Reklama

Z Krakowa 600 osób na 34. ŚDM w Panamie

2019-01-12 17:04

Joanna Folfasińska, Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

Już w niedzielę młodzież z Archidiecezji Krakowskiej wyruszy do Panamy, aby spotkać się z Ojcem Świętym i doświadczyć Żywego Kościoła. W sobotę, 12 stycznia, w Sanktuarium św. Jana Pawła II, arcybiskup Marek Jędraszewski, podczas Mszy św., dokona diecezjalnego posłania młodzieży na Światowe Dni Młodzieży w Panamie. Metropolita wystosował też specjalne przesłanie do młodzieży.

– Kraków, tchnięty duchem ŚDM, stworzył grupę przeszło 600 osób, która w najbliższym czasie wyruszy do Panamy. – mówił w rozmowie z Biurem Prasowym Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Michalczewski, Archidiecezjalny Duszpasterz Młodzieży. – Kościół w Krakowie jest młody i żywy. To, czego doświadczymy, będziemy mogli przekazać innym. Dla tych, którzy nie mogą wyjechać do Panamy, w Centrum Jana Pawła II stworzyliśmy specjalne wydarzenie „Panama w Krakowie”. – zapewnia kapłan.

Zapytany o swoje doświadczenie ze ŚDM, odpowiada, że uczestniczy w nich piąty raz. W 2000 roku, jako młody chłopak, pojechał na spotkanie z Ojcem Świętym do Rzymu, a dwa lata później – w 2002 roku wstąpił do seminarium. Kolejne ŚDM przeżywał jako kleryk, ksiądz, organizator, a wreszcie jako odpowiedzialny za młodzież.

Reklama

– Za każdym razem jest to inne doświadczenie. To nie wydarzenie, ale spotkanie, wspólnota, która jedzie posłuchać tego, co mówi Ojciec Święty. ŚDM otwarły mi oczy na żywą wspólnotę Kościoła. Rok liturgiczny wydawał mi się wcześniej taki sam, a Kościół jest przecież żywy, różnorodny i potrzebuje wielu rąk do pracy. – podsumowuje.

Ks. Łukasz podzielił się również swoim osobistym przeżyciem, związanym ze ŚDM. Kiedy w 2000 roku uczestniczył w spotkaniu Młodych w Rzymie, dostał słowo, które stało się mottem jego kapłańskiej drogi: „Daję ci miłość, abyś dzielił się nią z innymi”.

– Jako kapłan, mogę to robić najlepiej! – komentuje.

Inicjatorem i duchowym patronem ŚDM jest Jan Paweł II.

– Gdyby nie jego wsparcie z nieba, nie działoby się to, co się dzieje. To on kazał młodym otworzyć się na Kościół. – mówi Karolina Zając, liderka Wspólnoty PanAMA, powstałej przy Bazylice Mariackiej.

– Idea Jana Pawła II nadal się rozwija, ewoluuje i jest zaszczepiana w kolejnych sercach i pokoleniach. – dopowiada Sylwester Gaik, który swój wyjazd do Panamy zawdzięcza grupie przyjaciół.

– Dowiedziałem się dwa tygodnie temu, że przyjaciele i znajomi postanowili zrobić mi prezent i kupili mi bilet do Panamy. Do teraz, jak o tym myślę, to odczuwam szok. – opowiada podekscytowany. – Wcześniej pracowałem w dziale logistyki i organizowałem pobyt pielgrzymów, którzy przyjeżdżali do Krakowa. Pierwszy raz będę uczestniczył w ŚDM jako pielgrzym. Chciałbym zobaczyć, jak na innym kontynencie ludzie wyznają wiarę, podchodzą do religii i chrześcijaństwa. Praca przy ŚDM odmieniła moje myślenie i pokazała, że warto poświęcać się dla drugiego człowieka. – dodaje.

Uczestnictwo w ŚDM jest nie tylko czasem doświadczania wspólnoty Kościoła, ale również odkrywania siebie i swojego miejsca w Kościele.

– Wyjazd do Panamy to koniec pewnego etapu podróży, ale również początek czegoś nowego, piękniejszego. To inspiracja, jak dalej działać. Panama jest dla mnie jak dziecko, które codziennie mnie kształtuje i uczy czegoś nowego. – wyznaje Karolina i zapewnia, że jadąc do Panamy zabiera wiele intencji, które powierzyli jej nie tylko najbliżsi, ale również pielgrzymi podczas parafialnego sierpniowego odpustu, a także chorzy i ubodzy.

ŚDM w Panamie rozpoczynają się od dni w diecezjach, które poprzedzają wydarzenia centralne.

– Otrzymujemy sygnały gościnności. Piszą do nas ludzie z rodzin, u których będziemy mieszkać. Dostaliśmy zarys bardzo napiętego programu. Nie możemy się tego doczekać – już chcielibyśmy tam być, doświadczyć ich wiary i kultury. Młodzież mówi po angielsku i hiszpańsku, ale język nie jest żadną przeszkodą. – tłumacz ks. Łukasz.

Pomysł spotkania głowy Kościoła Katolickiego z młodymi powstał z fascynacji Jana Pawła II młodzieżą, ich siłą, optymizmem i nadzieją.

– Młodzież jest poszukująca. Szuka wartości, drogi. Wielu młodych ma ugruntowaną wiarę, ale potrzebuje wsparcia modlitewnego. Święci są dla nich niezastąpionymi autorytetami, zwłaszcza: Jan Paweł II, św. Jadwiga, św. Faustyna. Kościół jest drogą, która prowadzi do szczęścia! – dodaje ks. Łukasz na zakończenie rozmowy.

34. ŚDM w Panamie odbędą się pod hasłem „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”. Polacy są najliczniejszą grupą pielgrzymów. Do Panamy zawita również, w ramach „Rejsu Niepodległości” – „Dar Pomorza”.

Tagi:
ŚDM w Panamie

Reklama

Panama przemieniła moje serce

2019-03-06 10:19

Piotr Kochmański
Edycja przemyska 10/2019, str. VI

Archiwum autora
Autor z uczestniczkami ŚDM w Panamie

Mam na imię Piotrek, pochodzę z Markowej. Na początku chciałbym zdradzić, że choćbym nie wiem jak się starał, nie będę w stanie oddać w pełni tego, co przeżyłem podczas ŚDM w Panamie. Ludzie byli tam tacy otwarci, pełni miłości, dobroci, czułości i radości. W życiu nie doświadczyłem czegoś takiego. Trudno to opisać, to trzeba przeżyć. Mógłbym tam po prostu zamieszkać na stałe. Tak bardzo tęsknię za tymi ludźmi! Mam wielkie pragnienie, aby nauczyć się hiszpańskiego i kiedyś wyruszyć na misje jako wolontariusz do jakiegoś kraju hiszpańskojęzycznego. Gdzie mnie Bóg poprowadzi.  Podczas ŚDM Papież mówił prosto do mojego serca. To jest mój Papież, papież ludzi prostych, chorych i ubogich.

W pierwszym tygodniu mieliśmy dni diecezji w miejscowości – La Arena. Gdy dotarliśmy na miejsce, tłumy wolontariuszy powitały nas, śpiewając i grając. Wszyscy rzucali się nam na szyję, czule przytulając – w ten sposób lokalna ludność wyrażała wielką radość z naszego przybycia. Następnie orkiestra z wokalistką zorganizowała dla nas spontaniczną zabawę przy tradycyjnych dźwiękach i rytmach typowych dla kultury panamskiej. Takiego przywitania i tak wielkiej otwartości nikt z nas się nie spodziewał. Czekali na nas, a my na nich, dwa i pół roku.

Rodziny i modlitwa

Po zabawie poznaliśmy rodziny, u których nocowaliśmy. Moja rodzina za wiele nie posiadała, nie byli to bogaci ludzie, ale dzielili się wszystkim, co mieli. Tak mnie polubili, że proponowali mi, żebym u nich zamieszkał, jeśli tylko bym zechciał, i dodali, że ich dom jest moich domem. Dawali mi dużo ciepła, co było dla mnie poruszające. W Polsce ludzie czasami boją się okazywać uczucia, tam, w Panamie, przeciwnie – nie potrafią ich nie okazywać.

Jeśli chodzi o Msze św. i adoracje były one bardzo spontanicznie i szczere. Poruszały moje serce. W diecezji zorganizowano dla nas m. in. wieczór kultur, na który rodziny ubrały nas w tradycyjne panamskie stroje. Podczas tej imprezy każdy kraj prezentował coś swojego. Gdy wyjeżdżaliśmy z La Arena czułych uścisków nie było końca. Był to bardzo poruszający moment.

Spotkania z Papieżem

Papież mówił dużo o miłości i wolności, krytykował myślenie, że chrześcijaństwo to zbiór praw i zasad. Ocenił takie pojmowanie wiary jako odpychające. Zwracał uwagę na tych, którzy chcą dzielić, i na nas, którzy chcą wprowadzać pokój. Pytał, czy chcemy być budowniczymi mostów? Odpowiadaliśmy: Chcemy! W piątek na Drodze Krzyżowej mówił dużo o Maryi, żeby tak jak Ona być blisko cierpiących i aby wstawać po upadkach. Papież mówił też o chorych, niepełnosprawnych i pytał, czy oni zasługują na miłość? Najbardziej jednak zapamiętałem cztery elementy, których funkcjonowanie jest potrzebne do zdrowego rozwoju, tj. rodzina, wspólnota, praca i edukacja. Jeśli czegoś nie ma, człowiek w coś ucieka. Następca św. Piotra pytał dorosłych, jakie warunki do życia zapewniają młodym i zachęcał, aby potrafili spojrzeć na młodych ich oczyma. Na koniec mówił, że my, młodzi, jesteśmy teraźniejszością, jesteśmy teraz.

Moja codzienność

Pan Bóg uczynił wielkie cuda. Po tym ŚDM-ie chcę przenosić atmosferę i ducha spotkania z papieżem na moją codzienność, na ludzi, których spotykam każdego dnia. Mam być przecież teraźniejszością. Jak więc mógłbym tak nie czynić? Wiara musi być żywa, nie można jej zamykać, bo inaczej staje się martwa. Jeśli Bóg będzie chciał, wrócę do Panamy i spotkam się z moimi rodzinami, braćmi i siostrami. Jeśli taka będzie Jego wola, to pojadę na misje do Ameryki Łacińskiej. Bardzo tego pragnę. Bóg będzie mi wszystko stopniowo wyjawiał w ciszy. Na razie jednak skupiam się na tu i teraz i na niczym innym. Mam też pragnienie częstego odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego. To zapewne za sprawną moich przyjaciół z Polski oraz pewnej Panamki – Marii, którą spotkaliśmy w Panama City. Zamierza nauczyć się języka polskiego i wstąpić do zakonu w Polsce, a następnie zostać apostołką Bożego Miłosierdzia. Zachęcam Was wszystkich do pojechania na ŚDM do Lizbony. Życzę Wam dużo miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sulęcin: Obraz św. Józefa nawiedził parafię św. Henryka

2019-03-25 22:28

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 24 i 25 marca nawiedził parafię św. Henryka w Sulęcinie.

R. Staniszewski
Czuwanie mężczyzn przed obrazem św. Józefa

Zapraszamy do fotogalerii!

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii św. Henryka w Sulęcinie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem