Reklama

Franciszek: wspólna modlitwa, świadectwo i służba prowadzą do jedności

2019-01-19 19:36

tłum. st (KAI) / Watykan

Vatican Media

Na znaczenie wspólnej modlitwy, świadectwa i służby w dążeniu do jedności chrześcijan wskazał papież przyjmując przedstawicieli Kościoła ewangelicko-luterańskiego z Finlandii. Przybyli oni do Rzymu z coroczną pielgrzymką ekumeniczną na święto patrona tego kraju, św. Henryka.

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry,

Witam was z radością. Od kilku dziesiątek lat wasza ekumeniczna pielgrzymka do Rzymu z okazji święta św. Henryka pozwala na nasze braterskie spotkanie i przyczynia się do krzewienia jedności chrześcijan.

Reklama

Wspólne zaangażowanie w ekumenizm jest zasadniczym wymogiem wiary, którą wyznajemy, wymogiem, który wynika wręcz z naszej tożsamości jako uczniów Jezusa. A jako uczniowie, gdy podążamy za tym samym Panem, coraz bardziej rozumiemy, że ekumenizm jest procesem, który jak wielokrotnie powtarzali różni papieże od Soboru Watykańskiego II, jest nieodwracalny. To nie jest droga opcjonalna. Jedność pośród nas wzrasta na tej drodze: dlatego wasza coroczna pielgrzymka do Rzymu jest szczególnie wymownym znakiem, za który wam dziękuję. Zachęca nas ona, byśmy szli razem drogą jedności, która w łasce Ducha Świętego prowadzi nas razem z Chrystusem, naszym Panem, jako umiłowanymi dziećmi Ojca, a zatem jako braci i siostry między sobą. Jestem wdzięczny biskupowi luterańskiemu Kuopio, jak również za uprzejme słowa i za cenne modlitwy, a także za zwrócenie naszej uwagi na fakt, że mamy przede wszystkim do wypełnienie posługę miłości i świadectwo wspólnej wiary. Mają one swą podstawę w chrzcie, w naszym byciu chrześcijanami: to jest centrum! Rzeczywiście, jak nam przypomniano, różne klasyfikacje socjologiczne, które są często powierzchownie przypisywane chrześcijanom, są aspektami drugorzędnymi i bezużytecznymi. Kiedy razem się modlimy, gdy razem głosimy Ewangelię oraz służymy ubogim i potrzebującym, sami jesteśmy w drodze, a droga ta zmierza ku widzialnej jedności.

Także kwestie teologiczne i eklezjologiczne, które wciąż nas oddalają mogą zostać rozwiązane tylko podczas tej wspólnej podróży - nigdy nie zostaną rozwiązane, jeśli pozostaniemy w bezruchu – nie naciskając i nie przewidując, jak i kiedy to się stanie. Ale możemy być pewni, że jeśli będziemy posłuszni, Duch Święty poprowadzi nas w sposób, którego nie możemy sobie nawet wyobrazić. W międzyczasie jesteśmy wezwani, aby uczynić wszystko, co w naszej mocy, aby sprzyjać spotkaniom i rozwiązać w miłości nieporozumienia, wrogość i uprzedzenia, które obciążały nasze stosunki przez stulecia. Drodze ku uzgodnieniom teologicznym wniosła swój wkład niedawna Deklaracja Fińskiej Luterańsko-Katolickiej Komisji ds. Dialogu ma temat Kościoła, Eucharystii i posługi zatytułowany „Komunia w rozwoju”. Dialog ten należy kontynuować, rozwijając to, co zostało rozpoczęte.

W drodze nie jesteśmy sami. Mamy wspólnych świadków, którzy podobnie jak św. Henryk poprzedzają nas w drodze. Tak więc to prawda - dziękuję za przypomnienie nam o tym - że Tradycja nie jest dylematem, lecz darem. Tradycja odnosi do łacińskiego słowa tradere, co oznacza przekazanie. Tradycja nie jest czymś, co wolno sobie przywłaszczyć, by się od siebie różnić, ale przekazem który został nam powierzony, aby się wzajemnie ubogacić. Jesteśmy zawsze wezwani, by powrócić do pierwotnego przekazu, z którego wypływa rzeka Tradycji: to otwarty bok Chrystusa na krzyżu. Tam dał nam samego siebie, przekazując nam także swojego Ducha (por. J 19, 30.34). Stąd pochodzi nasze życie jako wierzących, taj jest nasze odwieczne odrodzenie. Tam znajdujemy siłę, by nosić ciężary i krzyże jedni drugich. Poprzedzeni i wspierani przez tych, którzy oddali swoje życie ze względu na umiłowanie Pana oraz braci, jesteśmy wezwani, by niestrudzenie iść drogą.

Każdego roku chrześcijanie na świecie wyznaczaj sobie szczególne spotkanie, by prosić Pana o większą jedność. Jest to Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, który w tym roku koncentruje się na biblijnym wersecie „Dążcie do sprawiedliwości” (por. Pwt 16, 20). Jest on sformułowany w liczbie mnogiej i przypomina nam, że sprawiedliwości nie można uczynić samemu: sprawiedliwości dla wszystkich wyprasza się i poszukuje razem. W świecie rozdartym przez wojnę, nienawiść, nacjonalizmy i podziały, wspólnej modlitwy i zaangażowania na rzecz większej sprawiedliwości nie można odkładać na później. Są to zaniedbania, na które nie możemy sobie pozwolić. Ufam, że nasze wspólne świadectwo modlitwy i wiary przyniesie owoce i że wasza wizyta umocni już solidną współpracę luteranów, prawosławnych i katolików w Finlandii. Za to i za każdego z was wzywam obfitej łaski Bożej, prosząc was, abyście nadal modlili się za mnie. Dziękuję.

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archiwiści podziękowali paulinom za wkład w ocalenie narodowego dziedzictwa

2019-02-20 21:01

mir/Radio Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

- To wielkie zadanie chronić przeszłość, niektórzy czynili to z narażeniem życia - mówił dziś na Jasnej Górze o. prof. Janusz Zbudniewek, historyk Kościoła. Przedstawiciele Archiwum Akt Nowych podziękowali Zakonowi Paulinów za pomoc w ocaleniu dużej części zbiorów w czasie II wojny światowej. W tym roku przypada 100-lecie podpisania przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego Dekretu o organizacji archiwów państwowych i opiece nad archiwaliami.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Mszy św. odprawionej w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył bp Henryk Tomasik. Ordynariusz diecezji radomskiej podziękował troszczącym się o naszą kulturę i dokumentację dotyczącą „wielkich polskich spraw”. W modlitwie uczestniczyła ponad 20-osobowa delegacja archiwistów, w tym trzech dyrektorów archiwów państwowych.

Tadeusz Krawczak dyrektor Archiwum Akt Nowych zwrócił uwagę na wielką rolę jasnogórskich paulinów, którzy w czasie wojny przechowali część narodowego zasobu archiwalnego. Sporej części nie dało się uratować od wojennej pożogi. Jak podaje Krawczak, 37 kilometrów dokumentów z Archiwum Akt Nowych Niemcy spalili już po Powstaniu Warszawskim, 3 listopada 1944 r. Zbiory innych archiwów warszawskich zostały zniszczone przez hitlerowców w czasie Powstania Warszawskiego.

W listopadzie 1944 r. zwieziono na Jasną Górę najcenniejsze materiały przeznaczone do wywozu do Niemiec. Jak wyjaśnia o. prof. Janusz Zbudniewek, historyk Kościoła i Zakonu Paulinów, Jasna Góra na trasie między Warszawą a Katowicami była punktem zbornym wypatrzonym przez historyka, zasłużonego archiwistę, profesora Uniwersytetu Poznańskiego, Kazimierza Kaczmarczyka, który od grudnia 1939 do lipca 1940 roku porządkował jasnogórskie archiwum.

Dokumenty – jak podaje prof. Zbudniewek - w ponad 480 wielkich kartonach i ok. 800 workach materiałów w teczkach zwieziono na Jasna Górę. To były najcenniejsze materiały, sięgające dwunastego stulecia po rok 1944, które udało się przewieźć pracownikom polskim, za zgodą życzliwych Niemców. Kazimierz Kaczmarczyk uczestniczył w gromadzeniu i zabezpieczaniu archiwaliów wywiezionych z Warszawy nad którymi sprawował nadzór do marca 1945 roku.

Dyrektor Archiwum Akt Nowych Tadeusz Krawczak złożył na Jasnej Górze ryngraf jako wotum dziękczynne.

Z kolei o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry przekazał w darze kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, aby mogła zawisnąć w Archiwum Akt Nowych na pamiątkę dzisiejszej modlitwy. Paulin wyraził radość, że Jasna Góra, wpisując się w duchowe życie Polaków, w duchowe życie ludzi Kościoła, ludzi wierzących, mogła też stać się ważnym miejscem, które posłużyło przechowaniu pamięci narodu, w postaci archiwaliów. „Bardzo dziękuję za to, że razem z państwem możemy dziś, w ramach tej Mszy św., dziękować Bogu za to, że możemy też naszą pracą wpisywać się w wielkie dziedzictwo historii naszej Ojczyzny”- mówił przeor Jasnej Góry.

W 2019 r. trwają obchody stulecia istnienia sieci archiwów państwowych. 7 lutego 1919 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski podpisał "Dekret o organizacji archiwów państwowych i opiece nad archiwaliami”. Obecnie sieć archiwów państwowych tworzy 75 instytucji, w tym 30 regionalnych, do których należy 39 wydziałów zamiejscowych i 3 ekspozytury, a także 3 archiwa centralne z siedzibami w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem