Reklama

Dom na Madagaskarze

Paulini rozpoczęli nowennę ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika

2019-01-12 21:47

mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

BOŻENA SZTAJNER

Nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika, Patrona Zakonu Paulinów rozpoczęła się dziś na Jasnej Górze i we wszystkich paulińskich klasztorach. Nabożeństwo nazywane jest popularnie „Pawełkami”. To modlitwa, która od wieków przypomina mnichom o ich eremickich korzeniach. Św. Paweł z Teb był pierwszym pustelnikiem w historii Kościoła, który na egipskiej pustyni przez 90 lat w samotności modlił się za świat. Najbardziej uroczyście „Pawełki” są celebrowane w największej wspólnocie zakonnej – na Jasnej Górze.

Nowenna jest zaproszeniem, by odnowić w sobie postawę, wyrażoną w zawołaniu mnichów: „Sam na sam z Bogiem” – zapewnia o. Sebastian Matecki, rzecznik prasowy sanktuarium. - Jest to ważny czas dla nas paulinów, ale myślę, że też dla tych, którzy duchowo korzystają z naszej posługi tu, na Jasnej Górze, czy w klasztorach w Polsce i na świecie, dobrodziejów, konfratrów. W ten sposób tworzymy pewną rodzinę mającą swojego przewodnika do Boga - wyjaśnia o. Matecki i podkreśla, św. Paweł wciąż na nowo mobilizuje, by „rzucić wszystko i iść za Chrystusem”.

Wspomnienie św. Pawła z Teb, pierwszego znanego z imienia pustelnika i patrona Zakonu Paulinów Kościół katolicki obchodzi 15 stycznia, dla zakonników święto to ma wymiar wewnętrzny. Natomiast w pierwszą niedziele po tej dacie w paulińskich klasztorach obchodzona jest tzw. uroczystość zewnętrzna, odpustowa z licznym udziałem wiernych. Przygotowaniem do obchodów święta Patriarchy Zakonu jest właśnie specjalna nowenna nazywana „Pawełkami”.

Wyjątkowy charakter mają ostatnie „Pawełki”, które licznie gromadzą najmłodszych, ich rodziców i dziadków. W tym roku będzie to niedziela 20 stycznia. Św. Paweł z Teb czczony jest również jako opiekun dzieci i matek oczekujących na potomstwo. Na Jasnej Górze od lat temu nabożeństwu przewodniczy bp senior Antoni Długosz nazywany „biskupem od dzieci”. Podczas tego ostatniego nabożeństwa dzieci zostają obdarowane słodyczami.

Reklama

Ten gest ma przypomnieć św. Pawła, który w czasie pustelniczego życia żywił się jedynie daktylami pustynnej palmy oraz chlebem przynoszonym przez kruka, a także symbolizuje Boże czuwanie nad życiem każdego człowieka. Zwyczaj obdarowywania najmłodszych wprowadził na Jasnej Górze w latach 80. XX w. o. Rufin Abramek. Podjął on inicjatywę ówczesnego administratora klasztoru jasnogórskiego o. Leona Chałupki, który będąc wcześniej przeorem klasztoru w Warszawie częstował dzieci daktylami na zakończenie „Pawełek”. – Zdobycie ich to na tamte czasy było nie lada wyzwanie, nawet bazar Różyckiego nie zawsze sprostał potrzebom – uśmiecha się o. Matecki. Na Jasnej Górze każdego roku paulini przygotowują kilka tysięcy paczek.

Św. Paweł Pierwszy Pustelnik żył 113 w Egipcie na przełomie III i IV w. Ponad 90 lat spędził na pustyni. W historii Kościoła uznawany jest za pierwszego pustelnika. Znalazł licznych naśladowców, przyczyniając się do rozwoju życia eremickiego i pustelniczego w całym basenie Morza Śródziemnego.

Właśnie tego świętego obrali w XIII w. na swego patrona pustelnicy wstępujący do powstającego wtedy na Węgrzech nowego zakonu. Od jego imienia wywodzi się potoczna nazwa paulinów, czyli Zakonu Św. Pawła Pierwszego Pustelnika.

Jak podkreśla o. Andrzej Grad, dyrektor Radia Jasna Góra, postawa pustelnika sprzed wieków jest wciąż wzorem dla wszystkich osób konsekrowanych, którzy choć nieraz oddzieleni od świata klauzurą, w swojej intensywnej modlitwie zanoszą wszystkie ludzkie sprawy do Boga. Jak zapewnia o. Grad to właśnie modlitwa osób oddanych wyłącznie Bogu ten świat skutecznie przemienia.

Tegoroczna nowenna stanowić ma przygotowanie do obchodzonego w przyszłym roku jubileuszu 750-lecia śmierci bł. Euzebiusza, który w XIII w. zebrał w jeden zakon rozproszonych węgierskich pustelników, stąd tematyka kazań osnuta będzie wokół osoby i działalności kanonika z Ostrzyhomia uważanego za zakonodawcę paulinów – poinformował o. Matecki.

„Pawełki” każdego dnia rozpoczyna uroczysta procesja zakonników, którzy wyruszając z zakrystii, przechodzą przez bazylikę do kaplicy św. Pawła Pierwszego Pustelnika, ufundowanej w XVII w. przez rodzinę Denhoffów. Ozdobiona czarnym marmurem i białymi stiukami kaplica jest na czas nabożeństw odświętnie udekorowana czterokolorową flagą paulińską. Kolor biały przypomina barwę habitu, żółty pustynię egipską, zielony palmę żywicielkę Świętego Pustelnika i czarny kruka, który z Bożej Opatrzności przynosił codziennie chleb św. Pawłowi.

Jak wyjaśnia o. Stanisław Rudziński, historyk sztuki, architektura i wystrój kaplicy św. Pawła niosą bogatą symbolikę. Plan budowy oparty na kwadracie symbolizuje ziemię, czyli ziemską sferę życia człowieka, natomiast unosząca się nad kaplicą kopuła wskazuje na wartości metafizyczne, na niebo. Na obrazie w głównym ołtarzu przedstawiona jest śmierć św. Pawła i jego wyniesienie do chwały nieba. Święty unoszony jest przez aniołów i koronowany przez Chrystusa koroną chwały. Boczne ołtarze poświęcone są św. Hieronimowi i św. Antoniemu.

Św. Hieronim napisał „Vita Sancti Pauli Primi Eremitae” (Żywot św. Pawła I Pustelnika). Na obrazie wyobrażony jest w chwili, gdy spisuje żywot Świętego. Obok niego anioł wskazuje św. Pawła, umieszczonego wyżej w obłokach - w chwale nieba. Aniołowie niosą jego szatę, utkaną z liści palmy. W oddali widać paulińskie klasztory. Po prawej stronie znajduje się ołtarz św. Antoniego Pustelnika, założyciela cenobityzmu, czyli życia zakonnego we wspólnocie, w jednym budynku.

W czasie ceremonii nowennowych celebrans w uroczystych szatach liturgicznych i w otoczeniu asysty oraz ministrantów okadza wystawione na ołtarzu w specjalnej monstrancji relikwie Pawła z Teb, po czym rozpoczyna się śpiew XVII - wiecznych hymnów opowiadających o prześladowaniu chrześcijan za czasów cesarza Decjusza i życiu św. Pawła. Śpiew wykonywany na przemian przez zakonników i wiernych z towarzyszeniem organów, jasnogórskich chórów i jasnogórskiej orkiestry dętej.

Po jego odśpiewaniu następuje modlitwa do św. Pawła i homilia. Na zakończenie odbywa się okadzenie relikwii i ich ucałowanie przez wszystkich – wpierw przez zakonników, a później przez zebranych w bazylice wiernych.

Jak podkreśla ks. Romuald Brudnowski wieloletni przewodnik pieszej pielgrzymki świdnickiej i wielki czciciel Matki Bożej Częstochowskiej „Pawełkowy czas” to okazja do modlitwy i wyrażania wdzięczności paulinom za ich służbę u boku Maryi.

W życiu paulinów od początku jego istnienia to Maryja spełniała wyjątkową rolę. Zakon czcił Ją zawsze jako Matkę, Panią i Królową oraz gorliwie szerzył to nabożeństwo. Ukazywanie Maryi w misterium Chrystusa i Kościoła, naśladowanie Jej życia oraz krzewienie Jej czci jest szczególnym znamieniem paulińskiej duchowości (Konstytucje Zakonu art. 4 i 60). Dziś maryjność to również znak rozpoznawczy paulinów.

To właśnie przez prowadzenie ludzi do Boga za pośrednictwem Matki Bożej, opiekę nad Cudownym Obrazem na Jasnej Górze postrzegani są w Kościele i przez wiernych jako zakon maryjny. Często biskupi, zapraszając „białych mnichów” do posługi w swoich diecezjach, powierzają im opiekę nad lokalnymi sanktuariami maryjnymi.

Jak zapewniają zakonnicy każdy paulin ma w sercu wyciśnięte także znamię pustyni, wyrażone w dewizie: „Solus cum Deo solo”, jako dziedzictwo wielkiej duchowości i świętości Patriarchy zakonu. Także w takim sanktuarium jak Jasna Góra, które odwiedza ponad 4 mln pielgrzymów rocznie, zakonnicy starają się rozwijać ideał życia w kontemplacji Boga, przy równoczesnym otwieraniu się na potrzeby współczesnego człowieka.

O. Józef Stępień powołując się na zakonne konstytucje, wyjaśnia, że cechami paulińskiej duchowości są kontemplowanie Boga w samotności oraz umiłowanie modlitwy, zwłaszcza liturgicznej, pracowite i ubogie życie połączone z praktyką pokuty, szczególny kult Bogarodzicy oraz gorliwość apostolska uwrażliwiona na znaki czasu i potrzeby Kościoła.

Zakonne prawodawstwo przypomina o potrzebie gorliwości apostolskiej, ujawniającej się zwłaszcza przez głoszenie Słowa Bożego, świadectwo życia, sprawowanie sakramentów, zwłaszcza sakramentu pokuty (por. Konstytucje Zakonu art. 3).

Poprzez wieki zmieniał się duchowy profil Zakonu. Z pustelniczego charakteru pierwotnej wspólnoty otwierając się na znaki czasu, nabrał on cech wspólnoty kontemplacyjno-czynnej. Mimo burzliwych dziejów i trudnej historii, zwłaszcza podczas najazdów tureckich na Węgrzech, paulini nie tylko przetrwali, ale przeżywają rozwój.

W przeciągu wieków wzbogacili swoje przesłanie o działalność duszpasterską – zgodzili się bowiem w XV stuleciu obejmować parafie, a także o opiekę nad ruchem pielgrzymkowym - od 1382 r. Zakon sprawuje pieczę nad jednym z najważniejszych sanktuariów świata chrześcijańskiego – Jasną Górą. Tutaj swoją siedzibę ma Kuria Generalna – naczelna władza zakonu, na czele której stoi przełożony generalny. W Żarkach Leśniowie znajduje się klasztor nowicjacki zakonu. Paulini posiadają też własną uczelnię wyższą - Wyższe Seminarium Duchowne Paulinów, znajdujące się przy klasztorze na Skałce w Krakowie.

Obecnie w 17 krajach na czterech kontynentach posługuje ponad pół tysiąca zakonników.

Obok tradycyjnych form duszpasterskich paulinów wciąż tworzone są nowe. Na Jasnej Górze, w paulińskich sanktuariach i parafiach działają różne grupy duszpasterskie, ruchy religijne, prowadzona jest bogata działalność, umożliwiająca religijny rozwój wiernych. Stąd tez aktywność medialna – zakonnicy prowadzą dwumiesięcznik „Jasna Góra”, Radio Jasna Góra, Biuro Prasowe, Jasnogórskie Centrum Informacji, strony internetowe czy Twitter (@JasnaGoraNews). Działają też: chóry i zespoły muzyczne, Jasnogórski Instytut Maryjny, jasnogórska biblioteka, Telefon Zaufania, poradnie psychologiczno-religijne dla młodzieży, poradnia rodzinna, Centralny Ośrodek Krzewienia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, Rodzina Różańcowa, Sodalicja Mariańska, Wspólnota bł. Euzebiusza, Amia św. Michała Archanioła i inne.

Dalszego rozwoju i rozkwitu życzą paulinom pielgrzymi. A ks. Brudnowski dodaje, by „umieli zachowywać się jak Maryja w Nazarecie, która wielkodusznie mówi – oto ja Służebnica Pańska. A Jeżeli czegoś nie wiedzą – z czym jest do twarzy każdemu człowiekowi – niech znowu jak Ona, te trudne słowa, sprawy noszą jak Maryja w swoim sercu, bo trzeba je wykołysać jak matki swoje dziecko pod sercem – życzył zakonnikom wytrwały jasnogórski pielgrzym.

Tagi:
nowenna

9 dni z Maryją

2018-12-03 09:31

Biuro prasowe Archidiecezji Łódzkiej wraz z o. Hubertem Burbą Franciszkaninem Conventualnym przygotowało rozważania na 9 dni nowenny przed Niepokalanym Poczęciem N.M.P.

DZIEŃ 5

Modlitwa na każdy dzień nowenny

Dziewico Niepokalana, wejrzyj łaskawie na nas, którzy całym sercem ponawiamy dziś wolę służenia Bogu i bliźnim w Chrystusowym Kościele. Przychodzimy do Ciebie, naszej najlepszej Matki, i pokornie prosimy o wstawiennictwo, aby wszystkie nasze prace i modlitwy służyły jedynie do wzrostu królestwa Twego Syna Jezusa Chrystusa. Niech Twój przykład rozpali nasze serca miłością ku bliźnim i pomnoży naszą wiarę i nadzieję. Matko Niepokalana, całą ufność pokładamy w potędze Twego orędownictwa i w macierzyńskiej dobroci Twego serca. Amen.

5. dzień nowenny – 3 grudnia

Niepokalana, Ty bezgranicznie zawierzyłaś Bogu. Niech Twa pomoc pozwoli nam wytrwać w wierności Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi świętemu i jego Pasterzom. Tobie oddajemy naszą przeszłość i zawierzamy przyszłość. Ciebie prosimy o dar żywej wiary, bez której łatwo można dziś zgubić drogę, ulec zniechęceniu, lękowi, fałszowi lub nienawiści. Matko, prowadź nas drogami prawdy i miłości. Amen.

DZIEŃ 4

Modlitwa na każdy dzień nowenny

Dziewico Niepokalana, wejrzyj łaskawie na nas, którzy całym sercem ponawiamy dziś wolę służenia Bogu i bliźnim w Chrystusowym Kościele. Przychodzimy do Ciebie, naszej najlepszej Matki, i pokornie prosimy o wstawiennictwo, aby wszystkie nasze prace i modlitwy służyły jedynie do wzrostu królestwa Twego Syna Jezusa Chrystusa. Niech Twój przykład rozpali nasze serca miłością ku bliźnim i pomnoży naszą wiarę i nadzieję. Matko Niepokalana, całą ufność pokładamy w potędze Twego orędownictwa i w macierzyńskiej dobroci Twego serca. Amen.

4. dzień nowenny – 2 grudnia

Tobie, Niepokalana Matko, oddajemy nas samych. Ty znasz nasze serca, wiesz, czego nam potrzeba, czego oczekuje od nas Twój Syn i nasi bracia. Prosimy, przyjmij nas, pomnóż naszą wiarę, naucz nas modlić się, pomóż odpowiadać Bogu: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. Amen.

DZIEŃ 3

Modlitwa na każdy dzień nowenny

Dziewico Niepokalana, wejrzyj łaskawie na nas, którzy całym sercem ponawiamy dziś wolę służenia Bogu i bliźnim w Chrystusowym Kościele. Przychodzimy do Ciebie, naszej najlepszej Matki, i pokornie prosimy o wstawiennictwo, aby wszystkie nasze prace i modlitwy służyły jedynie do wzrostu królestwa Twego Syna Jezusa Chrystusa. Niech Twój przykład rozpali nasze serca miłością ku bliźnim i pomnoży naszą wiarę i nadzieję. Matko Niepokalana, całą ufność pokładamy w potędze Twego orędownictwa i w macierzyńskiej dobroci Twego serca. Amen.

3. dzień nowenny – 1 grudnia

Słowami Archanioła – „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą” – pozdrawiamy Cię dzisiaj i zawsze, Maryjo, Matko nas, ludzi, która wszystkich ogarniasz, do wszystkich się przybliżasz, wszystkich po macierzyńsku poszukujesz. Prosimy, Maryjo, prowadź nas pośród wszystkich naszych dróg, abyśmy mogli odnaleźć się w tej wielkiej wspólnocie, którą Syn Twój nazwał swoją Owczarnią. Pomóż nam odnajdywać wytrwale drogę do Chrystusa. Amen.

DZIEŃ 2

Modlitwa na każdy dzień nowenny

Dziewico Niepokalana, wejrzyj łaskawie na nas, którzy całym sercem ponawiamy dziś wolę służenia Bogu i bliźnim w Chrystusowym Kościele. Przychodzimy do Ciebie, naszej najlepszej Matki, i pokornie prosimy o wstawiennictwo, aby wszystkie nasze prace i modlitwy służyły jedynie do wzrostu królestwa Twego Syna Jezusa Chrystusa. Niech Twój przykład rozpali nasze serca miłością ku bliźnim i pomnoży naszą wiarę i nadzieję. Matko Niepokalana, całą ufność pokładamy w potędze Twego orędownictwa i w macierzyńskiej dobroci Twego serca. Amen.

2. dzień nowenny – 30 listopada

O, Niepokalana, Ciebie Bóg ustanowił, byś była dla nas zwycięskim znakiem, miażdżącym głowę węża piekielnego. Zwyciężaj apokaliptycznego smoka i dziś, w świecie pełnym niesprawiedliwości, kłamstwa i przemocy. Wyrwij nas z kręgu zakłamania, zachowaj w wierze, broń od bezsensu, rozpaczy i nienawiści. Wspieraj nas w walce z mocami ciemności. Matko cudownej przemiany, przybądź nam z pomocą! Amen.

DZIEŃ 1

Modlitwa na każdy dzień nowenny

Dziewico Niepokalana, wejrzyj łaskawie na nas, którzy całym sercem ponawiamy dziś wolę służenia Bogu i bliźnim w Chrystusowym Kościele. Przychodzimy do Ciebie, naszej najlepszej Matki, i pokornie prosimy o wstawiennictwo, aby wszystkie nasze prace i modlitwy służyły jedynie do wzrostu królestwa Twego Syna Jezusa Chrystusa. Niech Twój przykład rozpali nasze serca miłością ku bliźnim i pomnoży naszą wiarę i nadzieję. Matko Niepokalana, całą ufność pokładamy w potędze Twego orędownictwa i w macierzyńskiej dobroci Twego serca. Amen.

1. dzień nowenny – 29 listopada

O, Niepokalana, „Niewiasto obleczona w słońce”! Ciebie Ojciec Niebieski uczynił „Znakiem wielkim na niebie” dla pielgrzymującej rodziny ludzkiej. Tak jak poprzedziłaś Kościół w wierze i miłości u zarania ery Odkupienia, tak też poprzedzaj go dzisiaj, gdy wchodzi w nowe tysiąclecie wiary. Prosimy Cię, byś ukazała całemu Kościołowi, całej ludzkości, Jezusa, błogosławiony owoc Twego łona, Odkupiciela człowieka, Odkupiciela nas wszystkich. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kolęda

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cierpienie można przyjąć tylko wiarą

2019-01-16 21:37

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

- To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą - o cierpieniu mówił abp Marek Jędraszewski podczas kolędowej wizyty duszpasterskiej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.

Jaonna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Wicedyrektor szpitala lek. med. Andrzej Bałaga przywitał metropolitę i podziękował za kolejną wizytę, która, jak zaznaczył, jest wsparciem zarówno dla personelu w podejmowaniu nierzadko trudnych decyzji, jak i dla małych pacjentów w ich powrocie do zdrowia.

Prof. Szymon Skoczeń w imieniu zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego szpitala poprosił arcybiskupa o błogosławieństwo.

Delegacja dzieci również przywitała metropolitę krakowskiego i złożyła wierszowane życzenia. Młodzi pacjenci zapewnili arcybiskupa o swej pamięci modlitewnej w ich szpitalnej kaplicy.

Metropolita wyjaśnił, że dzisiejsze czytania mówiące o tym jak Chrystus wyrzuca złe duchy i uzdrawia, dopełniają tego, co zaczęło się w Betlejem.

– Bo chodziło o to, żeby Chrystus się światu objawił jako Boży Syn. Jako Ten, który zrodzony przed wiekami z Ojca stał się z Jego woli człowiekiem po to, aby nam przynieść zbawienie.

Arcybiskup podkreślił, że w dzisiejszej Ewangelii jest także mowa o tym, że Chrystus udał się w odosobnione miejsce, by się modlić. I na słowa Apostoła, że wszyscy Go szukają, odpowiedział, że trzeba iść dalej, do kolejnej miejscowości nauczać o Bogu.

W Liście do Hebrajczyków natomiast słyszymy dziś przypomnienie tego, że Chrystus stał się do nas podobny we wszystkim – oprócz grzechu. Metropolita szczególnie podkreślił, że Pan Jezus stał się do nas podobny we wszystkim i stał się jednym z nas. Metropolita zacytował zdanie: „W czym bowiem sam cierpiał, będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.” – Ludzie są poddawani próbom. Ludzie są doświadczani cierpieniem i to miejsce jest szczególnym nagromadzeniem ludzkiego cierpienia. Nie w postaci abstrakcyjnej, nie w postaci ksiąg o cierpieniu czy o tym jak z cierpienia ludzi wydobywać. To jest miejsce, w którym cierpienie przybiera kształt konkretnego człowieka, konkretnego dziecka. I jest to dla nas wszystkich jakaś ogromna tajemnica.

Metropolita zaznaczył, że Chrystus stał się jednym z nas także w cierpieniu, bo On naprawdę cierpiał. I pokazał jak trzeba to cierpienie przyjąć – z całkowitym zaufaniem wobec Boga, nawet, jeśli jest to niezwykle trudne.

– Bo na krzyżu Golgoty (…) było poczucie osamotnienia, była ogromna boleść, ale było też oddanie wszystkiego swemu Ojcu. I była tam także, co trzeba bardzo mocno podkreślić, błogosławiona obecność tych, którzy Pana Jezusa kochali i pozostali Mu wierni aż do końca. Zwłaszcza Jego Przenajświętsza Matka, zwłaszcza Jego najbardziej spośród wszystkich ukochany uczeń Jan. Byli przy Nim i swoją obecnością pokazywali – nie jesteś sam, kochamy Ciebie. Arcybiskup powiedział także, że zdaje sobie sprawę, że łatwo jest powiedzieć, że mamy przyjmować cierpienie. Szczególnie jeśli chodzi o cierpienia dziecka, wobec którego jesteśmy kompletnie bezradni.

– To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą. Bo jeśli On przeszedł przez bramę cierpienia do pełni życia, to i my ufamy, zmierzając także do Dzieciątka narodzonego w Betlejem, że nas rozumie, że nas swoją miłością ubogaci, że swoim ubóstwem podniesie i że przy wszystkich nierozumieniach tego czym jest cierpienie, a zwłaszcza czym jest cierpienie dziecka, będziemy, będąc blisko Niego, mogli z całą głębią wiary powtarzać słowa wyśpiewywane w Betlejem przez aniołów: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom Bożego upodobania, pokój ludziom dobrej woli”.

Po Mszy św. arcybiskup niosąc słowa otuchy odwiedził małych pacjentów w szpitalnych oddziałach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem