Reklama

350 toreb charytatywnych zostało przekazanych na Ukrainę

2019-01-17 12:31

Kamil Krasowski

caritaszg.pl
Siostra Anastazja i Siostra Teresa przyjechały, aby zabrać torby przekazane przez liczne instytucje, organizacje, urzędy i firmy.

Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej przekazała torby charytatywne na Ukrainę. Akcja w naszej diecezji została zorganizowana po raz czwarty, natomiast torby trzeci rok z rzędu zostały przekazane do dyspozycji naszych sąsiadów i tamtejszej Caritas Spes.

– Potrzeby na Ukrainie są bardzo duże. Mamy bieżący kontakt z br. Sebastianem z Caritas Spes. Wiemy, że jeżdżą z termosami i wożą zupę dla bezdomnych, jak im pomagają, jakie są dochody i potrzeby na Ukrainie. Nasze torby trafiają przede wszystkim w rejon Donbasu, gdzie tak naprawdę trwa jeszcze wojna – mówi Anna Maria Fedurek, rzecznik prasowy diecezjalnej Caritas. 

Caritas wydrukowała i rozdysponowała w tym roku 700 toreb. 250 sztuk zostało przekazane do Parafialnych Zespołów Caritas i parafii, które wykorzystały je na pomoc dla swoich podopiecznych. Natomiast ok. 350 pełnych toreb jeszcze przed świętami pojechało na Ukrainę. W torbach znalazła się przede wszystkim sucha żywność, środki czystości, odzież i artykuły dla dzieci. Do akcji w ramach torby charytatywnej włączyło się ok. 60 instytucji, ale też firmy, przedsiębiorstwa, placówki oświaty, redakcje medialne, jak i osoby prywatne. – Myślę, że akcja będzie kontynuowana, bo jest bardzo pozytywny oddźwięk. Ludzie widzą taką potrzebę wsparcia. Swego czasu my jako Polska dostawaliśmy takie wsparcie też od innych krajów, więc teraz warto, żeby to poszło w drugą stronę – dodaje Anna Maria Fedurek.

Tagi:
Caritas Torba Charytatywna

Reklama

Nasza redakcyjna torba

2018-12-13 21:39

Ks. Adrian Put

Zwyczajem lat poprzednich Caritas Diecezji Zielonogórsko–Gorzowskiej zaprosiła urzędy, instytucje, jednostki, placówki, ale też przedsiębiorstwa i firmy do włączenia do akcji pod nazwą „Torba Charytatywna”.

Katarzyna Gazińska
My w naszej redakcji z „Torbą charytatywną” dla Ukrainy

Caritas rozprowadza i odbiera z powrotem papierowe torby wypełnione produktami żywnościowymi oraz chemią przez ludzi dobrej woli. Wolą organizatorów zostaną one przekazane biednym i ubogim będącym podopiecznymi Caritas Spes na Ukrainie. W roku 2017 udało się w naszej diecezji zebrać ponad 600 toreb, które zostały przekazane na Ukrainę.

Na zaproszenie naszej Caritas odpowiedziała również nasza redakcja. Redaktor Kasia Krawcewicz, red. Kamil Krasowski oraz ja wspólnie złożyliśmy się na produkty do torby. Później sam Kamil udał się na zakupy i udało się nam przygotować choć taki mały dar dla Ukrainy. Dziękujemy Caritas za możliwość włączenia się w to dzieło!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmartwychwstanie Jezusa – podstawa wiary

2019-04-16 18:54

Ks. Łukasz Janowski
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 8-9

Zmartwychwstanie Chrystusa – dla jednych to podstawowa prawda wiary, a dla innych zbyt abstrakcyjna, bo oderwana od ziemi. Czym jest Zmartwychwstanie i jaki ma sens?

Ks. Janusz Sądel

Pracująca w warszawskiej korporacji pani Kinga wyznała szczerze: – Lubię Wielkanoc, bo kojarzy mi się z wiosną, zapachem święconki i podwórkowym śmigusem-dyngusem z dzieciństwa... Możemy mieć różne świąteczne skojarzenia i wspomnienia. Chyba wszyscy lubimy świętować, bo święta dobrze się kojarzą... Czy jednak nie przysłoniliśmy świąt otoczką własnych przeżyć? Gdy w rozmowie z panią Kingą zapytałem, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Wielkanocy, po chwili zastanowienia wyznała: – O zmartwychwstanie Jezusa! I właśnie o to chodzi. Umieć oddzielić formę od treści, okoliczności od istoty.

Triumf wiary czy wyobraźni

Wielkanocy nie możemy ograniczyć do samych przeżyć czy miłych skojarzeń. Mamy świętować Zmartwychwstanie, czyli prawdę, która głosi, że trzeciego dnia po swojej śmierci Chrystus powstał z grobu żywy i chwalebny, i wiele razy, zanim wstąpił do nieba, ukazywał się swoim uczniom i przebywał z nimi. To wydarzenie potwierdza wiarygodność chrześcijaństwa. Nie na darmo św. Paweł Apostoł napisał: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, to próżne jest nasze głoszenie i próżna jest wasza wiara” (por. 1 Kor 15, 14). Postawił sprawę jasno: nie ma wiary w Chrystusa bez wiary w Jego zmartwychwstanie.

Ta podstawowa prawda wydaje się jednak wciąż trudna dla wielu chrześcijan, być może dlatego, że jest dla nich – chodzących twardo po ziemi – zbyt abstrakcyjna, oderwana od ziemi. Mówić o kimś, że żyje, to przecież nie abstrakcja. Powiedzieć, że jest obecny w naszych wolnych czynach, w decyzjach i że je przemienia, to również dalekie jest od abstrakcji. Za każdym razem, kiedy przez moje decyzje opowiadam się za prawdą, sprawiedliwością, pokojem, krótko mówiąc – za tym wszystkim, co nazywamy wartościami, Chrystus Zmartwychwstały nadaje mojej decyzji wymiar w ścisłym znaczeniu Boski. Dlatego warto pamiętać, że w życie Boże nie wstępujemy po śmierci. Życie wieczne to nie tylko przyszłe życie, to dzieje się już teraz. Idziemy do nieba poprzez każdą z naszych decyzji. Wielkanoc może być dla nas przełomem, abyśmy znowu bez trwogi i radośniej żyli dla życia wiecznego już teraz.

Są jednak ludzie, którzy mniej lub bardziej otwarcie odrzucają Zmartwychwstanie, snując przeróżne teorie oszustwa: pozornej śmierci czy też kłamstwa założycielskiego. Wspólnym mianownikiem tych „odkryć” jest niewiara. Ich autorzy przekreślają rzeczywistość nadprzyrodzoną i możliwość ingerencji Boga w dzieje człowieka. Hipotezy te nie są niczym nowym. Mają one już swój ślad w Ewangeliach, co jest dowodem odwiecznych zmagań między wiarą i niewiarą. Jednak nawet wśród wyznawców Chrystusa pojawiają się wątpliwości związane z przyjęciem tej prawdy. Wynikają one być może z braku pogłębionej wiedzy katechizmowej lub obojętności na nią. Rodzą się w ten sposób przedziwne wyobrażenia, jak chociażby to, że Chrystus przeszedł reinkarnację, pojawił się jako ktoś całkiem nowy. Ta fundamentalna prawda wymaga od nas głębszej wiedzy, wynikającej z dojrzałości wiary. W tym przypadku nie może obowiązywać zasada: ile ludzi, tyle opinii.

Czym jest Zmartwychwstanie

Według nauki Kościoła, nie zaś opinii niektórych wierzących, Zmartwychwstanie jest przejściem Chrystusa, wraz z duszą i ciałem, od śmierci do innego życia poza czasem i przestrzenią. Cielesność Jezusa Zmartwychwstałego to cielesność uwielbiona. Jego ciało jest to samo, ale nie takie samo. Jest tym samym ciałem, które zawisło na krzyżu, ze śladami gwoździ i włóczni, ale nie takim samym, gdyż przekracza prawa natury. Potwierdzają to świadectwa Ewangelistów, którzy piszą np., że Jezus po Zmartwychwstaniu wszedł do pomieszczenia mimo zamkniętych drzwi.

Zmartwychwstanie Chrystusa nie jest powrotem do życia ziemskiego jak wskrzeszenie Łazarza, które choć jest wydarzeniem cudownym, stanowi powrót do normalnego życia na ziemi. Wskrzeszony Łazarz przeżył znów jakiś czas, ale ponownie umarł. Chrystus „nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Mk 12, 27).

Zmartwychwstanie jest wydarzeniem rzeczywistym i tajemniczym zarazem. Jego rzeczywistość potwierdzają pusty grób i świadectwa uczniów. Pomimo braku bezpośrednich świadków faktu zmartwychwstania istniało głębokie i niezłomne przekonanie pierwszej gminy chrześcijańskiej o tym, że grób, w którym złożono ciało Jezusa, okazał się pusty. Dla współczesnego człowieka – człowieka obrazu, przekazów telewizyjnych i internetowych – te argumenty wydają się niewystarczające. Dlaczego strażnicy czuwający przy grobie przegapili tak nadzwyczajny fakt i nie zdali z niego szczegółowej relacji? Wszystko dlatego, że samo wydarzenie, a tym bardziej jego istota, były nieuchwytne dla ludzkich zmysłów. W tajemniczy dla nas sposób Chrystus powstał z martwych, opuścił grób, w którym złożono Jego ciało. Fakt ten był zadziwiający dla ludzi, którzy się znaleźli wobec czegoś, co ich przerastało.

Katechizmowe pytanie: Czym jest Zmartwychwstanie? – prowadzi nas do kolejnego, bardziej osobistego: Jaki sens nadaje mojemu życiu zmartwychwstanie Jezusa? Chodzi nie tylko o sam fakt, ale także o jego znaczenie. Sensem Zmartwychwstania jest miłość silniejsza niż śmierć. Dążeniem każdego z nas jest życie: pragniemy żyć! Zmartwychwstanie jest propozycją osiągnięcia wiecznego życia z Bogiem. Ale do tego potrzebna jest żywa wiara, a nie skojarzenia. A więc, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Wielkanocy? O zmartwychwstanie Chrystusa, który żyje i jest z nami!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gdzie jest Jezus?

2019-04-22 15:48

Agnieszka Bugała

Na ten dzień czekaliśmy! Od chwili rozstania w Edenie, gdy odrzuciliśmy Boga, nie było sposobu, aby wrócić i znów zamieszkać razem z Nim. Bóg jednak znalazł sposób! Do Edenu wraca się przez mękę Jezusa, śmierć na krzyżu i pustkę Wielkiej Soboty. „Zbudź się, o śpiący, a zajaśnieje ci Chrystus!” (por. Ef 5, 14).

Agnieszka Bugała
Figura św. Marii Magdaleny w jednym z kościołów w Barcelonie

Po śmierci Jezusa Maria Magdalena prawie nie spała. Ten, który zmienił jej życie, umarł, a ona nie zdołała Go obronić, choć spróbowała wszystkiego, naprawdę wszystkiego. Zaciskając w dłoniach zbroczone krwią kamienie na wzgórzu Golgoty, przypominała sobie bez końca, że „kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień” (por. J 8, 7) i przekładała je z ręki prawej do lewej i z lewej do prawej, i znów. Sen nie chciał przyjść. Czas po złożeniu ciała Chrystusa do grobu musiał być dla niej torturą. Tajemnicza zapowiedź dnia trzeciego i całkowita niemożność zrozumienia tej zapowiedzi... Czy była kiedyś większa próba dla ludzkiej wiary niż te godziny po Jego śmierci? Nie mogła znaleźć sobie miejsca. Noc nie chciała się skończyć, wszędzie panowała ciemność. Wyszła z domu i, owinięta chustą, wraz z dwiema innymi kobietami rozpoczęła wędrówkę do grobu w ogrodzie Józefa z Arymatei. Było wilgotno i mglisto. Sunąc do przodu, wygładzała kolejne myśli, które jak fale jeziora po piasku delikatnie przesuwały się w głowie: jedna po drugiej, jedna po drugiej.

Odkąd Go spotkałam, nigdy mnie nie oszukał.

Odkąd Go poznałam, nigdy mnie nie zawiódł.

Uratował mnie od śmierci duszy.

Uratował mnie od demonów.

Kochałam Go.

Musiał mówić prawdę.

Kamień był odsunięty. Ciemność, która wypełniła wejście do grobu, zatrzymała ją. Drżała i nie umiała zrobić kroku. I nagle głos: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. A potem: „Mario” w ciszy poranka dnia trzeciego, wbrew temu, że grób jest przecież końcem życia, kresem i pustynią! „Mario” – wypowiedziane tu, w ziemskim ogrodzie, ale tak naprawdę wypowiedziane przecież z Drugiego Brzegu. „Rabbuni” – wyszeptane jej głosem, ale jakby spoza niej, resztką sił i nadziei. To On! Ten sam, a już inny! Fizycznie obecny i żywy, choć przecież to Jego zimne, sztywne ciało ocierała z krwi pod krzyżem.

„Zbudź się, który śpisz!” – czytamy w starożytnej homilii. Paschalny przełom ujawnił się zatem od serca, a nie od oficjalnych wystąpień. Maria Magdalena poddała się miłości, która nie oblicza, która działa wbrew logice. Została w ogrodzie nawet wtedy, gdy inne niewiasty odeszły. Logika nie każe trwać nikomu przy pustym grobie, a ona trwała... W zawołaniu jej po imieniu Chrystus odmienił życie Marii Magdaleny po raz kolejny. Ona niczego nie musiała rozumieć. Po prostu wiedziała, bo odczytała Serce Pana. I nic już nie było ważne, nawet aniołowie we wnętrzu grobu. Całe jej wnętrze jeszcze przed chwilą rozdzierało jedno pytanie: GDZIE JEST JEZUS?

To najważniejsze pytanie każdego życia, to sedno ludzkiego bólu. W wielkanocny poranek odpowiedź jaśnieje światłem Zmartwychwstania i pociechą: szukanie Boga już jest wyznaniem miłości. Ci, którzy naprawdę Go szukają – znajdują. Nie gorszmy się tymi, którzy szukają. Po nabrzmiałym od bólu Triduum cały stworzony świat drży od dźwięków „Alleluja”, a ziemię ogarnia niewypowiedziana radość ze zwycięstwa Chrystusa. Zwycięstwa ostatecznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem