zapamiętałem cztery elementy, których funkcjonowanie jest potrzebne do zdrowego rozwoju, tj. rodzina, wspólnota, praca i edukacja. Jeśli czegoś nie ma, człowiek w coś ucieka. Następca św. Piotra pytał dorosłych, jakie warunki do życia zapewniają młodym i zachęcał, aby potrafili spojrzeć na młodych ich oczyma. Na koniec mówił, że my, młodzi, jesteśmy teraźniejszością, jesteśmy teraz.

Moja codzienność

Pan Bóg uczynił wielkie cuda. Po tym ŚDM-ie chcę przenosić atmosferę i ducha spotkania z papieżem na moją codzienność, na ludzi, których spotykam każdego dnia. Mam być przecież teraźniejszością. Jak więc mógłbym tak nie czynić? Wiara musi być żywa, nie można jej zamykać, bo inaczej staje się martwa. Jeśli Bóg będzie chciał, wrócę do Panamy i spotkam się z moimi rodzinami, braćmi i siostrami. Jeśli taka będzie Jego wola, to pojadę na misje do Ameryki Łacińskiej. Bardzo tego pragnę. Bóg będzie mi wszystko stopniowo wyjawiał w ciszy. Na razie jednak skupiam się na tu i teraz i na niczym innym. Mam też pragnienie częstego odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego. To zapewne za sprawną moich przyjaciół z Polski oraz pewnej Panamki – Marii, którą spotkaliśmy w Panama City. Zamierza nauczyć się języka polskiego i wstąpić do zakonu w Polsce, a następnie zostać apostołką Bożego Miłosierdzia. Zachęcam Was wszystkich do pojechania na ŚDM do Lizbony. Życzę Wam dużo miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Cantalemessa: trzeba na nowo odkryć wagę życia wewnętrznego

2019-03-22 16:58

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Życiu wewnętrznemu poświęcił kaznodzieja Domu Papieskiego drugą konferencję wielkopostną wygłoszoną w kaplicy Redemptoris Mater w Watykanie w obecności papieża i pracowników Kurii Rzymskiej.

Biuro prasowe kapucynów

O. Raniero Cantalamessa wskazał, że życie wewnętrzne przeżywa dziś kryzys i patrzy się na nie z pewną podejrzliwością. Przyczyn takiego stanu rzeczy można szukać także w samej naturze człowieka, który nastawiony jest na to, co zewnętrzne, widzialne, a do czego zachęcają go zmysły. W obecnej kulturze rolę, którą pełniło życie wewnętrzne czy duchowe zastępuje się psychologią i psychoanalizą, skupiając się na podświadomości, a pomijając relację z Bogiem. Także w życiu Kościoła, po Soborze Watykańskim II, ideałem nie jest „ucieczka od świata” ale „wychodzenie do świata”.

„Porzucenie życia wewnętrznego i zwrócenie się w stronę tego, co zewnętrzne to jeden z najbardziej niebezpiecznych aspektów sekularyzacji. Aż do pokusy teologicznego uzasadnienia tego nowego kierunku, który przyjął imię: teologii śmierci Boga czy też świeckiego miasta – stwierdził o. Cantalamessa. – Mówi się, że Bóg sam dał nam przykład. Kiedy przyjął ciało człowieka, ogołocił się, opuścił samego siebie z wewnętrznego życia Trójcy, stał się «światowy», to znaczy rozmył się w tym, co świeckie. Stał się Bogiem «poza sobą»”.

Włoski kapucyn podkreślił także, że człowiek żyje dziś w ciągłym pędzie, w strachu przed ciszą. Szczególnie widać to wśród młodych, którzy niejednokrotnie żyją w „orgii hałasu”, zapominając, że życie wewnętrzne to droga do życia autentycznego. Ale fala życia zwróconego w stronę tego, co zewnętrzne porywa także osoby zaangażowane w misję Kościoła. Trzeba temu zaradzić, gdyż zdaniem o. Cantalamessy, albo odnajdziemy klimat i czas milczenia oraz życia wewnętrznego, albo pogrążymy się w duchowej i całkowitej pustce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czary mary czy ciary bez miary?

2019-03-22 22:23

Agata Pieszko

Od 22-24 marca u Paulinów na ul. św. Antoniego będzie trwało Triuduum Maryjne z okazji 5. rocznicy ustanowienia Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła. W tym czasie w sanktuarium odbędzie się cykl konferencji pt. "Zrujnowana czy odbudowana świątynia?", które poprowadzą Ojciec Paulin Adam Czuszel oraz Debora Sianożęcką-psycholog.

Agata Pieszko
Debora Sianożęcka podczas konferencji Triduum Maryjnego

Dzisiejsze wydarzenia Triduum Maryjnego rozpoczęły się Drogą Krzyżową. Piękny początek-bo któż, jak nie Maryja najbardziej rozumiał miłość ukrzyżowaną? Następnie wierni mogli uczestniczyć we Mszy Świętej z homilią opartą na rozważaniach 1. Listu do Koryntian. Ten list uświadomił i utwierdził nas w tym, że żyjemy w świecie ludzi cielesnych, a nie duchowych. Trawi nas więc grzech i podziały, a przecież Jezus mówi: "Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi".(Mt 12,25). Niestety wiele między nami sporów. Ojciec Adam zwracał uwagę na to, jak próbujemy zagłuszyć je dobrami tego świata, uprawiając "jakieś czary mary" i zaklinając rzeczywistość, a tak naprawdę w zamian otrzymujemy "ciary bez miary" widząc, w jakim świecie żyjemy. Pozornie powinno nam się żyć lepiej-przecież medycyna rozwija się błyskawicznie, a na wyciągnięcie ręki mamy wszelkie dobra! Jednak w Warszawie przyjmuje się standardy dezawuujące rodzinę, ludzie nie potrafią się zatrzymać, goniąc za zyskiem, a w miastach burzy się domy z fundamentami, żeby stawiać nowe drapacze chmur. "Czym się karmisz?"-pytała Debora Sianożęcka podczas konferencji po Mszy Św-"Bo jeżeli karmisz tylko ciało, to Twoja dusza bez swojego pokarmu obumrze".

"Kościół, który przestaje się budować, zanim zostanie ukończony, zamienia się w ruinę. To samo dzieje się z ludźmi, którzy myślą, że osiągnęli pewien pułap życia chrześcijańskiego i już nad sobą nie pracują"-mówił o. Adam. W poniedziałek (25.03) w Sanktuarium wrocławskich Paulinów o godz. 17:30 odbędą się Klęczki Jasnogórskie, a po nich Msza Św., której będzie przewodniczył abp Józef Kupny.

Zapraszamy do uczestnictwa w Triduum Maryjnym oraz wieńczącej je Mszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem